Dodaj do ulubionych

Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic...

IP: 160.83.30.* 16.01.12, 12:24
Płacąc co kwartał 370 zł za bilet ciężko mi się solidaryzować z panią Krystyną. Jestem przekonany, że przez ROK (!) jazdy nie miała nigdzie szansy zauważyć daty ważności biletu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: *.com 16.01.12, 12:29
      To już nawet 3-dniowe nie są ważne przez 3 doby? Co ten ZTM wyprawia...żal. Moim zdaniem szefowi ZTM Rucie nie można ufać. Ten człowiek ciągnie 16 tysięcy na miesiąc, jak wynika z jego oświadczeń, dorobił się z żoną już co najmniej drugiego samochodu - zobaczcie jak wzrosły jego oszczędności odkąd pracuje w ZTM:
      bip.warszawa.pl/Menu_przedmiotowe/oswiadczenia_majatkowe/r/6197_ruta_leszek/OswiadczenieMajatkowe_4.htm
      Tagi: Leszek Ruta ZTM zarobki. Jakie są dokładnie jego kompetencje jestem ciekaw? Teraz poczytajcie jak ten człowiek naobiecywał cudów na patyku na Żoliborzu, a w praktyce nadal ludzie stoją i modlą się o 122 co 20 minut poza szczytem aby doznać łaski przesiadki do metra:
      forum.gazeta.pl/forum/w,484,131316851,131316851,Szef_ZTM_nie_spelnia_obietnic.html
      Nieładnie Panie Leszku oj nie ładnie. A na Przasnyskiej i Elbląskiej wciąż nie powstały przystanki pod linię lokalną do Marymontu. Jedyne słowa jakie się cisną - naciąganie pasażerów, nielojalność, brak motywacji do płacenia podatków w Warszawie.
      Należy piętnować skandaliczne niekompetencje, omamianie ludzi niespełnianymi obietnicami i zmuszanie do biegania przez całe osiedle na autobusy, jak ma to miejsce na Przasnyskiej i Elbląskiej. Precz z różnej maści ludźmi nie potrafiącymi rozwiązywać prostych problemów.
      Wkrótce treści oświadczeń Ruty, pism jego zastępcy i ich zestawienie poznacie na specjalnej stronie o komunikacji na zachodnim Żoliborzu.
      • Gość: Cogito Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.polcard.com.pl 16.01.12, 13:09
        > To już nawet 3-dniowe nie są ważne przez 3 doby? Co ten ZTM wyprawia...żal. Moi
        > m zdaniem szefowi ZTM Rucie nie można ufać.

        Jak sam byles uprzejmy napisac - sa to bilety 3-dniowe, a nie 3-dobowe :). Poza tym co ma do tego p. Ruta? To nie on zatwierdza taryfe, tylko Rada Miasta.
        • Gość: Paweł Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.com 16.01.12, 13:37
          Być może o tym nie wiesz, ale Leszek Ruta kieruje jednostką organizacyjną Ratusza odpowiedzialną właśnie za komunikację miejską, jej trasy oraz taryfy. Do gadania ma tu więc bardzo dużo.
          • pawel.777 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 13:45
            Gość portalu: Paweł napisał(a):

            > Być może o tym nie wiesz, ale Leszek Ruta kieruje jednostką organizacyjną Ratus
            > za odpowiedzialną właśnie za komunikację miejską, jej trasy oraz taryfy. Do gad
            > ania ma tu więc bardzo dużo.

            Kolega także nie wie, że masz poważne problemy psychiczne. Bo nikt zdrowy swoich obsesji w każdym wątku całodobowo nie wypisuje (i to jeszcze pod rożnymi nickami).


            • Gość: qwerty Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.mimuw.edu.pl 16.01.12, 15:16
              No wiesz, kto jak kto, ale Ty akurat też na okrągło to forum obsługujesz. Oczywiście nikt nie imputuje Ci zaburzeń umysłowych - dość powszechnie przyjmuje się, że w Twoim przypadku to kwestia wypełniania obowiązków zawodowych wobec ZTM i/lub miasta.
            • Gość: Grześ Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: 173.208.197.* 16.01.12, 15:21
              ZTM na swojej stronie nie ujawnia zarobków Ruty. Ludzie mają ustawowe prawo wiedzieć, ile set tysięcy złotych Ruta zarobił w ostatnich latach, ile zarabia i co maja dzięki jego bajońskim zarobkom. Figę z makiem - przynajmniej mieszkańcy Żoliborza (pomijając oczywiście tych z okolic Słowackiego, którym zafundowano 2 stacje metra, autobus co parę minut i teraz na dokładkę tramwaje wróciły).
              Fobię to raczej macie wy, trollując na forach, zamiast poprawiać komunikację miejską. Gnoicie pasażerów równo, na miejscu HGW dawno wywaliłybm was z roboty z dnia na dzień, cały ten wasz pion przewozów zwłaszcza, co tylko życie ludziom zatruwa i bierze kasę za wielotygodniowe analizy ekspertów, którzy potem płodzą pomysły typu likwidacja E-2. To wy się puknicie w kolano, bo w łeb to już dawno za późno.
          • asperamanka Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 13:51
            To ja tu włożę kij w mrowisko, i zaraz mnie odsądzą od czci i wiary. Ale zapytam, jakie jest uzasadnienie tych "promocyjnych" Kart Seniora za 40 złotych rocznie, i darmowego jeżdżenia po siedemdziesiątce? Żeby przewracać do góry nogami wszelkie kalkulacje, i żeby emeryt mógł za darmo jechać z tobołami pod halę na drugi koniec miasta, bo mu się nudzi, a tam kartofelki i cebula tańsze o 75 groszy na metrze? Jak również, oczywiście, jakie jest uzasadnienie tych "deputatów" biletowych dla matek, żon i kochanek wszystkich pracowników transportu publicznego w Warszawie?

            Rozumiem, kierowca autobusu czy motorniczy tramwaju powinien mieć prawo jeździć komunikacją za darmo, bo to miejska tradycja od stu lat. Ale pozostali? A dlaczego im nie wprowadzić wszystkim przywileju jeżdżenia za darmo taksówkami MPT? Przecież należy się, a to też chyba jeszcze miejska spółka?
            • Gość: asia z podlasia:) Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.aster.pl 16.01.12, 14:32
              Dokładnie tak, żeby mógł jechać po cebulkę pod halę Banacha z Wawra. Dla radości jeżdżenia z tobołami i przy okazji podglądania życia, z którego już się wypadło.
              Fakt, żyjemy coraz dłużej, lecz nie znaczy, że po 65 roku życia ma się tyle werwy, by codziennie a nawet kilka razy dziennie śmigać po torebkę kaszy manny do Biedronki;) na Targową z Młocin.
              Myślę, że to pewnego rodzaju ukłon dla seniorów, którzy odstawieni na tor boczny, często samotni, ze szczupłymi dochodami, dzięki temu mogą bywać w "świecie", kontaktować się ze znajomymi, uczestniczyć w imprezach specjalnie dla nich przygotowanych, itp.
            • Gość: darq Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.polmotauto.com.pl 16.01.12, 14:47
              Bardzo proste uzasadnienie. W poprzedniej kadencji samorządu PO potrzebowała sojuszu z tzw. lewicą demokratyczną, i ten sojusz kupiła właśnie za bilet seniora. Odwrócić tego absurdu się oczywiście nie da, ograniczając ulgi np. do osób korzystających z pomocy społecznej, bo zbyt wiele osób przyzwyczaiło się do jazdy za niemal darmochę. Zresztą w stosowny wiek wchodzą kolejne roczniki powojennego wyżu, więc sprawa nie do ruszenia. Dlatego trzeba robić kolejne podwyżki biletów dla tych, których da się jeszcze wydoić.
              • Gość: asia z podlasia:) Bez przesady IP: *.aster.pl 16.01.12, 14:55
                Podwyżki były i będą, nie ma na to wpływu zniżka lub brak opłat dla seniorów. Nie byłoby jednak na co lub kogo zwalić winy:)
                • Gość: darq Re: Bez przesady IP: *.polmotauto.com.pl 16.01.12, 15:09
                  Twierdzisz, że bilety seniora nie mają wpływu na budżet ZTM? To ciekawe...
                  • Gość: asia z podlasia:) Re: Bez przesady IP: *.aster.pl 16.01.12, 15:20
                    Znacznie mniejszy niż darmowe przejazdy bezdomnych, wszelkiej maści grajków, żebraków itp., do których żaden kanar nie podchodzi - spróbuj temat poruszyć w ZTM.!!
                    Korzystam z komunikacji miejskiej (jeszcze nie darmowej:) i o różnych porach, więc widzę jak się ma sprawa.
                    • Gość: darq Re: Bez przesady IP: *.polmotauto.com.pl 16.01.12, 16:08
                      Oczywiście z bezdomnymi itp. jest problem, ale od większości z nich i tak nie wyciągnie się kasy, najwyżej można przegonić z pojazdu jeśli śmierdzą. Osoby 65-letnie przedtem płaciły za bilety normalne stawki, teraz płacą grosze - wpływy do kasy ZTM się zmniejszyły. Skala zapowiedzianych podwyżek bez wątpienia byłaby mniejsza, gdyby dofinansowywać tylko osoby ubogie, a nie wszystkich.

                      Swoją drogą ZTM tyloma rzeczami chwali się na swoich stronach, a jeszcze nie widziałem tam raportu, ile pieniędzy podarowano seniorom w ramach tej ulgi.
                      • Gość: asia z podlasia:) Re: Bez przesady IP: *.aster.pl 16.01.12, 16:52
                        Ach, bo z tych się nie wyciągnie kasy, więc im odpuścić. Nie przyszło Ci do głowy, że po bezdomnych należałoby porządnie oczyścić, zdezynfekować pojazd? Mam nadzieję, że w zajezdniach tak robią. To są koszty!
                        Co z żebrakami i grajkami? Widziałeś kiedyś ich działalność tramwajową? W ciągu godziny para takich zaliczy kilkadziesiąt składów! 2 os x 3,60 x 40 składów = 288 zł w ciągu godz.!!! Jeżdżąc tylko pięć godzin okradają nas na 1440 zł dziennie!! Rumuni nie przyjeżdżają na jednodniowe występy, więc proceder trwa i trwa. Kanarzy przechodzą obojętnie. W tym samym czasie doczepią się niewłaściwie skasowanego biletu, bądź zapominalskiej pani.
                        Osoby 65-letnie płaciły pełne stawki, wielu niestety umiera przed otrzymaniem ulgi z ZTM, wielu zaś naprawdę jeździ bardzo rzadko. Może nawet nie wyjeżdżą tej kwoty. Starsi ludzie nie lubią tak bardzo przemieszczać się. Miasto może być szlachetne w stosunku do seniorów, którzy w ciągu przynajmniej kilkunastu lat dołożyli niejedną cegiełkę do budżetu:)

                        Najłatwiej jest zrzucić wszystko na MOPSy. Potem można powiedzieć z pychą, że ten staruch siedzi na garnuszku opieki, bo dostaje bilety za darmo.
                        • Gość: darq Re: Bez przesady IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.01.12, 21:54
                          A jaki masz pomysł na bezdomnych w autobusach? Bo ja nie widzę dobrego rozwiązania. Co do grajków oczywiście tak - egzekwować bilety, ale to przecież nie ma nic wspólnego z dyskutowanym problemem emerytów.

                          Owszem, uważam, że dawanie ludziom zniżkowych biletów jest elementem pomocy społecznej i zwyczajnie odbija się na (dotowanym) budżecie ZTM. Jeśli emeryt jeździ bardzo rzadko, to może kupować jednorazówki. Z kolei - wbrew stereotypom - jest wielu emerytów, których bez problemu byłoby stać wydać 880 zł na rok, zresztą często wspierają rodziny większymi kwotami. Dofinansowywanie tych, którzy takiej pomocy nie potrzebują, jest zwykłym marnotrwastwem publicznych pieniędzy, a nie żadną szlachetnością.

                          Swoją drogą ci, którzy dzisiaj dokładają swe cegiełki do budżetów miasta i państwa, wedle wszelkich danych będą mieli na emeryturze gorszą sytuację materialną niż dzisiejsi emeryci, a w wieku 65 lat będą musieli nadal pracować i dokładać cegiełki...
                          • Gość: asia z podlasia:) Re: Bez przesady IP: *.aster.pl 16.01.12, 22:52
                            Wyrzucać z komunikacji miejskiej a nie pozwalać na spanie śmierdzącym alkoholikom, stanowczo żądać od nich biletów, to samo dotyczy wszelkiej maści żebraków, grajków, których tak ładnie pominąłeś w poprzednim poście. Teraz piszesz egzekwować opłaty. Na forum można, tylko najpierw spowoduj, by te opłaty były egzekwowane przez ZTM, kontrolerów. Poruszałam ten problem w ZTM.
                            Najłatwiej oczywiście zabrać drobny przywilej, posiadający bardziej symboliczną wymowę, bo kole on w oczy, wszak starzy mają tyle czego ja nie będę miał.
                            Nie troska o komunikację i jej budżet przez Ciebie przemawia, a emocje, że nie dostaniesz tych przywilejów.
                            Proszę dokonaj tego, pisz do ZTM, Ratusza, by żebracy, grajkowie, bezdomni alkoholicy płacili za przejazdy lub zostali pozbawieni prawa do korzystania z niej bez opłat. Wówczas zgodzę się, żeby usunąć półdarmowe i darmowe przejazdy dla emerytów.
                            • Gość: asia z podlasia:) ps IP: *.aster.pl 16.01.12, 23:04
                              Jak to nie ma nic wspólnego z dyskutowanym tematem!!! Szukasz pieniędzy! Ciekawe, że chętnie odbierasz coś tym, którzy przez lata dokładali swoją pracą do budżetu, a jeszcze chętniej oddajesz pasożytom, oszustom, leniom, dewiantom.
                              • Gość: darq Re: ps IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.01.12, 00:24
                                Spokojnie, co Cię tak oburza??? I czemu uzależniasz regulacje dla emerytów od skuteczności egzekucji prawa wobec grup, które wymieniłaś? Przecież pijacy, bezdomni czy grajkowie nie mają zapewnionych przejazdów za darmo i jestem jak najbardziej za egzekucją prawa, o ile to możliwe (nadal nie wiem, jak to zrobić w przypadku bezdomnych). Nic nikomu nie oddaję, bo nie mam takiej władzy.

                                Poza tym ocierasz się o paranoję. Przecież nie chcę nikomu nic odbierać, tylko postuluję wnoszenie płatności za usługi przez ludzi, którzy z nich korzystają. Czy jeśli uważam, że emeryci powinni płacić np. u fryzjera, to znaczy, że chcę im coś odbierać??? Podobnie powinni płacić za usługi transportowe, chyba że kogoś rzeczywiście nie stać i wtedy wkracza solidaryzm społeczny.

                                Co ma do rzeczy, że ktoś przez całe lata zasilał budżet? Tak się składa, że budżet nie ma nadwyżki, tylko dług. Podatki i opłaty za bilety sprzed 10 lat finansowały komunikację 10 lat temu, a dziś potrzebne są kolejne pieniądze - przede wszystkim od tych, którzy z tej usługi korzystają.

                                Swoją drogą to było do przewidzenia: gdy raz się wprowadzi regulacje dające jakiejś grupie prawo pasożytowania na innych ludziach, to potem sama myśl, ze mogłoby być inaczej, wywołuje wściekłość i oskarżenia, że się komuś coś odbiera. A jest dokładnie odwrotnie: to seniorzy mi odbierają moje pieniądze, jeżdżąc za półdarmo.
            • jhbsk Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 15:16
              asperamanka napisał:

              > To ja tu włożę kij w mrowisko, i zaraz mnie odsądzą od czci i wiary.

              Wcale nie mam takiego zamiaru. To nieuzasadnione dotowanie dużej grupy pasażerów. i tyle.
            • wj_2000 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 17:21
              @asperamanka

              Po pierwsze, denerwuje mnie, ze masz nick sugerujący ossobę płci żeńskiej, ale w czasownikach w pierwszej osobie używasz formy męskiej.
              Po drugie, nie rozumiesz, ale to kompletnie nie rozumiesz logiki firmy przewozowej. Ci, co MUSZĄ jeździć o określonej godzinie do pracy, czy szkoły, generują duży ruch, do którego trzeba dostosować ilość taboru, kierowców, etc, a więc KOSZTY.
              Ci co jeżdżą wyłącznie poza godzinami szczytu (a tacy są emeryci - ludzie po 65 roku), zajmują miejsca w autobusie, KTÓRY I TAK jedzie, a jest luźny. Na podobnej zasadzie funkcjonują tanie taryfy linii lotniczych.
              Po trzecie, emeryt, gdyby musiał jeździć za pełną opłatą ZREDUKOWAŁ by drastycznie liczbę przejazdów i wpływ do kasy ZTM byłby MNIEJSZY (krzywa Laffera, na którą tak lubią powoływać się prawaki).
              Po czwarte, o ile ludzie młodsi, sprawni, mogą z korzyścią dla zdrowia przejść pieszo kilka przystanków, to ludzie starsi (a zwłaszcza ci po 70-tce) nawet jeden przystanek muszą jechać. Gdyby musieli płacić, pogarszałoby to znacznie ich warunki egzystencji.
              Ci staruszkowie to Twoi rodzice. Tak bardzo cierpisz, że nie dokładają sie do sfinansowania kosztów transportu zbiorowego?
              WSTYDŹ SIĘ
              • Gość: qwerty Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.mimuw.edu.pl 16.01.12, 18:29
                Ten Asperamanka to jeden z bohaterów cyklu powieści Aldissa o Helikonii (a swoją drogą, jakoś mętnie mi się to poza tym kojarzy jako męskie imię indiańskie).
              • asperamanka Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 18:33
                Po pierwsze, nick jest wzięty z pewnej książki i był imieniem męskim. Nie czytałeś, twoje prawo, ale mnie przyznaj prawo używania takiego nicka, jaki mi się podoba. Twoje wj_2000 np. w ogóle nie sugeruje płci, i OK.

                Po drugie, emeryci jeżdżą nie tylko poza godzinami szczytu. Jeżdżą o każdej porze. Ponieważ, istotnie, poza godzinami szczytu frekwencja jest mniejsza, a kursy (rzadziej, to istotne) i tak się wykonuje, w poprzedniej taryfie był tańszy bilet międzyszczytowy. ZTM w mądrości swej to zlikwidował w sierpniu ub. roku.

                Po trzecie, tu nie ma żadnej krzywej Laffera. Emeryt dziś nie dostarcza w zasadzie ŻADNEGO wpływu do kasy ZTM, bo takim wpływem nie są bilety seniora po 40 zł rocznie w wieku 65 - 70 lat. To równowartość 22 ulgowych przejazdów jednorazowych, i tyle co najmniej emeryt by zapłacił, gdyby jeździł zgodnie z potrzebami za kupowane bilety.

                Po czwarte, nie mam się czego wstydzić. Moich rodziców do tego nie mieszaj, oni akurat są po 70-tce i na piechotę robią dla zdrowia dziennie po kilka kilometrów, ale to oczywiście raczej wyjątek, niz reguła. Istotne jest to, że w Warszawie jest też sporo ludzi pracujących, którzy mają mniejsze wpływy niż emeryci, a płacić za przejazdy muszą. Idąc tą drogą rozumowania, można powiedzieć że emeryci nie powinni płacić za wodę i ścieki w MPWiK, ciepło w do niedawna miejskim SPEC-u, itd. itp., bo emeryci generalnie biedni są. Politykę socjalną się robi wedle kryteriów dochodowych, a nie przyznając wszystkim jak leci ulgi i darmochę, w rodezaju becikowego dla ludzi zarabiających po dwie średnie krajowe i więcej. Ktoś nie płaci za przejazdy, płacisz więcej ty za użytkowanie wieczyste choćby, bo jakoś dochody i wydatki miasta spinać się muszą.

                To jest ten trzeci rodzaj prawny wg księdza Tischnera. Jedynym kryterium przyznawania ulg i darmowych przejazdów powinno być kryterium majątkowe, jeśli już. Równe dla wszystkich, niezależnie od wieku. Ewentualnie duże obniżki cen w godzinach pozaszczytowych w dni powszednie, kiedy - jak zauważasz - komunikacja i tak jeździ na ćwierć obłożenia. U nas tymczasem przyznawano ulgi, z których nie da się potem bez awantury wycofać, w imie kalkulacji politycznych. I to jest chore.
                • Gość: robercik Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.12, 21:25
                  A dlaczego niby ulgi powinny być przyznawane według kryterium dochodowego? Dlaczego ktoś, kto ma małe dochody ma płacić mniej od osoby, która zarabia więcej? Moim zdaniem nie powinno być żadnych ulg, ani dla emerytów, ani dla studentów, ani dla dzieci, ani dla konkubin i żon kierowców itd. Wtedy wszyscy płaciliby mniej.
                  A becikowe powinno zostać zlikwidowane.
            • yebiemieto Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 17.01.12, 00:25
              asperamanka napisał/-a:

              > To ja tu włożę kij w...

              lubie takie zabawy :*
      • Gość: M Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.warszawa.mm.pl 16.01.12, 13:10
        > To już nawet 3-dniowe nie są ważne przez 3 doby? Co ten ZTM wyprawia...żal.
        W Warszawie nigdy nie były ważne 3 doby. Chociaż, moim zdaniem, zmiana biletu 3 dniowego na 72 godzinny byłaby dobrym pomysłem.

        Nie pamiętam czy na początku istnienia nie było biletu dziennego zamiast dowodowego.
      • Gość: X Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.home.aster.pl 16.01.12, 13:11
        > To już nawet 3-dniowe nie są ważne przez 3 doby

        Faktycznie żal. Dowiedz się najpierw czym się różni dzień od doby.
        • wj_2000 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 17:28
          Szkoda, że tego nie objaśniasz!!!!!!!!!

          O ile doba, to synonim 24 godzin, to "dzień" jest pojęciem wieloznacznym. Kończy się wraz zachodem słońca ( w jednym ze znaczeń), ale w innych jest SYNONIMEM doby.
          PIER.DOLONE ZTM łapie ludzi na swoje sztuczki!!!!!

          Nawet mi się nie chce tłumaczyć, dlaczego takk uważam.
          • wj_2000 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 17:31
            Z kolei ZTM uznał, że dzień KOŃCZY się o godzinie 24.
            O godzinie 24 to kończy się DATA. Ale data, to nie dzień. Data to doba rozpoczynająca się o godz. 0:00:00 i kończąca o 24:00:00.
    • Gość: pipik Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 12:45
      widocznie byla kiepskim matematykiem, skoro nie potrafila przeczytac regulaminu ze zrozumieniem. Warszawa to nie jedyne miato w Europie, gdzie bilety czasowe wazne sa do konca dnia, a nie do dokladnej godziny. Przciez bilet p. Krystyny byl roczny, a nie 8760-godzinny, wystarczyloby, gdyby przylozyla go do czytnika przy windzie
      I tak mamy ok, sa miasta, gdzie bilety miesieczne sa wazne tylko w konkretnym miesiacu i zwykle 1-go wszyscy musza odstac swoje w kolejce...
      • Gość: Żenua Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: 178.73.48.* 16.01.12, 12:56
        Pewnie po prostu regulaminu nie przeczytała. Jej błąd, ale kara jest absolutnie zbyt wysoka i nieadekwatna do przewinienia.


        Ścigający emerytki kanar nigdy nie będzie zawodem społecznego zaufania.
        • Gość: Ciekawski Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.home.aster.pl 16.01.12, 13:13
          Tzn kara powinna być mniejsza w związku z chorym okiem czy kolanem?
          • Gość: Żenua Czy debilizm w internecie jest uleczalny? IP: 178.73.48.* 16.01.12, 13:31
            20-letni perfekcjoniści z doby interneta wydający sądy sprzed monitora.
            Kontuzja kolana i słabe oczy u emeryta?! Niemożliwe, no niebywałe! Ja tak nie mam!

            Tak mi się przypomniało. Fajny film.
            pl.wikipedia.org/wiki/Pora_umiera%C4%87
            • Gość: lajkonik Re: Czy debilizm w internecie jest uleczalny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 13:49
              Przecież dobrze wiesz, że nie chodzi o rzeczywiste powody problemów zdrowotnych tylko o wysokość kary, która jest jednakowa dla wszystkich. Generalnie w przypadku tej pani wysokość kary w odniesieniu do ceny biletu rocznego budzi jej zdziwienie. Na pozór słusznie. Ja dodam, że jak ktoś jedzie bez żadnego biletu to kara wynosi tyle samo !. Jaki interes ma ktoś w nieskasowaniu biletu za 1,80 ( ulgowy), gdy tyle wynosi kara ?
              Jeszcze ciekawiej jest z osobami, które przy sobie nie mają dokumentu uprawniającego do jazdy ulgowej. Mój syn jechał z legitymacją zagranicznej uczelni. ALe bez AISEC nie ma prawa do zniżki. Dowiozłem jego legitymację ze szkoły średniej, która była ważna do końca września ( zdarzenie z września). Niestety kosztowało nas to opłatę manipulacyjną, kilkanaście złotych. To też niby jest w regulaminie, ale czy ma sens ? Karać za brak owszem. Ale dlaczego opłata manipulacyjna za "gapiostwo" ?
              • Gość: tak Re: Czy debilizm w internecie jest uleczalny? IP: *.aster.pl 16.01.12, 14:44
                Wciąż się opłaca:) W rozbiciu na miesiące koszt podróży po opłaceniu kary wynosi powyżej 13 zł.
                W przyszłym roku dopilnuje i kartę opłaci wcześniej. Będzie taniej i bez reklamy w mediach:)
                Wielu zdarzyło się coś zapomnieć i spotkać np kanara:). Moja karta miała przerwę weekendową, po doładowaniu zapomniałam aktywować w kasowniku. No cóż, bilet aktywowałam po wyjściu kanara, a pieniążki do ZTM.
              • jungleman Re: Czy debilizm w internecie jest uleczalny? 16.01.12, 15:15
                bo wiesz, wszyscy ludzie są równi ale emeryci równiejsi - im się należy. I koniec dyskusji! :-/


                Co do opłaty manipulacyjnej - za gapiostwo owszem, powinna być. Jednak mogą się zdarzyć sytuacje, gdy jest ona w zasadzie bezprawnie pobierana, i ja w takim przypadku odmówiłbym jej uiszczenia - dla zasady, a mam na myśli sytuację, gdy karta miejska ulegnie uszkodzeniu - kontroler nie może jej wtedy odczytać na swoim terminalu, więc wypisuje mandat, posiadacz takiej uszkodzonej karty udaje się do ZTM-u, sprawa się wyjaśnia, mandat zostaje anulowany ale te kilkanaście zł opłaty manipulacyjnej karzą zapłacić - a ja się pytam, z jakiej racji, złodzieje? Czy to moja wina, że karta uległa uszkodzeniu?
                • Gość: tak Re: Czy debilizm w internecie jest uleczalny? IP: *.aster.pl 16.01.12, 15:24
                  Sam będziesz emerytem wtedy zrozumiesz jak ważne i ile znaczą pewne gesty.
                  No, ja też mam nadzieję;)
            • Gość: Ciekawski Re: Czy debilizm w internecie jest uleczalny? IP: *.home.aster.pl 16.01.12, 14:06
              > 20-letni perfekcjoniści z doby interneta wydający sądy sprzed monitora.
              > Kontuzja kolana i słabe oczy u emeryta?! Niemożliwe, no niebywałe! Ja tak nie m
              > am!

              Dziecko - jak miałem 20 lat to o internecie jeszcze wtedy nie było mowy. Więc swój protekcjonalny ton możesz sobie wsadzić wiesz gdzie ... kolejny mudry, któremu się wydaje, że ma te 30 lat i przez to stał się dorosły.
    • Gość: asd kocham takie artykuly IP: *.204.120.47.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.01.12, 12:59
      szczegolnie te fantastyczne zbiegi okolicznosci.
      emerytka, ale matematyk
      nie przeszla przez bramki, bo ma chore kolano
      nie przeczytala regulaminu, bo miala niedawno operacje oczu.
      ale wszyscy winni tylko nie ona

      niebezpiecznie zblizaja sie te histrore do zarywania nocek przez trzymanie kredensu
      • pola55557 Re: kocham takie artykuly 16.01.12, 13:13
        Moje szczegolnie fantastyczne zbiegi okolicznosci:
        - problemy z kregoslupem - jezdze windami w metrze bo schody sa sliskie
        - regulamin napisany malymi literkami - nosze okulary i nie widze

        A Tobie asd zycze abys dlugo byl mlody sprawny i zdrowy
        • Gość: asd to po co szanownej pani te okulary? IP: *.204.120.47.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.01.12, 14:27
          Jak sie juz w okularach nie widzi to zostaje tylko biala laska albo pies przewodnik (fakt ze on regulaminu nie przeczyta)
          ztcp niewidomi maja podrozowanie za darmo z oczywistych powodow.

          Poza tym
          Przy zejsciach do wind sa kasowniki, mozna w nich odbic karte i upewnic sie co do jej waznosci tak samo jak sie to robi na bramkach. Nie trzeba niczego czytac ani pamietac.
          Ktos kto tego nie zrobil niech ma pretensje do siebie a nie jeczy ze to czy tamto i ze nie moja wina.
        • jungleman Re: kocham takie artykuly 16.01.12, 15:19
          "Rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Igor Krajnow: - Nieznajomość przepisów nie zwalnia z konieczności stosowania się do nich."

          I wszystko w tym temacie. Nie przeczytanie regulaminu nie powoduje, że dla nie czytającego przestaje on obowiązywać.
          Jojczenie nie ma tu żadnego uzasadnienia.
          • Gość: Pawełek Re: kocham takie artykuly IP: *.play-internet.pl 16.01.12, 22:49
            Ja też kocham takie artykuły.
            Nawet jeśli osoba jest emerytką, nawet jeżeli ma chore kolana,
            nawet jeżeli ma słaby wzrok i nie może przeczytać regulaminu
            to jednak będąc matematyczką powinna wiedzieć, że jeżeli kupuje bilet na rok
            4 stycznia jakiegoś roku i tego dnia go kasuje to jest on ważny do 3 stycznia roku następnego,
            a nie do 5 stycznia. Nawet jeżeli myślała, że ważna jest godzina,minuta i sekunda
            skasowania.
            Przykład - jeżeli skasowała ten bilet 4 stycznia o godz. 16:49 i obowiązują pełne
            doby to ważność rocznego biletu upływa 3 stycznia o 16:48.
    • Gość: eF. Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 13:03
      nie jeżdżę komunikacją miejską od 5 lat i wiem, że bilety okresowe (odkąd istnieje elektroniczna karta miejska) są ważne do północy ostatniego dnia ważności, a nie co do godziny. marna wymówka.
      • Gość: qwerty Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.mimuw.edu.pl 16.01.12, 13:39
        Poza dobowymi (24 godziny od skasowania).
        • Gość: eF. Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 14:06
          kiedyś chyba były jednodniowe i były ważne do północy w dniu skasowania.
    • anika1983 Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... 16.01.12, 13:17
      karta ważna rok, przedłużyć można w każdej chwili, ale że się zostawiło na ostatnią godzinę nie znając wcześniej regulaminu i nie zauważając przez cały rok daty ważności??? Za głupotę się płaci i tyle i nie ma usprawiedliwienia typu chore kolano czy problemy ze wzrokiem
      • Gość: luksusem jadę Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.12, 13:31
        dokładnie.
        chciała być za mądra (w ogóle to nie wiem pod co to podciągnąć) i dokładna, to kontrolerzy też byli dokładni i ma, na co zasłużyła :-) i jeszcze artykuł z doopy przy okazji powstał; to coś jak napisać w stylu, że woda jest mokra.
        • Gość: Manic_Miner Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 14:10
          Wiadomo o co chodzi. Od jakiegoś czasu komuś w redakcji wyjątkowo zaszedł za skórę ktoś z ZTM lub cały ZTM i kilka razy w miesiącu podsyca lud takimi durnymi niusami.
      • Gość: lejzab Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.netia.pl 16.01.12, 16:33
        ciekawe co się stało z takimi pojęciami jak empatia i przyzwoitość
        • Gość: qwerty Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.mimuw.edu.pl 16.01.12, 18:40
          Empatia i przyzwoitość nakazują współczuć. Rozsądek i doświadczenie doradzają, by współczucia wobec osób łamiących przepisy nie przekuwać automatycznie w zwolnienie ich z odpowiedzialności, bo to prosta droga do nadużyć (chyba, że same przepisy są bzdurne, ale wtedy należy walczyć o ich zniesienie). Co innego bezduszne lub chamskie wyżywanie się na tej pani na forum, a co innego niezgoda co do faktu, że zrobiono jej krzywdę.
        • anika1983 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 19:24
          ale ja pani współczuję, że ma bolące kolano, jakbym mogła to bym jej ulżyła w cierpieniu, ale to nie ma żadnego związku ze sprawą opisywaną w artykule i wkurza mnie naprawdę tłumaczenie swoich błędów tym, że kogoś coś boli lub że jest chory.
    • Gość: r47 Skasować te karty seniora- niech poza szczytem je- IP: 80.254.146.* 16.01.12, 13:21
      zdżą za darmo.
      • jungleman Re: Skasować te karty seniora- niech poza szczyte 16.01.12, 15:23
        Zgadzam się. Pod warunkiem, że w godzinach szczytu, bilet dla nich będzie kosztował 100 zł a kara za jazdę bez biletu - 1000 zł.
    • Gość: Anda Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.219.51.165.static.nsti.pl 16.01.12, 13:33
      Ale tego uczą chyba w trzeciej klasie, że rok czasu od 0.00 5.01 mija 4 stycznia kolejnego roku o północy... 5 stycznia, to już jest rok i jeden dzień...
      pani jest matematyczka...

    • Gość: kajet LOL @ żałosny artykuł IP: *.quest-net.pl 16.01.12, 13:41
      Na co dokładnie skarży się autor? Na to, że prawo obowiązuje wszystkich?

      Pani emerytka odkładała kupno karty na ostatnią chwilę, pomyliła się, trudno. To nie jest jakiś systemowy problem, który by zatruwał problem warszawskim emerytom. Pan Osowski zmarnował pieniądze Agory, pisząc ten tekst.
      • pawel.777 Re: LOL @ żałosny artykuł 16.01.12, 13:49
        Gość portalu: kajet napisał(a):

        > Na co dokładnie skarży się autor? Na to, że prawo obowiązuje wszystkich?
        >
        Pewnie uważa, że wszyscy powinni być takimi geniuszami, że będą pamiętać czy bilet 30 albo 90-dniowy aktywowali o 7:26 czy 7:59. Ciekawe czy jak ta pani odbiera listy od listonosza też zapisuje godzinę i od niej liczy 7 czy 14-dniowe terminy. Cóż, od matematyki ważniejsze są przepisy pokazujące jak się liczy termin wyrażony w dniach.
    • Gość: bilety krótkookres Bilety krótkookresowe kiedy tracą ważność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 13:56
      Taki bilet 20 minutowy. Między przystankami jest na ogół 2-3 minuty. Czy jeżeli w trakcie naszej jazdy, na naszym przedostatnim przystanku jest 17-18 minuta od jego walidowania to fakt, że dojechaliśmy w 22 minucie, bo po drodze był "korek", którego zwykle w danym miejscu i porze nie był czyni z nas gapowiczów ? Czy autobus ruszający z przystanku w 19 minucie, jesteśmy sprawdzani w 20 minucie, a dojedziemy w 21 to już wykroczenie ?
      • Gość: PO_tworek Tak, i wymaga spałowania dla lepszego zapamiętania IP: 89.174.58.* 16.01.12, 14:17
        • Gość: c64 Re: Tak, i wymaga spałowania dla lepszego zapamię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.12, 14:25
          Jak chora to niech siedzi w domu!
          • Gość: asia z podlasia:) Chora musi czasami dojechać do specjalisty IP: *.aster.pl 16.01.12, 17:01
            n/t
      • Gość: kixx Re: Bilety krótkookresowe kiedy tracą ważność IP: *.acn.waw.pl 16.01.12, 14:33
        czyni
        ale z kolei mozna potem wytoczyc ZTM sprawe cywilna ,ze kierowca uniemozliwil ci wyjscie z autobusu w 19 minucie i 59 sekundzie.
        Uzasadnienie jest oczywiste,skoro miales prawo jechac przez dwadziescia minut,to organizator przejazdu powinien ci umozliwisc opuszczenie pojazdu w dwudziestej minucie od skasowania biletu,jesli tego nie zrobil,to znaaczy ze osiaga nieuzasadnine korzysci ze sprzedazy uslugi,ktorej nie mozna wykorzystac do konca okresu na jaki zostala wykupiona


        ps.Tak by bylo w Panstwie Prawa,w Polsce obowiazujacym prawem jest Prawo Kaduka
        • Gość: qwerty Re: Bilety krótkookresowe kiedy tracą ważność IP: *.mimuw.edu.pl 16.01.12, 14:54
          Pomijając dość rzadkie przypadki losowe (korek na wiadukcie koło ronda "Babka", tramwaje w sznurku, motorniczy - słusznie, bo tam jest niebezpiecznie - odmawia wypuszczenia pasażerów, kasowniki już zablokowane, a grupka kontrolerów spisuje parę osób, którym właśnie wygasła ważność biletów - raz widziałem, choć sam akurat wtedy miałem bilet długoterminowy, więc potwierdzam, że i takie patologie się zdarzają; no, ale tak samo można zostać napadniętym przez bandytów albo oberwać kawałkiem spadającego sputnika, bywa), głównym problemem nie jest niemożność skasowania biletu, tylko różnice w czasie wykazywanym w poszczególnych pojazdach, co zwykle przy przesiadkach działa na niekorzyść pasażera. Różnice w czasie są oczywiście mniej więcej równe w obie strony, na korzyść i niekorzyść podróżnych, ale co mi po tym, że skasowany przez mnie bilet będzie ważny jeszcze długo po tym, gdy wysiądę z tramwaju - natomiast te same kilka minut w drugą stronę kosztuje mnie dodatkowe parę złotych (albo mandat, jeśli nie wykażę się rewolucyjną czujnością). Kilka miesięcy temu rekordową różnicą, jaką zauważyłem, było 8 minut, ale kilkuminutowe rozbieżności zdarzały się często, a potem sytuacja bardzo się poprawiła. Ale od paru dni znów obserwuję pogorszenie, wczoraj 7 minut na moją niekorzyść... Przy czasie przejazdu sprzedawanym w dwudziestominutowych kwantach to robi dużą różnicę.
        • Gość: Paweł Re: Bilety krótkookresowe kiedy tracą ważność IP: *.play-internet.pl 16.01.12, 23:06
          Gość portalu: kixx napisał(a):

          > czyni
          > ale z kolei mozna potem wytoczyc ZTM sprawe cywilna ,ze kierowca uniemozliwil c
          > i wyjscie z autobusu w 19 minucie i 59 sekundzie.

          Bzdury pan piszesz. W Państwie Prawa obowiązują jeszcze regulaminy przewoźnika,
          z którymi musisz się zapoznać, gdyż kupując bilet zawierasz z przewoźnikiem umowę.
          Przykładowo jak kupisz bilet do swych rodzinnych Mrozów i wsiądziesz w pociąg
          do Siedlec, który jest pośpiesznym i w Mrozach nie staje to maszynista nie musi
          zapewniać ci wysiadania na swej stacji tylko kierownik pociągu musi wlepić mandat
          i tyle. Tak samo w autobusie skoro kupiłeś "za krótki" bilet to musisz wyjąć następny
          i go skasować.
          • Gość: kixx Re: Bilety krótkookresowe kiedy tracą ważność IP: *.acn.waw.pl 17.01.12, 14:55
            przy zakupie biletow mam prawo sie posilkowac rozkladem jazdy?
            bo w moich rodzinnych Mrozach to ja wiem,ile czasu sie jedzie z ulicy Przy Wisle na ulice Czterech Koz i Placzacego Pasterza
            O Warszawie nie mam zielonego pojecia,wiec biore za dobra monete to co umieszcza przewoznik na swoich stronach
          • Gość: kixx Re: Bilety krótkookresowe kiedy tracą ważność IP: *.acn.waw.pl 17.01.12, 14:57
            aha
            jeszcze jedno-nigdy nie jechalem pociagiem do moich rodzinnych Mroz,ale chyba nie wprowadzili mi biletow czasowych?
      • ukos Ważny jest rozkład jazdy 16.01.12, 16:57
        Gość portalu: bilety krótkookres napisał(a):

        > fakt, że dojechaliśmy w 22 minucie, bo po drodze był "korek", którego zwykle
        > w danym miejscu i porze nie był czyni z nas gapowiczów ? Czy autobus ruszający
        > z przystanku w 19 minucie, jesteśmy sprawdzani w 20 minucie
        > , a dojedziemy w 21 to już wykroczenie ?

        Jeżeli ZTM podaje w rozkładzie jazdy, że czas przejazdu pomiędzy przystankiem X a przystankiem Y wynosi mniej niż 20 minut, a tymczasem środek lokomocji w rzeczywistości jedzie dłużej niż te 20 minut, to każdy sąd uzna, że ZTM wprowadził Cię w błąd - być może w celu wyłudzenia od ciebie opłaty specjalnej, czy jak tam się to teraz nazywa. W podróży z przesiadką trudniej znaleźć takie specyficzne składanki, żeby można było tę winę ZTM udowodnić, ale nawet takie mogą się zdarzyć.
    • Gość: gość Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.01.12, 14:33
      Po co ta dyskusja nt. kolana i regulaminu? Sprawdzając ważność swojej karty nie czytam regulaminu na ścianie, tylko poprostu przykładam kartę do czytnika/kasownika zawsze wtedy, kiedy wiem, że zbliża się koniec ważności biletu. Wyświetla się data i godzina ważności karty. Do tego nie trzeba być super sprawnym 20-latkiem (chyba, że umysłowo). Jako matematyk, pani ta zapewne potrafi logicznie myśleć...
    • anika1983 Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... 16.01.12, 14:50
      Ignorantia legis excusat neminem
    • pa3dlo_z_warszawy znowu miasto bufetowej pokazuje jak jest przyjazne 16.01.12, 15:04
      dla mieszkańców, a tej pani doradzam zmianę urzędu skarbowego, w którym opłaca podatki i w ten sposób chociaż ograniczy przychody chorego miasta z chorym zarządem
      • Gość: stary zgred Re: znowu miasto bufetowej pokazuje jak jest przy IP: *.um.warszawa.pl 16.01.12, 15:19
        Ty chyba pisuar jesteś i to trochę nietego..... ,co?
    • Gość: nostromo Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: *.jmdi.pl 16.01.12, 15:05
      Nie powinno się biletu 3 dniowego nazywać 3 dniowym bo to wprowadzanie w błąd, skoro prawie nigdy nie skorzystam z niego przez 3 dni. W skrajnym przypadku mogą to być dwa. Ograniczanie jego ważności do północy to chamska zagrywka z pozycji monopolisty. Tak samo jak ograniczanie czasu ważności biletów minutowych do faktycznego czasu jazdy a nie do rozkładowego. Kijem, kijem, kijem. Cała ta kulawa komunikacja spełnia wyśrubowane standardy jakości obsługi pasażerów. Ale białoruskie najwyżej. Sami sobie regulaminy wymyślają a potem sami podpisują. Gratulacje dobrego nastroju.
      • wj_2000 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 17:44
        Cieszę się, że są takie głosy jak Twój.
        Reszta to banda nienawistników wierząca, że nigdy się nie zestarzeją!!!!!
    • Gość: kolaszusza Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: 193.164.157.* 16.01.12, 15:25
      Bardzo ciekawy artykuł. Bełkot na kilka tysięcy znaków. Po prostu pani się pomyliło i o czym tu pisać? Można wyrazić ubolewanie i zapłacić karę. Tłumaczenia w stylu "po co bym miała to robić", "nie opłacałoby mi się to" mnie nie przekonują. Tu nie chodzi o złą wolę tylko o to że pani nie miała biletu, w zwązku z czym musi zapłacić karę. Równie dobrze można się tlumaczyć że "wyszłam ze sklepu i zapomniałam zapłacić" bo byłam zamyślona. Na karcie miejskiej i na biletach kartonikowych można dokładnie sprawdzić na czytniku i na nadruku na bilecie do kiedy jest ważny.
      • Gość: qwerty Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.mimuw.edu.pl 16.01.12, 16:12
        To nie jest dobra analogia. Jeśli zamyślony wychodzisz ze sklepu, zapominając zapłacić, ale na wezwanie posłusznie wracasz i uiszczasz zapłatę, to nikt Ci nie właduje kary (no, chyba, że zapomniałeś, że pod swetrem i po kieszeniach upchałeś podczas przechadzki po sklepie nieco towaru).

        Ale masz rację, że rzeczona pani sama zawaliła sprawę, powinna zapłacić i tyle. To nie są jakieś miliardy, przez które do końca swych dni przymierać będzie głodem. A następnym razem łatwiej jej będzie pamiętać. Swoją drogą, zamiast cyrku z wykupem biletu dla seniora za śmieszną kwotę, ratusz mógłby po prostu raz a dożywotnio (tzn. do następnych wyborów, w których może zmieni się w tej kwestii zdanie, jak trzeba będzie "kupić" inną grupę społeczną, niechętną emerytom) nadać wszystkim tym osobom uprawnienia do bezpłatnych przejazdów poświadczane jednorazowo wyrabianą legitymacją. Oczywiście, seniorzy będą te legitymacje czasem gubić, i wtedy można im łupnąć opłatę, ale za każdorazowe wyrobienie dokumentu, a nie coroczny haracz w śmiesznie niskiej wysokości. Po co? Żeby generować dodatkową biurokrację?
    • robert_wwa Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 16:14
      Pani sobie wymyśliła jakby chciała aby było i tyle. Przykre ale gapowe trzeba płacić bo jakoś nie chce mi się wierzyć aby po roku dokładnie pamiętała, że to ta a ta godzina i musiała to zrobić na ostatni moment tuż przed wygaśnięciem terminu.
      A gazeta nie wiem czemu w ogóle się tym zajmuje bo to jest oczywista pomyłka tej pani i nikt poza nią nie zawinił.
      • ukos Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 17:03
        robert_wwa napisał:

        > A gazeta nie wiem czemu w ogóle się tym zajmuje bo to jest oczywista pomyłka te
        > j pani i nikt poza nią nie zawinił.

        Przyzwoita firma w takim przypadku przymyka oko, ale w ZTM polowanie na jelenia to normalka.
        • Gość: mikiapole3 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 17:46
          Pani miała rok, aby na wyświetlaczu sprawdzić sobie, kiedy bilet się kończy. Nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania, bilet jest nieważny (nieważny to nieważny, a nie trochę nieważny) i nikogo nie interesuje, czy jest to 10 minut czy 10 dni...
          • Gość: no Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.jmdi.pl 17.01.12, 11:20
            To nie jest prawo tylko regulamin. A przestrzeganie tego regulaminu przypomina polowanie.
            Po drugie - kiedy Tobie się coś nie uda (nawalisz z ważnością biletu) musisz zapłacić karę.
            A co czeka przewoźnika/ZTM za niewywiązanie się z umowy przewozowej? Nic. W zasadzie nic. Moooże zapłaci jakąś karę za zbyt niską temperaturę (przewoźnik do ZTMu). Ty ją dostaniesz? Dostałeś kiedyś jakieś odszkodowanie od ZTM za niewywiązanie się z umowy? Za autobus który się zepsuł i się spóźniłeś? Za metro dojeżdżające tylko do Wilanowskiej?
            Płacisz z góry za szereg dni nie wiedząc jak się ZTM będzie wywiązywał. Nie masz możliwości rozwiązania umowy ze względu na niesolidność ZTM/przewoźnika. Nie możesz NIC zrobić. Skargi do/na ZTM to kpina. Nic nie zmieniają a ludziki co się nimi zajmują mają niezłą polewkę. Czy to jest cywilizacja?
        • robert_wwa Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 18:18
          Normalna firma. A kto ma decydować czy przymknąć oko czy nie? Czy jeden dzień spóźnienia to dobry okres a jeśli dla nie to dlaczego nie dla każdego spóźnionego? A skoro jedne dzień dla każdego to może dla tych co mają od lat i nigdy nie zapomnieli zrobimy powiedzmy 5dni odpuszczenia za spóźnienie? Nie jej obowiązkiem jak chce korzystać jest pamiętać o terminie co nie jest specjalnie trudne.
          • Gość: czytający wszystko RRobert_wwa to kanar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 20:51
            Tak broni głupoty swoich przełożonych, którzy nie umieli dokładnie nazwać biletu. Bo inaczej nie mogę sobie wytłumaczyć jego zaangażowania.
            • robert_wwa Re: RRobert_wwa to kanar 16.01.12, 21:20
              A nawet jakby to nie miałbym prawa do swojego zdania? 3 dni od dziś to koniec w środę. Dziś, jutro i środa nazywa się odpowiednio trzy dniowy. Kwestia interpretacji jak liczyć a to jest napisane w regulaminie w razie wątpliwości.
              • Gość: czytającywszystko Re: RRobert_wwa to kanar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 21:45
                Prawo miałbyś, ale nie był byś obiektywny. A 3 dni od dziś - poniedziałek kończą się dla większości średnio pojętnych goryli, matematyków i adwokatów w czwartek. Dla pism oficjalnych o 24 w czwartek ! Jak masz termin odwołania czy inne terminy to terminy w dniach liczy się od dnia następnego, dzięki temu dostając pismo w poniedziałek będziesz w prawie odpowiadając w kolejny poniedziałek do północy.
                ZTM oszukuje posługując się niewłaściwą nazwą i tyle. Ale to dla oszustów z Ratusza i wyłudzaczy premii normalne.
                Inną sprawą jest, że na karcie jest zakodowany termin końca jej ważności, a na bilecie kartonikowym wydrukowana ważność, więc zasłanianie się mylącą nazwą jest utrudnione.
      • wj_2000 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 17:50
        robert_wwa napisał:

        > Pani sobie wymyśliła jakby chciała aby było i tyle. Przykre ale gapowe trzeba p
        > łacić bo jakoś nie chce mi się wierzyć aby po roku dokładnie pamiętała, że to t
        > a a ta godzina...

        TŁUMOKU!
        W artykule piszą, iż owa Pani czekała na swe 65 urodziny i NASTĘPNEGO dnia (tak szybko jak to możliwe) wykupiła ów bilet. Wystarczyło jej pamiętać, że nie było to o 6-tej rano, a gdzieś koło południa, by wiedzieć, że za rok, w dzień po 66 ma czas do południa. Więc rano spokojnie (sam bym tak zrobił) udała się w Świat, by przed powrotem, na odpowiedniej stacji, dokonać przedłużenia biletu.
        • robert_wwa Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 18:16
          Kulturka widzę w narodzie ni ginie. Nie podejmuje tematu z takimi osobnikami.
    • ukos ZTM oszukuje 16.01.12, 16:38
      Skoro informują, że to karta roczna, to powinna być ważna przez rok od opłacenia, a tej pani rzeczywiście brakowało jeszcze 5 godzin.
      • robert_wwa Re: ZTM oszukuje 16.01.12, 16:50
        Regulamin jest jasny. A poza tym "dzień" nie musi oznaczać 24h. 3 dni to trzy dni nie 72h w takim przypadku. Nazwa to nazwa jakby się nie nazywała podlega pod ten sam regulamin.
        • wj_2000 Re: ZTM oszukuje 16.01.12, 17:54
          Jesteś tak samo głupi jak reszta dyskutantów!
          • robert_wwa Re: ZTM oszukuje 16.01.12, 18:19
            Kolejny kulturalny. Głupi bo znam regulamin ZTM? Ok niech tak będzie.
            • Gość: lajkonik Re: ZTM oszukuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 20:42
              Pomijając pyskówkę powyżej to jest coś na rzeczy. Bilet dobowy jest ważny 24h, ale już trzy dniowy może trwać nawet tylko 2 dni i jedną minutę. Czyli coś nie gra. Oczywiście czytający regulaminy mają rację i są górą. W Wiedniu jest bilet 24h i 72h, ale i takie ważne do końca dnia, nie mówiąc o takich między 8-20 (zakupowe). Tam też sąregulaminy, ale jakby łatwiej dojść po nazwie. Tak naprawdę panią nauczycielkę oszukano na kilka godzin - bilet roczny, nie był ważny rok. Ech ta semantyka. Ja bym na miejscu ZTM w takiej sytuacji,o ile ta pani tego samego dnia wykupiła nowy roczny bilet obniżył karę do owej opłaty manipulacyjnej.
              • robert_wwa Re: ZTM oszukuje 16.01.12, 21:38
                Kwestia symantyki jak wspomniałeś.

                Jak powiem za trzy dni oddaj mi 100zł to prawdopodobnie zrobiłbyś to w środę bo to będzie trzeci dzień. Jeśli 5stycznia naładujesz bilet roczny to następny rok dla tego biletu zaczyna się 5stycznia czyli tego dnia poprzedni już nie obowiązuje. Kwestia jak to się rozumie jeden tak drugi inaczej ale od tego jest właśnie regulamin który mówi że bilet 30 dniowy skasowany o 23:58 będzie defacto biletem 29dniowym i 2minutowym. Ale tak już jest.
    • Gość: gość Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: 178.73.48.* 16.01.12, 18:13
      Cała historyjka jest wyssaną z palca opowiastką dydaktyczną ubraną w dramatyczne szczegóły, albo też ktoś skarżąc się kręci i szuka wymówek. O wiele milej udawać skrzywdzoną przez los ofiarę kontrolera niż przyznać się do błędu. W regulaminie opłat wyraźnie określony jest termin wygaśnięcia ważności biletów. Gdyby jeszcze złapali "matematyczkę" o północy, a więc w minutę po ustaniu ważności biletu, byłoby o czym dyskutować.
      • boderek Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 18:40
        mnie z kolei wkurza to, że płace za stanie na peronie metra , gdy mam bilet czasowy powinnam chyba płacić za faktyczny przejazd, nie za czekanie na pociąg.
        • robert_wwa Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 18:43
          To kup bilet zwykły. Kupujesz czasowy i wiesz na jakich zasadach działa. Cały świat ma bramki na wejściach do metra i tego nie zmienimy. Twoje prawo nie akceptować tego nie decydować się na 20min jak jedziesz metrem masz 40min i jednorazowe.
          • Gość: nostromo Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.jmdi.pl 17.01.12, 13:59
            Wygląda na to, że będziesz bronił ZTM do upadłego bez względu na trafność argumentów. Albo jesteś bezgranicznie zakochany w tej firmie albo jesteś 100% lojalnym pracownikiem. Takie głupie czasy nastały, że broni się czegoś ze względów politycznych a nie zdroworozsądkowych. Dobry przykład to płatne wejście na peron metra. Na całym świecie tak jest - i co z tego? Czy to wystarczający powód by uznać, że to właściwe rozwiązanie? Nie. Taryfa ZTM to taryfa przewozowa (płatność za usługę przewozu) a nie za przebywanie na stacji. Po prostu tak było wygodniej zrobić, ktoś decydujący miał taką fanaberię a zdrowy rozsądek i dobro pasażera wylądowały na końcu. Powiem więcej; nierzadko tacy sfrustrowani decydenci tak reguły ustalają aby dowalić tym słabszym (pasażerom) którzy nic z tym nie mogą zrobić. Mogą wreszcie pokazać komuś, że rządzą.
            Życzyłbym sobie aby regulamin napisali od nowa ludzie, którzy faktycznie ze zbiorkomu korzystają. Baaardzo by się różnił od obecnego. Nie byłoby takich meandrów jak np. bilety 3 dniowe i kasowniki przy schodach na peron.
            • robert_wwa Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 17.01.12, 17:29
              Dlaczego masz porządek na dworcu? Dlatego a w okolicy na każdej ławce bezdomni leżą? Właśnie dlatego, że masz "płatne" wejście. Cały świat tak ma i to nie jest argument. To jest argument, że nawet mądrzejsi od nas mający metro dłużej nic lepszego nie wymyślili.
              • Gość: nostromo Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.jmdi.pl 18.01.12, 11:59
                Ochrona przed kloszardami śpiącymi na ławkach to jest właśnie bardzo zły argument za "płatnym" wejściem na peron. To, że ich tam nie ma można akurat przypisać sprawnie działającej straży metra. Przecież istnienie bramki i kasownika nie powstrzyma kloszarda przed wejściem. Windą może zjechać, przeskoczyć nad bramką.
                Trzeba pilnować i egzekwować a nie ludziom kłody pod nogi rzucać.
                • Gość: lajkonik Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 16:45
                  Kloszard na dworcu to nie argument. Na świecie sprawdzani są podróżni wychodzący z metra. U nas ci jadący metrem. Na ogół, choć zdaje się, że widziałem i sprawdzanie na peronie. To oznacza, że można spać spokojnie, gdy nie ma kanarów w okolicy. A z kloszarda i tak kary nie ściągniesz, więc argument bzdurny.
        • Gość: gg Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 19:11
          boderek napisała:

          > mnie z kolei wkurza to, że płace za stanie na peronie metra , gdy mam bilet cza
          > sowy powinnam chyba płacić za faktyczny przejazd, nie za czekanie na pociąg.

          to zjeżdżaj na stację windą i stój z nieskasowanym biletem przy kasowniku. jak zobaczysz kontrolera lub pociag to myk i masz co do sekundy płacone
          do prawdy nie wiem jak sobie wyobrażasz, zeby te bilety funkcjonowały...
          • Gość: normalny Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.147.159.73.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.01.12, 21:36

            > do prawdy nie wiem jak sobie wyobrażasz, zeby te bilety funkcjonowały...

            normalnie, glupku: tak jak w tramwajach i autobusach.
            • robert_wwa Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 22:05
              No jasne czyli wszyscy wsiadający dopiero w metrze kasują bilety? Gdzie na świecie tak metro funkcjonuje?
    • Gość: tereska Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.12, 18:43
      Tak to już jest z matematykami. Dokładną datę zakupu biletu zapamiętała, ale przeczytać regulamin ze zrozumieniem to już za trudne.
    • naprawdetrzezwy Świetny artykuł 16.01.12, 18:51
      Dzięki niemu wiemy, że pani matematyczka nie potrafi czytać, podpisuje się pod dokumnetami, których treści nie zna, ale pretensje ma do wszystkich, tylko nie do siebie.
      ;>>>
    • anika1983 Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... 16.01.12, 19:27
      a kiedyś były bilety miesięczne (nie wiem czy też w Warszawie) na konkretny miesiąc, np. luty, gdzie nawet jak kupowałeś bilet 28 lutego to miałeś go tylko do końca lutego.
      I ludzie jakoś z tym żyli.
    • Gość: groteska Co tam emeryci! Grunt że Ratusz trzyma się mocno! IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.01.12, 19:35
      A ŁO!!! PO !!!

      "wal emeryta, niech skrzeczy" teraz my wykształcone z durzych miast som władzom.
    • Gość: geniek Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: *.jmdi.pl 16.01.12, 21:19
      I dobrze jej tak, nie znajomosc prawa szkodzi. Kara jest adekwatna. Gdybym mogl to bym jej 2 razy tyle dopedolil aby sie zesrala i przestala madrzyc, matematyczka mi z niej hahaha
    • tatchacik Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... 16.01.12, 22:31
      ZTM to banda porąbańców. Dlaczego bilet dobowy obowiązuje 24 godziny a 3 dniowy może obowiązywać 2 dni i 1 minutę. Kto czyta regulaminy, kto ma na to czas? Na całym świecie 3 doby ważności biletu to 72 godziny, ale nie w Warszawie. Ciekawe ilu pasażerów jest w ten sposób łapanych? To nabijanie w butelkę. Zobaczymy sprawność kontrolerów w czasie Euro 2012. Pewnie obcokrajowcy będą czytali te regulaminy nim zakupią bilet. To wspaniała wizytówka Warszawy,
      • wj_2000 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 16.01.12, 23:20
        > ZTM to banda porąbańców. Dlaczego bilet dobowy obowiązuje 24 godziny a 3 dniowy
        > może obowiązywać 2 dni i 1 minutę. Kto czyta regulaminy, kto ma na to czas? Na
        > całym świecie 3 doby ważności biletu to 72 godziny, ale nie w Warszawie.

        Świetnie to ująłeś!!! Większość dyskutantów, z niejakim asperamanką na czele, to oszołomy, zawistniki, gnoje poje.bane co biją brawo ZTM owi za wpuszczanie ludzi w maliny!!!!
        A cóż by to szkodziło, by bilet roczny kupiony 3 stycznia 2012 był ważny do KOŃCA dnia 3 go stycznia 2013???????????????? Ubyło by im? A niechby o 0,1% od razu wycenili wyżej ceną tego biletu!!! Ale nie, oni NAJWIĘCEJ zarabiają na tych, co nie doczytają regulaminu, a podejdą do sprawy zdroworozsądkowo!!!!!!!!!!!!!
        Cała nasza dzisiejsza rzeczywistość nastawiona jest na cyckanie ludzi poczciwych, rozumujących zdroworozsądkowo.
        Takie karty kredytowe. Kredyt niby za darmo. Ale (jak podają słabo nagłaśniane źródła) około połowa klientów, nie zdając sobie sprawy ze szczegółów regulaminu, spóźnia się z uregulowaniem należności - często kilka godzin. I JUŻ ich mają! Strącają dwadzieścia parę procent za CAŁY czas udzielenia kredytu. To wyraźne działanie na "załapańca".

        Kupowałem niedawno jakąś lodówkę czy pralkę. Widzę napisane: raty 0%. Nigdy nie brałem w życiu kredytu (może dlatego że nie miałem takiej potrzeby, a może dlatego, że taką miałem filozofię), więc zagaduję sprzedawcę, że skoro płacę gotówką, to może powinienem dostać jakiś rabat? NIE! odpowiada sprzedawca.
        Usiłując zrozumieć logikę takiego postępowania idę do kierownika. Ten niższego szczebla nic mi nie umiał powiedzieć, poza tym, że nie ma ulg dla "gotówkowiczów". Idę więc wyżej.
        I ten (może żeby się mnie pozbyć) wyjawia mi szczerze o co idzie.
        RZECZYWIŚCIE powiada. Na części klientów co biorą na raty TRACIMY. Ale i tak większość - NIE ZDAJĄC SOBIE SPRAWY z regulaminu - spóźni o parę godzin (data wpłaty to nie to samo co data księgowania w banku) spłatę KTÓREJŚ raty i wtedy doliczane są im karne odsetki od CAŁEO kredytu, za cały okres. TO JEST TEN ZYSK BANKU!
        CZY TO JEST FAIR??????????????
      • Gość: m72 Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.12, 02:16
        Akurat obcokrajowcy nie są debilami i czytają regulaminy...
      • jhbsk Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 17.01.12, 08:11
        tatchacik napisał:
        . Kto czyta regulaminy,

        Bez żartów. Rok to dużo czasu by się z regulaminem zapoznać.
      • robert_wwa Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk 17.01.12, 10:30
        O tym każdy w tym mieście zwyczajnie wie. Można się burzyć i apelować o zmianę bo to dla nich bez znaczenia data tak samo by się drukowała i żaden kosz. Ale tym niemniej każdy wie jak to działa.
    • Gość: Gość Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystkic... IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 22:45
      Par. 112 Kodeksu Cywilnego (zdanie drugie dotyczące określenia wieku) wyraźnie określa, kiedy kończy się określony wiek, a kiedy zaczyna się następny. Pani matematyczka nie doczytała Regulaminu i nie zna także obowiązującego prawa ... jak większość z nas. Szkoda .. nasza.
      • Gość: Stary Pingwin Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.01.12, 00:32
        OC samochodu zawarte na rok np 5 stycznia o 17, ważne jest do 24.00 CZWARTEGO stycznia następnego roku.
        • Gość: Boggo Re: Kiedy bilet traci ważność? To nie dla wszystk IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 08:00
          Nie trzeba znać całego Regulaminu ZTM żeby się tego dowiedzieć. W każdym autobusie na szybie jest Taryfa przewozowa, na której są wymienione wszystkie rodzaj biletów z zasadami na jakich obowiązują.
          www.ztm.waw.pl/download.php?z=425&i=893&l=1&m=1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka