Dodaj do ulubionych

Wigilijna podróż

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 13:35
Moja wigilijna podróż wczoraj odbyła się autobusem linii 222, wóz 1109. Było magicznie- płynnie, fachowo i z przyklękami, a podróż częścią oświetlonego Traktu Królewskiego przypominała turystyczny przejazd Polami Elizejskimi :-D. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wczoraj pracowali, żebyśmy mogli się przemieszczać, mieć prąd wodę, gaz - rzeczy tak oczywiste, a wymagające nadzoru ludzi, którzy nie mieli szczęścia zasiąść przy wigilijnym, czy świątecznym stole.
Co do pana kierowcy z 1109- nie ma Pan wrażenia, że do nastroju świąt jednak nie bardzo pasowała piosenka Ugly Kid Joe`a "I hate everything about you"? (towarzyszyła nam w zapętleniu całą drogę. Chociaż fajniejsze to niż "Last Christmas", to fakt)
Obserwuj wątek
    • w357 Re: Wigilijna podróż 25.12.10, 13:55
      Gość portalu: Tomku napisał(a):
      > Co do pana kierowcy z 1109- nie ma Pan wrażenia, że do nastroju świąt jednak ni
      > e bardzo pasowała piosenka Ugly Kid Joe`a "I hate everything about you"?

      A nie przyszło Ci do głowy, że Kierowca ten to był dywersant z Al kaidy lub innego ugrupowania żyjącego w innej wierze ?
      Może to był ktoś spokrewniony z rodziną Kaczyńskiego i miał swój sposób na "przeslanie życzeń świątecznych" ?

      Życie jest pełne tajemnic.
      • Gość: Tomku Re: Wigilijna podróż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 14:34
        Znaczy mnie to bardzo rozbawiło, bo pan, mimo, że w pracy, to był pozytywnie nastawiony- życzliwy, nie gnał ale i nie zamulał, nie hamował ostro, stosował przyklęk i ogólnie- Wersal. Jeśli dywersant to chyba z jakiegoś ośrodka szkolenia ;-). Tylko ta muzyka- kto znał język obcy, ten raczej wyłapywał podtekst :-D. Taki cichy krzyk profesjonalisty. Mam nadzieję na częstsze spotkania z tym panem, bo to jest nowa jakość w MZA. Życzę Wam i sobie tylko takich prowadzących pojazdy komunikacji.
        • sibeliuss Re: Wigilijna podróż 25.12.10, 15:39
          Na kolację jechałem 112, zepsuł się przy FSO. Jadący za nami 132 nie był zainteresowany zabraniem nas. Dopiero kolejne 112 pozwoliło nam wejść na pokład. Rozczarowaniem był powrót, na 17 czekałem 30 minut, na przesiadkę w 112 drugi raz tyle samo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka