Dodaj do ulubionych

Troja - trochę gniot...

15.05.04, 01:29
nie polecam.
1. Mało w niej motocykli.
2. Muzyka do bani - przeszkadza.
3. B.kiepski montaż, co szczególnie razi podczas walki Achillesa z Hektorem
(by nadać walce dynamiki scena kręcona była b.krotkimi ujęciami, a następnie
wszystko posklejano - kiepsko, wszystko skacze...bleee)
4. Nawet krew jest kiepskiej jakości (pewnie musiano na niej oszczędzać, gdyz
aktorzy nadwyrężyli bidżet filmu)
______________
Na plus:
chyba nic...(ewentualnie wytłumaczenie kilku rzeczy, ale jedynie Amerykanom
film to taka trochę Illiada w czopku /pigulka byłaby na wyrost/)
Obserwuj wątek
    • xtz Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 01:44
      No właśnie przez takie tematy to forum "nie umiera" cytując kolegę:):):)
      Włąsnie u Hiszpana do takich wywodów służy "Lista obecności".
      Pozdrawiam
      XTZ
      p.s wszystkich innych przepraszam za troszke prywaty z Kollectorem...OVER.
    • michal_gs500 Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 03:03
      Kollector co to jest seriw filmowy czy forum motocyklowe po to takie tematy
      tutaj wrzucasz?? Lepiej wypowiedz sie jak masz cos interesujacego a nie pisac
      dla idei tylko nie traktuj tego jako zarzut ale przeciez co nas obchodzi jakas
      tam troja??

      Pozdrawiam
    • kollector Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 07:24
      Przecież to troche prowokacja!
      ________
      Dlaczego wszyscy są tacy nerwowi?
    • michal_gs500 Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 14:12
      No cos ty nerwowi??:P moze troche bo w tej zasranej lodzi ciagle pada deszcz
      pogoda jest do niczego nawet nie mozna sobei spokojnie pojezdzic a w kinach
      nawet nie ma co do ogladania chyba ze ten super film o motocyklach :)) z
      niesamowitymi wyczynami no poporstu beznadzeja

      Pozdrawiam
    • wojtekk1000 Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 15:20
      no to fantastycznie kollector!! [PO CO TO ??]

      Wojtek ZXr 750 (high speed)
    • kollector Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 22:06
      Juz na wstępie bardzo wszystkich przepraszam za ten wątek.
      Nie ma on nic współnego z myślą przewodnią tego forum (choć troche nawiązałem:
      "1. Mało w niej motocykli.") i jak wcześniej napisalem był/jest on prowokacją,

      którą teraz postaram sie wyjaśnic.
      Otóż od jakiegoś czasu czytam rózne wiadomości o różych uszlachetniaczach

      dodawanych do oleju, benzyny, płynu do spryskiwaczy, etc, etc, etc...
      Oprócz, ze jestem zalewany takimi widomościami w sieci, to również ciągle
      atakuja

      mnie one z TV lub radia.
      Niby nic, wszak odpady radioaktywne, nieulegajacy biodegradacji pastyk, róznej

      maści reklamy (i inne) to oznaka cywilizacji, a juz zupełnie, XXI wieku...
      No, ale człowiek z natury sapiens ciągle sapiens i sapiens (myśli i myśli...),
      a to

      o oddychaniu (wdech - wydech...), a to o sposobie poruszania się (prawa-lewa),a
      to

      o kobietach (Ania, czy Kasia?), jak również o 1000 inych rzeczy (Czy mozna
      zamiatać

      schody pod górę?, czy grozi mi grzybica śluzówki odbytnicy?, jak sie ustrzec

      prostaty (niedawno pisałem że mój tyłek to twierdza, której nikt nie

      zdobędzie)?,dlaczego nie mogę sie kochać 6 razy pod rząd (tzn. ja mogę, ale
      moja

      dziewczyna nie wytrzymuje)?, no i inne, nie będe się rozpisywał.
      No i podczas tego myślenia czasem człowieka najdzie wątpliwość - skoro tak

      reklamuja uszlachetniacze do olejów, to może są one (uszlachetniacze) coś
      warte...?
      A, że nie mam z nimi doświadczenia (tzn. mam odrobinę z Militeciem, ale to

      zaprzeszłe czasy /lata 1996-1997/ oraz samochód audi 80 /z 1988r/ - a!
      pozytywne

      doświadczenia!), to postanowiłem się zapytac na forum o Wasze opinie na ten
      temat.
      Jak pomyślałem tak zrobiłem i o godzinie 00:07 pojawił się mój wątek
      pt. "MILITEC i

      inne uszlachetniacze - używacie?".
      Nie pozostał mo nic więcej jak tylko czekać na czyjąkolwiek reakcję...
      ...czekam, czekam, czekam, czekam i...
      - NIC!
      Tak do godziny 01:25.
      Nie należę do osób opanowanych w sposób szczególny (przepraszam Ghandi), więc
      nie

      wytrzymałem!
      Skoro nikogo nie interesuje problematyka olejów, to może to forum zyje innymi

      tematami?!
      - pytanie tylko jakimi?!!!
      Zbyt długo nie musiałem się nad tym zastanawiać, gdyż boły mnie 4 litery od

      przesiadywania w kinie na supernudnym gniocie...!
      -Może więc problematyka filmowa jest bliższa Szanowym Forumowiczom?! -
      Pomyślałem.
      I zaraz założyłem post o nazwie: "Troja - trochę gniot...".
      Godzina była 01:29, więc sami przyzancie, że dałem wielu osobom sznasę.
      - Co się okazało! Troja zainteresowała więcej osób niż olej!
      BA! Olej czekał na swoją szansę aż 15 (słownie: PIĘTNAŚCIE) godzin i 15 minut,

      podczas gdy Helena zainetresowal już po godzinei i 34 minutach.
      W zasadzie można to jakoś wytlumaczyć (TYLKO JAK?! i PO CO?!).
      Tak więc jeszcze raz przepraszam i obiecuję nie zaczynać postów OT zbyt często.
      Jednoczesnie proszę o wyrozumiałość, gdy cos takiego zdarzy się ponownie.
      ____________________________
      Bardzo szanuję Wasze zdanie, cenię sobie Wasze opinie. DLatego zaglądam na to
      forum

      często i czytam każdy wątek, gdyż dzięki temu zyskuję do świadczenie (co prawda

      teoria, ale mam nadzieję, że poparta Waszą praktyką).
      Cieszy mnie gdy tu zaglądam i widzę nowe posty oraz odpowiedzi na stare.
      To dzięki nam to forum żyje i rozwija się. Przychodzą nowi FOrumowicze i
      również

      oni wnoszą coś ciekawego. Czasami zdarzają się naiwne pytania, ale przecież
      życie

      jest za krótkie by uczyć się tylko na walsnych błędach! (dlatego z cudzych

      doswiadczeń trzeba korzystać). Troszkę wyrozumiałości i dobrej woli pozwoli
      wielu z

      nas dłużej i bardziej ciszyć sie z motocykli.
      _____________________________
      Strasznie nudzę, ale przemyślcie to.
      _____________________________
      Może zamówmy jakąś mszę o fajna pogodę...
      • xtz Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 22:41
        Od uszlachetniacza przez sex do Troi...No, no Kollector:):):):)
        A mi sie nawineło przez ostatnie 2 dni jakieś 500 km i mam już dośc tego
        p@#@#$$nego deszczu. Podrózowanie o 3.00 lasami w taką pogodę jak dziś jest do
        bani.
        Pozdrawiam
        XTZ
        • kollector Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 22:54
          Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tych 500 km! (szkoda tylko,że aura nie
          sprzyja)
          Ja od 3 dni w zasadzie nie jeżdżę motorem >:-(
          Zimno, deszczowo i do du***.
          w środe się przeleciałem parę kilometrów (bo motor nie uzywany to sie kurczy)
          i zmarzłem na kość! Złapałem też zapalenie jakiegoś mięśnia w okolicach lędźwi
          i nie moglem schylić głowy (co ma dobre strony, bo sylwetka była prosta), więc
          trochę sobie odpuszczam i poczekam na lepsza pogodę.
          Ale szczerze mówiąc to mało jajka nie zniosę! Mam Bejbe 8-D od miesiąca i nie
          mogę się nią nacieszyć,a tu zbliża się sesja, potem wyjazd i....
          Ech! nawet nie chce mi się myśleć o tym, ze będe musiał rozstać sie z maszyną
          (jakoś nie czuję bólu serca gdy myślę o mojej dziewczynie i o rozstaniu..hmm
          zastanawiające...)
          ___________________
          Szczerze mówiąc to podziwiam Twoją podróż o 3 rano...! Dzisiejsza noc była
          cholernie zimna!! (Ty jak Ty, możesz wyzdrowieć, ale jak to zniósł Twoj
          sprzęt?!)
          8-)
          - POZDRAWIAM!
      • hun_xtz660 Re: Troja - trochę gniot... 17.05.04, 14:43
        "kollector napisał:
        No i podczas tego myślenia czasem człowieka najdzie wątpliwość - skoro tak
        reklamuja uszlachetniacze do olejów, to może są one (uszlachetniacze) coś
        warte...?
        A, że nie mam z nimi doświadczenia (tzn. mam odrobinę z Militeciem, ale to
        zaprzeszłe czasy /lata 1996-1997/ oraz samochód audi 80 /z 1988r/ - a!pozytywne
        doświadczenia!), to postanowiłem się zapytac na forum o Wasze opinie na ten
        temat.Jak pomyślałem tak zrobiłem i o godzinie 00:07 pojawił się mój wątek
        pt. "MILITEC i inne uszlachetniacze - używacie?".
        Nie pozostał mo nic więcej jak tylko czekać na czyjąkolwiek reakcję...
        ...czekam, czekam, czekam, czekam i...
        - NIC!
        Tak do godziny 01:25. Nie należę do osób opanowanych w sposób szczególny
        (przepraszam Ghandi), więc nie wytrzymałem!"

        Jak nie używam nic oprócz benzyny i oleju to się nie wypowiadam. Tak samo jak
        na temat opon, chociaż ich też używam. Jeżdżę na Bridgestonach więc nie mam
        porównań i kolega Pirus55 wytrzymał i żadnych dziwnych wątków nie rozpoczynał.
        Może rozpoczniemy o Shreku 2, podobno rewelka, ale ma jedną wadę - nie ma tam
        motocykli. A poza tym niektórzy w okolicach godziny 0 nie siedzą przed
        monitorem, a robią przyjemniejsze rzeczy. Czasami lepiej raz a dobrze niż 6
        razy po trochu. Narazka.
    • michal_gs500 Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 22:51
      no pojawil sie watek deszczu pie***y pada i pada a jak juz wrzucilem watek
      tuningu autek to wyjechalem wkoncu nawet w tym deszczu zeby pojezdzic padlo jak
      cholera i na swiatlach pan w maluchu zaczal gazowac no super nic tylko mu
      je***ć :)))
      • xtz Re: Troja - trochę gniot... 15.05.04, 23:20
        Wczoraj było cięzko bo rano wywaliłem podpinki z kurtki i ze spodni, a w nocy
        myślałem, że nie wyrobię...Poza tym w watku o stroboskopach pochwaliłem gmole i
        DODATKOWE OSWIETLENIE(HALOGENY nie strobo) w Africe. I nadal uważm że jest
        EXTRA. Ciemny las + "ta" pogoda daję równo, a długie to gówno:):):)
        POzdrawiam
        XTZ
        P.s Za godzinę wyłaże z pracy i znowu 45km do smignięcia:):):)
        • tkrokodyl Re: Troja - trochę gniot... 17.05.04, 22:58
          szanowny panie studencie to może byś się tak zaczoł przygotowywać do tej sesji
          czy coś...
          a (teraz coś osobistego do pana Kollektora) w swoim krótkim życiu nie poszukuję
          wrogów, oni zawsze się znajdą, tylko rozglądam się raczej za "przyjaznymi
          duszyczkami" czego i Tobie radzę spróbować, ...
          też mi się sesja zbliża, pozdrawiam
          jak się zaczniesz uczyć to może przestaniesz świrować ;)
          • kollector Re: Troja - trochę gniot... 18.05.04, 00:57
            skąd pomysł, ze ja szukam wrogów?
            (sesję juz zacząłem)
            • sunshine600 Re: Troja - trochę gniot... 18.05.04, 02:24
              Błagam ludziska o wszystkim tylko nie o sesji!!!
              Człowiek siedzi, 2:30, ryje jak ryjówka po V-powerze, wchodzi na forum i czyta
              o sesji.

              To juz wole o Troji.

              Gniot-nie widziałem motocykli.

              PZDR
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka