mlody1285
30.04.06, 21:42
sam na siebie bata ukrecilem- pozbylem sie obrdzewialego dominatora a ze moja
zona boi sie cbrki ktora nabiera nowych ksztaltow w garazowym zaciszu to
postanowilem kupic jej gs 500; jako ze na zlozenie hondy potrzebuje jeszcze z
dwa tyg. smigam teraz i ja na owym gs-ku; moment obr. mizerny, mocy tele
ile kot naplakal i to dopiero przy 8000obr., hamulece odpowiadaja momentowi
obrotowemu- absolutnie nie jestem przeciwnikiem suzuki ale taki gs to
zdecydowanie motocykl nie dla mnie chociaz dodam ze na kretej drodze transalp
ktory rzucil mi wyzwanie zostal z tylu (brembo co ty na to)to wszystko
zmobilizowalo mnie zeby zaczac skladac moje 100konikow