Dodaj do ulubionych

Łapy precz od tramwajów !

16.01.04, 12:02
Rada Warszawy powinna podjąć uchwałę, która ZABRONI raz na zawsze likwidacji
jakiejkolwiek istniejącej linii tramwajowej i jakiejkolwiek debaty nad
projektami, które coś takiego by przewidywały. Dosyć już zniszczono. A z
wrogami tramwajów niech dyskutują psychiatrzy.

Obserwuj wątek
    • asztet Re: Łapy precz od tramwajów ! 16.01.04, 14:28
      W pełni zgoda.

      Rzesz w tym, że takie dyskusja podejmują przede wszystkim osoby tramwaj
      oglądające jedynie z zewnątrz.

      Przecież jak się jeździ wszędzie własnym (albo i służbowym) samochodem, to
      żaden tramwaj nie jest potrzeny, prawda, panowie deptatowcy?
      A słyszeli może o deptakach z tramwajami? To może niech pojeżdżą po Europie i
      zobaczą.
      • Gość: Peppers Hehe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.04, 21:33
        Tez nie jestem za likwidacja tramwajow ale trzeba byc realista. Pieniedzy nie
        ma w budzecie a tramwaje kosztuja sporo. Z pewnoscia wiecej niz autobusy
        (wiecie utrzymanie torow, prad). Powoli role tramwajow bedzie przejmowalo
        metro i szybka kolejka, ktora ma powstac. Linie sa kasowane gdyz nie ma
        pieniedzy na renowacje i utrzymanie drogich torowisk. Po co wiec na jakies
        peryferia ma jezdic tramwaj skoro moze tanszy autobus (nie wymaga szyn, ktore
        wymagaja konserwcji. To wszysto przeciez kosztuje). Z tego tez powodu nie
        powstaja nowe linie tramwajowe- nie ma torow i pieniedzy na tory. Druga sprawa
        jest kwestia energii- Warszawska siec tramwajowa ma juz wiele lat podczas,
        ktorych nie byla nigdy generalnie modernizowana i teraz `robi juz bokami`.
        Trzeba zlikwidowac natezenie ruchu tramwajowego, bo juz nie raz zdarzalo sie
        tak, ze tramwaje stawaly, bo wysiadl bezpiecznik na linii. Owszem mozna by
        zmodernizowac cala siec ale na to nikt nie wylozy pieniedzy.

        Pozdrawiam!
        • Gość: Bastian Re: Hehe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 23:46
          Tak, a autobusy to jeżdżą na powietrze? Nie jestem pewien, ale wydaje mi się,
          że tramwaje i w eksploatacji są tańsze od autobusów. Zgoda, utrzymanie sieci i
          prąd kosztują, ale za to odpada koszt benzyny (o spalinach nie mówiąc), poza
          tym tramwaje mają dłuższy okres eksploatacji!

          Bastian
          • Gość: Peppers Tak... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.04, 12:19
            Sam tramwaj tak, kosztuje mniej. Ale dochodza koszty torowiska. Jego
            utrzymania badz budowy nowego. Autobus na nowe osiedla mozna puscic niemalze w
            kazdej chwili, potem po konsultacji z mieszkancami w jednej chwili zmienic
            jego trase. A tramwaj? Moze pojechac tylko tam gdzie sa tory. (budowa nowych
            to dluga i kosztowna sprawa. Potem dochodzi utrzymanie tych torow) Jego trase
            mozna zmienic tylko w pewnych granicach. Tramwaj moze skrecic tylko tam gdzie
            sa zwrotncie. Jego czestosc kursowania nalezy zgrac z innymi liniami
            tramwajowymi tak aby nie robily sie zatory. Itd. To wszystko powoduje, ze
            autobus jest niestety bardziej ekonomiczny i praktyczny.

            Pozdrawiam!
            • sceptyk Indrisie, to historyczny moment 17.01.04, 13:04
              Po raz pierwszy zgadzam sie z Toba. "Majstrowanie" przy tramwajach wnerwia mnie
              nadzwyczajnie wprost. Chcialbym dodac, ze znam przynajmniej jedno miasto w tzw.
              Eur. Zachodniej, gdzie od paru lat ma miejsce spektakularny rozwoj sieci
              tramwajowej. I nie bardzo rozumiem dlaczego nie mozna autobusow i tramwajow
              traktowac jako komplementarnych srodkow komunikacji. Trawmaj na nowe osiedle
              moze i nie podjedzie. Ale tak samo metro nie podjedzie do tego osiedla, jak i
              pociag nie zapewni bezposredniej komunikacji mieszkancom jakiejs wioski
              polozonej na uboczu. Ale to jeszcze nie powod, aby likwidowac metro i pociagi.

              Abstrahuje tu juz od takich 'niewymierzalnych' skutkow likwidowania/zmian linii
              tramwajowych jak macenie w glowach mieszkancom i nie branie pod uwage ich
              wieloletnich przyzwyczajen. Np. 15-ka zawsze, od niepamietnych czasow, chodzila
              Nowowiejska i Filtrowa. Teraz zdaje sie jakis urzednik chce to zlikwidowac.
            • Gość: Bastian Re: Tak... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 13:35
              Tramwaj jest świetnym środkiem komunikacji na głównych ciągach komunikacji, bo
              nie stoi w korkach. Zgadzam się, że autobusy są mobilniejsze - choćby dlatego
              warto je zostawić dla obsługi miejsc, do których nie dociera i nieprędko dotrze
              tramwaj czy metro, zamiast puszczać je tam, gdzie do tej pory tramwaje się
              dobrze sprawdzały. Komunikację szynową niewątpliwie należy usprawnić i
              przyspieszyć (tabor, sygnalizacja, karanie kierowców blokujących tory), co
              pozwoliłoby stopniowo wycofywać część autobusów z zatłoczonego i zasmrodzonego
              centrum i przesuwać je na peryferie. Tam bardziej się przydadzą! Natomiast
              likwidacja torowiska na Słowackiego to działanie wprost przeciwne!
              A poza tym argument już przez wiele osób podnoszony: nie można zostawić całych
              Bielan wraz z zajezdnią na Pstrowskiego z jednym tylko dojazdem przez ex-
              Stołeczną!

              Bastian
              • Gość: Peppers Slowackiego IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.01.04, 14:42
                Tramwaje na Slowackiego sa likwidowane, bo tam jest teraz metro. Wiec po co
                komunikacja ma sie dublowac. Metro jest ciche, szybkie, wygodne i bezpieczne.

                Pozdrawiam!
                • cki4 Re: Slowackiego 17.01.04, 16:38
                  Decydenci chętnie podpierają się tym,że tak zrobiono za granicą!
                  Chociaż często przy tym mają rację, jednak zwykle żle dobierają przykłady. Przykład tramwaje "we Widniu" - liczne (i sliczne), ciche, w gęstej sieci linii, z niewielkimi odległosciami między przystankami, przystanki w dogodnych miejscach bez konieczności wędrówek przy przesiadkach. I zupełnie nikomu nie przeszkadza, że pod Ringiem krąży metro, a na wierzchu jeżdżą tramwaje i ludzie spacerują! Może jakiś nasz decydent zastanowi sie nad tym w drodze, przesiadając się np. ze 122 na Nowym Świecie do 117 przed Muzeum Narodowym?
                • olecky Re: Slowackiego 17.01.04, 17:13
                  ta, i to metro zawiezie Cie np. z AWF na plac Inwalidow? albo spod merkurego na
                  Muranow?

                  metro pelni wazna role, ale nie powinno byc jedynym srodkiem komunikacji w
                  miescie. na krotszych dystansach tramwaj z dogodnie rozmieszczonymi
                  przystankami jest dwa razy szybszy.
                • Gość: Bastian Re: Slowackiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 23:03
                  Spytam dla jasności - rozumiem, że jesteś również za likwidacją linii
                  autobusowych, biegnących wzdłuż trasy metra?

                  Bastian
                  • Gość: komagane Re: Slowackiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 00:09
                    Owszem. Tak jak zgadzam sie całkowicie, że linii tramwajowych nie tylko nie
                    nalezy likwidowac, ale wrecz budowac nowe (do Wilanowa, na Gocław Lotnisko czy
                    do Janek pod Warszawą), tak co do dublujacych sie z nimi (czy z metrem)
                    autobusów - mysle zupełnie odmiennie. Uważam (to moze brzmiec obrazoburczo,
                    ale tak uważam), ze na trasach, gdzie są linie tramwajowe (przede wszystkim w
                    centrum - Al. Jerozolimskie, Marszałkowska, Grójecka, Towarowa, Targowa itp.)
                    należy w ogóle zlikwidować autobusy. Dlaczego? Bo zabierają mnóstwo cennego
                    miejsca na zatłoczonych ulicach. Za to tramwaje nalezy zwielokrotnić, by
                    rzeczywiście odchodziły z przystanków jak metro - co 2-3 minuty. Autobusy -
                    tylko zastepcze w razie awarii. Niepotrzebny wtedy sie staje osobny pas dla
                    autobusów, tłok na jezdni sie zmniejsza. Autobusy powinny jeżdzic na krótszych
                    trasach, przecinając sie z węzłowymi przystankami tramwajowymi. W ogóle
                    niezrozumiała jest dla mnie irracjonalna niechęć do przesiadek. Tłumacze to
                    sobie tylko tym, że gdy tramwaje kursuja zbyt rzadko, przesiadka wiąże sie z
                    długim czekaniem na deszczu i mrozie.
                    Posunięcie z likwidacja dublujacych sie linii tramwajowych i autobusowych
                    powinno byc zrobione w sposob bardzo przemyslany, tak, by usprawnić połączenia
                    każdego miejsca z każdym. Np. dojazd z Bródna na Ursynów: 1 autobus + metro + 2
                    autobus. W żadnym wypadku celem operacji nie moga byc oszczędności, które
                    sprawią, że z odległych osiedli utrudni sie dojazd do centrum lub do linii
                    tramwajowej.
                    • Gość: Bastian Re: Slowackiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 12:08
                      Komagane, zgadzam się z tobą w pełni. A moje pytanie skierowane było do
                      Peppersa - dlatego pytałem, czy chce likwidacji "również" autobusów. Metro samo
                      problemu komunikacji w centrum nie rozwiąże, choćby ze względu na rzadkie
                      rozmieszczenie stacji. A więc musi być dublowane przez jakiś (jeden!) naziemny
                      środek komunikacji - po pierwsze zatrzymujący się częściej, po drugie używany
                      na krótszych dystansach, gdy nie opłaca się (dojście, oczekiwanie, wyjście)
                      jazda metrem. I tu pojawiają się kontowersje: co zostawić, a co skasować?
                      Autobusy czy tramwaje? Moim zdaniem zdecydowanie wywalać z takich ciągów
                      komunikacyjnych autobusy!

                      Bastian
                      • Gość: Peppers A wlasnie, ze tramwaje IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.01.04, 12:51
                        A ja uwazam, ze nalezy wywalic wlasnie tramwaje, bo sa drozsze w eksploatacji.
                        I w sytuacji gdy w kraju nie ma pieniedzy na takie rzeczy jak sluzba zdrowia
                        czy policja uwazam, ze nalezy oszczedzac wszedzei gdzie sie da. Nie mowie
                        oczywiscie aby likwidowac komunikacje wogole. Zamiast tramwajow zostawic
                        autobusy. Sa one tansze i bardziej mobilne. (to znaczy mozna latwiej zmieniac
                        ich trasy w zaleznosci od potrzeb) Nic sie nie stanie jednemu czy drugiemu
                        estecie jak zamiast pachnacym tramwajem bedzie wozil swoj wspanialy tylek
                        smierdzacym autobusem. Co zas sie tyczy rozbudowy linii tramwajowych to bylbym
                        za takim rozwiazaniem gdyby byly na to pieniadze. A skoro ich nie ma, i dlugo
                        nie bedzie, to wole aby jezdzily autobusy a zaoszczedzone pieniadze (znaczy
                        nie wydane na droga modernizacje czy rozbudowe torowiska) dostaly np. szpitale
                        czy policja.

                        Pozdrawiam!
                    • cki4 Re: Slowackiego 18.01.04, 13:53
                      Popieram ideę rozwoju sieci cichych tramwajów. Gdy będzie ich więcej, z możliwością sprawnych objazdów w razie awarii - to i ruch samochodowy nie będzie aż tak potrzebny, gdyż będzie można liczyć na sprawny dojazd tramwajem.
                      Odnośnie niechęci do przesiadek - nie tylko z powodu straty czasu na oczekiwania, ale również czasu na pokonanie znacznych odległości między przystankami (w tym czasie spokojnie odjeżdża ci oczekiwany pojazd!!).
                      • Gość: Peppers Jasne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.01.04, 20:50
                        Wiesz, ja tez chcialbym miec super nowoczesna, cicha i wygodna komunikacje w
                        Warszawie. Tylko skad zebrac na to pieniadze? Pieniedzy nie ma i to musicie
                        zrozumiec. A poki ich nie ma o rozbudowie torowiska (gdy ledw starca jedynie
                        na remont i utrzymanie dotychczasowego) nie ma co marzyc. I niech nikt z was
                        sie nie ludzi, ze jak beda fajne tramwaje i autobusy to zmaleje ruch uliczny.
                        Wygode mamy w genach. Nikt i nic tego niz zmieni. Kogo stac aby wozic swoj
                        tylek wlasnym, ukochanym, samochodem zareczam wam, ze za zadne skarby nie
                        przesiadzie sie chocby do najbardziej luksusowego i kosmicznego tramwaju czy
                        autobusu.

                        Pozdrawiam!
                        • olecky Re: Jasne 18.01.04, 22:25
                          > Pieniedzy nie ma

                          nie, wcale. Te 6 miliardow budzetu to nie sa pieniadze?

                          > Wygode mamy w genach. Nikt i nic tego niz zmieni.
                          > Kogo stac aby wozic swoj tylek wlasnym, ukochanym,
                          > samochodem zareczam wam, ze za zadne skarby nie
                          > przesiadzie sie chocby do najbardziej luksusowego
                          > i kosmicznego tramwaju czy autobusu.

                          bzdury piszesz. wydaje Ci sie, ze 70% warszawiakow nie stac na samochod?
                          wydaje Ci sie, ze w Kopenhadze ruch samochodowy spadl ze wzgledu na nagle
                          zubozenie ludnosci? wydaje Ci sie, ze 90% pracujacych w londynskim City nie ma
                          samochodu? puk, puk, puk, jest tam kto?
            • olecky Re: Tak... 18.01.04, 22:19
              > To wszystko powoduje, ze autobus jest
              > niestety bardziej ekonomiczny i praktyczny.

              nie sadzilem, ze w XXI w. istnieja jeszcze osobnicy, ktorzy na serio wypisuja
              takie rzeczy.

              taka argumentacja poslugiwano sie w stanach w I pol. XX w., a w europie zach. w
              latach 60- i 70-tych. W obu przypadkach doprowadzila do koszmarnej zapasci
              transportu publicznego. I w obu przypadkach nie miliony ale miliardy dolarow /
              euro / funtow wydawane sa odwrocenie blednych decyzji z przeszlosci.

              teraz odtworzenie torowiska na slowackiego kosztowaloby milion zlotych. Za 10
              lat - kiedy sie okaze, ze jednak jest potrzebne - kosztowac bedzie np. 15 mln
              zl. Albo 50 mln, jesli wejdzie jakies nieprzemyslane zagospodarowanie.
              Pokryjesz roznice?
              • Gość: Peppers Oczywiscie... IP: *.litewska.edu.pl 19.01.04, 13:19
                1. Sama suma budzetu wydaje się może i wysoka ale zycie pokazuje, ze jest
                niewystarczajaca. Nie ma na drogi, policje, sluzbe zdrowia... i trzeba nie
                czytac zadnych gazet być albo kompletnie slepym aby tego nie widziec. Wszyscy
                mysla jak przetrwac, szpitale upadaja, policja zmniejsza liczbe patroli,
                drogowcy odwoluja planowane remonty, a Pan pisze o inewstycjach?
                2. Nadal pozostaje przy zdaniu, ze Ci co jezdza samochodami nie przesiada się
                do komunikacji miejskiej za zadne skarby. Ludzie, którzy jezdza komunikacja
                miejska w wiekszosci nie maja samochodow lub nie stac ich na placenie za
                benzyne i parkowanie. W innych krajach owszem jest troszke inaczej ale tam
                ludzie sa inni. Bardziej przyjazni w stosunku do siebie. Polacy nie stety sa za
                bardzo egoistyczni i zamknieci w sobie. U nas ludzie wola samochody nie
                dlatego, ze autobus jest nieladny czy smierdzia ale daltego, ze: bede musial
                walczyc z baba o miejsce siedzace, bede musial jechac z tym bydlem... itd, itd
                3. To, ze rozbudowa torowiska będzie drozsza za iles lat nic nie znaczy.
                Pieniedzy nie teraz. I to się liczy. No chyba, ze Pan te pieniadze znajdzie.
                4. Ten argumen z podwyzka kosztow za kilk alt nie trafia do mnie również z
                innego powodu. Otoz ja mogę np. napisac, ze nie ma sensu budowac torowiska na
                Zoliborzu, bo jest to osiedla wymierajace i za kilkanascie lat nikt tam prawie
                nie będzie mieszkal. Jest to przeciez calkiem możliwe. Nowe inwestycje powstaja
                raczej w poludniowej czesci Warszawy.

                Pozdrawiam!
                • d.z Re: Likwidowanie tramwajów ??? 19.01.04, 13:37
                  To już w Polsce przerabiano.
                  Proponuję zapoznać się z opracowaniem, dającym wiele do myślenia:
                  www.katedr.republika.pl/pafnucyw.htm
                  no i trochę na temat współczesnej komunikacji, w tym i warszawskiej:
                  www.katedr.republika.pl/hryt.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka