Dodaj do ulubionych

TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach!

23.03.04, 10:07
Kontynuując temat trutek dla psów - zrobiłem wczoraj doświadczenie. Późnym
wieczorem rozwiesiliśmy ze znajomymi na płotkach przy trawnikach ogloszenie
tego typu: " Do właścicieli psów! W związku z niestosowaniem się osób
wyprowadzających psy na spacer do obowiązku zakładania swoim ulubieńcom
smyczy i w kagańca, rozsypaliśmy na trawnikach truciznę na szczury. Chcemy w
ten sposób WYMUSIĆ na Was poszanowanie dla innych mieszkańców osiedla. Nie
chcemy aby Wasze psy :obszczekiwały nas i nasze dzieci, ujadały pod naszymi
oknami oraz załatwiały swoje potrzeby w miejscach do tego nieprzeznaczonych.
OCZYWIŚCIE NIC NIE ZOSTALO ROZSYPANE !!!!!!!
Wstalem specjalnie dużo wcześniej niż zwykle. Wiecie co zobaczyłem?
Zdecydowana większość kundlarzy trzymała swoje pieski na smyczach! Z
kagańcami było gorzej - ale dużo więcej niż codziennie. Nie było ujadania i
srania na chodnikach! psiarze chodzili w grupkach i było widać wielkie
poruszenie.
Może to jest sposób na psiarstwo! Psychoza strachu zadziałała! Ciekawe tylko
na jak długo. zobaczę co będzie jutro z rańca. Nastawię sobie budziczek na 6
rano i z satysfakcją będę upajał się widokiem piesków na smyczy.......
Obserwuj wątek
    • Gość: SWN#343 Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: *.rg.m.bonet.se 23.03.04, 10:43
      Brawo!!! Piekna inicjatywa. Zacieram raczki!
      ... w Malmö, mamy ten sam problem. Pozdro-malowanyszwed.
      • niech Czy Remislanc = idiota? 23.03.04, 10:58
        Pies spuszczony ze smyczy biega gdzie chce - po chodniku, po trawniku... Pies
        trzymany na smyczy chodzi wraz ze swoim wlascicielem po chodniku. Otoz
        twierdzisz ze zmuszenie wlascicieli do wyprowadzania psow na chodnik zmusi te
        psy do niezalatwiania sie na chodniku. Przestalbys juz jesc te psie gowna bo ci
        sie na mozg rzucilo.
        PS. A tak swoja droga to mieszkasz w jakims dziwnym miejscu - przysypany
        brudnymi butami na klatce schodowej, przysypany kupami...
        • remislanc NI...ak cię czytam leję ze smiechu! 23.03.04, 11:13
          niech napisała:

          > PS. A tak swoja droga to mieszkasz w jakims dziwnym miejscu - przysypany
          > brudnymi butami na klatce schodowej, przysypany kupami...

          Jejku - ty to chyba Kaszpirowski jesteś! A nie pomyliłeś mnie ze swoim
          kochankiem.
          Napisz coś z sensem - jeżeli potrafisz........
          • niech Re: NI...ak cię czytam leję ze smiechu! 23.03.04, 11:22
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10160981&a=10161286
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=10316902&a=10316902
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=10317928&a=10317928
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=10844431&a=10844431
            Tja, remislanc wyznacza nowe kanony normalnosci.
            • remislanc A może to wszystko o tobie - NIECH 23.03.04, 11:35
              Zwalczam chamstwo i buractwo które jest wokół nas. Tak cię to razi? Nic
              dziwnego jeżeli sam jesteś czerstwym burakiem - w dodatku cukrowym. Potwierdza
              się to co już zostalo tu napisane. Szukasz jakiś dziwnych sposobów
              usprawiedliwiających twoją głupotę. Twoje argumenty są cieniutkie, oj
              cieniutkie.
              • niech Re: A może to wszystko o tobie - NIECH 23.03.04, 12:56
                Argumenty bylyby tutaj zbedne. Jestes zwyklym czubem. Szkoda twojego dziecka.
          • Gość: x Albo sluzby albo wlasciciel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.04, 21:01
            Mozna to rozwiazac tak.Wysoki podatek za psy i wtedy sprzataniem zajmuja sie
            sluzby miejskie albo niski podatek i sprzataja wlasciciele + surowe kary za
            niesprzatniecie gowien i nie zlizanie moczu.
        • cooolair Do niecha 23.03.04, 11:19
          Tak cię czytam, czytam i się zastanawiam. Masz psa - to pewnik. Zastępuje ci w
          sypialni kobietę/mężczyznę - chyba tak. Bronisz tych psow jakby ci strasznie
          duzo przyjemności dostarczały - zapominając o ludziach. Masz debilne i
          prostackie wypowiedzi jako swoje argumenty. wyloguj się, idź na spacerek ( może
          pies chce kupkę), przewietrz czaszkę bo masz zadymioną....
          • niech Re: Do niecha 23.03.04, 12:28
            "Masz psa - to pewnik. Zastępuje ci w sypialni kobietę/mężczyznę - chyba tak."
            "Masz debilne i prostackie wypowiedzi jako swoje argumenty"
            Kolejny rekordzista w nieodwiedzaniu lekarza?
        • Gość: X "niech", kmiocie, wracaj do puszczy IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 11:21
          a Twojego pieska, grubasku "niech", moze spotkac prawdziwa kielbaska z
          trutka...jezeli nie zabierzesz psu dla siebie...

          I przestan wyzywac innych, bo mozna cie znalezc w sieci - to jest naprawde
          mozliwe...
    • uasiczka Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! 23.03.04, 11:01
      doskonały pomysł - nikomu nie szkodzi a skuteczny
      chyba go powtórze u siebie
    • Gość: X Gratulacje! Naprawde szczere! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 11:15
      Trzeba to rozpropagowac.
    • Gość: Kadoku Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 11:26
      Naprawdę cię posrało, zachowanie godne al-kaidy, brawo mam nadzieję ze w ramach
      odwetowych pierwszy wylecisz w powietrze.
      A tak wogóle nie musisz wcale mieszkać w Warszawie, kup sobie 100ha i będziesz
      robił co ci się podoba.
      Wielu ludziom przeszkadzają gówniarze, których rodzice nie pilnują,
      rozpieszczone bachory którym wszystko wolno. Ale tak wogóle może ty masz rację
      podobna akcję można zrobić z dzieciakami, jak jakiś będzie za głośno krzyczał
      to może.... jeszcze nie wiem ale masz pomysły. Mnie osobiście irytują dzieciaki
      biegajace, krzyczace, strzelajace z kapiszonów przed moim oknem może też
      powinnam podobnie do ciebie się zachowć.
    • Gość: supadupafly Rozpacz idiotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 11:39
      Ty jakiś inny chyba jesteś. To jest miasto tu są psy, samoloty, samochody....
      Na wsi psy załatwiają się na posesji właściciela. Może to jest jakieś wyjście
      (poprostu wróć do domu), po co się męczyć. Swoją drogą jaka desperacja wstawać
      o 6 rano żeby postać w oknie i podpatrzeć grupki właścicieli psów. Ty się chyba
      masturbujesz jakimiś SB-ckimi nawykami. Żal mi ciebie.
      • Gość: X git masz nick: super dupa ..., cwoku IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 12:32
        • Gość: supadupafly Re: git masz nick: super dupa ..., cwoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 16:36
          Ty też masz super. To właśnie tak się podpisujesz na wszystkich dokumentach
          kretynie.
    • aginusnus Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! 23.03.04, 11:41
      Dobre, bardzo dobre!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiście już są glosy niezadowolonych -
      ktorych sprawa dotyczy. Psy powinny zniknąć z warszawy, to nie wiocha. Psy są
      przez niektorych traktowane lepiej od ludzi. Ja już od dawna mam dosyć stad
      psów na osiedlu.
      Brawo dla autora!
      • Gość: Peszti Nawzajem IP: *.dial.freestart.hu 23.03.04, 11:51
        Kretyni, jak ty, też powinni zniknąć (podobnie jak złodzieje, bandyci,
        dresiarze, mafia, alkoholicy, pijacy, narkomani, etc.) i to nie tylko z
        Warszawy, ale każdego miasta, miasteczka, wioski i w ogóle całego świata
        najlepiej...
      • Gość: psiara :) Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 21:20
        Trzeba by wyprać mózgi takim jak Ty!!!
        I znów sie przekonałam, że zwierzeta sa mądrzejsze od ludzi, one nie są
        zawistne, zazdrosne i wredne.
        To ludzi powinno sie ukarac za ich zwierzeta, bo to ludzie sa winni ich
        zachowaniu!!!
        • Gość: X Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 29.03.04, 09:02
          no przeciez napisy sa dla ludzi, nie dla zwierzat...
      • Gość: echo Migracja ze wsi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.04, 21:07
        Psow jest tak duzo bo do Warszawy przyjechalo wielu ludzi ze wsi i przywiozlo
        tamtejsze zwyczaje do miasta.W efekcie nie ma chyba drugiego tak zasranego
        miasta w Europie.
    • Gość: Peszti Taa... IP: *.dial.freestart.hu 23.03.04, 11:48
      > Chcemy w ten sposób WYMUSIĆ...
      Fajnie, a podobno w Polsce są instytucje zajumujące się egzekwowaniem prawa...
      BTW. Inni mieszkańcy osiedla też szanują pozostałych? Śmiecenie gdzie popadnie,
      imprezki po 22:00, rzyganie na klatce schodowej, wrzaski ich dzieci zakłócające
      spokój,etc.

      > Nie chcemy aby Wasze psy :obszczekiwały nas i nasze dzieci,
      > ujadały pod naszymi oknami
      Taa..., smycz i kaganiec to nie knebel czy tłumik - szczekanie, a sranie na
      chodnik to dwie zupełnie inne rzeczy, a skoro szczekanie ci przeszkadza, to
      widać, że jesteś wrogiem zwierząt, a nie przeciwnikiem obsranych chodników...


      > załatwiały swoje potrzeby w miejscach do tego nieprzeznaczonych
      Taa..., a które to miejsca są przeznaczone ????

      > Zdecydowana większość kundlarzy ...
      Taa..., kolejny przejaw "kultury" i wrogości wobec zwierząt i ich właścieli...
      Zapewne trudno ci uwierzyć, ale nie wszyscy właściciele psów (nie tylko kundli)
      się tak zachowują, że uprzykrzają życie innym... Jak chcesz tak generalizować,
      to na podstawie ludzkich zachowań (pijactwo, burdy, bandytyzm, itp) można
      również o tobie coś całkiem "miłego" powiedzieć

      > Z kagańcami było gorzej...
      I będzie!! Dopóki będzie taki bandytyzm... Kilkoro moich znajomych już
      parokrotnie zostało "uratowanych" przez "kundla" bez kagańca, jak to paru
      chłoptasi potrzebowało na piwko ("bo jak nie, to..."), a jedna z moich
      przyjaciółek, dzięki swojemu owczarkowi nie stała się ofiarą gwałtu...


      • remislanc Re: Taa... 23.03.04, 12:09
        Gość portalu: Peszti napisał(a):

        > > Chcemy w ten sposób WYMUSIĆ...
        > Fajnie, a podobno w Polsce są instytucje zajumujące się egzekwowaniem prawa...
        > BTW. Inni mieszkańcy osiedla też szanują pozostałych? Śmiecenie gdzie
        popadnie,
        >
        > imprezki po 22:00, rzyganie na klatce schodowej, wrzaski ich dzieci
        zakłócające
        >
        > spokój,etc.
        Ile masz tych imprezek? U mnie w bloku raz na miesiąc coś się zdarzy. A
        pieseczki ujadają od 6 rano..
        > > Nie chcemy aby Wasze psy :obszczekiwały nas i nasze dzieci,
        > > ujadały pod naszymi oknami
        > Taa..., smycz i kaganiec to nie knebel czy tłumik - szczekanie, a sranie na
        > chodnik to dwie zupełnie inne rzeczy, a skoro szczekanie ci przeszkadza, to
        > widać, że jesteś wrogiem zwierząt, a nie przeciwnikiem obsranych chodników...
        Nie jestem wrogiem zwierząt! Pobiegać spokojnie nie można bo psy skaczą na
        człowieka! Ostatnio w lasku bielańskim baba z kundlem mi oświadczyła, że jak
        nie chcę aby jej amik obszczekiwał mojego syna to mam dziecku założyć smycz i
        kaganiec!
        >
        >
        > > Zdecydowana większość kundlarzy ...
        > Taa..., kolejny przejaw "kultury" i wrogości wobec zwierząt i ich
        właścieli...
        > Zapewne trudno ci uwierzyć, ale nie wszyscy właściciele psów (nie tylko
        kundli)
        >
        > się tak zachowują, że uprzykrzają życie innym... Jak chcesz tak
        generalizować,
        > to na podstawie ludzkich zachowań (pijactwo, burdy, bandytyzm, itp) można
        > również o tobie coś całkiem "miłego" powiedzieć
        Tu masz rację. Zostaje 10% właścicieli którzy mają poukładane w głowach. Milo
        jest zobaczyć jak właściciel czworonora zakłada mu smycz widząc np. matką z
        dzieckiem. Ale to są wyjątki.
        > > Z kagańcami było gorzej...
        > I będzie!! Dopóki będzie taki bandytyzm... Kilkoro moich znajomych już
        > parokrotnie zostało "uratowanych" przez "kundla" bez kagańca, jak to paru
        > chłoptasi potrzebowało na piwko ("bo jak nie, to..."), a jedna z moich
        > przyjaciółek, dzięki swojemu owczarkowi nie stała się ofiarą gwałtu...
        A ja dwa razy musiałem sflekować psa kiedy ugryzł mi dziecko w nogę. Widziałem,
        jak inny dzieciak biegał za piłka a pies na oczach właścicieli pogryzł go po
        nogach i rękch. I zamiast wpieprzyś kundlowi - to była glupia gadka: amiczku,
        coś ty zrobił itp. itd.
        Jak pada deszcz psy wypuszczane są samotnie przed klatkę. Robią co chcą a
        właściciele palą fajeczki na klatkach.
        Naprawdę zostaje niewiele osób które są odpowiedzialne za swoje "hobby"
        • Gość: Peszti Re: Taa... IP: *.dial.freestart.hu 23.03.04, 13:39
          > Ile masz tych imprezek? U mnie w bloku raz na miesiąc coś się zdarzy. A
          > pieseczki ujadają od 6 rano..
          No popatrz, a u mnie całe mnóstwo bachorów drze się przez cały dzień, gra w
          piłkę pod moim oknem, albo zjeżdża na deskoroklach po zjeździe dla wózków. Do
          tego małolaty piją piwo na klatce schodowej i palą fajki - muszę przyznać, że
          zej..ście się wychodzi z domu w takiej atmosferze. Sąsiadka z góry ma 4
          bachorów, które przez cały boży dzionek się drą, a pralka chodzi przez całą noc
          (i co z tego, że ludzie chcą spać). Natomiast 90% właścicieli psów (i psów)
          mieszkających w moim bloku zachowuje się o niebo lepiej niż to co opisujesz.
          Może nie sprzątają po swoich zwierzakach, ale z drugiej strony ich psy nie
          srają po klatkach, przed klatką, na chodnikach i najbliższym trawniku czy placu
          zabaw. Wychodzą dalej, nad Wisłę i nikomu to nie przeszkadza.

          > Nie jestem wrogiem zwierząt! ...
          A jednak wątek dotyczył obsranych chodników...
          Też uważam, że psy, które są agresywne, bądź choćby nadto przyjacielskie
          powinny być na smyczy w miejscach gdzie inni są narażeni na skutki ich
          nieprzewidzianych zachowań. Ale na Boga, nie dotyczy to wszyskich psów. To tak
          jakby powiedzieć, że należy cię zamknąć profilaktycznie do więzienia, bo możesz
          jakąś kobietę zgwałcić.

          > Tu masz rację. Zostaje 10% właścicieli którzy mają poukładane w głowach
          Z moich obserwacji wychodzi znacznie więcej niż 10%... ale oczywiście to Wy
          macie racje, a ja nie...

          > Naprawdę zostaje niewiele osób które są odpowiedzialne za swoje "hobby"
          Może masz niereprezentatywną próbkę społeczeństwa... Jakbyś mieszkał koło
          zbiorowiska melin pijackich, albo łysych mafiozów, to może dostrzegłbyś wady
          również ludzkie...



          • remislanc Dzieci = bachory 23.03.04, 14:14
            Gość portalu: Peszti napisał(a):

            > > Ile masz tych imprezek? U mnie w bloku raz na miesiąc coś się zdarzy. A
            > > pieseczki ujadają od 6 rano..
            > No popatrz, a u mnie całe mnóstwo bachorów drze się przez cały dzień, gra w
            > piłkę pod moim oknem, albo zjeżdża na deskoroklach po zjeździe dla wózków.
            Sorry wodzu, jeżeli ty określasz dzieci mianem "bachorów" i porównujesz je z
            psami......to o czym tu gadać? Teraz rozumiem, dlaczego baba z psem poradziła
            mi zebym syna wziął na smycz jeżeli nie chcę aby kundel go obszczekiwał. Miałem
            jeszcze nadzieję, że się mogę mylić ale nie. Większość właścicieli psów
            traktuje swoje otoczenie jak swoją zagrodę, piesek najważniejszy.
            Ciekawe, jak określisz swoje potomstwo?
            >. Sąsiadka z góry ma 4
            > bachorów, które przez cały boży dzionek się drą, a pralka chodzi przez całą
            >noc (i co z tego, że ludzie chcą spać).
            Jak wyżej. porównanie dzieci ze zwierzętami jest chyba troszkę nie halo.

            Natomiast 90% właścicieli psów (i psów)
            > mieszkających w moim bloku zachowuje się o niebo lepiej niż to co opisujesz.
            > Może nie sprzątają po swoich zwierzakach, ale z drugiej strony ich psy nie
            > srają po klatkach, przed klatką, na chodnikach i najbliższym trawniku czy
            placu
            >
            > zabaw. Wychodzą dalej, nad Wisłę i nikomu to nie przeszkadza.
            No to masz szczęście. U mnie piesek wychodzi, obszcza klatkę ( narożnik)i nasra
            10 m dalej. Czasami na placu zabaw dla najmłodszych. A paniusia plotkuje z
            drugą o dupie marynie.
            > > Nie jestem wrogiem zwierząt! ...
            > A jednak wątek dotyczył obsranych chodników...
            > Też uważam, że psy, które są agresywne, bądź choćby nadto przyjacielskie
            > powinny być na smyczy w miejscach gdzie inni są narażeni na skutki ich
            > nieprzewidzianych zachowań. Ale na Boga, nie dotyczy to wszyskich psów. To
            >tak jakby powiedzieć, że należy cię zamknąć profilaktycznie do więzienia, bo
            >możesz jakąś kobietę zgwałcić.
            Masz rację. Tylko, że ja tak rzadko widzę myślącego właściciela.....Inna
            sprawa, że pies w tym wszystkim jest najmniej " winny". To ludziom odbija
            palmoza. Dlatago rozłożyliśmy kartki - A NIE TRUCIZNĘ
            > > Tu masz rację. Zostaje 10% właścicieli którzy mają poukładane w głowach
            > Z moich obserwacji wychodzi znacznie więcej niż 10%... ale oczywiście to Wy
            > macie racje, a ja nie...
            Może u ciebie są inne proporcje.....
            > > Naprawdę zostaje niewiele osób które są odpowiedzialne za swoje "hobby"
            > Może masz niereprezentatywną próbkę społeczeństwa... Jakbyś mieszkał koło
            > zbiorowiska melin pijackich, albo łysych mafiozów, to może dostrzegłbyś wady
            > również ludzkie...
            Też poniekąd masz rację. U mnie jest spokojniutko ( prawie). A wady ludzkie też
            dostrzegam - bo to jest głupota właścicieli.
            >
            >
            • Gość: Peszti Nie, ale... IP: *.dial.freestart.hu 23.03.04, 14:41
              OK, poniosło mnie trochę, ale nie dziw się, jak ma się do czynienia z
              osobnikami "X", to nabiera się ich stylu...

              Nie chodziło mi o porównanie dzieci do psów...
              Chodziło mi o stereotyp, na którym tak bazujesz (na podstawie własnych
              doświadczeń)... Każdy może wyciągać, nie do końca słuszne wnioski, bazując na
              własnych doświadczeniach i obserwacjach...

              Wiem, że wielu oszołomów się pałęta po świecie, ale jak to mówią ci rozumni:
              zgoda buduje, niezgoda rujnuje... i dlatego może nie na moim osiedlu, ale
              przynajmniej w moim bloku i dwóch, trzech okolicznych panuje zgoda (za
              wyjątkiem jednej kretynki z rotweillerem, której nawet psiarze nienawidzą; oraz
              kilku wrogów zwierząt ogólnie)

              Nie bronię wszystkich psiarzy... wiem, że pośród ludzi znajdują się debile i to
              zarówno wśród fanów psów (kotów, węży, etc.) jak i wśród przeciwników
              (patrz "X", który co wstyd mi przyznać jako osobie urodzonej w Warszawie,
              jedzie przy okazji tematu równo po wszystkim - teraz zaczyna czepiać się
              przyjezdnych...)

              Ponieważ się czasem ze mną zgadzasz, to powtórzę, że też jestem przeciw
              obsranym chodnikom, jestem za swobodą poruszania się, bez konieczności obrony
              przez agresywnym zwierzakiem itp. Ale nie generalizuję

              Pozdrawiam ;-)
      • Gość: X Re: Taa... IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 12:39
        chcesz kmiotku przyjezdny powiedziec, ze to zle, ze psy chodza w Warszawie na
        smyczy? Czy czujesz sie bezpieczny, gdy pies biega 20m dalej? Tak w ogole,
        gdyby ktos cjcial cie skroic, to psa by po prostu kopnal albo sprzedal mu
        kose...
        Dlaczego nie chcesz po prostu zebrac gowna po swoim psie?

        Czy wyobrazasz sobie np. dzieci z wycieczki szkolnej, ktore sraja w pewnym
        miejscu (powiedzmy pod twoim oknem na parterze)?
        Przeciez gowno duzego psa nie rozni sie duzo od gowna dziecka?

        Dlaczego 20 psow moze kazdego dnia srac do czyims oknem a 20 dzieci srajacych
        lub sikajacych pod czyims oknem wzburzyloby i jego i NA PEWNO ciebie tez?
        • Gość: Peszti... Re: Taa... IP: *.dial.freestart.hu 23.03.04, 13:44
          > chcesz kmiotku...
          Ot kultura człowieka

          > chcesz kmiotku przyjezdny
          A kto Ci powiedział, że przyjezdny albo przyjezdna...

          > Czy czujesz sie bezpieczny, gdy pies biega 20m dalej?
          To zależy jaki pies, jaki właściciel (ale patrz wyżej)... chyba, że przerasta
          to twoje możliwości...

          > Tak w ogole, gdyby ktos cjcial cie skroic, to psa by po prostu kopnal
          > albo sprzedal mu kose...
          Ojojoj... i to pewnie też psiarz, bo prawdziwy wrogi zwierzętom człowiek jest
          porządniutki do szpiku kości...
          No i jak rozumiem masz już praktykę...

          > Dlaczego nie chcesz po prostu zebrac gowna po swoim psie?
          Bo psa nie mam... i to nie ma nic wspólnego z moją wypowiedzią, ale twoj
          mózgojad już dawno umarł z głodu...
      • Gość: Ewa Re: Taa... IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.03.04, 12:58
        Mieszkam na zielonym osiedlu, gdzie wyprowadzanie psów trochę dalej niż pod
        klatkę nie jest żadnym problemem. Jednak nikt tego nie robi. Dlaczego?
        Posiadanie psa ( podobnie jak dziecka, żeby nie było watpliwości jestem matka
        nastolatka) wymaga i czasu i pewnego wysiłku. Łatwiej , zwłaszcza gdy pada
        deszcz stać w drzwiach domu - a pies niech lata -, niż ruszyć się na
        kilkunastominutowy spacer.
        Dlaczego nigdy nie widziałam, żeby ktokolwiek sprzatał po psie? Ujma? Dyshonor?
        Mnie jak upadnie cokolwiek, nawet chusteczka do nosa, podnoszę ją i wyrzucam do
        kosza - ŻEBY NIE BRUDZIĆ - i to dedykuję wszystkim właścicielom psów.
        • Gość: X Re: Taa... IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 13:08
          Masz racje, ale wiekszosc wlascicieli psow to sa po prostu brudasy i chamy -
          oni na pewno nie podniesliby chusteczki z ziemi...
          • Gość: Peszti Re: Taa... IP: *.dial.freestart.hu 23.03.04, 13:47
            A większość facetów to degeneraci, pijacy, złodzieje, gwałciciele i mordercy...
            • Gość: X Re: Taa... IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 15:49
              Zobacz, co sie dzieje w Warszawie, to pogadamy - widze, ze ty piszesz z
              Wegier...

              Dla jasnosci: lubie psy. Ale to co sie dzieje teraz w stolicy przekracza normy!
              • Gość: Peszti Re: Taa... IP: *.dial.freestart.hu 25.03.04, 11:54
                Wiem co się dzieje w Warszawie - mieszkam od urodzenia na Bielanach!
                To że piszę, chwilowo, z Węgier ma niby oznaczać, że nie mam o niczym pojęcia i
                wypowiadam się na temat, który mnie nie dotyczy??

                PS. W części stolicy - przestańcie z tym uogólnianiem, bo nie jest to ani
                sprawiedliwe, ani "kulturne"...
        • Gość: Peszti Re: Taa... IP: *.dial.freestart.hu 23.03.04, 13:46
          > Mieszkam na zielonym osiedlu...
          Ja też i 90% właścicieli zwierząt postępuje zgoła odmiennie
    • Gość: Ewa Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.03.04, 11:49
      Popieram ( jednak pod warunkiem, że nie rozsypaliście żadnego świństwa
      naprawdę). Psy latające bez smyczy i kagańców to zagrożenie pogryzienia ludzi.
      Szlag mnie trafia jak właściciel czworonoga, który rzuca się na mnie - być może
      w geście przyjaźni - brudząc przy okazji ubranie i obśliniając, oświadcza, że
      jego pupil nie gryzie.
      Ludzie powinni przyjąć do wiadomości, że ICH PSY nie muszą być kochane przez
      innych, że sąsiedzi mogą sie bać, albo po prostu nie miec przyjemności w
      obcowaniu z cudzym czworonogiem.
      Nie byłoby wielu przykrych sytuacji gdybyśmy dorosli i respektowali prawa
      innych - w tym przypadku trzymanie psa na smyczy i sprzątanie jego odchodów.
      Czy to az tak duzo?
      Pozdrawiam cywilizowanych (!) psiarzy.
      • Gość: Dyzio Ale nie strzelajmy z armaty do wróbla (ani psa)! IP: *.starnettelecom.pl 23.03.04, 12:07
        Nie wszyscy muszą lubić psy. Nie wszyscy musza tez lubić dzieci (a już
        zwłaszcza obce - i psy i dzieci!). Reagowanie w sposób postulowany przez
        inicjatora wątku kojarzy mi sie jako żywo z "Podręcznikiem małego terrorysty" a
        na to reaguję wysoce alegicznie. Wszelkie działania tego typu uważam za
        ssssyństwo. I nie maja dla mnie najmniejszego znaczenia pobudki, które i tak są
        dla ich zwolennika jedynie słuszne. Głosiciel takich haseł MUSI brac pod uwagę,
        że wokół jest tylu psychopatów, że któryś, stwierdziwszy, że on mu się nie
        podoba (on = inicjator watku i wyznający jego poglądy) może go wyłączyć z
        obiegu skutecznie i dożywotnio (niekoniecznie za pomoca trutki). Bo moim
        zdaniem karanie psów za sranie na chodnikach to skrajny debilizm i dowód na to,
        że wnioskodawca i/lub realizator takiego pomysłu to homo nie bardzo sapiens
        (delikatnie mówiąc). Sekować i karać należy właścicieli - może trutką
        właśnie ...
        • Gość: X To jak ich zmusic do sprzatania..? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 12:43
          • Gość: Peszti Re: To jak ich zmusic do sprzatania..? IP: *.dial.freestart.hu 23.03.04, 13:49
            Może tak samo jak złodzieja, żeby nie kradł, mordercy, żeby nie mordował,
            śmiecących, żeby nie śmiecili, bandytów, żeby nie dopuzczali się rozbojów, itd.
            • Gość: X Re: To jak ich zmusic do sprzatania..? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 15:51
              To nie jest odpowiedz - wspomnianych przez ciebie ludzi karze sie i poddani sa
              spolecznemu ostracyzmowi. Tymczasem wlasciciele psow sa bezkarni.
        • Gość: Ewa Re: Ale nie strzelajmy z armaty do wróbla (ani ps IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.03.04, 12:48
          Zgadzam się, że nie każdy musi lubić: psy, dzieci, palaczy, głośną muzykę,
          samochodziarzy..................................( w miejsce kropek mozna
          wstawić wiele). Kultura człowieka polega na tym, zeby nie przeszkadzać i nie
          utrudniać zycia innym. Wiem, że komuś może nie odpowiadać grające radio- więc
          używam słuchawek, samochodem staram sie nie podjeżdżać pod klatkę schodową (
          wyłączając sytuacje ekstremalne np. przeprowadzkę), mój syn sportowo wyżywa sie
          na boisku i staram sie, aby swoim zachowaniem nie przeszkadzał innym. ALE MAM
          PRAWO TEGO SAMEGO WYMAGAĆ OD NP. WŁAŚCICIELI PSÓW.
          Naprawdę, nie wiele trzeba, aby zyło nam sie i lepiej i bezpieczniej. Powtarzam-
          puszczone luzem psy moga kogoś pogryść, zniszczyć mu ubranie, przestraszyć,
          spowodować wypadek samochodowy ( wbiec na jezdnię). Czy komukolwiek sprawia
          przyjemnośc chodzenie po brudnych chodnikach i stałe patrzenie pod nogi, aby
          nie wdepnąc w psie nieczystości?
          Denerwuje to dorosłych i sprawnych ludzi, ale żyją wśród nas i inwalidzi na
          wózkach, którym nie jest prosto ominąć psią kupę, i małe dzieci, które podnosza
          wszystko z ziemi ( normalna ciekawość) i matki z wózkami ( uwagi jak przy
          inwalidach). Zdarzają się osoby niewidome, o kulach. Bywa, że ciągniemy walizke
          na kółkach. Czy muszę wymieniać dalej? Proponuję spojrzeć na problem psów nieco
          bardziej obiektywnie, stosować się do ogólnoprzyjętych, W CYWILIZOWANYM ŚWIECIE
          norm i nie będzie tego typu dyskusji!
          • Gość: Peszti Cywilizowany świat ?? Utopia IP: *.dial.freestart.hu 23.03.04, 14:46
            W cywilizowanym świecie?? Kobieto, w cywilizowanym świecie ludzie
            przestrzegaliby choćby 10 przykazań (przynajmniej chrześcijanie), a do tego
            110% katolickim kraju jak Polska bardzo daleko...

            A to, że ty wysyłasz syna na zajęcia sportowe, żeby się wyszalał i masz prawo
            wymagać... itd... jest takim samym argumentem, jak prządnego właściciela psa
            prawo do tego, żeby w tramwaju nie został zaskoczony przez grupę wyrostków,
            którymi mamusie się tak nie opiekują troskliwie...
            • Gość: X Peszti, pomysl chwile IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 16:20
              Ewa daje ci argumenty, rzeczowe, obiektywne, a Ty wyjezdzasz z
              chrzescijanstwem...?

              Czy Ty wolisz omijac psie gowna na chodniku? Moze na Wegrzech jest inaczej
              (czysciej), ale w Warszawie NAPRAWDEwlasciciele psow przeginaja - wszystko jest
              zasrane i smierdzi...
      • remislanc Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! 23.03.04, 12:21
        Bardzo ładnie napisane. Masz całkowitą rację. Nic nie rozsypaliśmy.
        Mnie osobiście zdarzyło się kilka przykrych sytuacji z pieskami. I najgorsze
        jest to, że właściciele czworonogów nic sobie z tego nie robili! Głupie gadanie
        typu: mogł syn nie biegać, nie grać w piłkę jest beznadziejne! Pies WAŻNIEJSZY
        od człowieka - to jest nienormalne. A u nas przybrało to już olbrzymie
        rozmiary.
        Pzdr.
        • Gość: Ewa Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.03.04, 12:52
          Pewnie, że nie jest rzecza normalną ,że pies terroryzuje innych. Może on
          oczywiście robic to ze swoim właścicielem, ale w jego mieszkaniu i w sposób
          niedokuczliwy dla sąsiadów. Czasem mi ręce opadają gdy rzeczy elementarne
          trzeba tłumaczyć dorosłym i uważającym się za cywilizowanych ludziom.
          Ja osobiście nie mam nic przeciwko zwierzętom, ale musi być hierarchia -
          najpierw ludzie i ich potrzeby, potem zwierzęta.
          Pozdrawiam.
    • Gość: Kadoku Potrzebny psychiatra! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 12:40
      po przeczytaniu twoich uwag zamieszczonych na forum (na rózne tematy:
      samochodów, ludzi, zwierząt) śmiem twierdzić ze jesteś strasznie nieszczęsliwym
      człowiekiem i chyba masz jakieś problemy z samym sobą. Wszystko ci przeszkadza
      może dobrze by było zamknać sie na jakiś czas w osamotnieniu tzn drzwi bez
      klamek, tam bedzie spokojnie i nikt lub nic ci nie przeszkodzi ani nie
      zdenerwuje. A tak wogóle to przykro że taka "kulturalna" osoba dorobiła się
      potomstwa, które jest pewnie równie "kulturalnym" dzieciakiem co tatuś.
      • remislanc Re: Potrzebny psychiatra dla psiarzy 23.03.04, 12:53
        Gość portalu: Kadoku napisał(a):
        A tak wogóle to przykro że taka "kulturalna" osoba dorobiła się
        > potomstwa,
        Żal ci 4 litery ściska, że możesz tylko z pieskiem iść na spacer????
        >które jest pewnie równie "kulturalnym" dzieciakiem co tatuś.
        Oceniał to sobie będziesz swoje dzieci - jeżeli kiedykolwiek będziesz mial tą
        przyjemność.
      • Gość: X do "Kadoku" IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 12:55
        Odpowiedz prosto na jedno pytanie:

        Czeemu nie chcesz sprzatac po swoim psie?

        P.S. Jesli wlasciciele psow beda sprzatac po swoich psach i prowadzic je na
        smyczy, to NIKT
      • Gość: X do "Kadoku" IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 12:56
        Odpowiedz prosto na jedno pytanie:

        Czeemu nie chcesz sprzatac po swoim psie?



        P.S. Jesli wlasciciele psow beda sprzatac po swoich psach i prowadzic je na
        smyczy, to NIKT NIE BEDZIE MIAL DO NICH PRETENSJI!!!!

        Przeciez to jest takie PROSTE!
        • niech Re: do "Kadoku" 23.03.04, 12:57
          Ale kto posprzata po tobie? Watpie by ktos sie do ciebie przyznal.
          • Gość: X "niech", ale ty masz kompleksy, kmiotku IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 12:59
            • niech ??? 23.03.04, 13:12
              Przykro mi ale mimo usilnych staran nie moge cie zrozumiec.
              • remislanc Re: ??? 23.03.04, 13:15
                niech napisała:

                > Przykro mi ale mimo usilnych staran nie moge cie zrozumiec.
                Przy takiej objętości mózgu nawet największy wysiłek nic nie da.....
              • Gość: X Re: ??? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 13:15
                wiem, "niech", wiem, bo tepy jestes, kmiotku...


                P.S. Ale sprobuje cie namierzyc, wtedy pogadamy...
                • niech Re: ??? 23.03.04, 13:20
                  Strasznie sie przestraszylem. Naprawde.
                  PS. Nie mieliscie takiego pomyslu zeby sie sparzyc?
                  • remislanc Ciekawe, jak będzie dzisiaj na wieczornym spacerku 23.03.04, 13:32
                    Szkoda czasu na polemikę z takim tłukiem jak ten niech. NIECH gada sam ze sobą
                    lub ze swoim kundelkiem. Chyba, że zacznie pisać na temat, w co szczerze wątpię.
                    Zobaczę, czy wieczorkiem psiarze też będą tak grzeczni jak dzisiaj.....
                    • Gość: X Re: Ciekawe, jak będzie dzisiaj na wieczornym spa IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 14:08
                      Powodzenia.
                      A swoja droga coraz wiecej moich znajomych zaczyna dostrzegac ten problem, tzn.
                      problem takich tlukow co to przyjechali do Warszawy i kultywuja swoje tradycje
                      (pasanie psow na trawnikach, rzucanie smieciami lub petami na odleglosc albo
                      niszczenie cudzej wlasnosci (klatki schodowe, trawniki, chodniki, lawki) po
                      prostu dla przyjemnosci...

                      Psy oczywiscie sa niewinne, bo one nie moga sprzatac po sobie, ale tacy lewi
                      wlasciciele sa i powinni byc karani. Przyzwyczaili sie u siebie (daleko od
                      szosy) do wyrzucania petow na ulice, wycinania choinek z lasu czy tez
                      puszczania psa luzem i nijak nie moga sie przyzwyczaic do miasta...

                      Czasem, gdy ich stac na to i kupia sobie np. dzialke pod Warszawa, to smieci
                      wywoza gdzies do rowu albo wyrzucaja w lesie, bo szkoda im kasy na oficjalny
                      wywoz smieci...

                      A swoja droga - co za brudasy...
                      • kixx XXX 23.03.04, 14:47
                        Dają się tu zauważyć dwa podejscia do psów:miejskie,w którym pies jest
                        towarzyszem i przyjacielem człowieka,i wiejskie,w kórym pies jest tylko
                        zwierzęciem gospodarskim,które nie ma żadnych praw,a najlepiej gdyby było
                        trzymane na krótkim łańcuchu i spało w piwnicy,żeby nowym wielkopańskim
                        mieszczuchom nie wchodziło w oczy.Kiedyś ktoś powiedział,że poznasz człowieka po
                        stosunku do istot słabszych(dzieci,ale i zwierząt także).Jeśli kopie się psa to
                        na pewno tłucze się dzieci,a pewnie i żona różowego życia nie ma.
                        Odnośnie zaś wyrzucania smieci musze się zgodzić
                        • Gość: X Re: XXX IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 15:35
                          Bez obrazy, zle ty chyba reprezentujesz to wiejskie podejscie (a raczej
                          robotnicze, bo ludzie ze wsi dbaja o swoje "obejscie").

                          Zadam ci bardzo proste pytania:

                          dlaczego jestes przeciwny(a) czystym chodnikom i trawnikom?
                          Dlaczego jestes przeciwko sprzataniu po swoim psie? Przeciez idac z dzieckim
                          podniesiesz (chyba) upuszczony papier lub ogryzek...? Przeciez (chyba) nie
                          pozwalasz swojemu psu zrobic kupy na balkonie?
                          Dlaczego celowo krytykujesz ludzi pragnacych porzadku?

                          Wszyscy przeciwnicy psich kup lubia psy, ale chcieliby, aby psy w publicznych
                          miejscach byly na smyczy i aby nie sraly gdzie popadnie (a jesli juz cos sie
                          przydarzy, to aby wlasciciel sprzatnal...)

                          Masz racje: ludzie ktorych popierasz nie sprzataja po swoich psach i nie
                          sprzataja po swoich dzieciach; trzymaja psy w betonowych klatkach przez wiele
                          godzin dziennie (to meczy te biedne zwierzeta) i o dzieci pewnie tez sie tak
                          troszcza... czesto wywoza psy za miasto i porzucaja - co robia z dziecmi...?

                          Przemysl swoje wlasne slowa...
                          • niech Kixxie???!!! 23.03.04, 15:42
                            Czemu porzucasz w lesie swoje dzieci???!!! Ty wiesz ile papierkow po cukierkach
                            one tam zostawiaja???!!!
                          • remislanc Re: XXX 23.03.04, 15:52
                            Gość portalu: X napisał(a):

                            > Bez obrazy, zle ty chyba reprezentujesz to wiejskie podejscie (a raczej
                            > robotnicze, bo ludzie ze wsi dbaja o swoje "obejscie").
                            >
                            > Zadam ci bardzo proste pytania:
                            >
                            > dlaczego jestes przeciwny(a) czystym chodnikom i trawnikom?
                            > Dlaczego jestes przeciwko sprzataniu po swoim psie? Przeciez idac z dzieckim
                            > podniesiesz (chyba) upuszczony papier lub ogryzek...? Przeciez (chyba) nie
                            > pozwalasz swojemu psu zrobic kupy na balkonie?
                            > Dlaczego celowo krytykujesz ludzi pragnacych porzadku?

                            A może śmieci wokół siebie i dlatego mu to nie przeszkadza......
                            >
                            > Wszyscy przeciwnicy psich kup lubia psy, ale chcieliby, aby psy w publicznych
                            > miejscach byly na smyczy i aby nie sraly gdzie popadnie (a jesli juz cos sie
                            > przydarzy, to aby wlasciciel sprzatnal...)

                            Dokładnie tak jest - przynajmniej w moim przypadku. Dołoże jeszcze , że nie
                            życzę sobie kundlostwa oszczekującego mnie na każdym kroku!

                            > Masz racje: ludzie ktorych popierasz nie sprzataja po swoich psach i nie
                            > sprzataja po swoich dzieciach; trzymaja psy w betonowych klatkach przez wiele
                            > godzin dziennie (to meczy te biedne zwierzeta) i o dzieci pewnie tez sie tak
                            > troszcza... czesto wywoza psy za miasto i porzucaja - co robia z dziecmi...?

                            A czy oni myślą o dzieciach???????????????????

                            • Gość: kixx Re: XXX IP: *.acn.waw.pl 23.03.04, 16:53
                              odpowiem hurtem
                              Niechowi-zostało jedno,na wiosne wywiozę
                              X-owi i remislancowi-ja nie pisalem o kupach,ja pisalem o stosunku do zwierzat
                              zaprezentowanem przez was w waszych wypowiedziach
                              • Gość: X Re: XXX IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 18:05
                                • kixx Re: XXX 23.03.04, 18:09
                                  X napisał(a):

                                  >

                                  Tym postem mnie przekonałeś -poddaje się
              • Gość: Boro Re: ??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 18:10
                Czyli nie tylko zakompleksiony, ale tez i glupi!
                • Gość: X Sluchajcie, "niech" wskoczyl na temat o metrze IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 18:14
                  polecam jego ciete wypowiedzi!!!! ;-)
                  • niech Re: Sluchajcie, "niech" wskoczyl na temat o metrz 23.03.04, 18:16
                    A kto wskoczyl na ciebie? Pies sasiada?
                    • Gość: X "niech" wypowiada sie tez o terroryzmie! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 23.03.04, 18:21
                      Proponuje m.in. trzymac gesi w metrze (jako zabezpieczenie antyterrorystyczne)
                      albo nawet przeniesienie calego ZOO ...
                      ;-)
                      • kixx Re: "niech" wypowiada sie tez o terroryzmie! 23.03.04, 18:55
                        Ty lepiej teraz nic więcej nie czytaj na tym forum-weź sie za jakąs gazetkę
                        typu Życie na gorąco,czy Chwila dla Ciebie-jest szansa ,że coś zrozumiesz
                        • niech X wypowiada sie takze o kupach!!! 23.03.04, 19:07
                          Oraz o kupach, a takze o kupach. Rzadziej natomiast - ale jednak - o kupach.
                          Spory zasieg tematow - mamy erudyte na forum!!!
                          • kixx Re: X wypowiada sie takze o kupach!!! 23.03.04, 19:14
                            Autorytet znaczy.
                            laborant od analiz
                            • Gość: X co do kwestii prawa... IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 09:08
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=11552560&a=11552948
    • remislanc Na razie jest SUPER............. 24.03.04, 09:49
      Dzisiaj z rańca, mimo padającego deszczu, większośc kundlarzy grzecznie
      spacerowała pod parasoleczkami trzymając swoich ulubieńcow na SMYCZACH !!!!Cóż
      za piękny widok! Zawsze w czasie deszczu stali sobie na klatce a kundle latały
      po całym osiedlu! A teraz -leje jak z cebra a oni grzecznie parami spacerują! I
      tak powinno być ZAWSZE. Wiem, że nie potrwa to wiecznie. Ale do końca nie będą
      wiedzieli że z tą trutką był BLEF. Przypomnimy się jak znowu będą
      niegrzeczni...:-))). Sprawdzimy za parę dni.........
      • grysienka Re: Na razie jest SUPER............. 24.03.04, 10:32
        czytam was w paru juz watkach dotyczacyh tego tematu i mam mieszane uczucia.
        sama jestem wlascicielka psa ale moj na razie jeszcze zalatwia sie w domu na
        gazetke ;) ogolnie jestem za sprzataniem po swoim psie jezeli tez ktos mi to
        umozliwi - pojemniki na takie odpady etc.
        mam jedno zastrzezenie do remislanc'a. padlo gdzies piekne stwierdzenie
        (bodajze Pana X) ze osoby ktore buntuja sie psim odchodom na trawnikach tak na
        prawde lubia psy.
        jest mi ciezko w to uwierzyc slyszac ciagle od remislanc'a ze pies to kundel i
        ze trzeba go traktowac z buta. to jest dla mnie nie do pomyslenia.
        rozwaz jeszcze to ze moze kiedys zostaniesz sam bo wszyscy ci wspaniali ludzie,
        ktorzy sa tak hen wysoko nad zwierzetami, cie zostawia - w koncu ludzie tez
        potrafia okazac sie "kundlami" i byc moze jedyne co Ci zostanie to taki wierny
        psiak.
        Pozdrawiam :)
        • remislanc Do Grysieńki 24.03.04, 11:05
          Witam Cię serdecznie.

          grysienka napisała:

          > czytam was w paru juz watkach dotyczacyh tego tematu i mam mieszane uczucia.
          > sama jestem wlascicielka psa ale moj na razie jeszcze zalatwia sie w domu na
          > gazetke ;) ogolnie jestem za sprzataniem po swoim psie jezeli tez ktos mi to
          > umozliwi - pojemniki na takie odpady etc.

          Ktoś już napisał na tym forum, że chyba na Moczydle są takie pojemniki. I cóż z
          tego ?! Stoją puste bo nikt z nich nie korzysta. Mam cichutką nadzieję, że
          będziesz jednym z tych naprawdę nielicznych wyjątków....:-)

          > mam jedno zastrzezenie do remislanc'a. padlo gdzies piekne stwierdzenie
          > (bodajze Pana X) ze osoby ktore buntuja sie psim odchodom na trawnikach tak
          >na prawde lubia psy.
          > jest mi ciezko w to uwierzyc slyszac ciagle od remislanc'a ze pies to kundel
          >i ze trzeba go traktowac z buta. to jest dla mnie nie do pomyslenia.

          Określenie kundel jest wywołane u mnie bezradnością wobec całej sytuacji.
          Jeżeli chodzi o traktowanie " z buta" to okeślam tak sytuację, kiedy jestem
          obszczekiwany ja lub moje dziecko. Kiedy biegam a do moich nóg doskakuje jakiś
          psiak (ładniej?).Ja sobie tego po prostu nie życzę. Z buta potraktowałem tylko
          raz psa, ktory ugryzł w nogę mojego 4-letniego wtedy syna.
          A zwierzęta naprawdę lubię - przecież cały "psi" problem sprowadza się do
          odpowiedzialności właścicieli czworonogów. Pies nic nie jest winien! Dlaczego
          nikt nie ma zastrzeżeń do panoszących się kotów, gołębi, kaczek? Bo to są
          dzikie zwierzęta - bez OPIEKUNÓW! A w domku mam świneczkę morską,
          rybki....Jadąc co weekednd na działkę za miasto, zabieram do domku na te dwie
          nocki psa od znajomego, który mieszka tam na stałe. I przez te dwie doby
          karmimy go, opiekujemy się nim ( wabi się "znajda" a jest to pies...)).

          > rozwaz jeszcze to ze moze kiedys zostaniesz sam bo wszyscy ci wspaniali
          ludzie, ktorzy sa tak hen wysoko nad zwierzetami, cie zostawia - w koncu
          ludzie tez potrafia okazac sie "kundlami" i byc moze jedyne co Ci zostanie to
          taki wierny psiak.

          Cały czas myślę o przyszłości i mam to na uwadze. Mam nadzieję, że wtedy będę
          odpowiedzialnym właścicielem. Mam 7 letniego syna, który chciał mieć psa.
          Dlaczego nie ma? Bo jemu się znudzi za miesiąc a ja NIE MAM OCHOTY LATAĆ ZA
          PSEM I PO NIM SPRZĄTAĆ! Nie mam ochoty wychodzić z nim w czasie deszczu, mrozu,
          śniegu. To jest duża odpowiedzialność a większość o tym zapomina....
          Pozdrawiam życząc miłych chwil z psiakiem...:)))


          • Gość: Dyzio Do Remislanca IP: *.starnettelecom.pl 24.03.04, 11:56
            W końcówce się z Tobą generalnie zgadzam - tak jak pisałem w "tym temacie"
            jestem przeciw wszelkiej maści terroryzmowi ale za (czasem nawet "bolesnym")
            wychowywaniem p.o. ludzi (bo zwierzęta nic tu nie zawiniły). Zgadzam sie też,
            że myślenie jest dla sporej liczby populacji na tyle bolesne, że unikaja go ze
            wszelkich sił. Zgadzam sie wreszcie, że właściciel jest odpowiedzialny za psa,
            który nie może srać na chodniku czy latać za ludźmi (bo nie kazdy wie,
            że "szafa gdańska z lustrem" lecąca do niego z jazgotem jest tak naprawdę
            cichym i spokojnym domatorem a jego jazgot to wyraz psiej radości) - to
            wszystko fakt. Ale nawet naświętsze racje nie upoważniają moim zdaniem do
            nawoływania do akcji skrajnych gdyż po pierwsze nawet najsłuszniejsza idea
            łatwo sie "wyradza" a po drugie w naszym radosnym kraju za duzo juest różnej
            maści psychopatów, którzy nie są w stanie zrozumieć "artystycznego
            przejaskrawienia" i wszystko biora dosłownie. Stad i te inwektywy w tym watku.
            Howgh!
            • remislanc Re: Do Remislanca 24.03.04, 12:13
              Każdemu nerwy puszczają....;))).
              Jeżeli chodzi o ten terroryzm, to myślę że nie jest tak źle. Gdybym naprawdę
              coś tam rozsypał to tak.... Czlowiek jest taką istotą, że na ogół jak nie czuje
              bata nad du** to żadne zakazy i nakazy nie docierają. Dlatego zawsze byłem i
              jestem za podwyższeniem kar na wszelkie przestępstwa. Prawo Hamurrabiego ( nie
              wiem jak się to pisze) było naprawdę dobre. Ale wracając do tematu.Niektórzy
              wypisują tu, że pies jest pełnoprawnym członkiem społeczeństwa. Przecież to
              jest NIENORMALNE. przecież takiej osobie można zwracać 100 razy uwagę na temat
              jej pieska a to i tak do niej nie dotrze. dlatego spróbowałem z tymi
              karteczkami i odpukać na razie trzoszkę skutkuje. Wiem, że to jakieś tam
              zastrzaszanie - ale co innego można zrobić? Trutki napewno nie rozsypię -
              szkoda zwierząt.Daj jakiś pomysł! Tylko nie jakaś tam straż miejska. Mnie się
              pomysly wyczerpały.......
              • niech Re: Do Remislanca 24.03.04, 12:17
                Stan na wysypisku smieci. Poniewaz masz niesamowity talent przyciagania
                wszelkich brudow psy z calego miasta przybiegna do ciebie by zasypac cie swymi
                odchodami.
                • remislanc Re: Do Remislanca 24.03.04, 12:34
                  Miałem nadzieję, że trochę zmądrzałeś.......A ty cały czas tylko jakieś śmieci,
                  brudasy, wysypiska. Jesteś strasznie monotematyczny. Potrafisz coś innego
                  napisać?
                  • remislanc Do niechunia 24.03.04, 12:36
                    remislanc napisał:


                    to jest oczywiście do naszego niechunia....

                    > Miałem nadzieję, że trochę zmądrzałeś.......A ty cały czas tylko jakieś
                    śmieci,
                    >
                    > brudasy, wysypiska. Jesteś strasznie monotematyczny. Potrafisz coś innego
                    > napisać?
                    • niech Re: Do niechunia 24.03.04, 12:39
                      Monotematyczny? Radze ci lekture twoich postow. Gdybys mial slaba pamiec uzyj
                      wyszukiwarki. Ewentualnie popros lekarza o wglad w karte pacjenta.
                  • atob Re: Do Remislanca 24.03.04, 12:39
                    remislanc napisał:

                    > Jesteś strasznie monotematyczny. Potrafisz coś innego
                    > napisać

                    A Ty i niejaki X nie jestescie monotematyczni ?
                    Od kilku dni tylko : kupy tu... kupy tam...cale dnie piszecie o kupach .
                    • remislanc ATOBie kupska nie przeszkadzają ??? 24.03.04, 12:55
                      Tak przyjemnie jest spacerowac wśród gnojowiska??? Nie chce mi się wierzyć.
                      • niech Re: ATOBie kupska nie przeszkadzają ??? 24.03.04, 13:13
                        Tam gdzie ja mieszkam - centralna czesc Grochowa, mieszana zabudowa, wille,
                        apartamentowce, ale takze bloczyska po 15 pieter - na chodnikach nie ma zadnej
                        kupy. Nie wspominajac o klatkach schodowych. Nie twierdze ze nie bylo ich po
                        stopnieniu sniegu w nadmiarze na trawnikach, ale wystarczylo kilka dni takiej
                        pogody jak dzis i slad po nich zniknal. Debilslanc niestety cierpi na jakas
                        gowniana fobie - pewnie cie starzy za mlody karmili kupami. Gdybys sie wtedy
                        upomnial o sol i pieprz moze byc dzis tak nie pieprzyl.
                        • remislanc Re: ATOBie kupska nie przeszkadzają ??? 24.03.04, 13:23
                          niech napisała:

                          > Tam gdzie ja mieszkam - centralna czesc Grochowa, mieszana zabudowa, wille,
                          > apartamentowce, ale takze bloczyska po 15 pieter - na chodnikach nie ma
                          zadnej
                          > kupy.

                          Grzeczny chłopczyk - pozbierał. Dobry przykład.

                          >Debilslanc niestety cierpi na jakas
                          > gowniana fobie

                          Ciekawe...A ty nie?

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=11543331&a=11544158
                          pewnie cie starzy za mlody karmili kupami. Gdybys sie wtedy
                          > upomnial o sol i pieprz moze byc dzis tak nie pieprzyl.

                          Radzisz, żeby gówienko posolić.......Masz ciekawe doświadczenia kulinarne.
                          • Gość: X Re: ATOBie kupska nie przeszkadzają ??? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 14:38
                            remislanc, zostaw niecha - ile mozna z gowniarzem dyskutowac o niczym? wczoraj
                            probowal byc ironiczny i w temacie o metrze radzil tam wpuscic jakies gesi, czy
                            kaczki...

                            To tak, jakby sie przekomarzac z jakims dzieciakiem: argumenty nie docieraja, a
                            przyp...lic nie wypada. Rece opadaja...
                    • Gość: X atob, piszemy na tym forum -mozesz isc na inne IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 14:34
                      bez obrazy, ale ktos poruszyl temat i inni o tym pisza. nie wciskamy sie
                      z "psimi kupami" na innych forach.
        • Gość: X Re: Na razie jest SUPER............. IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 12:23
          Fajnie, ze masz pieska. Naprawde, uwierz, ze agresja przeciwnikow psich
          odchodow jest reakcja na wszechobecne psie kupy (nawet widzialem na
          Swietokrzyskiej i Nowym Swiecie!).

          Ja naprawde nie mam nic przeciwko psom (ulozonym) spacerujacym z wlascicielem -
          ale nie bez obrozy i nie w piaskownicy dla dzieci.

          Czy to jest tak trudno zrozumiec, ze w miescie powinno sie sprzatac po sobie i
          swoich podopiecznych?
          • michalfront mam psa ale popieram remislanca 24.03.04, 14:32
            im wiekszy pies tym wieksza szansa że lata bez smyczy i kagańca
            Mój piesek jest niewielki ale zawsze chodzi na smyczy - co z tego - nieraz
            podlatywały i atakowały go inne psy, których właściciele beztrosko snuli się na
            drugim końcu parku...
            Wtedy agresywny piesek dostaje kopa - a jak własciciel pyszczy to i jego obleci.
            Tak samo jest jak spaceruję z dzieckiem - ja nie pozwalam mojemu psu zbliżać
            sie do dzieci (choćby niewiem jak ułożony, to zawsze tylko pies - nigdy nie
            wiadomo, czy mu coś nie odbije) i to samo egzekwuję od włascicieli psów gdy
            spaceruję z dzieckiem
            Pozdrawiam wszystkich którzy nie myślą ze są pępkiem świata i którzy licza się
            z prawami innych.
            • Gość: X Re: mam psa ale popieram remislanca IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 17:53
              dzieki za rzeczowa odpowiedz... malo takich od "psiarzy"
              • remislanc Re: mam psa ale popieram remislanca 24.03.04, 21:15
                Fakt, ewenement na tym forum. Dzięki.
                • soliterek Re: mam psa ale popieram remislanca 24.03.04, 21:31
                  zgadzasz sie sam ze soba w trzech osobach,to znaczy ze cierpisz na
                  schizofrenie,ale przebieg choroby jest stosunkowo lagodny
                  • Gość: X Re: mam psa ale popieram remislanca IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 08:56
                    ??????????
      • Gość: X Re: Na razie jest SUPER............. IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 09:02
        heyah! jak dzisiaj psiarze?
        chyba sie boja, bo mamy coraz wiecej przeciwnikow... ale i zwolennikow
        :-)
        • remislanc Karteczki dalej wiszą-pieski na smyczach....... 25.03.04, 09:55
          Gość portalu: X napisał(a):

          > heyah! jak dzisiaj psiarze?
          > chyba sie boja, bo mamy coraz wiecej przeciwnikow... ale i zwolennikow
          > :-)

          Pewnie,że cykor ich obleciał!!!!
          Najciekawsze jest to, że KARTKI NADAL WISZĄ ! Odpadła tylko jedna ( na 10) ale
          chyba przez wiaterek. Wydaje mi się, że dopóki wiszą to psiarze będą w miarą
          zdyscyplinowani. Myślę tylko co by tu wymyślić żeby jeszcze sprzątali te
          klocki.Ale coś wspólnymi siłami zalatwimy. Co kilkadziesiąt pomysłów to nie
          jeden...
          • magyar-lengyel Re: Karteczki dalej wiszą-pieski na smyczach..... 25.03.04, 10:10
            remislanc napisał:

            > Odpadła tylko jedna ( na 10) ale
            > chyba przez wiaterek.

            I co, poszukales jej i wyrzuciles do kosza, czy nadal zasmieca ona Warszawe ?
            • Gość: Ewa Re: Karteczki dalej wiszą-pieski na smyczach..... IP: *.chello.pl 25.03.04, 10:37
              Myślę, że jako człowiek cywilizowany wyrzucił do kosza, czego nie można
              powiedziec o wielu właścicielach psów.
              • magyar-lengyel Re: Karteczki dalej wiszą-pieski na smyczach..... 25.03.04, 12:15
                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                > Myślę, że jako człowiek cywilizowany wyrzucił do kosza,
                Naturalnie!

                > czego nie można powiedziec o wielu właścicielach psów.
                wielu to zapewne 95-98%, n'est-ce pas?
                • Gość: Ewa Re: Karteczki dalej wiszą-pieski na smyczach..... IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.03.04, 12:27
                  Oui.
                  • magyar-lengyel Re: Karteczki dalej wiszą-pieski na smyczach..... 25.03.04, 14:06
                    Gość portalu: Ewa napisał(a):

                    > Oui.

                    Widac, ze twoj tepy upor dorownuje twojej znajomosci francuskiego...

                    Czep sie 95-98% swoich sasiadow-psiarzy, a nie wiekszosci ogolu... jesli nie,
                    to z przyjemnoscia posluze sie twoja logika (i matematyka) w obrazliwych
                    komentarzach...
                    • Gość: Ewa Re: Karteczki dalej wiszą-pieski na smyczach..... IP: *.chello.pl 25.03.04, 21:22
                      Bardzo proszę przytocz mi , w których postach kogokolwiek obraziłam lub
                      wyraziłam się wulgarnie.
          • Gość: Porzadek Re: Karteczki dalej wiszą-pieski na smyczach..... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.03.04, 19:17
            Może dzięki temu bedzie chociaż troche przyjemniej na osiedlach
    • Gość: Rosa Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.03.04, 21:48
      BRAWO, wytruć wszystkie psy, potem koty, następnie ptaki, które tez srają gdzie
      popadnie a potem całą resztę i zostańmy w końcu sami na tej pięknej planecie
      gdzie nie bedzie już żadnych zwierząt które przeszkadzałyby człowiekowi w
      dalszym rozwoju.
      (oczywiście możemy też truć ludzi źle wyglądających i brudzących nasze piękne
      miasta ale to może troszkę później.)
      • cirrrus Rosa - czytaj uważnie ! 25.03.04, 08:47
        Autor nie rozsypał żadnej trutki! Czytaj całość i nie ulegaj emocjom
      • Gość: X Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 08:57
        Cynizm w najwyzszej formie... i oczywiscie charakterystyczny dla psiarzy brak
        rzeczowych argumentow...
        • magyar-lengyel Re: Ludzie na smyczach! 25.03.04, 09:32
          "Mężczyzna, który chciał załatwić potrzebę fizjologiczną w pobliżu parkingu,
          poślizgnął się i zsunął się ponad 70 metrów do głębokiego wąwozu"

          to tak na marginesie...
          • remislanc Re: Ludzie na smyczach! 25.03.04, 09:41
            magyar-lengyel napisał:

            > "Mężczyzna, który chciał załatwić potrzebę fizjologiczną w pobliżu parkingu,
            > poślizgnął się i zsunął się ponad 70 metrów do głębokiego wąwozu"
            >
            > to tak na marginesie...

            To miał biedak pecha........
            Jak tak bardzo pragniesz upodobnić się do piesków to mogę kupć ci jakąś super
            kolczatkę - taką dla dogów........
            • magyar-lengyel Re: Ludzie na smyczach! 25.03.04, 10:12
              Mial pecha, ze spadl...

              czy

              mial pecha, ze spadl i zalatwial w publicznym miejscu, bynajmniej nie toalecie,
              potrzeby fizjologiczne... Chociaz pewnie gdyby nie spadl, to by po sobie
              posprzatal...
              • remislanc Oj Magyar - nie filozofuj........ 25.03.04, 10:24
                Jak większość psiarzy czepiasz się tego, że słońce zachodzi.
                • magyar-lengyel Re: Oj Magyar - nie filozofuj........ 25.03.04, 11:29
                  Przyganial kociol garnkowi...
                  • remislanc Re: Oj Magyar - nie filozofuj........ 25.03.04, 11:43
                    Nikogo nie ganiam......:-))))
                    • Gość: prakt.(praktyczny) NIE PÓJDZIEMY DO UNII Z ZASR... ULICAMI MIAST!!! IP: 62.233.241.* 28.03.04, 00:58
                      Nie truć i nie zmieniać niewygodnego tematu.
                      Gdyby psie gówna fosforyzowały, centrum W-wy wyglądałoby nocą jak Las Vegas.
                      Sprzątać, właściciele psów, te kupy - nie filozofować!
                      • magyar-lengyel Re: NIE PÓJDZIEMY DO UNII Z ZASR... ULICAMI MIAST 28.03.04, 15:03
                        A jak tam Katowice?

                        Gość portalu: prakt.(praktyczny) napisał(a):

                        > Nie truć i nie zmieniać niewygodnego tematu.
                        > Gdyby psie gówna fosforyzowały, centrum W-wy wyglądałoby nocą jak Las Vegas.
                        > Sprzątać, właściciele psów, te kupy - nie filozofować!
      • Gość: prakt.(praktyczny) Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: 62.233.241.* 01.04.04, 15:49
        Ten kretyn, który wpadł na "genialny" pomysł wykładania trutek na psy i
        terroryzuje mieszkańców karteczkami "ostrzegającymi" o tym - JEST PRZESTĘPCĄ
        ALBO WARIATEM I W KAŻDYM PRZYPADKU POWINIEN BYĆ SCHWYTANY I UMIESZCZONY W
        PIERDLU LUB KLINICE PSYCHIATRYCZNEJ!
        Sprawę trzeba załatwić sensownie.
        Należy wymusić mandatami na właścicielach psów sprzątanie kup po swoich psach,
        a agresywne 4-nogi prowadzać na smyczy i w kagańcu.
        Ja sprzatam po swoim psie i zajmuje mi to tylko kilka lub kilkanaście sekund.
        Jest to proste i oczywiste.
        Jeśli psiarze-niechluje tego nie potrafią zrozumieć - to karać jełopów
        mandatami. Np. 50 zł za niesprzątnięcie gówna po psim pupilu; połowa dla
        miasta, połowa dla bezrobotnych, których się do egzekwowania kar okazjonalnie
        zatrudni. Nie ma co się certolić z tą głupią sprawą.

        NIE PÓJDZIEMY DO UNII EUROPEJSKIEJ Z ZASRANYMI ULICAMI MIAST!!!
    • Gość: kimowiec@gazeta.pl Policja zapewne zainteresuje się tą sprawą. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.03.04, 22:41
      Sprawa zostanie niebawem zgłoszona do odpowiednich organów. W końcu nie wiemy
      czy takich trutek faktycznie nie rozsypałeś a jest ryzyko, że mogą od nich
      ucierpieć małe dzieci.
      Mimo, że sam prowadzam psa na smyczy to nie zakładam mu kaganca. Dlaczego? Z
      prostej przyczyny. Dopóki bydło nie zacznie wyprowadzać takich psów jak
      rottweilery na smyczach, doputy mój będzie chodził bez kagańca. W końcu musi
      się jakoś przed tym ścierwem bronić. Psa prowadzałem w kagańcu do czasu aż nie
      został pogryziony przez innego wolno latającego kundla.
      Jeśli zaś chodzi o sranie na chodnikach: PAMIĘTAJ IMBECYLU! DOBRZE WYCHOWANY
      PIES NIGDY NIE NASRA NA CHODNIK!
      • Gość: remislanc Re: Policja zapewne zainteresuje się tą sprawą. IP: *.trzebinia.net 28.03.04, 22:51
        > Sprawa zostanie niebawem zgłoszona do odpowiednich organów

        Już się posraliśmy (my a nie kundle) ze strachu, jakiego rabanu nam narobisz.

        PRECZ Z KUNDLAMI Z MIAST!!!
      • magyar-lengyel Re: Policja zapewne zainteresuje się tą sprawą. 29.03.04, 01:39
        Gość portalu: kimowiec@gazeta.pl napisał(a):

        > Mimo, że sam prowadzam psa na smyczy to nie zakładam mu kaganca. Dlaczego? Z
        > prostej przyczyny. Dopóki bydło nie zacznie wyprowadzać takich psów jak
        > rottweilery na smyczach, doputy mój będzie chodził bez kagańca. W końcu musi
        > się jakoś przed tym ścierwem bronić. Psa prowadzałem w kagańcu do czasu aż
        nie
        > został pogryziony przez innego wolno latającego kundla.

        Dokładnie!!

        (dodałbym jeszcze paru wolno latajacych bydlaków co się pałętają po ulicach...)
      • remislanc Re: Policja zapewne zainteresuje się tą sprawą. 29.03.04, 09:03
        Gość portalu: kimowiec@gazeta.pl napisał(a):

        > Sprawa zostanie niebawem zgłoszona do odpowiednich organów.

        Aż cały drżę...........


        >W końcu nie wiemy czy takich trutek faktycznie nie rozsypałeś a jest ryzyko,
        >że mogą od nich ucierpieć małe dzieci.

        Twój problem czy wierzysz.....


        > Mimo, że sam prowadzam psa na smyczy to nie zakładam mu kaganca. Dlaczego? Z
        > prostej przyczyny. Dopóki bydło nie zacznie wyprowadzać takich psów jak
        > rottweilery na smyczach, doputy mój będzie chodził bez kagańca. W końcu musi
        > się jakoś przed tym ścierwem bronić.


        Dlatego jak podbiega do mnie piesek bez kagańca i zaczyna obszczekiwać -
        dostaje fleka i już go nie ma. Dlaczego? To proste!!!! Nie życzę sobie oby
        jakiś kundel się do mnie ślinił. Tobie może mordę wylizać cuchnącym pyskiem.

        >Psa prowadzałem w kagańcu do czasu aż nie
        > został pogryziony przez innego wolno latającego kundla.

        Psów nie odpędzałem do czasu aż jeden zasrany kundel ugryzł mojego syna w nogę.
        Proste????

        > Jeśli zaś chodzi o sranie na chodnikach: PAMIĘTAJ IMBECYLU! DOBRZE WYCHOWANY
        > PIES NIGDY NIE NASRA NA CHODNIK!

        Pamiętaj tłuku zoofilu - wychowaj najpierw siebie - potem zajmij się swoim
        kundlem. Może zapiszcie się razem na jakiś kurs...he,he,he.

        • Gość: kimowiec@gazeta.pl Re: Policja zapewne zainteresuje się tą sprawą. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.04, 10:34
          > Pamiętaj tłuku zoofilu - wychowaj najpierw siebie - potem zajmij się swoim
          > kundlem. Może zapiszcie się razem na jakiś kurs...he,he,he.

          a powiesz mi to prosto w twarz cwaniaczku?
          • Gość: X Re: Policja zapewne zainteresuje się tą sprawą. IP: *.com / *.u.mcnet.pl 29.03.04, 10:44
            co ty? czcesz nie napier...lac o psie gowno?

          • remislanc Czekam na Ciebie!!!!!!!!!!!!!! 30.03.04, 10:01
            Powiem z największą przyjemnością!!!!!!!!!! Zapraszam w każdy poniedziałek,
            srodę i piątek w godzinach 11-15 do klubu "Sport Magnum" na terenie AWF-u.
            Pytaj na recepcji o "Sydneya" - czekam z utęsknieniem..............
            • Gość: X Re: Czekam na Ciebie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 01.04.04, 17:49
              znajac takich, to pewnie nie przyszedl... ;-)
      • Gość: X Re: Policja zapewne zainteresuje się tą sprawą. IP: *.com / *.u.mcnet.pl 29.03.04, 09:09
        ale dlaczego wlasciciel nie sprzatnie kupy, jesli jednak pies nasra?

        NIGDY nie widzialem, aby wlasciciel to sprzatnal!

        I o to tylko chodzi w tym watku - ZEBY WLASCICIELE SPRZATALI PO SWOICH PSACH!
        • alterdog Re: Policja zapewne zainteresuje się tą sprawą. 29.03.04, 22:47
          no wlasnie, trzeba dobrej woli - wlasciciele psow, sprzatajcie po swoich psach


          A swoja droga widzialem na watku z Ursynowa, ze podobno zdechly tam dwa psy (w
          niewyjasnionych okolicznosciach)...
          • Gość: maniut zwirerzeta w miastach IP: *.chello.pl 30.03.04, 00:07
            tak wiec mama taka prosbe dla przeciwnikow "kundli" czy mozecie sobie wyobrazic
            Warszawe bez psow?? golebi?? starowke bez golebi?? jezeli nie byloby zwierzat
            nie byloby nas! nie mialbys co jesc, czym oddychac (bo gdyby zginely zwierzeta
            albo "wyniosly sie z miasta" to nie bylyby zwierzat uzdatniajacych zienie wiec
            nie byloby drzew ktore produkuja tlen w pocesie fotosyntezy a spalaja dwutlenek
            wegla)
            A teraz odwrotna sytuacja z ziemie znikaja ludize i co?? niec zwierzeta dalej
            by zyl wiec kto jak kto ale zwierzeta nie moga zniknac z miast ani z nikad
            predzej ludzie!!
            co do tego bachor= dziecko jezeli pies = kundel (to jest obrazliwe w taki sesie
            jak Ty tego uzywasz) to czemu nie dziecko=bachor??
            poz tym rozumiem was w stwoerdzeniu ze kazdy pies powinien chodzic na smyczy
            ale po co kaganiec?? Ja mama psa i chodzi na smczy oponiewaz gryzie sie z
            psamii pilnuje tez zeby nie podchodzil do malych dziecia ale na moim osiedlu
            jest pies ktry gryzie wszytko co sie rusza i biega sam... moim zdanie pies
            zawsze powinien byc na smyczy dla bezpieczenstwa jego i innych (chyba ze jezt
            samno to mozna go puscic sam -> bez obcych ktorych moze ugryzc) ale kaganiec
            nie zalatwia sprawy w zadnym stopiu.!
            tu byla jeszcze mowa o tym ze wlasciciel zamiast spprac psa za to ze ugryzl
            dziecko prawila mu kazania otoz NIE WOLNO PSA BIC!!! wg. najnowszych badan pies
            mysli skojarzeniowo nie tak jak my tylko kojarz np. pani mowi siad on siada i
            jest cos milego (smakolyk) i jak za pogryzienie bedzie sie bic psa ten bedzie
            kojarzyl dziecko z czyms zlym czego sie trzeba pozbyc -> pogryzc przegonic ze
            swojego terytorium. jak pies pogryzie dziecko trzeba (pies musi miec szkolenie
            PT kazdy pies!!) trzeba mu kazac zostawic to moze glupio brzmiec ale to jezt
            prawda pie dowie sie wtedy ze tak nie wolno inie bedzie tego robil a poza tym
            jak wiadomo ze pies nielubi dziec to po prostu nie mozna go do nich
            dopuszczac!! proste i logiczne!!
            Poza tym jest prawo ktore nakazuje trzymac psa na smyczy!! i ja mojego rzymam
            puszczam na dzialce i na lakach jak jest ousto aleon sie slucha i przychodzi na
            komende jakby kazdy szkolil swojego psa to nie bylopby pogryzien!! to nie wiena
            psa to wina czlowieka pies broni wlasciciela i terytorium on nie mysl "hahaha
            pogryze se dzis to dziecko pewnie jest smaczne" tlyko "a nie to "cos" moze
            zaatakowac mojego wlasciciela", albo " o nie to jest szczenie a za szczenieciem
            przyjdzie jego stado trzeba je przegonic!!" nie myslamy jako ludzie w sprawach
            zwierzat to sa naprawde madre i wspanialae zwierzeta ale nie jako ludzie tlkyo
            jako czwroronozni przyjaciele!
            Pozdrowionka!!
            • Gość: X Re: zwirerzeta w miastach IP: *.com / *.u.mcnet.pl 30.03.04, 11:06
              dlugie to i skomplikowane, ale chyba jestes za trzymaniem psa na smyczy i to
              jest cool.

              Co do zwierzat w miescie, to pewne ograniczenia sa i pewnie zawsze beda
              (przeciez nie mozemy chodowac krow w blokach) ale chodzi o to, zeby
              wlasciciele psow uznali prawa innych ludzi co do chodzenia po chodniku czy
              trawniku...

              Faktem jest, ze psy sa chyba zwierzetami najbardziej masowo chodowanymi w
              Warszawie...
              • sigrun Re: zwirerzeta w miastach 30.03.04, 11:49
                No właśnie. Gdy przebywałam za granicą nie spotkałam się nigdy w ciągu całych
                14 lat z tak rozpowszechnioną psią manią jaka panuje w naszym mieście. Bo tam
                podatek od psa jest tak duży, że mało komu opłaca się posiadać psa. Ponadto
                miasto nie jest najlepszym środowiskiem dla psów (sama kiedyś miałam psa
                mieszkając w centrum Warszawy): małe mieszkania w blokach, właściciele
                przebywający po kilkanaście godzin poza domem, bo trzeba w pracy dłużej zostać,
                potem jakieś spotkanie integracyjne, lub imprezka do białego rana, dzieciaki w
                szkole, potem na jakiś zajęciach, a pies siedzi w domu i wyje. W końcu
                zwieracze mu nie wytrzymują i sika na klatce, gdy pan wraca na kacu
                po "szkoleniu" w firmie. Na przykład we Włoszech podatek jest wysoki, bo psy są
                w pełni zależne od ludzi i gdy właściciele nie wypełniają swoich obowiązków,
                ich pupile potrafią być bardzo uciążliwi dla otoczenia (świnki morskie i
                króliki po nocy nie wyją i sikają na wysciółkę we własnej - nie schodowej -
                klatce). Wszyscy chcieliby mieć czworonoga nie rezygnując przy tym z niczego,
                ale tak się nie da, jeśli chce się być odpowiedzialnym człowiekiem. Pies to nie
                pluszak którego można odstawić na półkę gdy się już znudzi.
                • Gość: Ewa Re: zwirerzeta w miastach IP: *.chello.pl 30.03.04, 13:25
                  Na jednym z psich wątków zaproponowałam wysoki podatek od czworonogów i...
                  dobrze, że jestem w swoim mieszkaniu bo chyba by mnie poszczuli.
                  Pozdrawiam
                  • magyar-lengyel Re: zwirerzeta w miastach 30.03.04, 13:35
                    Gość portalu: Ewa napisał(a):

                    > Na jednym z psich wątków zaproponowałam wysoki podatek od czworonogów i...
                    > dobrze, że jestem w swoim mieszkaniu bo chyba by mnie poszczuli.
                    > Pozdrawiam

                    Po pierwsze nikogo nie szczuje moim psem, chyba że atakuje mnie albo moja
                    rodzine, albo włamuje się do mojego mieszania/domu... po to był tresowany...

                    Wysoki podatek nie jest rozwiązaniem - karzesz nim osoby, które wcale nie są
                    winne zaistniałej sytuacji. Nie dociera to do ciebie ??
                    • Gość: Ewa Re: zwirerzeta w miastach IP: *.chello.pl 30.03.04, 13:43
                      Znacznie bardziej docierają do mnie psie kupy, które musze omijać w drodze z
                      domu do sklepu. Jeżeli znajdziesz sposób odróżnienia porządnych psiarzy od
                      psiarzy-brudasów to Ci przyznam rację.
                      Chyba jednak coś w tym jest, skoro w wielu krajach za fakt posiadania psa płaci
                      sie i to niemało.
                      P.S. Sporadycznie oglądam telewizję- jeśli juz to TVN, a płace abonament
                      radiowo-telewizyjny, niezależnie od abonamentu kablówki. Radia nie słucham
                      właściwie w domu wcale.
                      • magyar-lengyel Re: zwirerzeta w miastach 30.03.04, 14:05
                        Gość portalu: Ewa napisał(a):

                        > Znacznie bardziej docierają do mnie psie kupy, które musze omijać w drodze z
                        > domu do sklepu. Jeżeli znajdziesz sposób odróżnienia porządnych psiarzy od
                        > psiarzy-brudasów to Ci przyznam rację.
                        Aha, czyli winny dopóki nie udowodni, że jest inaczej?? To jest chore!! Może
                        daj się zamknąć do więzienia dopóki nie udowodnisz, że nie popełniasz i nie
                        popełnisz przestępstwa??? To nie jest podatek - to jest haracz.
                        Brak możliwości egzekwowania prawa daje ci prawo do jego nadużywania ?? Nie
                        sądzę!

                        > Chyba jednak coś w tym jest, skoro w wielu krajach za fakt posiadania
                        > psa płaci sie i to niemało.
                        A jak wprowadzisz wysoki podatek od posiadania samochodu - tak coś równe jego
                        cenie, to będzie mniej wypadków, mniejsze zanieczyszczenie środowiska, mniejsze
                        korki, etc.

                        > P.S. Sporadycznie oglądam telewizję- jeśli juz to TVN, a płace abonament
                        > radiowo-telewizyjny, niezależnie od abonamentu kablówki. Radia nie słucham
                        > właściwie w domu wcale.
                        No i co z tego? To że coś jest niesprawiedliwe, nie oznacza, że należy podobną
                        niesprawiedliwość wprowadzać w inych dziedzinach
                      • antidisestablishmentarianism Re: zwirerzeta w miastach 30.03.04, 14:29
                        Gość portalu: Ewa napisał(a):
                        > Na jednym z psich wątków zaproponowałam wysoki podatek od czworonogów i...
                        > ...
                        > Jeżeli znajdziesz sposób odróżnienia porządnych psiarzy od psiarzy-brudasów
                        > Chyba jednak coś w tym jest, skoro w wielu krajach za fakt posiadania psa
                        > płaci sie i to niemało.

                        A Ewa jestes moze krewna ministra od VATu na internet?? Ma byc wysoki, bo se
                        ludziska porno ogladaja?? A jak odroznic tego co oglada porno w internecie od
                        tego co nie? Ale przywalic wszystkim internautom 22% VAT - niech placa!! A
                        jakze!
                        • Gość: X Re: zwirerzeta w miastach IP: *.com / *.u.mcnet.pl 01.04.04, 09:26
                          ?????
                • magyar-lengyel Re: zwirerzeta w miastach 30.03.04, 13:32
                  Na przykład we Włoszech podatek jest wysoki, bo psy są
                  w pełni zależne od ludzi i gdy właściciele nie wypełniają swoich obowiązków,
                  ich pupile potrafią być bardzo uciążliwi dla otoczenia (świnki morskie i
                  króliki po nocy nie wyją i sikają na wysciółkę we własnej - nie schodowej -
                  klatce).

                  A jak mój pupil nie jest uciążliwy dla otoczenia - nie sika na klatce
                  schodowej, po nocy nie wyje, w dzień też nie, etc. ?? To niby dlaczego mam
                  płacić wysoki podatek ??
            • Gość: Ewa Re: zwirerzeta w miastach IP: *.chello.pl 30.03.04, 13:23
              Nikt, nigdy i w żaden sposób nie może zagwarantować, że jego pies nie pogryzie.
              Jest to zwierzę, ktore po prostu może albo miec jakieś złe skojarzenie, albo
              sie czegoś przestraszyć, albo poczuć jakis zapach, albo ze stu innych powodów.
              I dlatego Drodzy Właściciele Psów- bądźcie rozsądni.....
              • magyar-lengyel Re: zwirerzeta w miastach 30.03.04, 13:38
                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                > Nikt, nigdy i w żaden sposób nie może zagwarantować, że jego pies nie
                pogryzie.
                >
                > Jest to zwierzę, ktore po prostu może albo miec jakieś złe skojarzenie, albo
                > sie czegoś przestraszyć, albo poczuć jakis zapach, albo ze stu innych
                powodów.
                > I dlatego Drodzy Właściciele Psów- bądźcie rozsądni.....

                Część z Nas jest, ale ty najwyraźniej jesteś zwolenniczką odpowiedzialności
                zbiorowej i karania również za niepopełnione czyny...

                Tak samo nikt nie może ci zagwarantowac, ze nikt cie nie napadnie w centrum
                miasta...
              • Gość: X Re: zwirerzeta w miastach IP: *.com / *.u.mcnet.pl 30.03.04, 18:28
                nie beda rozsadni...
                • Gość: Maniut Re: zwirerzeta w miastach IP: *.chello.pl 30.03.04, 21:00
                  dlaczego nie maj byc rozsadni?? ja trzymama mojego psa na smyczy i tak jestem
                  pewna z nikogo nie pogryzie no bo jak jak go kontroluje?? a pomyl wprowadzienia
                  podatku za psy (jeeszcze wiekszego) jest chory bo zabieras isie mozliwosc
                  posiadania psa tym tkorzy na to zasluguja!!!! moze maja na jedzie nie itp. i
                  daj aemu psu milosc ale nie maja az tyle zeby dodatkowo lacic wiekszy podatek!!
                  Poza tym aparopo trutek na szczury (-> psy) pies mojej cioci wlasnie tak zdechl
                  zostal otruty byl on grzeczny chodzil na smyczy ale zdechl bo ktos chcial
                  pokazac komus innemu cos! stacili przyjaciela rodziny a sasiedzie sie tym nie
                  przrjeli i nadal puszczaja swoje psy wolno wiec co daje takei MORDERSTWO????
                  • magyar-lengyel Re: zwirerzeta w miastach 31.03.04, 00:27
                    daruj sobie, oni sadza, ze kazdy posiadacz psa co najmniej kopuluje ze swoim
                    zwiarzakiem a kupy sadzi specjalnie - jestesmy marginesem społeczeństwa
                    stojącym poniżej całej bandy degeneratów, pijaków, złodziei, morderców i
                    gwałcicieli...

                    Takie to już jednostronne myślenie...
    • Gość: Rafał Cóż to za osiedle? IP: *.chello.pl 30.03.04, 23:27
      Ciekaw jestem czy wie ktoś na jakim osiedlu prowadzona jest ta społeczna akcja.
      Z góry dzieki za odp.
      • Gość: X Re: Cóż to za osiedle? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 31.03.04, 18:09
        jaka akcja?
        • Gość: Rafał Re: Cóż to za osiedle? IP: *.chello.pl 31.03.04, 20:20
          Ta, o której jest ten wątek
          • remislanc Re: Cóż to za osiedle? 31.03.04, 22:50
            Napisze, tylko ze Zoliborz. Podam szczegoly i zaraz zleca sie psiarze i
            pozrywaja reszte kartek. Zostalo jeszcze 7 - myslalem, ze znikna szybciej. A
            poza tym, jak opisze dokladniej to "miejscy" kundlarze wiedzieliby, ze trutki
            nie bylo....
            • Gość: X Re: Cóż to za osiedle? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 23:30
              Ale kartki moga pojawic sie tez w innych miejscach ...
              • Gość: Maniut Re: Cóż to za osiedle? IP: *.chello.pl 01.04.04, 10:27
                I dobrze ze ludzie nie beda reagowac!! czlowieku no zastanow sie to co robsz
                lamie prawo bo Ty zastraszasz tych ludzi i to jest o wiele gorsze wykroczenie
                niz nie sprzatniecie kupki... a poza tmy to te trutki to chora sprawa bo skad
                mozesz wiedziec czy Twoje dziecko tej trutki nie zje?? nie wiesz na 100% czy
                dziecko nie wiezmie czegos z ziemi inie zje!! moze Ty nie rozsypales trutek ale
                inni je rozsypuja!! np. na moim osiedlu!! sa inne sposoby namawiania ludzi na
                sprzatanie po psach a poza tym to jak czytalam inne Twoje listy to mi opadlo :o
                rozumiemze sie mozesz wsciekac ze czlowiek staje samochodem na przejsciu ale
                moze nie mial innego miejsc a musial tu stanac?? lepiej z nim porozmawiac a nie
                robic mu ryse!! a karteczka mogla wypasc!!! Opanuj sie naprawde
                z "przywracaniem kultury" bo sam sie robisz niekulturalny!! Troche wyluzuj z
                tym wszytkim..
                • remislanc Re: Cóż to za osiedle? 01.04.04, 11:41
                  Gość portalu: Maniut napisał(a):

                  > I dobrze ze ludzie nie beda reagowac!! czlowieku no zastanow sie to co robsz
                  > lamie prawo bo Ty zastraszasz tych ludzi i to jest o wiele gorsze wykroczenie
                  > niz nie sprzatniecie kupki...

                  Nie chodzi tu tylko o gówna. Jak kundel jest na smyczy i w kagańcu można
                  spokojnie pobiegać lub pojeżdzić na rowerze, żaden kundel nie będzie nikogo
                  obszczekiwał, nikogo nie ugryzie!

                  >a poza tmy to te trutki to chora sprawa bo skad
                  > mozesz wiedziec czy Twoje dziecko tej trutki nie zje?? nie wiesz na 100% czy
                  > dziecko nie wiezmie czegos z ziemi inie zje!!

                  Z tm tekstem nie do mnie.............Czytaj uważnie.

                  >moze Ty nie rozsypales trutek

                  Nie może a na pewno.............

                  >ale inni je rozsypuja!! np. na moim osiedlu!!

                  A co mnie to obchodzi!!!! Widocznie są bardziej zdeterminowani niż ja!!!!

                  >sa inne sposoby namawiania ludzi na sprzatanie po psach

                  Jakie? Mam łazic za każdym i prosić żeby pieseczka wziął na smycz? Nie bądź
                  śmieszny!

                  a poza tym to jak czytalam inne Twoje listy to mi opadlo :o
                  >
                  > rozumiemze sie mozesz wsciekac ze czlowiek staje samochodem na przejsciu ale
                  > moze nie mial innego miejsc a musial tu stanac??

                  Znowu nie czytasz uważnie! Było miejsce - kilkanaście metrów dalej. Stawiał tam
                  codziennie! Zresztą to nie ten temat.


                  >Troche wyluzuj z tym wszytkim..


                  Pomyśl! Gdyby do każdego gościa z pieskiem podeszło 10 osób i opierdoliło go za
                  to, że jego kundel sra na chodniku i jest bez smyczy - co by było? Grzecznie
                  założyłby smycz i kaganiec! A ponieważ ludzie są bezradni w wielu sprawach -
                  to jest to co jest.
                  Pozdrawiam.

                • Gość: X Re: Cóż to za osiedle? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 01.04.04, 13:26
                  to chyba nie do mnie, bo Maniucie chyba ci sie watki pomyliy...?

                  Jakie samochody? Na jakich pasach? To jest watek o psich kupach na chodnikach...
              • remislanc Re: Cóż to za osiedle? 01.04.04, 11:20
                Taaaaak!!!!! - w setkach miejsc, na każdym ZASRANYM osiedlu........
                • sigrun Re: Cóż to za osiedle? 01.04.04, 16:21
                  Niestety. W moim bloku na klatce wisi regulamin spółdzielni. Jest tam napisane
                  czarnym na białym że zabrania się zaśmiecania trawników i innych kawałków
                  zieleni zarówno przez ludzi jak i zwierzęta. I co z tego? Wszędzie pałętają się
                  kupska. Przykro mi to pisać, ale są głównie zwierzęcego pochodzenia.
                  • Gość: X Re: Cóż to za osiedle? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 01.04.04, 16:32
                    Moze trzeba naciskac spoldzielnie?

                    Albo zaczac opierd...lac sasiadow? Niegrzeczne, ale moze skuteczne...
                    • Gość: Maniut Re: Cóż to za osiedle? IP: *.chello.pl 01.04.04, 21:07
                      no ja przepraszam ale jakby do mnie tkos podzszed i powiedzial ze moj pies nie
                      ma kaganca to bym go olala (chodzi na smyczy bez kaganca) wiem ze moj pies sie
                      denerwuje w kagancu wystarczy smycz wtedy pies jest przy wlascicielu i nie
                      bedzie nikogo gonic.poza tym nie wsyztki psy zucajaj sie na rowezystow itp. a
                      mi na przyklad przeszkadza jak ide po chodzniku a kolomnie przejezdza grupka
                      dieciakow na rolkach i prawie mnie nie rozjerzdza z tym tez sie cos powinno
                      zrobic! a to ze ludzie po psach nie sprzataja to mozna zglaszac do spoldzielni
                      badz do strazy miejskiej. A poza tym to w Warszawie nie ma duzo miejsc gdzie
                      mozna kupki wyzucac :/
                      • Gość: X Polecam komiks: Stoleczna na stronie 2 IP: *.com / *.u.mcnet.pl 02.04.04, 10:53
    • Gość: zulka Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: *.zapora / 212.160.172.* 02.04.04, 15:08
      hahaha, po prostu "Dzień świra"
      • Gość: X Re: TRUTKI NA PSY - SKUTKUJE! Kundle na smyczach! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 02.04.04, 17:50
        hahaha :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka