Dodaj do ulubionych

Trwalosc singla...

17.06.04, 11:28
Jaka trwalosc moze miec srednio singiel 650ccm 50 KM przy lagodnym
obchodzeniu sie??
Obserwuj wątek
    • motodawca1 Re: Trwalosc singla... 17.06.04, 11:57
      ja tak całkiem kulą w płot:
      mam MZ 150, licznik stanął po 27 K km, po tym jak odbyłem na niej przyspieszony
      kurs latania. Nie moge powiedzieć, żeby ta etka była łagodnie traktowana /była
      piłowana, nieźle hamowała silnikiem, troche palenia gumy, jeśli przy etkach
      można mówic o paleniu gumy, jazdy po łąkach, polach błotach i takich tam..../, a
      aktualny stan jej licznika to pewnie ponad 50 K km /zapewne sporo ponad/ i
      jeszcze nieźle dawała sobie radę. Co prawda dałem ją do generalnego remontu,ale
      tylko dlatego, że miałem problemy z elektroniką i pomyślałem, że mozna ja zrobić
      całą.
      Porównania etki do tego o co Ty pytasz ma się jak *&T@*%%! do Miss World 2003,
      ale pisze tu dlatego, ze uważam iż 650 wytrzyma dużo więcej, a szczególnie jeśli
      będziesz o nią dbał
      _________________________
      Tylko nie myślcie, ze o etke nie dbam/łem - nadal tob.dobry motocykl/
      • darth123 Re: Trwalosc singla... 17.06.04, 12:25
        Hamowanie silnikiem wplywa na jego trwalosc??
        • motodawca1 Re: Trwalosc singla... 17.06.04, 12:34
          etka to 2-sów...
        • jacek_stanczyk Re: Trwalosc singla... 17.06.04, 12:37
          ... czyli wplywa i to negatywnie!
          • motodawca1 Re: Trwalosc singla... 17.06.04, 12:55
            ano - w 2-sówach smarowanie odbywa sie olejem dodanym do paliwa - hamowanie
            (zbyt długie i ostre) silnikiem moze skutecznie zatrzeć silnik (duze obroty
            silnika-male smarowanie).
            Ale moze poczekajmy az ktos kto zna sie na tych zagadnieniach opowie o hamowaniu
            silnikiem w 2t, ja nie znam sie za bardzo.
            • jacek_stanczyk Re: Trwalosc singla... 17.06.04, 13:32
              Jest dokladnie tak, jak napisales.
            • herflik-00 Re: Trwalosc singla... 17.06.04, 13:45
              czeeee
              To moze ja powiem kilka slow o tym hamowaniu w 2t ;)
              generalnie normalna jazda bez zadnych szalenstw i udziwnien nie szkodzi
              silnikowi , dopiero dlugi zjazd z zamnknieta przepustnica moze uszkodzic silnik
              czyli najczesciej zatarcie tloka , gdyz łozyska toczne są duzo bardziej
              wytrzymałem na takie eksperymenty niż slizgowe i im nie powinno sie nic stac .

              Ja stosuje przy dlugotrwalych zjazdach taka metode ze co kilkanascie -
              kilkadziesiat sekund otwieram gwaltownie przepustnice na chwile i wtedy motor
              dostaje porcje mieszanki , bez zadnych skutkow ubocznych typu nagle wyrwanie
              sprzeta do przodu gdyz dwusuwy raczej slabo zbieraja sie z wolnych obrotow
              no chyba ze zjazd jest wyjatkowo stromy i dlugi to wtedy pozostaje tylko
              pomagac silnikowi hamulcami

              zatem dlugi i stromy zjazd zaszkodzi , a normalna eksploatacja nie wplywa w
              jakis dramatyczny sposob na trwalosc (innna zecz gdy nasze moto wyposarzone
              jest w dozownik oleju , w takim wypaqdku sprawa smarowania zalerzy od tego czy
              dozownik jest uzalerzniony od obrotow czy od stopnia otwarcia przepustnicy i tu
              sprawa jest chyba oczywista ;) )

              pozdrawiam herflik
              • karol128 Re: Trwalosc singla... 18.06.04, 14:22
                co kilkanascie -
                > kilkadziesiat sekund otwieram gwaltownie przepustnice na chwile i wtedy motor
                > dostaje porcje mieszanki , bez zadnych skutkow ubocznych typu nagle wyrwanie
                > sprzeta do przodu gdyz dwusuwy raczej slabo zbieraja sie z wolnych obrotow

                TO chyba nie spowoduje wyrwania do przodu w emzetce i innych sprzetach z bylego
                nrd bo w 2takcie z mebrana gaznikowa gwarantuje ze moto wyrwie do przodu:-)
    • hun_xtz660 Re: Trwalosc singla... 17.06.04, 15:40
      W momencie nabycia swojej Tenery zasięgnąłem "języka" w serwisie Yamahy. Jak
      będę wstawiał ostro silnikowi to po 50 tyś km być może trzeba będzie wymienić
      pierścienie. Sprzęgło, skrzynia i inne elementy obliczone do motocykla enduro
      przy normalnej eksploatacji powinny wytrzymać bardzo długo. Warunek - wymiana
      oleju w określonych terminach. Pozdr.
      PS. Silnik 1-cylinder, 660 cc, 5 zaworów OHC, 50 KM/6500, 57 Nm/5200.
      • darth123 A jak to jest w 4T?? 17.06.04, 20:27
        • jacek_stanczyk Re: A jak to jest w 4T?? 18.06.04, 08:23
          ???

          Chyba nie rozumiem twojego pytania... :(

          >A jak to jest w 4T??

          No wlasnie tak jak ci napisal hun_xtz660. Tenera jest 4T (silnik czterosuwowy :)
          • darth123 Re: A jak to jest w 4T?? 18.06.04, 09:06
            Zgadza sie, zle sprecyzowalem pytanie. Czy w 4T ciagle hamowanie silnikiem w
            miescie jest szkodliwe dla silnika?
            • jacek_stanczyk Re: A jak to jest w 4T?? 18.06.04, 09:40
              Nie. I powiem wiecej: nawet zaoszczedzisz na klockach hamulcowych :)
              • darth123 Re: A jak to jest w 4T?? 18.06.04, 11:28
                To dobrze, bo ja praktycznie klockow nie uzywam :), chyba ze jade w kolumnie.
                Silnik bardzo mocno hamuje. Raz mialem z tego powodu klopoty i to spore-
                mianowicie skonczylo mi sie paliwo, chwile poprykalem(200m do stacji) az nagle
                koniec i kolo sie na 2 zablokowalo (bylo troche piasku) :( Na szczescie szybko
                zareagowalem sprzeglem i jakos z tego wyszedlem
                • jacek_stanczyk Re: A jak to jest w 4T?? 18.06.04, 11:47
                  darth123 napisał:
                  > Silnik bardzo mocno hamuje.

                  Cecha singli o duzych pojemnosciach.
                • hun_xtz660 Re: A jak to jest w 4T?? 18.06.04, 12:36
                  To raczej nie było hamowanie silnikiem, tylko zablokowanie koła spowodowane
                  zatrzymaniem silnika. Podobny efekt uzyskasz jak w czasie jazd terenowych
                  złapiesz gałąź pomiędzy łańcuch i zębatkę. Pozdr.
              • tomaroc Re: A jak to jest w 4T?? 18.06.04, 16:33
                wszyscy tylko o zaletach hamowania silnikiem... a nikt nie wspomina o wadach,
                czyli oszczedzasz klocki hamulcowe a w tylek dostaje łańcuch, no i niestety
                tylna opona. Przynajmniej zauwazylem to u siebie. Lekarstwem jest normalne
                hamowanie zarowno silnikiem jak i hamulcami, by sily sie rozkladaly
                rownomiernie na kazdy podzespol.
                • darth123 Re: A jak to jest w 4T?? 18.06.04, 23:52
                  Mysle ze w 4 cylindrowcach jest to jak najbardziej wskazane. Przy 1 garowcach
                  hamowanie silnikiem jest na tyle silne, ze dodatkowe hamowanie przy nizszych
                  biegach staje sie absolutnie zbedne, chyba ze jestes zwolennikiem duzych
                  przeciazen :)
                • jacek_stanczyk Re: A jak to jest w 4T?? 21.06.04, 09:38
                  Ja nie mam lancucha :)
                  Jesli masz na mysli radykalne hamowanie silnikiem w stylu "zamiast hebel lepiej
                  dwa w dol" to masz racje. Nie dosc, ze opona (w przypadku motocykli nie
                  wyposazonych w system zapobiegajacy blokowaniu tylnego kola w takich
                  sytuacjach), to jeszcze skrzynia biegow tez swoje dostaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka