d.z
12.03.04, 08:00
W końcu zbrodnicza organizacja miedzynarodowych mordercow Al-Kaida przyznala
się do bestaialskiego zamordowania niewinnych ludzi jadących rano do pracy w
Madrycie.
Media trąbią naokoło, że następnym obiektem ataku może być Polska i Warszawa,
co przy zbliżajacym się szczycie ekonomicznym staje się prawdopodobne.
JA SIĘ BOJĘ!!!
Boję się tego, że jakiś międzynarodowy, masowy morderca zechce zabić ludzi w
Warszawie.
Co w takim razie władze miasta mają zamiar w tej sprawie zrobić?
Mnie informacja o tym, że antyterroryści cwiczą w metrze nie wystarcza.
Dlaczego? Ano dlatego, że antyterrorysci wkraczają do akcji po fakcie. A co
przed?
Powiem tak wcale nie będzie mi żal moich podatniczych pieniędzy na to, żeby w
tym okresie w naszym mieście zwyczajnie zwiększyć liczbę służb porządkowych.
Niech wszyscy naokoło widzą, że Warszawa jest uzbrojona po zęby!
Sam w imię bezpieczeństwa mojego i innych poddałbym się dodatkowym rygorom.
Wcale nie przeszkadzaliby mi uzbrojeni żołnierze przy wejściach do metra,
którzy zatrzymywaliby dziwnie wyglądające osoby.
Nie będą mi również przeszkadzać uzbrojone patrole z psami na dużych petlach
autobusowych czy dworcach PKP.
Nie będzie mi również przeszkadzać to, że Straż Miejska wywoziłaby wszystkie
dziwnie zaparkowane samochody poza Warszawę.
Nie będzie mi przeszkadzać jeśli w komunikacji miejskiej pojawią się plakaty
nawołujące ludzi do zgłaszania wszelkich dziwnych zachowań kierowcy lub
policji (teraz ostrzegają o złodziejach i ganią gapoiwiczów).
Wiem, że to może brzmieć jako panika.
Tu jednak moim zdaniem należy podjąć zakrojone na szeroką skalę kroki.
Wczoraj największy w historii Madrytu zamach terrorystyczny miał miejsce.
Wszyscy powinni pomyśleć o tym by nie dopuścić do tego w naszym mieście.
Nie chciałbym aby ktokolwiek ucierpiał ani nawet był potencjalną ofiarą
zamachu.