zak-1 25.12.08, 09:25 I jak czujecie się w powiligijny ranek ??? ja mimo najszczerszych chęci nieprzejedzenia się ...jednak to popełnilem i od rana znowu zaczynam A miało być z umiarem ..... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tropem_misia1 wlewam w gardełko 25.12.08, 11:02 kawkę tylko.Obiad mnie suty czeka rodzinny.U mnie w domku rodzinnym"czym chata bogata tym rada". Ledwo żyję po wczorajszej wieczerzy.Nie przepuściłam żadnej potrawie. Odpowiedz Link
inka-1 Re: Ranek.... 25.12.08, 12:23 niby juz przeswiateczniona..no nie powiem bylo tego troszke(moze wiecej niz troszke)..powinnam juz byc na diecie a jednak co chwile cos uskubne..oj juz mam dosc...LAKOMCZUCH JESTEM Odpowiedz Link
zak-1 Re: Ranek.... 25.12.08, 13:07 Inka ty na diecie ???? przecież to najlepsza okazja do .... tyle jedzenia Odpowiedz Link
darima_ka Wieczorem..... 25.12.08, 19:47 Powiem ,że już nie mogę jestem tak rozleniwiona i przejedzona ,że nie wiem jak przeżyję jeszcze jutrzejszy dzień , obżarstwo to grzech ,ale jak się temu oprzeć wszystkiemu? Odpowiedz Link
marii51 Re: Wieczorem..... 27.12.08, 08:14 po południu gromadki gości następnych oczekujętroszke czasu ich nie widziałam -owszem skyp-ale wtulić i byc razem ze dwa dni kolejne to jest to- jedzonka jest zapas- humorki przy grających gitarach -spiewanie chórkiem kolęd to jest to-- a moje samopoczucie- hmmmm dalekie do normalnośći pobyty wsrod kitelków Odpowiedz Link
tropem_misia1 świeta sie kończą(: 26.12.08, 12:04 czy zadowolenie czy smutek? Mam mieszane uczucia) Odpowiedz Link