Dodaj do ulubionych

Kawasaki KLX 250 2009

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 17:26
Co myślicie, jakieś opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: bono Re: Kawasaki KLX 250 2009 IP: *.chello.pl 17.01.09, 17:45
      Miałem kiedys kawasaki klx 250r z 1997 roku.Motocykl niezawodny, nie wymagał
      zbyt częstej obsługi, bardzo mało palił(3,5-4l
      /100km).Nie było żadnych problemów oprócz tego, że niespecjalnie chciał
      zapalać(trzeba było się nakopać).Z tym zapalaniem to już nieaktualne bo w
      najnowszych modelach jest elektryczny rozrusznik.Jeżeli w teren do turystycznej
      jazdy, to polecam- jest lekki, niezbyt wysilony.Tego typu motocykle są według
      mnie wyśmienite do jazdy po mieście.Kierownica przechodzi nad lusterkami
      samochodów, jak nie ma przejazdu dajesz na krawężnik albo pas zieleni i jedziesz
      dalej podczas gdy inni stoją, nie przejmujesz się dziurami itd Konieczna jest
      tylko zmiana opon na szosowe(niekoniecznie koła supermoto).Pojemność 250-450
      jest idealna do miasta(na krótkich prostych i wąskich zakrętach nikt ci nie
      podskoczy)Sam jeżdżę tego typu motocyklem i nie zamienie go na nic innego.
      • Gość: Beata Re: Kawasaki KLX 250 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 20:05
        A jaki jest w lekkim terenie? Opon nie chciałabym wymieniać na
        typowo szosowe, bo bardziej interesuje mnie szuter, ale po bułki do
        sklepu też by się przydał. Jak praca silnika, skrzyni biegów. Ten
        2009 to "odkurzony" poprzedni model, tak mi się wydaje. Jaki jest na
        ewentualne dalsze trasy, czy bardzo się "męczy" powyżej 100.
        Zwrotność itp.
        Pozdrawiam.
        • Gość: bono Re: Kawasaki KLX 250 2009 IP: *.chello.pl 17.01.09, 20:30
          Te opony które zakładają seryjnie spokojnie starczą na asfalt i lekki teren.Byle
          nie jeździć na crossowych kostkach po asfalcie(chociaż znam przypadki, że ludzie
          na takich oponach wygrywali w Warszawie zawody supermoto). Tym motocyklem można
          jeździć w terenie, nawet tym trudniejszym.Ciężki teren rozumiem jako bardzo
          strome podjazdy w górach, albo wielkie skoki na torze motocrossowym.Podejrzewam,
          że nie będzie cię to interesować.Co do prędkości maksymalnej to nie mam
          pojęcia(nie używałem klx na szosie).Mam Suzuki DR-Z 400s i osiągnięty przeze
          mnie vmax to około 130km/h.Myslę ze klxem pojedziesz 110-120.To nie jest
          motocykl na długie trasy.Po 30km ciągłego siedzenia boli tyłek.Poza tym będzie
          wiało, bo nie ma owiewek.Jak silnik,skrzynia?Nie wiem o co dokładnie chodzi, dla
          mnie bez zarzutów.Musisz wiedzieć, że przy jeździe singlem musisz często
          zmieniać biegi(kręci sie do maksimum okolo 5-6tys a nie do 10-12 jak w innych
          motorach.Polecam ten motor i uważam, że nie warto przepłacać dodatkowo 5tys zł
          na yamahe wr250r.

          Niech żyją dual-sporty.
          • Gość: Beata Re: Kawasaki KLX 250 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 22:30
            Wrka za wysoka, siedziałam w salonie tzn wisiałam, gość mówił, że
            można parę centyli obniżyć, poza tym za ciężka.
            Odnośnie singli to zdaję sobie sprawę z mieszania biegami, jeździłam
            Vką i podbało mi się, rzędówką tzn. szlifierką też.
            Bardzo podba mi się też TTRka 600, miałam jazdę próbną i napaliłam
            się jak cholera, tylko wszędzie były przecieki od lagów po silnik,
            poza tym trzymają ceny.
            Generalnie to używane enduro są tak wychechłane, że wolę rower.
            Kawę pooglądam na najbliższych targach, może będą jazdy próbne.
            Ale cena z marsa.
            Pozdrawiam
          • Gość: KLX 250 KING Re: Kawasaki KLX 250 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 19:24
            Jakie wy wypisujecie bzury..Ktos z was ma moze klx 250 2009r.? Bo
            chyba nie o nim tu mowa.Jesli ten motor kreci sie do 5-6 tysiecy to
            ja jestem swiety mikolaj.Kupilem go w salonie i docieralem i
            krecilem do 5 tysiecy.Teraz wymienilem opony,kierownice zalozylem
            handbary i na oponach kostkowych jechalem 125km/h przez opor ktore
            wytwarzaja bo sa poterzne.Na szosowych oponach lecialem ok 160km/h i
            przypuszczam ze mozna wiecej.Motor keci sie do maximum 11 tysiecy
            tak jak na liczniku ma do 13 to przy 11 konczy.
    • Gość: re Re: Kawasaki KLX 250 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 16:17
      super maszyna dla początkujących i nie tylko
      • Gość: Gość 2 Re: Kawasaki KLX 250 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 21:38
        Właśnie docieram nowe KLX 250.
        Motorek bardzo poręczny, prowadzi się jak rower.
        Potwierdzam że konieczna częsta zmiana biegów a dodatkowo dźwignia biegów gdy
        się jedzie solo - za nisko (w butach do crossu), gdy we 2 - to za wysoko,
        ciężko znaleźć "złoty środek". Niestety nie mogę jeszcze powiedzieć ile pojedzie
        km/h, bo na razie nie przekraczam 4000 obr/min. Silnik cichutki - kwestia
        wydechu. W lekkim terenie bardzo sprawny. Stabilny na szutrze i suchym piasku.
        Oryginalne opony b. dobrze trzymają na asfalcie. Lusterka do d..y, za krótkie,
        widać tylko własne łokcie. Hamulec przedni potrzebuje przewodu w stalowym
        oplocie. Ogólnie mimo drobnych minusów (chiński zestaw narzędzi) moto super do
        polatania w lekkim terenie i żeby skoczyć do sklepu. Na dalsze wojaże chyba nie
        zbyt wygodny. I jeszcze jedno - silnik nie jest wysilony, więc nie ma potrzeby
        częstych wizyt u mechanika jak to się zdarza z wysilonymi 125 - kami. Polecam
        "Zielonego"
        • Gość: Konrad Re: Kawasaki KLX 250 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 08:56
          Kurcze ale fajna bryczka. Nastawiam sie na ten motor od dluzszego czasu. jak
          holera mi sie podoba:) swiatelka kieruneczki - nie jak w zwyklym krosie gdzie
          nie mozna skoczyc na miasto bo suczki nas zlapia. Mieszkam w malym miasteczku
          gdzie nie jest daleko aby wpasc do malego lasku, pozjezdzac troche w lekkim
          terenie no i jak to mowicie skoczyc po buleczki droga asfaltowa. Najlepsze jest
          dla mnie to ze na seryjnych oponach pojezdzimy na asfalcie i poradzimy sobie w
          terenie - cos pieknego. Niebawem bedzie moj:) Podoba mi sie 2009 zielony, czarny
          tez piekny.
          Powiedzcie jak ta 250tka jezdzi z dwojka pasazerow? Lacznie jakies 135kg. Mozna
          mu zamontowac jakies niewielkie kuferki turystyczne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka