Dodaj do ulubionych

Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 20:21
Widać autorka listu zupełnie nie zrozumiała przekazu wcześniejszych opinii. Tu przecież nie chodzi o przejrzenie komiksu jak opisuje to autorka, tylko o zachowanie niektórych którzy dokładnie go czytają od deski do deski.
Obserwuj wątek
    • Gość: red Re: Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 20:34
      Obawiam się, że autorka właśnie doskonale zrozumiała, co przedstawiciel Egmontu chciał przekazać.
      Poza tym, odpór zarzutów jest bardzo sensowny.
      • Gość: Sleeper Re: Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 08:11
        I jakoś grzecznie omija przykry temat, że o ile "jednorazowe przeczytanie to za mało by w pełni docenić itd. itp.", to 90% osób które czytają komiksy w empiku postępują według następującego schematu:

        - biorą komiks w łapę
        - nie płacą
        - czytają całość w kącie
        - nie płacą
        - odkładają pomięty na półkę
        - nie płacą
        - biorą następny
        - nie płacą

        I nie ma tam znaczenia wcale żadne docenianie czegokolwiek i że przeglądają w celu rozważenia zakupu. W pełni sobie eksploatują jakiś produkt za darmo i z taką intencją w ogóle do tego empiku przychodzą.
    • Gość: klippi Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 20:38
      ja pojeździłbym sobie Ferrari . Nie stać mnie ..- nie jeżdżę , Proste ? . Kto ludziom wmówił ,że każdemu należy się wszystko ?? Nie stać Cie na komiks - nie masz ,nie oglądasz ... Skończ dobrą szkołę , idź do dobrej pracy , zarabiaj - kupuj komiksy . Będąc grubiańsko -chamski powiedziałbym dosadniej... podoba mi się dziewczyna .. biorę gwałcę ... no wszakże nie stać mnie było ... Nie ma nigdzie napisane że każdemu do woli co kto chce ...
      Gupi klippi
      • Gość: xki Re: Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 21:05
        nigdy nie słyszałeś o jazdach próbnych? myślisz że oni te próbne samochody wyrzucają na złomowisko bo jak się porysują czy siedzenie 'wysiedzi' to nikt ich nie kupi?
        • Gość: fas Re: Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 08:16
          No tak, tyle że komiks to jest produkt, który po jednorazowym wykorzystaniu w zasadzie spełnia swoją funkcję. Przykład z ferrari jest zły, bo z samochodu korzystasz dużo i stale.

          Masz ochotę napić się czegoś mocnego. Idziesz do sklepu i widzisz 20-letniego Glenfiddicha. Super! Bierzesz z półki butelkę i wypijasz większość w kącie. Odstawiasz resztkę na półkę i wychodzisz ze sklepu bez płacenia.

          Jak Ci się zachce coś walnąć, to znowu przyjdziesz do sklepu...
          • rlnd Re: Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" 12.01.11, 10:34
            Twoj przyklad tez jest zly. Bo wypita whisky nie wraca do butelki po wypiciu (gdyby wracala ale z odrobina sliny konsumujacego, to moze bylby to dobry przyklad).

            A komiks mozna czytac wielokrotnie. Mozna tez zbierac serie etc.
            Nigdy nie czytales (las) np. ksiazki po kilka razy ?
            • blindguardian Re: Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" 13.01.11, 10:29
              Można czytać wielokrotnie, ależ oczywiście.
              Pierwsza osoba zagnie róg.
              Druga ślini palce przy przewracaniu stron.
              Trzecia jadła wcześniej pączka.
              Czwarta wywija okładkę na lewą stronę.
              Piątej komiks spadnie.
              A następne dziesięć po prostu przewraca strony zaczytując egzemplarz.
              Ten sam egzemplarz, którego nikt nie kupi i który zniszczony wróci do wydawcy, które może go już tylko wyrzucić.

              To już niech lepiej czytają skany, jak są tacy biedni.

              Kupuję komiksy, nie wszystkie jakie chcę, ale co miesiąc mam sumkę na jeden czy dwa egzemplarze. Nie zarabiam jakoś super, ale nie narzekam.Czasem nawet zamawiam je ze Stanów. Lista rzeczy, które chciałbym mieć nigdy się nie skończy - ale, hej, na ty ta pasja polega.
      • Gość: runner Re: Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 13:46
        A najgorsi to są Ci co chodza do biblioteki, biorą komiksy i o zgrozo inne książki do domu, czytają kilka tygodni i oddają nic kompletnie nie płacąc. Do czego to podobne? Piraci chędożeni!
        Eeeee nie, chyba jednak nie :D
    • Gość: gizmo Kurcze, nie moge się nie zgodzić! IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 20:49
      Komiksy są drogie więc należy je przeczytać przed kupieniem. Ja też w knajpie wpierw danie zjadam, żeby się zdecydować czy mam na nie ochotę, potem co prawda nie kupuję, bo jestem najedzony, ale przecież nie o knajpie mowa.
      Powinien być taki system - czytelnik przychodzi do sklepu, czyta wybraną pozycję, zużywa ją znacznie, potem wydawca obniża cenę - i nabywca ją kupuje. Za jaką cenę? Za taką ile jest dla niego warta książka/komiks przeczytany i złachmaniony.

      • Gość: :] Re: Kurcze, nie moge się nie zgodzić! IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 02:03
        lol:D
    • heimo Chybione zarzuty - to Empik przegina... 11.01.11, 20:58
      ... przynajmniej taką mam wiedzę.

      Empik kosi 100% marży na komiksach, zwraca 20% zniszczonego nakładu do wydawnictw bez płacenia za to, nie ponosi żadnego ryzyka za niesprzedany nakład, a na koniec płaci za sprzedane komiksy po 6 miesiącach (jak ma się dobry układ) albo nie płaci tłumacząc się problemami :-) finansowymi.

      Potem wydawnictwa biedują, mają komiks w d... i nic nie wydają.

      A Katarzyna Czajka atakuje. Kasiu - niedługo komiksów nie będzie w Empiku. I w innych miejscach też. Albo będzie tego sporo mniej.
      • Gość: xki Re: Chybione zarzuty - to Empik przegina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 21:07
        to zdecyduj się czy zwraca połowę czy 20% zniszczonego nakładu, bo tak liczbami straszysz a konsekwencji w tym za grosz - znaczy bujda.
      • Gość: mfs a jest jakiś zakaz przeginania? IP: *.superkabel.de 11.01.11, 21:29
        Przecież jeśli wierzyć artykułowi, empik jest (jakoby) istotnym czynnikiem ich strategii.

        Czyli innymi słowy - wymyślam sobie dysfunkcyjny model biznesu, który jest niezbyt dopasowany do realiów, więc idę do gazety i pomstuję na (niektórych) klientów, bo rzeczywistość mi nie pasuje. Nie dość, że tak sobie to wykoncypowałem, że jestem zdany na łaskę i niełaskę pośrednika, to jeszcze pyskuję, powodując oburzenie części moich prawdziwych klientów. Efekt gapowicza nie spadł wczoraj z księżyca, można było się nad nim zawczasu zastanowić.
    • Gość: mol A mnie boli w tym tekście coś innego... IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.01.11, 21:36
      Jest to brak przecinków!!! Ludzie, ja nie mogę tego czytać! Przecinka nie uświadczysz nawet przed "że"!
      • Gość: zalogowany by zrozumiano, że "zrozumianoby". IP: *.ztpnet.pl 18.01.11, 12:24
        Poprzednik, wasko specjalizowany w przecinkologii, zmilcza! Pomija! Niedopowiada [sic!, piszemy to razem!]...

        Boć u Kachny C., z której listu meritum się zgodzonoby, stoi:

        "...rezygnowało by (...) rezygnowało by ..."

        Poprawionoby tu coś, tak z ortograficznym sensem, warszawo_gazeto_peel? Boby poczytano, nawetby sięgnięto po słownik, takoż przemyślanoby to i owo.
        Nie wierzę, że wtedy nie zauważonoby takich byków w liście Katarzynowym i ich nie rozpoznanoby.

        Zrozumianoby?
        Oby!
        • Gość: zalogowany Errare humanum IP: *.ztpnet.pl 18.01.11, 12:35
          U Kachny jest w rzeczywistości:

          "...rezygnowało by (...) wykupiło by ..."

          A u zalogowanego poprawmy"
          "...wasko..."

          na:
          "...wąsko..."

          Spuentujmy:

          forum.gazeta.pl/forum/w,374,112219932,112219932,przecinek.html
          ---

          Dysgraficy, dysortograficy, dyskalkulicy całego świata - łączcie się!
    • Gość: hlsng Co za bzdury IP: 94.254.243.* 11.01.11, 21:40
      T. Kołodziejczak nie jest właścicielem Egmontu;
      W internecie są dostępne przykładowe plansze, można sobie ocenić czy strona wizualna jest do przyjęcia;
      Książki też całe czyta się przed zakupem, żeby je ocenić? Stron przykładowych jest sporo, wliczając nawet zagraniczne wydania;
      "Krzyk Ludu" jest świetnie wydany, ma dużo większy format niż przeciętny komiks, jest gruby i wydrukowany został w ilości ok.1000szt. Musi tyle kosztować, Ferrari też jest drogi bo jest to produkt ekskluzywny - tak jak większość komiksów w PL. Tak, "Krzyk Ludu" nie jest dla przeciętnego czytelnika komiksów, ponieważ w naszym kraju takich nie ma/jest za mało.
      Każdy fan komiksu, wie gdzie zasięgnąć opinii żeby wyrobić sobie zdanie o komiksie, oraz jest w stanie po przykładowych planszach w internecie podjąć decyzje o zakupie. Czasami jest to błędna decyzja, ale tak jest ze wszystkimi zakupami;
      A może cztery razy droższa, a może trzy razy? Skąd to dwukrotne przebicie? Może jakieś źródła a nie wymyślanie? "Krzyk Ludu" w Polsce 150 zł, oryginał 4 x €18,5 - czyli ok 300zł. zobaczcie no, dwa razy TANIEJ!!!!
      bd.casterman.com/catalogues_list.cfm?CategID=1549&OwnerId=1524
      Egmont nie wydaje X-Men!
      Wielki fan to taki, który woli ukraść niż kupić? A może powinien w imię protestu w ogóle zrezygnować z usług nielubianego wydawnictwa? Nie tak powinno wojowanie o lepsze jutro wyglądać?
      A dlaczego ma obniżać cenę? Skoro jest grono osób które stać na tak wydane komiksy? Dlaczego mają oni dopłacać do kogoś, kto woli kraść niż postarać się i lepiej wydawać pieniądze?
      Często powtarzam się o przykładowych planszach, ale w tej całej dyskusji nikt o tym nie wspomniał a według mnie jest to wystarczająca zachęta do zakupu lub nie!
      • Gość: rever Re: Co za bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 21:52
        Jak widać, część milośników komiksów nie odroznia komiksu i literatury od rzeczy jednorazowego użytku. Tak jak obiad - zjedzą, przetrawią i potem już do niczego to nie sluży. Cóż, miłośnik ksiazki czy komiksu zazwyczaj czyta więcej niż raz.
        Pożyczenie komiksu od przyjaciela też jest kradzieżą? A oglądanie legalnie darmowych seriali na IPLA?
        Empik nie jest instytucją charytatywną. Jeśl daje czytać komiksy, to widocznie to sie opłaca. Jak Ferrari zacznie się opłacać udostępniać chętnym samochody na wycieczki - to też to zrobi.
        Czyli ktoś cholernie zarabia na tej kradzieży i nie są to "złodzieje".
      • Gość: chinique Nie no bo Katarzyna Czajka nie ... IP: *.146.127.223.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.01.11, 22:22
        ... zapoznała się jeszcze z ustawą prawo autorskie, ani nie miała do czynienia w praktyce z konsekwencjami tej ustawy jako autor, czy zatem ta jej publiczna wypowiedź nie jest formą nawoływania do przestępstwa? Wydawcy sobie skalkulują te parę procent strat, wliczą w koszt przyszłych wydań i kolejne wydanie będzie po 160PLN za szt., a nie 150PLN, zapłacą Ci klienci, którzy nie oglądają tylko kupują.
        • rlnd Re: Nie no bo Katarzyna Czajka nie ... 11.01.11, 23:29
          Biblioteki i czytelnie pelne sa przestepcow ?
          • Gość: chinique Doczytaj razem z koleżanką Czajką ... IP: *.147.2.44.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.01.11, 02:04
            ... gdyż otóż biblioteki są regulowane przez art. 28 ustawy. Poza tym biblioteka nabywa egzemplarz, więc autor i wydawca nie są aż tak bardzo poszkodowani.
            • rlnd Re: Doczytaj razem z koleżanką Czajką ... 12.01.11, 09:04
              Alez sa poszkodowani. Przeciez ten egzemplarz przeczyta kilkaset osob. A mogliby go kupic.
              Taki stan rzeczy np. koncerny muzyczne nazywaja piractwem i licza jako strate.

              A co do udostepniania komiksu w Empiku do czytania - jest to sprawa pomiedzy Empikiem a wydawca. Empik stosuje taka forme promocji i jak rozumiem jest to objete umowa z wydawca.
              A jesli nie jest - to niech sie wydawca sadzi z Empikiem, a nie wylewa zale na czytelnikow.


              PS. Art. 23 pkt. 1: "Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz
              danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym."

              Osoby czytajace w Empiku korzystaja z juz rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego uzytku osobistego. Rozpowszechniajacym jest Empik - jesli juz to jego wlasnie nalezy nazywac piratem, a nie czytelnikow.
              Ale nie jestem prawnikiem i z przyjemnoscia wyslucham Twojej opinii nt. tego punktu ustawy.

              • Gość: chinique Z utworami muzycznymi jest inny problem ... IP: *.146.157.7.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.01.11, 01:13
                ... niż z komiksami, bo koncerny nie mają problemu, że ludzie sobie odsłuchają nawet całe CD w Empiku, tylko mają problem z powielaniem. Moja opinia nie ma nic do rzeczy, po prostu sobie sprawdź definicję *rozpowszechnienia* w ustawie i zastanów się, się czy przeglądane komiksy można uznać za rozpowszechnione.
    • Gość: amx są i u nas księgarnie sprzedające egz z ekspozycji IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 21:47
      trzeba tylko poszukać w necie :)

      ostatnio za potrzebną mi książkę która normalnie kosztuje 155 PLN zapłaciłem w takiej księgarni dokładnie 50% ceny bo książka była z ekspozycji tzn. miała JEDNĄ plamkę na okładce i jeden lekko "obtłuczony" róg
    • Gość: burak_ze_srodmiesc lepiej wydajcie dalsze części Ian Kaledine i IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.01.11, 00:39
      Tetfola, ile moża czekać, 20 lat już czekam !!!
    • Gość: adrian Zajmijcie się praktykami handlowymi empiku, bo to IP: *.171.118.226.static.crowley.pl 12.01.11, 01:48
      jest skandal, żeby wydawnictwa komiksowe czekały niewiadomo ile czasu na pieniądze, które im się należą z racji sprzedanego towaru. Empik zamraża kase i wydawnictwa nie mogą normalnie funkcjonować, a ludzie są pozbawieni możliwości czytania i kupowania fajnych komiksów po polsku. To jest naprawde poważny problem. Rynek komiksowy w Polsce jest mały, ale w ostatnich latach jakoś ta nisza funkcjonowała(wykształcila się w miarę stała i stabilna grupa odbiorców), a teraz z racji vatu, ale przede wszystkim postepowania empiku firmy komiksowe maja klopoty, a w zwiazku z tym rowniez ludzie są pozbawieni możliwości nabywania bardzo ciekawych komiksów po polsku. Wydawnictwa są zmuszone ograniczać swoją ofertę, bo ich pieniądze przetrzymuje w nieskończoność empik. To jest naprawdę działanie o charakterze conajmniej skandalicznym.

      • Gość: chinique Pfff, biedne firmy komiksowe. IP: *.147.2.44.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.01.11, 02:15
        Empik to branża retail, po branży politycznej i mafijnej chyba najbardziej krwiożercza branża - kto ma dostęp do klienta ten rządzi przepływem pieniążka i towaru. Jak Tesco czy Carrefour, tylko nie trzeba kiełbasy myć z pleśni. Jeżeli wydawnictwom nie opłaca dystrybucja przez Empik, to niech się dystrybuują przez Internet, młody odbiorca nie boi się tego kanału ... ale może jednak w komiksach właśnie o to chodzi, żeby sobie najpierw p*macać i Empik jest jednak dobrym kanałem i są to tylko krokodyle łzy?
        • Gość: adrian Re: Pfff, biedne firmy komiksowe. IP: *.171.118.226.static.crowley.pl 12.01.11, 14:53
          człowieku weź zorientuj sie w realiach polskiego rynku komiksowego i nie gadaj bzdur. Jakbyś mial firmę i na rynku istnialby monopolista, bez którego nie możesz funkcjonowac, chociaż bardzo chciałbyś go ominąć i na dodatek ten gigant zamraża ci kase, bez której nie możesz normalnie działać, to inaczej byś śpiewał. Większość wydawców komiksów w Polsce to zapaleńcy i hobbyści. To jest powtarzam nienormalne, żeby ktos wykorzystywał pozycje monopolisty do takich praktyk jak niezgodne z wszelkimi umowami zamrażanie kasy, bez której wydawnictwa nie mogą płynnie działać i wydawać komiksów(z racji naprawdę małego rynku i bardzo ograniczonych mozliwości finansowych). Właśnie takie praktyki niszczą szczególnie taki maly, hobbystyczny, ale jednak w miarę stabilny i staly rynek komiksowy.
          To sa naprawdę smutne rzeczy. Empik nie powinien stac ponad prawem i robic co chce, tylko dlatego, że ma on pozycje monopolisty.
          • rlnd Re: Pfff, biedne firmy komiksowe. 12.01.11, 18:05
            I dlatego wszystkiemu winni sa czytelnicy ?
    • Gość: baba Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.acn.waw.pl 12.01.11, 01:59
      A czy w księgarni,czy kiosku też czytasz ,to co kupujesz? Mnie osobiście irytują tacy czytacze,bo blokują miejsca tym zainteresowanym kupnem są jak tor przeszkód ,które trzeba omijać. Empik powinien wykładać po 1 egzemplarzu dla czytaczy i niech stoją w kolejce aż inny czytacz przeczyta gazetę,komiks,książkę.I jeszcze powinna być duuuża informacja-tu jest egzemplarz do poczytania i miejsce gdzie można poczytać. Dawno temu w starych empikach były czytelnie wydzielone i tam można było prasę poczytać,ale nie komiksy,czy ksiązki.
    • Gość: terminus_est@o2.pl Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.11, 12:10
      Zgadzam sie z pania Czajką. Nalezy kategorycznie żądać w Empikach aby puscili nam caly film, nawet po kilka razy. Tak zebysmy nie musieli czytac recenzji w internecie, gazetach, ogladac przykladowych scen, trailerow, wypowiedzi tworcow i tak dalej. Nie place ale wymagam! zaloze sie o reke i noge ze wiecej osob w polsce na dostep do internetu niz empikow a w tymze internecie znajduja sie serwisy komiksowe, strony wydawnictw a tam przykladowe plansze, recenzje, szkice. I tak dalej. Co wiecej, sa tam tez sklepy internetowe. Prosze bardzo jestesmy w Unii, zakupy frankofonskiego komiksu to nie jest zaden problem skoro w polsce sa tak drogie.

      Ale rozumiem ze pani Czajka zakupow przez internet nie robi. Bo przeciez nie obejrzy, nie dotknie nie odpakuje z folijki. Tylko sobie na zdjecie produktu bedzie mogla popatrzec. Konta na allegro nie ma, empik.com jest jej obcy.
    • Gość: bob Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 12:34
      Komiksy są drogie, bo nakłady są małe, bo mało osób kupuje, nie na odwrót. To nie jest tak, że wydawnictwa wydawały komiksy tanie i dużo osób kupowało, więc stwierdzili, że się chcą obłowić i ceny podnieśli. To ludzie przestali kupować. Pewne pokolenia wyrosły z czytania komiksów, inni zaczęli wydawać kase na inne rzeczy? Dopiero kiedy nakłady przestały się sprzedawać zostały ograniczone, a ceny podwyższone.
      Tylko i wyłącznie dlatego, że chcą utrzymać rynek komiksowy w Polsce. Co z ekonomicznego punktu widzenia właściwie nie przynosi wymiernych zysków dla nikogo, ani autorów, ani wydawców. Za chwile w empiku w ogóle nie będzie komiksów. Ta firma nie płaci w terminie, jeżeli nie w ogóle i ma w dupie, że ludzie sobie czytają komiksy na podłodze, bo niekupione i podniszczone egzemplarze zwraca wydawnictwu, więc nie ponosi za nie kosztów.
      Za kolejną chwilę może się okazać, że wszystkie te osoby które uwielbiają komiks i robią komiksy i wydają komiksy, rzucą w cholerę te robotę i w tedy pani obrabowana fanka będzie pluła pierdołami w stylu "ściągam zeskanowane komiksy z internetu bo to wina wydawców, że nie wydają!"
    • Gość: Kaiou Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: 87.99.3.* 12.01.11, 22:06
      Ciekawe, czy Pani Czajka idąc do piekarni musi zjeść całą bułkę, żeby zadecydować, czy ją kupić. Wiadomo - trzeba (co jest wedle prawa dozwolone) przejrzeć towar, jednak jeśli po choćby dwudziestu stronach dalej nie umie ocenić jakości dzieła, znaczy, że nie jest dość inteligentna, żeby je docenić, taka smutna prawda.

      Zgadzam się z tymi z Was, którzy twierdzą, że jeśli kogoś nie stać na coś, nie powinien po to sięgać. Bo czy w takim wypadku jeśli mi się podoba Taj Mahal, to mogę w nim wyprawiać co mi się podoba i wyburzać ściany? W stosunku do całego budynku to niewielka zmiana, tak jak każdy czytelnik z osobna niby powoduje małe straty w jednym komiksie...

      Większość wydawców komiksów w Polsce to zapaleńcy, którzy robią to bardziej z zamiłowania niż dla chęci zarobku (zwykle utrzymują się z innej działalności, a komiksy są tylko dodatkiem), więc ceny nie są spowodowane ich krwiożerczością. Wysokie ceny są spowodowane tym, że taki komiks przeczyta 10000 osób, ale kupi ledwo 1000. I ten tysiąc musi płacić za to, żeby tamte pozostałe 9000 darmozjadów mogło sobie poczytać. Bo oni nie są złodziejami, ale darmozjadami.

      A co do Empiku - dzięki złodziejskim praktykom tej firmy (gigantyczne marże, wymuszanie na wydawcach kiepskich praw, płacenie z gigantycznymi opóźnieniami lub wcale) wydawców nie stać na wydawanie więcej ani taniej. Im mniej ludzi kupuje w Empiku, tym większa szansa, że książki nie będą drożały. Najgorsi są ci głupi krzykacze, którzy wołają "nie kupuję bo jest za drogo" a potem biegną do Empiku sprawiając, że ceny rosną. I przepraszam ich za nazwanie głupimi, ale albo są na tyle głupi, że nie zauważają, że sami pod sobą dołki kopią, albo są na tyle obłudni, że wiedzą to, ale mają to gdzieś, tylko chcą się usprawiedliwić...

      Jest tylko jedna droga - chcecie żeby u nas był duży wybór i książki były tańsze? Kupujcie je! Kupujcie przez internet, w normalnych księgarniach i omijajcie złodziejskie firmy. Inaczej się nie da. Wydawcy, którym już teraz ledwo co się opłaca nie będą w nieskończoność płacili za to, żeby ludzie mogli za darmo korzystać z ich pracy - zamkną interes i tyle. Wtedy stracą na tym i darmozjady i uczciwi czytelnicy!
    • Gość: Alfa Re: Fanka komiksów: "To ja czuje się obrabowana" IP: *.globalconnect.pl 21.01.11, 09:46
      Co do zarzutów wydawcy komiksów: czym się różni przeczytanie komiksu w bibliotece publicznej od przeczytania go w empiku? W końcu są biblioteki które komiksy też nabywają.
    • Gość: Leszken a G0R1LLAZ powinni dawno splajotwać... :-) IP: *.150.139.122.internetia.net.pl 21.02.11, 13:19
      "Od zawsze" umożliwiają DARMOWE SŁUCHANIE WSZYSTKICH SWOICH UTWORÓW na swojej stronie internetowej, której utrzymanie kosztuje więcej niż WSZYSTKIE POLSKIE KOMIKSY RAZEM WZIĘTE zniszczone przez empikowych czytaczy.

      Czyli zgodnie z tym co twierdzą twardogłowi prezesi spółek medialnych (muzyka, film, literatura) Gorillaz płacą za to, żeby ich okradać i ponoszą na swojej działalności gigantyczne straty, bo każdy odsłuchany online album to nie kupiony...
    • Gość: Leszken taaa a twórcy Southpark dawno zbankrutowali :-) IP: *.150.139.122.internetia.net.pl 21.02.11, 13:31
      Na stronie Southpark studios można w każdej chwili, KOMPLETNIE ZA DARMO obejrzeć PRAWIE KAŻDY ODCINEK "od deski do deski" dowolną ilość razy w jakości porównywalnej z DVD. Nie można pobrać

      Utrzymanie serwerów obsługujących te wszystkie filmy kosztuje więcej, niż wszystkie zużyte w salonach prasowych egzemplarze komiksów razem wzięte!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka