28.04.04, 10:20
W poniedziałek,kiedy oglądałem "Ferdydurke" w telewizji ,po raz kolejny
przekonałem się ,że Frycz może zagrać każdą rolę i zawsze będzie to coś,co
pozostaje w pamięci.W roli Syfona wypadł naprawdę znakomicie,co mnie w
gruncie rzeczy wcale nie zdziwiło.Ten aktor jest świetny i w reperuarze
poważnym ,i w komediowym.Nawet nudne i beznadziejne filmu potrafi
ożywić ,kiedy tylko pojawi się na ekranie.Przykładem na to jest choćby "Nigdy
w życiu" - plastikowa komedia,w której bohater Frycza jest jedyną autentyczną
postacią.
Albo rola w serialu "Zaginiona".Pokażcie innego aktora,który zagrałby tak jak
on.W tym filmie doszło do niemałego paradoksu,bo oto z przeciętnej produkcji
telewizyjnej Danuta Stenka i Jan Frycz stworzyli film co najmniej godny uwagi.
Szkoda,że nie występuje na deskach warszawskich teatrów.
Obserwuj wątek
    • voytashek Re: Jan Frycz 28.04.04, 16:10
      Też bardzo lubię Frycza, to świetny aktor - ma tylko jedną wadę, która,
      zwłaszcza ostatnio, bardzo mnie denerwuje - bardzo często myli się w tekście,
      nie pamięta czasem dużych partii swojej roli. Byłem świadkiem paru przykrych
      wpadek. A co do "ferdydurke" - co powiesz o roli Piotra Cyrwusa? Pytam z
      ciekawości.
      • jasiek_natolin Re: Jan Frycz 30.04.04, 11:57
        Inaczej sobie wyobrażałem postać Walka,zdecydowanie inaczej - przynajmniej do
        chwili,kiedy Miętus się z nim pob...ratał.Za mało w nim dostojnej
        prostoty,normalności,a za dużo prostactwa.Można się w tej postaci doszukać
        nawet śladów zidiocenia.Walek Cyrwusa jest po prostu przerysowany.Rozumiem,że
        taka była intencja reżysera i w ramach takiej interpretacji Cyrwus zagrał
        interesująco.
    • Gość: MAGDA Re: Jan Frycz IP: *.zbymar.tarnow.pl / 80.51.164.* 29.04.04, 02:48
      Dla mnie Frycz jest jednym z ostatnich przykładów aktorstwa wszechstronnego,
      nie uwięzionego jednowymiarowym emploi. Ten facet naprawdę mnie fascynuje.
      Widziałam jego role komediowe, dramtyczne, zagrane powściągliwie (Zwolnieni z
      życia) i na granicy szarży (Egoiści). Nieodmiennnie bez pudła. W teatrze Lupa i
      Grabowski - woda i ogień, a jednak się sprawdza. Nawet w formacie serialowym
      (Zaginiona) nieoczekiwanie dał kreację. Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka