Dodaj do ulubionych

Jazda z plecaczkiem a kanapa.

IP: 78.8.141.* 27.07.09, 19:09
Dawno nie byłem na forum, sorry za nieodpisywanie ale mam mały problem.
W małej fazie kanapa jest wyprofilowana dwupoziomowo, z pasażerką jesteśmy
dwie chudziny i nawet przy delikatnym hamowaniu zjeżdża do korytka w którym
już siedzę, na szczęście już mam opanowane jak chronić jajka przed zgnieceniem
o bak ale to trochę dziwne jak tak zjeżdża, macie może jakiś pomysł jak temu
zapobiec, lub gdzie leży błąd?
(na sugestię, że trzeba przyszyć rzepa na tyłek i tylną kanapę niestety nie
przystała)
Obserwuj wątek
    • do.ki Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. 27.07.09, 19:48
      Powiedzialbym, ze najsensowniejsze jest szkolenie plecaczka. Jesli wie jak jezdzic jako plecaczek, nie da sie tak zsunac.

      Z doswiadczen kolegi, ktory gixerem zasuwa razem z plecaczkiem do Langwedocji jednym skokiem (ok 1000 km od nas), a potem z powrotem: plecaczek nie powinien trzymac sie kierownika, ale oprzec sie rekami o zbiornik paliwa.
      • Gość: spiwor Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. IP: 78.8.141.* 27.07.09, 20:00
        No właśnie na sporcie to nie był żaden problem(oprócz narzekania, że
        niewygodnie), a tu pozycja jest całkiem inna i do baku trochę daleko.
      • Gość: ZoSo. Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 20:03
        Wyszkolenie pasażera jest w zasadzie najlepszym rozwiązaniem, nawet na
        przyszłość, ale wyobraźcie sobie ból w nadgarstkach od stałego nacisku w trakcie
        hamowania. Jeśli zdarza się agresywniej zaszaleć to pasażer straci przyjemność
        na rzecz braku komfortu.
    • Gość: karus Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. IP: *.cable.ubr05.uddi.blueyonder.co.uk 27.07.09, 19:58
      Jak jezdzilem zz-r z plecackiem to kazalem trzymac sie jedna reka
      mnie za brzuch a droga za wichajster z tylu. Efekt byl nadwyraz
      pozytywny. Plecak jeszcze musi opanowac strategie kiedy za co mozna
      sie dwoma rekami zlapac (tak zeby w jednej pozycji nie siedziec bez
      przerwy).
      Mozna jeszcze akcesoryjna kanape kupic (baksterdosc dobre produkuje
      do wielu modeli) ale to troche niestety kosztuje.

      pozdrawiam
      • Gość: spiwor Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. IP: 78.8.141.* 27.07.09, 20:51
        Karus pomysł całkiem ciekawy, trzeba będzie spróbować, w ostateczności trzeba
        będzie zacząć rozglądać się za kanapą.
        Jak jeszcze można szkolić... ekhm, co jeszcze można zasugerować
        plecaczkowi(oprócz tego żeby być kierowcą)?
        • Gość: karus Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. IP: *.cable.ubr05.uddi.blueyonder.co.uk 27.07.09, 21:32
          Niebardzo wiem jak jest z wysokoscia podnozek fazerze ale dla
          mojego plecaka wielkim sukcesem bylo opracowanie techniki jak
          trzymac sie nogami podczas przysieszania. A co do zwalniani to juz
          kwestia "dotarcia". Generalnie z czasem przychodzi samo. Posmigaj
          troche po miescie i zobaczysz jak Wam to wychodzi.

          Pzd
          • Gość: P.S. Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. IP: *.cable.ubr05.uddi.blueyonder.co.uk 27.07.09, 21:43
            Bagster produkuje tez do fazera kanapy cena- 206 GBP + przesylka (w
            zlotowkach cen niestety nieznam).
            Wiec chyba lepiej pocwiczyc troche pozycje :) Pewnie jak sie
            przyzwyczaji do trzymania za renling (i nie walenia sie Tobie na
            garba) to bedzie wszystko OK
      • yamasz Załóż coś takiego... 27.07.09, 20:58
        ... jak mas poniżej w linku.
        Taka opaska na siedzenie do trzymania.

        moto.allegro.pl/item694614938_siedzenie_kanapa_yamaha_dt.html
        Przyznam, że miałem taki sam problem jak Ty w DR 650 RSE i właśnie
        taka opaska pomogła.
      • Gość: motodebil Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. IP: 94.254.169.* 27.07.09, 23:24
        Gość portalu: karus napisał(a):
        Jak jezdzilem zz-r z plecackiem to kazalem trzymac sie jedna reka
        > mnie za brzuch a droga za wichajster z tylu. Efekt byl nadwyraz
        > pozytywny.


        Jeszcze bardziej pozytywne efekty dają się zaobserwować gdy plecaczek używa do ustabilizowania swej pozycji wichajstra z przodu. ;)
    • do.ki a może pora dorosnąć 27.07.09, 21:24
      i przesiąść się na prawdziwy motocykl dla dwojga, czyli coś klasy 1200-1300 z porządną kanapą- jak Paneuropean, FJR czy R1200RT.
    • Gość: karus I jeszcze mi sie przypomnialo!!! IP: *.cable.ubr05.uddi.blueyonder.co.uk 27.07.09, 21:49
      W zz-r to nie bylo konieczne ale fazer moze miec koniec kanapy
      zawiniety bardziej do gory albo bardziej sliskie poszycie.
      Ale w kazdym razie powinienes na allegro czy ebay-u znalezdz takie
      siateczki co jak owiniesz siedzenie to tylek tak nie lata (niewiem
      jak to sie profesjonalnie nazywa) Kumpel takie cos w ninji stosuje
      bo mu kobita bez przerwy spada i twierdzi, ze znacznie to poprawia
      sytuacje.
      • wish3522 Re: I jeszcze mi sie przypomnialo!!! 28.07.09, 08:16
        witam.

        Mysle ze duzo jest kwestia kanapy motocyklowej<jak juz pisaliscie> a co do
        plecaczka to trzeba mowic, tlumaczyc szkolic, az do skutku, ja tak zawsze
        robilem-pasazerka nie moze siedziec jak worek sieczki:D:D:D:D
        A tak na marginesie.... to gdzie najlepiej znalezc jakis fajny
        "plecaczek"????bynajmniej nie chodzi mi o pojemnik na bagaz:P
        pozdrawiam:)
    • Gość: spiwor Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.08.09, 15:24
      do.ki dorosnąć, wypluj te słowo ;)

      Dzięki Wam za rady. Wybór padł na matę na siedzenie, dam znać jak to się spisuje.
      pzdr
      • Gość: michalina Re: Jazda z plecaczkiem a kanapa. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.09, 18:08
        Najlepiej by było gdyby ta pasażerka trzymała się baku a nie
        Ciebie:) Przynajmniej ja tak siedzę:) i nie mam problemu o
        spadnięciu w dół:) Pozdrawiam Motocyklistów:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka