Dodaj do ulubionych

Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.08, 18:39
Witam!

Mam dylemat dotyczący zakupu pierwszego motocykla. Strasznie
podobają mi się nekedy, ale jednocześnie uwielbiam brzmienie i
charakterystykę silników V2. SV-ka wydawała się spełnieniem życzeń,
ale... tutaj musiałbym dodać jeszcze jeden z moich priorytetów.
Motocykla pragnę zgodnie z marzeniami używać do turystyki. Narazie
mam zamiar poznawać stopniowo Polskę i Europę. No i drugi kruczek -
nie będę jeździł sam. Według recenzji, które czytałem piękna (jak
dla mnie) "suczka" ponoć nie należy do najwygodniejszych dla
plecaka, a dodatkowo są problemy z zamocowaniem jakichkolwiek
kufrów. Nie oszukujmy się Bandyta w wersji nagiej jest niemal równie
urodziwą maszyną, tylko ten silnik rzędowy...

Proszę użytkowników o potwierdzenie bądź zanegowanie moich obaw.
Dodam jeszcze, że zarówno ja (23 lata) jak i partnerka (20 lat)
jesteśmy osobami młodymi i nie rozpieszczonymi. ;-) Ja mam 185 cm,
natomiast słodki Plecak - 165. Funduszy mam na tyle, żeby kupić
maszynę około 10 letnią w przypadku obu modeli. Z góry bardzo
serdecznie dziękuję za wszystkie słowa.
Obserwuj wątek
    • zi-k Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit 10.10.08, 10:52
      Wspaniale to brzmi - motocykl,dziewczyna(nierozpieszczona? gdzie taką spotkałeś?
      :) i podróże.
      Tylko że na drodze motocykliście jest ciężko, a początkującemu motocykliście z
      pasażerem jeszcze gorzej, bo w pojedynkę często da się uniknąć kolizji albo
      gleby, ale w dwójkę to juz trudniejsze.
      Jeżeli SV650 jest spełnieniem twoich marzeń to go kup i ciesz się jazdą(samotną)
      bo to świetny motor. Jak poznasz kto i co czycha na ciebie na drodze i nauczysz
      się tego unikać to dajmy na to po roku, wybierzesz z dziewczyną już taki
      bardziej 'praktyczny' motocykl, bo SV650 taki nie jest.I wtedy w świat.
      Wracajac do bandita ,bo łatwiej byłoby go kupić i po oswojeniu wyjeżdżać gdzieś
      w dalekie trasy we dwoje bo świetnie sie do tego nadaje, ale jeżeli nie podoba
      ci się za bardzo w nim silnik czy co tam to chyba nie ma sensu.Nic na siłę.
      Trochę to mętne ale w skrócie to przez rok samota nauka,porażki i szaleńtwa na
      ukochanym i fajny moto sv-ce a potem turystyczna jazda z dziewczyną na trochę
      mniej fajnym ale bardziej nadającym sie do tego bandicie.

      Tak sie rozpisałem bo kolega nowicjusz poharatał swoją dziewczynę podczas tylko
      krótkiej przejażdżki po mieście.
      Cześć.
    • Gość: cabaniero Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 11:16
      Z-ik dobrze mówi... SV to gabarytowo bardzo mały motocykl, do jazdy solo jak
      najbardziej, ale do turystyki we dwoje z wyżej wymienionych bandit nadaje się
      lepiej.. Jeśli chcesz mieć V i sprzęt do podróży to rozejrzyj się ze DL650 VStrom.
    • Gość: Staś Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 21:52
      Cześć!
      Jeździłem obydwoma motocyklami i jak dla mnie, to Bandit ma
      wygodniejsze siedzenie i nic więcej. SV jest znacznie lepsza pod
      wszystkimi pozostałymi względami. SV zaliczyłem Chorwację, ponad
      tysiąc km w jeden dzień. Dla mnie było OK, żona trochę narzekała.
      Poćwicz na jakimś małym sprzęcie a potem (jak już wspomniano) kup
      sobie V-Stroma 650.
      Pozdro
    • Gość: Emil Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.08, 01:37
      Chłopaki, bardzo pięknie prawicie więc moja wdzięczność granic nie
      dostrzega.
      Już myślałem, że jasno mi został skreślony mój dotychczasowy plan i
      że jednak rozsądek zakupi Bandita. A tu proszę, kolejna wypowiedź
      zaskakująca! Chorwacja zjeżdżona na SV-650 i to z szanowną małżonką?
      Genialnie! Mi właśnie o to chodzi. Tak jak zaznaczałem, moja
      wybranka jest raczej niska, więc może... Musiałbym się w tym miejscu
      jeszcze przyznać, że na targach miałem okazję chwilę posiedzieć na
      SV i to w obu siodłach, no ale co to było za jeżdżenie, zaledwie
      kilkaset metrów. Wiem tylko, że dalej nie jestem niczego pewien.
      Pomysł z V-Stromem choć wydaje się zacny, muszę niestety
      przekreślić. Powody są dwa: użyteczność super, ale estetycznie to
      moto całkiem nie do przyjęcia jak dla mnie. Po drugie to chyba inny
      pułap cenowy, prawda? (Według mojej wiedzy jest produkowany od
      okresu późniejszego niż końcówka lat '90).
      Błagam, powiedz jeszcze skoro wspomniałeś o wczasach w Chorwacji co
      uczyniłeś z bagażem. Da się zamontować kufer? Jeden, prawda? Jaka
      pojemność? Orginalny, czy jakoś "dostosowany"? Ile kosztował?
      Wybaczcie proszę, że tak męczę, ale to dla mnie bardzo ważny wybór.
      Obawiam się, że to nie realne, żeby za rok zamienić. Chcę dokonać
      przemyślanego zakupu, żeby starczył przynajmniej na kilka lat.
      Inaczej naprawdę nie zawracałym głowy tylko sprawdził wszystko na
      własnym tyłku. ;-)
      Jeszcze raz dzięki wszystkim życzliwym znawcom.

      Ps Ano dziewczyna taka, że znaleźć nie łatwo. Starczy pewnie
      forumowiczom, że podam nasze lokalizacje: Ona - Szczecin, ja -
      Katowice. :D
      • Gość: Staś Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 21:16
        Cześć!
        Bagaż na wyjazd zawsze ograniczam do niezbędnego minimum. Im mniej
        bagażu tym przyjemniej się jedzie. Wszystko mieszczę w 2 sakwach
        tekstylnych zakładanych na siedzenie (całą jedną sakwę zajmują
        kosmetyki żony). Mam jeszcze torbę na bak, ale już jej nie używam,
        bo przeszkadza w czasie jazdy. Kufrów nie montuję, bo motocykl z
        kuframi jest za szeroki i trudno omijać korki. Ciuchy trzeba
        zapakować w worki foliowe, na wypadek przemoknięcia sakw. Jak już
        jestem w ciepłych krajach to zdejmuję ciuchy i przypinam je na
        zewnątrz sakwy gumową siatką. Siatki gumowe są dobre do
        nadprogramowego bagażu, np. jak żona kupi sobie buty. Jak się używa
        sakwy tekstylne, to trzeba pamiętać o naklejeniu folii ochronnej na
        plastiki.
        Jeśli chodzi o wygodę pasażera, to stara SV wypada lepiej od nowej
        SV z powodu większego siodełka.
        Jak chcesz, to prześlę Ci zdjęcia z wyjazdów wakacyjnych SV-ką.
        Pozdrawiam
        Staś
      • Gość: Majkel Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.171.114.5.static.crowley.pl 21.10.08, 08:50
        No bracie... Muszę przyznać, że zjeździłem Polskę wzdłuż i wszerz, ale
        najładniejsze dziewczyny widziałem właśnie w Szczecinie ;) Ba! Nawet kiedyś było
        się z taką jedną - ale rozpuszczona była do granic :P

        Nic dziwnego, że chcesz kupić moto do długich przelotów :D
      • Gość: bandita Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 20:02
        Widziałem taki film jak facet przejechał pół stanów na kosiarce, czyli sie da
        ale czy o to chodzi żeby na SV męczyć sie 1000 km? Motocyki jest tak wiele że
        nie każdy model nadaje sie np do turystyki. Ja tam moge powiedziec ze banditem z
        pasażerem można spokojnie podróżować, chociaż czasami brakuje mocy i nie poleci
        sie szybciej autostradą niż powiedzmy 160 bo inaczej spali dużo oleju.
        PS. Do wersji N od razu kup szybe bo wiatr chce urwac głowe.
    • Gość: cabaniero Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 10:01
      Szczerze mówiąc to trudno mi sobie wyobrazić jak można takim małym pierdopędem
      jakim jest SV podróżować w dalsze wycieczki we dwoje i z tobołami... Moja
      reakcja podczas pierwszego zetknięcia z SV650S w tym sezonie była taka... O ja
      pie... jakie to małe... I taka jest... w stosunku do wszystkich motocykli
      jakie miałem SV wydał mi się komarkiem...Jasne można i skuterkiem we dwoje
      wyprawiać się na dłuższe wycieczki, ale na pewno są motocykle które sprawdzą się
      lepiej od SV ... Ja swojego używam w sumie tylko na torze.. no i dojazdy na
      tor... nawet nie mam tylnego siodełka, tylko nakładkę... solo jeszcze motocykl
      daje radę, chocaż mocą nie poraża... ale we doje oj byłoby mu ciężko...
      • Gość: Staś Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.08, 19:28
        Cześć!
        Zamiast sobie wyobrażać, najlepiej spróbować. Ja spróbowałem i było
        OK. Pewnie, że są wygodniejsze motocykle, ale im bardziej wygodne
        tym cięższe, a to dla początkującego nie jest dobre. Dobrze jest jak
        można samemu podnieść motocykl po wywrotce, odpalić i pojechać
        dalej. SV taka jest. Po wywrotce silnik jest cały, bo nie wystaje na
        boki. Jak kiedyś mój brat przewrócił XX-a przy niewielkiej
        prędkości, to silnik był w kawałkach, a na drodze została po nim
        plama oleju. Teraz pomyśl jaki motocykl wolałbyś mieć na śliskiej
        drodze w Alpach w środku nocy?
        Pozdrowionka
        • Gość: exbandyta Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:17
          pewno że sv! sam sie przymierzam do tego sprzęta bo mnie tez zaczarował dzwięk
          fałeczki, a dodam ze bandita własnie niedawno sprzedałem...
          jeśli komus za małe jest 650 to zawsze moze łyknąć sv1000 ... ceny tysiączka na
          mobile.de zaczynaja się poniżej 3000€ a w UK są z pewnoscia jeszcze niższe...
          ale nie przesadzałbym na początek z gabarytem... wbrew temu co napisał ktos
          wyzej 650 to wcale nie komarek tylko całkiem spore wyzwanie dla nowicjusza. pozdrav
    • xplict Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit 21.10.08, 23:45
      Otóż ja jestem takim nowicjuszem z SV 650 N 2k...
      Kupiłem bo... zakochałem się w dźwięku silnika, wyglądzie (bo tak według mnie
      wygląda motocykl:-))
      I pomimo tego, że odkrecając gaz mam duszę na ramieniu (no bo V hehe) to nie
      żałuję decyzji.
      Aaa i mam zamiar w przyszłym sezonie wybrać się sv właśnie w Alpy austriackie.
      Kurcze... motocykl to ma być przyjemność... kompromisy zostawmy sobie szukając
      samochodu...
    • Gość: cabaniero Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 13:20
      Ja za nowicjusza co prawda się nie uważam, a mimo to w tym sezonie przesiadłem
      się na SV650S i świadomie to zrobiłem.. małe gabaryty, niska masa powoduje, że
      moto radzi sobie dobrze na ciasnych winklach... do tego dobrze zestrojony silnik
      i skrzynia biegów... heble też dają radę... Oczywiście na szybszych odcinkach
      brakuje prędkości maksymalnej i mocy... ale i tak za te pieniądze nie można mieć
      nic lepszego... SV do zabawy do jazdy solo oczywiście jak najbardziej nawet do
      długich podróży też, ale solo... oczywiście na upartego można i nim dwa worki
      kartofli przewieźć, ale nie zmienia to faktu, że są maszyny które do tego nadają
      się lepiej... na pewno SV w wersji S całkiem dobrze radzi sobie na ciasnym torze
      ( po uprzednim podniesieniu podnóżków o jakiej 5 cm i założeniu dobrych
      sportowych gum ( kilka fotek mojej SV w akcji)
      www.bikepics.com/pictures/1391811/
      www.bikepics.com/pictures/1391811/
      www.bikepics.com/pictures/1386703/ www.bikepics.com/pictures/1391812/
    • Gość: bart Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.taeu.com 22.10.08, 15:03
      SV to super sprzęt. Ale tylko solo. I potwierdzam niewygodne
      siodełko - po 100 km przerwa bo tyłek po prostu boli. Jazda z
      pasażerką (172 cm) to mały kłopot - każda zmiana biegów i każde
      odjęcie gazu to strzał kaskiem. Silnik jest narowisty i choćbym nie
      wiem jak się starał to zawsze trochę "kiwnie" motocyklem. Przy
      jeździe solo to nie przeszkadza ale z pasażerem to męka :-( Po
      przejażdżce GSR-em sprzedałem moją SV-kę (z bólem) i zbieram na GSR.
      Nawet taki "drobiazg" jak uchwyt dla pasażera jest mało wygodny -
      ręce bolą. Uważam, że silnik silnikiem ale po kilku godzinach jazdy
      nie może być tak, że Ci się odechciewa bo zadek boli. A tez jestem
      fanem fałek.
      • Gość: Majkel Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.171.114.5.static.crowley.pl 23.10.08, 14:37
        Błagam nie GSR! :) I czemu z 650 na 600? Nie myślisz o czymś większym?
        Przemyśl to jeszcze, proszę Cię! :)
        Ja osobiście nie znoszę tego motocykla. Może to i sprawne, i poręczne, i nieźle
        się zbiera itp. itd., ale jak dla mnie ciutkę za małe, ma zbyt futurystyczny
        wygląd, a na dodatek bzyczy jak wiertło dentystyczne - nie wytrzymuję tego
        nerwowo :)

        • Gość: bart Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 18:40
          Większego mi nie trzeba, uwierz. Nie dlatego żem niewysoki (żona
          mówi że nie wyglądam jak na psie dopiero na B-Kingu :-) ) ale dla
          lepszej kontroli. Futurystyczny wygląd mi pasi, gang za pierwszym
          razem wydał mi się męczący ale za drugim już nawet ciekawy. A
          wymienione przez Ciebie cechy jak sprawność i poręczność to dla mnie
          bardzo ważne kryteria. Od dwóch sezonów dopiero jeżdżę, swoje
          możliwości znam i nie przeceniam więc nie mam co szpanować litrami :-
          ) Na wiosnę GSR będzie mój choćby nie wiem co :-) A Ty czym pomykasz?
    • Gość: Sajmon77 Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.cable.ubr01.soli.blueyonder.co.uk 23.10.08, 16:31
      Witam wszystkich .

      Jesli mialbym wybrac miedzy sv a banditem z pewnoscia wybralbym Sv .
      Ten motorek jest naprawde dobrze wykonany a silnik to poezja
      szczegolnie jesli ma zalozony fajny wydech. Na dluzsze trasy nie
      polecam , siedzonko jest bardzo male i niewygodne .Ogolnie jezdzi mi
      sie lepiej niz bandtitem poniewaz SV ma aluminiowa rame i jest
      lzejszy o jakies 40kg .Przez to lepiej sie sklada w zakretach .

      Jesli ktos z was jest zainteresowany Suzuki Sv 650s z 2006 przebieg
      4000 km , Suzuki gsf 650 2005 Nprzebieg 6000km , Suzuki gsf 650 sa
      2007 przebieg 3000km . Takie wlasnie motorki mam do sprzedania .
      Wszystkie sa bezwypadkowe i wygladaja jak nowe . Sam jestem
      Motorzysta . Kontakt 074/6464559
      Pozdrowionka dla maniakow 2 kolek
      • Gość: Doland Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.piotrkow.pilicka.pl 24.10.08, 06:42
        Za kręcenie licznika powinno się stosować, kręcenie wora.
        Może to by pomogło. :)
        • Gość: Sajmon77 Re: Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit IP: *.cable.ubr01.soli.blueyonder.co.uk 24.10.08, 19:25
          Czlowieku nie widziales moich motocykli to sie nieodzywaj .

          Krecenia wora to ja robilem takim jak ty jak bylem w woju .

          Pozdro .

          • Gość: Doland do sajmona IP: *.piotrkow.pilicka.pl 24.10.08, 20:30
            Gość portalu: Sajmon77 napisał(a):

            > Czlowieku nie widziales moich motocykli to sie nieodzywaj .

            Widziałem już wiele motocykli,a te twoje to chyba jakieś wyjątkowe (sądząc po
            przebiegu):o

            > Krecenia wora to ja robilem takim jak ty jak bylem w woju .

            Jeśli te dwie siódemki to twój rocznik, to jak ja tam byłem to ty co najwyżej
            mogłeś kręcić kulki z nosa.

            Pozdro .
            • xplict Re: do sajmona 26.10.08, 18:53
              krecenie wora kreceniem wora... ale fakt jest faktem, ze kupujac moto w PL to
              troche tak jak wejsc na pole minowe... spojrzmy na ogloszenia chociazby
              otomoto.pl: 95%-moto bezwypadkowe (tylo dziwnie maja albo nowy lakier, albo inne
              czasze, braki plastikow itp..., przebiegi - suuperrr niskie (tylko jakos nie
              wspolgra z tym zuzycie innych elementow moto...) itp itd...
              handlarze sami dlugo pracowali (i pracuja) na swoja marke i opinie... i nie
              latwio bedzie to zmienic. (ale to totalny off topic hehe)
              • Gość: Sajmon77 do xplict IP: *.cable.ubr01.soli.blueyonder.co.uk 06.11.08, 10:57
                Witam Xplicta


                wszystkich niedowiarkow zapraszam do siebie . W mojej ofercie
                pozostal juz tylko gsf 650 2005 przebieg 6700 , sv 650s 2006
                przebieg 4tys. km , yamaha fz6 2007 1100 km przebiegu .Ogloszenia sa
                na allegro . Zaden z moich motocykli nie byl malowany , klepany itd.
                Nie mam problemow ze sprzedaza motocykli poniewaz sa one w
                doskonalym stanie , przewaznie kupuje motorki od 1 wlasciciela .
                Stad tez minimalne przebiegi .
                Chetnych zapraszam na rozmowe na gadu-gadu moj numer to : 1662735

                A to ze wiekszosc sprzedawcow pisze nieprawde w swoich ogloszeniach
                to nie moja winna . Sami najlepiej wiecie jacy oni sa .....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka