Dodaj do ulubionych

YAMAHA FZ6

03.07.04, 22:43
1: zastanawiam się nad kupnem takiej maszynki a moje dotychczasowe obeznanie
kończy się na skuterku 50ccm ( dopiero niedługo przystąpie do prawka kat.
A ). No i pytanie jest takie. Czy kobieta z olejem w głowie, która lubi
próbować stopniowo itd. może pokusić się o taką maszynkę ( która będzie jej
pierwszym motorkiem )?
2. Co uważacie o fz6? Znacie go? Polecacie? Bardziej podoba wam się naked czy
fazer? Piszcie co wiecie i chcecie...

Pozdrawiam wszystkich motocyklistów ( przedewszystkim warszawskich - choć nie
tylko :-)

Obserwuj wątek
    • sly11 Re: YAMAHA FZ6 03.07.04, 23:39
      dzięki za pzdr,koleżanko fz6 to także naked (ten bez owiewki,choć też piękny)
      sprzęcik super silniczek od r6 przeprogramowany na większą elastyczność kosztem
      mocy,ale pyte ma jak cholera ostatnio miałem przyjemność pobrykać (moje 750
      wymięka)przyjemny w prowadzeniu.jeśli mógłbym ci służyć radą to chyba trochę za
      mocny jak na prawdiwy sprzęt.pomyśl o er 5 lub gs 500 na pewno więcej wybaczą i
      spokojnie nauczą nawyków potrzebnych do sprawnego brykania.pzdr
      • maestro76 Re: YAMAHA FZ6 05.07.04, 19:29
        witam,mmm...fz6 super maszynka-mysle ze bedzie dla ciebie ok(jest lekka)-
        proponuje wersje z owiewka(przy wiekszych predkosciach nie bedziesz musiala z
        nia sie silowac)-jesli masz troche oleju w glowie to na pewno dasz sobie rade
        (jakis czas temu kupilem swoj pierwszy motocykl-750cm 80 KM-przejechalem ponad
        2000 km i wcale nie uwazam ze jest za mocny-jest w sam raz ale z respektem!)
        fz6 to trafny wybor
        pozdr
    • roberthom Re: YAMAHA FZ6 19.07.04, 23:24
      maestro -co ty hlopie wypisujesz? ty
      hyba fz6 to jeszcze nie
      jezdziles :) ja na swojej jusz przejehalem ponad 6000 km i co ci powiem to ten
      motorek to ma holerne pierdniecie . wcale sie go tak latwo z ziemi to noie
      podnosi ponad 200kg z pelnym bakiem 'wiem bo jusz podnosilem moja jak mi sie
      przehylila na boczek ,naszczescie kolo domu jedynie co to mam do wymiany
      kierownice do sie pogiela jak drucuk aluminiowy
      a podczas nierozsadnego dodawania gazu to potrafi sama kulko przednie dzwignac
      ku niebu . Przejechalem swaja jusz sporo kilometrow i prowadzi sie jak
      mazenie .ogulnie to cudo techniki moim zdaniem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka