Gość: nina IP: *.wimbp.zgora.pl 13.02.12, 14:14 oby policja zlokalizowala autora anonimu, takie rzeczy nie powinny uchodzic bezkarnie!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nani Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.02.12, 14:28 oby policja zlokalizowała właścicieli sierściuchów którzy nie sprzątają po swoich kundlach, takie rzeczy nie powinny uchodzić bezkarnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 31.41.146.* 14.02.12, 22:43 takie coś nie powinno nie powinno iść mu na sucho!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To są jakieś żarty!!! żeby własnym sąsiadom zwierzaki zabijać!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Prawda leży pośrodku IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.12, 14:53 z jednej strony truć się nie powinno, tylko do schronisk wywozić - niech anonim po prostu zgłasza, że wyłapał wałęsające się i gdzie są do odbioru przez pracowników schroniska; choć tyle; z drugiej - każdy ma też prawo posiadać swoją ziemię, na której nie będzie nasrane brzydko mówiąc przez obce pupile; zresztą poniekąd głupotą jest trzymanie kotów w blokowiskach, to nie ich naturalny teren, to męczenie zwierząt, co innego np w domu na wsi... potem faktycznie goni tego pełno, piwnice ochydnie śmierdzą zaszczane... psy też jeśli wyprowadzać to an smyczy i niech sięzałatwiają tam, gdzie to ludziom nie przeszkadza; tolerancja obustronna społeczna; tutaj być możę właściciele pupili przegięli na tyle, że ktoś nie wytrzymał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Grot Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 15:13 wlasnie sęk w tym, ze osiedle Groty to nie bloki, tylko domy jednorodzinne - prawie kazdy ma psa lub kota, od 30 lat wszyscy sie tu znamy a nasze koty przechodza do ogrodow sasiadow. niestety nasz nowy sasiad, Marcin B. postanowil wymordowac nasze zwierzeta. w jego ogrodzie nie zalatwialy sie czesciej niz w innych - ja u siebie np. nigdy przez te wszystkie lata nie zauwazylem kocich odchodow (bo koty zalatwiaja sie w domowych kuwetach, a jesli juz gdzie indziej to je zakopuja). koty sa wysterylizowane a ich mocz nie smierdzi. problemem jest natomiast psychika i bandziorski poziom 'kultury' pana Marcina B., ktory zbudowal na naszym osiedlu ohydny bunkier i obstawil sie kamerami, a w garazu ma dresiarskie bmw - moze czuje sie zagrozony, nawet przez zwierzeta? to jest sprawa dla psychiatry, bo jak mozna z zimna krwia wylapac i pozabijac kilkanascie przepieknych kotow, w tym nawet kota perskiego? dodatkowo ten zwyrodnialec otrul psa sasiadow - 'bo szczekal'. rowno 10 lat ten pies sobie 'szczekal' i nikomu to nie przeszkadzalo. na szczescie w tym momencie my, sasiedzi, wspolpracujemy ze soba, tez juz mamy kamery (policja potwierdzila ze mozemy miec je skierowane na dom pana Marcina B.), a wszyscy w okolicy sa powiadomieni o poczynaniach naszego 'sasiada'. jestesmy bardzo blisko zebrania dowodow koniecznych do wsadzenia tego zbrodniarza do wiezienia. mordowanie zwierzat nie ma nic wspolnego z tym czy ich wlasciciele zbieraja ich odchody czy nie. to tak jakbysmy ucinali jezyki tym ktorzy przeklinaja albo urywali nogi tym ktorzy nie wycieraja butow na wycieraczce. pozdrawiam wszystkich normalnych ludzi, nie tylko tych ktorzy kochaja zwierzeta - bo do ludzkiego ich traktowania wcale nie trzeba ich kochac. Tomasz S. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 13.02.12, 15:54 Gość portalu: Mieszkaniec Grot napisał(a): > . w jego ogrodzie nie zalatwialy sie czesciej niz w > innych - Nie rozumiesz, ze w czyims ogrodzie w ogole NIE MOGA sie zalatwiac? Nie to, ze czesciej lub rzadziej, ale absolutnie NIGDY? > rowno 10 lat ten pies sobie 'szczekal > ' i nikomu to nie przeszkadzalo. > Jednak komus to przeszkadzalo. Czy to tak trudno uszanowac czyjes prawo do spokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
las-kotka Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 13.02.12, 17:29 to zamordujmy dziecko panu Marcinowi, bo za głośno i często 'płacze' ;] powalająca ta twoja logika... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 14.02.12, 12:56 warzaw_bike_killerz napisał: > Nie rozumiesz, ze w czyims ogrodzie w ogole NIE MOGA sie zalatwiac? Nie to, ze > czesciej lub rzadziej, ale absolutnie NIGDY? gołębie, wrony, sikorki, jeże, kuny.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rd Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.medicover.pl 13.02.12, 16:40 Amerykanie to naród, który nie ma zbyt wielu wzorców do naśladowania. Jednym z tych godnych, jest poszanowanie do własności."Mój dom jest moją twierdzą" i nikogo, nie dziwi, że do nieproszonych gości się strzela.... A u nas, no przecież kotek sobie poszedł na spacer... Nie ważne, że do kogoś, kto ma np alergię na kotka. Dosłowną, albo w przenośni i zwyczajnie nie lubi kotków, zwłaszcza obcych, szczególnie w swoim ogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
las-kotka Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 13.02.12, 17:27 To jedź do hameryki, jak Ci tu źle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 192.55.55.* 13.02.12, 19:57 > Amerykanie to naród, który nie ma zbyt wielu wzorców do naśladowania. Jednym z > tych godnych, jest poszanowanie do własności."Mój dom jest moją twierdzą" i nik > ogo, nie dziwi, że do nieproszonych gości się strzela.... Wydaje mi sie ze strzelanie do wlamywacza, a mordowanie kotow to dwie odrebne sprawy. Warto przy tym pamietac ze Amerykanie to nie narod tylko unia poszczegolnych stanow i w kazdym z nich przepisy na ten temat sa nieco rozne. Odrebny problem to to ze koty nie tylko chodza po innych dzialkach, ale tez niszca kwiaty i warzywa ( najpewniej zakopujac swoje odchody) a ich wlasciciele nie reaguja na zwracane im uwagi bo to "przeciez koty". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Grot Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 23:00 jestem pewien ze to wpis wlasnie od Marcina B. - nikomu na osiedlu przez 30 lat nie przeszkadzaly koty, nikt nie zglaszal ze mu niszcza 'warzywa i kwiaty' - zebralismy podpisy od 40 osob ktore tu mieszkaja i zadna nie hoduje warzyw! ponadto, w swoim ogloszeniu rozwieszonym po okolicy Marcin B. rowniez wspomnial o niszczonych 'warzywach i kwiatach'. milo ze pan tu zawital, moze cos panu dadza do myslenia opinie innych ludzi. a mordowanie zwierzat to wyraz takiego samego zbydlecenia jak to ktore cechuje mordercow ludzi - wiec to wbrew pozorom nie sa takie rozne sprawy. a za zamordowanie mojego zwierzecia - odpowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inny miesz. grot Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.12, 01:00 Zacznijmy od tego, że nie jestem Marcinem B. To przykre, że ludziom giną koty w niewyjaśnionych okolicznościach... I trzeba to wyjaśnić. Ale zastanawia czym się kieruje @mieszkaniec.grot oskarżając jednego konkretnego współmieszkańca. Tym, że ma BMW i wystawny dom? Zawiść? Tym, że Pan Marcin B zwrócił komuś uwagę, że nie podoba mu się to, że obce koty chadzają po jego prywatnym terenie? Może jakieś bardziej niezbite dowody, co? Rozumiem, że jak ja komuś zwrócę uwagę to też będę potencjalnym mordercą, tak? Naprawdę nie każdy ma ochotę widywać w swoim ogrodzie, o który dba (i może ciężko na to zapracował) jakiekolwiek zwierzaka. Naprawdę, nie każdy jest miłośnikiem zwierząt co oczywiście nie znaczy, że zaraz musi je wyłapywać i zabijać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 192.55.54.* 14.02.12, 01:20 Ciekawa rzecz, zeby moc wypowiedziec swoje zdanie ktore koliduje ze zdaniem pewnej grupy mieszkancow (40 osob???) nalezy sie najpierw zastrzecz ze nie jest sie Marcinem B. Czyzby obowiazywala tylko jedna "prawomyslna" opinia, a wszyscy majacy inne na ten temat zdanie sa automatycznie napietnowani? A moze Marcin B. jest tym ktory glosno mowi o tym co inni po cichu robia? Kret ktory ryje nory na dzialce jest szkodnikiem i nikt go nie broni, ale juz kot ktory podkopuje cebulki kwiatow i sadzonki pomidorow musi byc akceptowany! bo nalezy do kogos! Czyli zwykla moralnosc Kalego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oleska Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.12, 03:12 czym rozni sie zabicie kreta od zabicia kota ktory ma wlasciciela?? naprawde nie rozumiesz? nikt cie w dziecinstwie nie kochal, nie troszczyl sie o ciebie? piszesz ze masz rodzine - moze kochasz jej czlonkow, martwisz sie o nich, dbasz o nich? my tak samo kochalismy nasze zwierzeta. skup sie - normalni ludzie kochaja swoje rodziny, swoje zwierzeta - i sa bardzo zli jesli ktos krzywdzi ich bliskich, zabija ich. wiec teraz twoi sasiedzi sa bardzo zli na ciebie. to proste, i nie ma nic wspolnego z pieniedzmi czy zawiscia. wspolczuje twojej zonie, jesli ktos moze znecac sie nad zwierzetami, zabijac koty, otruwac psy, strzelac do saren (jestes mysliwym) - to na pewno przenosi patologie na ludzi. mam nadzieje ze odejdzie zanim zaczniesz przenosic swoje wynaturzenia psychiczne na dzieci. piszesz ze boisz sie o swoj samochod. to jest dla ciebie najwieksza wartosc, nie masz nic cenniejszego? jestes dorosly, jak majac rodzine mogles robic cos co sprowadzi na was zlosc i nienawisc sasiadow?? co ty sobie myslales? pewnie nic. i cala w tym tragedia. a moj kocur, ktory byl przy mnie od czasu studiow, zginal za sadzonki pomidorow.. bede musiala z tym zyc. a ty bedziesz zyc z tym co zrobiles. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 14.02.12, 08:27 Gość portalu: oleska napisał(a): > czym rozni sie zabicie kreta od zabicia kota ktory ma wlasciciela?? Nie wiesz? To Ci napiszę - niczym się nie różni. Bo i to, i to, zwierzę. A jeśli ma właściciela, to jak go tak kocha, to niech go pilnuje, a nie pozwala łazić po cudzym terenie. > naprawde nie rozumiesz? nikt cie w dziecinstwie nie kochal, nie troszczyl sie o ciebie? pi > szesz ze masz rodzine - moze kochasz jej czlonkow, martwisz sie o nich, dbasz o > nich? > my tak samo kochalismy nasze zwierzeta. Jak się zwierzę kocha, to się go nie puszcza hulaty po pasikam, bo go pierwszy lepszy samochód rozjedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarhead Cóż za przejaw wybiórczej empatii! IP: *.home.aster.pl 14.02.12, 17:56 Twój zwierzak to twój zwierzak, nie sąsiada, sąsiadki czy społeczeństwa. Jest TYLKO TWÓJ i TYLKO TY ponosisz odpowiedzialność za jego czyny, w tym za zniszczenia, których mógł być przyczyną. Jeśli sąsiad nie życzy sobie by twój pupi wchodził do jego ogrodu, to pilnuj by nie wodził, a jeśli jednak wejdzie i coś zniszczy, to twoim obowiązkiem jest przeprosi i ponieść koszty napraw. Wstyd i tragedia, że dorosłym ludziom trzeba elementarne zasady współżycia przypominać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Grot Re: Cóż za przejaw wybiórczej empatii! IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 02:31 problem w tym ze pan Marcin B. (czy moze juz padlo tu nazwisko i mozna je podawac?) nie zasygnalizowal nam ze nie zyczy sobie zwierzat w swoim ogrodzie. w naszej wspolnocie wszyscy zgadzaja sie na obecnosc zwierzat na posesjach. wprowadzil sie, a ogloszenie o sprzeciwie zamiescil na osiedlu dopiero po tym jak wymordowal wiele kotow, a mimo to dalej wchodzily na jego teren. czy to jest jasne? nikt tu nie uchyla sie od odpowiedzialnosci za wlasne zwierze, to oczywiste ze wlasciciel ponosi koszty zniszczen ktorych kot dokona. tylko musi sie o tym w ogole dowiedziec. prawda? a nie po prostu zorientowac sie ze jego zwierze zostalo zabite jak to pan B. ujal 'jak szkodnik kret'. inna kwestia jest to, czy dla kogos kupa w ogrodzie to wystarczajacy powod zeby zamordowac czyjegos kota. dla mnie, dla polskiego prawa i dla policji - to nie jest powod. a sprawca jest zwyklym przestepca. czy to tez jest jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Cóż za przejaw wybiórczej empatii! IP: *.fm.intel.com 16.02.12, 17:49 > problem w tym ze pan Marcin B. (czy moze juz padlo tu nazwisko i mozna je podaw > ac?) nie zasygnalizowal nam ze nie zyczy sobie zwierzat w swoim ogrodzie. w nas > zej wspolnocie wszyscy zgadzaja sie na obecnosc zwierzat na posesjach. Masz na mysli te 40 osob ktore tu wczesniej byly wymieniane? Ja jestem na Grotach od lat 70-tych, jeszcze od czasow budowy i jakos nie pamietam, zeby mnie ktos o to pytal. Inna sprawa, ze wiekszosc kotow nie czyni szkody w ogrodkach wiec zwykle nikt nie narzeka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 192.55.54.* 14.02.12, 17:57 Nastepna nawiedzona ktorej wydaje sie ze jestem tym kim jej sie wydaje. Ja sie nie boje o swoj samochod bo nie musze sie bac. Mialem kiedys psa, mialem kiedys takze i kota i wiem co to znaczy milosc do zwierzat. Nie rozumiem tylko tych ktorzy kochaja te zwierzeta ktore sami posiadaja a inne ich nie obchodza. Widac ze dla ciebie liczy sie tylko twoj kot, twoj maz i twoje dziecko i jesli ich cos spotka to jest bardzo zle, ale jesli to samo spotka inne zwierze lub czowieka to juz nieistotne, bo to nie twoja milosc. Kreta mozna zabic bo jest niczyj i nikt go nie kocha -takie jest twoje rozumowanie i widac wyraznie ze jestes egoistka dla ktorej wazne sa tylko te rzeczy ktore sama kochasz. To co kochaja inni jest juz nieistotne. Zabicie kota to zbrodnia bo go kochalas, a zniszczenie kwiatow, krzewow lub drzew ktore ktos byc moze pielegnowal latami jej juz niestotne bo ty do nich nic nie czujesz. Jakie to proste :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oleska Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 02:45 wzruszylam sie. zatlukles 11 kotow bo popsuly ci w ogrodku. a przeciez kochasz zwierzeta i jestes taki wrazliwy. hitler tez mial psa. dogadalbys sie z nim. opowiem te historie twojemu synkowi jak go spotkam nastepnym razem w sklepie. chociaz wyglada na wyploszonego, moze opowiadasz mu na dobranoc jak strzelasz do saren? czlowieku, jestes psychopata, lecz sie zanim stanie sie tragedia! jak mozna pozabijac zwierzeta za nawet nie wiem jak wypieszczone rosliny?! jak ty sie uchowales w spoleczenstwie ze nikt cie nie uszkodzil za takie numery? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.fm.intel.com 16.02.12, 17:54 > wzruszylam sie. zatlukles 11 kotow bo popsuly ci w ogrodku. a przeciez kochasz > zwierzeta i jestes taki wrazliwy. hitler tez mial psa Fajnie, to juz nawet wiadoma jest liczba zabitych kotow, ktore zginely z mojej reki. Czego to sie czlowiek o sobie nie dowie. A o tym za mam syna tez nie wiedzialem. Nastepna rzecz to pewnie wystapisz o alimenty, bo skoro o tym wiesz to pewnie mam go z toba. Inaczej to bylo by to pomowienie, no ale przeciez ty nigdy bys nikogo bezpodstawnie nie pomowila. Taka szlachetna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamana o. Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.skynet.net.pl 14.02.12, 21:27 Strasznie mi Pana szkoda jeśli nie rozumie Pan różnicy pomiędzy ZAMORDOWANIEM kota a kreta... Nie kocha Pan nikogo? Nie rozumie, że kot/pies to członek rodziny? Którego się kocha, o które się dba a który przy okazji jest - czystko teoretycznie jak się okazuje - mniej inteligentny od człowieka i nie ma szansy się obronić bez takim okrucieństwem?!? Skoro pisze Pan, że ma Pan rodzinę, to mam rozumieć, że logiczne byłoby dla Pana gdyby ktoś wyrządził krzywdę Pana dziecku - czego nie życzę i mam nadzieję, że nie dowiedzą się co robi ich tata bo będzie im WSTYD - bo np naśmieci, będzie za głośno, itd? Logiczne prawda? Mordować członka rodziny bo się załatwia na czyimś podwórku?!?!?!? W życiu nie przyszedłby mi do głowy straszniejszy scenariusz... Proponuję się przeprowadzić do ścisłego centrum miasta do bloku skoro nie jest Pan przystosowany do życia na osiedlu domków jednorodzinnych w okolicach lasów. A co będzie jak - O ZGROZO - z lasu przyjdzie łoś (a jest ich w Pana okolicy całkiem sporo) i narobi Panu na podwórko?!? Będzie Pan musiał biegać ze strzelbą po lesie bo nie wiem jak uda się otruć wszystkie... A ja kiedyś widziałam jednego nawet w okolicach ul. Uniejowskiej więc proszę lepiej uważać bo grasują... To jest śmiech przez łzy. Bardzo współczuję wszystkim których zwierzęta zostały zamordowane :( A póki co życzę Panu żeby narobił na Pana gołąb. I to nie na szczęście, ale w nadziei odzyskania resztek rozumu i choć odrobiny człowieczeństwa.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.jf.intel.com 14.02.12, 23:36 > Strasznie mi Pana szkoda jeśli nie rozumie Pan różnicy pomiędzy ZAMORDOWANIEM k > ota a kreta... Nie kocha Pan nikogo? Nie rozumie, że kot/pies to członek rodzin > y? Którego się kocha, o które się dba a który przy okazji jest - czystko teoret > ycznie jak się okazuje - mniej inteligentny od człowieka i nie ma szansy się ob > ronić bez takim okrucieństwem?!? Czy jesli ma Pani dzieci to puszcza je Pani samotnie na ulice (i posesje sasiadow) o kazdej porze dnia i nocy? Przeciez kazdy sad odebral by takie dziecko rodzicom bez zastanowienia. Jesli dbam i kocham to tez pilnuje i nie narazam bez powodu. A jesli "za szkody rodzicow odpowiedzialni sa rodzice" to czy za szkody wyrzadzone przez zwierzeta nie sa odpowiedzialni ich wlasciciele? Nigdzie tutaj nie napisalem ze popieram mordowanie zwierzat (choc najwyrazniej niektorzy potrafia czytac miedzy wierszami) tylko ze nie popieram zabijania zwierzat niezaleznie od tego czy to jest kret, kot czy pies. Niestety, rozliczni "milosnicy zwierzat" ograniczaja swoja milosc tylko do tych zwierzat lub gatunkow ktore sami maja lub mieli, a inne, mozna wedlug nich bezkarnie zabijac. Czyz tacy ludzie nie sa 'zmodyfikowanymi' wersjami p. Marcina B. ktory jest najbardziej z nich radykalny i toleruje (albo moze i sam to robi) zabijanie wszelkich zwierzat ktore weszly mu w droge. > Proponuję się przeprowadzić do ścisłego centrum miasta do bloku skoro nie jest > Pan przystosowany do życia na osiedlu domków jednorodzinnych w okolicach lasów. > A co będzie jak - O ZGROZO - z lasu przyjdzie łoś (a jest ich w Pana okolicy c > ałkiem sporo) i narobi Panu na podwórko?!? Będzie Pan musiał biegać ze strzelbą > po lesie bo nie wiem jak uda się otruć wszystkie... A ja kiedyś widziałam jedn > ego nawet w okolicach ul. Uniejowskiej więc proszę lepiej uważać bo grasują... Tego sie akurat nie obawiam, bo nasze posesje sa ogrodzone, a los to nie kot i nie przeskoczy tych plotow tak latwo. Zreszta, pamietam jak ta strzelnica WAT-owska byla jeszcze nieogrodzona i bardzo czesto w zimie mozna bylo spotkac tam sarny i inne zwierzaki. Na tym polega jeden z urokow zycia na Grotach ze jest sie blisko naturalnej przyrody. Tyle tylko ze znowu widze u pani podwojna moralnosc, bo z jednej strony zarzuca mi ze nie widze roznicy pomiedzy zamordowaniem kota a kreta, a z drugiej podejrzewa o sklonnosci do zabijania losi. > To jest śmiech przez łzy. Bardzo współczuję wszystkim których zwierzęta zostały > zamordowane :( Czyli jednak krety to nie zwierzeta jesli wierzyc temu co napisala Pani na poczatku. Spalo sie na lekcjach biologii??? > A póki co życzę Panu żeby narobił na Pana gołąb. I to nie na szczęście, ale w n > adziei odzyskania resztek rozumu i choć odrobiny człowieczeństwa.... Czyli jednak nasze definicje czlowieczenstwa sa bardzo rozne. Zabicie kreta to jeszcze czlowieczenstwo, a zabicie kota, losia czy golebia to juz nie. Gratuluje poczucia logiki i nie zycze zeby zadne golebie zabrzudzily Pani odziez... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamana o. Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.skynet.net.pl 15.02.12, 12:33 Widzę, że nie zrozumiał Pan sarkazmu ale w zasadzie bardzo mnie to cieszy, bo dzięki temu sam zaprzeczył Pan swoim nielogicznym wywodom we wcześniejszych wypowiedziach z innymi Osobami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.jf.intel.com 15.02.12, 18:28 Bede wdzieczny za wskazanie tych nielogicznych miejsc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 192.55.54.* 14.02.12, 01:11 Pudlo, drogi mieszkancu Grot! Nie wiem gdzie mieszka ow pan Marcin a od 1972 roku w ktorym zebralo sie pierwsze zebranie czlonkow spoldzielni ktora budowala te 1/4 osiedla ktora jest mi znajoma, minelo juz 40 lat i wiem ze sa ludzie ktorzy choduja tutaj nie tylko kwiaty ale i warzywa. Oczywiscie nie bede sie odnosil do tych grozb pod moim (lub owego pana Marcina) adresem ktore sa karalne, to jednak dziwi mnie nagonka na kogos o kim mozemy sie tylko domyslac ze cos robi, ale na co nie mamy dowodow. Sadzac z wpisow na tym forum, ow pan Marcin zostal juz osadzony, ale choc nie znam go osobiscie to jednak pachnie mi to troche amerykanskim linchem. Ktos widac naogladal sie zbyt duzo filmow z drugiej polkuli. Dla jasnosci, mordowania zwierzat nie popieram, choc pewnie dla wiekszosci wypowiadajacych sie tutaj mordowanie kotow jest Be, a bydla w rzezni calkiem w porzadku. A tak przy okazji to gdzie mozna zglaszac przypadki przeszkadzajacych kotow? No i na koniec: Niewatpliwie 40 osob na ponad tysiac mieszkancow (lekko liczac) to bardzo reprezentacyjna liczba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiegowy Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.12, 00:03 Panie Mirku kwiaty i warzywa się uprawia hoduje się (przez samo h a nie ch) kury i świnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.fm.intel.com 17.02.12, 00:15 Dziekuje za korekte. Niestety, widac zbyt czesto przebywam poza krajem i stad pewnie te bledy jezykowe :( A z drugiej strony coz zrobic skoro nawet nasza telewizja nie jest wolna od roznego rodzaju potworkow jezykowych, czlowiek tego slucha, oglada, a potem powtarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 23:27 tak jasne. zwracanie uwagi właścicielom. przyznaj się szmaciarzu komu zwróciłeś uwagę bo na pewno nie zrobiłeś tego zanim zabiłeś mojego kota. obyś się smażył w piekle morderco! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 192.55.54.* 14.02.12, 01:26 Drogi bolo, otrzyj piane z ust i obmyj oczeta bo rozdajesz ciosy na oslep! Zeby tylko za chwile nie okazalo sie ze zniszczyles samochod sasiadowi bo go podejrzewasz o cos czego nie zrobil. Jakie to typowo polskie: nie wiem z kim mam doczynienia, ale na wszelki wypadek mu dosune! Podobno zwierzeta upodabniaja sie do swoich wlascicieli, wiec zaczynam sie zastanawiac, czy ten ktory zabil twojego kota mial do tego powod. Jesli twoj kot byl podobny do ciebie to ten czlowiek mogl dzialac w samoobronie i wtedy to bedzie mu wybaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 14.02.12, 08:34 Gość portalu: Mirek napisał(a): > Jakie to typowo polskie: nie wiem z kim mam doczynienia, ale na wszelki wypadek mu dosune! Protestuję! Tu się zagalopowałeś, bo to wcale nie jest typowo polskie, tylko typowo burackie. A buractwo znajdziesz w każdej nacji. Mieszkając w Polsce i stykając się głownie z Polakami, można sobie wyobrażać, że świństwa, jakie robią, są typowo polskie. Tymczasem one są po prostu ludzkie. Bo między ludźmi zdarzają się świnie. I już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.fm.intel.com 14.02.12, 18:24 Zgadza sie, nie jest to wszedzie, ale chyba przyznasz ze sa kraje gdzie ludzie sobie calkowicie obcy potrafia usmiechnac sie do siebie w windzie , lub na ulicy, a nawet ze soba porozmawiac. W Polsce jest to wciaz jeszcze nie takie czeste... A tych wszystkich zyczliwych wobec innych przepraszam za uogolnienie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 00:16 Są kraje, gdzie w parku można się rzucić na trawę nie obawiając się, że zaraz będziemy musieli oczyścić swoje odzienie z psiego stolca. Są takie kraje. I to nie daleko nas ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.fm.intel.com 17.02.12, 02:09 Niestety, u nas nawet na wlasnej dzialce trzeba uwazac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.12, 12:28 wole miec piane na ustach niz krew na rekach. a ciosow na oslep nie zadaje - juz chocby (ale nie tylko) twoja reakcja na posty roznych osob na tym forum o tym swiadczy. a to dobre - dzialanie w samoobronie przed kotem. a nawet przed jedenastoma kotami i psem mieszkającym za plotem sąsiada. i jeszcze jedno - ja wiem z kim mam doczynienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.fm.intel.com 14.02.12, 18:33 > wole miec piane na ustach niz krew na rekach. a ciosow na oslep nie zadaje - ju > z chocby (ale nie tylko) twoja reakcja na posty roznych osob na tym forum o ty > m swiadczy. Ciekawy jestem jaka to reakcje masz na mysli, moze jakies przyklady takiego rozdawania ciosow na oslep z mojej strony? To raczej ja zostalem zaatakowany i przypieto mi latke p. Marcina B. (najwyrazniej na oslep, skoro mnie tutaj nie widac) za poglady ktore nie odpowiadaly grupce osob. I to nie ja przekazywalem zyczenia wszystkiego najgorszego pod adresem innych, tylko padaly one wlasnie w moim kierunku. Jesli bylo inaczej, chetnie zobacze przyklady... A tak a propos ciekawe czy opznajesz swoj tekst pod moim adresem: >tak jasne. zwracanie uwagi właścicielom. przyznaj się szmaciarzu komu zwróciłeś uwagę bo >na pewno nie zrobiłeś tego zanim zabiłeś mojego kota. obyś się smażył w piekle morderco! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renton Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.02.12, 17:06 Dziś pan Marcin wykańcza koty i psy, jutro przypadkowo "odstrzeli" listonosza albo dziecko sąsiadów. A jak nasz bohater ma na nazwisko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomaS Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.de 13.02.12, 17:37 Czyli to jakiś wieśniacki dresior psychopatyczny kupił sobie dom w stolicy z kasy za przekręty mętne i swoje kryminogenne, socjopatyczne zwyczaje wprowadza warszawiakom na ich teren i stara się ich zaszczuć przesączony zakompleksionym jadem chama. Życzyć temu przaśnemu sku...synowi, aby jego koledzy z mafii rozlali mu łeb w porachunkach "biznesowych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Hue, hue IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.02.12, 17:52 "zbudował na naszym osiedlu ohydny bunkier i obstawił się kamerami" - zapewne nie czyta gazet, jak się konkurencja za niego weźmie to przecież nikt go w domu szukał nie będzie. Takie rzeczy załatwia się na ulicy w biały dzień... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vacio Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 21:11 Mieszkam tu odkąd to osiedle zostało wybudowane. Jeszcze większość domów nie była wykończona, kiedy się sprowadziłem i powiem Ci jedno - sporo ludzi się sprowadziło tu z odległych wsi. Oczywiście każdy wieśniak jak tylko do Warszawy przyjedzie to sprawi sobie psa lub innego śmierdzącego futrzaka i tak samo było na Grotach. Ba! Sporo ludzi miało nawet kury. Natomiast nie wszyscy mieszkańcy Grot prowadzili się z odległych wsi i tak samo nie wszyscy mają zwierzęta w domu. Racja, kiedyś większość ludzi je miała, natomiast teraz w okolicy pana, który jest celem tej nagonki właścicieli czworonogów można policzyć na palcach jednej ręki. Ja też nienawidzę, jak mi cudze koty kopulują na balkonie lub obdrapują/łamią rośliny, nad których pielęgnacją spędzam wiele godzin. Nigdy natomiast nie przyszłoby mi nawet na myśl, żeby posunąć się do zabijania czyichś zwierząt, bo to już jest gruba przesada. Na miejscu osoby odpowiedzialnej za zabijanie bym po prostu sfotografował koty biegające po moim podwórku i osobiście pofatygował się do właścicieli z fotografiami oraz wysłał zgłoszenia na straż miejską - to by był dużo bardziej cywilizowany sposób na rozwiązanie tego problemu. Niemniej jednak każdy z nas wie, że obie strony (oczywiście jeśli "pogromca kotów" rzeczywiście istnieje) mają swoje za uszami. I nie ma, że jedni więcej, a drudzy mniej - wszyscy są tak samo winni zaistniałej sytuacji. Pozdrawiam wszystkich logicznie myślących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris93 Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 23:04 co za bzdura, jak mozna porownywac 'wine' zwierzecia ktore przebieglo przez czyjs trawnik czy nawet sie na nim zalatwilo - do zamordowania czyjegos psa/kota? hello, gosciu, w polsce takie rzeczy reguluje prawo i nie bez przyczyny sa inne kary za nasranie na chodnik a inne za znecanie sie nad zwierzetami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MG Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.moratex.lodz.pl 14.02.12, 09:56 To co piszesz kolego to wielka bzdura! Ja osobiscie nigdy nie byłem i nie będę zwolennikiem zabijania ale wcale nie dziwie się sąsiadowi że nie podoba mu się że obce zwierzęta wchodzą na jego posesje. Prawda jest właśnie taka że w tym chorym kraju 90% społeczności chce mieć zwierzęta ale schylić się po jego odchody nie chce nawet 5%. Wy macie koty, psy itd, kochacie je i chcecie żeby było im dobrze, ale inni mają też żony, dzieci i chcieliby żeby mogły one żyć bez psich i kocich gówien dookoła. Sam mam dziecko i wku...a mnie że nie może normalnie wyjść na podwórko bo wszędzie nasrane, a jeżeli komuś zwrócisz uwagę że nie sprząta to jeszcze cię zbluzga. To jest chore.... "do tej pory nikomu nie przeszkadzało"...no fakt bo co za różnica czy sra mój czy sąsiada, ale jeżeli już ktoś nie ma zwierząt to może niechciałby wiecznie sprzątać po cudzych. Ludzie kochacie zwierzaki to bierzcie za nie odpowiedzialność, a nie że kupicie, dacie zjeść i pogłaszczecie, a poza tym hulaj dusza i idz kocie psie gdzie chcesz (właściciel nie wyjdzie bo mu sie nie chce albo ma inne rzeczy na głowie), jak wrócisz wybiegany to nie narobisz w domu rozpierdzielu. Jak dla mnie - wolnoć Tomku w swoim domku, masz zwierze, trzymaj je w domu/na swojej posesji, a nie puszczaj wolno, chcesz żeby się wybiegało? Łap za smycz i biegaj z nim a jak się zesra to sprzątaj bo tak naprawde wypuszczając je sam wydajesz je w ręce krwiożerczych morderców więc powinieneś beknąć za współudział! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.moratex.lodz.pl 14.02.12, 12:34 Uważam że pan nie ma racji, posiadanie kota czy psa niesie ze sobą odpowiedzialność. Można go trzymać u siebie w domu, można na swojej posesji ale puszczanie wolno na "samopas" jest jak dla mnie niedopuszczalne, nie ważne czy załatwia się na czyjejś posesji czy na niczyim trawniku. Niestety w naszym kraju wszyscy kochają i chcą mieć zwierzęta, ale mało kto kocha i chce sprzątać ich odchody. Wiadomo że łatwiej jest pozwolić kotu czy psu pójść sobie wolno i czekać aż wieczorem wróci niż złapać za smycz, wziąć ze sobą woreczki i pójść ze zwierzakiem na spacer i posprzątać przy okazji to co po sobie zostawi. Tak naprawdę wszyscy którzy pozwalają biegać po tym osiedlu zwierzakom bez opieki powinni odpowiadać za współudział w wypadku ich porwania, zaginięcia czy zamordowania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 195.116.32.* 12.04.12, 15:45 Mam nadzieję, że zainstalowane teraz przez mieszkańców kamery pomogą dojść do prawdy i właściwa osoba odpowie za to, co zrobiła. Nie tylko za to, co zostało zarejestrowane. swoją drogą, czy Pan Marcin mając swoje własne nagrania z wcześniejszego okresu, skoro jak twierdzi nie stoi za zaginięciami, nie mógłby użyczyć ich sąsiadom? być może są na nich zarejestrowane poprzednie incydenty, albo jakieś poszlaki? czy policja o nie poprosiła? otwierać bagażnika przy kontroli pojazdu też nie musimy, ale jak pan policjant poprosi - kto mu odmówi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.12, 09:48 Gość portalu: karolina napisał(a): > Mam nadzieję, że zainstalowane teraz przez mieszkańców kamery pomogą dojść do p > rawdy i właściwa osoba odpowie za to, co zrobiła. Nie tylko za to, co zostało z > arejestrowane. > > swoją drogą, czy Pan Marcin mając swoje własne nagrania z wcześniejszego okresu > , skoro jak twierdzi nie stoi za zaginięciami, nie mógłby użyczyć ich są > siadom? być może są na nich zarejestrowane poprzednie incydenty, albo jakieś po > szlaki? czy policja o nie poprosiła? otwierać bagażnika przy kontroli pojazdu t > eż nie musimy, ale jak pan policjant poprosi - kto mu odmówi... Zainstalowane kamery pomogą na pewno. Nie wiem zaś komu i w czym, bo z pewnością nie zadziałają wstecz i nie cofną czasu. Takie już po prostu są, hmm? Ja też mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne odpowiedzą za wszystko co dzieje się wokół tej sprawy. Czyli idąc od początku: za wypuszczanie samopas zwierząt z domu, za brudzenie na prywatnych działkach sąsiadów i terenach publicznych, za kalumnie bez pokrycia jakie padły w tym wątku oraz za groźby karalne jakie również tu padły. Wszelkie wymienione powyżej rzeczy są karalne i regulowane stosownymi artykułami. Żadnym artykułem regulowana zaś nie jest bezpodstawna zawiść do człowieka, któremu jak mniemam, gó... jesteście w stanie udowodnić, a wszystko czego doświadczyliście to jedynie wina waszej indolencji, głupoty, zaściankowości i ślepoty na temat tego, że mieszkacie wśród innych ludzi. Swoją drogą ciekawe skąd Pani wie co Pan Marcin nagrywa i skąd sugestia, że miałby cokolwiek udostępnić w kontekście tego, co tu o nim napisano? I tak, z pewnością wszyscy policjanci z lewobrzeżnej Warszawy będą stać na Kocjana i poszukiwać we wszystkich jeżdżących tędy autach, tropów zwierząt obligatoryjnie wypuszczanych przez mających je w dupie właścicieli:) Nooo, bo co mają lepszego do roboty?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janglia Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.bb.sky.com 18.01.13, 11:48 jabym mu wpieprzyl tak zeby do konca zycia pamietal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bemovvi@k Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 176.31.202.* 13.02.12, 17:28 Pierdolony prymityw sprowadził się do Warszawy i sieje śmierć! Podać jego dane. Zaszczuć jebańca! Odpowiedz Link Zgłoś
komanchu Dzisiaj koty, jutro... 13.02.12, 17:35 Liczę, że bemowska policja potraktuje sprawę na serio i ujmie złoczyńcę. Takie bestialstwo nie może ujść nikomu na sucho. Poza tym nigdy nie wiadomo, co siedzi w głowie takiego chorego człowieka, lubującego się w zadawaniu bólu i cierpieniu innym istotom - dzisiaj morduje koty, za jakiś czas, gdy to mu nie wystarczy do stymulacji chorych fantazji, przerzuci się na ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anicka5 Ludzie, po co wypuszczacie koty na dwór?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 17:37 Apel do właścicieli kotów - nie wypuszczajcie waszych pupili bo tak właśnie się to kończy. Od 20 lat mam w domu koty i żaden nigdy nie wychodził na dwór. To niebezpieczne dla kota (samochody, psy itp) i też niedobre dla domowników bo kot może przynieśc jakieś choroby. Serce sie kroi, mam nadzieję że sprawca poniesie surową karę (więzienie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ludzie, po co wypuszczacie koty na dwór?!!! IP: *.ptim.net.pl 13.02.12, 18:51 nie wypuszczanie zwierząt z domu nie jest dla nich zdrowe... męczą się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oleska Re: Ludzie, po co wypuszczacie koty na dwór?!!! IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 19:55 one nas nie pytaja, sprobuj wejsc do domu tak zeby kot nie uciekl - to sa domki jednorodzinne. juz nie mowiac o tym ze kiedy przychodza upaly to wszyscy mamy pootwierane okna itp. po prostu do tej pory nie mieszkal tu zaden zboczeniec-zwyrodnialec i nie bylo problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Ludzie, po co wypuszczacie koty na dwór?!!! 13.02.12, 22:00 Gość portalu: oleska napisał(a): > one nas nie pytaja, sprobuj wejsc do domu tak zeby kot nie uciekl Mam kota w domu od wielu lat. Domowników sporo i ruch przy drzwiach także. Nigdy się nie zdarzyło, żeby kot uciekł. Na zewnątrz w ogóle nie wychodzi, z wyjątkiem balkonu. Kot to nie pies. Może całe życie spędzić w domu bez żadnej szkody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzannna Re: Ludzie, po co wypuszczacie koty na dwór?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 14:00 Bzdura. Kot sie nie męczy w domu. Nie ma potrzeby wypuszczać kota z domu. Kot załatwia sie do kuwety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anicka5 Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 17:37 Dokładnie! Powinien iśc do więzienia za cos takiego, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Grot Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 19:53 witam, moge podac jego nazwisko na priv - kotygroty@o2.pl na osiedlu wszyscy go znamy i pilnujemy juz co robi. zachowam sie przyzwoicie (mimo ze on nie jest do tego zdolny, bo to jakis barbarzynca) i nie bede upubliczniac jego danych dopoki policja sie tym zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _lol_ Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 23:14 co za tepak, nie prosciej bylo zwyczajnie ogrodzic sobie ogrod gesta siatka? nic by mu nie wlazlo. teraz beda sie na nim mscic sasiedzi i ma policje na karku.. a niby jak sie ma dzieci to trzeba byc odpowiedzialnym. do bmw nie dawali mozgu w pakiecie ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazio Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 23:22 dokładnie. taka prosta rzecz. ale cóż - wychodzi na to, że ten zwyrodniały typ po prostu lubi mordować zwierzęta. no ale czego spodziewać się po myśliwym... tak czy owak dostanie za swoje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.fm.intel.com 14.02.12, 01:28 Moj kot wskakuje na mur o wysokosci 1.80 metra. Jak wysoka musi byc siatka zeby go powstrzymac? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 14.02.12, 13:02 prawidłowo założona siatka o wysokości 1,5m wystarcza. mur jest łatwiejszy do pokonania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazio Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.12, 16:11 oczywiscie. jak kot ma wskoczyc na siatke? zreszta nawet na taki plot jaki jest dookola domu tego typa (ostre szpikulce) kot tez nie wskoczy. kwestia jest tylko w uszczelnieniu wlasnie jakas siatka czy czyms podobnym. ale do tego trzeba tez dobrej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.fm.intel.com 14.02.12, 18:37 Tylko kto na Grotach ma na froncie posesji siatke? I kto chcialby miec? A swoja droga ile osob chce ponosic koszta zwiazane z pilnowaniem zwierzat sasiadow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafi Kto chce miec SIATKE?? IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 02:22 KTO CHCE MIEC SIATKE??? spytam inaczej: A KTO CHCE WYRZYNAC ZWIERZETA??? psychopato, chyba lepiej zebys mial siatke niz zebys mordowal nam koty! nikt tu nie ma siatek, bo nikomu nie przeszkadzaja zwierzeta wchodzace do ogrodow! wszyscy mieszkancy Brandta, Bulhaka, Kocjana i Fabianskiej porozumieli sie i NIKOMU nie przeszkadzaja koty przechodzace na ich posesje! jak nie wierzysz zapytaj dowolnych sasiadow. tylko ty zostales jak czarna dziura, i to niestety po fakcie pozabijania okolicznych zwierzat. za same nagrody z ogloszen o zaginionych kotach zebralbys sobie fundusze na siatke, jak cie nie stac. latwiej wypruc flaki bezbronnym zwierzetom niz uszczelnic sobie plot? masz wysoki, wystarczy ze nie bedzie w nim otworow, a na szczycie zamontujesz jakas siatke. wystarczy zadzwonic do dowolnej firmy od ogrodzen - na pewno juz mieli takich klientow. prawie kazdy kto stracil kota juz wzial sobie drugiego zeby nie oszalec z tesknoty, wiec zwierzat nie bedzie mniej. kazde jest chronione przez polskie prawo (nawet bezpanskie! choc na osiedlu takich nie ma, bo dba o to jedna fundacja). jak chcesz to w sobote mozemy umowic sie z reszta sasiadow i przyjdziemy do ciebie zaproponowac ci oplacenie kosztow zamontowania siatki. nic za to nie zaplacisz. zwrocimy ci tez koszty za zniszczone 'kwiaty i warzywa' - mamy tu ogrody od lat i nikomu nie zdarzylo sie zeby jakies zwierze zniszczylo ogrod, ale u ciebie widocznie musiala powstac kocia traba powietrzna i zostal lej po bombie skoro postanowiles zorganizowac w zemscie koci holocaust. tylko oddasz nam pieniadze ktore wydalismy na nasze zwierzeta przez te wszystkie lata kiedy byly z nami. np moj kot to miesiecznie 100zl na jedzenie, 50zl na silikonowy zwirek. rocznie 1800zl + weterynarz okolo 200zl rocznie (szczepienia, choroby, obrozki przeciwpchelne itp). moj kot byl ze mna 10 lat, co daje razem 20.000zl. lubisz pieniadze, nie rozumiesz ze ktos moze kochac zwierze, to moze liczby do ciebie przemowia. koszty moralne, nasz zal, smutek, cierpienie po stracie najblizszych pupili - bedziemy musieli wycenic jakos inaczej i zadoscuczynienie tez bedzie inne. acha, i naprawde nie musisz 'ponosic kosztow pilnowania' naszych zwierzat. prawie wszystkie koty maja juz wszczepione nadajniki i mozemy je zlokalizowac, a twoj ogrod ktory stal sie pieklem dla innych zwierzat - jest juz dobrze obserwowany. rusz ktorekolwiek zwierze i bedziesz w wiadomosciach, skonczy sie gadanie o braku 'dowodow'. poniesiesz tez konsekwencje otrucie psa, nie mysl ze ktos o nim zapomni - byl tu na osiedlu przez 10 lat i tylko ty uznales ze skoro szczeka to trzeba go zabic. umieral w bolu, weterynarz go uspil. zostala zrobiona sekcja, jest dowodem otrucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Kto chce miec SIATKE?? IP: *.fm.intel.com 16.02.12, 18:56 > KTO CHCE MIEC SIATKE??? spytam inaczej: A KTO CHCE WYRZYNAC ZWIERZETA??? psycho > pato, chyba lepiej zebys mial siatke niz zebys mordowal nam koty! nikt tu nie m > a siatek, bo nikomu nie przeszkadzaja zwierzeta wchodzace do ogrodow! wszyscy m > ieszkancy Brandta, Bulhaka, Kocjana i Fabianskiej porozumieli sie i NIKOMU nie > przeszkadzaja koty przechodzace na ich posesje! jak nie wierzysz zapytaj dowoln > ych sasiadow. tylko ty zostales jak czarna dziura, i to niestety po fakcie poza > bijania okolicznych zwierzat. Pudlo, moj drogi nawiedzony. Nie mieszkam na zadnej z wymienionych przez ciebie ulic, tylko na tej czesci skladajacej sie z blizniakow. Tez cztery ulice, tylko nazwy sie nie zgadzaja. A moj plot od ulicy ma jakies 1.5 metra i nie widze powodu aby instalowac na gorze dodatkowa siatke > tylko oddasz nam pieniadze ktore wydalismy na nasze zwierzeta przez te wszystki > e lata kiedy byly z nami. np moj kot to miesiecznie 100zl na jedzenie, 50zl na > silikonowy zwirek. rocznie 1800zl + weterynarz okolo 200zl rocznie (szczepienia > , choroby, obrozki przeciwpchelne itp). moj kot byl ze mna 10 lat, co daje raze > m 20.000zl. lubisz pieniadze, nie rozumiesz ze ktos moze kochac zwierze, to moz > e liczby do ciebie przemowia. Czyli liczysz swoje koszty nie baczac na to jakie straty poniesli inni. Zapewniam cie ze sasiad ktorego kot niszczy kwiaty i krzewy w okolicznych ogrodkach, slyszal o tym od niejednego sasiada i jakos go to nie bardzo wzruszylo. Ten kot dalej robi to co robil. I wlasnie dlatego zabralem glos w tej dyskusji, bo tacy ludzie jak ty i moj sasiad biadola jedynie wtedy kiedy to problem dotyka ich osobiscie. W innych przypadkach sa glusi na glosy innych. Ile sie mowilo o obowiazku wlascicieli sprzatania odchodow po swoich zwierzakach z chodnikow i trawnikow? Jeden z moich sasiadow swego czasu poumieszczal wszedzie dookola ulotki nawolujace do sprzatana po zwierzakach, jedna byla nawet na jego plocie i zgadnij co, wiele razy widzialem wlasciciela z pieskiem ktory sie zalatwial tuz obok tej ulotki, a ktory nie raczyl sie schylic po odchody swojego zwierzaka. Ze zwierzakiem nie mozna wiele zrobic, ale co zrobic z takim wlascicielem? Zadzwonic po straz miejska? Proponuje sprobowac i szczescia zycze... > poniesiesz tez konsekwencje otrucie psa, nie mysl ze ktos o n > im zapomni - byl tu na osiedlu przez 10 lat i tylko ty uznales ze skoro szczeka > to trzeba go zabic. umieral w bolu, weterynarz go uspil. zostala zrobiona sekc > ja, jest dowodem otrucia. Coraz lepiej, juz zdazylem dowiedziec sie ze mam syna, zabilem 11 kotow a do tego teraz i psa. Mysle ze Bareja, jakby zyl, nakrecil by z tego niezly film Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mateo Re: Kto chce miec SIATKE?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 23:56 Dogadaliśmy się? Pierwsze słyszę. Ja nigdy się z nikim nie dogadywałem i nie słyszałem, żeby ktokolwiek wokół mnie się dogadywał. I nigdy nie miałem żadnych zwierząt, więc cudzych tym bardziej u siebie nie chcę. I żadna siatka nie będzie mi szpecić domu. Masz pupila? Masz problem. Chcesz mieć pupila? Miej go u siebie w domu, na podwórku... gdziekolwiek go sobie trzymaj, ale tak, żeby nikomu innemu nie wadził. Kotek przeskakuje do sąsiada przez płot? Zamknij go w domu. Piesek ma ADHD? Trzymaj go na łańcuchu. Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiegowy Re: Kto chce miec SIATKE?? IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.12, 02:14 dokładnie masz psa czy kota to go pilnuj czemu ktoś ma mieć siatkę? sam sobie zrób - pamiętaj sam jesteś odpowiedzialny za swoje zwierzę wolisz by srało u sąsiadów.... sam sobie po nim sprzątaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarhead Przyganiał kocioł garnkowi. IP: *.home.aster.pl 14.02.12, 18:02 Żałosne. Twój zwierzak, twoja głowa w tym, by nie opuścił twojej posesji. To ty, nie sąsiad powinieneś zabezpieczyć teren. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oleska Re: Przyganiał kocioł garnkowi. IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 02:34 bo co, bo jakis psychol mi go zabije? to pojdzie do pierdla albo do psychiatryka. ktos uwaza ze moje zwierze cos mu zniszczylo? niech przyjdzie i powie - zaplace i przeprosze. a dla takiego sk***wiela co morduje czyjes zwierzeta nie bedzie wybaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Przyganiał kocioł garnkowi. IP: 192.55.55.* 16.02.12, 18:59 Powiedz to mojemu sasiadowi ktory jest gluchy na skargi innych. A przeprosiny i zaplata nie zwroci zniszczonych cebulek ktore czasami kosztuja wiecej niz te wszystkie koty razem wziete. I zgadnij co, sa ludzie ktorzy w ich uprawe wkladaja serce i ciezko przezywaja jak im ktos to niszczy, niezaleznie od tego czy to jest sasiad (tez sie zdarzalo) czy kot sasiada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MG Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.moratex.lodz.pl 14.02.12, 09:45 A tam, pogróżki to ściema, dwie ulice dalej po prostu nowego chińczyka otworzyli :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v for vendetta Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.aster.pl 14.02.12, 17:36 A to bydlak, trzeba by go ukarać, jeżeli uważa, że kota szkodnika można zabić tak jak kreta niszczącego grządki to w takim wypadku należało by tego idiote skrzywdzić bo on z drugiej strony działa na szkodę właścicieli zwierząt, połamać mu nogi, ręce, szczękę... powybijać zęby, oślepić gazem łzawiącym i porzucić głęboko w lesie, niech ma nauczkę i kawał czasu na przemyślenia w szpitalu, jeżeli uda mu się do niego dotrzeć!!! Jeżeli to czytasz to uważaj i zacznij się częściej oglądać za siebie na ulicy!! Bo MY cię znajdziemy skur**synu i nie będzie litości!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 192.55.54.* 14.02.12, 18:42 Wypadalo by takze wspomniec o laskotaniu pradem, komorze gazowej i nabijaniu na pal. Bez tego ta lista bedzie niepelna. Acha i jesli te pogrozki sa pod adresem Marcina B. to jako facetowi mozna by jeszce przywiazac genitalia do klamki. Podobno to stara, sprawdzona eSBecka metoda... Tylko co zrobic z wlascicielami zwierzat puszczajacymi swoje zwierzaki samopas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maske Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 17:39 ja nie wiem po co komuś ogród, jak taki chce być sterylny - pomyśleć ile szkód i kału robią ptaki, robaki, wspomniane krety i inne szczury - może lepiej było kupić apartament (bez balkonu) w centrum, żeby od złej fauny i flory się odizolować - wtedy dzieci będą alergikami na 100%, ale będzie czysto i spokojnie! jeśli ktoś musi w domku z ogródkiem i tak strasznie mu przeszkadza, jak kot raz na dwa dni przejdzie przez jego ogród, to dobry pomysł z tymi zdjęciami (i ew. zgłoszeniem straży miejskiej) - ciekawe, czy by się temu Panu udało zrobić choć jedno zdjęcie srającego kota - pewnie wszystkie robią do swoich kuwet. trzymam kciuki za policję i za nerwy kociarzy, żeby jednak do linczu nie doszło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 192.55.55.* 14.02.12, 18:48 Hmm, moze wlasnie po to zeby byl zadbany i czysty. W koncu to w blokach ludzie maja naczesciej czysto w domu, a juz na kladce, za drzwiami moze byc brudno i nasr...ne. No i w czasach kiedy na Grotach nie bylo miejskiej kanalizacji, rozumiem ze szamba nie uzywales tylko "robiles" do ogrodu. Przeciez inaczej byloby zbyt sterylnie. Acha, i jeszce chetnie zobacze kocie kuwety trzymane przez wlascicieli na zewnatrz domu, w koncu koty maja swoje potrzeby naturalne nie tylko wtedy kiedy sa w domu, ale takze i wtedy kiedy sobie spaceruja po dzialkch sasiadow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Coralgol Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 17:42 Na szczęście są paragrafy na takich przestępców jak Marcin B., policja już się tą sprawą zajmuje, a facetowi grunt się pali pod nogami. Pisanie na tym forum pod różnymi nickami nic nie da, twój czas się kończy, Marcinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdad Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 17:53 mam nadzieję, że ktoś zgłosi to na policję :-[ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.bb.sky.com 14.02.12, 18:16 Nie przeczytalam wszystkich elaboratów powyzej ale odnoszac sie do artykulu to dla mnie jest naprawde smutne ze kawalek trawnika jest dla kogos wazniejszy niz żywy puszysty kot albo bezbronny krecik. Rozumiem ze ktos sobie nie zyczy wizyt obcych zwierzat bo gdzies tam ma fiksacje na punkcie wlasnego trawnika, jesli pieknie wystrzyrzony trawnik pozwala wam zaspokoic potrzeby zyciowe okay super. Ale dla mnie jest to ogromna znieczulica po prostu i gdzies tam chyba zatarcie jak dla mnie jakis zdroworozsadkowych granic - nie wyobrazam sobie jak jakakolwiek materialna rzecz moze byc wazniejsza od małego żyjątka - cokolwiek by to nie bylo. Ostatnio kot mojej Mamy podrapal mi nowa walizke, przyznaje zdenerwowalam sie ale potem pomyslam okay to tylko walizka. Nie bede fiksowac na punkcie jakiejs tam rzeczy..... ja osobiscie obecnie mieszkam w domku i wrecz zaprzyjaznilam sie z 2 kotkami sasiadow. Kreca sie po okolicy, jak chca to przychodza do mojego domu przez okno w lazience i sa super towarzyszami. siedza ze mna kiedy pracuje i wychodza kiedy chca. Rozmumiem, nie kazdy musi chciec sie zaprzyjaznic z obcym zwierzakiem. rozumiem i szanuje to ale nie rozumiem braku szacunku dla istot zyjacych i uwazam ze zrobienie jakiejkolwiek krzywdy zwierzetom powinno byc karane. Jest to moralnie naganne ale i powinno byc to przestepstwem w wymiarze prawnym. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 16.02.12, 18:33 > nie wyobrazam sobie jak jakako > lwiek materialna rzecz moze byc wazniejsza od małego żyjątka - cokolwiek by to > nie bylo. Czyli co? Samochód ma być dla mnie mniej wart niż sierściuch i mam zaliczyć dachowanie żeby go nie rozjechać jak puszczony samopas zechce przebiec mi tuż przed maską? Niektórym to już naprawdę miłość do zwierząt przesłania jakiekolwiek myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.bb.sky.com 16.02.12, 21:28 Nie wiem jak od mojego porównania zwierząt do rzeczy materialnych przeszedles do kwestii dachowania i wypadkow samochodowych - moze by tak zmienic negatywne nastawinie i myslenie w kwestii katastrof i tragedii. Współczuje, że myślisz o takich w sumie smutnych rzeczach. I mysle, że można uzyć lepszych argumentow niż 'jakiekolwiek myslenie'. Mam pytanie: czyli jakie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zula Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 18:26 No cóż. Przykro mi bardzo, że i Was spotkało to nieszczęście. Sama mieszkam na wsi, mam dwa koty i psa. Moi rodzice mają dwa psy i kota (mieszkają obok). Powiem Wam, że swoich kotów nie wypuszczam w ogóle z domu. W oknach mam siatki, drzwi nie otwieram (mamy 3 pary drzwi, otwieramy "śluzowo", żeby koty nie uciekły). Oba koty są wysterylizowane i zaszczepione na wypadek, gdyby zdarzyła się ucieczka ale... są więźniami w swoim domu. Czemu? Bo sama mam sąsiada zwyrodnialca, który na moich oczach (kiedy byłam jeszcze dzieckiem) "upolował" mojego kota samochodem, rozjeżdżając go i uszkadzając naszą bramę (wgniótł kota w nią). No i tak, przez takich psychotycznych morderców zwierząt moje koty nie wyłażą na dwór bez smyczy. Katastrofa. Mam też psa - nie czujemy się na siłach na dziecko, ja to w ogóle dzieci za bardzo nie lubię, ale sprawiliśmy sobie bardzo interaktywnego psa o wysokoenergetycznym usposobieniu - Jack Russela. Pies (choć jednorazowo) kosztował fortunę (jak na naszą kieszeń), nie mówiąc o specjalistycznej karmie, której wymaga ta rasa. Poświęciłam dziesiątki godzin na studiowanie psychiki tych zwierząt, na nauce jak szkolić psa, jak się nim prawidłowo opiekować, jednym słowem mam świra na punkcie mojego pupila. Pies w wieku 3 miesięcy umiał już 10 sztuczek, zarówno na komendę głosową, jak i wizualną, robi furorę wśród znajomych, moja mama szaleje za "rolką" w wykonaniu szczeniaka. Śpi z nami w łóżku (razem z kotami, które też śpią z nami w łóżku), przytula się, ogląda z nami telewizję. Nie przeszkadza nam, że zwierzaki mają źle umytą dupę albo że im nogi śmierdzą (może takie już z nas brudasy choć zapewniam, że nasz dom na co dzień błyszczy i pachnie, a nie tylko od święta). Piszę o tym, żeby zobrazować, czym dla mnie jest ten pies. I jego, do cholery, we własnym ogródku wyprowadzam na smyczy. Bo mam sąsiada-mordercę. Bo pies może przeciśnie się przez szczebelki bramy i zostanie upolowany. A jak będzie już na to za duży, to też nie wypuszczę go samego, bo jest ufny i zeżre truciznę. I wtedy cała praca i cała miłość do zwierzaka pójdzie na marne, ja zapłaczę się, a typa ubiję i pójdę siedzieć. Dostosowałam się do panujących wokół mnie warunków, aby nie stracić zwierzaków, które są mi niezwykle drogie. Także moi drodzy, Wasz sąsiad zwyrodnialec właśnie zamknął Was i Wasze zwierzaki w domowym więzieniu. Dostosujcie się - przecież to normalne, że silniejszy, że bandzior, że człowiek bez sumienia, z zaburzoną osobowością, morderca ma większe prawa, niż Wy, uczciwi obywatele z wyrzutami sumienia, kiedy choć na chwilę podniesiecie głos na swoje dziecko. Zawsze tak było, jest i będzie. Także siatki w okna, druga para drzwi, a zwierzątka będą żyły długo, choć nieszczęśliwie. Swoją drogą ciekawe, jakby poczuł się ten morderca (bez wytykania, czy to Marcin, Krzysiek czy Zdzisiek), gdyby ktoś otruł jego dziecko, bo za głośno wyło w niedzielę o poranku, bo "trzeba było pilnować", bo "zakłócało spokój" albo ktoś by je rozjechał i wyszedł z tego bezkarnie, bo dziecko pobiegło za piłką, ale "trzeba było pilnować"... :( Zraz będzie "dziecko to nie pies", "człowiek to nie zwierzę", bla bla bla. Dla mnie to porównanie jest słuszne z perspektywy więzi i relacji. To żyje, i to żyje. To czuje, kocha, tamto czuje i kocha. Z tym że pies nie będzie inżynierem, nie będzie budował bomb atomowych, nie będzie zawistny, nie będzie złośliwy, nie będzie kłamał, kradł, bił, nie będzie nienawidził, nie będzie krzywdził, mordował dla pieniędzy czy władzy. i za to należy mu się szacun. Ot. Pozdrawiam miłośników zwierzaków. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 16.02.12, 18:48 Bardzo słusznie. Rozmawiaj z interaktywnym psem, śpij z nim, jedz z nim z jednej miski, ale trzymaj go w domu i wyprowadzaj tylko na smyczy i pilnuj żeby nic nie pozasrywał, nie narobił strat i nie zakłócał ludziom spokoju swoim dziamoleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vld Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 67.159.5.* 14.02.12, 18:32 Co tam Marcinie? Kozak taki jesteś, a na forum nie podpiszesz się z imienia i nazwiska tylko pod pseudo się wypowiadasz? Wszyscy już wiedzą kim jest ten chory psychol i wkrótce dostanie to na co zasłużył. Człowieku, w całym mieście zabraknie śrub jak będą musieli cię poskładać do kupy! Gangsterek k*wa, od siedmiu boleśni, biznesmenik co mu bezbronne zwierzęta przeszkadzają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cuber Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.12, 19:01 No bez kitu zabijac zwierzeta bo mu wchodza do ogrodka? Przeciez to jest jakas masakra. I jeszcze ludzie go bronia... chyba sie komus poprzewracalo w glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzzz Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 19:25 Ja zabijam krety jak sa uparte, ogolnie to odstraszam. Ale sorry jak ktos ma w dupie swojego zwierzaka ktory lata caly dzien sam po osiedlu to niech sie nie dziwi. Kot, kret jeden kij.. sorry ale jakbym zobaczyl takiego co mi uparcie sika na grzadki to bym kijem pogonil, a pozniej wiatrowke kupil. Macie zwierze to sie NIM ZAJMUJCIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.fm.intel.com 14.02.12, 19:43 A jeszcze, o czym nikt nie wspomnial, latem okien w piwnicy nie mozna otworzyc. Pare lat temu moi rodzice pozakladali siatki w oknach bo kot sasiadow uparcie przesiadywal (i nie tylko przesiadywal) w naszej piwnicy. A co przy okazji poniszczyl to inna sprawa. Winnych oczywiscie nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 08:04 Nie rozumiem autorów niektórych postów. Jeśli tak trudno jest zauważyć, że zabijanie zwierząt jest (wciąż zbyt łagodnie karanym) przestępstwem, a przede wszystkim zwykłym bestialstwem, to coś tu nie gra. Facet, który za to odpowiada, kimkolwiek by nie był, powinien trafić do więzienia. A poza tym, drodzy zwolennicy sposobu myślenia z amerykańskich filmów, chcielibyście mieć sąsiada, który jest zdolny do tego, żeby z zimną krwią zabić zwierzaka? Chcielibyście, żeby wasze dzieci bawiły się w pobliżu kogoś takiego? Tu nie chodzi o żadne odchody, o żadne "jestem panem na swoim terenie" i żadne "trzeba było pilnować swoich zwierząt". Chodzi o to, że mieszkańcy tego osiedla mają za sąsiada człowieka, którego na coś takiego stać. I jeśli teraz ktoś chce robić ze zwyrodnialca obrońcę praw obywatelskich, to błagam. Czy jakikolwiek zdrowy człowiek może coś takiego zrobić? Zwyczajnie zabić zwierzę? Problem w tym, że ten ktoś terroryzuje mieszkańców osiedla i najwyraźniej jest niebezpieczny, bo jeśli w jego głowie powstał pomysł wyrżnięcia kilkunastu zwierząt, tylko dlatego, że mu nasrały w ogródku, to znaczy, że powinno się go odizolować od społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 16.02.12, 18:35 A jak mi się zachce i będę akurat w okolicy to będę mógł wejść i Ci postawić klocka na dywan albo w ogródku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dk Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.sejm.gov.pl 15.02.12, 09:06 To jest jednak niesamowite. Jak ludzie potrafią usprawiedliwiać swoje okrucieństwo. Bezmyślne okrucieństwo. I nie chodzi tu o to, że cudze zwierzęta przeszkadzają - to jest zrozumiałe - mogą przeszkadzać i można z tym walczyć. Ale w tej całej sprawie ja widzę tylko gościa, który lubi się pastwić nad zwierzętami. Nic więcej. A to zbrodnia! Na szczęście karalna. Trzymam kciuki za mieszkańców Grot. Sąsiad morderca to tragedia. Ja bałabym się o dziecko - ono też potrafi czasem wejść komuś na posesję... Oczywiście, to rodzic za nie odpowiada, ale kto ma dzieci ten, wie, że nie zawsze się da powstrzymać różne głupie pomysły. Oby dzieci z Grot nigdy nie zawędrowały w pobliże pana mordercy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Właśnie jednoznacznie udowodniłaś, IP: *.home.aster.pl 15.02.12, 10:19 że urzędnicy publiczni nie myślą. Z opublikowanego tekstu dowiedziałaś się jedynie, że zwierzęta giną i mieszkańcy podejrzewają jednego z sąsiadów o ich zabijanie. Póki co nawet jednego trupa nie ma, nie ma też innych dowodów, na poparcie oskarżeń mieszkańców. Urzędnik sejmu powinien myśleć co pisze, a nie pisać co myśli. Urzędnik sejmu w godzinach służbowych powinien zajmować się pracą, a nie przeglądaniem wiadomości w portalach internetowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Właśnie jednoznacznie udowodniłaś, IP: *.jf.intel.com 15.02.12, 18:35 Niestety, na tym forum wiekszosc ludzi uznala ze ktos kto jest podejrzewany o zabijanie zwierzat bo otwarcie krytykuje pewne zjawiska, jest automatycznie zabojca tych zwierzakow. Umiejetnosc logicznego czytania i wyciagania wnioskow jest najwyrazniej obca duzej grupie osob. A wcale bym sie nie zdziwil gdyby przynajmniej czesc tych zwierzat padla ofiara dzikich zwierzat. W koncy park lesny i Kampinos sa blisko a pogoda raczej niezbyt przyjazna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafi Re: Właśnie jednoznacznie udowodniłaś, IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 01:46 co, zaczynasz sie bac, bydlaku? wytluc nam zwierzeta to umiales, a teraz zmyslasz jakies bajeczki? zwierzeta NIE ginely tu przez 30 lat, raz na kilka lat jakiegos przejechal samochod. wpadles przez to, ze zabijales je za czesto - jednego dnia zginely np. DWA koty z sasiednich ulic. tego samego wieczora. jedenascie kotow w dwa miesiace + 1 otruty pies sasiadow. na pewno to zrobily dzikie jeze. a pozniej jeszcze te same jeze wywiesily ogloszenie ze beda wylapywac koty ktore niszcza im 'warzywa' w ogrodach. no takie same zbiegi okolicznosci, nie? masz nas za idiotow?? musisz byc niezlym kretynem jesli myslisz ze ludzie nie widza co sie wokol nich dzieje, tym bardziej jesli znaja sie od lat, a pojawia sie ktos nowy. juz jesienia wszyscy uwazali ze to ty, tylko nie chcialo nam sie wierzyc ze ktos moglby byc na tyle bezczelny i okrutny zeby zrobic cos takiego wlasnym sasiadom. to sie nie miescilo w glowach. czy ty w ogole myslisz?? DLACZEGO WYWIESILES OGLOSZENIE DOPIERO JAK WYBILES NASZE ZWIERZETA??? gdybym wiedzial ze przeszkadza ci moj kot i ze zabijesz go za wchodzenie na twoj teren to ufundowalbym ci siatke ze szczerego zlota! a slyszales kiedys o srodkach chemicznych odstraszajacych koty?? w kazdym wiekszym sklepie zoologicznym mozna takie kupic. tez bym ci za nie zaplacil i osobiscie spryskiwal ogrodzenie i przepraszal za klopot. a tak to zastosowales bandyckie metody, przemoc, krew i smierc, zamiast dac znac w spoldzielni czy przejsc sie po sasiadach i powiedziec ze nie zyczysz sobie zwierzat - cos bysmy wszyscy wymyslili. mordujac nam zwierzecych przyjaciol sprowadziles tylko na nas tragedie - a sobie przej***les mieszkanie tu. bo nie pozwolimy zeby wsrod nas mieszkal psychopata zdolny do czegos takiego. bedziemy cie nienawidzic przez reszte zycia, sku...elu, gdziekolwiek sie nie wyniesiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Właśnie jednoznacznie udowodniłaś, IP: 192.55.54.* 16.02.12, 19:11 > co, zaczynasz sie bac, bydlaku? wytluc nam zwierzeta to umiales, a teraz zmysla > sz jakies bajeczki? zwierzeta NIE ginely tu przez 30 lat, raz na kilka lat jaki > egos przejechal samochod. Jesli mialbym sie czegos bac to na pewno nie ciebie. Z Grotami jestem zwiazany od poczatku i widzialem wiele. Nigdy nie musialem sie bac moich sasiadow, wiec i takiego malego pieska jak ty szczekajacego na innych tez nie mam powodu sie bac > musisz byc niezlym kretynem jesli myslisz ze ludzie nie widza co sie wokol nich > dzieje, Moge chyba powtorzyc to samo o tobie. Sadzac z tego co napisales, nie grzeszysz raczej zbyt wielka kultura osobista i inteligencja, jesli ktos kto ma inne zdanie od twojego automatycznie staje sie kocim zbrodniarzem > czy ty w ogole myslisz?? DLACZEGO WYWIESILES OGLOSZENIE DOPIERO JAK WYBILES NAS > ZE ZWIERZETA??? Nie wiem czy mowimy o tym samym ogloszeniu, ale te ktore ja widzialem ma co najmniej rok, a koty zdaje sie zaczely ginac dopiero teraz. Czyzbys tego wczesniej nie chcial zauwazyc i dopiero kiedy cie ten problem dotknal osobiscie stales sie wrazliwy? Na reszte inwektyw nie chce mi sie nawet odpowiadac, sa duzo ponizej mojego poziomu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiegowy myślenie nie boli IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 22:57 o czym rozmowa? mieszkam na tym osiedlu od samego początku wszyscy mają w dupie gdzie, po co i dlaczego chodzi ich kot nikt się nikogo nie pyta czy mu przeszkadza jego kot w moim ogrodzie a tak przeszkadza mi, nie po to nie mam własnego by patrzeć na cudzego do tego są idioci co dokarmiają koty w związku z czym o określonych godzinach następuje wędrówka kotów od jednego idioty do drugiego a potem nażarte spasione sierściuchy rozłażą się do swoich domów srając po drodze ja myślę, że to te zdewociałe idiotki mordują Wasze koty!!! jak lubię zwierzęta, to ich właścicieli uważam za samolubów - ustawiono kosze na odchody dziwne ale są puste, a to droga do lasu zasrana na potęgę i powiem szczerze, dość mam tych "miłośników" zwierząt, co im wstyd się po kupę własnego psa schylić pewnie wszyscy są w tych 2% właścicieli psów co podatek płacą nie ma numerka u obroży, pies czy kot luzem, powinien się nim zająć rakarz kupa psia - 500 zł mandatu, zobaczymy czy dalej będziecie kochać swoje zwierzęta a Pan Marcin, mam nadzieję, wygra niebawem kilkadziesiąt procesów o pomówienie i przed jego domem będą stały jeszcze trzy dresiarskie BMW, co by szanownych Państwa Sąsiadów jeszcze bardziej w oczy kuło i by się poślady mocniej zaciskały bez szacunku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin B. Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.internetia.net.pl 15.02.12, 09:13 zupa i kotlety byly wysmienite. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dark Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.software.com.pl 15.02.12, 10:19 Trzeba być demonem zła żeby zabić niewinne zwierze , które ufa człowiekowi. Warto przed własną śmiercią zastanowić się nad sobą i swoimi poczynaniami. Nie, nie daję przyzwolenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martushku Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: 31.178.124.* 15.02.12, 12:34 Poprostu nie chce mi się wierzyć, że tylu ludzi na forum broni takiego sku*wiela!!! Coprawda nie mieszkam na Grotach, ale znam dość dobrze to osiedle i w głowie mi się nie mieści co się tam dzieje. Mordowanie zwierząt za gów*o w ogródku czy szczekanie psa to jest zdaniem niektórych z Was normalne?? Nosz kur*a... LECZCIE SIĘ LUDZIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafi Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.12, 17:54 przeciez to nie zadni 'ludzie' tylko ten sam typ ktory pozabijal koty wpisuje sie pod roznymi nickami - i czesto nawet nie odczekuje tych kilku minut pomiedzy wpisami ;) tylko ze prawdziwe zycie toczy sie poza komputerem, wiemy gdzie ten pan mieszka i wszyscy go juz dobrze obserwujemy. a jak kazdy z osobna bedzie mu chcial 'podziekowac' za zabicie zwierzecia to juz inna sprawa. wymordowac koty zeby ochronic zasrane krzaczki.. koszmar ktory mogl powstac tylko w umysle Bandyty. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? 16.02.12, 18:39 Ja myślę że problemu by nie było, gdyby właściciele pilnowali zwierząt żeby nikomu nie srały w ogródek ani po nim nie łaziły. Ja bym na miejscu tego faceta zainwestował w mur dookoła z drutem kolczastym żyletkowym na górze. Wtedy nic by tam nie wlazło, a jakby wlazło to by się porządnie pokaleczyło. A przy okazji nikt by mu na posesję z ulicy nie zaglądał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiegowy Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.12, 00:10 rafi jesteś debilem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiegowy Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 23:18 my będziemy, ale Ty jesteś przypadkiem beznadziejnym poddaj się eutanazji każdy ma swoją cierpliwość jeśli jakiś głupi kundel ujada co noc, od 10 lat, a Ty masz małe dzieci, bo kochająca Paniusia nie wpuści nawet do garażu przy 20 stopniowym mrozie, albo w 30 stopniowym upale zapomni nalać wody do miski, na zwracanie uwagi nie reaguje, a straż miejska ma w dupie, bo prościej wypisać mandat za nieodśnieżony chodnik... gdzie są Ci co kochają zwierzęta wtedy? A Pana Marcina się czepili bo nowy dom wybudował i ma kasę a to nie pierwszy raz na osiedlu co zwierzęta giną Ale Pan Marcin jest nowy i bogaty, może zapłaci a spokój pajace Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego? IP: *.ip.netia.com.pl 15.02.12, 15:54 Takich ludzi jak ten co to robi powinno się zamykać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _lol_ tracicie czas na maksa IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 15:19 ludzie, nie macie nic lepszego do roboty? tlumaczycie wykolejencowi ze to cos zlego pozabijac koty, a on wam piep#rzy o kwiatkach i kretach. przeciez ktos taki nie rozumuje jak wy, on nie ma ludzkich uczuc. tylko sie osmieszacie. lepiej zrobcie co trzeba. i tak kochacie zwierzeta, a piszecie ze typ ma dzieci, to moze o nie sie zatroszczcie? dajcie znac w szkole tam jest pedagog to je zbada, moze ktos mu odbierze prawa rodzicielskie i przynajmniej te dzieci nie beda skrzywione. co tv wlacze to jakies tragedie z dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiegowy Re: tracicie czas na maksa IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 23:24 nie wiem co bierzesz, ale odstaw to bo masz galaretę zamiast mózgu za czepianie się dzieci, Pan Marcin powinien Ci wklepać, a jak nie on to ja przedstaw się dupku i podaj adres bo myślę, że odważny jesteś jak anonimowo piszesz a w życiu ze szmatą zapie...sz gdzie Ci szef każe jutro masz posprzątać gówna przy rowie, pojutrze na mostku przy Kocjana i co tchórzu? dasz radę?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrads Re: tracicie czas na maksa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.12, 20:25 1. -za kazdym koteczkiem jeden lub trzech polcantow. 2wszyscy mieszkancy grot MUSZA opikowac sie kotkami,karmic,poic,sprzatac po nich,nie dotyczy to wlascicieli. 3-to samo dotyczy pieskow. wszyscy mieszkancy mieszkancy musze kochac sasiadow i ich wszystkie zachciewajki Odpowiedz Link Zgłoś
shootthemall314 Re: tracicie czas na maksa 04.10.13, 23:28 Gość portalu: ksiegowy napisał(a): > nie wiem co bierzesz, ale odstaw to bo masz galaretę zamiast mózgu > za czepianie się dzieci, Pan Marcin powinien Ci wklepać, a jak nie on to ja > przedstaw się dupku i podaj adres > bo myślę, że odważny jesteś jak anonimowo piszesz > a w życiu ze szmatą zapie...sz gdzie Ci szef każe > > jutro masz posprzątać gówna przy rowie, pojutrze na mostku przy Kocjana > > i co tchórzu? > dasz radę?? masz nasrane pod czaszką ty bublu genetyczny :) Odpowiedz Link Zgłoś