Dodaj do ulubionych

Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji...

IP: *.sds.uw.edu.pl 05.02.12, 14:22
@"Jak rozumiem, pani, która np. siedzi w kasie, nie może tego robić"

Nie moze bo sprzedaje bilety, kiepsko sobie wyobrazam sledzenie i zapowiadanie pociagow ze spieszacymi sie klientami dyszacymi ze zniecierpliwienia nad glowa. No chyba ze tam jest jeszcze jakas inna pani co sie obija.
Obserwuj wątek
    • smok_wawerski Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji... 05.02.12, 14:28
      Po pierwsze primo: włochy to miasteczko podwarszawskie, nazywanie go dzielnicą jest jednak nadużyciem.
      Po drugie primo: trzeba czytać rozkład jazdy, tam jest napisane z którego peronu odchodzą poszczególne pociągi.

      Choć w sumie jeśli przez 17 lat pasażer nie zrozumiał legendy na rozkładzie jazdy...
      • Gość: PG Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.play-internet.pl 05.02.12, 14:41
        Smoka epoka juz chyba minęła. Bliżej z Warszawskich Włoch do centrum niż od Ciebie.
      • gas_em_all attention whore? 05.02.12, 14:48
        żałosne
      • Gość: Warszawianka Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 15:00
        Ja proponuję Panie Smoku ogarnąć historię Warszawy, a następnie wypowiadać się o podwarszawskich miasteczkach. Żal dupę ściska jak ktoś się wypowiada na tematy, o których niestety, nie ma pojęcia.
      • Gość: marek2008p Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.12, 15:37
        Czytać można, ale cóż z tego, skoro pociągi są zwykle opóźnione.
      • Gość: burli Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.12, 15:48
        Włochy – dzielnica Warszawy położona w południowo-zachodniej, lewobrzeżnej części miasta.
        Wg danych GUS z dnia 31.12.2009 r. dzielnica posiada powierzchnię 28,63 km² i jest siódmą co do wielkości spośród 18 dzielnic Warszawy. Liczy 39 690 mieszkańców, co sytuuje ją jako czwartą od końca pod względem ilości mieszkańców i szóstą od końca pod względem gęstości zaludnienia. [1]
        • Gość: lol Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.12, 20:11
          Ja słyszałem, że kobiety są jak Warszawa... Z jednej strony Ochota i Wola, a z drugiej są Włochy i jest Bródno...
          • mniemanologia Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 08.02.12, 10:23
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > Ja słyszałem, że kobiety są jak Warszawa...

            Tia. Słyszałeś.
      • Gość: Harry Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.devs.futuro.pl 05.02.12, 16:12
        ja od 3 lat jeżdżę z tego przystanku i jakoś nigdy nie miałem problemów typu: z którego peronu odjedzie pociąg.trzeba być albo osobnikiem małej inteligencji albo analfabetą.to drugie wykluczam skoro osobnik ten pisze do gazety.tyle w tym temacie
        • Gość: buo Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 21:39
          W normalnych krajach istnieje coś takiego jak informacja wizualna w postaci tabliczek oraz wyświetlaczy na peronach, do tego pociągi zapowiadane sa przez megafony. W nienormalnych krajach pasażer musi biegać jak idiota i sam domyślić się gdzie przyjedzie pociag.
      • Gość: kj Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 18:08
        Drogi Panie,
        Chyba nigdy nie miał Pan okazji podróżować w godzinnach porannych ze stacji Warszawa Włochy. W godzinach porannych nie wiadomo na który peron pociąg wjedzie bo wsiada ( lub probuje) sie wsiac do tego , w ktorym znajdzie sie miejsce. Pociagi nie przyjezdzaja na czas. ;)

        Co do historii, Włochy zostaly przylaczone do warszawy w roku 1951 (tak jak i Wawer) i mieszkala tam ówczesnie elita warszawska , która bylo stac na dom z ogrodem;)

        Pozdrawiam
      • Gość: gość Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.subscribers.sferia.net 05.02.12, 21:20
        @smok_wawerski : Widać że w życiu pociągiem km nie jechałeś, a nawet rozkładu jazdy nie widziałeś, a w takim razie się nie odzywaj. Choć nie mogę zgodzić się z artykułem bo na ok. 3 minuty przed przyjazdem pociągu zapowiadane jest na który peron wjedzie.
        • akle2 Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 06.02.12, 14:14
          Jest zapowiadane jeden na dziesięć przypadków. Przy takim podziale PKP nie wiadomo, kto miałby się tym zajmować. Niby dlaczego osoba w kasie, skoro to oddzielna firma tylko od sprzedawania biletów? Sytuacja analogiczna do utrzymywania poczekalni dworcowych.
          • Gość: geordi Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.itsa.net.pl 08.02.12, 13:42
            Byl facet, ktory chcial rozwiazac ten problem raz na zawsze i porzadnie (otwarcie poczekalni, zapowiedzi etc). Miesiąc temu tłitister od transportu zwolnil go ze stanowiska odpowiedzialnego za Dworce z "powodów politycznych". Prześluga sie nazywa.
      • Gość: kapt po drugie primo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 21:43
        boze, mam nadzieje, ze to "po drugie primo" to taki kiepski zart...
      • jhbsk Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 06.02.12, 07:54
        Smok kretyński chyba.
      • Gość: Agata Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.gpw.com.pl 06.02.12, 09:30
        Zwłaszcza łatwo sprawdzić na rozkładzie godzinę odjzdu / przyjazdu opóźnionego pociągu! To nie rozkład - a szklana kula by się przydała! Najpierw trzeba mieć pojęcie a dopiero potem się wypowiadać.
      • akle2 Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 06.02.12, 14:07
        Ja rozumiem, że kolega kieruje się lokalnym patriotyzmem, ale czy kolega tego chce, czy nie, Włochy od dawna są samodzielną dzielnicą :) . Nie wiem, czy to lepiej dla samych Włoch (może gdyby były miasteczkiem, jak przed wojną, to budżet byłby większy), ale tak radni postanowili i taki mamy ustrój. Wola to też kiedyś była wieś, biorąc pod uwagę, że Warszawa ograniczała się do samej Starówki.
        A propos rozkładu jazdy - faktycznie jak ktoś wsiada tam codziennie to może wcześniej sobie sprawdzić i spisać. Ale jeśli rozkład zmienią, a zmieniają dośc często, to wiszą same godziny bez numeru peronu. Te są dopisywane dużo później. Kolejna sprawa, to pociągi opóźnione. Tu żaden roskład nie pomoże, bo nie wiesz, który pociąg Ci się spóźni i czy pierwszy podjedzie ten planowy czy ten spóźniony.
    • jagobar Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji... 05.02.12, 14:29
      taka rzeczywistość w tym kraju, banda kłamców o zielonej wyspie i wzroście gospodarczym,,,, jakim kosztem i dla kogo, pytam ?
      • Gość: matti Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 15:06
        Rozumiem, że wrzucasz kamyczek do ogródka obecnego rządu. Odpowiedz więc na pytanie : co masz mi do powiedzenia pozytywnego na temat PKP za poprzednich rządów?

        Jak nie masz to zmilknij i nie chrzań głupot.

        • torun323 Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 05.02.12, 15:56
          Gość portalu: matti napisał(a):

          > co masz mi do powiedzenia pozytywnego na temat PKP za poprzednich

          nie tyle rządów, co czasów.

          Błędem był podział PKP na spółki bez konkretów dotyczących relacji z celem działania spółeczek - klientem/pasażerem. W konsekwencji w miarę upływu wielu lat problem tzw obsługi podróżnych staje się nierozwiązywalny. W każdym materiale prasowym czy telewizyjnym o kolei roi się od błędów rzeczowych związanych z odpowiedzialnością spółek. Myli się PKP z Intercity. Przewoźników z zarządcą infrastruktury (PLK). W ogóle używa się nazwy PKP, a tego w zasadzie już nie ma. Tak jak CPN-u ;)
    • thekaroten Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji... 05.02.12, 14:29
      Nie rażące niedofinansowanie (które jest faktem), ale takie właśnie ,,absurdy'', czyli najzwyklejszy betonowy tumizisizm, są podstawowym problemem naszych kochanych kolei. Bo nawet przypływ gotówki nie spowoduje wzrostu troski o spółkę, racjonalizacji wydatków i poprawy organizacji.
    • Gość: power Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 15:06
      Może to pomysł trochę ekstremalny, ale: proponuję podjechać jedną stację w przeciwnym kierunku - do Ursusa. To dość łatwe, bo paradoksalnie, rano o wiele więcej pociągów jedzie w kierunku Pruszkowa niż Warszawy :-). Na stacji Warszawa Ursus istnieje pewna (choć niewielka) szansa że uda się wejść do pierwszego pociągu który nadjedzie. No i nie trzeba będzie biegać po peronach.
      Pozdrawiam
      • torun323 Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 05.02.12, 15:50
        Pomysł ekstremalny, zważywszy, że we Włochach stają pociągi z dwóch linii. Cofając się - tracisz pociągi z drugiej linii.

        A tak w ogóle to chyba nie kwestia inwestowania, czytania, czy rozumienia, tylko nieprawidłowej obsługi podróżnych we Włochach. Każda normalna organizacja (korporacja) opracowałaby system informacji albo wizualno-elektronicznej, albo głosowej. Ale w kierownictwie g... to kogokolwiek obchodzi. Pojęcia takie jak organizacja, zdrowy rozsądek, porządek itd to puste slogany.
        • Gość: Power Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 20:09
          Taa, zawsze śmieszy mnie jak ogłaszają o opóźnieniu pociągu jakieś 5 minut po tym jak powinien przyjechać (oczywiście tylko na Śródmieściu, Zachodnim i Wschodnim). Na głównych stacjach podmiejskich brakuje tablic informacyjnych pokazujących jak bardzo pociąg się spóźni - o mniejszych nawet nie na co mówić. Żyjemy w XXI w. - czy tak trudno dołączyć GPS do pociągów. W końcu w przypadku tramwajów w al. Jerozolimskich dało radę, i zasadniczo to nawet system działa.

          Ja w każdym bądź razie na okres największych mrozów zrezygnowałem z kolei - dojeżdżam autobusem. Przynajmniej nie wyjdę na głupka czekając pół godziny na siarczystym mrozie na pociąg który wcale nie przyjedzie, bo szyna pękła.

          Tak jak mówi przysłowie "PKP nie potrzebuje Bunderwey, im wystarczy -4"
    • Gość: dorota_a Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 15:24
      Odpowiadając na, niektóre przynajmniej, pomysły:
      owszem, na peronie jest legenda, mówiąca o tym, z którego peronu odjeżdżają poszczególne składy. Problem polega jednak na tym, że spora część pociągów zgodnie z owym rozkładem nie jeździ, więc nie wiadomo, co, na który peron i o której godzinie się przytoczy. Stąd nieuniknione skoki przez tory.
      Jeżdżenie do Ursusa jest jakimś wyjściem (bareizmów nigdy dość!), tyle, że za Włochami (w stronę Ursusa) trasy się rozwidlają i część pociągów jedzie przez Ursus, a część przez Ursus Płn. Szanse na wepchnięcie się do wagonu może i rosną, ale maleje liczba pociągów...
      A dodam jeszcze, że w przypadku awarii, dużych opóźnień i zmian tras (jak w ostatni piątek, kiedy pociągi jeździły wieczorem przez Centralną), szanse na dowiedzenie się we Włochach o utrudnieniach są doprawdy znikome. RZADKO zdarza się, że z włochowskich głośników przemówi głos pani z Zachodniego, ale, jak widać jest to możliwe...
    • Gość: osobowy przyspiesz Ekstremalne biegi na stacji ??? IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.12, 16:04
      Osobiscie opowiadam sie za polskimi nazwami pociagow Polskich Kolei Panstwowych: osobowy, pospieszny, ekspresowy ( OSOB, POSP, Ex ).
      Pociag "osobowy", bo blisko osoby ludzkiej, blisko czlowieka.
      • Gość: mk72 Re: Ekstremalne biegi na stacji ??? IP: *.acn.waw.pl 05.02.12, 17:35
        Nie ma już pociągów osobowych ani pospiesznych. Te pierwsze nazywają się teraz regio, te drugie - zależnie od przewoźnika - TLK (spółka Intercity) albo InterRegio (spółka Przewozy Regionalne).
      • Gość: dorota_a Re: Ekstremalne biegi na stacji ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 20:49
        u nas nie przejdzie. do czego nawiązywałby "pośpieszny", o "expressie" nie wspominając...? :)
    • Gość: aaa Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji... IP: *.bb.sky.com 05.02.12, 19:03
      W krajach cywilizowanych komunikaty sa generowane przez komputer i nie trzeba etatu specialnego kreowac. Pozatym stacje maja wyswietlacze pokazujace 3 najblizsze pociagi- proste.
    • Gość: Ja Koleje Mazow. istnieją 7 lat a nie 17 ! IP: *.play-internet.pl 05.02.12, 19:13
      A poza tym kasę prowadzi ajent dla KM a nie pracownik KM. KM tego typu kas dochodowych pozbywa się oddając je w prywatne ręce ajentów. Ajent jest nastawiony na maksymalizację zysku a nie na dbanie o wizerunek firmy.
      • Gość: bylam tu Re: Koleje Mazow. istnieją 7 lat a nie 17 ! IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.12, 19:39
        A teraz sobie moi drodzy pomyslcie jak na takim peronie ma sobie poradzic osoba niepelnosprawna. Na przyklad niewidoma (papierowy rozklad, spozniajace sie pociagi), slabowidzaca (tak samo), gluchoniema, niepelnosprawna ruchowo (koniecznosc szybkiej zmiany peronu)...
        To jest straszne:(
        • Gość: la Re: Koleje Mazow. istnieją 7 lat a nie 17 ! IP: 198.178.234.* 06.02.12, 13:00
          taka osoba nawet się tam nie dostanie..., schody, schody, schody...
    • Gość: ewelina Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji... IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.12, 20:49
      Ciekawa (?) a z punktu widzenia pasażera niezrozumiała sytuacja miała miejsce w piątek.

      Na stacji Warszawa Powiśle komunikat, że wszystkie pociągi w kierunku wschodnim (jak rozumiem, w tym również skm, ale zapowiadający nie doprecyzował o co mu chodzi) omijają Powiśle i żeby w jakiś wsiąść, trzeba się wybrać na centralny. SKM nie przyjeżdża w ciągu kliku minut po rozkładowym czasie, więc wniosek, że komunikat dotyczył WSZYSTKICH pociągów.

      No to wycieczka na Centralny a tam brak jakiejkolwiek informacji i oznaczenia. Po chwili komunikat, że pociąg do Mińska Mazowieckiego jednak ze Śródmieścia. No to sprint na Śródmieście. Na Śródmieściu się okazuje, że Mińsk Mazowiecki się spóźnia, ale za to przyjeżdża SKM ( spóźniona).

      Co najlepsze, SKM zatrzymuje się zgodnie ze swoim rozkładem na wszystkich stacjach ( w tym na Powiślu). I o co chodziło??
      • torun323 Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 06.02.12, 01:39
        Przecież to proste ;))))

        Pociągi jeździły przez centralny, bo było pęknięcie szyny, albo awaria rozjazdu uniemożliwiające ruch po torze w kierunku wschodnim - dotyczy to wszystkich pociągów jadących przez Śródmieście - KM, SKM itd

        Ale zanim doleciałaś na ten centralny, to już naprawili, więc spóźnione pociągi (niektóre), które stały w kolejce na zachodnim puszczono już normalnie przez śródmieście.
    • Gość: zapytnik Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji... IP: *.play-internet.pl 05.02.12, 21:13
      A gdyby tak dorobić rozjazd przed peronem, puścić pociągi jednym torem, a drugi peron zaorać?
      • tomjani Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 06.02.12, 13:32
        Gość portalu: zapytnik napisał(a):

        > A gdyby tak dorobić rozjazd przed peronem, puścić pociągi jednym torem, a drugi
        > peron zaorać?

        To byłoby całkiem sensowne, choć zapewne niezbędna byłaby korekta profilu toru podmiejskiego od strony Pruszkowa (tor od strony Błonia zbiega z wiaduktu). Wtedy pociągi dalekobieżne od strony Błona jeździłyby tak jak dotychczas, środkowym torem, podczas gdy podmiejskie kible zjeżdżałyby na południowy tor jeszcze przed peronem zamiast za nim. Należałoby po prostu przesunąć na zachód istniejącą łącznicę. Zaorać środkowego toru ani drugiego peronu nie można: środkowy tor pozwala pociągom dalekobieżnym z linii sochaczewskiej wjechać na średnicę dalekoieżną bez kolizji z kiblami na średnicy podmiejskiej, natomiast z drugiego peronu odjeżdżają kible w kierunku Pruszkowa i Błonia. Conajwyżej warto by postawić barierkę oddzielającą krawędź drugiego peronu od środkowego toru, dzięki czemu pociągi dalekobieżne nie musiałyby zwalniać. No ale pewnie PKP jak zwylke odpowie że niedasie...
    • pejs-zbuk takich mamy zarzadcow 05.02.12, 22:32
      Takich mamy zarzadcow....

      Z założenia mieli być mądrzejsi od właścicieli nieruchomości, na których pracują......

    • borgar Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji... 05.02.12, 23:37
      Ja znam tę linię z drugiego krańca miasta. Z Falenicy. U nas "tor 3" wykorzystywany jest nie często, ale jak już to zabawa jest przednia, bo z peronu pierwszego nie ma bezpośredniego przejścia na drugi. Do przejścia podziemnego trzeba dygać naokoło budynku stacji, a przejście przez tory, jest "służbowe i zakazane", na dodatek na drugim końcu peronu niż zatrzymuje się pociąg.
      Niemniej od czasu gdy pojawiły się SKMki (do centrum jeżdżą od ~ roku) ja osobiście jestem zadowolona. W przeciwieństwie do Koleji Mazowieckich spóźniających się nagminnie i mających zazwyczaj dość nieregularny rozkład, jeżdżą, co pół godziny - tak samo jak z Warszawy Włochy i, jako, że startują 4 wcześniej prawie nie zdarza im się spóźniać.
      "Nieliczne pociągi", to były na naszej trasie KM, w okresie wakacji letnich - co 60-80 minut. Teraz to jest "Ameryka". A, że ciasno, dla poprawy humoru polecam próbę dostania się do metra o 8:30 rano np. na stacji Wierzbno. Ja wtedy z rozczuleniem myślę o mojej "podmiejskiej" komunikacji.
      • tomjani Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 06.02.12, 13:41
        borgar napisała:

        > Ja znam tę linię z drugiego krańca miasta. Z Falenicy. U nas "tor 3" wykorzystywany jest nie
        > często, ale jak już to zabawa jest przednia, bo z peronu pierwszego nie ma bezpośredniego
        > przejścia na drugi. Do przejścia podziemnego trzeba dygać naokoło budynku stacji

        A przecież od niepamiętnych czasów było przejście z peronu na peron (ściślej mówiąc - przez przyległą do jednokrawędziowego peronu poczekalnię), pamiętam bo w Falenicy mieszkałem w latach 1968-1974. Tylko PKP zapuściło dworzec, zamknęło wszystko co się dało, a resztę zamurowało. Jak ich nie stać na wyremontowanie poczekalni i otwarcie przejścia - to może by tak przynajmniej prowizoryczne drewniane schodki z peronu na poziom gruntu postawili między przejściem a owym zabytkowym sraczem aby nie trzeba było ganiać dookoła? Zresztą w tunelu też capi tęgo.

        > a przejście przez tory, jest "służbowe i zakazane",
        > na dodatek na drugim końcu peronu niż zatrzymuje się pociąg.

        Gdy odwiedzam Falenicę - prawie zawsze korzystam z tego zakazanego przejścia. Czyżby ostatniu sukiści wyniuchali miejsce gdzie można bezpiecznie łupić mandaty?
        • jhbsk Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 06.02.12, 18:57
          Chyba nie próbują takich numerów, bo by ich ludzie roznieśli.
        • borgar Re: Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stac 09.02.12, 11:08
          tomjani napisał:
          > Gdy odwiedzam Falenicę - prawie zawsze korzystam z tego zakazanego przejścia. C
          > zyżby ostatniu sukiści wyniuchali miejsce gdzie można bezpiecznie łupić
          > mandaty?

          Panowie z koleji mają instynkt samozachowawczy. Natomiast niedoświadczonym policjantom zdażają się akcje w konwencji kamikaze - ich dwóch i 40 osób idących przez tory... Na moje oko to mechanizm ewolucyjny - jeśli przeżyją, to nie powtórzą doświadczenia :)
    • przewoz_pw Absurd goni absurd: ekstremalne biegi na stacji... 06.02.12, 09:13
      "Jestem klientem Kolei Mazowieckich od 17 lat"

      aha, biorąc pod uwagę, że KM istnieją lat może 7...

      No nie ważne. Zarządca infrastruktury przez tyle lat nie sprawił, że informacja na Powiślu, Ochocie czy Zachodnim jest na jakimkolwiek poziomie. Tak. Zarządca infrastruktury. KM powinny od niego wymagać, bo same wiele nie zdziałają (ps.: GPS w tunelu średnicowym słabo się sprawdza, jeżeli chodzi o informację :) )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka