Dodaj do ulubionych

Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk...

IP: *.free.aero2.net.pl 18.02.12, 09:14
Szczególnie luksusowy widok z okna. Na obleśne miasto.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... IP: *.lukman.pl 18.02.12, 09:22
      Zero ciepła sterylne wnętrze bez zycia
      • Gość: filip Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.centertel.pl 18.02.12, 09:30
        Też mi się nie podobają... one są jak salony wystawowe albo recepcje biurowca, może ewentualnie nowoczesne restauracje, a nie mieszkania.
        • Gość: pim Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.centertel.pl 18.02.12, 11:05
          Tez uwazam, ze sa przytlaczajace i ponure.
          • Gość: Whatever sponsor artykułowany ordynar(yj)ny IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.12, 13:02
            ahaaaaaa, teraz jasne.

            Niby tutaj jakieś anonimowe "najdroższe w warsiawie" niby ociekają, my tu gadu gadu a tymczasem gazecina wypierdcza pod pretekstem artykułu "o czymś" bez żadnej żenady przygotowuje po prostu grunt pod sprzedaż lokali na złotej 44

            Ja nie wiem czy w tym kraju jest jakaś rada etyki mediów czy cóś ????
            Czy jest jakaś organizacja która może sprawdzić czy podmioty/osoby związane z agora s.r.o. mają udziały w tej inwestycji?

            Przecież takiego ordynarnego stręczycielstwa to świat nie widział.

            Zresztą jeszcze nie wiadomo czy sąd ostatniej instancji nie unieważni przez przypadek pozwolenia na budowę i nie nakaże rozbiórki :))
            • Gość: drifter Re: sponsor artykułowany ordynar(yj)ny IP: 83.142.123.* 18.02.12, 17:58
              Michnik i Liebeskind są tej samej narodowości. Może to jakiś ślad ? ;-)
              • Gość: Whatever Re: sponsor artykułowany ordynar(yj)ny IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.12, 09:36
                tak poczytałem jeszcze nowe komenty i widać jak na dłoni, że zadaniem niniejszego sponsorowanego arta zdupy, bogato ilustrowanego (tak się domyślam, bo musiałbym mieć nierówno pod sufitem żeby w toto klikać) fantastycznymi wizjami przekopiowanymi z zachodnich gazet lub czasopism, jest:

                po pierwsze: wytworzyć wrażenie że złota (kaczka dziennikarska) czterdzieści (i) cztery jużjuż prawie jest gotowa, normalnie kurde przecież już montują elementy elewacji

                po drugie: cała ocieka obrzydliwie bogatym luksusem pod żadnym pozorem nie dla plebsu i służby - ale oczywiście Nur Fur Rasa Panów

                po trzecie: wzbudzić jak największą falę krytyki i oburzenia ze strony internautów, że zimne, że po co ta kuchnia, że obrzydliwie bogate, że jak tak można ...

                I pytanie: dlaczego przyszło zlecenie na tego typu arta? Otóż być może dlatego, że target tej oferty, czyli rasa przyszłych panów, chwilowo aspirująca tylko do miętoszenia copki w przedpokoju rasy panów - coś najwyraźniej nie garnie się specjalnie do zakupów w tym pechowym przedsięwzięciu.

                Łot i cała historyja, jak powiedział Maciej z Zadupia co zabił przypadkowo smoka kopem w duu... yyyy w pośladki
                • ciotka_ltd Masz racje - flash-trash, jak mowia Anglicy... 15.03.12, 12:58
                  Oferta najwyrazniej dla typowych polskich lanserow: ze wsi to przyszlo, troche sie odkulo, gustu po przodkach nie ma (bo o tych prawdziwych wstydzi sie mowic), a wiec trzeba mu katalogowa sztampe podsuwac.
                  To zle wzornictwo, zly design i zadna porzadniejsza gazeta Zachodu by sie sponsorowaniem czegos takiego nie hanbila. Jesli nie szkoda komus paru funciakow, to zapraszam do babskiego dodatku The Sunday Times pt. Style - dowie sie wowczas (zarowno w zakresie designu jak i babskiej mody) jak zgrzebny i prymitywny jest ten polski lans, szczegolnie w wykonaniu Agory, i jak bardzo brakuje mu fantazji, indywidualizmu i klasy. Ba, jak bardzo 'zonami pilkarzy' cuchnie (co na Zachiodzie bynajmniej komplementem nie jest - chyba, ze dla ostatnich proli).
                  Coz, pewnie taka sama tu roznica klasy, jak pomiedzy GW i The Times;)
                  • Gość: miu Re: Masz racje - flash-trash, jak mowia Anglicy.. IP: *.fbx.proxad.net 28.08.12, 16:49
                    Propozycja ze zdjec jest okropna mozna ja zatytulowac: "Mieszkanie dla robokopa".
                    Normalny czlowiek w takim wnetrzu dostaje ciezkiej depresji.
    • Gość: Lukasz z Warszawy 3 komentarze i każedu się nie podoba :-) IP: *.acn.waw.pl 18.02.12, 09:47
      jasne. Wy mieszkacie w lepszych :-) co za "polaczki" się tutaj zebrały ponarzekać.
      Mnie się podoba. Gdybym miał więcej kasy chętnie kupiłbym tam trzecie mieszkanie.
      pozdrawiam
      • Gość: klops Re: 3 komentarze i każedu się nie podoba :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.12, 10:13
        Trzecie nie trzecia, pierwsze swoje a nie odziedziczone pod dziadkach. He he.
      • Gość: Sławek I dobrze, że IP: *.home.aster.pl 18.02.12, 11:01
        > jasne. Wy mieszkacie w lepszych :-)

        Oczywiście. Dobrego smaku nie kupuje się za pieniądze.
      • Gość: operatech Re: 3 komentarze i każedu się nie podoba :-) IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.12, 11:23
        DOBRZE !!! W końcu coś pozytywnego, a nie narzekania tych, których stać na toaletę w apartamentowcu...
        • ciotka_ltd Kolejny swiezo odkuty chlopek:) 15.03.12, 13:03
          Czy ty, naiwniaku, myslisz, ze w dzisiejszej Europie gust, klase i 'panskosc' da sie kupic?
          Pewnie myslisz, ze zalapiesz sie 'na salony' wg. wskazan Agory? Durniu! Chyba tylko, by robic tam za blazna, z ktorego elita i 'elyta' bedzie sie mogla posmiac...
    • Gość: Xytras Mieszkania czy biura? IP: *.home.aster.pl 18.02.12, 09:48
      W sumie to bez różnicy... Nikt normalny nie kupiłby tam mieszkania by zamieszkać z rodziną w centrum naszej paskudnej Warszawy. To raczej wypasione noclegownie by w delegacji przespać się u siebie lub zaimponować 20 lat młodszej dupie na jedna noc ;/
      • Gość: pim Re: Mieszkania czy biura? IP: *.centertel.pl 18.02.12, 11:02
        Jest duze prawdopodobnienstwo, ze Zlota44 tak jak inne drogie apartamentowce w Srodmiesciu miasta zamieni sie w biurowiec - od kancelarii prawnych po gabinety kosmetyczne. Tak jest na Piekniej, na Bagno, na Emilii Plater i w innych. Kupic sobie mieszkanie za miliony i mieszac obok biur - po prostu marzenie. Ta lokalizacja jest wymarzona na biura a nie na mieszkania i tak to sie skonczy.
      • Gość: dw Re: Mieszkania czy biura? IP: *.ip.netia.com.pl 09.03.12, 12:52
        Widoki z ostatnich pięter są zajebiste. Byłem w River View w Intercontinentalu tuż obok i na ostatnim piętrze jest cicho, nie słychać hałasu i widok jest na całą Warszawę. Mieszkanie w Żaglu całkiem fajna sprawa. Garaż podziemny oznacza brak problemów z parkowaniem. Na klatkę schodową byle menda nie wejdzie. Żadna hołota się tam nie sprowadzi. Ale projekty wnętrz są tragiczne. Zimne, odpychające. Nie wyobrażam sobie życia w tak urządzonym mieszkaniu.
        • lukask73 hołota 20.03.12, 22:38
          > na klatkę schodową byle menda nie wejdzie. Żadna
          > hołota się tam nie sprowadzi

          Oj, jak bardzo się mylisz...
          Hołota wręcz roi się wokół takich miejsc.
    • pi_rez Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... 18.02.12, 10:16
      ja nie rozumiem , czemu w salonie jest kuchnia ? po co miałby ktoś kupować mieszkanie żeby gosposia cały czas się krzątała po mieszkaniu. Przepraszam ale gośposia to na pewno mniej jak koszt 1m - chyba jest obowiązkowa, o co w tym chodzi? kuchnia powinna byc z boku jakas pralnia itd w ogóle odcięta. te mieszkania są dla patologicznych rodzin albo glupich
      • Gość: piteski Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.is.net.pl 18.02.12, 11:18
        Po prostu taki jest trend. Większość wszystkich projektów domów i mieszkań to salon z kuchnią połączone. Długo szukałem domu z kuchnią na uboczu. Dla rodziny w której dwie osoby pracują rozwiązanie salon i kuchnia to beznadzieja. Według mnie oczywiście.
      • filthpurger Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l 18.02.12, 14:38
        tutaj nie masz racji, dzisiaj kuchnie sa otwarte na pokoj (living room).
        Kiedys kuchnie byly zatluszczone, zadymione i wygladaly prosto i bardziej jak kotlownie, dlatego byly chowane od widoku w osobnym pomieszczeniu. Dziasiaj przy takim high tech mamy kuchnie odprowadzajace i tluszcze i brudy i zapachy, piece elektronicznie regulowane, meble kuchenne z tip top wykonczeniem, elektroniczne mlynki,expresy i inne gadzety ktore w sumie nadaja wyglad raczej laboratorium niz kotlowni jak kiedys, czyli sa czyms interesujacym i dlatego nie ma potrzeby kuchni chowac przed okiem publicznym czy domownikow, stad te trendy do otwierania kuchni do pokoju wszedzie juz na swiecie wystepujace.
        • Gość: Jarhead Błądzisz. IP: *.home.aster.pl 18.02.12, 16:04
          Tak, to tylko w małym, letnim domku, w którym przestrzeń jest mocno ograniczona.
          W przyzwoitym mieszkaniu, lub domu kuchnia może, a nawet powinna, być połączona z jadalnią, ale odseparowana od pokoju dziennego.
          Łączenie funkcji living roomu i dining roomu w jednym pomieszczeniu, to efekt zamówienia deweloperów, którzy w ten sposób określoną powierzchnię mogą podzielić na więcej lokali, co przekłada się wprost na zysk ze sprzedaży mieszkań.
          • filthpurger Re: Błądzisz. 19.02.12, 11:24
            oczywiscie living space powinna byc odseparowana od kuchni jesli jest na to miejsce, ale nie na Zlotej 44 gdzie mieszkania sa male, ale trendy sa do laczenia kuchni z dining i nie wstydliwego ukrywania jej za scianami z drzwiami, o to mi chodzi.
            Nie ma dokladnego przepisu na lokowanie kuchni ale sa pewne tendencje projektowania wnetrz ktore uwzgaledniaja ten postulat "otwartosci" kuchni do przestrzeni zycia na codzien.
            Nie jestem professional w tym, tylko moje prywatne spostrzezenia.
            • Gość: Jarhead Re: Błądzisz. IP: *.home.aster.pl 20.02.12, 00:24
              filthpurger napisał:


              > na Zlotej 44 gdzie mieszkania sa male,

              No błagam Cię! Jakie?
              Najmniejsze mieszkania 61m2 (2 pokoje), największe, 375m2. Gros oferty stanowią lokale z 3-5 pokoi o powierzchni od 150m2 w górę. Największy lokal ma powierzchnię 375m2. To nie są "dziuple" z osiedla Za Żelazną Bramą!

              Trendy są jakie są, a rozum po to by trendom się bezwolnie nie poddawać. Zwłaszcza, gdy trend nie ma uzasadnienia w ergonomii. Jeśli lokal jest zaprojektowany źle, to nie ma znaczenia czy to jest ekskluzywna Złota 44, czy mało ekskluzywny blok stojący po sąsiedzku przy Emilii Plater.
              Spójrz, to 170 m2 apartament. By dostać się do kuchni, musisz z siatami przedefilować przez korytarz i część dzienną, bo kuchnia jest na szarym końcu lokalu. Spiżarnię zaprojektowano tuż obok części dziennej, więc właściciela lokalu czekają zdrowotne spacery przez całe mieszkanie by cokolwiek ze spiżarni przynieść do kuchni. Przy okazji goście siedzący na kanapach będą sobie oglądali co też ciekawego dzieje się w tej spiżarni. Żadna ściana działowa nie łączy się płynnie ze ścianą zewnętrzną. Każda ma przy oknie jakieś załamanie, tworzy nieużyteczny kąt.
              Tę przestrzeń można zaprojektować inaczej - lepiej.
          • Gość: mesalka Re: Błądzisz. IP: 193.46.186.* 06.03.12, 13:04
            dyning sryning itepe-to po polsku?
            • Gość: artur Re: Błądzisz. IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.09.12, 06:26
              PO SROLSKU
              naucz się angielskiego i nie marudź, bo już szkoda czytać takich narzekań.
        • klara551 Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l 18.02.12, 18:02
          A urządzenia jak młynki,miksery,zmywarki to nie hałasują? W tym trendzie pomyliło się pojęcie living roomu z salonem. Living room to dawna kuchnia z jadalnią a salon się zgubił. Wedle ciebie np super sprzęt grający harmoniuje ze zmywarką,mikserem no i na pewno lepiej obiera się ziemniaki i gotuje kapustę w rytm muzyki np Scarlattiego. Taki układ może być pod warunkiem ,że używasz naczyń jednorazowych a jedzenie dostarcza catering albo na zapleczu masz tzw kuchnię z kucharką. Teraz nie wiadomo,czy salon jest w kuchni,czy kuchnia w salonie.A obie rzeczy pasują jak do siebie jak kwiatek do kożucha.
          • Gość: xxx Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.12, 01:15
            no co ty, w haj tek kuchni przygotowuje się jedynie drinki i przekłada zamówione sushi z plastikowego pudełka (niestety nawet najdroższe restauracje i kateringi dostarczają w plastikowych) na dizajnerskie japońskie zestawy z katalogu.
            zmywarka nie pracuje, do jednego kieliszka i talerza nie potrzeba nawet gosposi.
            • lukask73 ociekają 21.03.12, 09:41
              A mnie dziwi, że w taaakich apartamentach nie pomyślano o pomieszczeniu na houmsinema i audiofilski zestaw stereo z kablami po $300 za metr bieżący. Bo że film ma być oglądany nad stołem z talerzami po suszi, to nawet ja nie uwierzę.

              W ogóle zastanawiające jest to, że projektant przewiduje w ludzkim życiu tylko funkcję żarcia i sr*.*a oraz spania. Czyżby sam tak robił?
        • Gość: festus Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.02.12, 21:13
          Ta, w gomółkowskich ciemnych kuchniach zburzyli ścianę i teraz jest trendy , salon z aneksem, a metraż nawet mniejszy.
        • kol.3 Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l 19.02.12, 10:05
          To jest tanie budowanie. Wciska się ludziom tandetę pod pretekstem, że taka jest moda.
          Słuszna jest uwaga, że gospodarze nie muszą być świadkami odgłosów i zapachów przygotowywania obiadu przez gosposię.
          Kuchania+jadalnia+salon to stanard w tanich blokach lub w tanich domkach.
        • Gość: gnago Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.opera-mini.net 15.03.12, 18:23
          Kuchnia z salonem zakłada że żarcie przygotowywane jest z półproduktów, albo tylko podgrzewane. Rozwiązanie z czasów Gomółki - tam była ciemna nyża z rolą kuchni tu kawał pokoju z taką funkcją. A teraz ugotujcie sobie flaczki , naturalne, nie preparowane.

          "Idyiotyczne" rozwiązanie. Capi plebsem
      • Gość: Gole Pachy Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.12, 14:42
        Jeśli stać cię na kwadrat przy Z44 to z pewnością stać cię na taką gosposię której z pewnością nie musisz się wstydzić , zwłaszcza jak kolesie wjadą do ciebie na whisky z lodem i razem będziecie siedzieć w living roomie.
        • Gość: golass Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.ip102.fastwebnet.it 18.02.12, 16:06
          ewidentnie nie wiecie, jak wyglada kuchnia, w ktorej sie gotuje, w glowie Wam tylko taka, gdzie sie naciska guzik i wypada z dziurki estetyczny pudding przyozdobiony kawiorem. jesli ktos ma pieniadze na zlota, to nierzadko chadza na polowania i chcialby, aby mu gosposia wypatroszyla wlasnorecznie upolowanego bazanta albo zajaca. wowczas gratuluje widoku. swiatowy trend, o ktorym mowicie, to domena srednio-zamoznej klasy sredniej, gdzie je sie srednio-smaczne i srednio-zdrowe srednio-smieci z mikrofalowki. kto ma pieniadze ten ma kuchnie, w ktorej leza swieze ryby, owoce moze, dziczyzna itp. itd. gosposia w rybich luskach i z wnetrznosciami dzika w reku to cos, co nalezy usunac z pola widzenia. mylicie sie wiec i to bardzo.
      • Gość: zbanowany Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.12, 18:11
        Bo to sa mieszkania dla nowobogackiego chamstwa ...... zeby gosc widzial jakie maja garki lodowke kuchenke i innych kilka bajerow a ze w salonie po zapachu mozna poznac co gospodarze jedli na obiad to juz drobiazg bo nawet najlepsza wentylacja nie "wyciagnie" odrazu wszystkich zapachow , pomijam fakt ze glupio w salonie pic drinka majac widok czy to na gosposie czy krzatajaca sie przy mielonych pania domu i sluchac trzaskania garami.
      • Gość: pro 1 Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.205.46.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.02.12, 08:59
        maly metraz, nie ma miejsca na kuchnie...
    • Gość: ja Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... IP: *.CNet2.Gawex.PL 18.02.12, 10:42
      szczególnie mnie rozrzewnił widok elementu oświetleniowego na obrazku nr 3. przypomniał mi się ostatni weekend majowy który spędziliśmy na głuchej polskiej wsi w tzw siedlisku.
    • Gość: Jarhead Tragedia. IP: *.home.aster.pl 18.02.12, 10:46
      "Mieszkania mają być w pełni wyposażone, by nie trzeba było prowadzić uciążliwych remontów."

      No, to wszedłem na stronę dewelopera by obejrzeć plany apartamentów.
      Koszmar. Tak źle, nieergonomicznie, zaprojektowanych mieszkań już dawno nie widziałem. Długie, ciemne korytarze, otwarte kuchnie, do których można dostać się jedynie przechodząc przez "livingroom". W pokojach ściany z załomami, dużo powierzchni użytkowej, nie do użytku.

      Zaakceptowałbym takie rozwiązania w apartamencie hotelowym, w którym musiałbym spędzić góra tydzień, ale nie we własnym mieszkaniu, w którym miałbym żyć przez kilka lat.
    • Gość: kretu23 Architekt z koziej wólki IP: *.upc-a.chello.nl 18.02.12, 10:49
      projektuje i buduje dla słoików
      późne rokokoko masakra. trendy sprzed 20 lat i wykonanie badziewne
      • aerobat Aj waj - z miasta Łuć ! 18.02.12, 12:25
        A nie z Koziej Wólki.
        Z Koziej to Icek Bidermajer.
    • Gość: PK Nowobogacki luksus IP: 31.109.190.* 18.02.12, 11:04
      Rzeczywiscie ktos mial racje. Tym mieszkaniom brakuje duszy i bardziej przypominaja wnetrza luksusowych hoteli, niz miejsc gdzie ktos chcialby zamieszkac na stale. Imponowanie innym goruje nad cieplem, harmonia i artystycznym wdziekiem.
      Jednym slowem, skromna wersja Dubaju nad Wisla. Czy w tych wnetrzach tez bedzie sie serwowac dla nuworyszy cappucino ze zlota pianka, jak to ma tam miejsce?
    • alexanderson Najdroższe mieszkania... 18.02.12, 11:05
      Zaprzyjaźniasz się z kimś z tego budynku jako swoim sąsiadem, idziesz do niego na kawę, a tam wszystko, nawet poduszki na kanapie identyczne jak u ciebie... ;-)
    • arichi Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... 18.02.12, 11:18
      Oooch cóż za malkotenci. To nie meble nadają charakter mieszkaniu tylko ludzie i to co po sobie zostawią - zdjęcia, kocyk, kubeczek na stole.
      Żaden z was nigdy nie będzie miał okazji zobaczyć tego na żywo, a aranżacje są aranżacjami - każdy może sobie zrobić po swojemu.
      • Gość: Wesz Łonowa Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.12, 14:47
        mi raz zdażyło się zostawić klocka w porcelanie gdyż zapomniałem spuścić wodę :)
        • arichi Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l 20.02.12, 10:29
          Widać miałeś sentyment ;)
    • bez_alternatywy luksus? hehehehehehehe 18.02.12, 11:58
      chyba tylko w cenie
    • Gość: Goldkind Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.12, 12:06
      To oświetlenie nad stołem tchnie wrecz jakąś komuną. Chyba projektant zasugerował się stylem PKiN. Srednio, a luksusowo już z pewnością nie.
    • Gość: tymia Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.12, 12:11
      ja to nazywam projekt w stylu komputerowym
      one wszystkie są na jedno kopyto, wytyczone scieżkami programu komputerowego
      straszna nuda mieszkać w czymś takim
    • Gość: burro Ociekają luksusem? IP: 85.222.116.* 18.02.12, 12:13
      Dla niektórych gazeciarzy przyzwoicie urządzone wnętrza to już OCIEKANIE LUKSUSEM???
      • aerobat Przy rodzinnym chlewie... 18.02.12, 12:22
        wszystko wydaje się być pięknym i luksusowym...
      • Gość: bemberys I tryskają elegancją IP: *.krawarkon.pl 18.02.12, 17:32
    • Gość: nasto Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.12, 12:36
      Polska to jeden wielki burdel.Jestem młodą osobą,która chce żyć w czystym kraju i zadbanym.Jednak tego się nigdy nie doczekamy od kochanego PO. Pytam się, na jaką , NA JAKĄ CHOLERĘ kolejny dupny budynek wart dużo pieniędzy ? Ludzie ,którzy maja pieniądze , stać ich będzie oczywiście na taki lux, jednak większość z nich będzie wolała wybudować swoją willę koło warszawy. Zamiast przeznaczyć pieniądze na odnowienie ulic i budynków najlepiej w innych miastach, gdyż uważam,że Warszawa posiada wygląd z cywilizowanego miasta,to oni kolejne jedne wielkie pudło stawiają.Uważam także ,że to wszystko jest na pokaz,gdyż więcej jest ludzi,których na to nie stać i robią im przykrość, przynajmniej ja to tak odbieram ,gdyż nie jestem z zamożnej rodziny. Odnoszę się także do innych nieprzemyślanych a zrealizowanych projektów , które nie są potrzebne w naszym kraju, a wartość przeznaczona na nie,mogła pójść na inne cele .
      • Gość: pigula Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.12, 12:44
        Płaciłeś/aś za ten budynek, działkę. Jeśli nie to w czym masz problem i co ma do tego budynku PO? Nie stać Cię, nie podoba Ci się to nie kupuj tam mieszkania i się na niego nie patrz. Są ludzi co ich stać albo im się podoba. Tak jest urządzony świat, że jednym się podoba to a innym tamto, jedni zarabiają dużo a inni mało. No tak, w innych stolicach europejskich masz 2 piętrowe budynki...
        • Gość: butapren Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają ? IP: *.hsd1.tn.comcast.net 19.02.12, 18:44
          "No tak, w innych stolicach europejskich masz 2 piętrowe budynki... "

          W wielu stolicach europejskich praktycznie NIE ma "drapaczy chmur"!
          • Gość: shrimp Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają ? IP: 178.73.48.* 21.02.12, 11:58
            Ochrona zabytków nie pozwala na postawienie wieżowca. Szczęscie w nieszczęściu Wwa była w czasie PW zrównana z ziemią i wszystko co miało być chronione, jest już we wpisie zabytków.
      • jhbsk Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l 18.02.12, 13:37
        Młoda osobo - to nie za twoje pieniądze.
        • Gość: nasto Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.12, 11:17
          ale gdybym miała powadziła władzę, nie dopuściłabym , by prywaciarze stawiali sobie wielkie wieżowce i zarabiali kase, niech lepiej wezmą łopatę do ręki, bo za dużo w kraju jest tych nierobów,którzy patrzą byle mieć hajsu jak lodu. A może zamiast tego postawić schronisko dla zwierząt na europejskich warunkach ? tak jak to wygląda na zachodzie..albo też jakiś instytut naukowy ?
      • Gość: aaa Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.12, 20:42
        Nie sądziłem, że są jeszcze ludzie, którzy myślą że takie rzeczy są budowane za publiczne pieniądze.
    • Gość: pigulka Re: Ociekają luksusem .... jak białe skarpetki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.12, 12:38
      Leki się skończyły?
      • aerobat Pytanie nie do mnie, Piguleczko. 18.02.12, 16:07
        Zapytaj siostrę oddziałową.
        Chyba was ktoś w sobotę pilnuje?

        A, tak merytorycznie?
      • Gość: pigulka Re: Ociekają luksusem .... jak białe skarpetki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.12, 17:52
        To była adekwatna "merytoryka" do Twojej bardzo "merytorycznej" wypowiedzi.
    • Gość: klakier Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... IP: *.nyc.res.rr.com 18.02.12, 13:14
      Ktoś nie odrobił lekcji i teraz straci dużo pieniędzy :-)))
      Polska jest krajem kultury drewna.
    • Gość: edek Re: Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają l IP: *.ntlworld.ie 18.02.12, 13:47

      azjatycki wyglada jak hotel
      classic i diamond no moze ale bez szalu
      art deco jak z chaty amerykanskiego milionera z lat 80tych
      no generalnie dupy nie urywa
    • filthpurger na zewnatrz gmach wyglada interesujaca ale wystroj 18.02.12, 14:22
      wnetrz - pozal sie Boze... Strasznie pretensjonalnie, banalnie wrecz kiczowato.
      projektant wnetrz tutaj odstawil fuszerke, te krysztalowe lampy ??? jak z bazaru , brak sensu i koordynacji kolorow i wnetrz i wykonczen sufitow ,scian, ... te mebelki, jezus zmiluj sie..
      Czy nie ma juz lepszych projektantow na miare takiego projektu, trudno uwierzyc...
      • Gość: pokaz pokaza swoje IP: *.upc-d.chello.nl 19.02.12, 22:15
        pokaz swoje, nie kiczowate
      • Gość: las nieciekawe i ohydne do zycia IP: *.dc.dc.cox.net 20.03.12, 16:39
        w sam raz dla zlodziei-oligarchow.
    • marek-zakrzewski Patrząc na te zdjęcia nie odnosicie wrażenia 18.02.12, 14:29
      że do złudzenia przypomina to "stare czasy gierkowskie". Wówczas też tak fotografowano bloki, mieszkania itd. Własny kąt był pożądany, był marzeniem milionów polaków. W biurach perspektywiczne zdjęcia bloków z wielkiej płyty, osiedli wielkomiejscich- nowoczesność.

      Minęło kilkadziesiąt lat jest dokładnie to samo. Zmienia się język propagandy sukcesu, zmienia się technika robienia zdjęć, zmienia się medium przekazywania informacji. Ale przekaz jest dokładnie TEN SAM, tylko inaczej zrobiony.

      Można śmiało zaryzykować, że za 30-40 lat znowu powstanie jakiś wielki stadion, znowu będą zdjęcia apartamentowców :ociekających luksusem", itd itd. Tylko być może będziemy to oglądać na osobistych okularach w 3D albo w postaci jakiś hologramów.
      • Gość: drifter Re: Patrząc na te zdjęcia nie odnosicie wrażenia IP: 83.142.123.* 18.02.12, 18:32
        Tzn. co ? Mają takich rzeczy w ogóle nie pokazywać ? Jakby ich nie pokazywali, to byś nie wiedział, co się w kraju buduje. A jeśli już mają je pokazywać inaczej, to jak ? Może z lotu ptaka ?
    • Gość: Anna Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.12, 15:02
      Nowoczesne mieszkania są zimne i nie mają duszy. Mój pokoik z antyczną biblioteką i cyklinowaną , dębową podłogą nie zamieniłabym za nic na świecie z tym chłodem brrrrrr
    • arturpio Nowobogackim "luksusem"... 18.02.12, 15:29
      Napiszcie raczej "Ociekają NOWOBOGACKIM luksusem"... bo na zadnego tam "luksusu" nie widze...

      raczej prymitywne, zrobione zeby sie blyszczalo... tylko ze to nie jest "luksus", przynajmniej wedlug mojego wyobrazenia...

    • Gość: aki ross Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... IP: 83.1.196.* 18.02.12, 16:12
      A pod wieżowcem zaszczane chodniki i bezdomni, smród z przejść podziemnych i ogólny syf. Plus widok na szarobure budynki z PRL. Centrum Warszawy w pełnej krasie. Za taką kasę to można sobie kupić piękny dom nad morzem w Hiszpanii. Jakim trzeba być frajerem, żeby tyle pieniędzy wydawać na mini 'apartament' w tym brzydkim mieście. I to w samym paskudnym centrum.
      • Gość: Łowca O! Haterek z Sokołowa. IP: *.home.aster.pl 18.02.12, 17:12
    • Gość: man Najdroższe mieszkania w Warszawie. Ociekają luk... IP: 83.238.242.* 18.02.12, 17:07
      To raczej przypomina bar lub jakiś klub,a nie mieszkanie prywatne. Wyjątkowa "cienizna"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka