Gość: Maricn Osikowicz IP: *.ae.krakow.pl 14.05.05, 16:35 Dwóch motocyklistów razem jedzie szybciej, niżby jechał każdy z osobna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Piotrmoto Re: Prawo dwóch IP: 193.29.207.* 14.05.05, 16:38 Hmh, nie kapuję...:( PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nd Re: Prawo dwóch IP: *.icpnet.pl 14.05.05, 16:50 ) a ja kapuję, i się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
okrutny_mariuszek Re: Prawo dwóch 14.05.05, 19:46 Maricn Osikowicz napisał(a): > Dwóch motocyklistów razem jedzie szybciej, niżby jechał każdy z osobna. u mnie odwrotnie, sam jeżdżę szybciej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j_bravo Re: Prawo dwóch IP: *.multicon.pl 14.05.05, 20:23 zgadza się. Wydaje mi się, że szczególnie początkujący (tak jak np ja), powinni na początku, dla swojego bezpieczeństwa, pojeździć sami. I tak właśnie robię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kondzik86 Re: Prawo dwóch IP: *.crowley.pl 14.05.05, 21:56 U mnie też odwrotnie...jeżdząc sam jeżdzę dużo szybciej osoby z którymi mogę powiedzieć ,że jeździ mi się dobrze tzn.szybko i bezpiecznie mogę policzyc na palcach jednej ręki :( ,szkoda...zaś tutaj można dorzucić prawo trzech... gdyż 3 razem potrafi już jechac 3 razy dłużej niźli każdy z nich oddzielnie a potem sumujac czasy :P...raz na mazury jechaliśmy k**wa cały dzień...bo ciągle "coś" ehh.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Osikowicz Re: Prawo dwóch IP: *.ae.krakow.pl 15.05.05, 09:52 Obserwacja dotyczyła rzadkich, przypadkowych i przez to tym radośniejszych gonitw ulicznych, kiedy to drugi wariat nakręca pierwszego wariata. Na trasie te przypadkowe spotkania mają często podobną dynamikę. Przy czym ten z przodu odczuwa większą presję na prędkość i czuje, że musi pokazać na co go stać. A ten z tyłu spokojnie jedzie po śladzie. Kolega Aro (źródło wielu anegdot znanych uważnemu czytelnikowi) zeznaje, że w ten sposób przyczynił się do wypadku motocyklisty, który jechał przed nim i nie wytrzymał napięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
draka00 z innej beczki 15.05.05, 20:37 Ostatnio podróżowałam katamaranem i na odcinku 100, a może nawet 200km wielokrotnie wyprzedzała mnie ta sama grupa trzech gości na przecinakach (wyglądali na takich właśnie nakręcających się wzajemnie). Ja z kolei wyprzedzałam ich, gdy stawali na stacjach, więc czas podróży mieliśmy ten sam. Bo szybkie chłopaki i motocykle szybkie, tylko czas kiepski, bo pęcherze słabe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Osikowicz Re: z innej beczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 22:32 Kiedyś zaobserwowałem to zjawisko na sobie. Dystans wynosił 1600 km. Wyniki eksperymentu opisałem: www.ardeo.pl/osikowicz/teksty/kojot.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kondzik86 Re: Prawo dwóch IP: *.crowley.pl 15.05.05, 13:59 A sytuacja staje się krytyczna gdy dochodzi do wzajemnych wyprzedzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek24 Re: Prawo dwóch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 22:42 zgadza sie ostatnio mialem taka sytuacje jechalem po szczecinie spokojnie nie pchajac sie na sile miedzy auta tylko kozystajac z okazji w pewnym momencie stojac na swiatlach za kilkoma konserwami minal mnmie gosc na TT 600 (ja mam KLR 650)i czekal na zielone kolo 1 konserwy wiec podjechalem obok niego podalem lape spytal sie czy jade do tego samego sklepu - komisu moto ktory byl z 3 km dalej gosc wystartowal jak z procy ja za nim lecielismy miedzy autami zmieniajac pasy predkosci dochodzily do 130 wracajac juz do domu sytuacja sie ponowila (ten sam moto ale chyba inny driver w kazdym razie juz bez kombinezonu) tylko na odcinku ok 15 km bylo pare "cieplych " sytuacji wiec zgadzam sie z tym w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
hansf Re: Prawo dwóch 16.05.05, 22:10 zależy czy zaczną sie wyprzedzać wtedy dochodzi do v-max aby być pierszym, ale nie mma co podpuszczać niektórych jeśli to warjaci a my wiemy o tym to jakaś odpowiedzialność za nich ciąży na nas.Nie zawsze zalezy z kim sie jedzie czy z punktu A do B czy tak sie włuczy ja jeżdze czasem normalnie a czasem mam fazy i sam jeżdze znacznie szybciej niż bym jechał na 2 czy więcej motorów w grupie. Odpowiedz Link Zgłoś