Gość: chinique IP: *.pzu.pl 18.02.10, 10:08 Ale czy odchylonych na lewo, zatem też z dużym prawdopodobieństwem mniej zamożnych czytelników Wyborczej interesują problemy nowobogackich mieszkańców Eko Park? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jędrek Re: "Odśnieżcie wy się ode mnie" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.02.10, 10:22 "Ale czy odchylonych na lewo, zatem też z dużym prawdopodobieństwem mniej zamożnych czytelników" Coś podobnego. Zwykle "odchylenie na lewo" występuje u bardziej zamożnych osobników. Bieda każe myśleć tylko o zarabianiu na chleb. No ale z nickiem "chinique" nie będę dyskutować na ten temat, bo pewnie jest drażliwy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drupi Re: "Odśnieżcie wy się ode mnie" IP: *.aster.pl 18.02.10, 11:20 > Coś podobnego. Zwykle "odchylenie na lewo" występuje u bardziej > zamożnych osobników. Mhm. I pewnie dlatego rewolucja pazdziernikowa wybuchla najpierw w carskiej rodzinie. > Bieda każe myśleć tylko o zarabianiu na chleb bieda kaze myslec o zasilkach, nie o zarabianiu. czyste lewactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: "Odśnieżcie wy się ode mnie" 18.02.10, 19:32 > Mhm. I pewnie dlatego rewolucja pazdziernikowa wybuchla najpierw w carskiej > rodzinie. Zapewne myślisz, że Lenin był chłopem pańszczyźnianym, Dzierżyński urodził się w czworakach, Trockiemu woda zamarzała w domu zaś Marks i Engels pisali z głodu, w przerwach gdy nie obsługiwali maszyny tkackiej? > bieda kaze myslec o zasilkach, nie o zarabianiu. czyste lewactwo. Ale nie rozmawiamy tu o twojej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiony Re: "Odśnieżcie wy się ode mnie" IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.02.10, 10:55 Teraz już wiem, dlaczego ostatnio tyle w mediach o planach zarządu PZU dotyczących dużych zwolnień w tej firmie. Jeśli masz czas o tej porze dnia wypisywać własne przemyślenia na tym forum, to znaczy, że faktycznie jest tam was za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pani ze STOLICY Re: "Odśnieżcie wy się ode mnie" IP: *.acn.waw.pl 18.02.10, 11:25 akurat czytelnicy gazety są znacznie bogatsi od prowincjuszy, którzy na kredyt kupili pięćdzesięciometrowy "apartament" w getcie wybudowanym przez eko park:)i teraz spędzają w tym "apartamnecie" jakieś siedem gpodzin na dobę - resztę zajmuje harowanie na spłate kredytu i stanie w korkach. w weekendy zaś wyprawy do ojców pod grójec:D oczywiście piszę o jednym z czytelników = sobie Odpowiedz Link Zgłoś
kamilo_82 Re: "Odśnieżcie wy się ode mnie" 18.02.10, 11:52 Gość portalu: pani ze STOLICY napisał(a): > akurat czytelnicy gazety są znacznie bogatsi od prowincjuszy, którzy na kredyt > kupili pięćdzesięciometrowy "apartament" w getcie wybudowanym przez eko park:)i > teraz spędzają w tym "apartamnecie" jakieś siedem gpodzin na dobę - resztę > zajmuje harowanie na spłate kredytu i stanie w korkach. > w weekendy zaś wyprawy do ojców pod grójec:D > > oczywiście piszę o jednym z czytelników = sobie Dokładnie tak jest. Ale nie piszesz o sobie, tylko o całkiem sporej grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
janci0 Re: "Odśnieżcie wy się ode mnie" 18.02.10, 12:49 Gdzie te czasy, kiedy za 200tys. można było kupić ponad 60m2? Trochę za szybko ceny mieszkań skoczyły, między innymi przez bardzo rozluźnioną politykę banków, dotyczącą dawania kredytów. Na szczęście trochę się opamiętali, ale mleko już rozlane. Co do dziwnych komentarzy - artykuł ukazał się w regionalnym wydaniu "Warszawa" i tego rejonu dotyczy. Przy okazji - pozdrowienia dla "JWR" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aki szarwarki i serwituty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 12:20 Czy zwrócili Państwo uwagę na do drobne zdanie: "w przypadku dróg publicznych to właściciel posesji jest zobowiązany sprzątać przylegający do nieruchomości chodnik."? W ponad 100 lat po zniesieniu pańszczyzny i dwa lata po zniesieniu przymusowej służby wojskowej (najgorszy rodzaj niewolnictwa) nadal obowiązuje w naszym kraju obowiązek nieodpłatnej służby państwu - tym razem w charakterze ciecia. Ciekawe dlaczego państwo (miasto - właściciel) nie odśnieża swoich własnych ulic, tylko każe je odśnieżać sąsiadom, pod karą mandatu oraz ew. odszkodowania dla osób, które chodząc państwową, ale nie odśnieżoną przez prywatnego właściciela dróżką mogłyby złamać sobie nogę. Ani pokrzywdzeni, ani ubezpieczalnie, ani sądy nie mają w takich przypadkach cienia wątpliwości, do kogo kierować swoje pretensje: do sąsiada właściciela. Odpowiedni fragment nt. ochrony własności w konstytucji III RP każdy łatwo sam znajdzie. Ochrona polega na tym, że jak mam coś na własność, to z tego tytułu nie tylko płacę państwu podatek, ale jeszcze mam mu nieodpłatnie robić dobrze (a jak nie - to w dziób). Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Zastanawiam się, czy to celowa manipulacja... 18.02.10, 12:35 Gość portalu: Aki napisał(a): > właściciel posesji jest zobowiązany sprzątać przylegający do nieruchomości chodnik."? (...) > Ciekawe dlaczego państwo (miasto - właściciel) nie odśnieża swoich własnych ulic, czy tez problem ze zrozumieniem czym jest "droga", czym "ulica", a czym "chodnik"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aki Re: Zastanawiam się, czy to celowa manipulacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:05 Celowa manipulacja polega na tym, że oprócz chodnika powinienem też (zgodnie z prawem) sprzątać połowę szerokości ulicy (pasa ruchu drogowego) przylegającej do chodnika, który przylega do mojej posesji. Formalnie rzecz biorąc chodnik jest fragmentem ulicy. Nie wiem co w przypadku, gdy chodnik oddzielony jest od asfaltu pasem trawnika - czy mam np. kosić trawę (i na własny koszt utylizować ją zgodnie z unijnymi normami)? Szczęśliwie u mnie układ jest taki, że napierw jest płot, potem trawnik i zaraz ulica, więc trawnik traktuję jak własny. Ale żeby było śmieszniej - akurat ten trawnik służby miejskie od czasu do czasu znienacka koszą (choć nigdy nic na nim nie posiały) i nawet wywożą trawę. Czy ktoś coś z tego rozumie? Żarty na bok: dlaczego polskie państwo dyskryminuje właścicieli nieruchomości, każąc im za darmo sprzątać państwowe/miejskie CHODNIKI? Obywatele nie posiadający nieruchomości nie płacą od nich podatku do kasy miasta (co by mnie zresztą wcale nie zdziwiło) i BEZKARNIE nie sprzątają ulic (nawet po swoich psach). To chyba wyczerpuje znamiona dyskryminacji ze względu na stan majątkowy (por. art. 32 i 64 konstytucji). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: Zastanawiam się, czy to celowa manipulacja... IP: *.acn.waw.pl 18.02.10, 13:33 pare tygodni czytalem w Gazecie Prawnej,ze obowiazek odsniezania chodnika przez wlasciciela posesji z nim sasiadujacej jest tylko wtedy gdy chodnik przylega bezposrednio do posesji.Jesli jest oddzielony od posesji pasem trawy nie nalezacym do wlasciciela posesji to odsniezanie nie jest obowiazkiem wlasciciela budynku Zreszta oto cala wykladnia prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/105709,za_odsniezanie_chodnika_odpowiada_wlasciciel_domu.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aki Stan prawny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 14:33 Dzięki za info. Wychodzi na to, że powinienem pozwać gminę za uporczywe, wieloletnie niesprzątanie chodników. Tak to ingorantia iuris nocet. Odpowiedz Link Zgłoś
janci0 Re: szarwarki i serwituty 18.02.10, 12:51 Gdyby miasto musiało sprzątać chodniki przy prywatnych budynkach, podatki musiały by być jeszcze większe. Tak jest w całym cywilizowanym świecie. Chodnik przy twoim budynku - twój obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aki Re: szarwarki i serwituty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:17 Co najmniej w Kanadzie (zakładam, że można ją zaliczyć się "całego świata") miasto płaci prywatnym ludziom za odśnieżanie chodników, które są własnościa miasta. Obywatele dzięki temu mają forsę np. na zakup sprzętu do odśnieżania. Koncepcja "Chodnik przy twoim budynku - twój obowiązek." jest całkowicie arbitralna. A dlaczego nie obowiązek sąsiada albo osób wypowiadających sie na forum GW nt. odśnieżania chodników? Oczywiście wiem dlaczego - bo państwu jest tak wygodnie, a właściciele raczej nie poskarżą się do Brukseli. Zresztą większość i tak woli mieć czysto niż brudno (i ślisko) koło domu, nie przejmując się przepisami prawa. Całkowite zniesienie podatków można by uzyskać wprowadzając formalne i odpowiednio dobrze zdefiniowane w prawie niewolnictwo. Np. blondyni pracowali by za darmo na całą resztę populacji, która byłaby całkowicie wolna od podatków i innych uciążliwości. Między tym modelem, a zmuszaniem niektórych obywateli do darmowych usług na rzecz reszty obywateli jest różnica co do skali, a nie zasady. Mnie zasada niewolnictwa głęboko nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: szarwarki i serwituty IP: *.jf.intel.com 18.02.10, 16:11 Przynajmniej w niektorych stanach USA (moge tylko mowic o tym co znam)wlasciciel nie tylko ma obowiazek sprzatac chodnik, ale tez i o niego dbac i remontowac. Czasami miasto dolozy polowe kosztow wybudowania nowego chodnika, ale cala reszta spoczywa na wlascicielu posesji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient mpro "Kochane" MPRO IP: 217.8.161.* 18.02.10, 14:24 MPRO ma w głowie poprzewracane. Jestem ich klientem - jednym z pierwszych od kiedy zabrali się za developerkę. O jakości wybudowanych przez nich mieszkań lepiej nie wspominać - o naprawę ważniejszych wad budowlanych musieliśmy walczyć w sądzie, gdzie wspólnowa wygrała 1 milion zł na naprawy, a naprawy wymagało praktycznie wszystko od cieknącego dachu po cieknące fudamenty - fundamenty trzeba było odkopać. Niestety części wad nie da się naprawić - np płyty podłogowej w garażu, czy wymienić całej instalacji hydraulicznej - jest zabetonowana w podłogach. Części usterek nie da się łatwo udowodnić, a o "małe" usterki właściciele mieszkań nie mają siły się procesować - ja np. musiałem wymienić na własny koszt drzwi wejściowe do mieszkania - po 3 latach nie dało się ich zamknąć. Podczas sprzedaży pracownicy MPRO wprowadzali klientów w błąd, np. przy podłączaniu telefonów. Wybudowane lokale odbiegały od projektu, np mój został wybudowany o 6m2 większy niż wynikało z umowy (a umowa pozwalała na kilkuprocentową różnicę, to 6m2 było ponad to co mówiła umowa). Ci naciągacze chcieli bym dopłacił im za to 6m2, jak powiedziałem że nie to mieli 2 propozycje: -mam zrezygnować tracąc I ratę, choć to nie ja złamałem umowę -uwaga, uwaga: prezes powiedział że zamurują mi to 6m2 :-))) i pewnie chcieli to zrobić ale nie było jak I ostatecznie sprzedali mi ten lokal w umowę notarialną wpisując mniejszy metraż. Ci "developerzy" od krzaczków, wybudowali za dużo miejsc parkingowych w garażu podziemnym (zresztą przeciekającym stropem, ścianami i podłogą!) Do dziś (11 lat) nie sprzedali kilkunastu miejsc, ale nie chcą zmniejszyć cen, czy przerobić ich na piwnice których brak. Na dodatek tak skonstruowali umowy że wszystkie te pozostałe garaże podlegają jednemu pozostałemu lokalowi. Którego teraz nie mogą sprzedać bo kto kupi 100m mieszkanie z kilkunastoma garażami :-) I lokal ten 11 lat stoi pusty, niewykończony. Miejsca garażowe MPRO też stoją puste, a jak ktoś sobie tam zaparkuje to oni wywieszają na klatkach list straszący konsekwencjami całą wspólnotę - jakaś odpowiedzialność zbiorowa im się śni. MPRO - nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: "Odśnieżcie wy się ode mnie" IP: *.jf.intel.com 18.02.10, 16:05 Trudno niezauwazyc ze najwyrazniej ich to interesuje skoro czytaja. Odpowiedz Link Zgłoś