Dodaj do ulubionych

Dlaczego na drogowych?

03.05.05, 21:19
Wiem, że ostatnio coraz więcej samochodów jeździ na światłach mijania przez
cały rok (nawet w upalnych korkach !!?) i pojedynczy reflektor motocykla nie
odróżnia się od reszty jak poprzednio, ale włączanie drogowych świateł to już
przegięcie, panowie.

Rozumiem, że gdy ktoś leci mocną trzycyfrową prędkością i od zobaczenia błysku
do nadjechania jego źródła mija niewiele czasu, ale włączanie długich przy
marnej setce to już przesada.

Mam sentyment do jednośladów, ale takie oczoj.by strasznie mnie wkurzają.

Miejcie trochę szacunku dla innych, nawet katamaryniarzy, co? ;-)

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • macieksobol Re: Dlaczego na drogowych? 03.05.05, 21:32
      Ja w niedziele jeździłem po mieście i nic takiego nie zauważyłem ;)
    • Gość: harknes Re: Dlaczego na drogowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:24
      w moim mopliku drogowe świecą jak zadek świetlika,
      nic nie widac i nie raz wyrżnąłbym sie w dziurke naszej jakże
      wspaniale zakonserwowanej powierzchni dróg.
      a co do drogowych to ja także nie zaobserwowałem,wręcz przeciwnie
      zarówno puszkarze jak i my okazujemy tolerancje w tej sprawie
      • Gość: Deviant Re: Dlaczego na drogowych? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.05.05, 17:31
        Podczas dnia śmigam tylko na długich - zawsze! Zmieniam je jak zacznie zachodzić
        słońce lub pojawi się większe zachmurzenie/deszcz. A i tak się zdarza, że chłop
        wymusza mi pierwszeństwo a później mówi, że mnie nie widział...
    • Gość: kondzik86 Re: Dlaczego na drogowych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 18:16
      Podobnie jak przedmówca...Jeżdze tylko na długich tylko w świetle dnia i co
      chciałem to osiagnełem,dużo więcej ludzi jest w stanie mnie zauważyć...po
      zmroku jeżdze na mijania...
      • hsv111 Re: Dlaczego na drogowych? 04.05.05, 18:38
        Ja też jeżdze w dzin na długich a kiedy zapada zmieszch to przełanczam na
        krótkie !!

        PoZdro !!
        • pirus55 Re: Dlaczego na drogowych? 04.05.05, 20:19
          W mieście raczej jeżdżę na mijania, a drogowe wykorzystuję tylko po to by
          zwrócić na siebie uwagę, chociażby przez "miganie" długimi. Jak zobaczę, że
          ktoś coś kombinuje, to od razu długie i do tego klakson :-)
          Inaczej sprawa się ma, gdy jadę na jakiejś wspomnianej wyżej 3-pasmówce, to
          wtedy do kompletu daję jeszcze lewy kierunkowskaz i do przodu :-)))
          Ale w mieście staram się jeździć na mijania, bo po prostu nie chcę oślepiać.
          Tak naprawdę gościu nie widzi mnie, tylko jakąś plamę światła i w ruchu
          miejskim to po prostu przeszkadza.
          Moja recepta: jeździć na mijania, a w sytuacjach awaryjnych wykorzystywać
          długie.

          MariuszW
          cbr600f4i
          3miasto
          • mejson.e No właśnie! 04.05.05, 21:19
            pirus55 napisał:

            "W mieście raczej jeżdżę na mijania, a drogowe wykorzystuję tylko po to by
            zwrócić na siebie uwagę, chociażby przez "miganie" długimi. Jak zobaczę, że ktoś
            coś kombinuje, to od razu długie i do tego klakson :-)"

            Całkiem rozsądnie.

            "Inaczej sprawa się ma, gdy jadę na jakiejś wspomnianej wyżej 3-pasmówce, to
            wtedy do kompletu daję jeszcze lewy kierunkowskaz i do przodu :-)))"

            Pojawisz się i znikniesz szybko to O.K. ale przygniatanie drogowym(i) jadąc
            przez dłuższy czas za kimś to przegięcie.
            Jak można zmuszać kogoś do przestawiania lusterka na tryb nocny?

            "Ale w mieście staram się jeździć na mijania, bo po prostu nie chcę oślepiać.
            Tak naprawdę gościu nie widzi mnie, tylko jakąś plamę światła i w ruchu
            miejskim to po prostu przeszkadza."

            No to chwała Ci za to!

            "Moja recepta: jeździć na mijania, a w sytuacjach awaryjnych wykorzystywać długie."

            Oootóż to - w sytuacjach awaryjnych, ale nie jako norma!

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • aylen Re: No właśnie! 04.05.05, 23:51
              Wiesz, niestety niektorym nie wystarcza ze jade na drogowych. Tak na prawde to
              im chyba trzeba faks wyslac "Uwaga Panowie, Motocykl sie zbliza".
              Juz nie wiem jak mam dac sie zauwazyc.
              Potem taki jeden z drugim opowiada ... i wiecie, wyrosl jak spod ziemi...
              czy ...spojrzalem w lusterko, nic, pochwili znow a tu wali na mnie taki i
              obrywa lusterko....

              Skoro zapytales kiedys ktoredy nas puszczac na wielopasmowce to moze sprobujmy
              razem sie zastanowic jak uczynic motocyklistow widocznymi bez oslepiania innych
              uczestnikow ruchu, jak przekonac kierowcow katamaranow ze co najmniej 25% czasu
              powinni poswiecic na studiowanie obrazkow w lusterkach wstecznych...

              Na razie mam jedna recepte ... swiatla drogowe. Daj mi inny pomysl to je
              wylacze.
              pOOzdrawiam

              PS

              mowie o poruszaniu sie pomiedzy samochodami lub tez z duza predkoscia (raczej 2
              z przodu)
              • mejson.e Zastanowić się razem... 05.05.05, 21:57
                aylen napisał:

                "moze sprobujmy razem sie zastanowic jak uczynic motocyklistow widocznymi bez
                oslepiania innych uczestnikow ruchu, jak przekonac kierowcow katamaranow ze co
                najmniej 25% czasu powinni poswiecic na studiowanie obrazkow w lusterkach
                wstecznych..."

                Bardzo dobry pomysł - wiele można zrozumieć znając inny punkt widzenia.

                Wbrew pozorom zbyt mało uwagi poświęcanej na obserwacje tyłów to nie tylko
                problem dla motocyklistów, choć z racji braku pancerza, bardziej dla nich
                niebezpieczny.

                Kiedy nie zauważenie nadjeżdżającego z tyłu stwarza zagrożenie?
                Na pewno przed zmianą pasa - rozpoczęcia omijania, wyprzedzania, czy skrętu.
                Przemilczę tu problem skrętu na skrzyżowaniu - wszak tam wyprzedzać z reguły nie
                można...

                Jeśli mój poprzednik nie zasygnalizuje, że mnie widzi - kierunkowskaz albo/i
                zjechanie na prawo, przed rozpoczęciem wyprzedzania mrugam mu krótko drogowymi -
                nie jest to przeganianie z drogi ale zwrócenie uwagi.
                I błyskam jeszcze na swoim pasie - rozpędzam się za samochodem wyprzedzanym a na
                lewą stronę wypadam na krótko, już ze sporą różnicą prędkości.
                W razie czego jest jeszcze czas i miejsce wycofać sie z wyprzedzania.
                No i cały czas obserwuję, czy wyprzedzany nie zaczyna zjeżdżać w moją stronę.

                Taaak - tylko tak można się "wymandrzać", jak wyprzedzanie trwa 5-10 sekund i
                jest czas na jakiś awaryjny manewr, a jeśli wyprzedzanie u niektórych z was trwa
                1-2 sekundy?

                To jak rzut monetą.

                Proponuję jednak zawsze uprzedzać o zamiarze wyprzedzania.

                Zamiast monety będzie to rzut kostką...

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                Automobil
                Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka