Dodaj do ulubionych

Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci o...

IP: *.ip.netia.com.pl 07.10.11, 07:31
słoiki to ci z LLU ,ERW, a nie pod warszawskie gminy
Obserwuj wątek
    • baseciq Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci 07.10.11, 07:41
      Konkretnie, słoiki to warszawiacy spędzający każdy weekend w "prawdziwym domu". Słoiki się wzięły od zawartości bagażnika w trakcie powrotu do Warszawy.
      • rydzyk_fizyk Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci 07.10.11, 08:17
        Taka współczesna odmiana chłoporobotnika, który nie odpępowił się od łojcowizny.
        • Gość: mzb Podatki w Raszynie ale lekarz i szkoła w Warszawie IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 07.10.11, 10:06
          karą za to są właśnie korki :)

          p.s. a na EURO nikt autokarami od strony Raszyna przyjeżdżał nie będzie
          • Gość: zielona wyspa benzyna zbyt tania IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 10:36
            12 pln za litr i będzie luźniej... choć niektórzy prędzej jeść przestaną niż z samochodu zrezygnują
            • Gość: zz Re: benzyna zbyt tania IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 07.10.11, 12:35
              Gość portalu: zielona wyspa napisał(a):
              > 12 pln za litr i będzie luźniej... choć niektórzy prędzej jeść przestaną niż z
              > samochodu zrezygnują
              Przy 12 zl za litr i tak przestana jesc. Pomysl chwile a zrozumiesz, ze chleb tez dowozi sie samochodem. Jesli koszt dostawy bedzie wyzszy to wzrosnie tez i cena chleba.
              Moja sasiadka, stara lampucera, tez twierdzi, ze cena benzyny jej nie dotyczy, bo nie ma samochodu. Widac nie ona jedna nie ma mozgu.
        • Gość: whisky in the jar Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.retsat1.com.pl 08.10.11, 02:27
          Oj, jak ja lubię poczytać to miałczenie rodowitych "warszawian" z teresina, którym złe słoiki zabierają pracę...
    • Gość: olek Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci o... IP: *.aster.pl 07.10.11, 08:06
      Ja bym jeszcze odciął Piaseczno i Otwock.
      Kierowcy z tych powiacików sieją największe zagrożenie na drogach Warszawy.
      • Gość: antysłoik Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.dynamic.mm.pl 07.10.11, 08:09
        rejestracja z Piaseczna to zawsze wieśniak za kółkiem ZAWSZE. ta regułę analizuje od wielu lat i ZAWSZE się sprawdza.
        • huston_mamy_problem hahaha dobre ! 07.10.11, 08:14
          dobre...a jak do tej rejestracji z piaseczna dodasz jeszcze samochód Skoda ...to dopiero mix powstaje...wieśniak i skodziarz !!!Gość portalu: antysłoik napisał(a):

          > rejestracja z Piaseczna to zawsze wieśniak za kółkiem ZAWSZE. ta regułę analizu
          > je od wielu lat i ZAWSZE się sprawdza.
        • Gość: gość Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:01
          Uff, dobrze, że mam WE (mieszkam WPR), bo jeszcze byś się przestraszył. Biedactwo.
        • Gość: tubylec Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:06
          a konkretnie to od ilu?? WPI obejmuje caly powiat.Skad wiesz, ze to akurat Piaseczno? Rownie dobrze moze to byc Gora Kalwaria, Tarczyn lub Konstancin. Duzo wiesmakow mieszka tez w Jozefoslawiu. Choc Piaseczno rowniez zostalo zabetonowane mieszkaniami i zalane naplywem
    • Gość: s A na co liczyliście??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 08:20
      Pisze Pani " Tylko że ja i większość moich sąsiadów od niedawna nie mieszkamy w stolicy, a pracujemy nadal w Warszawie, dzieci chodzą tu do szkół, tu mamy lekarzy"

      Na co Pani liczyła wyprowadzając sie z miasta??? Cisza i czyste powietrze na wsi i bliskość wszystkich uslug miasta? No wiec dowiedziała się Pani że to tak nie wygląda.
      Chyba że dla wygody jednych (tych ca z miasta uciekli) wybudujemy kilometry nowych dróg i kosztem tych którzy zostali w mieście ułatwimy dojazd do wygód miasta zwiększając ruch i liość pojazdów, a więc hałas, smród i parkingowy syf - główne powody ucieczki z miasta.
      A że wlaśnie tak od kilkunastu lat robimy, ucieczka z miasta trwa, to generuje nowy ruch, w mieście jest coraz głośniej i brudniej, kolejni mieszkańcy uciekaja pod miasto, samochodowy syf znów się zwiększa....
      Po wybudowaniu planowanych 3 obwodnic w mieście, NSów, "wylotówek", ekspresówek w pierwszym okresie bedą po nich jechały meblowozy ludzi uciekających z miasta. A po tym te wszystkie trasy znów sie zapchają bo każdy będzie chciał do lekarza, szkoly czy pracy w miescie dojechać samochodem - żona jednym, mąż drugim, dziecko trzecim (trzeba obniżyć wiek dostępności prawa jazdy).

      No ale budujmy dalej.
      • Gość: concorde Re: A na co liczyliście??? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 08:38
        racja, wylotówki już od wielu lat zapchane a cały czas nowe domy pod miastem budują

        ale nie ma co się o nich martwić, bo jak z takimi rozmawiam to każdy ma 25 minut autem do centrum
        • rarely to prawda 07.10.11, 13:20
          Gość portalu: concorde napisał(a):

          > racja, wylotówki już od wielu lat zapchane a cały czas nowe domy pod miastem bu
          > dują
          >
          > ale nie ma co się o nich martwić, bo jak z takimi rozmawiam to każdy ma 25 minu
          > t autem do centrum

          gdzieś kiedys był na tym forum post jak z Góry Kalwarii ktos jechał do Centrum dokładnie 25 minut
      • Gość: PW W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.polskieradio.pl 07.10.11, 08:54
        i wyprowadzka za miasto jest efektem kompromisu - mam gorszy dojazd za to nie muszę codziennie mieć w bloku styczności z burakami, którzy:
        - zachowują się głośno i chamsko
        - nie szanują wspólnej własności, bo oni tu tylko chwilowo
        - zajmują wszystkie miejsca postojowe
        - nie sprzątają po swoich pieskach, no bo przecież na wsi g... nikt nie zbierał itd
        Do tego reszta atrakcji miasta czyli - pomazane sprayem ściany, hałas komunikacyjny i weekendowo - imprezowy, pawie w poniedziałek, spaliny, tłok, brud i smród.
        Ja wybrałem stanie w tym korku zamiast bloku w Śródmieściu...
        To jeszcze nie odbiera mi prawa do upominania się o drogi czy obwodnice - w końcu pracując w Warszawie pomnażam jej bogactwo, a nie tylko swoje.
        • Gość: b Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.aster.pl 07.10.11, 09:10
          > Ja wybrałem stanie w tym korku zamiast bloku w Śródmieściu...
          > To jeszcze nie odbiera mi prawa do upominania się o drogi czy obwodnice

          Wybrałeś to stój.
          Prawa Ci nikt nie odbiera, ale prawda jest taka, że przy tej ilości samochodów i ludzi wyprowadzających się za miasto ŻADNA inwestycja nie pomoże w stopniu wystarczającym.
          Zbudujemy nową drogę w tym czasie powstaną kolejne domy, przybędą samochody.
          Pociągi i buspasy dla komunikacji zbiorowej - tylko tak można rozwiązać problem.
          • Gość: anka Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 09:37
            Tylko w Polsce to wszystko o czym piszecie stanowi problem nie do przeskoczenia. A widoczna w tych komentarzach bezinteresowna agresja wobec tych, co się wyprowadzili np. do Piaseczna tylko przygnębia. Zazdrościcie tym ludziom? Stać ich było na decyzję, żeby się wynieść i wybudować domek, to teraz niech za karę kisną w korkach?
            Przecież to absurd.
            A dlaczego wszyscy nie możemy chcieć mieć dobrych warunków do życia? Chcesz mieszkać w mieście - mieszkaj i niech Ci się dobrze wiedzie. Chcesz mieszkać pod miastem? I dobrze - mieszkaj. I obydwaj cieszcie się swoimi wyborami. Ludzie, przestańcie sobie idiotycznie dogryzać. Trochę życzliwości...
            • Gość: gari Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: 83.238.72.* 07.10.11, 09:47
              > Tylko w Polsce to wszystko o czym piszecie stanowi problem nie do przeskoczenia

              Bzdura. Korki w wielkich miastach to problem na całym świecie. Obejrzyj sobie chociażby film Upadek:
              www.filmweb.pl/film/Upadek-1993-11398
            • Gość: tomo Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.compi.net.pl 07.10.11, 10:21
              Datego, że jak już się po 40 latach znajdzie kasa jakims cudem na wybudowanie drogi to mieszkańcy Magdalenki ją zablokuja stając murem w 68 osób. I nic to że ucierpi na tym 68 000 osób, oni są Mieszkańcami.
              • Gość: z sękocina Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:07
                Znam tych "mieszkańców". Większość jest spod Kielc...
            • Gość: Rower zdrower Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 10:23
              > Tylko w Polsce to wszystko o czym piszecie stanowi problem nie do przeskoczenia
              > . A widoczna w tych komentarzach bezinteresowna agresja wobec tych, co się wypr
              > owadzili np. do Piaseczna tylko przygnębia. Zazdrościcie tym ludziom? Stać ich
              > było na decyzję, żeby się wynieść i wybudować domek, to teraz niech za karę kis
              > ną w korkach?
              > Przecież to absurd.

              Absurdem jest, że stoją w korkach do Warszawy, zamiast poszukać w pracy w Piasecznie.

              A, nie ma tam pracy? Przecież chyba o tym wiedzieli, gdy podejmowali decyzję, "żeby się wynieść i wybudować domek".
            • rydzyk_fizyk Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... 07.10.11, 10:31
              Stać ich było na decyzję, żeby się wynieść i wybudować domek, to teraz niech za karę kisną w korkach?

              To nie jest żadna kara - oni podjęli również decyzję, że będą stać w korkach.
          • Gość: tomo Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: 194.187.54.* 07.10.11, 10:19
            Kłamiesz. Ludzi mających interes w danym miejscu nie jest nieskończona ilość, więc zapewnienie im możliwości dojazdu i postoju to tylko kwestia organizacji. Poza tym samochodziarze finansują twoją komunikację zbiorową, więc powinieneś ich wielbić. A na weekend bryknij do Mediolanu, gdzie ludziom wolno mieć samochody i miejsca parkingowe pod biurowcem.
            • Gość: Konop Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 15:24
              "Poza tym samochodziarze finansują twoją komunikację zbiorową, więc powinieneś ich wielbić."

              Większej bzdury nie słyszałem! Jak "samochodziarze" finansują komunikację zbiorową? Odprowadzając podatek w swoich ERW czy LLU? A może spalając kolejne litry paliwa zamiast kupować bilety? Człowieku, zastanów się zanim coś napiszesz...
              • vader2010 za cenę biletu to możesz co najwyżej pod wiatą 07.10.11, 15:28
                postać - gdyby nie dopłaty do komunikacji zbiorowej to bilet kosztowałby 3 razy więcej (bilety pokrywają jedynie 30% kosztów). Zgadnij kto dopłaca resztę?
                • Gość: Konop Re: za cenę biletu to możesz co najwyżej pod wiat IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 15:36
                  Uczciwi ludzie rozliczający się z podatku dochodowego w miejscu, gdzie pracują. A takich wśród osób dojeżdżających do miasta jest za mało.
        • Gość: quent Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: 147.185.160.* 07.10.11, 10:09
          Rozumiem Twoje argumenty. Ale odniose sie tylko do ostatniego zdania, pomnazasz bogactwo Warszawy placac w niej podatki a nie pracujac. To samo dotyczy autorki pierwszego postu: korzysta z calej infrastruktury miasta: szkoly, lekarze etc - placac podatki w swoim miejscu zaiekszania - co z pewnoscia nie powieksza zamoznosci stolicy. Ale jesli chodzi o sedno problemu to oczywiscie ze uwazam ze stolica kraju powinna miec pelna obwodnice miasta i sprawne wyloty we wszytkich glownych kierunkach - nawet nie z poowdu ruchu podmiejskiego tylko glownie ze wzgledu na koniecznosc sprawnego ruchu krajowego.
          • Gość: KBL Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 11:37
            Z tego co wiem, to akurat lwia część podatków odprowadzana jest do GMINY na terenie której się mieszka. Więc - pracujesz w Warszawie a mieszkasz w Piasecznie - Dajesz zarobić gminie Piaseczno, a od Warszawy wymagasz lepszej infrastruktury.
            Oj.. Gubimy się w zeznaniach, gubimy.
            Już pominę kwestię ile osób mieszka w warszawie, będąc zameldowanymi poza nią i tam płacąc podatki. A Ci zwykle psioczą najbardziej na zatkane wylotówki. Bo do domu na weekend trudno pojechać.
          • Gość: lenisko Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.181.54.16.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.10.11, 17:47
            Chciałam przypomnieć, że rejonizacja szkoły i lekarza już nie obowiązuje. A Raszyn i tak podlega pod zoz ochota więc nie ma co się pluć o lekarza.
            Co do samego problemu to kilka razy również spotkałam się z tym, że gdy światła nie działają ruch jest bardziej płynny.
            Mieszkałam w Raszynie, teraz mieszkam na Żoliborzu i niech sobie państwo wyobrażą tu też są korki! Jeśli się stawia światła co skrzyżowanie (około 200m) to są i korki.
          • Gość: gość Re: W mieście ze słoikami nie da się już żyć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:09
            A skąd wiesz, gdzie płaci podatki, że się wypowiadasz?
      • marrck Re: A na co liczyliście??? 07.10.11, 12:00
        MUSI SIE ZNALEZC KASA W BUDZECIE NA BUDOWE OBWODNICY RASZYNA !!!!

        Wg. planu Ministra Transportu obwodnica jest wsrod projektów priorytetowych, ktorych rozpoczecie jest uzaleznione od zwiekszenie srodkow w budzecie na budowe drog. Jesli pieniadze nie beda zaoszczedzone na innych drogach lub budzet nie bedzie powiekszone WSZYSCY (sloiki, warszawiaki itp...) beda stali caly czas w korkach.

        Zamiast lamentowac lepiej niech ktos zrobi jakies Stowarzyszenie Budowy Obwodnicy albo jakas stronke (typu SISKOM.waw.pl), gdzie mozna stosowac zbiorowy protest do Ministerstwa, aby kasa znalazla sie jak najszybciej na budowe...

        albo przesiadzcie sie na rowery i do P+R Krakowska....
      • Gość: jacek Re: A na co liczyliście??? IP: 217.153.60.* 07.10.11, 13:33
        > A że wlaśnie tak od kilkunastu lat robimy, ucieczka z miasta trwa, to generuje
        > nowy ruch, w mieście jest coraz głośniej i brudniej, kolejni mieszkańcy uciekaj
        > a pod miasto, samochodowy syf znów się zwiększa....

        Zaraz zaraz. Miasto stale się rozszerza. Przed wojną taka Sadyba była na przedmieściach, dziś to część Mokotowa (który kiedyś był podwarszawską wsią). Na początku XX w na Ochocie uprawiano buraki. Teraz nie powiesz komuś z Ochoty że nie jest z miasta. Za ileś lat Piaseczno będzie jedną z dzielnic. Więc nie buntujmy się przed naturalnym rozszerzaniem miasta, tylko dostosujmy infrastrukturę do tego co nieuchronne.
        • Gość: s Re: A na co liczyliście??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 19:56
          > Zaraz zaraz. Miasto stale się rozszerza. Przed wojną taka Sadyba była na przedm
          > ieściach, dziś to część Mokotowa (który kiedyś był podwarszawską wsią). Na pocz
          > ątku XX w na Ochocie uprawiano buraki. Teraz nie powiesz komuś z Ochoty że nie
          > jest z miasta. Za ileś lat Piaseczno będzie jedną z dzielnic. Więc nie buntujmy
          > się przed naturalnym rozszerzaniem miasta, tylko dostosujmy infrastrukturę do
          > tego co nieuchronne

          Zgoda. Tylko że pod pojęciem "infrastruktury" Ty, autorka listu i władze miasta rozumieją tylko drogi, drogi i jeszcze drogi i parkingi. A to prowadzi tylko do zwiekszenia liczby samochodów i zwiekszenia ich ruchu, a wiec korków, hałasu, spalin i problemów z zaparkowaniem tego złomu.
          Popatrz na to co robiono przed wojna - pętle tramwajowe np. Okęcie czy Wyścigi były przed wojną w tych samych miejscach co teraz!!! Wyścigi nawet kilkaset metrów dalej - skrócono tą linie budujac 6 pasów Rzymowskiego. Te miejsca były daleko za miastem! Ta jak teraz np. Janki czy nawet Nadarzyn! Do zakorkowanego wiecznie Wilanowa dało się dojechać tramwajem! Tą linię zlikwidowano w 74 poszerzając DROGĘ - Czerniakowską, Powsińską.

          Jednocześnie np. do Piaseczna, Konstancina, Grójca dało się dojechać wąskotorówką. Ba, były nawet tory do Łomianek....

          Od 50 lat zwijamy tory i budujemy więcej dróg, a efekty - widać za oknem, słychać nawet przez zamknięte okno, czuć oddychając.
          W tory nie inwestujemy nic, nawet na ich utrzymanie nie wystarcza.
    • lolek_do_kfadratu Hej Raszyn, hej Janki 07.10.11, 08:31
      Nie trzeba było sobie z głównej wylotówki na południe robić pasażu handlowego.
      Pzdr
    • Gość: orient Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 08:33
      > słoiki to ci z LLU ,ERW, a nie pod warszawskie gminy

      Dokładnie. Pani jeszcze dobrze słoikiem nie została a już się na chomąto przefasonowała.
    • Gość: paruwa Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci o... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.11, 08:36
      Na całym świecie dojazd do dużego miasta z okolicznych wiosek to koszmar.
      U nas potrójny, bo - kierowcy to idioci i cwaniaczki i mamy durnych drogowców.
      • asperamanka Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci 07.10.11, 09:10
        Gość portalu: paruwa napisał(a):

        > Na całym świecie dojazd do dużego miasta z okolicznych wiosek to koszmar.
        > U nas potrójny, bo - kierowcy to idioci i cwaniaczki i mamy durnych drogowców.

        Na całym świecie w takich podmiejskich sypialniach buduje się podstawową infrastrukturę - przedszkola, szkoły, przychodnie, kina, transport szynowy do miasta, itp. Ale jeśli miejscowe gminy chciały doić kasę na centrach handlowych, a nie uchwaliły planów zagospodarowania przewidujących odpowiednie usługi społeczne, i nie wzięły się za ich budowę, to ta pani stoi w korku do Warszawy, i płacąc podatki u siebie, korzysta z infrastruktury finansowanej przez innych. Niech ma pretensje do swojej nowej gminy, że tych usług na miejscu nie ma. Bo między bajki mozna włożyć jej twierdzenie, że pracując w Warszawie przyczynia sie do jej bogactwa. Udział miasta we wpływach z CIT jest akurat minimalny, a w VAT-cie żaden, ważne gdzie kto podatek od dochodów osobistych płaci.
        • Gość: xbeer Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.itsa.net.pl 07.10.11, 09:40
          nie pie...ie z tymi ucieczkami pod Warszawe dawnych mieszkańców miasta - w porównaniu z korzennymi mieszkańcami pod warszawskich miejscowości, którzy tak czy siak pracują i dojerzdżają do Warszawy to nikły procent więc tak naprawdę to wychodzi z was polska pier...a zazdrość że kogoś było stać na wybudowanie domu a nie gnieżdżenie się w mrowisku z innymi a to że stoją w korkach to jedyna dla was satysfakcja i dogryzanie eh polska mentalność nigdy się nie zmieni - "mi może być źle ale grunt żeby sąsiad miał gorzej"
          • warzaw_bike_killerz Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci 07.10.11, 09:57
            Wybudowanie domku jest tansze niz mieszkanie w centrum. Nie o zazdrosc tu chodzi, tylko o rachunek zyskow i strat. Taniej kupiles grunt, taniej wybudowales dom - jedzij PKS-em lub SKM. Nie masz SKM? To teraz wiesz dlaczego wbudowanie domu i kupienie gruntu bylo tak tanie, a mieszkanie w mrowisku w miescie jest zbyt drogie dla Ciebie.
            • Gość: gość Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:26
              A głupoty wypisujesz. Nie masz pojęcia, ile kosztuje ziemia pod Warszawą. A mieszkanie w mrowisku faktycznie było drogie, ale z powodu osiedlowej hołoty.
          • Gość: Rower zdrower Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 10:26
            > nie pie...ie z tymi ucieczkami pod Warszawe dawnych mieszkańców miasta - w poró
            > wnaniu z korzennymi mieszkańcami pod warszawskich miejscowości, którzy tak czy
            > siak pracują i dojerzdżają do Warszawy to nikły procent więc tak naprawdę to wy
            > chodzi z was polska pier...a zazdrość że kogoś było stać na wybudowanie domu a
            > nie gnieżdżenie się w mrowisku z innymi a to że stoją w korkach to jedyna dla w
            > as satysfakcja i dogryzanie eh polska mentalność nigdy się nie zmieni - "mi moż
            > e być źle ale grunt żeby sąsiad miał gorzej"

            Fajnie, że kogoś stać było na wybudowanie domu pod Warszawą i niech mu się tam dobrze mieszka, ale nie widzę powodów, aby z moich podatków budowano dla tych ludzi drogi dojazdowe do Warszawy. Niech sobie szukają pracy w pobliżu swojego domku.
            • Gość: tubylec Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.11, 19:54
              Pod Warszawa duzo ludzi mieszka z kilkudziesietnym stazem. Do tego ich kolejne pokolenie. Wiec daruj sobie pisanie bzdur o pracy kolo domku. Jeszcz 10 lat temu mozna bylo spokojnie przemieszczac sie autem. Teraz wszyscy stoimy w korkach. Sprawna komunikacja to sprawa wazna. I te wiejskie myslenie z MOICH PODATKOW NIE BUDOWAC DROGI BO NIA NIE JEZDZE. Moja gmina musi na janosikowe wybulic kilkadyiesiat milionow na janosikowe. Z moich podatkow tez to idzie. Na ciemnote co pozniej i tak przyjezdza do Wawy i okolic po prace.
        • Gość: ?Joke Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: 193.164.157.* 07.10.11, 10:40
          Ale Wy jesteście małomiasteczkowi. Mówicie o Warszawie, czy aglomeracji warszawskiej. Każda Metropolia ma przedmieścia i to są uroki Metropolii. Ludzie zamożni, wyprowadzają się zazwyczaj na przedmieścia wielkich miast, szczurki korporacyjne kiszą się w mieście.
          Zazwyczaj. Są też tacy co miasto lubią i maja apartament i tacy, co mają dom z basenem na przedmieściach.
          Nie rozumiem problemu, bo wszyscy płacimy w obrębie aglomeracji podatki do jednego wora.

          • Gość: Rower zdrower Zamożność IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 10:49
            > Ale Wy jesteście małomiasteczkowi. Mówicie o Warszawie, czy aglomeracji warszaw
            > skiej. Każda Metropolia ma przedmieścia i to są uroki Metropolii. Ludzie zamożn
            > i, wyprowadzają się zazwyczaj na przedmieścia wielkich miast, szczurki korporac
            > yjne kiszą się w mieście.

            Może się mylę i się nie znam, ale jakoś mi się wierzyć nie chce, że mieszkańcy willi z ogrodem na Żoliborzu są mniej zamożni, niż mieszkańcy 11-piętrowej szafy mieszkalnej w Piasecznie.
          • rarely Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci 07.10.11, 13:24
            Gość portalu: ?Joke napisał(a):

            > Ale Wy jesteście małomiasteczkowi. Mówicie o Warszawie, czy aglomeracji warszaw
            > skiej. Każda Metropolia ma przedmieścia i to są uroki Metropolii. Ludzie zamożn
            > i, wyprowadzają się zazwyczaj na przedmieścia wielkich miast, szczurki korporac
            > yjne kiszą się w mieście.
            >

            to ja mam zupełnie inne obserwacje ale mieszkałaem tylko w Londynie tam na mieszkania w cenrtrum to stac juz tylko Arabow i Nowych Ruskich
          • Gość: Wawiak Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.devs.futuro.pl 07.10.11, 14:00
            można mieć dom w mieście - ja nie narzekam
            Mokotów, Bielany, Żoliborz, Saska, Stare Bemowo - pełne są miłych, kameralnych osiedli
            No ale taki domek nie kosztuje 500 tys. ale co najmniej 1,5 mln
            • Gość: gość Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:30
              To nie domki, to szeregowce. Gorsze, niż mieszkanie w bloku. Zero prywatności. No ale, jak się ma 150 m działki z "domkiem", to można się potem pochwalić. Co do cen, to marzyciel jesteś.
            • rarely chyba blizej 3 milionow 22.11.11, 18:00
              Gość portalu: Wawiak napisał(a):

              > można mieć dom w mieście - ja nie narzekam
              > Mokotów, Bielany, Żoliborz, Saska, Stare Bemowo - pełne są miłych, kameralnych
              > osiedli
              > No ale taki domek nie kosztuje 500 tys. ale co najmniej 1,5 mln
        • Gość: gość Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:13
          Wolę na piechotę do Warszawy chodzić, niż posyłać dzieci do podstawówki i gimnazjum w Raszynie. Albo do szkółki w Sękocinie lub Ładach.
    • Gość: tubylec sygnalizatory w W-wie IP: *.aster.pl 07.10.11, 09:11
      to pochodna zatrudnienia idiotów i innych niedouczonych swojaków przez prezydętkę i jej kamarylę w w-skich urzędach. Jeśli można zrobić tzw"zieloną falę" w Krakowie czy Poznaniu, a ostatnio we Wrocławiu. Zainstalować sekundniki wskazujące czas do zmiany świateł w wielu miastach Polski to o czym to świadczy. O idiotach w urzędach - począwszy od prezydętki (przez litość dla niepełnosprawnych umysłowo, nie wymienię jej nazwiska). Jeszcze na dokładkę ta sepleniąca kobiecina wydaliła z siebie stwierdzenie, że cyt. " w Wałszawie nie ma kołków". No..., chyba oprócz niej i tych jej "fachowców".
      • Gość: Depi Re: sygnalizatory w W-wie IP: *.knc.pl 07.10.11, 09:38
        Dobrze powiedziane :) Największym nieszczęściem tego miasta jest niejaki Galas. Że tego bałwana jeszcze nie wywalono, to jest dla mnie sprawa zupełnie niezrozumiała (ostatnie osiągnięcie - "turbina" na Pradze = kolejne korki).
        • taka_prawda500 Re: sygnalizatory w W-wie 07.10.11, 13:11
          Galas jest największym nieszczęściem dla kierowców samochodów, a niejaki Ruta dla pasażerów komunikacji miejskiej.
    • vader2010 wiazd do Warszawy celowo jest blokowany światłami, 07.10.11, 09:35
      bez ogródek mówił o tym jakiś czas temu vice-Wojciechowski. Jest to tez zapisane w Strategi Transportowej Warszawy. To samo jest na wjeździe od wschodu na skrzyżowaniu z Kajki - korek codziennie 4-5 km a z boków przejeżdża "powietrze"......
      • Gość: PO_tworek I dlatego po Śródmieściu jeździ się całkiem dobrze IP: *.204.25.99.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.10.11, 10:31
        10 km między domem a pracą, w tym rozwiezienie dzieci do szkół, można przejechać w 25 minut.
        • Gość: lenisko Re: I dlatego po Śródmieściu jeździ się całkiem d IP: *.181.54.16.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.10.11, 17:56
          chyba nie po śródmieściu Warszawy...
          Jestem tu codziennie, pracuję w samym Centrum i stały obraz, który widzę przez okno tramwaju to niekończące się korki. Na Marszałkowskiej od Andersa, a na Jana Pawła od ronda Radosława
    • Gość: Edek Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: 194.156.48.* 07.10.11, 09:40
      Zobacz swój dowód ,a dowiesz się skąd pochodzisz :)
      Wracjąc do korków, to sprawa była faktycznie dramatyczne, ale w zeszłym tygodniu :)
      • Gość: aku Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:32
        Fakt, teraz się poprawiło.
    • Gość: Obserwator Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci o... IP: 195.205.163.* 07.10.11, 09:41
      To niech pani zapyta się swoich sąsiadów z Sękocina, dlaczego uwalili decyzję środowiskową dotyczącą obwodnicy Janek. Każdy chce jechać wygodnie bez korków, ale jak obwodnica, to w żadnym przypadku nie pozwolę, żeby szła koło mojej miejscowości. Sorry, albo cisza albo wygodny przejazd. Obwodnica byłaby juz budowana na Euro, a tak minie jeszcze wiele lat za nim znajdą nowe środki.
      • Gość: z sękocina Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:35
        Ta rodzinka, która "uwaliła" sprawę, to buraki , które do Warszawy nie jeżdżą. Im chodzi tylko o kasę. Mało im, choć już opchnęli hektary. W kościele zawsze siedzą w pierwszym rzędzie.
        • taka_prawda500 Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci 07.10.11, 21:29
          Czyli "ynteligentni inaczej" wyborcy prawicy...wszystko jasne. Zapewne kierują się rydzowską maksymą "Alleluja i do przodu", żenada.
    • Gość: wojtek Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci o... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.11, 10:02
      A moze po prostu samochodów jest za duzo i kolejki dojazdowej brak (Kiedyś byla).
      • Gość: lenisko Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.181.54.16.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.10.11, 17:57
        W Raszynie nigdy nie było kolejki dojazdowej.
    • Gość: Rower zdrower Rada na "urban sprawl" IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 10:32
      Rada na "urban sprawl" - budować wylotówki z miasta (nie mówię, że sa niepotrzebne, bo dla transportu międzymiastowego potrzebne są bardzo), w których najbliższy zjazd i wjazd znajduje się jakieś 40 km za Warszawą (np. przy wylotówce na Kraków najbliższy zjazd powinien być pod Grójcem). W ten sposób mieszkańcy podwarszawskich miejscowości nie mogliby wjechać na wylotówkę i musieliby korzystać z dróg lokalnych lub połączeń szynowych, co znacząco zahamowałoby proces "urban sprawl", a równocześnie wylotówki byłyby przejezdne dla podróżujących na dłuższe dystanse, bo nie korkowałyby ich samochody "podwarszawiaków". Zjazdy z wylotówek tuż za Warszawą oznaczają dalsze rozlewanie się aglomeracji i trwałe zakorkowanie wylotówek z miasta.

      Tak samo pierwszy zjazd autostrady w keirunku Łodzii Poznania powinien byc dopiero w Żyrardowie, inaczej wszystkie Pruszkowy, Komorowy i Piastowy wszystko zatkają, zamiast jeździć WKD i pociągiem.
      • Gość: Marek Re: Rada na "urban sprawl" IP: 212.180.166.* 07.10.11, 21:10
        Dobrze gadasz...
    • marac Dziękujcie Galasowi i tym, co chronią jego pupę 07.10.11, 10:42
      Łubu dubu szary balas
      Niech nam żyje
      Inżynier Bezruchu Galas!
      Niech żyje nam!!!
    • zino799 Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci o... 07.10.11, 10:44
      Jeżeli wjazd do miasta jest celowo blokowany światłami - to niech się skretyniali biurokraci z kamaryli Bufetowej nie zdziwią jak doprowadzeni do ostateczności ludzie zaczną celowo niszczyć szafy sterownicze do tychże świateł. Słyszałem już takie głosy. Można to nazwać nagannym warcholstwem, ale w normalnych warunkach z urzędnikami idzie się dogadać a stanowisk w urzędach miejskich nie zajmują ćwierćinteligenci.
      • Gość: Rower zdrower Macie w Raszynie swojego wójta IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 10:46
        > Jeżeli wjazd do miasta jest celowo blokowany światłami - to niech się skretynia
        > li biurokraci z kamaryli Bufetowej nie zdziwią jak doprowadzeni do ostatecznośc
        > i ludzie zaczną celowo niszczyć szafy sterownicze do tychże świateł. Słyszałem
        > już takie głosy. Można to nazwać nagannym warcholstwem, ale w normalnych warunk
        > ach z urzędnikami idzie się dogadać

        Co by nie sądzić o Bufetowej, to blokując światłami wjazd do miasta działa ona w interesie warszawiaków, ograniczajac wlewanie się obcych samochodów do miasta. Nie widze powodów, aby Bufetowa miała działać w interesie mieszkanców Raszyna - w Raszynie mają swojego wójta i niech on działa sobie w interesie mieszkańców Raszyna.
        • zino799 Re: Macie w Raszynie swojego wójta 07.10.11, 12:34
          Jest jeszcze skuteczniejsza metoda ograniczenia ilości przybywających do Warszawy osób i pojazdów: wydawać specjalne pozwolenia na opuszczenie miejsca zamieszkania i odrębne pozwolenia na wjazd do stolicy.

          Nauki i metody tow. Stalina wiecznie żywe.
          • Gość: Rowr zdrower Re: Macie w Raszynie swojego wójta IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 15:48
            > Jest jeszcze skuteczniejsza metoda ograniczenia ilości przybywających do Warsza
            > wy osób i pojazdów: wydawać specjalne pozwolenia na opuszczenie miejsca zamiesz
            > kania i odrębne pozwolenia na wjazd do stolicy.
            >
            > Nauki i metody tow. Stalina wiecznie żywe.

            Nie trzeba niczego zakazywać, wystarczy wprowadzić opłaty za wjazd do miasta samochodem (przynajmniej w godzinach porannego szczytu) i wtedy zadecyduje rachunek ekonomiczny. Samochodyspoza Warszawy obciążają infrastrukturę warszawską, a jednocześnie ich kierowcyniepłaca podatków w Warszawie, więc niech dorzucą się do infrastruktury, wnosząc opłaty za wjazd do miasta.

            I nie jest to wymysł stalinowski, punkty poboru opłat za wjazd do miasta widziałem w Oslo a nie w Moskwie.
            • zino799 Re: Macie w Raszynie swojego wójta 07.10.11, 16:23
              A niby dlaczego osoba, która mieszka pod miastem a pracuje w Warszawie ma wnosić jakieś opłaty za każdorazowy przyjazd do pracy? Może jeszcze wprowadzimy oplaty za każdy wdech i wydech i za każde mrugnięcie powiekami. Pobieranie opłat za wszystko to neoliberalizm, który właśnie w konwulsjach dogorywa w skali świata.

              Jedyną metodą na ograniczenie ilości samochodów wjeżdżających do miasta jest zaoferowanie sprawnej, dobrze zorganizowanej i TANIEJ komunikacji zbiorowej. U nas natomiast:

              * linie są idiotycznie wytyczone
              * autobusy/tramwaje/pociągi kursują rzadko i się notorycznie spóźniają
              * tabor (poza nielicznymi wyjątkami) pamięta czasy Króla Ćwieczka
              * jest obskurny, w fatalnym stanie, komfort podróży = 0 (w zimie bez ogrzewania)
              * ale za to podnosi się co chwila ceny biletów

              Więc proszę się nie dziwić, że ludzie wybierają samochody.

              Dużą część winy ponosi chore prawo, które umożliwia sytuację, że byle warchoł może wrzasnąć Liberum Veto i zatrzymuje ważną inwestycję drogową.
            • Gość: oki Re: Macie w Raszynie swojego wójta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.11, 20:08
              Niech wszystkie podwarszawskie gminy wprowadza taki podatek dla nie mieszkanca danej gminy. Ciekawe czy wesolo bedzie jak w weekend poza Wawe bedziesz chcial sie wybrac
    • Gość: Rower zdrower Samochód w dużycyh miastach się nie sprawdza IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 10:44
      Przecież nie wszyscy mieszkańcy gminy Raszyn pracują w centrach handlowych w Jankach! Teraz dojazd na Dolny Mokotów zajmuje mi 1,5 godziny.

      Ja swoim rowerkiem, jadąc _spokojniutkim_ tempem, pokonałbym ten dystans w 50 min. No ale jak chce się jeździć samochodem, to trzeba swoje odstać, takie życie.
      • Gość: kierowca Re: Samochód w dużycyh miastach się nie sprawdza IP: 212.160.172.* 07.10.11, 11:00
        Tak zrobiono właśnie remont Krakowskiej w tym chodników wzdłuż części drogi. Szerokie chodniki zarówno od strony drogi jak i częściowo z drugiej strony są ogrodzone słupkami. Wolny pas jest stosunkowo szeroki i nie rozumiem dlaczego nie można go było wykorzystać na świeżkę rowerową! I dziwię się tym wszystkim masom krytycznym, że się nie zainteresowały tą kwestią.

        Gratuluję, że jesteś taki odważny, ale ja nie widuję rowerów na Krakowskiej. To nie jest droga na której rowerzysta jest bezpieczny!
        • Gość: warszawiak Re: Samochód w dużycyh miastach się nie sprawdza IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:03
          To wina słoików
      • Gość: b Re: Samochód w dużycyh miastach się nie sprawdza IP: 91.222.124.* 07.10.11, 11:13
        Puknij sie w glowe! a moze ktos ma uposledzenie ruchowe i nie moze rowerkiem? w zimie tez bedziesz rowerkiem jezdzic? jak masz 60 lat to tez bedziesz rowerkiem jezdzic? z dzieckiem ktore ma 3 lata ? a jak masz kilkoro? to przyczepke sobie zainstalujesz i zaladujesz tam te 40kg ? i rowerkiem? 2 drogi Krakow i Katowice zbiegaja sie w Raszynie o czym ty mowisz po prostu rozwiazanie jest do kitu, zeby nie bylo trasy szybkiego ruchu na poludnie od Warszawy to skandal
        a jakby zrobili trase Lotnisko do Grojca S7 to by sie troche rozluznilo. Mieszkancy Magdalenki protestuja bo ten lacznik moglby powstac troche dalej na polnoc wpisujac sie w slad nowej drogi 721 (ktorej nioe ma jeszcze) to samo z wiaduktem na ul. Slonecznej tez protestuja bo tez mona go zrobic 300 m dalej w nowym sladzie DK721 (gmina Lesznowola, Piaseczno) ma to juz w planach od lat tylko musza czekac na S7 i GDDKiA Wiec nie wypowiadaj sie w temacie jak nie zaglebiles sie w niego.
        • Gość: Rower zdrower Powiedział co wiedział IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 11:21
          Powiedział co wiedział. Nagle okazało się, że samochodziarze notorycznie tkwiący w korkach mają ze 60 lat lub są upośledzeni ruchowo. To już młodych zdrowych ludzi nie ma w tym Raszynie???
          • Gość: m. Re: Powiedział co wiedział IP: 31.61.109.* 07.10.11, 11:48
            Ciesz się żeś młody, zdrowy i silny i masz dość czasu, by pozwolić sobie na rower. Korzystaj z młodości i przestań dosrywać tym, którzy są w innej sytuacji.
            • Gość: Rower zdrower Re: Powiedział co wiedział IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 12:29
              > Ciesz się żeś młody, zdrowy i silny i masz dość czasu, by pozwolić sobie na row
              > er. Korzystaj z młodości i przestań dosrywać tym, którzy są w innej sytuacji.

              Mam dosć czasu, by pozwolić sobie na rower, natomiast nie mam dośc czasu, by pozwolić sobie na samochód. Nie stać mnie na długie stanie w korkach, więc wybieram pojazd korkoodporny.

              Zdrowy jestem m.in. dzięki regularnym dawkom ruchu - mam 33 lata i wielu moich rówieśników już w tym wieku zmaga się z różnymi chorobami, no ale skoro wolą spędzać czas w samochodowym korku a potem przed telewizorem, no to sobie na to zapracowali.

              PS. Nigdy nie słyszałem, jakoby podwarszawskie miejscowości były skupiskiem upośledzonych ruchowo ludzi w wieku przedemerytalnym (z takimi ludźmi raczej kojadzy mi się Śródmieście, Ochota czy Żoliborz), ale widać się mylę.
              • Gość: m. Re: Powiedział co wiedział IP: 31.61.109.* 07.10.11, 12:41
                > Mam dosć czasu, by pozwolić sobie na rower, natomiast nie mam dośc czasu, by po
                > zwolić sobie na samochód. Nie stać mnie na długie stanie w korkach, więc wybier
                > am pojazd korkoodporny.
                Też jeżdżę na rowerze, ale znam jego ograniczenia: wygrywam z samochodem w ciasnych uliczkach centrum, wygrywam przy wyjeździe z centrum w szczycie popołudniowym, może na dojazdach do mostów. Ale za cholerę nie wybrałbym roweru jadąc wieczorem po większe zakupy, jadąc do klienta pod Wołominem, jadąc z żoną do rodziny na obrzeżach miasta. Nie miałbym dość czasu, by pozwolić sobie na jeżdżenie wszędzie rowerem. Mam o tyle komfortową sytuację, że mogę czasem wybrać rower a czasem samochód, zależnie od celu.

                > Zdrowy jestem m.in. dzięki regularnym dawkom ruchu - mam 33 lata i wielu moich
                > rówieśników już w tym wieku zmaga się z różnymi chorobami, no ale skoro wolą sp
                > ędzać czas w samochodowym korku a potem przed telewizorem, no to sobie na to za
                > pracowali.
                A widzisz, moja żona też była zawsze w ruchu, samochodu i tv nie miała, i to jej nie pomogło nie zachorować. Sprowadzanie problemów zdrowotnych do kwestii ruchu i samochodu to uproszczenie, które odbieram jako brak pewnego doświadczenia życiowego. Ludzie doświadczeni i starsi zetknęli się już z tyloma sytuacjami, że mają większy respekt dla tych spraw i trzymają się z dala od prostych recept.
                • Gość: Rower zdrower Re: Powiedział co wiedział IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 15:43
                  To, co napisałeś, żaden sposób nie zmienia faktu, ze pewnymi zachowaniami można minimalizowac ryzyko określonych zdarzeń (np. chorób), a innimi zwiększać je.

                  A skoro jeździsz samochodem do klienta pod Wołominem (nie wiem, skad, ale pewnie z miejsca sporo oddalonego od Wołomina, tak rozumiem z kontekstu), to naprawde nie byłoby ci łatwiej, gdyby nie blokowały cię inne samochody? Czy nie dotarłbyś wtedy do klienta szybciej, spalając mniej benzyny? Zamaist bronić masowej motoryzacji, która jest ślepą uliczką, powinieneś się modlić, aby jak najwięcej kierowców samochodów przesiadło się na rowery.
      • Gość: lenisko Re: Samochód w dużycyh miastach się nie sprawdza IP: *.204.64.160.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.10.11, 18:30
        "Pokonałbym"- Czyli nie pokonuję, ale przypuszczam, że tyle by mi to zajęło.
        Na prawdę rower jest świetnym rozwiązaniem (wiem, bo jeździłam z Raszyna do Centrum), ale w określonych warunkach.
        twoim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby większość kierowców przesiadła się na rower - moim zdaniem to bzdura!
        Po pierwsze nie każdy ma gdzie zostawić rower (niestety pracodawcy w Polsce wciąż o to nie dbają).
        Po drugie jazda przez miasto na rowerze to droga przez mękę - nie chodzi mi tylko o brak ścieżek rowerowych, ale też o ich kuriozalne przerywanie, a także o wszędobylskich pieszych (szczególnie babcie z pieskami) i niedouczonych i chamskich kierowców, którzy ciągle sądzą że ścieżka rowerowa to nie pasy i to im należy się na niej pierwszeństwo.
        Po trzecie jak dojechać do pracy świeżym, czystym i pachnącym po co najmniej 30 min jazdy na rowerze? Nie w każdym miejscu pracy możesz wziąć prysznic i przebrać się (bo przypominam, że Warszawa "żyje" głównie z usług gdzie pewien dress code obowiązuje.
      • Gość: nie cyklistka Re: Samochód w dużycyh miastach się nie sprawdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:41
        Kiedy szanowni cykliści zrozumieją, że nie każdy może jeździć rowerkiem? Może tak mniej pogardy dla nie-rowerzystów? Co zrobisz, jak pewnego dnia, z jakiegoś powodu nie będziesz mógł skorzystać z rowerku?
    • Gość: m Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 07.10.11, 11:13
      " I chyba faktycznie jest to wina idiotycznie ustawionych świateł. Bo jak wytłumaczyć to, że od świateł w kierunku Falent jedzie się do Na Skraju blisko godzinę?"

      Istnieje prostsze wytlumaczenie: zbyt duza ilosc samochodow, usilujacych sie zmiescic na jednej ulicy.

    • Gość: tw Wywalono 20 baniek na P&R w Al. Krakowskiej... IP: *.k.omnitec.pl 07.10.11, 11:15
      ... zamiast zbudować tramwaj do Raszyna czy WKD do Janek.

      A przez ten bezsensowny parking tramwaju do Raszyna juz się nie da wybudować, nawet jak ktoś mądrzejszy zacznie planować komunikację w aglomeracji warszawskiej, a nie tylko nowe drogi i parkingi.
      • Gość: Rower zdrower Re: Wywalono 20 baniek na P&R w Al. Krakowskiej.. IP: *.biznes.mm.pl 07.10.11, 11:24
        > A przez ten bezsensowny parking tramwaju do Raszyna juz się nie da wybudować

        Da się wybudować, tylko trzeba będzie zwęzić jezdnie obok parkingu o jeden pas z każdej strony i tam ułożyć tory.

        Co nie zmienia faktu, że budowa tego parkingu to były pieniadze w bloto i tu się w pełni z przedmówcą zgadzam.
    • Gość: m. Powod Urban Sprawl jest jeden: KASA IP: 31.61.109.* 07.10.11, 11:40
      Tak, dalej podnoście wieczyste, podnoście opłaty za lokale użytkowe (rosną ceny w sklepach), przedszkola, żłobki, ładujcie opłaty za parkowanie, likwidujcie miejsca postojowe mieszkańcom - a "niewątpliwie" powstrzymacie Urban Sprawl.
    • Gość: masa bezkrytyczna prosze sie przesiac na rower. IP: 62.22.53.* 07.10.11, 12:22
      • Gość: tralala Re: prosze sie przesiac na rower. IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 19:38
        Proszę czytać POprzednie wyPOwiedzi tępy lemingu.
    • Gość: polak66 Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci o... IP: *.kielce.net.pl 07.10.11, 13:44
      to samo jest na puławskiej, gdyby nie idiotycznie ustawiony cykl świateł, wjazd i wyjazd byłby znacznie szynszy, ci idioci z zarządu dróg chyba nie poruszają się pieszo...
      • vader2010 to jest celowe ustawienie 07.10.11, 14:18
        poczytaj sobie Politykę Transportową Warszawy - ma być jak najmniejszy ruch samochodowy - w dużym skrócie HGW wie lepiej co jest dla Ciebie dobre - masz opóscić samochodzik i pzresiąśc się do zbiorkomu.... - jak sam nie zechcesz to tak ci życie utrudnią (światła, zweżenia, buspasy) że ulegniesz...
    • Gość: inż. Mamoń A co na to inż. Galas? IP: *.home.aster.pl 07.10.11, 13:52
    • e-gazetka7 Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci o... 07.10.11, 14:06
      Jechałem kiedyś rano w poniedziałek od Janek. W Raszynie (część) i w kierunku Okęcia światła miały awarię. Ruch był bardzo płynny. Kierowcy z bocznych ulic byli sprawnie wpuszczani na Krakowską . Gdy wszystkie są sprawne- korki są gigantyczne! Coś jest nie tak!
      • vader2010 zapytaj o to w ratuszu 07.10.11, 14:23
        to jest dokładnie tak jak sobie HGW i Wojciechowski wymyślili - światła na wylotówkach i ich celowe ustawienie na hamowanie ruchu, mają Cię skutecznie zniechęcić do jeżdżenia do W. samochodem.
    • czerwony.poll74 Wczoraj wieczorem byłem w Raszynie 07.10.11, 17:49
      Na wlocie do W-wy wysiadły światła i korka zero!!! Kara śmierci dla Galasa!
      • Gość: swawolny Dyzio Re: Wczoraj wieczorem byłem w Raszynie IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 19:44
        A może sabotaż w postaci zepsucia świateł? ;)
    • Gość: mehr licht Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 19:32
      Trzeba chyba mieć miałko w głowie, żeby w ustawieniu świateł upatrywać ratunek dla totalnie przepełnionych dróg. Światła pomagają utrzymać płynny ruch jedynie przy takiej ilości samochodów, która jest mniejsza od praktycznej przepustowości skrzyżowań. Która ma naturalnie swoją granicę. Czyli: albo kierowców jest za dużo na drodze, albo za cienkie drogi. Coś trzeba zmienić, żeby ruch był płynny. Napomknę panom słoikom i przenikliwym komentatorom zjawiska, że na nowsze drogi trzeba będzie się dodatkowo zrzucić z kaski. Takie są prawa natury. Dla relaksu zalecam podglądanie informacji o korkach w Moskwie. Kudy tam Warszawie; zresztą Warszawa była tylko prowincjonalnym miastem imperium i do dziś nie nadąża.
      • Gość: gość Re: Koszmar w al. Krakowskiej: Zostaliśmy odcięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:47
        Światła poprawili, i korki są mniejsze. Zresztą nie pierwszy raz. Miałki, to jest Twój wywód.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka