Gość: warszawianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 08:26 Grunty i nieruchomości powinny być zwrócone właścicielom i tylko właścicielom.Żadnego wykupu roszczeń,bo tutaj jest zgromadzone całe zło,złodziejstwo i cwaniactwo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
newarte Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... 14.03.12, 08:40 Jestem za tym aby sprawiedliwości stało się zadość, ale uważam, że skoro Warszawa po wojnie była w ogromnym stopniu zrujnowana i odbudowana przez składki całego społeczeństwa w myśl hasła: Cała Polska odbudowuje Warszawę, to zgodzę się na zwrot gruntów ale nie budynków które zostały odbudowane po wojnie! Jestem wręcz za tym, że skoro spadkobiercy lub byli właściciele chcą odzyskać zarównoi grunt jak i nieruchomość to za odbudowany budynek niech zapłacą. Innymi słowy niech zwrócą to co do nich nie należy. W takim rozwiązaniu widzę sprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol.k8 Re: Burza po liście czytelnika. Czy własność jest IP: *.acn.waw.pl 14.03.12, 10:33 Jestem dokładnie tego samego zdania. Jeżeli na cudzym gruncie stoi nowy budynek , to ta osoba albo powinna otrzymać rekompensatę za ten grunt, albo niech poniesie koszty postawienia budynku. Jeżeli jest właścicielem np. kamienicy, to niech poniesie koszty remontów, które były wykonane po wojnie, aby doprowadzić kamienicę do stanu używalności. To wielkie cwaniactwo domagać się zwrotu pięknie wyremontowanego obiektu i nie ponosić żadnego kosztu. Jestem warszawianką od pokoleń. Moja rodzina też straciła wszystko w powstaniu. Piękny duży sklep, dom, grunty w okolicach Warszawy. I nie domagamy się żadnych zwrotów. Było minęło. Znam dużo takich osób jak moja rodzina. Ci co się tak starają o odzyskiwanie rzekomo ich majątków to w większości oszuści. Różnymi sposobami zdobyli dokumenty - niejednokrotnie są sfałszowane i po prostu wyłudzają. Prawdziwi właściciele mieliby zupełnie inne podejście do ludzi, wyrzucanych z mieszkań, a nie zachowujących się tak brutalnie i bezwzględnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Re: Burza po liście czytelnika. Czy własność jest IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 21:04 absolutna racja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 08:47 Prawo "świętej własności" doznaje w naszym systemie prawnym wielu wyjątków. Gdyby była taka święta, to nie istniałaby instytucja zasiedzenia. I nie chodzi tylko o przypadki zasiedzenia nieruchomości zabranych przez władze powojenne przez Skarb Państwa ale i odwrotną sytuację, a nawet o nią przede wszystkim, bowiem to głównie nieruchomości państwowe i samorządowe są zasiedywane. Odpowiedz Link Zgłoś
zipa.dumna Re: Burza po liście czytelnika. Czy własność jest 14.03.12, 14:24 Dodam, że gdyby prawo własności było święte, to nie można by zabronić właścicielowi zabytku jego zniszczenia. Nie dałoby się wybudować żadnej nowej drogi, bo zawsze ktoś nie zgadzałby się na sprzedaż swojej działki (ewentualnie żądałby za swoją ziemię połowy budżetu Polski). Więc nie p..., że istnieje jakieś święte prawo własności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miecio Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 08:52 "Nie da się starych krzywd naprawić bez krzywd nowych" facet ma niestety rację bo jeżeli zwracamy to co zagrabili za komuny to dlaczego nie zwracać tego co zagrabili zaborcy sto czy dwieście lat temu- przecież własność jest święta. na tej zasadzie dlaczego nie zwrócić terenów jakie niemcy zabrali pod obozy koncentracyjne- przecież własność jest święta. do tego jeszcze jak potraktować ludzi mieszkających w tych miejscach bo dostali przydział jak było za komuny czy kupili za własne pieniądze w czasach kiedy nikomu się nie śniło że nastąpi zmiana ustroju. jak potraktować ludzi mieszkających w bloku postawionym na placu na którym kiedyś ktoś miał kamienicę ale po niej nie został nawet ślad a nowym bloku jest np sto mieszkań. Jak potraktować kogoś kto mieszka w jakiejś kamienicy od 20 czy 30 lat, remontował mieszkanie parę razy, wyłożył nie małe pieniądze- i kto ma mu zwrócić te wszystkie koszty. to samo kto ma zwrócić pieniądze za postawienie bloku na jakiejś działce, przecież nawet za komuny jakieś pieniądze trzeba było wydać. Dobrym przykładem jest rodzina z mazur- mieszkała tam lata, remontowała, dbała a teraz co wynocha bo niemka sobie przypomniała o ziemi w Polsce. Nie wprowadzili się tam samowolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
walczmy_o_normalnosc na swiecie nie ma sprawiedliwosci 14.03.12, 09:00 to jest podstawa. Przed II WW Polska byla Panstwem biednych, zacofanym. Nieruchomosci nie nalezaly tak jak dzis do szerokiej grupy osob. II WW zmienila o 180stopni realia - od granic po system spoleczny. Dzis z jednej strony nalezaloby powiedziec ze dlaczego nie nalezy oddawac nieruchomosci bylym wlascicielom czy tez ich spadkobiercom. Przeciez to jest ich. I im sie nalezy. I to jest prawda. Jest tez druga prawda ze np. Warszawa byla w czasie II WW zniszczona. Ze po wojnie caly narod ja odbudowywal, ze byli wlasciciele (duzych nieruchomosci) nie mowie tu o tzw. drobnicy uciekli z Polski (i z drugiej strony gdybym ja zyl w tamtych czasach tez bym uciekl). Narod - spoleczenstwo odbudowalo , utrzymywalo a dzis spadkobierca czy tez osoba ktora kupila roszczenia odzyskuje nieruchomosc. Szkoda (niestety) ze dawne ksiegi hipoteczne sie nie ostaly. Nie jest bowiem zadna tajemnica ze wiekszosc nieruchomosci (tak jak i dzis) miala nieco innych wlascicieli - banki. Ale tego nikt nie sprawdza bo nikogo to nie interesuje. Rowniez czasto nastepcy prawni sa krotko mowiac nie prawdziwi. Ale i teog nikt nie sprawdza. Urzednik ma 2 tys PLN i w jego malej glowce nie miesci sie pojecie interesu spolecznego, koniecznosci weryfikacji od A do Z. To wyzsi ranga urzednicy decyduja kto i co dostanie - co oni dostaja. Tez tajemnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Burza? IP: 91.198.145.* 14.03.12, 09:10 Burza?? Znowu gazetowa nowomowa. Żadnej burzy nie było, tylko sprzeciw, bo zdecydowana większość komentarzy była przeciwna wypocinom autora wczorajszego listu. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek_i_jego_worek Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... 14.03.12, 09:22 . Opiszcie temat porządnie z uwzględnieniem różnych przypadków. Co w przypadkach kiedy spadkobierca ma prawo do części gruntu, na którym stoi nowo wybudowany budynek. Co w takiej sytuacji z użytkowaniem wieczystym itd itd. Niestety cały ten cykl idzie w stronę w bazarowego jojczenia Odpowiedz Link Zgłoś
aerobat Własność jest święta ! 14.03.12, 09:31 Państwo*, które prawa własności nie honoruje, jest złodziejską organizacją którą należy zniszczyć, a przedstawicieli powiesić. W obecnej sytuacji płacenie podatków, jest współudziałem w przestępstwie. * Państwo, nie w znaczeniu systemu, lecz władzy, w jej trzech filarach. Niejaki Pan Bogdan Staeven (Polak?) napisać raczył, że "nie da się starych krzywd naprawić bez krzywd nowych". Otóż drogi Panie - zaiste krzywdzi się złodzieja, odbierając mu łup. Podobną krzywdę ponosi "niewinny" obywatel, który kupił tenże łup u pasera. [Zabawny przykład - znajomy krętacz i sługus komuny (kolaborant), załatwił sobie !!! rekompensatę!!! za dom dziadków we Lwowie. Władza ludowa dała (łatwo daje się nie swoje) dom z dzikusami na Żoliborzu. Tłumaczenie fiutowi, że to czyjaś własność, jakoś nie trafiła do przekonania. Wysiedlił, wyremontował, w '92 zamieszkał. W 2009 przegrał (i dobrze tak kapusiowi) sprawę z wnukiem właściciela. Musiał spakować manatki i opuścić pięciomilionową willę. Zabrał ze sobą jedynie kredyt, z którego została uwolniona hipoteka. Biedactwo i jaka krzywda, prawda? ] 25 lat zasiedzenia - bandyta przetrzymujący łup i mordujący właścicieli staje się ich właścicielem po dwudziestu pięciu latach. Brawo! Kłamiesz Pan, ale jako Staeven, cóż możesz Pan wiedzieć, na temat zwrotów dokonywanych przez II RP. Zwracano! Znaczna część nieruchomośći miejskich z konfiskat carskich, została (natychmiast) po zwrocie przekazana na cele publiczne. (Bo wtedy było Polskie Państwo). Majątki ziemskie zwracano (w obrębie granic IIRP). Był problem z dalszymi Kresami. Były rekompensaty (w znacznej części nie przyjęte - Państwo w potrzebie), byli tacy, o których zapomniano...... Jedź Pan, drogi Panie do Staevenlandii i tam pisz androny.... Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Własność jest święta ! 14.03.12, 10:08 Łapy z dala od nacjonalistycznych argumentów. Pochodzenie autora listu nie jest twoją sprawą. Ludzie mieszkający na terenie nieuczciwie odebranych nieruchomości nie są złodziejami. Złodziejem było państwo. Ci ludzie często dostawali mieszkania z przydziału i nie mieli pojęcia, że kiedyś będą się o daną działkę toczyć spory własnościowe. Może nawet nie wiedzieli, że to zagrabiony teren. Nie wolno obciążać ludzi odpowiedzialnością za winy państwa. Jeżeli państwo chce naprawić krzywdę wyrządzoną dawnym właścicielom, to niech zrobi to tak, żeby nie byli z tego tytułu pokrzywdzeni obecni mieszkańcy: albo ustalając odgórnie, o ile wolno podnieść czynsz (wszędzie spółdzielnie podnoszą czynsze choćby z powodu inflacji, ale można wyznaczyć, że nowy właściciel nie może podnieść czynszu o większy procent), albo dopłacając do nowych czynszów. Oczywiście, na to ostatnie miasta zapewne nie stać. Ale mieszkańców też. Państwo i miasto ma wobec nich jakieś zobowiązania, po prostu dlatego, że są osobami. Odpowiedz Link Zgłoś
aerobat "Łapy z dala" "ręce precz ... od Korei" 14.03.12, 22:21 Zabawnie Pani zaczyna - sformułowania tego typu już gdzieś słyszałem. Pochodzenie autora jest istotne w dyskusji o majątku Polskich obywateli. Polak ? Nie ma problemu. Nie przypominam sobie droga Pani, aby ktoś mi Panią przedstawił, tym bardziej o wypitym bruderszafcie. Ponieważ świń nigdy, a więc z nikim nie pasałem, formy pochodne od "ty" uważam za niewłaściwe. A teraz do rzeczy. Jeżeli szanowna Pani przeczyta jeszcze raz to, co napisałem, ale ze zrozumieniem, zauważy Pani, że tych ludzi złodziejami nie nazwałem. Użyłem przymiotnika "niewinny". Nie zwalnia to ich od odpowiedzialności za błogą bezmyślność, nadzieję, że jakoś tam będzie czy rzeczywistą nieświadomość. Przedstawię to Pani na przejrzystym przykładzie: kupiła pani wymarzony samochód, jeździ nim od paru lat. Pewnego poranka, o szóstej z minutami budzi panią łomot i wpada grupa antyterroru policyjnego. Po chwili Pani i cała rodzinka równo leżą sobie na podłodze, skuci jak baranki na rzeź. Emocje opadają i do policjantów dociera, że ma Pani umowę, dokumenty, etc. Jednym słowem okazuje się, że wpadli do domu niewinnej i nieświadomej osoby, a nie do złodzieja, który sprzedane Pani auto, uprzednio ukradł. Niechętnie rozkuwają Pani rodzinę, Panią, ale niestety wychodząc, zabierają kluczyki i dokumenty, wzywając wcześniej pomoc drogową (tą, która się dzieli), a auto trafia na parking depozytowy. Dalej, do właściciela albo jego firmy ubezpieczeniowej ...... Pani jest pokrzywdzona? Tak. Od kogo, będzie się Pani domagała zadośćuczynienia? Może państwo (patrz: sąsiedzi) ma kupić nowy samochód? Po wojnie, ludzie zasiedlający czyjąś własność, wiedzieli doskonale, że to "trefny" (uś) towar. A bieda, czy złe warunki nie zwalniają od uczciwości. Z poważaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: "Łapy z dala" "ręce precz ... od Korei" 16.03.12, 01:39 A ja oczom nie wierzę że można być takim łajdakiem jak ty...tak TY -nie mam bowiem zamiaru okazywać ci świnio najmniejszego szacunku... Ale po kolei... Musisz wiedzieć -bo przeca durny nie jesteś -że te mieszkania przydzielano po wojnie z urzędu -młodzi ludzie nie bardzo mogli wtedy kupić czy zapracować na dom -bo wszystkim kierowało państwo -a gdzieś mieszkać musieli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: "Łapy z dala" "ręce precz ... od Korei" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.12, 10:09 kretyn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Własność jest święta ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.12, 10:09 WYPIERDALAJ PRAWICOWA KURWO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc123 Własność jest święta. Koniec, kropka. IP: 193.164.157.* 14.03.12, 09:36 Czytam niektóre posty i oczom nie wierzę: zwrot nieruchomości właścicielom przedstawia się jako wielką krzywdę i niesprawiedliwość. Argumentuje się przy tym, że przecież społeczeństwo ponioslo nakłady, że biedni ludzie tam mieszkają itp. To żadna argumantacja. Jeśli ktoś ukradł czyjąś własność i następnie poczynił jakieś inwestycje, to robił to na własne ryzyko. Jednak nie oszukujmy się, większość tych nieruchomości jest w opłakanym stanie i gadanie o nakładach to zwykłe bujdy. Również krokodyle łzy ronione nad biednymi lokatorami kwaterunkowymi to hucpa. Ci ludzie doskonale wiedzieli, że mieszkają na cudzym i tak też przydzielone mieszkania traktowali. Gdyby mieli chociaż odrobinę ambicji, to zrobiliby wszystko, żeby przeprowadzić się do mieszkania, którego stan prawny jest jednoznaczny - zwłaszcza po 1989 roku. Mieli na to ponad 20 lat. Powinni byli wpaść na to, że żaden właściciel nie da im mieszkania za darmo i wcześniej zadbać o swój los. Użalanie się nad osobami, które żyją na czyjś koszt, jest po prostu przejawem głupoty lub złej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Własność jest święta. Koniec, kropka. IP: *.net.pl 14.03.12, 10:00 no przepraszam, ale jak równość, to równość. Dlaczego mnie w majestacie prawa pozbawiono rodowej nieruchomośći "bo zasiedzenie", a innym się ma zwracać po 60 latach??? gdzie tu równość i sprawiedliwość? tylko dlatego, że cwano sprzedali roszczenia i teraz za nich wykłócają się ze Skarbem Państwa międzynarodowe kancelarie?? To ja mam w nosie taką sprawiedliwość dziejową. Sorki - 35 lat minęło - zasiedzenie się uprawomocnia, nawet to w złej wierze. Dla wszystkich. A nie, że dla kolesi z kasą na adwokata ma być inaczej. Dixit Odpowiedz Link Zgłoś
aerobat Nie wszystko stracone! 14.03.12, 22:27 Dwie "zasiedziane" nieruchomości odebrałem. Głowa do góry, proszę walczyć o swoje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. To gdzie mam się iść po rekompensatę za wymianę IP: 31.61.110.* 14.03.12, 09:49 pieniędzy, na której dziadek stracił oszczędności? Dlaczego znowu uprzywilejowuje się bogatszych, którzy stracili nieruchomości, a biedniejsi, którym komuna odebrała "tylko" oszczędności dostaną figę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spadkobierca Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 10:12 hola, hola, dlaczego Gazeta nie skomentowała rzetelnie problemu. Dostałem zwrot budynku mojego dziadka, żaden wykup roszczeń ani żadne takie, prawdziwy spadkobierca dziedziczący bezpośrednio po właścicielu. Dziadek całe życie ciężko pracował i całe oszczędności ulokował w tej kamienicy, żeby mieć na emeryturze z czego żyć. Dom był zburzony w 40%, jak wyliczył biegły, na podstawie dokumentacji Biura Odbudowy Stolicy. Po 15 latach starań miasto "zwróciło" dom. 2/3 mieszkań wykupili w latach 1970/80 działacze sąsiedniego biura politycznego, którzy tam mieszkali od wojny. Czyli dostałem zwrot tylko 1/3 budynku. Dostałem, to pięknie brzmi, ale po pierwsze musiałem zapłacić grube miliony za każdy wbity gwóźdź w odbudowywany dom. Nieistotne, że przez 50 lat ktoś z tego korzystał i dom jest zdewastowany, biegli policzyli, jak by ten dom był odbudowany wczoraj przy użyciu najdroższych materiałów. Jednocześnie za mieszkania sprzedane sąd przysądził zwrot jak za zburzony dom, od czego i tak prokuratoria się odwołała i nic nie dostałem (już ponad 8 lat trwa sprawa). Polskie prawo jest tak skonstruowane, że właściciel jest zawsze na straconej pozycji w stosunku do lokatorów. Żeby ich wymeldować (np jedna osoba mieszka na 100 metrach) trzeba w praktyce kupić im mieszkania, bo jeśli się nie zgadzają wyprowadzić do proponowanych, to właściciel nic nie może. W jednym mieszkaniu mieszkała rodzina 3pokoleniowa, wiec trzy mieszkania. Jedna rodzina nie płaci nic, nawet za zużywaną wodę i ścieki, płacić muszę za nią ja, bo jestem właścicielem. Sprawa w sądzie już 4 lata i końca nie widać. Summa summarum, ja krwiopijca i kamienicznik, dostałem zwrot "kamienicy" w centrum miasta a po sprzedaniu mieszkań i zapłaceniu wszystkiego co powyżej, może będę mógł kupić maleńką kawalerkę gdzieś daleko od Warszawy, wynająć ją i dokładać sobie do emerytury po 100, może po 200 złotych miesięcznie. Chyba trudno tu mówić o daleko posuniętej sprawiedliwości społecznej, ani tym bardziej kapitalistycznym wyzysku. A jak się pomyśli o zwrotach, wraz z rekompensatami za 50 lat, dla instytucji kościelnych, heh łza się w oku kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wa-wiak Re: Burza po liście czytelnika. Czy własność jest IP: 94.75.89.* 14.03.12, 22:39 Spadkobierco nieszczęśliwy, biedaku, bidulku Ty... no prawie się popłakałem nad Twoją niedolą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianka Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... IP: 37.30.127.* 14.03.12, 10:19 Struktura własności przed wojną była taka, że tylko niewielki procent społeczeństwa dysponował nią, reszta mieszkała w warunkach nie do pozazdroszczenia i praktycznie poprzez niewolniczą lub źle opłacaną pracę przyczyniała się do pomnażania majątku tejże uprzywilejowanej cześci społeczeństwa. Zmian ustrojowych, które miały miejsce po II wojnie światowej i zmian własności nie da się odwrócić. Po przeszło 70 latach po wojnie (przeszło dwa pokolenia) zbudowaliśmy nowe państwo, z nową infrastrukturą, a udział w tej budowie mają żywi ludzie, którzy włożyli w to dorobek życia. Jest oburzające, że niektórzy, którzy zwietrzyli okazję do nagłego wzbogacenia się, nazywają tych ludzi złodziejami. Idąc za tym rozumowaniem, nie powinniśmy również zasiedlać tzw. Ziem Odzyskanych. Uważam, że stanowczo należy skończyć z odszkodowaniami w przypadku wykupu roszczeń, a dla spadkobierców b. właścicieli ustalić jak najszybciej minimalne odszkodowania i zamknąć sprawę raz na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuza Burza po liście czytelnika. Kościelna własność ... IP: *.play-internet.pl 14.03.12, 10:40 Własność jest święta, ale tylko ta odebrana kościołowi. I najlepsze jest to, że za zabrane mienie KOŚCIÓŁ OTRZYMYWAŁ OD PAŃSTWA: OD LAT 50-tych FUNDUSZ KOŚCIELNY, jako REKOMPENSATĘ. A mimo to WYSTĘPOWAŁ O ZWROT MIENIA KOŚCIELNEGO (sic!!!) i bez większych PROBLEMÓW OTRZYMYWAŁ!!! To powinie zatem zwrócić nieprawnie pobierany fundusz kościelny, a jakoś się nie kwapi. Bezczelność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marekkrukowski Re: Burza po liście czytelnika. Czy własność jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 10:49 Popieram zwracanie własności poszkodowanym na własności w czasie wojny. Powinno nastąpić bezpośrednio po zwróceniu życia zabitym i zdrowia rannym oraz schorowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
brudno Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... 14.03.12, 10:56 Jeden mój dziadek był chłopem pańszczźnianym, drugi szlachcicem. Kpię, czy w ramach przywracania "świętej własności" mam pańszczynę odrabiać do pasa czy powyżej. Kolejne rewolucje francuskie zburzyły dawne i późniejsze systemy własności - ale nie było kantów reprywatyzacyjnych. Moje miasto rodzinne parę wieków temu było wsią kościelną - ma być zreprywatyzowane, razem z blokami, fabrykami i "żywym inwentarzem"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Burza po liście czytelnika. Czy własność jest IP: *.fm.intel.com 14.03.12, 19:23 > Jeden mój dziadek był chłopem pańszczźnianym, drugi szlachcicem. No to musisz byc dosc wiekowa osoba skoro panszczyzne w Polsce, w zaborze carskim, jako ostatnim, zniesiono 150 lat temu... > Moje miasto rodzinne parę wieków temu było wsią kościelną - ma być zreprywatyzo > wane, razem z blokami, fabrykami i "żywym inwentarzem"? Pare wiekow temu wioska miala bardzo mala powierzchnie. Po latach i wiekach rozrosla sie i czesc koscielna stanowi maly procent powierzchni. O czym my mowimy? Prawda jest taka ze majatki koscielne byly dobrze zarzadzane i nie sprzedawalo sie ich lekka reka. Te rodziny ktore od dziesiecioleci lub nawet stuleci dobrze zarzadzaly swoim majatkiem maja pelne prawo do swojej wlasnosci. Wlasnosc panstwowa to wlasnosc niczyja i z reguly jest marnotrawiona. Wlasnosc prywatna to najczesciej dobre zarzadzanie i pomnazanie majatku, a takze i podatki z ktorych zyje panstwo. To jest ta forma wlasnosci ktora powinna byc holubiona przez panstwo i szanowana przez wszystkich bo w niej jest sila tego panstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
brudno pańszczyzna 14.03.12, 21:29 W Kongresówce pańszczyznę zniesiono w 1864 roku, ja urodziłem się w połowie XX wieku, moja mama na początku stulecia - czy dziadek nie mógł się więc w czasach pańszczyzny urodzić? Majątek drugiego dziadka został za Bugiem, zreszą był wściekły, bo jego rodzice niemal cały majątek zainwestowali w posag jego siostry, by ksienią klasztoru została. Dziś pociotki dawnych właścicieli, same patrioty, procesują się z państwem polskim. Za to księżna von Pless, zamiast żadać zwrotu rodzinnego majątku w Pszczynie od lat darowizny dla tamtejszego muzeum robiła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Adam Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... IP: *.home.aster.pl 14.03.12, 11:28 A jak się do tego "sprawiedliwego zwrotu" nieruchomości sprawa zwrotu majątków na wileńszczyźnie, przyznawanych przez marszałka Piłsudskiego w latach 20-tych? Przecież każdy wie, ze nigdy spadkobiercy nie odzyskają nawet części wartości, bo dokumenty i ludzie zginęli po 1939 roku. I dlaczego mieszkańcy obecnego miasta ma "płacić" za straty właścicieli wynikłych za rządów komuny, która nie respektowała żadnych praw. Nawet nikt z "obdarowanych" lokalami w odbudowywanej Warszawie nie miał świadomości, że bierze udział w dzieleniu "kradzionego". Gdzie tez był porządek prawny gdy roszczenia dotyczą zabudowanych działek, które stanowią jedynie część obecnego obrysu działki? I na koniec retoryczne pytanie: a rodzinom zamordowanym i poległym w obronie Ojczyzny zostanie kiedykolwiek przyznana rekompensata za straty czegoś więcej niż gruntu - bo życia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazio Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... IP: *.firma.o2.pl 14.03.12, 13:58 A czy ktoś pomyślał, jak ta własność była zdobywana? Przecież to wszystko to było rozdawane na początku przez jakiegoś króla, który chciał to dał, a jak nie chciał to zabrał. Większość majątków ziemskich tak powstawała, a później na niewolniczej pracy początku wieku XIX powstawały majątki miejskie. Czy tak naprawdę jest o co się bić, o to co zostało zdobyte w wyzysku lub przez nepotyzm?? Niestety w szczególności dotyczy to majątków spółek z początku wieku XIX. W części też dotyczy ziem warszawskich i okolicznych, które jak wspomniałem ktoś kiedyś komuś nadał, za zasługi lub dla przyjemności. Nikt nigdy nie pomyślał, skąd się wzięło pierwotnie prawo do ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
joanna2810 Zawracanie kijem wisły... 14.03.12, 19:54 Sprawę roszczeń trzeba zakończyć raz na zawsze. Jak te miasto ma funkcjonować gdy każda inwestycja jest poprzedzona badaniem stanu prawnego. Bzdurą był zwrot w naturze. Jeden dekretowicz ma szczęście bo jego dom ocalał. Drugi został zburzony na jego miejsce powstała szkoła, park czy droga. Powinno się wypłacić odszkodowanie. Po 1918 r. ludziom którym carat zabrał majątki nie oddawano nic. Zobaczcie jak wyglądała sprawa roszczeń w innych krajach np. w Czechach tam ludzie dostali 20% wartości nieruchomości wycenionej na moment wywłaszczenia. A teraz taki pan Koss ma kawałek parku a inny wyremontowaną kamienice. Prawo własności jest prawem świętym ale nie absolutnym. Czas to jest świętość! Niestety HGW nie ma pomysłu na rozwiązanie tej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pimko Re: Zawracanie kijem wisły... IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.03.12, 20:20 to nie HGW ustala tu prawo od 89 roku NIKT nigdy nie chciał tego wyprostować za dużo ludzi nowej władzy kręciło swoje lody na tym temacie. Wiele lat starania się o zwrot i ciagle decyzje odmowne, spadkobiercy sprzedają roszcenia i dziwnym trafem natychmiast dostają decyzję zwrotową. Za czasów Kaczyńskiego słyszałem rozmowę w urzędzie "jak pan posmaruje to sprawa znacznie przyśpieszy, jak pan nie posmaruje to znowu spadnie na dno szuflady" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miro&Co Dokładnie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 21:06 Zgadzam sięz Tobą w 100 % ! Jednak zapomniałeś dodać o wecie kwaśniewskiego w latach 90-tych. Za czasów (chyba) AWS-UW powstawła ustawa, regulujące stan prawny bierutowców i zakończenia sprawy w miare cywilizowany sposób, ale kwachu zawetował i mamy to co mamy.... Odpowiedz Link Zgłoś
jacek-1111 Re: Burza po liście czytelnika. Czy własność jest 15.03.12, 07:36 wedle tej zasady to mojej rodzinie powinno się zwrócić majątki zabrane za udział w powstaniu styczniowym a tego przed wojną nie robiono i teraz tez nie powinno choć walka o wolność powinna mieć pierwszeństwo przed dekretem Bieruta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !? Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.12, 11:49 Urzędnicy traktują to co miejskie jak swoją własność. Kupczą tym majątkiem jak im się podoba. Uznaniowe i korupcjogenne prawo miejscowe im to umożliwia. Tera napisali sobie warszawską ustawę reprywatyzacyjną. Już szykują się do władz tego Funduszu Nieruchomości Warszawskich. to będzie powtórna grabież nieruchomości warszawskich. To jeszcze bardziej pazerni i bezwzględni następy Bieruta. Już czekają na przejęcie nieruchomości warszawskich. Ludzie.......przeczytajcie ten projekt!!!! Tam się przewiduje, że miasto PRZEKAŻE jakiemuś funduszowi nieruchomości i straci nad nimi władztwo. Fundusz będzie sprzedawał, wynajmował itp. Byłym właścicielom zaś będzie wypłacał zadośćuczynienie. Będzie jak z Max Filmem. Ani kin ani pieniędzy. Przeżrą to wszystko do końca. Projekt szczególnie perfidny a władza się chwieje. Zechcą go przepchnąć i zapewnić sobie intratne posadki. Nad tym trzeba czuwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Burza po liście czytelnika. Czy własność jest ś... IP: *.centertel.pl 15.03.12, 17:32 Proponuję, zwrócić Manhattan Indianom, bo został "kupiony" za koraliki i gorzałę! Odpowiedz Link Zgłoś
maczimo Re: Burza po liście czytelnika. Czy własność jest 19.03.12, 10:07 Dlaczego sprzedawane sa roszczenia? Bo złodziejska polityka Państwa zmusza byłych właścicieli do dochodzenia swych praw przed sądem. Nie wszystkich na to stać. Więc decyduja się na sprzedaż swych praw. Nabywcy legalnie wstępują w ich prawa. To Państwo wytworzyło ten bajzel. Odpowiedz Link Zgłoś