Dodaj do ulubionych

Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach

    • Gość: wdr pediatria jest słabo finansowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.11, 18:34
      dlatego wszystkie szpitale otwieraja kardiochirurgię, bo na tym się zarabia kasę. na pediatrii nie da się zarobić to i łóżek brakuje
    • Gość: r... 13 mln / 25 łóżek = 520 000 zł IP: 195.234.40.* 30.01.11, 19:14
      "Moglibyśmy w ciągu pół roku uruchomić dodatkowych 25 miejsc, ale potrzebujemy na to 13 mln zł"
      520 000 zł kosztuje uruchomienie miejsca w szpitalu?
      • Gość: ed Re: 13 mln / 25 łóżek = 520 000 zł IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 19:21
        a ile według ciebie? nie mówimy o dostawieniu łóżka na korytarzu obok toalety.
    • Gość: Warszawiak Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach IP: *.sm-gorczewska.com.pl 30.01.11, 19:22
      Niech tutaj przyjeżdża jeszcze więcej ludzi, to będzie jeszcze gorzej. Teraz nawet do lekarza w "zwykłej" przychodni bardzo trudno się dostać nie mówiąc już o szpitalach. Bo faktycznie Warszawa już pęka w szwach. Może by tak wprowadzić obowiązek meldunkowy??? Wydaje mi się, że wtedy może problem sam by się rozwiązał.
    • sabciasal brak koordynacji 30.01.11, 19:33
      problem nie lezy w braku miejsc, bo jak wdać, by szpital z wolnymi łóżkami, ale braku koordynacji i dobrej woli.
      czegoś nie rozumiem - odwodnione (tak wynika z artykułu) dwuletnie dziecko odesłano na dwóch izbach przyjęć bez słowa? nawet jeśli stan dziecka nie był tak ciężki, że trzeba go było przyjmować w środku nocy do szpitala, potraktowanie rodziców jest skandaliczne. Pielegniarka mogła obdzwonic inne szpitale (nie ma ich przecież setek) i wysłać do konkretnego szpitala. I proszę nie wmawiać, że to nie należy do jej obowiązków. Można było odsyłając dziecko do domu poinformować rodziców, że mają od rana dzwonic do szpitali, a nie robić wycieczkę objazdową.
      • Gość: mip Re: brak koordynacji IP: *.spray.net.pl 30.01.11, 20:27
        Ze strony szpitali wystarczy założyć sobie stronę internetową ala forum i codziennie wpisać ilość wolnych łóżek, ale po co myśleć nad najprostszymi rozwiązaniami?
      • Gość: pytek Re: brak koordynacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 21:00
        szkoda tylko, że matka nie powiedziała, że przyszła bez dziecka. Nie było dziecka, nie było badania. przyszła tylko spytać czy są wolne miejsca. zapraszam na dyżur. na takim, na cały oddział jest 1 lekarz i zazwyczaj 2 pielęgniarki. dzwonienie po szpitalach w czasie dyżuru i szukanie miejsc to robota na ok.2 godziny. A kto obsłuży cały oddział chorych dzieci? a kto zbada kolejne oczekujące w izbie przyjęć? zapraszam do telefonu i powodzenia. Wielu z was ma racje- zobaczcie jak jeździ się po warszawskich ulicach. To samo dzieje się teraz na dyżurach. I tak jak cierpią mali pacjenci i ich rodzice, tak samo męczą się lekarze i pielęgniarki, bo to na nich spadają gromy: za nieprzyjęte dziecko, za to że matce zabiera się łóżko żeby na nim położyć kolejne dziecko, za to, że kroplówkę dziecko dostaje w izbie przyjęć. Prawie wszyscy są niezadowoleni. Czego by nie zrobić - jest źle. Bo naród jest zgniuśniały i niezadowolony. Bo wszystko się wszystkim należy.
        • sabciasal Re: brak koordynacji 01.02.11, 00:39
          nie rozumiem - ty byles tym lekarzem?

          ok, jest dużo pracy i sa roszczeniowi pacjenci. Ta kobieta z artykułu taka sie wydaje - po 5 dniach czekania udała sie do lekarza i oczekuje natychmiastowej cudownej kroplówki, która jej dziecko postawi na nogi. Ale nikt nie jej nic - jak wynika z artylułu - nie wyjaśnił, nie wytłumaczył co ma zrobić, nikt nie poradził aby zadzwoniła przed drogą. Może to jej pierwszy kontakt ze szpitalem, mogła być zagubiona i wystraszona przez lekarza kierującego.
          Co do czasochłonności - nie przesadzaj, że nikt na izbie przyjęć nie ma świadomości w którym szpitalu dziecięcych są w ogóle jakies wolne łóżka. Pogotowie też tak jeździ w ciemno od szpitala do szpitala? Nazwałam to brakiem koordynacji i tak własnie jest. Nie wiem kto powinien się tą sprawą zająć- wojewoda, lekarz miasta czy inna jednostka. Ale w dobie internetu ustalenie, gdzie jest wolne łożko (a w opisanym przypadku było!) to nie jest problem.
    • wiktor1235 Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach 30.01.11, 19:44
      A ile drodzy Państwo za wolnej Polski (tj. w ciągu ostatnich 20 lat) wybudowali Państwo szpitali w Warszawie? A kto słuchał z namaszczeniem bełkotu Pana Balcerowicza o tym, że rynek wszystko poprawi? Że mamy taki ogromny nadmiar i lekarzy i łóżek szpitalnych (w tym zwłaszcza pediatrycznych)? Że wystarczy skladka zdrowotna w wysokości 7,5%? Zamieniliście lekarzy na "świadczeniodawców" a siebie, czyli pacjentów na "świadczeniobiorców". Nie ma koordynacji, gdyż zdaniem "rynkowców" nie jest ona do niczego potrzebna. Wszyscy się przecież biją o "nośnik pieniędzy" jakim jest świadczeniobiorca. A jeśli rzeczywistość skrzeczy, to tym gorzej dla rzeczywistości.
    • korektor11 Re: Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpit 30.01.11, 19:52
      Zastanów się: co ma KOPACZ do samorządnego stołecznego miasta
    • korektor11 Re: Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpit 30.01.11, 19:55
      Zastanów się: co ma KOPACZ do samorządnego, stołecznego miasta!
      • Gość: antyklim Re: Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpit IP: *.sydskane.nu 30.01.11, 20:40
        A kto finansuje szpitale, gmina ,województwo czy ministerstwo?
    • korektor11 Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach 30.01.11, 19:58
      Lekarz „... tratował nas jak idiotów”. To rzeczywiście okropne. Za tratowanie ja bym lekarza won! korektora won! redaktora prowadzącego zawiesić! A autorkę pozbawiłbym wierszówki.
      A właściwie jak ma lekarz traktować dorosłych rodziców, którzy z ciężko chorym dzieckiem jeżdżą od szpitala do szpitala. Jeśli nie ma centralnej informacji o wolnych miejscach w szpitalach, to przewidująca, średnio inteligentna matka (i ojciec także) mają w swojej książce telefonicznej wpisane wszystkie potrzebne telefony pediatryczne. I zamiast jeździć z dzieckiem w gorączce - telefonują: na Wołoską, na Działdowską, na Niekłańską, na Litewską, na Kopernika czy nawet do Dziekanowa.
      Swoją drogą pierwsze rozmowy – społeczne – na temat budowy Szpitala Południowego rozpoczęły się w 1996 roku. Mija 25 lat. Gdyby wtedy mieszkańcy Mokotowa (i może Ursynowa) opodatkowali się na np. 3 zł miesięcznie dzisiaj mieliby pewnie z pół miliarda na szpital.
      I mogliby pokazać pani prezydent, gdzie mają ją razem z jej obietnicami.
      • allexamina.live Re: Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpit 30.01.11, 23:10
        > Swoją drogą pierwsze rozmowy – społeczne – na temat budowy Szpitala
        > Południowego rozpoczęły się w 1996 roku. Mija 25 lat.

        Przespałam 10 lat?

    • dziedzicznacytadelafinansjery Tak wygląda państwo PO 30.01.11, 20:09

    • Gość: e tam jest kilka czarodziejskich zdań IP: *.centertel.pl 30.01.11, 20:30
      jeśli placówka ma kontrakt z NFZ
      1 proszę o książkę skarg i wniosków, wraz z kalką:)
      2 proszę o pełne dane kierownika zakładu
      3 czy mam kontaktować się z prokuratorem dyżurnym, jeśli tak poprosić o dostęp do telefonu
      3a czy mam kontaktować się z dyżurnym komendy miejskiej/wojewódzkiej policji
      4 czy życzycie sobie państwo media, jeśli tak to które - wypada dzwonić z własnego
      5 proszę o kartę praw pacjenta
      6 proszę o odpis, kopie polisy ubezpieczeniowej
      7 proszę o pisemne potwierdzenie odmowy wykonania świadczenia
      8 proszę o kontakt do dyżurnego lekarza miasta, województwa bądź kraju
      9 proszę o szczegółowe warunki kontraktu
      10 gdy już problem przestaje istnieć, nie mówić, że nie ma sprawy tylko ciągnąć do bólu każdą możliwą potencjalną złotówkę i naciskać na jak najwyższy wymiar kary. to taki mały wyciąg:) gdyby NFZ podskakiwał w obronie zakładu to już inna para kaloszy ale w zasadzie podobnie.
      • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna na pamięć jak aniele boży - uratuje ci życie 31.01.11, 00:12
        może pobyt w szpitalu nie zawsze ratuje życie, ale po drodze do nieba zawsze lepiej zapukać do bram szpitala, zanim zakołaczemy do bram nieba, żeby przywitać się ze świętym Piotrem. Wizyta w szpitalu może zaszkodzić, ale na szczęście może też pomóc, a szczęściu warto też pomóc - sponsoring, chociaż nielegalny, może odwlec spotkanie ze świętym Piotrem nawet o kilkadziesiąt lat.

        KARTA PRAW PACJENTA to 10 przykazań każdego gościa szpitala

        Książka dla każdego to PRAWO MEDYCZNE, autor Mirosław Nestorowicz, bo bez znajomości przepisów nie da się sensownie rozmawiać z lekarzami. Kiedy lekarze widzą, że gość zna przepisy, traktują go jak VIPa. Kiedy dodatkowo gość zna się na terapii, lekarze nawet nie będą próbowali ściemniać, ale akurat to zbyt szeroka tematyka i nie do przyswojenia dla przeciętnego Kowalskiego.


        Gość portalu: e tam napisał(a):

        > jeśli placówka ma kontrakt z NFZ
        > 1 proszę o książkę skarg i wniosków, wraz z kalką:)
        > 2 proszę o pełne dane kierownika zakładu
        > 3 czy mam kontaktować się z prokuratorem dyżurnym, jeśli tak poprosić o dostęp
        > do telefonu
        > 3a czy mam kontaktować się z dyżurnym komendy miejskiej/wojewódzkiej policji
        > 4 czy życzycie sobie państwo media, jeśli tak to które - wypada dzwonić z własn
        > ego
        > 5 proszę o kartę praw pacjenta
        > 6 proszę o odpis, kopie polisy ubezpieczeniowej
        > 7 proszę o pisemne potwierdzenie odmowy wykonania świadczenia
        > 8 proszę o kontakt do dyżurnego lekarza miasta, województwa bądź kraju
        > 9 proszę o szczegółowe warunki kontraktu

        > 10 gdy już problem przestaje istnieć, nie mówić, że nie ma sprawy tylko ciągnąć
        > do bólu każdą możliwą potencjalną złotówkę i naciskać na jak najwyższy wymiar
        > kary. to taki mały wyciąg:) gdyby NFZ podskakiwał w obronie zakładu to już inna
        > para kaloszy ale w zasadzie podobnie.
      • Gość: qulqa Re: jest kilka czarodziejskich zdań IP: *.play-internet.pl 31.01.11, 00:18
        jeśli placówka ma kontrakt z NFZ
        > 1 proszę o książkę skarg i wniosków, wraz z kalką:)
        > 2 proszę o pełne dane kierownika zakładu
        > 3 czy mam kontaktować się z prokuratorem dyżurnym, jeśli tak poprosić o dostęp
        > do telefonu


        Proszę bardzo, dostaniesz to, czego sobie życzysz. I co wpiszesz do tej książki? Że nie ma miejsc w szpitalu ?
        To od razu napisz, że na chodniku pod moim domem leżą psie kupy, odpowiedzialność za ich usunięcie przez szpital jest taka sama jak obowiązek posiadania wolnych miejsc.
    • Gość: antyklim Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach IP: *.sydskane.nu 30.01.11, 20:35
      Przecież aby dać dziecku kroplówkę nie potrzeba go kłaść na oddział. Można to zrobić w izbie przyjęć np. To raz. Po drugie istniejące miejsca nie są właściwie wykorzystywane i chorzy leżą tygodniami całkiem niepotrzebnie. Mój syn leżał prawie 2 tyg. czekając na zabieg. Bez żadnego leczenia. Po trzecie, że lekarze w Polsce to feudałowie pouczający i strofujący to rzecz znana.
      I na koniec dziwię się, że senat tak czuły na dobro dzieci nic nie robi aby poprawić sytuacją. He, he.
    • Gość: Jan Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 21:01
      To nie jest problem braku pieniędzy, czy wolnych łóżek. Pieniądze są marnotrawione i to z premedytacją! Proszę przykład: żona ostatnio miała mieć badanie. Wszystkie sprawy zostały załawtione w ciągu kilku godzin w piątek. Niestety musiała kiblować także w sobotę i niedzielę, a chceli jeszcze dodać poniedziałek. Działo się to tylko dlatego, że tak sobie ubzdurał szpital z NFZ. I tak oto "polityka" szpitala do spółki z NFZ marnotrawi także moje, jako podatnika pieniądze. Ale chyba o to w tym wszystkim chodzi, aby był ten bałagan i pieniądze przeciekały, jak przez dziurawy durszlak. W tym kraju nigdy nie będzie normalnie, bo wszystko oprate jest na oszustwie i tym, jak wydymać wszystkich wokół!
      • Gość: antyklim Re: Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpit IP: *.sydskane.nu 30.01.11, 21:14
        To właśnie jest to o czym pisałem wyzej. Przetrzymuje się niepotrzebnie pacjentów. Musi być w tym jakas przyczyna ekonomiczna. Może dłuższe obłozenie daje większe dotacje? Może trzymac dłużej jednego pacjenta daje więcej niż dwóch krócej?
    • Gość: PW Dane o wolnych łóżkach powinno mieć pogotowie IP: *.tktelekom.pl 30.01.11, 21:19
      Lekarz wypisując skierowanie powinien zadzwonić do dyspozytury pogotowia i tam otrzymać taką informację. Przecież to nie jest tajemnica - taką informacją dysponują (?) wszystkie służby ratunkowe...
    • Gość: Oburzony Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 30.01.11, 21:50
      Ręce i nogi opadają jak się słyszy o takiej ignorancji.
    • zenutek To jest prawdziwe olejstwo... 30.01.11, 22:28
      Pan doktor nie zasługuje na tytułowanie go "doktorem". To czysty konował, który nie potrafi zrozumieć rodziców chorego dziecka. Jakie trudności powodowało, by pan doktor zadzwonił do szpitala, jednego z większych (Litewska, Kopernika, Działdowska i Niekłańska - to cztery szpoitrale w Warszawie), by dowiedzieć się o wolne miejsce. A tak na marginesie, kroplówkę można dziecku nawet na siedząco, na rękach matki, podłączyć i w ciągu dwóch godzin byłoby po kłopocie. Dla chcącego nic trudnego, ale trzeba mieć odrobinę serca na swoim miejscu, a nie kawałek kamienia... Z drugiej strony rada dla wszystkich rodziców. Nigdy nie kierujcie się do szpitali, które mają jedynie oddziały pediatryczne. Jest kilka typowo dziecinnych szpitali, które zawsze w ciężkich przypadkach miejsce znajdą. Tymi szpitalami jest Niekłańska, Kopernika, Litewska czy nawet CZD w Międzylesiu. Może to i dalej od miejsca zamieszkania ale większa pewność, iż znajdzie się wolne łóżko...
      • agulha Re: To jest prawdziwe olejstwo... 30.01.11, 23:04
        Na jedną rzecz zwróćcie uwagę. Jak się przyzwyczaili wszyscy, że do wszelkich czynności jest lekarz. Specjalista. Nic to, że na izbie przyjęć siedzi kilkoro pacjentów - do zbadania. To on powinien był siąść do telefonu i umilić sobie czas wydzwanianiem. W normalnym kraju nikt by tak wysoko wykwalifikowanego pracownika do tego nie używał, bo za drogo. Obdzwonić szpitale może pani Ziuta, recepcjonistka z wykształceniem niepełnym średnim. Czyż nie? No, ale tak było, jest i będzie pewnie w państwówce (jeden ze 125 powodów, dla których zrezygnowałam z pracy lekarza).
    • Gość: mikis 25 miejsc kosztuje 13 mln ??????????? IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 22:39
      czyli jakieś pół bańki za dodatkowe łóżko+pościel+statyw do kroplówki+kroplówka? no to się nie dziwię że jest jak jest...

      skoro coś co powinno kosztować góra 5000 jest wycieniane na 500 000 (bo czy lekarz zerknie a pielęgniarka podłączy 5 więcej czy 5 mniej pacjenów wq ciągu doby to pod względem kosztów bez znaczenia)

      swoją drogą trochę dziwię się też rodzicom - mama "nie miała siły się kłocić" - a jak by umierało to też by była taka mało asertywna??? miałem podobną sytuację i tak długo darłem japę aż przyjęli (straszyli nawet policją - powiedziałem dzwońcie nawet w tej chwili, będzie z tego artykuł którego będziecie"bohaterami"-jakoś nie zaryzykowali...)
    • Gość: Gówniarz z Pragi Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach IP: *.ip.netia.com.pl 30.01.11, 22:58
      Dlaczego więc zburzono skrzydło szpitala przy Wołoskiej, dlaczego Kaczyński i jego ludzie dostali za małe odszkodowania za Smoleńsk i ich adwokaci domagają się więcej. PiS owcy ratujecie własne d... a nie myślicie o innych pchani nienawiścią do PO z Tuskiem na czele.
      • Gość: jaho Re: Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpit IP: *.jmdi.pl 30.01.11, 23:27
        z nienawiści do PIS całkiem cie pojebało?
    • Gość: bgy Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.01.11, 23:53
      wykopac nie tylko kopacz, ale cały ten vipowki światek,!!!! a może po Tunezji i Egipcie teraz Polska ?????.....? swego czasu już za tejżee demokracji w naszym grodzie człowiek zmarł pod szpitalem bo żadna gnida z tej zasranej bolnicy nie raczyła go ratować /miał zawał/ !!!!!!!!!!! a ja się pytam, dlaczego ci u tzw władzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialnoci za niewykonane obietnice lub za nie zrobienie niczego ????????? nie wypłacać tym manekinom kasy państwowej !!!!! a oni ciągle niezłomni tkwią na listach wyborczych, aż do śmierci !!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Zimny To nie matematyka IP: *.108.152.207.wlantech.pl 31.01.11, 00:16
      To samo pieprzenie w bambus co zwykle...Mama u dwulatka zareagowała po 5 dniach niejedzenia dziecka. To jest oczywiście normalne i nie budzi zjadliwych komentarzy. Przecież matka dziecka, dziecko bidul cierpi i tak dalej wedle stereotypu.
      Reszta, oczywiście, budzi, jak zwykle, jedynie słuszne oburzenie bandy pieniaczy, którym wydaje się, że bałagan zafundowany przez NFZ powinien zapewnić im najlepszy serwis na świecie. No i te chu.je doktory jak zwykle mają wszystko w du.pie - na pohybel im.
      Wracając do nasej historii, sytuacja robi się dramatyczna i nagle po porażkach mama odkrywa w sobie siłę....i po trochu zaczyna karmić dziecko... Staje się cud . Mtka wyrywa dziecko ze szponów śmierci. Dziecko przeżywa bez kroplówki wspomagane matki poświęceniem. Teraz matka może pomścić ten niesłychany horror i artykulik gotowy. Jak z japońskiej fabryki samochodów - doskonały schemat, doskonały temat - przypier.dolmy dokturom jak to i drzewiej bywało.

      Żesz kur.wa mać czemu nie robiła tego wcześniej? Bo najłatwiej pojechać do doktura żeby wzioł i poradził w 5 minut po 5 dniach zastanawiania się nad nie wiadomo czym.

      No i nieustające gratulacje dla "Pana Redaktora" i "Kochanej redakcji" za kolejne wspaniałe osiągnięcie w służbie Narodu.

      Czy ktoś może zna źródło informacji bez takich głupawych przypowieści? Rzepa? Czy przerzucić się na prasę zagraniczną? Ale co ja wtedy będę wiedział o nieustannych postępach naszych rządzących, o mądrości naszej łopozycji i koalicjantów, o cudzie gospodarczym i wielu innych wspaniałościach. Historia tworzy się na naszych oczach. Po przeczytaniu tego artykułu na moich utworzyło się "GóWniane Zapalenie Spojówek".
    • Gość: bgy Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach IP: *.olsztyn.vectranet.pl 31.01.11, 00:18
      a ciekawe ta warszawianka co nazywa inne miejsca pipidówą, czy przypadkiem nie jeździ do tej pipidówy po Akt urodzena ?????????? a władza niech buduje same stadiony, wali kasę na kościoły, powołuje komije majątkowe które za bezcen oddaja połacie ziemi państwowej watykanskim, bo oni umieją to drożej opchnąć, !!! i niech przegania dzieci ze szpitali ~~a z pewnościa osiągną królestwo niebieskie ha!ha!ha! wcześniej ich piekło pochłonie !!! za krzywdy wyrządzone tym maluczkim !!!! paranoja w katolandzie n/Wisełką
      • askazbielan odebrac matce prawa rodzicielskie 31.01.11, 07:38
        5 dni bez jedzenia? Nic dziwnego, ze byl osłabiony. Pytanie, dlaczego matka zgłosiła się do lekarza dopiero po kilku dniach? To skrajnie nieodpowiedzialne! Co do jazdy w nocy po szpitalach - zamiast ciągać osłabionego dzieciaka po mieście można użyć TELEFONU i sprawdzić, w których szpitalach są wolne miejsca. Pozdrawiam, Joanna. Mama 9cio latka.
    • Gość: German2 Jeździli z chorym dzieckiem całą noc po szpitalach IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.11, 00:24
      To napewno jest Angela Merkel jest winna
    • Gość: Wqrwiony Od 30 lat to samo, qrwski kraj, czas stad wypier** IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.01.11, 01:08
      Szkoda slow i nerwow, zycie jest tylko JEDNO.
    • Gość: t tez kiedys jezdzilem całą noc po szpitalach IP: *.acn.waw.pl 31.01.11, 06:25
      ...bo zle podaliscie w Stolcu dyzury na cały miesiac!

      Czytelnicy - nigdy, NIGDY! nie sugerujcie sie tym co tu wypisuja w gzazecie, jesli nie chcecie sie turlac od Brodnowskiego do woloskiej w te i nazad w srodku nocy
    • Gość: Arek"Aiwa-Platz" Kibole platformersów maja na co głosowali. IP: *.cdma.centertel.pl 31.01.11, 07:36
      No chyba, że to też wina Kaczora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka