remislanc
23.03.04, 10:07
Kontynuując temat trutek dla psów - zrobiłem wczoraj doświadczenie. Późnym
wieczorem rozwiesiliśmy ze znajomymi na płotkach przy trawnikach ogloszenie
tego typu: " Do właścicieli psów! W związku z niestosowaniem się osób
wyprowadzających psy na spacer do obowiązku zakładania swoim ulubieńcom
smyczy i w kagańca, rozsypaliśmy na trawnikach truciznę na szczury. Chcemy w
ten sposób WYMUSIĆ na Was poszanowanie dla innych mieszkańców osiedla. Nie
chcemy aby Wasze psy :obszczekiwały nas i nasze dzieci, ujadały pod naszymi
oknami oraz załatwiały swoje potrzeby w miejscach do tego nieprzeznaczonych.
OCZYWIŚCIE NIC NIE ZOSTALO ROZSYPANE !!!!!!!
Wstalem specjalnie dużo wcześniej niż zwykle. Wiecie co zobaczyłem?
Zdecydowana większość kundlarzy trzymała swoje pieski na smyczach! Z
kagańcami było gorzej - ale dużo więcej niż codziennie. Nie było ujadania i
srania na chodnikach! psiarze chodzili w grupkach i było widać wielkie
poruszenie.
Może to jest sposób na psiarstwo! Psychoza strachu zadziałała! Ciekawe tylko
na jak długo. zobaczę co będzie jutro z rańca. Nastawię sobie budziczek na 6
rano i z satysfakcją będę upajał się widokiem piesków na smyczy.......