Gość: Zielnoy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.05.08, 17:22
Aby zatrzymać szybko rozpędzony motocykl muszę wcisnąc klamke hamulca prawie
do samej rączki. Myslałem, ze sa zapowietrzone, odpowietrzyłem, ale nic nie
dało, hamulec niby jest, ale mam wrażenie, ze z tygodnia na tydzień trzeba go
przyciągać coraz bliżej, tj 2 tygodnie temu klamka od raczki odstawała przy
hamowaniu na około 1cm, dzisiaj odstaje na dosłownie 2mm (przy mniej więcej
podobnej sile hamowania) a jutro pewnie wcale nie będzie hamowała. Nie znam
się zupełnie, mógłby ktoś napisac co jest powodem tego, ze coraz mocniej
trzeba klamkę przyciągać? Klocki do wymiany, tarcza? Czy może moje
nieumiejętne odpowietrzanie? Dla ścisłości chodzi o CBR 600 F4