takdalejbycniemoze
03.08.08, 23:49
wiem to powszechnie znany oklepany temat
wielu po chwilowym uniesieniu niesprawiedliwymi postanowieniami, wyrokami pozbawieni profesjonalnego wsparcia ze strony adwokatów odpusciło w starciu z obowizujacym stereotypem w zyciu i w sądzie
czego potrzeba aby zmienic nasza sytuacje?
czy mamy szanse aby nasze racje zostaly wysluchane a prawa wziete pod uwagę?
dlaczego brakuje nam sily aby wykorzystac ze sie coraz wiecej mowi o tych sprawach aby je zmienic?
czy wsrod nas nie ma dzienikarzy prawnikow radnych poslow ktorzy potraflil by skutecznie "ugryzc temat"
sam tocze walke z sadem ktora moge porownac tylko do jakiejs absurdalnej sytuacj z czasow prl
co mam zrobic z sadem ktory od 3 lat jest gluchy na moje wnioski
a we wszystkich postanowieniach lamie moje prawa