r_mol
20.10.11, 10:16
W takich artykułach jak ten uwidacznia się z całą mocą różnica między kapitalizmem żydowskim a tym o korzeniach wywodzących się z chrzescijaństwa. Pisał o tym już Max Weber. Kapitalizm chrzescijański - to sposób organizacji pracy mieszczaństwa, kapitalizm żydowski - to spekulacja, korzystanie z kontraktów publicznych itp.. Dlatego dziennikarzom z Koszernej nie miesci się w głowie że można zarabiać na życie ot tak, po prostu, uczciwym handlem, choćby lakierem czy sznurówkami. Natomiast gdyby jakis Mosze w ustawionym przetargu wynajął od miasta ten teren , a jeszcze wyrwał przy okazji jakąs dotację - to byłby to dla nich "geniusz biznesu", a sama operacja - przykładem działania mechanizmów rynkowych.