Dodaj do ulubionych

Powrót do motocykla - prośba o poradę...

27.01.09, 12:54
To już 300 lat jak zlazłęm z mojego poczciwego IZ 49 i przestaęm
jeżdzić na motorze. Ale cały czas mnie ciągnęło, bo to frajda
niesamowita. Żadne jazda samochodem się z tym nie równa.

Problem tylko w doborze sprzętu (oraz jego kupnem). Lubię klasyczne
motocykle angielskie, amerykańskie - japońskie kopie jakoś mnie nie
ciągną (choć nie odmawiam im wyrafinowania technicznego, ale jakoś
widać, że to-nie-to). Nie mam absolutnie żadnych ambicji sportowych,
chcę jeździć sobie powoli, majestatycznie i całkowicie rekreacyjnie.

Oczywiście - nie mam forsy na zupełnie nowy sprzęt. Wolę kupić coś
używanego, w jakim-takim stanie. Myślałem o Harley'u Sportsterze,
albo jakimś Triumphu.
W Internecie jest mnóstwo ofert, wszystkie entuzjastyczne (w ogóle
nie ma motorów z usterkami, ciekawe...) - trudno się rozeznać.

Macie może jakieś namiary na kupno tego typu motocykla?

Pozdrawiam - mam nadzieję wkrótce porzucić auto na rzecz motoru :)
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Errata :)) 27.01.09, 12:56
      dr.krisk napisał:

      > To już 300 lat
      Przesadziłem - 30. Ale przed 30 laty to były zupełnie inne
      motocykle, tak więc może te 300 to włąściwe określenie?
      • patmate Re: Errata :)) 27.01.09, 23:35
        W tym układzie Enfield Bullet Made in India. Był swego czasu w
        ofercie na Polskę za jakieś 15 000 PLN.
        Pzdr
    • Gość: foker Re: Powrót do motocykla - prośba o poradę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 13:48
      Może jednak zastanów się nad skośnooką klasyką . Coś w stylu CB 750,
      lub podobnych ze stajki Kawasaki czy Suzuki . Ceny niezłe , a na
      pewno mniej kłopotliwe od HD . Polecam też BMW serii K100 i K75 -
      maszyny wyjątkowo trwałe ; relacja cena-jakość bezkonkurencyjna . W
      ewentualnym wyborze wał kardana traktuj jako duuuży plus .
      • dr.krisk Re: Powrót do motocykla - prośba o poradę... 28.01.09, 19:01
        Gość portalu: foker napisał(a):

        > Może jednak zastanów się nad skośnooką klasyką .
        Zastanawiałem się, ale jakoś mi wizualnie nie pasuje. Wiem, że to
        nie ma sensu, ale po co miałbym kupować motocykl, który jest mi
        obojetny?
        Co do BMW to podobnie - jakoś kojarzą mi się z opasłymi niemieckimi
        turystami przemierzającymi tysiące kilomerów na swoich
        majestatycznych maszynach.

        Zastanawiałem się nad Moto Guzzi - ale ceny powalają..
    • szynszyll Re: Powrót do motocykla - prośba o poradę... 28.01.09, 14:40
      yo!

      sądzę, że wybór któregoś z Triumph-ów będzie najwlasciwszy. napisz jaką sumę
      zamierzasz wydac na motocykl. w R-E bym sie nie pakowal, to dosc spartanski
      sprzet i mocno egzotyczny.

      pzdr

      szynszyll
      xtz750
      • dr.krisk Triumph/Royal Enfield 28.01.09, 18:57
        Enfield raczej odpada - fajnie wygląda, ale za słaby...
        Przymierzałem się do niego kilkakrotnie, ale jednak raczej nie.

        Myślałem o Triumph Bonneville albo Adventurer.
        Max. 20 000 zł.....
        Ciekawe tylko jak z serwisem Triumpha, częsciami, itp.
        HD jednak jest znacznie popularniejszy, to i z częsciami zapewnie
        łatwiej (i tańsze).
        • Gość: woo Re: Triumph/Royal Enfield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 20:55
          bonnevillea do 20 tysi powinno się wyrwać(wersje na gażnikach) a
          jeśli chodzi o częsci i ich cene nie jest tak żle jak do hd-ka
          jedynie czas oczekiwania na części może wydłużać się czasem do
          czterech tygodni
        • Gość: woo Re: Triumph/Royal Enfield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 20:58
          może ten :)
          kupuzywane.moto.onet.pl/triumph-bonneville-2007-M1080758.html
          • Gość: foker Re: Triumph/Royal Enfield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 10:22
            Ttiumph fajnnym moto jest też , ale jeżeli będziesz oglądał
            egzemplarze ściągane z Anglii to zachowaj szczególną ostrożność .
            Nie dość , że kultura techniczna angoli pozostawia wiele do
            życzenia , to jeszcze klimat jaki mają powoduje dewastacje stanu
            technicznego w ekspresowym tempie . Skorodowane śruby , które
            szybciej urwiesz niż odkręcisz , skorodowane elementy alu , chromy
            z "wysypką" itd. to norma . Szukając swojego moto miałem styczność z
            wieloma "angolami" - na nie tzreba bardzo uważać ! .
            • Gość: CBR 1100XX Re: Triumph/Royal Enfield IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 14:32
              Obejrz Kawasaki W650

              Częsci bez problemu i wcale nie powinny być potrzebne :) I napewno duzo lepszy
              od jakiegokolwiek Triumpha
            • Gość: kolo Re: Triumph/Royal Enfield IP: 195.164.254.* 30.01.09, 09:51
              Z kolegą foker mogę zgodzic się tylko w jednym. Moto z Angli lubi nabierac rudego zabarwienia i na to trzeba uważac. Jeśli chodzi o kulturę techniczną nie potwierdzam. Sam sprowadziłem już 4 moto z anglii dla własnego użytku. Prawdą jest że angole nie są wirtuozami jeśli chodzi o mechanikę i dlatego oddają swoje moto do serwisu na co ich zwyczajnie stac. Małe jest ryzyko, że prostowana była rama czy też lagi. Oni takich rzeczy poprostu nie robią w odróżnieniu od niektórych polskich warsztatów. Nigdy nie miałem problemu ze sprzedażą motocykla sprowadzonego z UK. Wracając do rdzy, jeśli moto było garażowane to nawet z tym nie ma problemu. Wiem bo sam sprawdziłem.
              • Gość: foker Re: Triumph/Royal Enfield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 11:46
                Jeżeli ktoś dopuszcza , aby jego moto zamieniało sią w kolonię
                rdzy , to w moim pojęciu zwyczajnie o nie nie dba . Trudno wtedy
                zakładać inną dbałość w pozostałych kwestiach związanych z
                utrzymaniem moto . Pewnie , że nie prostują sprzętów po dzwonie - te
                sprzedają do Polski , gdzie odpowiednio (czytaj po najmniejszej
                linii oporu) zajmują się nimi polscy "wirtuozi" . Jeżeli nawet
                sprzęt z Anglii wygląda na zadbany , to radzę sprawdzić go
                szczególnie dokładnie - np zaglądać pod bak , owiewki , wszędzie
                gdzie jest utrudniony dostęp . Warto rozpiąć kilka złączek
                elektrycznych i sprawdzić czy są skorodowane itd. W przypadku
                idealnego wizualnie moto ryzyko naprawy ramy , czy lag mocno
                wzrasta .
    • Gość: savage 650 Re: Powrót do motocykla - prośba o poradę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.09, 09:42
      kup sobie ROMETA po iżu to i tak będzie rewelacja,
      • Gość: mlody1285 Re: Powrót do motocykla - prośba o poradę... IP: *.pools.arcor-ip.net 01.03.09, 13:49
        wiem ze przeznaczyles troche mniej kasy na motocykl ale moze warto
        zastanowic sie nad czyms takim:
        www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M1167020
        moim zdaniem to jeden z piekniejszych klasykow
        jesli chodzi natomiast o Moto Guzzi to za ok 5000€ mozna dostac
        piecioletnia V 11 Sport czy Breve 750 z przyzwiotym przebiegiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka