Gość: dr_spike IP: *.chello.pl 20.07.10, 10:03 To się nazywa zwięzłość! Pogratulować autorowi! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wanda Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 10:11 A to się nazywa głupota, pogatulować komentatorowi Odpowiedz Link Zgłoś
maroslaw-g bezmyślność spółdzielni 20.07.10, 11:36 "Ci, którzy są za grodzeniem, podkreślają, że dzięki płotom czują się bezpieczniej." Na tym osiedlu już prawie wszyscy są ogrodzeni. Tak właściwie to nie pamiętam, żeby było tam niebezpiecznie. Jest tak samo - jeśli chodzi o bezpieczeństwo ze strony wandali, chuliganów, itp. Jest natomiast o niebo niebezpieczniej jeśli ktoś potrafi przewidzieć, że kiedyś gdzieś w obrębie osiedla może wybuchnąć pożar. Straż nie przejedzie, nie przejdzie. Te ogrodzenia nie podnoszą bezpieczeństwa - one je wręcz rujnują. Może trzeba trochę wyobraźni, żeby przewidzieć sytuację zapędzenia kobiety w ślepą alejkę - bo i takie alejki się zdarzają - przez złodzieja (w tym lepszym wypadku). Znowu bezpieczeństwa to nie polepsza. To nie chodzi o bezpieczeństwo. To ludzie zarządzający wspólnotami godnie naśladują polityków na wyższych szczeblach i są przy tym od nich o wiele wiele głupsi. Nie rozumiem, jak można tak psuć sobie przestrzeń wokół siebie. Te siatki są tam na każdym kroku, tworzą się z nich alejki, ścieżki i jeden wielki labirynt. Kiedyś była przestrzeń, teraz jest jak w Auschwitz. Prawda, psy robiące pod czyimiś oknami to coś okropnego, jednak te płoty są jeszcze gorsze. Nie mówiąc już o tym, że mieszkania tracą na wartości przez takie zepsucie okolicy. Mieszkańcy nie mają nic przeciwko temu? Odpowiedz Link Zgłoś
kufel78 działanie aspołeczne - jak dzieciaki podrosną.. 20.07.10, 11:56 ..to same upomną się o zdjęcie tych krat, bo jak to do kolegi z klasy iść dokoła jak w linii prostej jest 50 m? bez sens i jeszcze raz bez sens. A co ma zostać ukradzione, to zostanie ukradzione. I już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kempes Re: bezmyślność spółdzielni IP: 212.160.138.* 20.07.10, 11:59 nie przesadzaj - po pierwsze są bramy "pożarowe", straż czy karetka dojadą. mieszkania tracą na wartości jeśli blok, klatka sa pomazane, brudne a na grodzonych osiedlach takie rzeczy zdarzają sie rzadziej bo po prostu mniej jest lumpów i blokersów place zabaw są grodzone - cóż jak nie potrafi się szanować czyjejś pracy i własności... ciekaw jestem jak długo na Gocławiu utrzymają się budowle stawiane wokół jeziorka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SzczepioniToRAk Re: bezmyślność spółdzielni IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.07.10, 19:46 dokladnie jak sie zapali blok to ciekawe jak beda spieprzac a ponadto najbezpieczniej jest w wiezieniu i czy naprawde tego chcemy policijnego ograniczonego plotami i murami panstwa Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Ludzie, kto wam potem te mieszkania kupi? 20.07.10, 19:56 Ludzie, kto wam potem te mieszkania kupi? Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: bezmyślność spółdzielni 20.07.10, 20:48 Zadziwiające jak się wszyscy martwią o tych "zza płota". Tych artykułów jest już trochę. Komentarze w większości "tak chcemy być za płotem". Sonda - 97% ludzi nie ma nic przeciwko życiu za ogrodzeniem. Nie chcesz żyć na ogrodzonym, żyj na otwartym. Ale nie ustawiaj życia innym, którzy na własnym terenie, za swoje pieniądze zdecydowali inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
rorkdcr Re: bezmyślność spółdzielni 21.07.10, 00:00 zapraszam szanownego pana na pragę, okolice dworca wschodniego, gdzie od lat nie można się pozbyć plagi bezdomnych którzy zawsze znajdą jakąś drogę do środka bloku, śpią na klatkach a zsypy traktują jako toalety[i to jak mają na tyle wyobraźni żeby to zrobić, jak nie to srają/szczają po klatkach].Z wielką przyjemnością zobaczyłbym jakiś system odgrodzenia mojego osiedla od dworcowcyh przyległości.Mam dość zniszczonych wind, okradancyh schowków i śmierdzących klatek.I wcale mi tych brudasów nie szkoda, jak by nie chlali to by znaleźli miejsce w schronisku obok,ale naprutych nie przyjmują.Śmieszą mnie protesty przeciw odgradzaniu osiedli, to jest skutek braku poczucia bezpieczeństwa we własnym domu i rozpaczliwa próba odzyskania go,ale czy ktoś ma lepszy pomysł?Więcej patroli?Tzn. każdego policjanta sklonować 10 razy?Jak się buduje nowe osiedla to nikt nie ma problemu z odgradzaniem, tylko ze starymi blokowiskami.Bo emeryt ma 40 metrów dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
selerr Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 10:13 Oczywiście, że jest bezpieczniej. Ja tylko ciesze się, ze nie jestem w obecnych czasach dzieckiem - odgrodzonym płotem od rówieśników z bloku obok i niemogącym się pobawić z kolegami ze szkoły na ICH placu zabaw, bo mieszkam za płotem. Wiadomo, że zamknięte dzieci są bezpieczniejsze. Na pewno tez szczęśliwsze, w końcu po co maja wychodzić, w domu maja komputer, telewizor. Odpowiedz Link Zgłoś
freejazzy Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 10:42 > końcu po co maja wychodzić, w domu maja komputer, telewizor. ..i garba:) Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 20:26 poprawię Ci humor. wyobrażasz sobie jaki wpływ na mentalność dziecka będzie miała świadomość że żyje w oblężonej twierdzy?przecież kiedy wyjdzie na świat zewnetrzny to umrze ze strachu na widok "obcych". Odpowiedz Link Zgłoś
rorkdcr Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 21.07.10, 00:02 przeżyje.Natomiast mentalne skundlenie przez zadawanie się z dziećmi elementu jest większym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
rybitwa_czarna Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 21.07.10, 01:22 Natomiast mentalne skundlenie przez zadawanie się z dziećmi > elementu jest większym problemem. no bo ten element to zawsze gdzie indziej mieszka, blok dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
rorkdcr Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 21.07.10, 01:48 niestety nie, ale przynajmniej ograniczy kontakt.Łatwiej zapanować na 3 niż 30. Odpowiedz Link Zgłoś
rybitwa_czarna Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 21.07.10, 02:07 łatwiej też zapanowac nad możliwością "mentalnego skundlenia" własnej pociechy, jeśli nie pozwoli się jej kontaktowac z kimkolwiek obcym. poza tym 3 dresiarzy wystarcza, zeby cos zniszczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 10:17 mieszkam na Woli w nie odgrodzonym budynku mieszkalnym i jaki jest tego efekt: - dewastacja elewacji - smiecie, butelki po wódce i piwie - kradzieże - okoliczni mieszkańcy z załatwiającymi się pieskami W tym kraju jednak tylko ogrodzenie jest skuteczną ochroną przed "menelami" Odpowiedz Link Zgłoś
bluter Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 10:23 >W tym kraju jednak tylko ogrodzenie jest skuteczną ochroną przed "menelami" Chyba przed sąsiadami z zagrodzonych domów- u siebie pies nie zrobi bo trzeba by było posprzątać a jak się pójdzie za płot to już niczyje Odpowiedz Link Zgłoś
maroslaw-g Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 11:40 Właśnie, własna kupa pachnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 10:28 brak ogrodzenia = żule sikający do piaskownicy i tłuczacy butelki po alkocholu, psy i koty srające, kradzieże i dewastacje, pijane żule, wyzwiska, gnoje niszczące co popadnie, ulotkarze, domokrążcy, wsyzstko zastawione parkującymi gdzie popadnie samochodami. Wybór nalezy do ciebie! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 83.238.13.* 20.07.10, 10:46 Faktycznie żaden kot nie przeszedł ogrodzenia. No bo dlaczego ma przechodzić? I do piaskownicy nikt nie sika od kiedy nie ma piaskownicy. Było tak niebezpiecznie, takich sąsiadów z klatki mam, że z karabinem wychodziłem. Teraz gdy powstał ten piękny mur to i sąsiad się do mnie uśmiecha, chmury się rozwiały i słońce wyszło. Znów jest WIOSNA!! Kiedyś sąsiada z klatki obok widziałem zawsze rano. Teraz mamy płot i nie muszę na niego patrzeć. Widzimy się czasem w nocy wracając ze sklepu, oczywiście myśli same nachodzą (wróg czy przyjaciel - jakiś obcy...). Chyba już nie będę w nocy wychodzić. Bezpieczniej jest w moim alcatraz. Odpowiedz Link Zgłoś
rorkdcr Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 21.07.10, 00:04 a szanowny pan to gdzie mieszka?Bo chyba nie w osiedlu z wielkiej płyty gdzie zawsze się znajdzie się jakaś obrażona na mydło moczymorda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 83.238.13.* 20.07.10, 10:29 A ja mieszkam na tym osiedlu na Gocławiu. Tam nie ma menelstwa, zniszczonych elewacji itd. Jest spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TDB Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.xdsl.centertel.pl 20.07.10, 11:26 Szkoda że kilka lat temu nie ogrodziliśmy Warszawy przed mendami szumowinami itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heniutek Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 14:33 Mieszkam w ogrodzonym budynku z domofonem z lat '90: - dewastacja WSZYSTKIEGO (klatek schodowych, zabawek podwórkowych, podwórka) - śmiecie, butelki, itp. A co mają te biedne dzieci i nastolatkowie robić, skoro wszystko dookoła pozamykane?!? Chore to grodzenie i tyle. Czy bezpieczniej? Spróbuj szukać pomocy wracając do domu wieczorem, albo się gdzieś skryć; nie ma szans - wszystko zamknięte. Oczywistym jest że ew. napastnik zna teren, umie wejść na płot... Odpowiedz Link Zgłoś
rorkdcr Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 21.07.10, 00:07 A co mają te biedne dzieci i nastolatkowie robić, skoro wszystko dookoła pozamykane?!? Chore to grodzenie i tyle. nie będą biedne jak cię skroją z komórki, portfela i wsadzą nóż pod żebro.To wszystko oczywiście także z nudów.Sku...syństwo to sku...syństwo, nie ma co tego tłumaczyć sytuacją materialną,społeczną czy jakąkolwiek.Grodzenie nie jest chore, to objaw choroby społecznej, która toczy ten kraj od jakiegoś czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 19:50 > W tym kraju jednak tylko ogrodzenie jest skuteczną ochroną przed "menelami" Chciałeś powiedzieć: w tej dzielnicy. Wola jest rzeczywiście menelską dzielnicą, co mówię z przykrością - przez jakiś czas tu mieszkałam, ale wolałam się przenieść. Natomiast nie próbuj Woli uogólniać na całą Polskę. We wszystkich miastach w Polsce grodzone osiedla są rzadkością, dziwaczną fanaberią. Tylko w Warszawie panuje owczy pęd na grodzenie. Czyżby wszyscy polscy menele tylko tu mieszkali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojciech Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 22:00 w Krakowie z większoscia nowych inwestycji zaczyna dziać sie podobnie, wiec niemusicie sie wstydzić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.centertel.pl 20.07.10, 10:24 mamy dawno dość brudasów śpiących i szczających na klatkach schodowych, chlających na placach zabaw dla dzieci pijaków i wandali co wszystko niszczą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 83.238.13.* 20.07.10, 10:31 I że to niby u nas tak? A taki płot 1,5 m niby powstrzyma wandala? Dobry człowiek nie przejdzie, cham zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.171.127.130.static.crowley.pl 20.07.10, 10:42 i kit wam w ucho. żyjcie sobie jak w zoo lub gettcie. oglądajcie świat zza krat. a nóż widelec kiedyś się wam to przyda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.acn.waw.pl 20.07.10, 11:04 A co? Żałujesz, że z kumplami nie ma gdzie wyjść na pifko bo wszystkie osiedla pogrodzone? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzzz Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.171.127.130.static.crowley.pl 20.07.10, 12:52 no popatrz, jaki ty domyślny!!! brawo!!! kup sobie cukierka w nagrodę. tylko zjedz za płotem, aby nikt ci nie zarąbał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech M Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: 83.238.13.* 20.07.10, 10:27 Czują się bezpieczniej ale nie są bezpieczniejsi. Mieszkam tam i wiem że jest spokój i był spokój przed płotami też. Nie ma jakiegoś przepisu by to wszystko zrównać z ziemią?. Jak już, to ogrodzić całe osiedle anie wspólnoty. Jeden blok trzy wspólnoty, trzy płoty. Jak debile. Są miejsca parkingowe - super! A troszkę zielenie? A ławeczka dla starszych i młodszych. A huśtawka dla dziecka? Piaskownica? Wspólnoty się kłócą (wspólnoty a nie mieszkańcy!!) - a my mamy ławeczkę! a my mamy dwie ławeczki i piaskownice, a my nie chcemy piaskownicy bo mamy fajny parking - i my mamy parking. Wyścig zbrojeń jakiś? Wyjście z domu to jak ucieczka z alcatraz. Piętra w bloku też zostaną siatką odgrodzone? A było tak fajnie spacerować po osiedlu. Zadajmy sobie pytanie czy to osiedle jest przyjazne mieszkańcom? Czy to osiedle jest piękne? Teraz to nie jest osiedle. Ja się wyprowadzam i to będzie moja ostatnia ucieczka z alcatraz. Odpowiedz Link Zgłoś
maroslaw-g Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 11:44 Może dałoby się przyczepić do zagrodzonych dróg ewakuacyjnych, albo czegoś takiego. Ostatnio znajomi próbują sprzedać mieszkanie na Gocławiu. Ludzie oglądający rezygnują ze względu na wygląd otoczenia - właśnie przez płoty. Tak sobie myślę, że też sprzedam, ale dopiero jak wykopią te płoty, bo wtedy cena podskoczy. Osiedle było i jest spokojne, tylko teraz poprzecinane wzdłuż i wszerz paskudnymi siatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 20:56 > Czują się bezpieczniej ale nie są bezpieczniejsi. A co Ci do tego? Każdy na swój sposób dba o bezpieczeństwo i ma do tego prawo. Samo posiadanie nie zajętego miejsca parkingowego jest warte płotu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grodzic Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 10:28 Już się wydawało, że Stołeczna odpuściła sobie, ale nie: czkawka powraca wraz z sezonem ogórkowym. Poprzednio wzywaliście do wycia pod ogrodzeniami, a co teraz? Zaapelujecie o robienie kupy? Podpowiadam następny temat: ludzie bezczelnie grodzą swoje ogródki przydomowe! Zgroza! Plaga! Zniszczyć! Menel ma święte prawo wysikac się tam gdzie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 83.238.13.* 20.07.10, 10:39 Ja jakoś nigdy się na Gocławiu o menela nie potknąłem. To ma być życie? Za płotem? Jak w zoo? To tak jak z dworcami pkp. Zamykają na noc by było bezpiecznie i czysto. A jak masz przesiadkę w nocy to twoja sprawa. Kombinuj. Deszcz pada? Kup parasol. Dostaniesz po zębach pod dworcem? Co z tego skoro w statystykach na dworcach w nocy nic złego się nie działo od czasu zamknięcia dworca. Gratuluje podejścia do życia. Lepiej urodzić się w domu, przesiedzieć tam całe życie i w tym też kochanym domku doczekać swej starości i śmierci. Po co wychodzić skoro mamy internet 10 mb? Cały świat tam jest dostępny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komandos79 Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 85.222.87.* 20.07.10, 12:27 > Ja jakoś nigdy się na Gocławiu o menela nie potknąłem. A ja owszem, i to wlasnie na Iskrze, gdzie przez jakis czas mialem dziewczyne. Teraz podobno jest spokojniej. Moze wlasnie przez ploty? Odpowiedz Link Zgłoś
maroslaw-g To nie sezon ogórkowy, tylko potrzeba mieszkańców 20.07.10, 11:47 Przykre, że nie rozumiesz, że ludzie nie chcą żyć jak w getcie. Jedź na gocław zobaczyć co tam się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: To nie sezon ogórkowy, tylko potrzeba mieszka 20.07.10, 20:54 Przykre, że nie rozumiesz, że większość ludzi z tej wspólnoty chce mieć płoty. Inaczej by ich nie założyli Odpowiedz Link Zgłoś
maroslaw-g Re: To nie sezon ogórkowy, tylko potrzeba mieszka 21.07.10, 10:01 No nie do końca. Przejdź się po ludziach i zbierz głosy i wtedy jak mi pokażesz, że jest większość, to mi dopiero zarzucaj nierozumienie. Nie wszyscy mieszkańcy mają bezpośredni wpływ na decyzję, nie było referendum w tej sprawie. To rada osiedla zagłosowała. Czy to, że w sejmie dają sobie podwyżki znaczy, że Ty tego chcesz? Zupełnie nie trafiłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xymox Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.capitalpark.pl 20.07.10, 10:29 wystarczy wprowadzić 10x większy podatek od nieruchomości ogrodzonej (czyli wyjętej z przestrzeni publicznej) i po sprawie, będą likwidować ogrodzenia szybciej niż je stawiali. Dodatkowo nie są właścicielami tylko dzierżawcami. Po trzecie to wina wspólnot że obcy przychodzą i śmiecą gdyż zamiast dozorców wspólnoty korzystają z firm sprzątających co powoduje że nikt nie pilnuje nieruchomości. Oczywiście przy okazji znowu mentalność Kalego - w tych blokach nikt nie ma psów? czyli gdzie je wyprowadzają? na tereny nieogrodzone które należą do innych wspólnot? Pogratulować ale od wojskowych trepów nie można wymagać zbyt wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
kaminskimateusz Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 11:18 Gość portalu: xymox napisał(a): > wystarczy wprowadzić 10x większy podatek od nieruchomości ogrodzonej (czyli > wyjętej z przestrzeni publicznej) i po sprawie, będą likwidować ogrodzenia > szybciej niż je stawiali. Dodatkowo nie są właścicielami tylko dzierżawcami. > Po trzecie to wina wspólnot że obcy przychodzą i śmiecą gdyż zamiast dozorców > wspólnoty korzystają z firm sprzątających co powoduje że nikt nie pilnuje > nieruchomości. Zgadza się. Z miła chęcią podpisałbym wniosek podnoszący podatki dla takich blokowisk. Dojdzie do tego, że za kilka lat bedziemy nadrabiać 5 km w drodze do sklepu. Co do dozorców słuszna uwaga, tam gdzie jeszcze są jest jakoś większy porządek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komandos79 Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 85.222.87.* 20.07.10, 12:28 > Dojdzie do tego, że za kilka lat bedziemy nadrabiać > 5 km w drodze do sklepu. Przepraszam, nie należysz przypadkiem do tych indywiduów, które najchętniej wjechałyby samochodem do windy, żeby zaparkować jak najbliżej domu? Bo przecież iść kawałek piechotą to taki dyshonor... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdl Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.chello.pl 20.07.10, 13:03 Grodzenia nie przeszkadzaja samochodziarzom, co to obrocic dookola getta kilkaset metrow. Widac ze kolega nie pieszy, nigdy z roboty po kilku godzinach nie wracal z ciezkimi tobolami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komandos79 Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 85.222.87.* 20.07.10, 13:29 Nie. Po prostu nie robię tragedii z przejścia kilkuset metrów. A na każdym osiedlu widać, jak wyglądają spacery pieszych, nie tylko w drodze na przystanek: zawsze najkrótszą drogą, przez trawnik, co z tego, że po nadłożeniu 10 metrów poszłoby się alejką... To ja już wolę grodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polaquito Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.merck.de 20.07.10, 17:22 Rzecz w tym, że na Iskrze zignorowano istniejące chodniki stawiając ogrodzenia w poprzek. Nie jest to kwestia skrócenia sobie drogi "tnąc" przez trawnik, ale raczej odgradzanie całych kwartałów, w efekcie zmuszające do obchodzenia cąłych bloków. Po powrocie na Iskrę gdzie dorastałem poczułem się jak chomik w klatce kombinujący jak dostać się do wyjścia z tego labiryntu. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lopez Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.10, 21:27 Gość portalu: komandos79 napisał(a): > Nie. Po prostu nie robię tragedii z przejścia kilkuset metrów. A na każdym > osiedlu widać, jak wyglądają spacery pieszych, nie tylko w drodze na przystanek > : > zawsze najkrótszą drogą, przez trawnik, co z tego, że po nadłożeniu 10 metrów > poszłoby się alejką... To ja już wolę grodzenie. Akurat co do spacerów to nie jest akurat nic dziwnego w tym, że pieszy wybiera najkrótszą i wygodną drogę, ale durnota ludzi budujących alejki tak, aby trzeba było nadrabiać bez powodu te 10 metrów. Jakoś w niektórych cywilizowanych państwach jest tak, że najpierw samorząd czeka aż ludzie wydepczą najwygodniejszą trasę, a później na wzór tej trasy buduje chodnik. Ale nie w Polandii, no bo po co. My wiemy lepiej, którędy należy chodzić, a Ci durnowaci mieszkańcy g...o wiedzą!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 83.238.13.* 20.07.10, 15:31 Nie o to chodzi. Ja parkowałem samochód na strzeżonym parkingu koło pętli. I piechotą spokojnie w 10 minut dochodziłem. Z resztą samochodu używam tylko w weekendy by gdzieś poza wwa wyjechać. W tygodniu to głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do xymox do xymox IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 11:32 Gość portalu: xymox napisał(a): > wystarczy wprowadzić 10x większy podatek od nieruchomości ogrodzonej (czyli > wyjętej z przestrzeni publicznej) i po sprawie, SAM SOBIE WPROWADŹ NA PISANIE GŁUPOT PODATEK, GENIUSZU. I OD...DOL SIĘ OD INNYCH. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 21:01 > wystarczy wprowadzić 10x większy podatek od nieruchomości ogrodzonej A jakim prawem chcesz ludzi okradać z pieniędzy? Kilku "yntelygentów" z bliżej niezrozumiałych powodów "ideolo" czepia się, jak się inni ludzie urządzają. Tekst, że ludzie sami sobie winni, że obcy przychodzą jest już zupełnie absurdalny. BTW, to by był dobry dojazd\dojście do sklepu\przedszkola, to sprawa ułożenia drug publicznych, a nie miejsca między blokami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baburiba Nie taniej wyszłoby ogrodzić Warszawę? IP: 80.51.132.* 20.07.10, 10:32 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Nie taniej wyszłoby ogrodzić Warszawę? IP: *.bas.roche.com 20.07.10, 10:38 taniej, ale jakbys przyjezdzal z tego grojca pracowac w tesco, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Nie taniej wyszłoby ogrodzić Warszawę? IP: 83.238.13.* 20.07.10, 10:41 W sumie racja. Ogrodzone umysły to i miasto ogrodzone może być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Gdyby ludzie nie chcieli ogrodzeń nie bylo by ich. IP: *.chello.pl 20.07.10, 10:46 Widać ludzie nie czują się bezpiecznie i mimo propagandy w mediach że niby jest coraz bezpieczniej nie mają takiego odczucia. Zresztą...nie dziwię im się. Odpowiedz Link Zgłoś
freejazzy Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było "jak w domu"? 20.07.10, 10:50 Cóż, słyszałem taką opinię, że po prostu fani grodzenia bez płota za oknem nie czują się jak u siebie. Toteż żeby poczuć się jak w domu muszą postawić sztachety w najbliższym sąsiedztwie i wtedy jest git, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było "jak w do IP: *.acn.waw.pl 20.07.10, 11:10 Sztacheta dziecko, to jest drewniana deska. Ogrodzenia osiedli są przeważnie stalowe. Doucz się najpierw bo chciałeś błysnąć a zrobiłeś z siebie ignoranta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było "jak w do IP: 83.238.13.* 20.07.10, 11:19 Myślę że tu chodziło o przenośnię. Też uważam, że jak wieśniaki w blokach chcą poczuć się jak w domkach to stawiają płoty (przysłowiowe "sztachety") Odpowiedz Link Zgłoś
freejazzy Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było "jak w do 20.07.10, 11:29 Teraz zrozumiałeś, Sas? Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było "jak w do 20.07.10, 21:09 > Też uważam, że jak wieśniaki w blokach chcą > poczuć się jak w domkach to stawiają płoty (przysłowiowe "sztachety") "Sztachety" są po to by od "wieśniaków z miasta" się odgrodzić. Żeby "wieśniacy z miasta" nie darli ryja pod oknem, nie sikali na klatkach, nie zajmowali czyichś parkingów ani nie parkowali na chodniku, nie zajmowali dzieciom placów zabaw, nie mazali po ścianach tuż po ich pomalowaniu. BTW, co masz do ludzi ze wsi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FlasH Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było "jak w do IP: *.pzu.pl 20.07.10, 11:52 Zapewniam Cię, że dla kogoś kto mieszkał całe życie na wsi, mieszkanie w bloku jest po prostu męką - nawet bez ogrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pataran Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było "jak w do 20.07.10, 12:10 Zapewniam cię, że nie dla każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było "jak w do 20.07.10, 21:04 > Toteż żeby poczuć się jak w domu muszą postawić > sztachety w najbliższym sąsiedztwie i wtedy jest git, nie? Tak, git. A jak dla Ciebie git jest inaczej to rób inaczej ale nie czepiaj się ludzi, że robią po swojemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madak Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.pf.com.pl 20.07.10, 11:08 Do grodzących !!! wyliczanka: jest 10 osiedli i 100 okolicznych meneli, po 10-ciu na osiedle. Któregoś pięknego dnia dzielne 5 osiedli się grodzi, chcą mieć czysto. dziadki ochroniarskie pędzą meneli, ci się ewakuują i stężenie menelstwa na pozostałych osiedlach wzrasta do 20-tu meneli na osiedle, Co oczywiste kolejni posiadacze jakże luksusowych apartamentów drą buzie: meneli przybyło !! (fakt, stężenie wzrosło) grodzić, panie, bo zjedzą, bo nasze, bo my, bo pieniądze !, i grodzą. za chwilę zostaje jedno osiedle z 95 menelami (5 umarło z żalu w międzyczasie, ale rodzą się nowi, spoko). Kolejna oaza wolności pada. Tu są my, tam menele. Świat jest piękny! I przychodzi ten moment, drogi mieszkańcu, gdy boisz się wyjść z samochodu, bo na każdym rogu stoją menele. I masz problem. bo od zamykania osiedli menele nie giną (z drobnymi wyjątkami) I zamiast mieć oswojonego osiedlowego menelika dostaniesz w ryj skuteczniej i anonimowo i żaden dziadek-skorpion-securitas nie pomoże. Bo rozwiązuje krzyżówkę, bezpieczny w budce i za kratami, za które płacisz. Jak miło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 83.238.13.* 20.07.10, 11:15 Poczytajcie badania. To jest tylko pozorne bezpieczeństwo a jest groźniej niż na otwartych osiedlach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do madaka do madaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 11:26 Wsadź sobie w d.... te swoje mądre rady. Jak nie chcesz sie grodzić to sobie codzienie wąchaj uryne na klatce schodowej, jeździj spaloną windą i wyrzucaj śmieci do spalonego śmietnika. Ale od nas się od....dol! Odpowiedz Link Zgłoś
maroslaw-g Re: do madaka 20.07.10, 11:54 A gdzie tak masz? We własnych fantazjach chyba i na filmach o brooklynie Odpowiedz Link Zgłoś
pataran Re: do madaka 20.07.10, 12:12 To gdzie ty mieszkasz? Na imigranckich przedmieściach Paryża? Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: do madaka 20.07.10, 21:13 > To gdzie ty mieszkasz? Na imigranckich przedmieściach Paryża? Targówek, "Za żelazną bramą", Muranów, Osiedle przy Kochanowskiego, Grochów, Praga Spytam inaczej, gdzie tak nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mz Re: do madaka IP: *.chello.pl 20.07.10, 12:24 Typowy z ciebie nowobogacki wsiok z gnojówką przylepioną do butów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Re: do madaka IP: *.171.127.130.static.crowley.pl 20.07.10, 13:08 płyta ci się zacięła z tym "od....dol!"? co za menelskie słownictwo. jeden menel chce się ogrodzić od innego menela. ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malina Re: do madaka IP: 83.238.13.* 20.07.10, 13:11 wspolczuje ci biedaku, moze po prostu wyprowadz sie z tego wrzeciona, czy gdzie tam mieszkasz? jest masa starych fajnych osiedli z lat 60-70, cale bielany (powtarzam, bielany, NIE wawrzyszew-huta-wrzeciono) gdzie grodzenie absolutnie nie jest potrzebne. owszem sa mrowkowce 10 pieter, ale jest tez niska zabudowa 4 pietrowa, wszystkie te osiedla wzdluz broniewskiego, kochanowskiego, sa bardzo zielone, z naprawde fajnie utrzymanymi przez mieszkancow ogrodkami, skwerkami. sa alejki, piaskownice. da sie bez ogrodzenia? da! a ogrodzenie jest wtedy potrzebne kiedy w srodek meliniastego osiedla albo jego okolicy stawia sie nowe budynki, wtedy na pewno miejscowi sie zainteresuja, i fakycznie trzeba na wstepie ogrodzic zeby ci szyb nie wybijali, i nie rozwalali wszystkiego co sie da. ale masa osiedli w warszawie - bielany, ursynow jest zywym przykladem na to ze grodzenie nie jest potrzebne. tylko planowanie z glową! ale o to juz trudniej, latwiej machnac zasieki:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Re: do madaka IP: 193.104.164.* 21.07.10, 16:59 po ch*** mu podpowiadasz - przyjdzie mi wsiok jeden na Bielany i zaraz bedzie darl ry*ja ze grodzic trzeba! bo to nie od "bezpieczenstwa" zalezy, ale od menatlnosci - na "nowych" czyli przyjezdnych osiedlach generalnie panuja dwie wsiowoburaczana - czyli jak MOJE to od plota do plota. musze jak kundel osikac dookola siatką, bo inaczej nie wiadomo gdzie sie konczy a gdzie zaczyna to za co ZAPLACILEM. no i jak pikania w domofon i anaonsowania przez ciecia nie bedzie to jeszcze rodzina z wiochy stwierdzi ze nieudacznik jestem... A tu pelen szpan - pik pik stryj do JasniePana, wpuscic? no jestem miastowym Bogiem i niech ta moja rodzinka patrzy jak to sie ustawilem, w jakim apartamencie mieszkam... wsiowostrachliwa - ołaj boga jak tu niebezpiecznie; dresy jakie, menele jakie, o papierosa zagadal... a u nas na wiosce to kazdy sie znal bo wszyscy to kowalscy albo malinowscy. tak wiec strachliwie swoja "krata" na zamiejskich blachach przemykam przez miasto - z pracy prosto do tesco pozniej prosto na osiedle i wieczorem z zonka w domu bezpiecznie ranczo wciagamy i rozprawiamy jak to swietnie nam sie zylo na ugorze... a w miescie hałas, korki, nieuprzejmosc i NIEBEZPIECZNIE. tyle ze miasta znamy tyle co robota i parking - kazda chwila za plotem a weekend na ojcowiznie. podsumowujac jak ktos nigdy w miescie nie mieszkal, po osiedlach jako dzieciak nie biegal to nawet nie wie ze domofony to dopiero na fali bandyctwa z czasow "transformacji" sie pojawily. jak ktos sie rowniez w rzeczonym nie wychowal to boi sie kazdego osiedlowego dresa i jest mu niebezpieczne - gdyby mieszkal od dziecka znalby chociaz z widzenia i paranoji by za plotem nie hodowal. na starych osiedlach czyli wielkoplytowych sprawa plotow wyglada inaczej - tam mentalnosc geriatryczna zbiera sie taka rada dziadow ze wspolnoty/spoledzielni, emerytow spolecznikow zrytych faktem i ekspresiakiem i mendzi - jej ta mlodzierz, jej niebezpiecznie (fakt ze to z reguly wnuczek z ziomami, a nie jacys "obcy" jointa jaraja i po klatce gryzmola najczesciej umyka uwadze) - OGRODZMY. i lansuja projekt bo maja na to CZAS (oramlani ludzie siedz wtedy w robocie i pie...mi nie maja kiedy sie zajmowac) no i jak jeden plot powstanie to potem juz lawina. geriatria zza plotu gorsza byc nie moze wiec kolejne petycje i projekty itditditditditd. efekt jest taki ze na samym koncu jak juz sie wszystkie plytowce pogrodza to jest tak DOKLADNIE tak samo jak bylo wczesniej. osiedlowy menel siedzi na swoim osiedlu jak siedzial i tam tez dewastuje. bo naprawde wedrujacy wandale to MIT (jedynie takie miejsca jak okolice dworcow i scisle centrum z tego wylaczam) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Re: do madaka IP: 193.104.164.* 21.07.10, 17:08 btw - przepraszam za ortografie -> jest kilka kwiatkow :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komandos79 Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 85.222.87.* 20.07.10, 12:31 > I zamiast mieć oswojonego osiedlowego menelika Ja będę wyrzucał meneli za ogrodzenie, a ty ich sobie oswajaj do woli, OK? Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 19:53 Argument ze stężenia meneli to ciekawy punkt widzenia. :-) W sumie podoba mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
kaminskimateusz CO ZA NARÓD! 20.07.10, 11:16 "Ci mieszkańcy wydali na plac swoje pieniądze, ale żal patrzeć na dzieci, które stoją pod furtką i mogą sobie tylko popatrzeć" Polak Polakowi? Ludzie co wy robicie ze swoim życiem! Przeraża mnie co ze współbraci wyrasta! Getta, a nie osiedla... Odpowiedz Link Zgłoś
anika1983 Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? 20.07.10, 11:22 jak jest sezon ogórkowy i nie ma o czym pisać, to GW bierze się za stary, sprawdzony temat - czyli grodzenie osiedli, ile już o tym było? Odpowiedz Link Zgłoś
maroslaw-g Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 11:56 Było i będzie, jeśli sytuacja trwa. Jeśli Cię temat nie dotyczy, to po prostu nie czytaj, a komentować to już zupełnie nie musisz. Dla iluśset ludzi mieszkających na tym osiedlu jest to temat istotny. Odpowiedz Link Zgłoś
alboalboalbo Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? 20.07.10, 11:24 Sama bym ogrodziła swoje osiedle. Przynajmniej brudasy nie zostawiałyby pod moim blokiem butelek, puszek i innych śmieci, a osoby o słabym pęcherzu nie sikałyby gdzie popadnie. Nie wspominajac o burakowatych kierowcach, którzy parkując "na chwilę" zapominają wyłączyć silnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eskimos Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.acn.waw.pl 20.07.10, 11:32 A jesteś w stu procentach,najzupełniej pewna,że te brudasy,osoby o słabych pęcherzach i burakowaci kierowcy to nie mieszkaja na tym Twoim osiedlu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meehow Brudasy to często sąsiedzi zza ściany IP: 195.164.0.* 20.07.10, 11:53 Ileż to razy widziałem psie kupy, pety w "ekslkósyfnyh apartamętofcah". Najlepsze wyjście to własny, ogrodzony domek na wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
poborowy102 Re: Brudasy to często sąsiedzi zza ściany 20.07.10, 22:57 > Najlepsze wyjście to własny, ogrodzony domek na wsi. ...z jakimś sympatycznych leśnym jarem 200 m dalej, gdzie zazwyczaj ląduje cały syf posiadaczy tych sympatycznych, ogrodzoneych domków. Odpowiedz Link Zgłoś
poborowy102 Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 22:55 alboalboalbo napisała: > Sama bym ogrodziła swoje osiedle. > Przynajmniej brudasy nie zostawiałyby pod moim blokiem butelek weź pod uwagę, ze na każdym osiedlu mieszkają jakieś brudasy czy pijaczki, jeśli ich ogrodzisz to wcale nie znaczy, ze zmienią przyzwyczajenia. Odpowiedz Link Zgłoś
warto-zobaczyc Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 11:43 Zamknięte osiedla są znacznie bezpieczniejsze, jednak nie chciałbym aby mieszkając w zwykłym bloku, obok tego zamkniętego osiedla, moje dzieci z zazdrością patrzyły na to osiedle... nie chciałbym po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
maroslaw-g Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 11:59 Z zazdrością? Tu nie ma czego zazdrościć. Jeśli powstaje nowe osiedle, w którego planie jest od początku ogrodzenie, to dobrze, pewnie to uwzględnia ewakuację, dostęp np pogotowia itp. Ale na Iskrze nie jest to z pewnością uwzględnione, każdy grodzi, gdzie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaj Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 109.243.205.* 20.07.10, 18:16 znacznie bezpieczniejsze są osiedla niestrzeżone, dziesiątki prac socjologicznych na ten temat powstało i wnioski są jednoznaczne. Ale jak ktoś lubi mieszkać w więzieniu, za siatką, przy parkingu, bez drzew i psów, za to z kostką bauma - to proszę bardzo. Pięknieje Gocław w oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 20.07.10, 21:18 > znacznie bezpieczniejsze są osiedla niestrzeżone, dziesiątki prac > socjologicznych na ten temat powstało i wnioski są jednoznaczne. Napisanych przez ludzi zaangażowanych ideologicznie w "otwieranie"? Najbezpieczniejsze i najładniejsze osiedla jakie widziałem to - zamknięte osiedle przy Inflanckiej - zamknięte osiedle przy Kondratowicza Chyba jedyne bloki jakie widziałem bez grafiti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anti-płot Czy na pewno bezpieczne? IP: *.107.datacomsa.pl 20.07.10, 21:28 Ciekaw jestem, na czym niby polega to bezpieczeństwo grodzonych osiedli. Jeśli ktoś chce np. uprowadzić Twoje dziecko z placu zabaw, płot mu nie przeszkodzi. Jeśli złodziej chce splądrować piwnice, pewnie i tak prędzej wybierze nowe grodzone osiedle niż stare bez płotu, bo to nowe wygląda na bogatsze. Mieszkam w Ursusie na normalnym otwartym osiedlu i w życiu bym go nie zamienił na to więzienie. A z ludzi, którzy żyją za to swoją iluzją bezpieczeństwa odgrodzenia od społeczeńśtwa, po prostu się śmieję. No, chyba że nie mieli wyboru, bo choć oni nie chcieli, o postawieniu kolejnego płotu zdecydowała głupia większość. Przez rok mieszkałem w Niemczech, gdzie nie było ŻADNYCH płotów. Wiem, wiem, to inny świat, tam się nie kradnie. Ale czy na pewno? Czy na pewno tak inny jak nasz? Na zachodzie Polski płoty są niższe. A Warszawa wygląda na tym tle jak miasto carskie, miasto azjatyckie. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: Czy na pewno bezpieczne? 20.07.10, 23:23 > Ciekaw jestem, na czym niby polega to bezpieczeństwo grodzonych osiedli. Jeśli > ktoś chce np. uprowadzić Twoje dziecko z placu zabaw, płot mu nie przeszkodzi. A czytałeś o "zbitym oknie"? Jak ktoś podpadł mafii to oczywiście "płot" nie pomoże. Ale w przypadku wielu przestępstw od pobicia przez drobne kradzieże po gwałty, decyduje przestępcy wyszukują sobie znane ofiary i znane miejsca. A po trochu decyduje, że akurat są pijani i akurat się nudzą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FlasH Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.pzu.pl 20.07.10, 11:44 Jacy ludzie są głupi! Dla człowieka, który przez 25 lat mieszkał na wsi, którego prywatna przestrzeń to niemal hektar podwórka, łąki i sadu, który w każdej chwili mógł pójść w dowolne miejsce, usiąść w trawie i napić się z kumplami piwa to co się dzieje w Warszawie to jakiś matrix. Ludzie siedzą pozamykani w swoich 40 metrowych klatkach i nie tolerują niczego i nikogo. Czym większe mają ego, tym szczelniejszy płot budują... bo oni są wielcy warszawiacy, a cała reszta za płotem to złodzieje, menele i śmierdziele. A może to raczej kwestia strachu? Boją się, że ktoś im ukradnie radio z samochodu, że okradnie im mieszkanie, że przewrócą się na rowerze i rozwalą głowę, że będą mieli wypadek i dziecko wyleci przez przednią szybę, że w autobusie jak ktoś kichnie, to zaraz zachorują. Dwie najpopularniejsze warszawskie choroby - megalomania i urojenia prześladowcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hellex Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.iFiber.telenet-ops.be 20.07.10, 11:49 (...) I ty fortuny sku...synu, Gówniarzu uperfumowany, Co splendor oraz spleen Londynu Nosisz na gębie zakazanej, I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, A sr... chodziłeś pod chałupę, Ty, wypasiony na Ikacu, Całujcie mnie wszyscy w dupę. (...) J.Tuwim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: 83.238.13.* 20.07.10, 12:19 Jeśli osiedle jest projektowane z myślą o tym iż będzie to osiedle zamknięte to oczywiście jestem za. Iskra nie była tak budowana i to nie osiedle jest ogrodzone a poszczególne wspólnoty i to jest głupie. Niech będzie to osiedle zamknięte ale nie poszczególne wspólnoty - bo to utrudnia życie. Okno z widokiem na płot. Super. Nie odgradzamy się od tych "meneli" o których tak tutaj głośno tylko od sąsiada. W obecnym stanie rzeczy ogrodzeń jest za dużo. Nie da się normalnie przejść tylko trzeba wołać taxi żeby podwiozło do sklepu który w linii prostej mam 300 metrów od klatki schodowej, dzięki ogrodzeniom mam pewnie z 700. Ogrodzić osiedle TAK - a obecne płoty na złom a zarządcom wspólnot kary po 10 tysięcy, żeby czegoś się nauczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komandos79 Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 85.222.87.* 20.07.10, 13:30 > Nie da się normalnie przejść tylko trzeba wołać taxi żeby podwiozło do sklepu > który w linii prostej mam 300 metrów od klatki schodowej, dzięki ogrodzeniom > mam pewnie z 700. Zaraz... Masz 700 metrów zamiast 300 i do pokonania tej odległości POTRZEBUJESZ TAKSÓWKI?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaxa Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 62.89.77.* 20.07.10, 14:58 > Zaraz... Masz 700 metrów zamiast 300 i do pokonania tej odległości > POTRZEBUJESZ TAKSÓWKI?! Przeciętnie człowiek idzie z prędkością ok. 4 km/h (w mieście), czyli 1 km/15 min, czyli ok. 66 m/min. Jeśli normalnie miał 300 m do przejścia, to w niecałe 5 min. dochodził na miejsce, a przy 700 m zajmuje mu to już ok. 12 min. Różnica więc wynosi 7 min. w jedną stronę, czyli 14 min. w obie. Jeśli chodzi do sklepu co trzy dni, to miesięcznie traci na tym 140 min., a rocznie zmarnowany czas składa się do doby i 4 godzin. Można więc powiedzieć, że dzięki płotom w ciągu 10 lat mieszkania w tym miejscu straci ok. 11 dni życia na obchodzenie zapór. 700 metrów to jest całkiem sensowna trasa na taksówkę, IMHO, zamiast tracić życie na łażenie po osiedlu lepiej podjechać. No chyba że czyjś czas jest g... wart - ale wtedy nie powinien głupkowato polemizować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 83.238.13.* 20.07.10, 15:40 Bardzo dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 83.238.13.* 20.07.10, 15:34 Sarkazm. Wiesz co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janosik Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.chello.pl 20.07.10, 12:25 Żeby była jasność: to na zdjęciu to osiedle Derby 2 na Białołęce:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.polsat.net.pl 20.07.10, 12:52 Na rodzinnej wsi też płoty, to i w mieście chcą sie czuc jak u siebie na obejściu, w końcu bydło też się ogradza żeby się nie rozlazło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.subscribers.sferia.net 20.07.10, 13:26 Jak zwykle najwięcej gardłują menele z blokowisk z wielkiej płyty, których nie stać na przyzwoite mieszkanie w osiedlu odgrodzonym od takich jak oni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdfgt Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 13:42 Akurat rejon Kwiatkowskiego to blokowisko z wielkiej płyty . Pełno dresiarstwa itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: 83.238.13.* 20.07.10, 15:38 Wróg? A wróg. Ale swój, mój, nasz. Na własnej krwi wyhodowany. Spokojne dzieciaki a nie dresiarze. Zawsze znajdzie się wśród 100 ludzi 10 głupich... trudno... ale postawienie zasiek nie unicestwia ich i nie edukuje. Zamknięcie się w domu, upicie się nie sprawi, że problem zniknie. Jak miał Cię dopaść pod klatką to Cię dopadnie pod furtką. Będziesz mieć dalej do domu. A poza tym. Na kwiatkowskiego jest ogrodzony kawałek trawy (od ulicy). Super... a po co mi ona skoro jest za kratami i nawet usiąść nie ma gdzie? To ja sobie obraz namaluje w domu. Po cholerę mi tam ta trawa. Może zrównać wszystko i postawić jakiś fajny hipermarket. Odpowiedz Link Zgłoś
rorkdcr Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 21.07.10, 00:13 Gość portalu: Sąsiad napisał(a): > trudno... ale postawienie zasiek nie unicestwia ich i nie edukuje. czy myślisz że przeciętny człowiek bardziej ceni co się będzie dizało z tymi biedymi dresiarzami których się boi czy może zastanawia się jak utrudnić tym pryszczom kontakt z jego otoczeniem i majątkiem?Ja stawiam na to drugie, i ciężko się dziwić.Każdy najpierw dba o swoje, dopiero potem włącza mu się wrażliwość społeczna. Odpowiedz Link Zgłoś
rybitwa_czarna Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 21.07.10, 01:58 zadziwia mnie przekonanie, że na grodzonych osiedlach żyją porządni, zwykli, "przeciętni ludzie", a menelstwo i dresiarstwo zawsze poza nimi. proponuję przeprowadzic eksperyment i ogrodzic absolutnie każdy skrawek miasta, każda wspolnota, każde osiedle będzie miało swój płot. wtedy pewnie nudząca się młodzież siądzie do książek, pijaczki korzystac będą z publicznych toalet, a psie kupy zamienią się w fiołki. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn 21.07.10, 18:23 Gość portalu: xxx napisał(a): > Jak zwykle najwięcej gardłują menele z blokowisk z wielkiej płyty, których nie > stać na przyzwoite mieszkanie w osiedlu odgrodzonym od takich jak oni. Te,yntelygent z Parchomina albo innej Białołęki. Kupiłeś 40 m2 za ojcowe świnki i taki bonzo z ciebie? A w.ypie...j z powrotem na wiochę kmiotku:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stopgettom Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.arr.gov.pl 20.07.10, 15:31 Jestem mieszkanką Iskry ale już niedługo wyprowadzamy się z Gocławia a naszą decyzję zdecydowanie przespieszyli wielbiciele płotów. Na Gocławiu mieszkamy od 4 lat jak się wprowadzaliśmi było świetnie dużo wspólnej przestrzeni i krótka droga na przystanek autobusowy. Teraz mamy płoty dookoła i obsrane trawniki pod blokiem bo "esteci" zza płotów przychodzą sr... swoimi psami na nasz nieogrodzony trawnik bo za płotem już swojego nie mają bo zrobili sobie parkingi. Co do placu zabaw przy bloku przy ul. Horbaczewskiego to jakiś koszmar plac zabaw super zostałm tam kiedyś zaproszona z moją 2 letnią córką przez znajomego rodzica mieszkańca tej wspólnoty ale naszą obecność wyczół czujny cerber w postaci podstarzałej aktywistki mieszkającej w tym bloku chyba całe osiedle słyszało jak nas przepędzła ze swojego placu zabaw. Przypomnę że moja córka ma 2 lata i nieprzejawia skłonności do alkoholu i wszczynania burd tudzież innych huligańskich wybryków ale dla tej Jędzy stanowiła zagrożenie. Brak słów czas na przeprowadzkę w przyjemniejsze rejony:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.chello.pl 20.07.10, 15:47 Artykuł roi się od przekłamań. 1. Nie ma możliwości, aby ktoś wychodzący z bloku przy Horbaczewskiego 9 zablokował się bez klucza do furtki, bo tam nie ma żadnej furtki. Furtka jest z jednej strony bloku Horbaczewskiego 7 (ta sama wspólnota), ale żeby tam dojść z H9 trzeba najpierw pokonać 2x drzwi, zamykane tym samym kluczem co furtka. Taka przygoda może spotkać jedynie mieszkańca Horbaczewskiego 7 - i to tylko z 2 klatek. Poza tym okoliczna młodzież już doskonale opanowała otwieranie tej furtki bez klucza. 2. Te "niemałe pieniądze" za mieszkania przy Kwiatkowskiego to ok. 5% ich wartości rynkowej 3. Stawianie ogrodzonych bloków przy Horbaczewskiego 7 i 9 wraz z blokami na Kwiatkowskiego, to nadużycie. Wspólnota Horbaczewskiego 7/9 jako jedyna z "ogrodzonych" nie zagrodziła ŻADNEGO przejścia/ciągu komunikacyjnego wokół swego terenu. Wspólnoty Kwiatkowskiego zajęły wszelkie przejścia do ulicy Kwiatkowskiego, dociągając swoje płoty do istniejących przeszkód terenowych - płot styka się z płotem. Aby było śmieszniej, wszystkie te wspólnoty z ul. Kwiatkowskiego wybudowały sobie bramy pożarowe (z zakazem parkowania) wychodzące na ulicę Horbaczewskiego! Aby uzmysłowić sobie absurd tej sytuacji, wystarczy napisać, że ul. Kwiatkowskiego to normalna, miejska, niewielka ulica przelotowa z chodnikami i miejskimi latarniami, natomiast Horbaczewskiego to w zasadzie ślepa alejka ciągnąca się wzdłuż bloku (blok to typowy łamaniec z wielkiej płyty), bez jakiegokolwiek pobocza. O ile mi wiadomo, również przez teren wspólnoty Horbaczewskiego 3/5 można swobodnie przejść, gdyż furtki nie są zamykane. Jedynie teren wspólnot przy Kwiatkowskiego jest absolutnie niedostępny - tym bardziej śmieszą mnie żale kobiety z Kwiatkowskiego 10, że nie może korzystać z PRYWATNEGO placu zabaw przy Horbaczewskiego 3. To tak, jakby kierowca malucha miał pretensje do gościa z Mercedesa, że nie może korzystać z jego samochodu! Bo sam nie ma, a chciałby... 4. Jakoś w żadnym artykule na ten temat - również na tvnwarszawa - nie wspomina się o jeszcze jednej ogrodzonej wspólnocie z osiedla Iskra, przy ul. Brygady Pościgowej, która wybudowała swój płot jako trzecia, zaraz po wspólnotach z Kwiatkowskiego. Po wybudowaniu tego płotu, blok przy ulicy Horbaczewskiego 7/9 został otoczony płotami z 3 stron. Oczywiście tu również powstała brama pożarowa na teren wspólnoty Horbaczewskiego 7/9 co jest tym bardziej dziwne, że ulica Horbaczewskiego znajduje się po drugiej stronie budynku i nie ma ŻADNEGO połączenia między terenem wspólnoty Brygady Pościgowej a ulicą Horbaczewskiego. Poza ok. 20m kawałkiem jezdni, wybudowanej przez wspólnotę Horbaczewskiego 7/9 za własne pieniądze i na własnym terenie, w celu dojazdu do własnego parkingu. Notabene, kiedy ww. brama stała się częścią ogrodzenia tego parkingu, wspólnota Brygady Pościgowej po prostu ją zdemontowała... Wspólnota Brygady Pościgowej początkowo zagrodziła SZLABANEM ulicę Brygady Pościgowej i postawiła tam wartownika, chociaż jest to ulica dojazdowa do bloku przy Horbaczewskiego 7 (ale nie do ulicy Horbaczewskiego). Ulica Brygady pościgowej to również typ alejki dojazdowej, podobnie jak Horbaczewskiego. Budynki przy Brygady Pościgowej wsławiły się również tym, że jako jedyne na osiedlu Iskra zostały ocieplone przez Wojskową Agencję Mieszkaniową na rok przez sprzedażą tych bloków mieszkańcom, za pieniądze przeznaczone na remonty pozostałych bloków tego osiedla, czyli Horbaczewskiego i Kwiatkowskiego. Ocieplenie odbyło się pod hasłem, że to inwestycja pokazowa, a bloki nie będą prywatyzowane! Obecnie ta wspólnota zagrodziła jedynie przejście do dalej położonych bloków przy ulicy Jugosłowiańskiej. 5. I na koniec - fakt, że są tu jeszcze jakieś przejścia między ogrodzeniami to tylko i wyłącznie zasługa wspólnoty Horbaczewskiego 7/9, która - jak już wspominałem - pozostawiła ogólnodostępne ciągi komunikacyjne na obrzeżach SWOJEGO terenu. Jest to zresztą jedyna wspólnota, która nie posiada własnego bezpośredniego dostępu do drogi publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczniej? IP: *.chello.pl 20.07.10, 16:01 napiszcie jeszcze, jak to gmina (?) sprzedała jedyny chodnik na rogu Fieldorfa i Bora Komorowskiego pod parking przy ogrodzonym osiedlu, dlatego jedyna droga od przystanku autobusowego na Iskrę to slalom miedzy samochodami. To też wina wspólnot? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behawior Re: Grodzą osiedla na potęgę. Żeby było bezpieczn IP: *.warszawa.mm.pl 20.07.10, 19:22 nie to wina kształconych chłopów poupychanych na stanowiskach którzy tak rozumieją wspólnotę społeczną - kiele swego.Osiedla zachłannie są pozbawiane zieleni i miejsc odpoczynku dla mieszkanców i dzieciaków to są sypialnie grodzone pozasłaniane - bo okno w okno,obce i działające "społecznie" w sferach kierownik czegoś tam,biurwa z tąd i z tamtąd "coś załatwią" dla siebie ale plebs też skorzysta jak dopłaci.Nasze społeczeństwo zostało tak wydrenowane z inteligentnych ludzia pozostali są partyjni,kościelni i tym podobni niewplnicy. Odpowiedz Link Zgłoś