jagiel500
19.12.05, 19:57
witam
zastanawiam sie nad kwestia motocykli typu "gługodystansowe enduro" ostatnio
na rynk pojawilo sie sporo modeli sloniowatych motocykli ponoc "jak pisze
producent" do wypraw dlugodystansowych..." ale czy tak naprawde motocyklem
wazacym prawie 300kg da sie zjechac z asfaltu i przemierzac piaszczyste
drogi?
Zainspirowaly mnie takie maszyny jak:
Aprilia ETV Coponord 1000 Rally Raid masa:268kg
KTM 950 Adventure masa:223kg
BMW R1150GS Adventure masa:253kg
Honda Varadero 1000 masa:262kg (na sile kwalifikuje sie w tej grupie)
jak jest z komfortem jazdy na takich maszynach, w sytuacjach gdy naprawde
kierowca zostanie zmuszony pojechac objazdem przez piaszczysty zablocony
teren....?
moim zdaniem to masakra utrzymac taki ciezar to naprawde sztuka dlatego
jestem pelen podziwu dla naszych dakarowców.
A jesli juz kupowac takie duze enduro to ktore najlepsze? pod wzgledem
mozliwosci terenowych i komfortu jazdy..
osobiscie gdyby bylo mnie stac na taka maszyne staral bym sie omijac teren i
raczej jezdzic po asfalcie:D tak wiec jaki ma sens wywalanie takiej kasy na
motocylk terenowy ktory moze nasz zawiesc w terenie??
pozdro
jagiel