Gość: Krzysztof P.
IP: *.zabrze.net.pl
23.06.07, 14:16
Witam! Zwracam się z następującym problemem. Zostawiłem motocykl na parkingu
strzeżonym. Wczoraj przychodzę i dowiaduję się że deszcz podmył podłoże i
motocykl przewrócił się na skuter stojący obok i będę musiał pokryć szkodę.
Mój motocykl ma zgiętą klamkę hamulca wgięty bak oraz uszkodzoną owiewkę
(Honda CB 500 wersja naked) natomiast skuter stojąco obok ma popękane
plastiki (skuter należy do mojego kolegi). Stróż mówi, że powiniennem stawiać
motor na desce - chociaż nikt mi wcześniej nie powiedział, że podłoże tego
wymaga. Motocykl stał na centralnej podstawce i stał stabilnie gdy go
zostawiałem.Kiedy odbierałem motocykl stał na boczenj podstawce i miał
podłożoną deskę. Stróż twierdzi że jest to moja wina i powinieniem pokryć
koszty naprawy skutera od kolegi. Natomiast swoją szkodę mam naprawić z
własnych funduszy. Proszę o pomoc bo nie chcę być z miejsca przegrany nie
znając prawa, a sądzę, że Wy orientujecie się w tych sprawach. Parking jest
parkingiem strzeżonym przyjmującym motocykle, a jak się teraz przekonałem
ubity teren nie jest dostosowany po przechowywania motocykli i rozmywa się w
czasie deszczu. Co ja mam zrobić? Proszę pomóżcie.