Dodaj do ulubionych

"Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzienno...

IP: *.146.255.253.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.01.11, 12:20
Perełka NIE jest sztucznym kanałkiem
a zalała bo zabudowano naturalne zalewowe tereny, dano za wąskie przepusty, a deszczówkę z nowych osiedli puszczono w Perełkę...
Obserwuj wątek
    • Gość: gość portalu "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzienno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 12:21
      Nareszcie kilka słów prawdy
    • Gość: T Kabaty to niezłe bagno IP: 80.50.126.* 19.01.11, 12:27
      .
      • tom_aszek II połowa stycznia to okres roztopów?! 19.01.11, 12:48
        "Cóż, jest okres roztopów, więc jest mokro. "

        Druga połowa stycznia to okres roztopów?!
        • Gość: gosc Re: II połowa stycznia to okres roztopów?! IP: 62.121.73.* 19.01.11, 13:10
          Roztopy nie patrzą w kalendarz, tylko w pogodę ;)
        • dorsai68 Nie masz się czego czepiać? 19.01.11, 13:16
          tom_aszek napisał:

          > "Cóż, jest okres roztopów, więc jest mokro. "
          >
          > Druga połowa stycznia to okres roztopów?!
          >

          Gdy w połowie stycznia, przez kilka tygodni, temperatura sięga +10st.C to mamy wtedy okres roztopów, prawda?

          "Okres roztopów" to określenie nietechniczne i nieprecyzyjne. Może dotyczyć zarówno przedwiośnia i wczesnej wiosny, wynikającego z naturalnego cyklu wzrostu temperatury powietrza, ale może również oznaczać, tak jak w tym przypadku, nietypowe wynikające z bieżących warunków meteorologicznych wzrosty temperatur.
    • Gość: andredanvers "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzienno... IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.11, 12:28
      Przydałaby się zachęta do budowania indywidualnych podziemnych zbiorników wody deszczowej. W Belgii wykorzystuje się deszczówkę do podlewania trawników a nawet doprowadza się ją oddzielną instalacją do płuczek klozetowych.

      Dzięki oszczędności na kosztach wody z wodociągów przynosi to zysk w perspektywie długoterminowej. A ponieważ zbiorniki te odciążają kanalizację to samorządom lokalnym opłaca się dofinansowanie części kosztów inwestycji co skraca czas po jakim przynosi ona korzyść właścicielowi domu.
      • Gość: mm Re: "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.11, 12:49
        Ta perspektywa musi być bardzo długoterminowa. Woda do domu jednorodzinnego kosztuje 400 zł rocznie, koszt instalacji, o której mówisz zwróci się po 100 lub 120 latach.
      • Gość: xx Re: "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzien IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 19.01.11, 16:06
        Nie przynosi to żadnego zysku, bo i nie o zyski tu chodzi, tylko o gospodarkę wodną. taka inwestycja nigdy się nie zwróci, dlatego musi być albo dotowana, albo sponsorowana przez bogatych eko-oszołomów (dobrze, ze tacy sie znajdują, dobrze że nie potrafią liczyć).
    • w.i.l Właściwą przyczyną podtopień jest system 19.01.11, 12:42
      panujacy w III RP.
      To system gospodarowania doraźnego, bez zwracania uwagi na długofalowe konsekwencje.
      Dlatego m. in. zaniedbuje się kanały i rowy irygacyjne, zapuszcza się błotem i śmieciami strukturę melioracyjną.
      Oszczędza się na utrzymaniu i naprawach bieżących.
      Pieniądze idą na pensje urzędników i bieżące spożycie.
      Jakoś to będzie!
      Każda władza w III RP wychodzi z założenia: Po nas choćby potop.
      I ten potop właśnie przyszedł.
      • Gość: JAK Re: Właściwą przyczyną podtopień jest ..melioracja IP: *.gsk.com 19.01.11, 14:44
        Przyczyną powodzi jest między innymi ... system "melioracyjny" ... wodę zbyt szybko spuszcza się "do morza", więc "po drodze" musi wylewać się z koryt rzecznych,w których nie może się żadną miarą pomieścić ... Naturalnym buforem dla wezbrań jest teren, w który woda wsiąka i powoli uwalniana jest do koryt rzecznych. Taka jest normalna funkcja doliny rzecznej, obejmującej całą zlewnię, ale "chłonnych" terenów jest coraz mniej, bo albo są pola uprawne, albo drogi, albo osiedla, albo parkingi, albo centra handlowe ... woda zamiast wsiąkac w grunt spływa do rzek i wylewa ... Koryta rzeczne też są zwężone przez obwałowania, które wystarczały w okresie ich budowania ("za cara"), ale teraz nie są w stanie pomieścić coraz większej ilości wody "spuszczanej do morza" ...
        • tomjani Re: Właściwą przyczyną podtopień jest ..melioracj 19.01.11, 15:16
          Na warszawskim osiedlu Stegny, na ogromym trawiastym placu dotąd służącym tylko psiarzom ;-) parę lat temu zaczęto ryć ziemię i wylewać beton. Okazało się jednak że nie była to budowa apartamentowca, hipermarkrtu podziemno-piętrowego garażu, czy inna developerka lecz "Zbiornik wód opadowych o celach rekreacyjnych". Taki stawek-fontanna z roślinami i rybkami. Nie mam pojęcia jaki procent wód opadowych tam trafia, i czy jest możliwość ich wykorzystywania (choćby do podlewania trawników w okresie suszy) ale jakoś to działa, a już na pewno poprawia mikroklimat w swoim sąsiedztwie, w przeciwieństwie np. do kolejnej expresówki. Moze to jest właściwa droga, panie inżynierze, zamiast spuszczania deszczówki do rzek kanalizacją deszczową, byle szybciej?
        • w.i.l Bez przesady, jeszcze całej Polski nie zabetono- 19.01.11, 15:51
          wano
          A gdyby nawet - tym bardziej trzeba dbać o meliorację.
          Ale kogo to obchodzi?
          Chyba tylko zalanych - wdzięcznych wyborców.
    • tomjani Re: "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzien 19.01.11, 12:53
      Gość portalu: mm napisał(a):

      > Perełka NIE jest sztucznym kanałkiem

      Powtarzam to przy każdej okazji, ilekroć o ten zniszczonej przez developerów rzeczce jest mowa. Tu ściemę sprzedaje inżynier hydrotechnik, kategorycznie stwierdzając dalej o rzekomej potrzebie budowy kanalizacji deszczowej dla każdego domu. A jak już wylobbuje taką praktykę - władza wprowadzi podatek dachowy od padającego deszczu.
    • Gość: LuriTuri "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzienno... IP: *.ap.siedlce.pl / 192.168.1.* 19.01.11, 14:25
      W Lesie Kabackim woda stoi od jesieni. Ziemia nie jest i nie była w ogóle zamarznięta. Po prostu wody jest tyle, że nie ma gdzie wsiąkać.
      • Gość: JAK Re: "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzien IP: *.gsk.com 19.01.11, 14:38
        Kto wymyslił, że wszędzie ma być sucho????

        Teren podmokły to zwyczajne zjawisko ... upieranie się przy "spuszczaniu wody do morza" jest z jednej strony powodem przepełnienia koryt rzecznych, a z drugiej - suszy w okresach bez opadów ...
        • Gość: xx Re: "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzien IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 19.01.11, 16:10
          Oczywiście masz rację. Ale teraz dominuje taki sposób myślenia z czasów, kiedy zawracano rzeki, żeby nawodnić pustynię...

          Czy dawniej ludzie byli mądrzejsi? Chyba poprostu mieli więcej szacunku dla przyrody, byli mniej zarozumiali i zadufani w swoja potęgę...
        • w.i.l To ludzie cywilizowani wymyślili, że 19.01.11, 18:00
          powinni mieć sucho pod d.pami.
          W tym celu wymyślili meliorację.
          Czy słyszałeś kiedyś o cywilizacji ludzkiej?
        • Gość: LuriTuri Re: "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzien IP: *.ap.siedlce.pl / 192.168.1.* 19.01.11, 18:51
          Nie twierdzę absolutnie, że w lesie ma być sucho. Jednak takie mokradła pojawiły się po raz pierwszy odkąd pamiętam (wiem, bo łażę po tym lesie bardzo często). To wskazuje, że woda nie ma jak wsiąkać, tzn. że gleba jest nasączona jak gąbka. Przedtem były lata suche i ludzie budowali się pod lasem byle szybciej i byle jak. Nikt nie pomyślał nad drenażem, a istniejące kanały i przepusty są za małe lub niedrożne (ktoś nie oczyścił, ktoś zasypał). W Polsce sztuka melioracji stoi na żenującym poziomie i jeśli już - to sprowadza się właśnie do osuszania, nie uwzględniając retencji. Może zaprosilibyśmy Niemców, żeby pokazali, jak to się robi?
      • w.i.l Raczej nie ma czym odpłynąć z powodu 19.01.11, 15:37
        zapuszczenia przez niedbalstwo władz systemu melioracyjnego.
    • Gość: pyton W Warszawa-Wawer IP: *.u.itsa.pl 19.01.11, 16:21
      a konkretnie aleksandrowie :), przyjezdne "słoiki" zasypały gruzem rowy wykopane przez rolników/niemieckich osadników? kilkadziesiąt lat temu :P.
    • mwarzec "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzienno... 19.01.11, 22:59
      W części URSUSA - konkretnie ulica Żywiecka woda stoi w piwnicach od lata 2010!!
      Totalny brak reakcji ze strony władz dzielnicy, planowana kanalizacja deszczowa - koniec 2015 roku.
      • Gość: dziadek Re: "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzien IP: *.xdsl.centertel.pl 20.01.11, 07:54
        Dobre samopoczucie decydentow robi się odpowiednią retoryka to jest znak IIIRP i tak:powodz nazywa się lokalnym podtopieniem i wszystko jest pod kontrola,lobbysta-czlowiek do korumpowania i wręczaniaq łapówek,gej-pedał,murzyn-afrykańczyk,cygan-rom.
    • pa3dlo_z_warszawy męczy mnie dlaczego działka kosztuje 100pln/m2 20.01.11, 02:44
      a obok 300usd/m2, chyba jasne jak kto oszczędza to niech ma do siebie pretensje i niech nie miesza do tego innych, JA NIE CHCĘ PŁACIĆ NA TAKICH OSZCZĘDNYCH
    • arturgeo "Lokalne podtopienia będą w Warszawie codzienno... 20.02.11, 14:04
      Aby opisać bulwersujący Was problem trzeba zacząć od początku.
      Na pewno zdajecie sobie sprawę, że kiedy powstawało osadnictwo na terenach dzisiejszej Polski to większość obszarów była porośnięta lasami. Osadnicy przystosowywali sobie ziemię pod uprawę wycinając lasy. I czynili to w miejscach dostępnych. Opuszczali lasy bagniste i lasy porastające góry i pagórki. Stąd uchowały nam się tzw pierwotne puszcze do których należy także nasz Kampinos. To że kilka lat temu wędrówki po nisko położonych fragmentach lasu były możliwe to kwestia małej ilości opadów atmosferycznych na przestrzeni ostatnich 20-30 lat. Można to prześledzić tutaj www.imgw.pl/wl/internet/zz/klimat/_0502_polska/21_klim.jpg
      W ciągu ostatnich lat ilość opadów w Polsce znacząco wzrosła, początek tych zjawisk to rok 1997 i kontynuacja w roku 2010. Składają się na to opady deszczu późną wiosną i latem oraz śnieżne zimy, które obserwujemy w ostatnich latach, a także i dziś kiedy to w ciągu 48 godzin spadło ze 30 cm śniegu. Z premedytacją nie nazywam tego anomalią klimatyczną, bo coś takiego nie istnieje. Istnieje za to dynamika klimatu - i do tego musimy się przyzwyczaić i przygotować. To że w 2010 r mieliśmy 3 powodzie w kraju nie oznacza że w 2011 nie będzie ich 5, a w XVII lub XVIII wieku nie było ich 10 w ciągu roku albo woda nie stała na terenach zamieszkałych latami. Maksymalny zasięg powodzi w Polsce możemy prześledzić na tej mapie: maps.geoportal.gov.pl/webclient/Default.aspx?mapId=952a1e4d-6f7c-4164-a59f-814e8b59cbde
      Wracając do przyczyn dlaczego woda zalewa nasze okolice? Niestety początek III RP i upadek socjalizmu w Polsce zbiegł się ze znacznym zmniejszeniem opadów. Nie wiem czy pamiętacie początek lat 90tych kiedy lata były upalne i suche, a zimy lekkie i bez śniegu? Były takie zimy, że śnieg nie leżał dłużej niż miesiąc w ciągu roku a było go może 10 cm. To wszystko złożyło się na znaczne obniżenie wód gruntowych. Nie przypadkowo łączę to z datą upadku PRL, bo wtedy też upadł "narodowy program melioracji", a prawo w tej kwestii przestało być przestrzegane oraz do głosu doszły organizacje ekologiczne, które ślepo negowały melioracje (np. sprawa osuszania łąk biebrzańskich w skutek czego rolnicy nie byli już w stanie na nie wjeżdżać ciągnikami czego skutkiem było wzrost traw i zarastanie, czego skutkiem było wyniesienie się dużej ilości gatunków ptaków w rejony wyższe koszone przez rolników). W czasie PRL działały aktywnie Departamenty Melioracji w Powiatach i tzw spółki wodne, które nakładały na rolników opłaty w zamian za co dbały o realną melioracje pól i łąk oraz wszystkie urządzenia hydrotechniczne co w naturalny sposób powalało na uprawę. Po upadku systemu rolnicy zaprzestali opłat co po kilkunastu latach bez konserwacji doprowadziło do "zapchania" się całego systemu melioracji w Polsce (czemu oczywiście przyklasnęli i leśnicy i ekolodzy). W ubiegłym roku dużo pracowałem w rejonie Biebrzy i Narwi z kolegą, który pracował w tym samym rejonie 30 lat temu. Z jego relacji wynikało, że w rejony rozlewisk tych rzek, w które teraz nie udało na się wejść ani wjechać, oni 30lat temu spacerowali bez problemów. Rozlewiska Biebrzy możecie zobaczyć na moim filmie, gdzie widać jak poruszamy się całkiem nową i utwardzoną żwirem drogą, która jeszcze kilka lat temu działała a teraz wygląda jak wygląda: www.youtube.com/watch?v=bSaF5IzjLdk
      No i dochodzimy do końca pierwszej dekady XXI wieku i zwiększonej ilości opadów atmosferycznych, które nie dość że powodują okresowe powodzie i podtopienia to pociągają za sobą już znacznie bardziej ciągłe w czasie podniesienie pierwszego poziomu wód gruntowych. Wysoki stan wody gruntowej wraz z zamrozem ziemi i szybkim topnieniem śniegu powoduje podtopienia w Sadowej. Natura odbiera to co należało do niej od zawsze. Tereny bagienne znowu wracają do normalności. Nie roztrząsam teraz czy to katastrofa czy klęska, bo to jest zupełnie normalne zjawisko tyle, że ludzie którzy mają żyć na tej ziemi nie zdołali się na te zjawiska przygotować.
      Co zatem zrobić? Oczywiście zmeliorować teren. I nie piszcie, że nie ma gdzie zrzucić nadmiaru wody, bo zawsze jest to możliwe, a jest to jedynie kwestią funduszy które na to przeznaczymy.
      Do kogo się zwrócić o pomoc? To proste, do organu administracji państwowej, który wydał pozwolenie na budowę. Urzędnik zrobił to na mocy albo Miejscowego Planu Zagospodarowanie Przestrzennego albo na mocy warunków zabudowy, które wydał między innymi w celu zabezpieczenia Państwa nieruchomości przed wszelkimi możliwymi katastrofami jak np. nasze podtopienia czy powodzie, ale także na terenach podatnych na osuwiska czy zagrożenia wynikające z zanieczyszczeń gruntu czy wody (np. w rejonie składowania odpadów niebezpiecznych). I jeżeli urzędnik dał Państwu zgodę na posadowienie obiektu mieszkalnego na terenie, które się do tego nie nadaje to jest to wyłącznie jego wina. Oczywiście mogli Państwo samodzielnie upewnić się czy teren nadaje się pod inwestycję zatrudniając geologa, który po odwierceniu kilku otworów i analizie sytuacji gruntowo - wodnej dałby gotową receptę na bezpieczne budowanie na wymarzonej działce. I nie kosztuje to znowu wiele biorąc pod uwagę koszt inwestycji jaką jest dom, bo około 800-1000 PLN netto. Może zaskoczę Państwa ale niektóre gminy przewidują takie sytuacje jak w Sadowej i w MPZP zapisują przepis, które nakazuje do wniosku o pozwolenie na budowę dołączać opinię geologa - taką gminą w naszej okolicy jest np Pomiechówek. Taki zapis niejako zdejmuje odpowiedzialność z urzędnika.
      W zawodowego doświadczenia wiem, że niestety coraz mniej działek w okolicy Warszawy jest pozbawiona "wad". Trzeba pamiętać, że miejsca dogodne do budowy zostały już dawno zajęte a te które pozostały są albo drogie albo tańsze, ale z uchybieniami typu wysoki stan wód gruntowych lub grunt nienośny w strefie oddziaływania budynku.

      Mam nadzieję, że moje informacje komuś pomogły, więcej info mogę udzielić mailowo na geolog@g.pl
      pozdrawiam
      artur

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka