Dodaj do ulubionych

Z pamietnika młodego mechanika

04.11.05, 10:24
Mam teraz troche czasu w zimie wiec pomyslałem ze moze odremontuje którys z
silników ktore walaja mi sie po garazu. Chce sie wziac za WFMke z zatartym
tłokiem i w zwiazku z tym mam pytania:

1.Czy po szlifie cylindra i planowaniu głowicy zmienia sie stopien spezania ??
Jesli tak to jak bardzo - tzn czy konieczna jest wymiana swiecy na - no
własnie - cieplejszą czy zimniejszą ??

2.Czy zmieniaja sie wtedy prarametry zapłonu?? Tzn czy mozna
stosowac "katalogowe" wyprzedzenie tłoka i wartosc przerwy na przerywaczu??

3. Znajomy ma tłok na II szlif , a moj cylinder jest jeszcze nieszlifowany.
Moge zrobic od razu "podwójny szlif" ?? Wiem ze to barbarzynstwo , ale
motocykl raczej nie bedzie czesto uzywany wiec nie sadze zeby zrobił 20 000
km do nastepnego szlifu.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • carina79 Re: Z pamietnika młodego mechanika 04.11.05, 10:37
      najlepiej idź do specjalistycznego warsztatu , gdzie ci zmierzą stopień
      sprężania. Jeśli chcesz to możesz go troche zmienic stosujac grubszą lub cienszą
      uszczelkę pod głowicę.
      • saracen1608 o_0 --- w ciezkim szoku jestem !!! 04.11.05, 10:55
        feministka - ty sie znasz na czymkolwiek poza pralka i kuchenka mikrofalowa ??
        nooo ,ładnie...

        z tym ze raczej specjalistyczny warsztat sobie policzy za ta usługe kwote ktora
        przekroczy wartosc silnika ;]
        • carina79 Re: o_0 --- w ciezkim szoku jestem !!! 04.11.05, 10:59
          sam sobie trollujesz swój wątek, półgłówku!
          ja ci tu dobre rady a Ty mi z pralką wyskakujesz!
          jak nie masz kasy na naprawy, to weź się do roboty, a nie siedź przed kompem jak
          okrutny_śmierdziel cały dzień.
          • saracen1608 Re: o_0 --- w ciezkim szoku jestem !!! 04.11.05, 11:07
            oooo soorka - nie mam kasy i zamierzam sie wziazc do roboty:P
            ale nie o to chodzi zeby dac komus zarabiac tylko samemu miec przyjemnosc z
            grzebania w silniku ;]

            Ale co ty o tym mozesz wiedziec ?? Ty pewnie odnajdujesz przyjemnosc w
            grzebaniu w mozgach bezdomnych kociat , czy co tam robia feministki
            wieczorami ... :P
            • carina79 Re: o_0 --- w ciezkim szoku jestem !!! 04.11.05, 11:22
              feministki wieczorami naprawiają pralki, przepychają zlewy, tuningują swoje
              motocykle, rozpie..ją samochody swoich wrogów, kastrują sąsiadów, wieszają
              koty, które obsrały im motocykl za tylne łapki, szyją laleczki voodoo swoich ex,
              a potem urywają im jajka i paznokcie, żrą na kolację fasolkę po bretońsku i idą
              spać.
              o grzebaniu w mózgach nic nie wiem.
              a jak w silniku nie umiesz grzebać to pogrzeb sobie w odbycie, na to na pewno
              ani finansów ani skillsów Ci nie brakuje.
              • Gość: irish76 Re: o_0 --- w ciezkim szoku jestem !!! IP: *.centertel.pl 04.11.05, 13:26
                ta fasolka.... uuuu to musi sie dziac pod pierzyna
    • Gość: Potas Re: Z pamietnika młodego mechanika IP: 195.128.228.* 04.11.05, 11:41
      1. po szlifie cylindra i planowaniu głowicy oczywiście zmienia się stopień
      sprężania. Ale akurat WFM to chyba warto nieco doprężyć? Głowicy to nie planuj,
      bo to nie Norton Manx,chyba, że jesteś pewien że jest skatowana.

      2.Po remoncie ustaw zapłon standardowo, a potem eksperymentuj. Zasadniczo jak
      mocno doprężysz silnik, to powinieneś opóźnic zapłon, ale nie wiadomo jak
      wyjdzie ci ten spręż. Dopiero po odpaleniu ustawisz go sobie w zależności od
      trudności z uruchamianiem, grzaniem się silnika itd.

      3.Najpierw to pomierz cylinder. Mimo, że masz nominał, to wcale nie znaczy, że
      wyda ci pierwszy szlif. Może być tak, ze dopiero rozwier na drugi będzie
      wystarczający. To wszystko zależy od stopnia zużycia gładzi. Co do tłoka - jak
      masz możliwość zdobycia oryginalnego (ma nabite cechy fabryczne) to wsadzaj
      tylko taki - wszystkie prywaciarskie to gó... Zrobione są przeważnie ze złych
      materiałów i puchną, więc albo od razu zrobisz znacznie większy luz przy
      szlifie, albo będziesz co 30 km stawał zdejmował cylinder i szlifował papierem
      ściernym zacierający się tłok.

      Jak już masz rozbebeszony silnik, to warto popracować nad kanałami dolotowymi.
      Fabrycznie są bardzo źle obrobione, więc jak je wygładzisz (tylko bez
      polerowania, bo to błąd)i neco poszerzysz, to znacznie poprawisz parametry
      silnika.

      O 20 000 km to zapomnij. Jak ci się uda zrobić połowę tego bez kolejnego
      remontu, będziesz mistrzem swiata :)
      • saracen1608 Re: Z pamietnika młodego mechanika 04.11.05, 11:57
        dzieki panie Lechu ;]

        a co z ta swieca ?? Musze zmieniac ??
        Słyszałem opowiesci dziwnej tresci ze jak sie nie wymieni po szlifie to mozna
        tłok wypalic. Mozliwe zeby warunki spalania az tak sie zmieniały ??
        • Gość: Potas Re: Z pamietnika młodego mechanika IP: 195.128.228.* 04.11.05, 13:14
          Może i można tłok wypalić, ale z pewnością nie w takim moto. Z ciepłotą
          niestety tez trzeba eksperymentalnie. Ogólnie to radziłbym specjalnie się nie
          przejmować. Zacząć od standardowej 100, a potem to albo cieplejszą, albo
          zimniejszą, w zależności od objawów. Generalnie jeżdżąc polskim dwusówem to
          zawsze trzeba mieć ze sobą garść świec na wymianę.
          • saracen1608 Re: Z pamietnika młodego mechanika 04.11.05, 16:07
            hehe - ja jezdze niemieckim dwusuwem i tez mam cały schowek pod siodłem
            zapchany swiecami na kazda okazje ;]


            dzieki za pomoc
            pozdrawiam
      • ireo Re: Z pamietnika młodego mechanika 04.11.05, 22:40
        dlaczego polerowanie kanałów to błąd?
        • Gość: Potas Re: Z pamietnika młodego mechanika IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.11.05, 10:04
          Bo jak wypolerujesz na lustro, to uzyskasz przepływ strugi mieszankiw kanale
          laminarny, a powinien być zaburzony, żeby lepiej wymieszać paliwo z powietrzem.
          kanał powinien być gładki, bez nierówności zwiększających opory przepływu, ale
          na tle "szorstki", żeby zaburzyć warstwę przyścienną. Wtedy lepiej wypełnia się
          komora spalania. Czy jakoś tak.
          • saracen1608 Re: Z pamietnika młodego mechanika 05.11.05, 16:32
            hehe - dokładnie
            Pare miesiecy temu była na ten temat dosc burzliwa dyskusja na forum mz.
            Mnie zawsze smieszyły taningowane ETZki z polerowanymi kanałami dolotowymi ;]

            Chociaż , gdyby odpowiednio ukształtowac krawedzie okna , tak aby powstał
            dyfuzor ,to mozna by zamienic przepływ laminarny w kanale na turbuletny na
            wyjsciu z niego. Wtedy opory przepływu spadłyby dosyc mocno ( nawet
            kilkukrotnie).
            Hmmm, ale przyznaje sie ze zagadnenie znam tylko w teorii i to tez raczej "po
            łebkach" , wiec chyba nie bede eksperymentował na "żywym" silniku ;]
            • Gość: Potas Re: Z pamietnika młodego mechanika IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.11.05, 17:32
              Ja trochę znam z praktyki. maiłem na studiach 3 semestry mechaniki płynów i tam
              męczyłem się z tym zagadnieniem w teorii i praktyce (o ile ćwiczenia
              laboratoryjne można nazwać praktyką)i ta laminarność to pojawia się tylko w
              cienkiej warstwie przyściennej i nie jest wielce znacząca, ale jednak jest!
              • ireo Re: Z pamietnika młodego mechanika 05.11.05, 21:00
                Gość portalu: Potas napisał(a):

                > Ja trochę znam z praktyki. maiłem na studiach 3 semestry mechaniki płynów i
                tam męczyłem się z tym zagadnieniem w teorii i praktyce (o ile ćwiczenia
                > laboratoryjne można nazwać praktyką)i ta laminarność to pojawia się tylko w
                > cienkiej warstwie przyściennej i nie jest wielce znacząca, ale jednak jest!


                -------------------------------------------------------------------------------


                ja tego nie kumam, bo wydaje mi się że mieszanka jest raczej gazem (a dokładnie
                mieszaniną cieczy łatwo parującej i gazu), więc przepływ i tak zawsze jest
                turbulentny.
                może od dokładnego obrobienia powierzchni istotniejsze jest po prostu dokładne
                spasowanie kolektora z głowicą?
                polerowanie to jakieś zagadnienie z pogranicza magii, bo są goście którzy nie
                dość, że polerują te kanały, to jeszcze później rysują ich powierzchnię, żeby
                nie była wypolerowana zbyt dokładnie. jakaś komedia.
                w dodatku istnieją dwie zwalczające się szkoły - jedna rysuje wzdłuż, a druga w
                poprzek. podobno absolutnym mistrzostwem jest rysowanie skrętne - tak
                aby "nadać mieszance postać wiru".
                widziałem jak jeden facio napisał na jakimś forum, że właśnie dlatego
                postanowił zarysować sobie skrętnie przełyk, bo jak miesza piwo z wódką to ma
                kłopoty z przepaleniem mieszanki i później strzela mu w tłumik albo co gorsza w
                gaźnik


                • Gość: Potas Re: Z pamietnika młodego mechanika IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.11.05, 22:54
                  Przepraszam za byćmoże mętną odpowiedź, ale właśnie wróciłem z bankietu. Więc w
                  ujęciu Newtonowskim gaz jest płynem. do Płynów zaliczamy gazy i ciecze, bo mniej
                  więcej zachowują się tak samo w stosunku do praw Newtona. to taki starodawny
                  fizyk, ale zdaje się nie całkiem głupi.Tak czy owak daje się to wszystko mniej
                  więcej policzyć nie wykraczając matematycznie poza całki okrężne.
                  Ciekawostka - gó.. też jest płynem tyle że nie Newtonowskim.
                  • saracen1608 Re: Z pamietnika młodego mechanika 05.11.05, 22:58
                    Gość portalu: Potas napisał(a):
                    > Ciekawostka - gó.. też jest płynem tyle że nie Newtonowskim.

                    spox - omówie to z moim promotorem na nastepnych konsultacjach - ciekawe jak on
                    sie zapatruje na ten temat ;]
                    • saracen1608 aha - i z ciekawosci 05.11.05, 23:03
                      W kwestii tej mechaniki płynów - to czy cwiczenia tez odbywały sie główie przy
                      pomocy odkurzacza tak jak na mojej uczelni ;] ??
                      Ja miałem tylko 2 semestry + 3 aerologii - równie ciekawej :/ + 2 maszyn
                      przepływowych - to akurat było bardzo ciekawe i chyba najbardziej mi sie przyda
                      • Gość: Potas Re: aha - i z ciekawosci IP: *.chomiczowka.waw.pl 06.11.05, 07:53
                        U mnie to były tzw. sracze czyli inżynieria sanitarna i wodna na PW.
                        Laboratorium było nawet całkiem całkiem, tylko niestety wszystko liczone na
                        piechotę, bo może trudno w to uwierzyć, ale komputery się dopiero zaczynałyi
                        katedra nie miała ani jednego, nie mówiąc już o domowych :)
    • Gość: irish76 Re: Z pamietnika młodego mechanika IP: *.centertel.pl 04.11.05, 13:25
      ad1. tak, cieplejsza
      ad2. tak, nie
      ad3. tak

      :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka