Dodaj do ulubionych

prawko: kat.B

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:45
czy wiecie moze co zrobi mi policja jezeli zatrzyma mnie do kontroli a ja
bede mial tylko kat.B !!! ile bede musial zaplacic??? a moze nic mi nie
zrobia?? bo jak mam B to znam przepisy ruchu drogowego, czy nie tak??
pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: wojtekk1000 Re: prawko: kat.B IP: *.wroclaw.mm.pl 30.01.05, 22:49
      Jakieś 3 paczki - max!
    • mj.p39 Re: prawko: kat.B 30.01.05, 23:03
      Nic Ci nie zrobią, jeśli będziesz jechać pojazdem samochodowym lżejszym niż 3,5
      tony z wyjątkiem autobusu lub motocykla. Jeśli motocyklem, to około 300PLN
      mandatu dostaniesz, a motorowerem można jeździć na podstawie dowodu osobistego,
      więc przepisów na polskich drogach nie trzeba znać... zgroza.
      • edwin.sk Re: prawko: kat.B 30.01.05, 23:14
        ktos coś pisał kiedyś że 500pln... więc lepiej zrobić kurs bo na prowincji tyle kosztuje:D
    • dragon600 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 07:39
      Jak chcesz tak jeździć to najlepiej od razu włóż 100 do dowódu rejestracyjnego
      od motoru i zapomnij o niej że tam jest, przyda się jak cię zatrzymają... ;)
      • szymon.dziawer Re: prawko: kat.B 31.01.05, 09:30
        > Jak chcesz tak jeździć to najlepiej od razu włóż 100 do dowódu
        rejestracyjnego
        > od motoru i zapomnij o niej że tam jest, przyda się jak cię zatrzymają... ;)

        Bardzo dobra rada. A jak spowodujesz wypadek, to za prowadzenie pojazdu bez
        uprawnień pójdziesz do więźnia. I nie piszcie mi tu takich durnot "ja nie
        miewam wypadków".
        A. Nawet, jak to "nie z Twojej winy", to w przypadku "niemania" prawa jazdy -
        jest z Twojej automatycznie - tak, jakbyś był pijany.
        Zapomij o jakimkolwiek ubezpieczeniu - nie działa, kiedy prowadzący pojazd nie
        posiadał odpowiedniej kat. prawa jazdy i za wszystkoe straty bulisz z własnej
        kieszenie - nie stać Cię zapłacić - patrz punkt 1. - idziesz do więźnia.
        Troszkę poszanowania dla prawa!
        Szymon
        • dragon600 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 09:52
          To co napisał Szymon o ubezpieczeniach to oczywiście całkowita prawda. Ja wcale
          nie powiedziałem, że jeżdżenie bez odpowiedzniej kategorii prawa jazdy jest
          dobre, powiem więcej: JEST TO BARDZO ZŁE, tak samo jak wszystkie szaleństwa na
          motorze w normalnym ruchu ulicznym, czy zwykłe przekraczanie dozwolonej
          prędkości...

          pozdrawiam
          • szymon.dziawer Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:00
            Ok. Ale jest różnica, kiedy spowodujesz wypadek z powodu przekroczenia
            prędkości - też są tego niemiłe konsekwencje, ale diametralnie różne od tego,
            kiedy zrobiłeś to jadąc bez prawka. Nie chcę być świętszy od Papierza i zdarza
            mi się ;) nie zauważyć ograniczenia prędkości, ale jazda bez prawka jest - moim
            zdaniem lekkim przegięciem. I to nie ze względu na konsekwencje, jakie mogą
            dotknąć samego "gieroja" bez prawka, ale osób, które może skrzywdzić.
            p.s. Na wiosnę nie zapomnijcie opłacić O.C.
            Pozdrówki
            Szymon
            • dragon600 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:14
              Kontynuując wątek chciałem zadać pytanie ? Czy biorąc pod uwagę poziom
              szkolenia motocyklistów w szkołach jazdy, uważacie że samo uzyskanie prawa
              jazdy czyni gościa kierowcą ? Bo moim zdaniem nie, w szkołach jazdy uczą tylko
              ósemek i slalomu, jak dobrze pójdzie, to może ze trzy godziny taki delikwent
              pojeździ po mieście.
              I co potem ? Myśli sobie mam prawko to teraz mogę poszaleć i niestety dosć
              często kończy się to niezbyt szczęśliwie - powinniśmy (niestety my zwykli
              ludzie nie mamy na to wpływu) zacząć od zmiany systemu szkolenia.

              P.S. Zawsze znajdą się tacy co nie mogą się juz doczekac i będą jeździć bez
              prawka, oby takich było jak najmniej.
              Ja OC wykupuję na cały rok

              pozdrawiam
              • szymon.dziawer Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:21
                Nie twierdzę, że na kursie każdy nauczy się jeździć. Jest kilka na prawdę
                bardzo dobrych szkół, z których wychodzą kursanci przygotowani do poruszania
                się w ruchu. Ale wciąż większość satnowia takie, gdzie wyjeżdża sie "godziny"
                na WSK na ósemce i niewiele ma to wspólnego z edukacją. Mnie mój kurs nauczył
                tyle co nic (z tym, że ja jeździłem od bodajże 10 roku życia na
                motorowerach/motocyklach). Nie zmienia to jednak faktu, że prawko czeba mieć,
                bo jak sie nie ma - to może być niezły kanał.
                Szymon
              • mj.p39 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:26
                A kierowców samochodów na kursie czego uczą? I kierowcą i motocyklistą będziesz
                jak pojeździsz 10 lat bezwypadkowo.
                • Gość: wojtekk1000 Re: prawko: kat.B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:33
                  mj.p39 napisał(a):

                  > motocyklistą będziesz
                  > jak pojeździsz 10 lat bezwypadkowo.

                  Niestety - to co piszesz mija się z prawdą!!
                  Bezwypadkowość nie ma za wiele wspólnego z byciem kierowcą motocykla.
    • mmarcinn Re: prawko: kat.B 31.01.05, 09:53
      Szymon ama racje. Wraze wypadku i 1000zł nie pomoże. Wina Twoja tak jak i
      pijanego. I pewnie ubezpieczenie też wtedy nie ważne wiec sam bedziesz sklejał
      motocykl i to w co walniesz.
    • abc9 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 09:59
      Popieram przedmówców. Czy nie prościej zrobić to prawo jazdy? To naprawdę nie
      boli. Zwłaszcza jeśli już jeździsz.
    • abc9 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:09
      Wiem, że to co napiszę, będzie bardzo nielegalne, ale wiem , że niektórym się
      udaje dogadać z jakimś ośrodkiem szkolenia kierowców, żeby wystawili im papiery
      o ukończeniu kursu bez wykupowania jazd. Jeśli więc czujesz, że kurs nie jest
      ci potrzebny, możesz spróbować tak.
      Możesz też być w błędzie, bo zdarza się, że ludzie jeżdżący po parę lat
      oblewają egzaminy, bo nagle okazuje się np. że... ósemka ich przerosła :) Sama
      spotkałam kogoś takiego na moim egzaminie.
      Pozdrawiam
      • szymon.dziawer Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:15
        Che, che, che.
        Ja mam wielu znajomych, którzy uprawnienia do prowadzenia motocykli zrobili
        całkowicie legalnie, a po kilku latach jazdy ósemka... Hmm... Stwierdzenie, że
        ich przerosła jest zbył łagodne.
        ;)
        Fakt jest taki, że w dalszym ciągu system szkolenia kierowców w Polsce kuleje,
        ale - i to napawa optymizmem - ciągle idzie ku lepszemu (patrz wprowadzenie
        obowiazkowych "godzin na mieście".
        Pozdrawiam
        Szymon
        • donlesio Re: prawko: kat.B 31.01.05, 11:14
          Dygresyjka: Koledze, na sugestię, że chce motocyklem na miasto, instruktor
          odpowiedział : Mam Żone i dzieci!!
          Nadal twierdzę, że szkoła jazdy (nie każda - oczywiście) szkoli cyrkowców , a
          nie kierowców. Kolega zdał na A, bo miał już parę lat B i nie "zgubił" się w
          mieście. Reszta kursu oblała. Konieczne jest więcej godzin jazdy w ruchu
          ulicznym, kosztem tych idiotycznych ósemek. Dotyczy to A i B. Więcej jazd w
          różnych warunkach pogodowych, o kazdej porze dnia i nocy, w różnym nasileniu
          ruchu - po mieście i poza miastem, a także jazda z większymi prekościami. Nadal
          nie widze powodu, dla którego kazdy ma umieć parkowanie tyłem.
          • 2paco Re: prawko: kat.B 31.01.05, 22:45
            jeśli chodzi o parkowanie, i to obojętnie jakie - koperta, skos, tył - to za granicą często widać jak beznadziejni w parkowaniu sa Polacy - takie miasta jak Wiedeń czy Bruksela wymagają sporych umiejętności w parkowaniu, że już nie wspomnę o kompletnie innych warunkach na drogach - wąskie pasy ruchu, mnóstwo równorzędnych skrzyżowań itd.
    • abc9 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:22
      Może to nie na temat, ale czy ktoś wie jak wyglądają tzw. kursy "doszkalające"?
      I czy wogóle warto?
      • dragon600 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:32
        Sam chętnie wezmę udział w takim kursie, jest jedna szkoła w Polsce której
        kursy wydają się całkiem sensowne (bodajże link do niej jest w tym serwisie),
        niestety w pobliżu mnie taki kurs się nie odbywa co może znacznie podnieść jego
        koszy :(((
        • abc9 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:35
          A pamiętasz chociaż w jakim to mieście? W moim chyba nikt nie wpadł na to , aby
          coś takiego zorganizować. Nie pozostaje mi nic innego jak doszkalać się samej...
          • dragon600 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:40
            Nie dam sobie ręki uciąć, ale to chyba gdzieś koło Łodzi - poszukam linka,a jak
            znajdę to go umieszczę
            • abc9 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:41
              Z góry dziękuję!
              • dragon600 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:46
                Jeden w Poznaniu : www.kursmotocyklowy.pl/html/kursy_tech.html#miejsce
                ale to nie jest to co widziałem kiedyś - szukam dalej

              • dragon600 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 10:51
                www.motoszkola.pl/
                To jest to o co mi chodziło
                • abc9 Re: prawko: kat.B 31.01.05, 11:46
                  Wygląda to całkiem fajnie. Może znajdzie się ktoś, kto był na takim kursie?
                  Chyba rzucę to jako nowy wątek.
                  Pozdrawiam
    • Gość: PrzemasFZR Re: prawko: kat.B IP: *.pcz.pl 31.01.05, 12:28
      prawko trzeba miez zeby bylo legalnie bo inaczej mozna wszystko olewac - od
      predkosci, wyprzedzania , i tak dalej = przeciez to od nas zalezy czy w tym
      kraju bedzie normalnie a jak widac wiele osob wychodzi z zalozenia ze "niech
      inni jezdza legalnie a ja juz nie musze"
      fakt - czasem przeginam ale jestem calkowicie swiadom tego co robie i nie mam
      zalu jesli dotane mandat

      inny watek - prawko - ja zrobilem miasto tylko dlatego ze 7 lat jezdzilem autem
      i sie nie zgubilem na miescie ale z ego co mowicie wychodzi ze osemka jest
      niepotrzebna .... JEST POTRZEBNA - bo po prostej nawet malpa umie jezdzic a
      motocyklem w wiekszej czesci sie zakreca , ja naprawde sie nauczylem prowadzic
      motocykl na winklach na osemce bo przeciez jak sie jezdzi np. rometem to nikt
      nie zazwyczaj sie jezdzi po prostej a zakrety bierze z wystawiona noga i butem
      po asfalcie.
      motocykl to ciezka bestia i wielu juz "rajderow" sie przeliczylo z jazda
      pozyczajac np od kolegi cbr1000 i scinajac pierwsze drzewo na pierwszej prostej

      pozdrawiam wszystkich jezdzacych na legalu
      • edwin.sk Re: prawko: kat.B 31.01.05, 22:30
        ja powiem o swoim kursie bo miałem takei szczęście że uczyłem się u prezesa jednego z klubów motocyklowych w dodatku u znajomego mojego ojca...
        miałem jazdy 8 godzin chyba no regulaminowo było 10 ale ostatnie godziny miałem przed samym egzaminem padał deszcz więc pośmigałem trochę puntem:P z tego na placu jeździłem może niecałą godzinę więc do egzaminu byłem przygotowany dobrze:D wcześniej śmigałem motorynką i moją najpiękniejszą:D po osiedlu:D

        koleś instruktor był de best:D życze wszystkim takiego oczywiście nie chwaląc się zdałem za pierwszym razem motocykl i samochód:D

        pozdrawiam
        edwin(oc opłaciłem na nikogo nie wjechałem i nawet mnie nei zatrzymali:P)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka