Gość: q-ku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 08:44 ludzie to świnie pies przywiązuje się na zawsze do swego pana, a pan.... szkoda gadać Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pp Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał d... IP: *.aster.pl 16.05.11, 08:48 > wybaczyć brak serca swojemu właścicielowi, który w okrutny sposób > porzucił go kiedyś na peronie Taaa... jak bardzo my lubimy znajdować w innych zło. A może jego właściciel miał wypadek, nagle zachorował, zmarł? Fajnie tak kogoś obsmarować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał IP: *.arr.gov.pl 16.05.11, 08:58 oki, może masz rację, ale biorąc pod uwagę jaka jest proporcja celowego do niecelowego porzucenia zwierzaka to akurat komentarz o złych panach ma swoje podstawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mao kolego IP: *.host.witnet.pl 16.05.11, 08:59 nie wypowiadaj się ogólnikowo o ludziach miłośniku czworonogów, ja psów nie lubię, ale nigdy bym tak nie zrobił, więc nie nazywaj mnie świnią - kmiocie tak jakby powiedzieć: wszystkie psy są agresywne - prawda to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Jablonsk Re: kolego IP: *.emea.ibm.com 16.05.11, 09:14 Moze i tak. Za to prawda jest, ze wszystkie trole jak ty sa agresywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja kolego IP: 62.29.173.* 16.05.11, 09:19 Nie lubisz , na ludzi warczysz . Może chociaż siebie lubisz ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kia Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał d... IP: 195.117.118.* 16.05.11, 09:57 A co z ludźmi, którzy też jeżdzili koleją? Przez 3 tygodnie nikt nie zajął się psem? Wszyscy jesteśmy tacy sami. Rodzaj ludzki, interesewny i nieczuły na niedolę innych. Psy kochamy bardzo (poza tymi, którzy ich nie lubią). Oczywiście najbardziej te, które podnoszą naszą samoocenę w oczach innych, czyli rasowe. Czasami są dla nas fajną zabawką, a jak zabawka przeszkadza to najlepiej się jej pozbyć. Oczywiście to jest uogólnienie i oczywiście że są wyjątki, które potwierdzają regułę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirtillo teraz siedzi w małej klatce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 10:06 wielkiej przysługi niestety mu nie zrobiliście odwożąc go na Paluch. ma małe szanse zarówno na leczenie jak i na dobra adopcję. no chyba że zajmie się nim jakiś bardzo sensowny i zaangażowany wolontariusz lub osoby które go na Paluch zawiozły będą tam przyjeżdżać w każdy weekend dowiadując się o jego stan, zdrowie i wyprowadzając go na spacer. inaczej pies przepadnie w tłumie tysiąca innych psów i będzie gnił w klatce przez następne lata. aha , jeśli okaże sie być chory (np. babeszja) i trafi do szpitala to zamkną go w malutkiej klatce, gdzie będzie robił pod siebie, bez szans spacerów i kontaktu z ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimi Re: teraz siedzi w małej klatce IP: 195.117.118.* 16.05.11, 11:32 Nie wiadomo, czy zostanie na zawsze na Paluchu, czy znajdzie dobrego opiekuna. Nasze społeczeństwo też się rozwija i coraz więcej osób adoptuje psy, czasami także przyganiając psa jako drugiego w domu. Myślę że ma szanse. Zresztą to także zalezy od nas. Każdy może się nim zaopiekować :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirtillo Re: teraz siedzi w małej klatce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 17:14 oddanie psa do schroniska, to w przypadku większości schronisk w Polsce, żadna pomoc dla psa, często to bardziej wyrok na niego. na Paluchu jest ponad 2000 psów - adopcje zas prowadzone sa bardzo specyficznie - czasem psy są wydawane byle komu a czasem odmawia się adopcji naprawdę sensownym ludziom. szansa dla Lampo ze trafi na dobrego opiekuna jest taka sama jak ta że zostanie wydany na łańcuch do jakiegoś buraka. powtórzę raz jeszcze - oddanie psa na Paluch to żadna pomoc dla tego psa. prawdziwa pomoc dla takiego psa to umieszczenie go w psim hotelu lub zabranie go ze sobą do domu. a potem poszukanie mu dobrego domu. można tez było spróbować skontaktować się z jakaś fundacją, choćby w celu zasięgnięcia porady, co najlepiej zrobić w takim wypadku. jeślii pan Wojtek ze swoimi znajomymi nie będzie mocno monitorował tego co dzieje się z psem, to za dwa tygodnie może się dowiedzieć że psa już nie ma. powiedzą mu że został adoptowany a prawda np będzie taka że siedzi zapomniany przez świat w jakimś odległym boksie umieszczony tam przez "życzliwego" pracownika (o gorszych opcjach nie chce mi się nawet myśleć). schroniska to nie są pensjonaty dla psów. to miejsca gdzie psy codziennie walczą o przeżycie. a ludzie tam pracujący bynajmniej im tego nie ułatwiają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UUUUU Re: teraz siedzi w małej klatce IP: 195.117.118.* 17.05.11, 10:58 "Na Paluchu jest 2000 psów." W Warszawie mieszka 2 mln ludzi. Wielu z nich kupuje sobie pieski. Wystraczy, że co tysięczny mieszkaniec przygarnie psa ze schroniska i problem zniknie. Potrzebny jest tylko jeden promil ludzi z sercem. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_pregowany Re: teraz siedzi w małej klatce 16.05.11, 12:48 Zgadzam się z mirtillo. W drugim akapicie tekstu jest napisane, że pan Wojtek Zaniewski go przygarnął. Odwiezienie na Paluch chyba trudno nazwać "przygarnięciem"? Mam tylko nadzieję, że kiedy ucichną piękne, podniosłe słowa o dzielnym psie Lampo, sam bohater historii nie zostanie zapomniany i nie zgnije w Paluchowym boksie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: teraz siedzi w małej klatce IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.05.11, 12:55 Za psami nie przepadam jakoś szczególnie, wolę koty. Sądzę jednak, że pies z taką sławą dość łatwo znajdzie dom. Tym bardziej, że jak widać, ma dobrą reklamę. Odpowiedz Link Zgłoś
jogar Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał d... 16.05.11, 10:19 Ludzie- uczmy sie wierności, miłosci i oddania od psów. Odpowiedz Link Zgłoś
kewiz Re: Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał 16.05.11, 12:23 Lepiej się po swoich psach uczcie sprzątać. W miejskich parkach i na ulicach tyle psich gówien, że przejść nie sposób, ale wszędzie na forach, to jak jeden mąż wszyscy właściciele sprzątają. jogar napisała: > Ludzie- uczmy sie wierności, miłosci i oddania od psów. Odpowiedz Link Zgłoś
laure-sainclair pies szukał, szukał.. i myślę, że to bardzo dobrze 16.05.11, 10:40 że jednak nie odnalazł tego szmaciarza, który go porzucił! teraz na pewno trafi do cywilizowanego opiekuna a nie do jakiegoś neandertala (nie obrażając neandertalczyka, który był dość inteligentną istotą jak dowodzą badania) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hauteclaire Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał d... IP: *.knc.pl 16.05.11, 11:13 www.owczarek.pl/forum/printer_friendly_posts.asp?TID=18126 to link do ogłoszenia gdzie ktoś zagubił psa rasy owczarek niemiecki w pociągu. Może to właśnie ten pies. Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał 16.05.11, 11:36 gdyby nie to że mieszkam na drugim końcu Polski i mam juz w domu duzego psa to chetnie bym go wzięła do siebie, napewno znajdzie się ktos chetny kto go weźmie, wierzę w to Odpowiedz Link Zgłoś
charlie102 Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał d... 16.05.11, 12:38 fajny czlowiek ten Wojtek Zaniewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: et Kochany , biedny Lampo IP: *.tvk.torun.pl 16.05.11, 12:39 Mam nadzieję że teraz zaznał w końcu spokój. Jaka to musiała być dla niego ogromna trauma tak szukać i szukać swojego "pana" . Jestem , ze swoim mieszańcem Rio z Tobą Lampo . Widać na zdjęciu że z Ciebie dobry i szukający odwzajemnionej miłości piesek - wierzę że już ją znalazłeś . Bądź szczęśliwy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oli Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał d... IP: *.static.chello.pl 16.05.11, 14:40 Zycze pisekowi aby znalazł dobrego nowego pana i ciepły dom:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał d... IP: *.147.105.52.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.05.11, 18:56 Czy w schronisku powiedzieli ilu właścicieli szuka zaginionych psów? Może pan tego psa też go szuka na jakiejś krzyżówce kolejowej i porzucił nadzieję, albo jechali razem i coś się stało. Nasza suczka zaginęła na wakacjach, wymknęła się przez niedomkniętą furtkę. Szukaliśmy jej wszędzie po schroniskach, w ogłoszeniach, po szosie. Opłakaliśmy ją już. Po 16 dniach stanęła pod drzwiami mieszkania w Warszawie. Psy często giną, bo się zagapią, bo pognają za suką, bo coś nagle huknie, ktoś strzela na sylwestra, na rezurekcje, lub na weselu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Shimano Pies sam jeździł koleją: kilka tygodni szukał d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.14, 21:31 Pojeby... Lampo został rozjechany pod kołami pociągu, a jedno ucho mu sterczało a drugie leżało więc to nie Lampo. Lampo przejechał Włoszech a nie Polskę idioci. Możecie sobie popatrzeć na wikipedii to nie boli, przeczytać opis psa tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś