Dodaj do ulubionych

Przebita opona

IP: 89.108.200.* 15.11.08, 14:19
Ciekaw jestem co robia motocyklisci, kiedy na trasie zlapia gume? Czy sa
jakies preparaty do 'cerowania' opony czy trzeba liczyc na to,ze zaklad
wulkanizacyjny jest w okolicy?
Dzieki,pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Benek Re: Przebita opona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 14:46
      kiedys zlapalem kapcia to kupilem na orlenie jaki spray ktory powinien zakleic
      dziure. nie bylo tak do konca tzn nie napompowal opony. musialem dobic
      kompresorem na cpn i bylo ok. ze to byl koniec sezonu wiec moto juz nie
      jezdzilem potem. powietze zeszlo za ok 2 tyg wiec mysle ze to sie sprawdza.
      mozna dojechac chociaz do domu.od tamtej pory zawsze mam ten szuwaks przy sobie.
      pod kanapa.
      PZDR
      • Gość: Adaś Re: Przebita opona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.08, 14:56
        A jak się ten preparat nazywa? i jak się sprawuje w przypadku gdy złapiemy lacia
        na deszczu i opona jest mokra i ile to musi schnąć?
        Pozdrawiam :D
        • pablo-se Re: Przebita opona 15.11.08, 15:07
          Ten preparat po zaaplikowaniu do koła powoduje prawie natychmiastową naprawę. Co
          do działania w czasie deszczu to powietrze które jest w kole nie pozwala na
          dostanie się wody do miejsca przebicia natomiast sam preparat wnika w tę dziurę
          od środka. Dodatkowe informacje są z resztą na opakowaniu.
          allegro.pl/item473574615_carplan_uszczelniacz_przebitych_opon_500ml_do_r15.html#gallery
    • Gość: JK Re: Przebita opona IP: *.as.kn.pl 16.11.08, 16:45
      Ja kiedyś też musiałem użyć tego preparatu. Jego skuteczność zależy
      od uszkodzenia. U mnie była uszkodzona dentka w okolicy wentyla.
      Preparat pozwolił mi dojechać jakieś 5km do serwisu. Niestety na
      każdych światłach widziałem wyciekającą pianę w okolicy wentyla.
      Dojechałem z biedą, ale dojechałem;) Oczywiście dentka do wymiany.
      Podsumowując jest to dobre rozwiązanie i niezadko może nas uratować
      ale po zastosowaniu lepiej prosto jechac do serwisu. Taki preparat
      kupisz na więkrzości stacji benzynowych.
      • Gość: m Re: Przebita opona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 17:51
        a co jeśli na trasie jakiś wredny dwóźdź pocharata dentke???
        • Gość: lysout Re: Przebita opona IP: *.centertel.pl 17.11.08, 06:51
          Gość portalu: m napisał(a):

          > a co jeśli na trasie jakiś wredny dwóźdź pocharata dentke???

          Mozna wozić ze sobą zapasową dętkę ;)
      • Gość: lysout Re: Przebita opona IP: *.centertel.pl 17.11.08, 06:49
        Gość portalu: JK napisał(a):

        > Ja kiedyś też musiałem użyć tego preparatu. Jego skuteczność zależy
        > od uszkodzenia. U mnie była uszkodzona dentka w okolicy wentyla.
        > Preparat pozwolił mi dojechać jakieś 5km do serwisu. Niestety na
        > każdych światłach widziałem wyciekającą pianę w okolicy wentyla.
        > Dojechałem z biedą, ale dojechałem;) Oczywiście dentka do wymiany.
        > Podsumowując jest to dobre rozwiązanie i niezadko może nas uratować
        > ale po zastosowaniu lepiej prosto jechac do serwisu. Taki preparat
        > kupisz na więkrzości stacji benzynowych.


        Z czego mi wiadomo - jest to preparat do opon bezdętkowych, więc dziwnym nie
        jest, ze nie zdał egzaminu w przypadku dętki. Pozdrawiam
    • Gość: Potas Re: tylko nie pianka! IP: *.stacje.agora.pl 17.11.08, 10:58
      Ja tam wożę ze sobą dwie łyżeczki, zapasową detkę (najlepiej 2
      sztuki)i wymieniam. ze 3 lata temu zdarzyło mi się złapać gumę 2
      razy jednego dnia!
      A dla bezdetkowców dobra rada: żadych sprayów, tylko zestaw do
      naprawy opon: świderek, kołek samowulkanizujący i niewielki nabój ze
      sprężonym powietrzem. To działa bardzo dobrze, łata nawet spore
      dziury a przedw wszystkim zajmuje mało miejsca! W BMW dokładaja taki
      zestaw zawsze do nowego motocykla, ale myślę, ze i w sklepach
      motocyklowych tez mozna coś takiego kupić.
      O opony z pianka w środku nie chce potem reperować prawie żaden
      wuklanizator!
      • Gość: Kris Re: tylko nie pianka! IP: 62.206.58.* 17.11.08, 16:42
        Ja złapałem kiedyś kapcia i uszkodzenie było na tyle duże,że
        preparat nie pomógł.Wyciekał przez dziurę, która powstała od
        gwoździa.Kupiłem więc trzy piwa i czekałem na kolegę który
        przyjechał po mnie z przyczepą, ale był ładny letni wieczór.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka