Dodaj do ulubionych

Spychanie z pasa

27.04.07, 10:46
Jedziesz sobie swoim pasem , az tu nagle wjezdza ci samochód na równi z tobą
na twój pas, wpychając sie na twój pas. Co robic? Zwolnić , odbic lekko w
prawo na pasie i niech idiota jedzie , trąbić, przyśpieszyc, czy na światłach
z kopa w lusterko?
Ostatna wersja to tylko dywagacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ruda Re: Spychanie z pasa IP: *.chello.pl 27.04.07, 12:43
      Ja w takich sytuacjach nie zjeżdżam, w końcu jadę prawidłowo. Jeśli mnie
      zawadzi i spowoduje wypadek to pociągnę go za odpowiedzialność. Mnie też
      wkurzają takie typy. Oczywiście jak widzę, że to jest kark w bmw, to wolę nie
      podskakiwać, żeby w pyszczydło nie zarobić. Oczywiście do tego jak gość jest
      upierdliwy i nie stosuje się do przepisów, to jadę obok niego albo za nim
      pewien odcinek drogi i trąbię. Jeśli złapoię klenta na światłach to jeszcze
      zjebki dostaje. Kopania w lusterka nie polecam, bo to wtedy my wychodzimy na
      bandytów, a ten pan staje się zupełnie niewinny.
      • mariusz-ef Re: Spychanie z pasa 27.04.07, 15:01
        ale, Ruda, zdajesz sobie sprawe ze dla tych co jechali prawidlowo, mieli pierwszenstwo sa specjalne sale w szpitalach, a dla ich pojazdow specjalne zlomowiska?
      • carina79 Re: Spychanie z pasa 27.04.07, 16:40
        > zawadzi i spowoduje wypadek to pociągnę go za odpowiedzialność.

        pociagnac za odpowiedzialnosc, hmmm. coz za zabawna nazwa dla penisa -
        odpowidzialnosc...
    • foamclene Re: Spychanie z pasa 27.04.07, 12:47
      mysle, ze ani jedno ani drugie
      nic nie przywroci wzroku i rozumu kierowcy :)
      uciekac od takich jak najdalej :)
    • Gość: Pacu3 Re: Spychanie z pasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 12:48
      A wyobraz sobie ze jedziesz przez miasto po prostej drodze na srodku studzienka
      wiec jedziesz miedzy studzienkom a chodnikiem. Z chodnika nagle włącza sie do
      ruchu kobieta na rowerze nie patrzac czy cos jedzie ii ii i jeeeeebbbb. NA
      szczescie przytomnosc kierowcy motocykla pozwoliło uniknąć standardu że
      motocyklista zapie..lał kobieta przeciez sie obrucila i to 3 razy no ale
      motocyklista jechał panie ze sto pindziesion abo i dwiescie jechal tak widziałam
      jechał tyle wiec nie dalo sie go widziec !

      Uważajcie na skur..w.$ynow pełno ich i wybić nas chcą
      • Gość: Mokry Re: Spychanie z pasa IP: *.crowley.pl 27.04.07, 12:56
        Ja w zeszłym roku sobie jadę,wrzucam kierunek w lewo,patrze w lusterko i chce
        skręcać a nagle koleś jadący za mną mnie zaczyna wyprzedzać,to ja wystrachany
        odbijam w 2 stronę i o mało gleby nie wyrznąłem a serducho mi waliło jak
        oszalałe.Zacząłem trąbić i faka mu pokazałem,mam nadzieje ze widział suk...
      • simon_r Re: Spychanie z pasa 27.04.07, 13:29
        hhhmmmm.... nie wyobrażam sobie tego..
        zawsze jadę przy lewej stronie pasa więc i studzienkę ominę po lewej... wiem to
        niezgodne z przepisami tak samo jak jazda samochodem nocą na długich przez
        wieś... ale taka właśnie jazda zapewnia mi bezpieczeństwo gdyż:
        1. jak mnie jakiś ch.. zacznie wyprzedzać na chama to mam gdzie odbić w prawo
        2. lepiej widzę co przede mną jeśli jadę za kimś
        3. jak gość przede mną zahamuje awaryjnie to nie walnę w niego bo mam miejsce do
        ucieczki w lewo
        4. jeśli ktoś wyjeżdża z prawej to też mam gdzie uciekać a i on lepiej mnie widzi ..

        jak jadę szosą kilku pasmową to też nie jadę środkiem pasa lecz przy jednej ze
        skrajni.. z powodów jak wyżej
        -------------------
        Pomóżcie w projekcie - Klik TU
        A TU - wieczorne marudzenia zgreda
        • deviant.rr Re: Spychanie z pasa 27.04.07, 15:26
          Robię tak samo jak opis wyżej - tak jest chyba najrozsądniej...
          • Gość: 2oo i 4oo Re: Spychanie z pasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 17:54
            ja zawsze staram się jechać ciut szybciej od innych, a jak ktoś zajeżdża to
            klakson i trąbie ile wlezie .
            ech, ciągnikiem to się dobrze po mieście jeździ (man tga :])
    • Gość: nyorker prowokuja was, matoly IP: *.dyn.optonline.net 27.04.07, 19:09
      gdybym nie wiedzial, ze np deviant jezdzi motocyklem, to pomyslalbym, ze nikt z
      tu wypowiadajacych sie nie jezdzi. w przypadku mariuszka to akurat powszechnie
      wiadome, ze nie jezdzi.

      przede wszystkim, nie polecam jazdy w martwych strefach. i od tego powinno sie
      zaczac dyskusje. ty jestes osoba, ktorej najbardziej powinno zalezec na tym, by
      byc widoczna.

      pytania w rodzaju 'co robic' sa glupawe, bo nie ma dwoch identycznych sytuacji.
      zwlaszcza przyspieszanie wydaje mi sie zabawne, bo sadzac po dylematach, autorka
      dosiada sprzetu dla ledwie poczatkujacych.
      • mariusz-ef Re: prowokuja was, matoly 27.04.07, 21:52
        kolka miesiecy temu pisales norker ze lubisz jak facet robi ci klocka na klate a teraz wyskakujesz z takimi...
        wez sie i...
        czego nie odwiedzasz juz swojej ksiegi gosci na sympatii?

        kolega Nyorker
    • ireo Re: Spychanie z pasa 28.04.07, 19:19
      Odpowiadasz na :
      majca1971 napisała:

      > Jedziesz sobie swoim pasem , az tu nagle wjezdza ci samochód na równi z tobą
      > na twój pas, wpychając sie na twój pas. Co robic?...

      1. wpuścić go
      2. jechać dalej
      inne rozwiązania, a zwłaszcza próby pokazywania kto tu rządzi albo kto ma
      rację, są dla specjalnej grupy dominującej na forum (bo na szosie już nie. ci,
      którzy próbują dominować na szosie motocyklem, szybko wymierają)
    • Gość: DWmacius Re: Spychanie z pasa IP: *.e-wro.net.pl 02.05.07, 14:18
      Ja zwalniam i wpuszczam, ale jak jest za późno na hamowanie, to zjeżdżam na
      pobocze, czy cokolwiek, aby oddalił się ode mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka