Dodaj do ulubionych

Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie?

30.04.12, 13:10
Dopóki koncepcją miasta będzie skrzyżowanie dróg szybkiego ruchu to jazda rowerem po jezdni nie będzie bezpieczna.
Obserwuj wątek
    • Gość: r47 a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: *.scansafe.net 30.04.12, 13:24
      A może oznakować wszystkie chodniki pw. 1,5m szerokości znakiem "droga pieszo-rowerowa" - poza ścisłym Centrum zmieszczą się i rowerzyści i piesi ( zwłaszcza jesli będą chodzili LEWĄ stroną , tak jak po drodze bez chodnika)
      • dorsai68 A co z kodeksem drogowym kolego? 30.04.12, 13:52
        Art. 33.
        1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. b]Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym[/b].

        Ja rozumiem, że chciałbyś mieć zawsze drogę równą jak stół i z górki, ale tak to nawet w Erze nie mogli dopasować.
        • Gość: torro generalnie trzeba wprowadzic zakaz pedalowania IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.12, 15:12
          i od razu zrobi sie bezpieczniej
          • Gość: as Re: generalnie trzeba wprowadzic zakaz pedalowani IP: *.acn.waw.pl 30.04.12, 16:44
            i zakaz pie...nia głupot też by wypadało.
          • megasceptyk rowerzyści powinni miec równe prawa .... 01.05.12, 10:50
            i obowiązki. Zatem obowiązkowy egzamin na kategorię rower (2tyś złotych za kurs i zdawalność egzaminu 30%) a do tego obowiązkowe OC u zależnione od czasu przez jaki były opłacane składki za zarejestrowany pojazd. Coroczne obowiązkowe przeglądy (200pln). Mandaty za brak lusterek, brak kasku, brak odblasków i kamizelki oczojebnej (to jak brak świateł w samochodzie). Jeśłi to ma być pojazd służący do transportu i poruszający się po tej drodze co samochód to niech będzie sprawiedliwie, równe uprawnienia. ktoś jest przeciw sprawiedliwości?
            • bumcykcykhopsiup Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 01.05.12, 22:08
              wiesz jak wysokie oc na rower jest w uk?
              100 zlotych/rok przy wysokosci ubezpieczenia do 5mln :)
              i jest to szczerze mowiac w zdecydowanej wiekszosci przypadkow niepotrzebne, bo statystyki mowia ze rowerzysta zabija przechodnia raz na 8 lat. wiec ubezpieczenie jest obowiazkowe jedynie dla ludzi bioracych udzial w wyscigach (inni jezdza po prostu za wolno zeby komus zrobic powazna krzywde).
              co do lusterek i odblaskow- raczysz zartowac.
              co do kasku i siwatek przednich i tylnych- calkowita racja.
              to tyle jesli chodzi o sprawiedliwosc. ps- chcesz sprawiedliwosci- popieraj prawo pozwalajace rowerzystom jechac srodkiem pasa. 1-bezpieczniej 2-wszach wszyscy sa sabie rowni na drodze, nie? :)
              • wwojtek9 Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 01.05.12, 22:24
                Kolejny rowero-eko-oszołom - dla Ciebie lusterko samochodowe to drobiazg, wiesz mądralo ile kosztuje oryginalne lusterko od np SWIWT-a? 600 zł! Rowerzysta jadący środkiem pasa w ramach równości? Toż to by np. Warszawę natychmiast zakorkowało na amen! Oczywiście z punktu widzenia rowero-eko-oszołoma było by super, bo jego marzeniem jest świat bez samochodów. Równe prawa, ignorancie, to nie prawa identyczne - zgodnie z Konstytucją wszyscy mamy równe prawa, co nie przeszkadza w przyznawaniu różnym grupom społecznym uzasadnionych przywilejów lub ograniczeń np. inwalida ma wieksze prawa niż inni, a osoba karana nie ma dostępu do niekturych zawodów itd.
                • bumcykcykhopsiup Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 01.05.12, 22:28
                  co mnie to obchodzi ile kosztuje lusterko? wystarczy odrocic glowe.
                  co do korkow- i tak jest zakorkowana. zadna roznica a bezpieczniej
                  "zgodnie z Konstytucją wszyscy mamy równe prawa, co nie przeszkadza w przyznawaniu różnym grupom społecznym uzasadnionych przywilejów lub ograniczeń np. inwalida" - naprawde czujesz sie inwalida, ze probujesz zsykac prawna przewage nad rowerzystami? wspolczuje. prawa przyznaje sie slabszym. a w starciu pieszy-rower-auto to auto jest najsilniejsze.
                  • perseveratio Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 02.05.12, 10:52
                    To jest właśnie logika cyklisty. Wypowiada się na temat ubezpieczeń komunikacyjnych i nie widzi związku tychże ubezpieczeń z cenami części samochodowych.
                    • bumcykcykhopsiup Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 02.05.12, 18:37
                      wczytal sie w dyskusje? nie? to czemu sie odzywa?
                      tak, lusterko to dla mnie dorbiazg, bo mam ubezpieczenie oc do 5mln zlotych. sam sobie policz ile lusterek mozna za to kupic.
                      • megasceptyk o czym ty piszesz? 02.05.12, 19:12
                        jakie ubezpieczenie masz i gdzie. I przypominam, ubezpieczenie OC nie jest od zabijania uzaleznione tylko od generowanych kosztów. No a teraz opowiadaj skąd masz ubezpieczenie, czy jest obowiązkowe i od czego ubezpiecza.
                        • bumcykcykhopsiup Re: o czym ty piszesz? 02.05.12, 20:25
                          ps. po wczytaniu sie w moje oc okazalo sie ze pokrywa ono do 45 mln zlotych szkody jakie wyrzadze pojazdom i osobom.
                          starczy na lusterko?
                          • megasceptyk a zatem to był trol 02.05.12, 23:57
                            gazeta jest portalem dla niedorozwiniętych pustaków
                            • bumcykcykhopsiup Re: a zatem to był trol 03.05.12, 11:14
                              masz trolu
                              www.cycleguard.co.uk/
                              zjebie czestochowski
                              bez odbioru.
                              • megasceptyk i wyszło szydło z worka, dobry cyklista, dobry 05.05.12, 18:52
                                ale już nie szczekaj bo się jeszcze w język ugryziesz bidulko
                  • wwojtek9 Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 02.05.12, 12:35
                    Własnie dlatego, że takich jak Ty rowero-eko-oszołomów nic nie obchodzi (np ile kosztuje lusterko) rowerzysci poruszjacy się po jezdniach powini obowiązkowo posiadać OC. Poza tym prezentujesz jedynie kompletną ignorancję co do ruchu drogowego - taki typowy "mały kaziu" co to pojęcia nie ma a wydaje mu się że rozumy pozjadał... Jeśli dla Ciebie obecny poziom płynności ruchu w Warszawie jest tak niski, że gożej być nie może to Ty zakorkowanegpo miasta w życiu nie widziałeś. Nawet nie przeczytałeś całości mojej wypowiedzi (lub nie chciałeś przeczytać tego co Ci nie pasuje) - pisałem nie tylko o przynawaniu przywilejów słabszym, ale i o ograniczaniu praw niektórtych grup społecznych np. nie każdy może zpostać Policjanetem, nie każdy może być kierowcą (niewidomy jest słabszy, a nie może), rowerem nie wolno jedzić po autostradzie - a przecież jest słabszy? Poczytaj trochę o prawie i zasadach jego stanowienia a potem się wymądrzaj.
                    • bumcykcykhopsiup Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 02.05.12, 18:40
                      wojtus, odchedoz sie ode mnie. mam oc. 5mln. podejrzewam ze wiecej niz ty na swoja "fure"
                      warszawa to autostrada? odpowiem ci tedy, ze nie wszedzie mozna wjezdzac samochodem. a warszawa by sie odkorkowala, gdyby centrum i okolice zamknac dla prywatnego ruchu kolowego, albo przypieprzyc oplate od trucia spalinami, jaka jest w innych metropoliach europejskich.
                      sam poczytaj to i owo
                      • megasceptyk dobra, idź już do domu dzieciaku bo ci się płyta 02.05.12, 19:15
                        zacięła. Ani na temat nie umiesz odpowiedzieć ani z sensem tylko powtarzasz jakieś wyssane brednie o wyimaginowanym ubezpieczeniu. Żegam trolu.
                        • bumcykcykhopsiup Re: dobra, idź już do domu dzieciaku bo ci się pł 02.05.12, 19:38
                          masz trolu
                          www.cycleguard.co.uk/
                          • Gość: Fenix Re: dobra, idź już do domu dzieciaku bo ci się pł IP: *.home.aster.pl 03.05.12, 19:39
                            UK, i wszystko jasne. A teraz poproszę o info jakie masz ubezpieczenie w Warszawie
                            • bumcykcykhopsiup Re: dobra, idź już do domu dzieciaku bo ci się pł 03.05.12, 21:44
                              to samo :)
                              obejmuje caly swiat.
                              w polsce gom1 napisal ze mozna sie ubezpieczyc w PZU, Hestii, Warcie, Allianzu.
                          • megasceptyk Re: dobra, idź już do domu dzieciaku bo ci się pł 05.05.12, 19:03
                            I co w związku z tym? Nadal piszesz nie na temat (ciekawe dlaczego, pewnie taki mózg).
                            Przeczytałem, warunki są inne niż twierdzisz, nie ma żadnych milionów funtów. Widać nie rozumiesz jak działa ubezpieczenie.
                            Na dodatek to ubezpieczenie u was kosztuje 250 funtów rocznie u nas 400zł lub więcej.

                            Wciąż jednak nie jest to ubezpiecznie obowiązkowe. Natomiast dobrowolnie to ja mogę nawet trampka ubezpieczyć od upadku meteorytu.

                            No i co, zatkało kakao?
                            No to teraz czytaj jeszcze raz i wyśil tego pustaka wypchanego trocinami, może zrozumiesz treść.
                        • emikal10 Re: dobra, idź już do domu dzieciaku bo ci się pł 02.05.12, 19:46
                          W Polsce również można zakupić ubezpieczenie OC dla rowerzystów. M.in. pzu ma takowe w ofercie...
                          • bumcykcykhopsiup Re: dobra, idź już do domu dzieciaku bo ci się pł 02.05.12, 19:57
                            to jest zapiekly idiota. takiemu nie wytlumaczysz...
                          • gom1 Re: dobra, idź już do domu dzieciaku bo ci się pł 02.05.12, 20:45
                            emikal10 napisał:
                            > W Polsce również można zakupić ubezpieczenie OC dla rowerzystów. M.in. pzu ma
                            > takowe w ofercie...

                            PZU, Hestia, Warta. Ja mam w Allianz.
                      • wwojtek9 Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 02.05.12, 20:42
                        To że Ty akurat masz OC nie zmienia faktu, iż wiekszość go nie ma bo nie musi, a co do reszty to się zgadza - jak każdy rowero-eko-oszołom chciałbyś miasta tylko dla rowerów, tyle ze ja i wielu innych dla przyjemności to jeżdżę rowerem, a samochodem jeżdżę bo musze: pracować, dowieżć dziecko do żłobka, zrobić zakupy itd. i Twoje pomysły są dla mnie i dla wiekszośći mieszkańców tego miasta chore - porównywanie Warszawy z metropoliami zachodniej Europy w których przez dziesiatki lat ukształtował sie zupełnie inny model zasiedlenia (w centrum prawie nikt nie mieszka tam są biura i urzędy) to tylko kolejny przykłąd Twojej ignorancji - czytaj kolego czytaj wiecej!
                        • bumcykcykhopsiup Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 02.05.12, 20:55
                          ja nie postuluje miasta bez samochodow- to ty postulujesz miasto bez rowerow. ja po prostu uzywalem argumentow twojego typu zeby wykazac ci absurd takiego myslenia (i chyba mi sie udalo)
                          poza tym sam mam samochod, z ktorego korzystam w sytuacjach awaryjnych, albo gdy musze gdzies dalej pojechac.
                          co do metropolii- przejedz sie gdzies i zobacz na wlasne oczy. srodmiescia sa dalej zaludnione, ludzie nie mieszkaja jeno na najdrozszych ulicach, ktorych jest pare-parenascie w kazdym z takich miast.
                          • wwojtek9 Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 02.05.12, 22:19
                            Sam jeżdżę rowerem, tyle że zgodnie z przepisami, a Ty twierdzisz iż chciałbym miasta bez rowerów? Domagasz się zakazu wjazdu samochodów do centrum, ale nie postulujesz miasta bez samochodów? Zaiste logika rowero-eko-oszołomów jest nie do pojęcia - argumentów Ci zabrakło to zciemniasz chłoptasiu...
                            • bumcykcykhopsiup Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 02.05.12, 22:34
                              powtorze:
                              "ja po prostu uzywalem argumentow twojego typu zeby wykazac ci absurd takiego myslenia "
                              • megasceptyk zatem nie zgadzasz się na ubezpieczanie rowerzysów 02.05.12, 23:59
                                dlaczego jesteś przeciwko?
              • Gość: ubezpieczenie Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... IP: 80.68.239.* 02.05.12, 08:34
                oc dotyczy nie tylko spowodowanie smierci pieszego, bo w tym wypadku odszkodowanie zmarłemu na nic sie nie przyda, ale przede wszystkim pokrycie szkód spowodowanych piezemu lub kierowcy w przypadku spowodowania wypadku z winy rowerzysty
                • bumcykcykhopsiup Re: rowerzyści powinni miec równe prawa .... 02.05.12, 19:07
                  wiadomo. dalem ten przyklad zeby pokazac rozpietosc przewin rowerzystow i samochodziarzy.
                  • megasceptyk no to głupi przykład dałeś jak sam przyznajesz 02.05.12, 19:17
                    po co dawać przykład, który nie jest przykłądem tylko wyssaną z palca fanaberią nie mającą związku z rzeczywistością? Zastanów się nad sobą szczeniaku, za ile lat będziesz mógł mieć prawo jazdy? Już możemy stwierdzić, że jesteś niepełnoletni. Po mało inteligentnych wypowiedziach i całkowitym braku rozeznania w sprawach dorosłych.
                    • bumcykcykhopsiup Re: no to głupi przykład dałeś jak sam przyznajes 02.05.12, 19:40
                      mam prawo jazdy od parunastu lat sceptyczna pipo
                      • megasceptyk ładnie się pan przedstawił przed milionami 03.05.12, 00:01
                        dzięujemy, nic więcej nie dodam. gdy kończą się argumenty to głąby pokazują kły. Ti ti ti ti malutki.
                    • bumcykcykhopsiup Re: no to głupi przykład dałeś jak sam przyznajes 02.05.12, 20:47
                      ibikekrakow.com/2012/03/28/ile-osob-zabili-pijani-rowerzysci/
                      masz, niech ci mama przeczyta
                      • megasceptyk i jaki to ma związek z tematem? 05.05.12, 19:10
                        tylko się pogrążasz wełniana istoto
      • Gość: Ona Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.12, 13:55
        A niby z jakiej racji ograniczać swobodę ruchu pieszym na chodniku?? O ile wiem, jak sama nazwa wskazuje, służy on do chodzenia, a rowerzyści się niestety zachować na nim zazwyczaj nie potrafią!!
        • Gość: drzejpiwsza Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.12, 14:38
          No, piesi też nie potrafi się zachowywać- przejść po pasach, nie chodzić po ścieżkach, nie stać na środku wąskiego chodnika, nie wbiegać na ulicę, nie przechodzić w miejscach do tego nie przeznaczonych itd. itp. Zarówno piesi, jak i rowerzyści oraz kierowcy samochodów, czy prowadzący motocykle zachowują się tak, jakby nie widzieli innych, a wszelkie problemy chcą rozwiązywać za pomocą siły. Ta ostatnia jest szeroko rozumiana, to samochód w którym siedzą, bądź prawo przeniesione jeszcze z PRL-u, gdy mandat za jazdę po chodniku był rzeczą powszechną, bez względu na to, czy chodnik miał dwa metry, czy pięć i czy byli na nim ludzie, czy nie. No bo przecież jest zakaz, a już czy jest on sensowny, czy nie, to jakie to ma znaczenie. W ogóle pojęcie "sensu", jest rzadko wykorzystywane. Dlaczego np. rowery nie mogą jeździć po buspasach?!? Wydawało się, że wraz z wprowadzeniem możliwości mijania samochodów rowerem z prawej strony po tym samym pasie, idiotyczna fikcja traktowania roweru, jak tak samo trudnego do ominięcia środka lokomocji jakim jest samochód, odeszła do przeszłości.
          • najlepszygeorge Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. 30.04.12, 17:24
            Weź pod uwagę tylko, że mówimy o śródmieściu gdzie pieszych jest mnóstwo i takie zachowania pieszych są powszechne, dlatego w śródmieściu należy ograniczać liczbę aut oraz ich dopuszczalną prędkość.
        • Gość: ała Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.12, 19:22
          Rowerzyści są najbardziej roszczeniową i najmniej szanującą przepisy grupą użytkowników dróg i chodników.
          1. Jeżdżą drogą lub chodnikiem nawet gdy obok przebiega ścieżka rowerowa.
          2. Jadąc drogą nie trzymają się ściśle prawej strony, lecz blokują cały prawy pas.
          3. Sygnalizacja manewrów u statystycznego rowerzysty nie istnieje.
          4. Lusterek brak.
          5. Odblasków brak.
          6. Jadąc bezgłośnie w niedozwolony sposób chodnikiem nie sygnalizują zbliżania się do pieszego.
          7. Spojrzenie na drogę przy niesygnalizowanym manewrze skrętu - rowerzystom nieznane.

          Czyli: Rowerzyści swój brak znajomości przepisów i organizacji ruchu, swą niechęć do nauki zastępują domaganiem się zmian w prawie. ROWERZYSTA => NIE UMIEM JEŹDZIĆ, WIĘC ZMIEŃCIE PRAWO TAK, BY MÓJ BRAK UMIEJĘTNOŚCI BYŁ PRAWEM
          • Gość: Sanos Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 22:45
            > Czyli: Rowerzyści swój brak znajomości przepisów i organizacji ruchu, swą niech
            > ęć do nauki zastępują domaganiem się zmian w prawie. ROWERZYSTA => NIE UMIE
            > M JEŹDZIĆ, WIĘC ZMIEŃCIE PRAWO TAK, BY MÓJ BRAK UMIEJĘTNOŚCI BYŁ PRAWEM

            Upraszczasz, z trzech grup: pieszych/kierowców/rowerzystów ci ostatni mają najgorszą infrastrukturę (czy wręcz jej brak) i najmniej ugruntowane dobre praktyki.
            Co więcej nawet tam gdzie jest infrastruktura często jest tworzona absurdalnie (np ścieżka rowerowa koło Blue City, gdzie na ścieżce co chwila znajduje się znak albo słup, co więcej w okolicach wyjścia z przejścia podziemnego i dojścia do przystanku/galerii jedynym sensownym sposobem poruszania się dla pieszych jest właśnie ścieżka rowerowa...).
          • Gość: spruce Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 08:17
            Kierowcy znają przepisy, żeby je łamać. Zagadka: Jaki promil (bo na pewno nie procent) samochodów jeździ po Warszawie 50 km/h?
          • Gość: allla Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika IP: *.aster.pl 01.05.12, 09:08
            W całości popieram. W dodatku bywają rowerzyści z kiepskim poczuciem humoru, ich zachowanie nadaje się do postępowania karnego.
          • Gość: tucco Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika IP: *.acn.waw.pl 01.05.12, 20:14
            ad.1 może ta ściezka prowadzi do nikąd? A może akurat nie ma na nią wjazdu z ulicy?
            ad.2 gdyby wyprzedzano Cię na gazetę to też bys tak jezdził/a
            ad.3 żaden kierowca nie zdradza swoich zamiarów
            ad4. nie ma tez pasów bezpieczeństwa - o boże
            ad5. aco slepy jesteś?
            ad6. a po cholere dzwonić?
            ad7. śmieszne, akurat rowerzyści zazwyczaj patrzą i myślą za pozostałych uczestników ruchu.
          • Gość: gość Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika IP: *.aster.pl 01.05.12, 21:23
            Piesi na odgłos dzwonka reagują często agresją :(
          • bumcykcykhopsiup Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 01.05.12, 22:13
            1- przejedz sie szosowka po drozce rowerowej. zdrowia zycze. i zapasu detek w plecaku.
            2-co to znaczy scisle? maja jezdzic po studzienkach? ps. omijasz rowerzystow zachowujac co najmniej metrowy odstep? szczerze watpie.
            3-prawda.
            4-i slusznie
            5.jw (powinno sie wprowadzic obowiazek posiadania swiatel)
            6. maja krzyczec? dzwonic? (piesi sie wsciekna- "co mi tu k... bedzie palant na mnie dzwonil?")
            7. rzeczywiscie dosc powszechne
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 01.05.12, 22:34
              Jak chcesz jeżdzić po Polskich drogach - kup rower do tego przystosowany i nie marudź! Na szosówkach się jaśnie pan wybrał bo mu pasują, a to że innym drogę blokuje ma w dupie - nie dziw sie kochasiu, że jak szofer widzi takiego co ruch blokuje chociaż mu drogę dla rowerów zbudowali I MA OBOWIĄZEK Z NIEJ KORZYSTAĆ to go krew zalewa i mija takiego na centymetry - Ty łamiesz prawo - łamią i oni ...
              • bumcykcykhopsiup Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 01.05.12, 22:41
                jasnie pan musi trenowac. tak, na szosowce bo na tym jezdzi.
                • wwojtek9 Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 02.05.12, 12:40
                  To ja musze przewozić sztangę na dachu i spie...j z drogi bo ci przywalę - wet za wet...
                  • bumcykcykhopsiup Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 02.05.12, 18:41
                    jestes idiota, ktory kiedys skonczy w pierdlu. bez odbioru
              • gom1 Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 01.05.12, 22:50
                wwojtek9 napisał:
                > Jak chcesz jeżdzić po Polskich drogach - kup rower do tego przystosowany

                Rzuć jakiś przykład (typ roweru) i uzasadnij.
                • wwojtek9 Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 02.05.12, 12:38
                  Każdy rower na grubych oponach - wiem bo sam jeżdżę.
              • prezi777 Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 02.05.12, 23:37
                Ale jak ci raz nie wyjdzie to go zabijesz.
            • gom1 Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 01.05.12, 22:47
              bumcykcykhopsiup napisał:
              > 5.jw (powinno sie wprowadzic obowiazek posiadania swiatel)

              Przecież jest obowiązek.
              • bumcykcykhopsiup Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 01.05.12, 22:49
                przednich i tylnych?
                to fajnie ze jest :)
                • gom1 Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 01.05.12, 22:54
                  bumcykcykhopsiup napisał:
                  > to fajnie ze jest :)

                  Też się cieszę :-) Jak czytam "postulaty" o tym, co powinno być obowiązkowe dla rowerzysty, to od razu wiem, kto jeździ rowerem, a kto rower zna przez szybę samochodu.
          • lord.wiader Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika 02.05.12, 10:55
            Ale fajnie, ale wygodnie, tak sobie namalowac iedzy wlasnymi uszami jakis obraz, uznac go za rzeczywistosc i na tej podstawie zdefiniowac swoj stosunek do problemu. Dokladnie tak samo jak wyborcy jednej strony wymyslili sobie, ze druga strona to faszysci, a ci z drugiej, ze ta pierwsza to komunisci i liberalowie. Dzieki temu mozna powiedziec ze "tak, mam wlasne zdanie" bez zaangazowania organu zwanego mozgiem.

            Swiat to nie kolekcja etykietek, ale w sumie dosc zlozony system. Bardziej zlozonego poki co nie znamy. Badz wiec laskaw(a) zastanowic sie co tak naprawde wiesz o problemie, zamiast przyklejac rowerzystom etykietke i glosic na jej podstawie autorytatywne sady.
          • Gość: Sławko Re: Rowerzyści chcą całej drogi i całego chodnika IP: *.acn.waw.pl 03.05.12, 10:08
            Rowerzyści są najbardziej roszczeniową i najmniej szanującą przepisy grupą użytkowników dróg i chodników.
            1. Jeżdżą drogą lub chodnikiem nawet gdy obok przebiega ścieżka rowerowa.
            2. Jadąc drogą nie trzymają się ściśle prawej strony, lecz blokują cały prawy pas.
            3. Sygnalizacja manewrów u statystycznego rowerzysty nie istnieje.
            4. Lusterek brak.
            5. Odblasków brak.
            6. Jadąc bezgłośnie w niedozwolony sposób chodnikiem nie sygnalizują zbliżania się do pieszego.
            7. Spojrzenie na drogę przy niesygnalizowanym manewrze skrętu - rowerzystom nieznane.

            Czyli: Rowerzyści swój brak znajomości przepisów i organizacji ruchu, swą niechęć do nauki zastępują domaganiem się zmian w prawie. ROWERZYSTA => NIE UMIEM JEŹDZIĆ, WIĘC ZMIEŃCIE PRAWO TAK, BY MÓJ BRAK UMIEJĘTNOŚCI BYŁ PRAWEM

            W takim razie to ja nie jestem typowym rowerzystom bo wszystko robię zupełnie odwrotnie niż jest tu napisane.
            1. Gdy mam do wyboru scieżkę rowerową - zawsze z niej korzystam.
            2. Trzymam się prawej strony tak blisko jak tylko pozwala na to jakość nawierzchni jezdni - staram się jechać prostoliniowo a nie zygzakując aby w ostatniej chwili ominąć zapadniętą studzienkę bądź inną dziurę.
            3. Zawsze "macham" rękoma dając odpowiednio wcześniej znak, że wykonuję manewr.
            4. Lusterko jest u mnie wyposażeniem obowiązkowym.
            5. Odblaski w rowerze posiadam i sprawne oświetlenie także.
            6. Chodnikiem zdaża mi się jeździć ale tylko wtedy gdy nie mam innego wyjścia. Pieszych szanuję i zawsze im ustępuję, nie pędzę po chodnikach, jadę powoli, gdy trzeba delikatnie dzwonię - sam też wiele chodzę pieszo.
            7. Zawsze w każdej chwili jazdy obserwuję drogę, szczególnie przed wykonaniem wyprzedzania, omijania, skrętu lub innego manewru - tu chodzi także o moje życie, które szanuję.

            Wielu kierowców samochodów pomimo posiadania tzw. Prawa Jazdy nagminnie łamie podstawowe przepisy bo im tak wygodniej. Nie uogólnię jednak tak jak ty że wszyscy. Zdażają się miłe wyjątki :)
        • Gość: hmm Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 21:33
          a piesi chodzą jak święte krowy po ścieżkach rowerowych, z zwrócenie im uwagi kończy się pyskówką. piesi to totalni bezmózgowcy-zamyślenie i bez pojęcia o przepisach ruchu i bez wyobraźni. rowerzyści przeważnie myślą, podobnie jak kierowcy. a piesi z głową w chmurach, ze słuchawkami w uszach.
          • Gość: gość1810 Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: *.aster.pl 30.04.12, 21:52
            Chłopcze, pieszy na chodniku MA PRAWO mieć głowę w chmurach. Twoim obowiązkiem, jako rowerzysty, jest honorować jego pierwszeństwo, jeśli już bezprawnie się na tym chodniku znalazłeś.
            Rowerzyści myślą... nie ośmieszaj się.
            • Gość: sky_fifi Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 22:27
              Taa, rowerzyści myślą... Ciekawe, czy w ogóle, a jeżeli tak, to o czym myślał dzisiaj rowerzysta, jadący ok. godz. 18tej Al. Jerozolimskimi (zygzakiem po całości pasa, bez trzymania kierownicy.
              Ja myślałam o tym, co mu zrobię, jak tym zygzakiem przywali mi w samochód (jechałam sąsiednim pasem).
              Albo czy w ogóle myślał rowerzysta, który przedwczoraj wjechał pędem na przejście dla pieszych na czerwonym świetle, a potem gwałtownie slalomem omijał jadące prawidłowo samochody (również Al. Jerozolimskie).
              Zastanawiam się czasem, czy ucisk na hemoroidy powoduje niedokrwienie mózgu i w rezultacie ogłupia, czy też może jazdę rowerem wybierają debile.
            • Gość: hmm Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 21:09
              czytaj uważnie - rowerzyści przeważnie myślą.
              piszę to jako pieszy i jako rowerzysta.
              dalej podtrzymuję, że piesi to bezmózgowcy.
      • Gość: gość Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: 31.178.126.* 30.04.12, 17:47
        Gość portalu: r47 napisał(a):

        > A może oznakować wszystkie chodniki pw. 1,5m szerokości znakiem "droga pieszo-r
        > owerowa" - poza ścisłym Centrum zmieszczą się i rowerzyści i piesi ( zwłaszcza
        > jesli będą chodzili LEWĄ stroną , tak jak po drodze bez chodnka)

        Bzdura kompletna! Żeby cyklista miał wygodę, piesi mają chodzić po chodniku jak po szosie?? Chodzi się prawą stroną chodnika, a rowerzysta ma do tego dzwonek, żeby ostrzegać że nadjeżdża! Prawie nigdy nie używają dzwonków!!!!
        • Gość: hmm Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 21:30
          bo użycie dzwonka grozi pyskówką ze strony pieszych
        • Gość: Fenix Re: a "spokojne uliczki" są poprzecinane garbami. IP: *.home.aster.pl 03.05.12, 19:49
          Gość portalu: gość napisał(a):
          > ak po szosie?? Chodzi się prawą stroną chodnika, a rowerzysta ma do tego dzwone
          > k, żeby ostrzegać że nadjeżdża! Prawie nigdy nie używają dzwonków!!!!

          Dziwisz się, że nie używają? Nikt nie chce w mordę dostać ;-)
    • swinton Styl jazdy. 30.04.12, 13:33
      Jeżdżenie rowerem tuż koło krawężnika zachęca kierowców do wyprzedzania z minimalnym odstępem. A to jest b.niebezpieczne dla rowerzysty.
      Rowerzyści, trzymajcie się jakieś 40-50 cm od krawężnika. Że to blokuje samochody? To nie wasz problem, wasz problem to nie być potrąconym.
      • Gość: cnd Re: Styl jazdy. IP: *.ip.netia.com.pl 30.04.12, 13:58
        Zgadza się! Dodam jeszcze, że jadąc blisko krawężnika, trudno jest bezpiecznie ominąć dziurę w jezdni, albo jakąś zapadniętą studzienkę. Ale zawsze trzeba uważać.
      • Gość: Ona Re: Styl jazdy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.12, 14:02
        " Rowerzyści, trzymajcie się jakieś 40-50 cm od krawężnika. Że to blokuje samochody? To nie wasz problem, wasz problem to nie być potrąconym. "

        Nie wasz problem? Znajomość przepisów jak widzę, też nie wasz problem, kodeks drogowy wyraźnie mówi, że należy jechać maksymalnie blisko prawej krawędzi jezdni....
        • Gość: glos_ludu Re: Styl jazdy. IP: 194.11.254.* 30.04.12, 14:09
          mówi też o tym, że należy zachować bezpieczną odległość przy wyprzedaniu, co nie jest zachowywane. Kiedy stan jezdni pozwala na jazdę przy jej prawej krawędzi to to robię, niestety najczęściej jest ona usiana wystającymi studzienkami lub niechlujnie załatanymi (albo i nie) dziurami dlatego taka jazda to walka o przetrwanie.
          • Gość: Cogito Re: Styl jazdy. IP: *.polcard.com.pl 30.04.12, 14:45
            > mówi też o tym, że należy zachować bezpieczną odległość przy wyprzedaniu

            Dla scislosci: przy wyprzedzaniu rowerzysty lub pieszych, odleglosc przy wyprzedzaniu nie moze byc mniejsza niz 1 m (art. 24 ust. 1 PoRD).
            • Gość: Cogito Re: Styl jazdy. IP: *.polcard.com.pl 30.04.12, 14:46
              Oczywiscie chodzilo o art. 24 ust. 2 PoRD :).
            • Gość: spruce Re: Styl jazdy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 08:22
              Tak jest. Dlatego 50 cm to za mało. Maksymalnie blisko czyli minimalnie daleko to 80 cm. I kamizelka! Skutecznie odstrasza dzikie bryki.
          • bun01 Re: Styl jazdy. 30.04.12, 16:15
            Może miej pretensje do tego, kto Cie zmusza do jazdy na rowerze :-)
        • swinton Zgadza się. Te 40-50cm to jext max blisko by być 30.04.12, 14:35
          jako tako bezpiecznym.
          Myślisz że ktoś wlepi mi mandat za bezpieczną jazdę?
        • Gość: tomek Re: Styl jazdy. IP: 91.198.145.* 30.04.12, 15:21
          > Nie wasz problem? Znajomość przepisów jak widzę, też nie wasz problem, kodeks d
          > rogowy wyraźnie mówi, że należy jechać maksymalnie blisko prawej krawędzi jezdn
          > i....

          Mówi, że masz jechać możliwie blisko, a nie maksymalnie blisko. Wspomniane dziury i studzienki uzasadniają jazdę właśnie 40-50 cm od krawędzi. Polecam dokładniejsze zapoznanie się z przepisami zanim zaczniesz się na nie powoływać.
          • Gość: ała Re: Styl jazdy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.12, 19:35
            ROWERZYŚCI: Po pierwsze: jazda 40-50cm od krawężnika to kłamstwo. Tak jeździ mniejsza część rowerowych samobójców - a i to jest za daleko. Jeśli wydaje ci się, że jedziesz pół metra od krawężnika, to realnie zajmujesz rowerem 110 cm + obowiązkowy odstęp 100cm = 210cm. Oznacza to, że kierowca:
            1. Aby ominąć wasz rower z przepisową odległością musi zjechać na przeciwległy pas (jeśli się z czymś zderzy - rowerzysto zginiesz trafiony odbitym samochodem.
            2. Aby ominąć wasz rower nie przekraczając osi jezdni musi zmniejszyć odstęp od niego- jeśli w ten sposób sprowokujesz błąd kierowcy trafiony samochodem.
            3. Jeśli kierowca źle obliczy prędkość hamowania i przez swą głupotę rowerzysto nie będziesz jechał tuż przy krawężniku - rowerzysto zginiesz.

            ROWERZYSTO, ZROZUM: NAWET ROWER NIE STAJE W MIEJSCU, WIĘC NIE PCHAJ SIĘ NA KURS KOLIZYJNY Z SAMOCHODEM.
            • bun01 Re: Styl jazdy. 30.04.12, 21:31
              Póki nie zginą to się nie nauczą :-) niech jeżdżą, nawet po chodnikach, a przechodnie niech im wtykają patyki w szprychy, niechcący...
            • gom1 Re: Styl jazdy. 30.04.12, 22:31
              Gość portalu: ała napisał(a):
              > Jeśli wydaje ci się , że jedziesz pół metra od krawężnika, to realnie zajmujesz
              > rowerem 110 cm + obowiązkowy odstęp 100cm = 210cm. Oznacza to, że kierowca:
              > 1. Aby ominąć wasz rower (...)

              Rozumiem, że chodziło o wyprzedzanie. Nie masz miejsca, to nie wyprzedzasz. Proste! Jednak wielu kierowców za punkt honoru bierze sobie wyprzedzenie rowerzysty, nawet jeśli za chwilę muszą skręcić albo zatrzymać się. Kierowco, pamiętaj: w PoRD nie ma obowiązku wyprzedzania. Jak pojedziesz chwilę za wolniejszym rowerem, korona ci z głowy nie spadnie. Za chwilę i tak utkniesz w korku, a rower zniknie na horyzoncie. Po cholerę narażać siebie, rowerzystę, innego kierowcę i jeszcze spalasz dodatkowe paliwo.
              • Gość: y.y Re: Styl jazdy. IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.04.12, 22:41
                Codziennie jeżdżę ok 20 km (do pracy i z powrotem), częściowo po drodze rowerowej, w dwóch miejscach po jezdni (tam nie ma drogi dla rowerów akurat). Trzymam się na ok. 20 cm od krawężnika i jakoś nie zauważyłem, aby zachęcało to kierowców do omijania mnie blisko, omijają o co najmniej pół metra, nikt na mnie nie trąbi i problemów jakoś nie ma.
                • Gość: Nomen Nescio Re: Styl jazdy. IP: 212.33.93.* 02.05.12, 14:16
                  To o 50 cm za blisko
                • Gość: turysta Re: Styl jazdy. IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.12, 15:18
                  Gość portalu: y.y napisał(a):

                  > Codziennie jeżdżę ok 20 km (do pracy i z powrotem), częściowo po drodze rowerow
                  > ej, w dwóch miejscach po jezdni (tam nie ma drogi dla rowerów akurat). Trzymam
                  > się na ok. 20 cm od krawężnika i jakoś nie zauważyłem, aby zachęcało to kierowc
                  > ów do omijania mnie blisko, omijają o co najmniej pół metra, nikt na mnie nie
                  > trąbi i problemów jakoś nie ma.

                  do momentu az cie wiatr nie dmuchnie o te 50cm w bok albo nie bedziesz musial ominac jakiejs dziury.. zero instynktu samozachowawczego..
                  • y.y Re: Styl jazdy. 13.05.12, 15:03
                    Instynkt samozachowawczy to fajne słowo wytrych, ale ja wolę myślenie. Jak widzę dziurę to zwalniam i zerkam w lusterko czy mogę ją sobie ominąć. No popatrz. Można! Niemożliwe?:) A i jestem na tyle silny, że mnie wiatr nie targa o pół metra w każdą stronę. Może Ciebie targa, ale nie oceniaj innych swoją miarą z łaski swojej:)
            • Gość: aaa Re: Styl jazdy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 08:57
              Kierowca ma przeprowadzić normalny manewr wyprzedzania, a nie wymijania. Jak najbardziej powinien skorzystać z przeciwległego pasa.
            • r1234_76 Re: Styl jazdy. 02.05.12, 16:19
              czy kierowca musi wyprzedzać rower, gdy jedzie coś z naprzeciwka? w takiej sytuacji powinien zwolnić i poczekać. Najczęściej warunki wymuszają taką sytuację na drogach osiedlowych - nie widzę problemu zwolnić z 40 do 20 km/h. z 80 mógłby być problem - ale jazda 80 w takich miejscach jest kompletnie zabroniona, więc problemu nie ma...
            • Gość: turysta Re: Styl jazdy. IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.12, 15:16
              Gość portalu: ała napisał(a):

              > ROWERZYŚCI: Po pierwsze: jazda 40-50cm od krawężnika to kłamstwo. Tak jeździ mn
              > iejsza część rowerowych samobójców - a i to jest za daleko. Jeśli wydaje ci się
              > , że jedziesz pół metra od krawężnika, to realnie zajmujesz rowerem 110 cm + ob
              > owiązkowy odstęp 100cm = 210cm. Oznacza to, że kierowca:
              > 1. Aby ominąć wasz rower z przepisową odległością musi zjechać na przeciwległy
              > pas (jeśli się z czymś zderzy - rowerzysto zginiesz trafiony odbitym samochodem
              > .
              > 2. Aby ominąć wasz rower nie przekraczając osi jezdni musi zmniejszyć odstęp od
              > niego- jeśli w ten sposób sprowokujesz błąd kierowcy trafiony samochodem.
              > 3. Jeśli kierowca źle obliczy prędkość hamowania i przez swą głupotę rowerzysto
              > nie będziesz jechał tuż przy krawężniku - rowerzysto zginiesz.
              >
              > ROWERZYSTO, ZROZUM: NAWET ROWER NIE STAJE W MIEJSCU, WIĘC NIE PCHAJ SIĘ NA KURS
              > KOLIZYJNY Z SAMOCHODEM.

              widac ze rowerem nigdy nie jezdziles.. najlepiej, jak rowerzysta bedzie jechal po krawezniku, a kierowcy beda dalej zapierd..c bezkarnie po jezdni.. i mowie to jako ktos kto rowerem przejechal łacznie blisko 150 tys km, a samochodem kilka razy tyle..
        • dorsai68 Półprawda, czyli gó... prawda. 30.04.12, 16:25
          > kodeks drogowy wyraźnie mówi, że należy jechać maksymalnie blisko prawej krawędzi jezdni

          Kodeks mówi wyraźnie, że: "Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa..
          Ne "maksymalnie", lecz "możliwie". 0,5 metra od krawędzi to jest dla niego właśnie "możliwie blisko".
        • Gość: Pieszy mieszkaniec Re: Styl jazdy. IP: *.static.chello.pl 30.04.12, 16:48
          Nie maksymalnie, tylko możliwie blisko. Możliwie czyli tak aby można było spokojnie ominąć dziury i studzienki o których była mowa. Czy któryś samochody jadę przy samym krawężniku? Czy jednak wspomniane 50cm od niego? Bo przypomnę, że przepis ten dotyczy wszystkich pojazdów a nie jedynie rowerów.

          Pozdrawiam
          Pieszy mieszkaniec śródmieścia

          Pieszy mieszkaniec śródmieścia
        • najlepszygeorge Re: Styl jazdy. 30.04.12, 17:28
          "" Rowerzyści, trzymajcie się jakieś 40-50 cm od krawężnika. Że to blokuje samochody? To nie wasz problem, wasz problem to nie być potrąconym. "

          Problem jest taki, że przy obecnych prędkościach z jaką poruszają się samochody nie da się pogodzić bezpiecznej jazdy rowerem na jezdni. Ci, którzy rowerem włączają się do ruchu samochodowego są po prostu nieodpowiedzialni i proszą się o kalectwo i nie ma tu znaczenia, że kodeks na jazdę po jezdni zezwala. Zdrowy rozsądek oraz podstawowy instykt przetrwania podpowiada, aby unikać sytuacji niebezpiecznych.
          • bumcykcykhopsiup Re: Styl jazdy. 01.05.12, 22:19
            zdrowy rozsadek podpowiada raczej egzekwowac ograniczenia predkosci :)
          • r1234_76 Re: Styl jazdy. 02.05.12, 16:21
            ciekawe, dlaczego ten problem występuje tylko w Polsce - a np. w Niemczech albo Holandii problemu nie ma...
        • Gość: abc przyklad IP: *.wum.edu.pl 30.04.12, 17:34
          czesto rowerzysci przejezdzaja miedzy samochodami stojacymi na swiatlach i ustawiaja sie przed nimi. kiedy zapala sie zielone swiatlo, rowerzysta spokojnie rusza i rozpedza sie do 15km/h a za nim robi sie korek. ale przeciez to nie jego sprawa, prawda?
          • swinton Oczywiście że to nie jego problem. 30.04.12, 19:59
            .
          • Gość: legal Re: przyklad IP: *.range86-149.btcentralplus.com 30.04.12, 20:15
            abc@ to co piszesz akurat jest błędem bo w Londynie tak właśnie jest jak ty to nazywasz czymś złym.A to ze samochód stojąc na skrzyżowaniu stoi jakieś 4m od świateł bo przed nimi jest wydzielony box tylko dla tych co używają dwóch kółek bez znaczenia jakich.
            Bo pomyśl sobie jesteś na 2 pas-mówce pomiędzy autami-walka o każdy cm. jezdni
          • Gość: magdeto Re: przyklad IP: *.64-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.04.12, 23:16
            W Brukseli na kazdym wiekszym przejsciu wlasnie przed pierwszym autem jest WYDZIELONE wlasnie miejsce Z NARYSOWANYM ROWEREM. Tak, wlasnie tam sie ustawiam jesli mi sie uda, choc nie lubie sie przeciskac miedzy samochodami i raczej tego unikam.
            • gom1 Re: przyklad 30.04.12, 23:33
              Gość portalu: magdeto napisał(a):
              > W Brukseli na kazdym wiekszym przejsciu wlasnie przed pierwszym autem jest
              > WYDZIELONE wlasnie miejsce Z NARYSOWANYM ROWEREM.

              To jest śluza rowerowa. W PL też się takie pojawiają, będzie ich coraz więcej. Ja już teraz przyzwyczajam kierowców do takiego zachowania, żeby potem nie było szoku i zaskoczenia. Nie unikną oni nieuniknionego ;-)
              • Gość: mmm Re: przyklad IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.12, 09:08
                Ja pierniczę- jak czytam takich gości to załącza mi się agresor- a należę do kierowców, którzy nie wyprzedzą roweru jeśli nie mam miejsca zrobić tego bezpiecznie dla rowerzysty (w większości nie posiadającego żadnego z poniższych: a/ kasku b/ kamizelki odblaskowej c/ oświetlenia d/ eeee rozumu i empatii w stosunku do innych uczestników) oraz dla mnie i innych uczestników. To co robicie jest zwykłym tamowaniem ruchu na bardzo wąskich i zapchanych ulicach Warszawy. Ustawa się grzecznie na końcu kolejki i jedź kiedy przyjdzie Twoja kolej. Jak się ustawiacie pierwsi to skrzyżowanie opuszcza o wiele mniej samochodów, a część kierowców decyduje się na manewr wyprzedzenia rowerzysty bez zachowania marginesów. Poza tym- zdecydowanie jestem za maksymalnym oddzieleniem ruchu rowerów od pieszych i samochodów/motocykli- oraz surowym karaniem za jeżdżenie po jezdni/chodniku kiedy jest ścieżka rowerowa i ch... mnie obchodzi, że Wam kostka bauma nie pasuje!
                • Gość: spruce Re: przyklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 10:50
                  Poza tym- zdecydowanie jesteś za maksymalnym oddzieleniem ruchu rowerów od pieszych i samochodów? Słusznie. Tylko musisz za to zapłacić, TY! Nie rowerzyści. Nam dobrze na jezdni.
                  • Gość: Fenix Re: przyklad IP: *.home.aster.pl 03.05.12, 19:57
                    To czego się rzucacie, że kierowca was wyprzedza "o włos" skoro wam tak dobrze? :P
                • Gość: aldi Re: przyklad IP: *.as13285.net 02.05.12, 10:59
                  Przepraszam - a do czego jest potrzebna w dzień kamizelka odblaskowa (nieobowiązkowa) ? Jakie znaczenie ma posiadanie kasku ( nieobowiązkowego ! ) skoro cała reszta ciała rowerzysty jest wystawiona na obrażenia ? Znacznie więcej osób ginie w wypadkach samochodowych więc czemu one nie noszą kasków ?. Czemu rower ma się ustawiać na końcu kolejki samochodów skoro on może kontynuować jazdę ? Ma stać tylko dlatego , że inni stoją ? W końcu to samochody tamują ruch a nie rowery - w korku składającym się z 30 samochodów osobowych stoi zazwyczaj nie więcej niż 40 osób a zajmują na jezdni pas od długości przynajmniej 200 metrów. Byle tramwaj przewozi podobną ilość pasażerów zajmując dziesięciokrotnie mniej miejsca.
                • r1234_76 Re: przyklad 02.05.12, 16:26
                  w całym cywilizowanym świecie rowery w korkach nie stoją i nie ustawiają się na końcu kolejek samochodów. ale u nas zawsze musi być inaczej.
          • uzi_123 Re: przyklad 30.04.12, 23:42
            Odpowiem Tobie, że nigdy nie jechałeś rowerem w mieście. Gwarantuje Tobie, że znaczna część rowerzystów zdąży opuścić krzyżówkę, zanim samochody wystartują. Wielokrotnie sprawdzałem to osobiście zarówno jako kierowca stojąc za rowerem i jako rowerzysta stojąc przed samochodem. Zwykle w zakresie 0-20km/h rower rozpędza się szybciej niż samochód. Dodajmy jeszcze do tego, że rowerzysta nie traci czasu na wkładanie biegu.

            Kiedyś zrobiłem małą statystykę i wyszło że średnio samochód dogania mnie po przejechaniu 90 m od ruszenia ze świateł. Jeśli nie mówimy o głównej ulicy, na której zmiany świateł są długie (samochody mogą się rozpędzić) to wszystkie samochody jakie miały przejechać na danej zmianie świateł przejadą bez problemu.
            • Gość: podatnik Re: przyklad IP: *.uznam.net.pl 01.05.12, 12:38
              uzi_123 napisał:

              > Odpowiem Tobie, że nigdy nie jechałeś rowerem w mieście. Gwarantuje Tobie, że z
              > naczna część rowerzystów zdąży opuścić krzyżówkę, zanim samochody wystartują. (...)

              Chyba śnisz. Najmniejszy pierdziołek z litrowym silnikiem jest w stanie cię bez wysiłku zostawić na pierwszych metrach. Po co takie bajki?
              • Gość: Sławko Re: przyklad IP: *.acn.waw.pl 03.05.12, 09:48
                To nie sen - to prawda. Mnie też zdażało się wielokrotnie wystartować szybciej niż niejeden samochód osobowy a już bez problemu pokonuję ciężarówki.... Doganiają mnie zwykle już za skrzyżowaniem.
                Sam w miarę możliwości nie omijam stojących przed światłami samochodów tylko ustawiam się za nimi i czekam.
                Bardzo mnie jednak wkurza sytuacja gdy to ja pierwszy zatrzymuję się przed skrzyżowaniem a dojażdżający kierowca wciska się obok mnie. Po zmianie swiateł mam utrudnione ruszanie i jestem spychany z właściwego toru jazdy - i to ma być bezpieczne zachowanie kierowców samochodów ?
        • Gość: turysta Re: Styl jazdy. IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.12, 15:12
          Gość portalu: Ona napisał(a):

          > " Rowerzyści, trzymajcie się jakieś 40-50 cm od krawężnika. Że to blokuje samo
          > chody? To nie wasz problem, wasz problem to nie być potrąconym. "
          >
          > Nie wasz problem? Znajomość przepisów jak widzę, też nie wasz problem, kodeks d
          > rogowy wyraźnie mówi, że należy jechać maksymalnie blisko prawej krawędzi jezdn
          > i....

          Podaj podstawę prawną mądralo.. Bo PORD, który ja znam, mówi, że należy jechać _możliwie_ blisko prawej krawędzi jezdni, a nie maksymalnie.. i to dotyczy tak rowerzystów, jak i kierowców, a nie tylko samych rowerzystów.
      • fossilis Re: Styl jazdy. 30.04.12, 15:36
        Prawda jest taka, że najlepiej i najbezpieczniej jest trzymać odstęp 1 m od krawężnika. Żaden kierowca nie ~pomyśli nawet o wyprzedzaniu "na trzeciego". Pamiętajmy, że rowerzysta jest PEŁNOPRAWNYM UCZESTNIKIEM RUCHU. Niektórzy kierowcy już nie pamiętają, jak to dawniej bywało z wyprzedzaniem np. furmanek! Rowerzyści, brońcie swych praw!!!
        • fossilis Re: Styl jazdy. 30.04.12, 15:38
          Polecam wskazówki dla rowerzystów na angielskiej stronie loveyourbike. org
        • Gość: AŁA Re: Styl jazdy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.12, 19:41

          > Prawda jest taka, że najlepiej i najbezpieczniej jest trzymać odstęp 1 m od kra
          > wężnika. Żaden kierowca nie ~pomyśli nawet o wyprzedzaniu

          Mamy kandydata do nagrody Darwina! Kierowca może nie wyprzedzi, za to może uderzyć centralnie w tylne koło niespodziewanej, niewidocznej zawalidrogi. Albo - w lepszej wersji - zdoła zatrzymać auto, a potem wtłucze niedoszłemu rowerowemu samobójcy.
          • swinton ..a potem wtłucze niedoszłemu rowerowemu samobójcy 30.04.12, 20:05
            Ten wariant już ktos testował na mnie.
            Skończyło się na tym że ja znalazłem się na ziemi a kierowca pewnie ze złamaną ręką i wgnieceniem w drzwiach.
            Pompka nie tylko może służyć do pompowania kół a dobre buty kolarskie są całkiem twarde.
          • prawdziwy_ptr Re: Styl jazdy. 30.04.12, 20:46
            Nie trzymanie odstępu przez samochód wyprzedzający rowerzystę (rowerzystę, a nie rower, bo nawet na ciężkich rowerach downhillowych większość masy "pojazdu" to człowiek) to nie tylko Polska specyfika. W Wlk. Brytanii i Holandii miałem tak samo. Najgorsi są wszelkiej maści "zawodowi kierowcy" (taksiarze, dostawczaki, busy i autobusy). Na szerokość pięści potrafią minąć. I żeby krawężnik po boku... nie! ściana zaparkowanych aut, a ten pies niemyty 50 km/h i na ścisk. Potem już miałem odruch, że jak słyszałem za sobą w oddali silnik diesla to obijałem pól metra ku środkowi jezdni.

            Tylko w Szwecji nie miałem tego kłopotu. Niemal zawsze mijają ponad metr. Ale z tego co wiem w Szwecji w kolizji rower-auto niemal z automatu ich policja obciąży winą kierowcę auta, więc trzeba uważać na cyklistów.
      • bun01 Re: Styl jazdy. 30.04.12, 16:13
        Słusz.ie, w takiej sytuacji nie dojdzie do potrącenia tylko do rozjechania rowerzysty z jego winy, taka selekcja naturalna. Jak nie ma gdzie jeździć to nie jeździj, a nie łamiesz przepisy.
    • Gość: viniak Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 13:39
      Na moście poniatowskiego cisne asfaltem bo chodnik przy zjezdzie z mostu jest zastawiony rusztowaniem na calej szerokosci, goralem moze i moge zeskoczyc na bus pas ale kolarki mi szkoda. w centrum zauwazylem sporo zyczliwosci, kierowcy bez problemu robili mi miejsce, jedyne nieprzyjemne zachowanie to reakcja kierowcy z autobusu miejskiego. Jednak nie wszyscy sa tacy, dlatego gdy tylko mam mozliwosc daje im miejsce na drodze.

      Przejazd mostami to porazka, na lazienkowskiej trzeba tachac rower na plecach bo z jedej i z drugiej strony mostu sa schody. na sikierkach jest ok. slasko dabrowski - tu w tym momencie nie ma problemu al ena grota to nawet za pieniadze nie wjade.
    • Gość: kixx Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.acn.waw.pl 30.04.12, 13:46
      ten rower(?) ze zdjecia,o poziomym ukladzie ciala podczas jazdy,moze jest efektowny i bardziej ergonomiczny,ale jest rowniez niebezpieczny dla jadacego nim rowerzysty.Niski pojazd tej wielkosci,o znikomym dosc przekroju pionowym moze zostac niezauwazony przez kierowce.
      I co wtedy przyjdzie rodzinie rowerzysty z tego,ze teoretycznie wina za smierc rowerzysty bedzie po stronie kierowcy?
      Latwiej bedzie zniesc te tragedie?
      nie sadze...
    • Gość: adam Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 13:59
      eee rozmowa miedzy dwoma organizatorami Masy Krytycznej :D Niezle
    • Gość: m. Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.centertel.pl 30.04.12, 14:14
      > Dopóki koncepcją miasta będzie skrzyżowanie dróg szybkiego ruchu to jazda rower
      > em po jezdni nie będzie bezpieczna.
      Dopóki pseudo-ekolodzy z tej samej organizacji, która organizuje masę kretyniczną, blokują budowę warszawskich obwodnic, dopóty nie mają moralnego prawa marudzić na to, że główne trasy krzyżują się w centrum.
      • Gość: abc Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.devs.futuro.pl 30.04.12, 16:34
        Zobacz na to miszczu
        www.zm.org.pl/?a=drugie_jezdnie-113
        • Gość: m. Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.centertel.pl 30.04.12, 19:00
          No właśnie o tym mówię, że eko-oszołomy blokują.
          Podawanie jako przykład kieszonkowych miasteczek, gdzie wszystko można obskoczyć rowerem albo miast posiadających obwodnice i sieć metra jest śmieszne.
        • tw.zecik Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 18:54
          Gość portalu: abc napisał(a):

          > Zobacz na to miszczu
          > www.zm.org.pl/?a=drugie_jezdnie-113

          Cytaty z twojego linku:
          "w budowie jest druga jezdnia Kasprowicza (też do centrum i też nad metrem)"
          "rychłą budowę drugich jezdni Wołoskiej (do centrum)"
          Mógłbym przysiąc, że tu jezdnie w kierunku centrum są. To strona Zielonego Mazowsza więc może nie znają Warszawy, ale na pewno wiedzą gdzie jest Arkadia :)
    • Gość: Gość O co chodzi z tą kostką na ścieżkach rowerowych? IP: *.twarda.pan.pl 30.04.12, 14:29
      Często jeżdżę do pracy rowerem, i jakoś mi nie przeszkadza kostka :-/
      • Gość: kixx a znasz bajke o ksieznicce i ziarnku grochu? IP: *.acn.waw.pl 30.04.12, 15:40
        niektorzy rowerzysci to wlasnie takie ksiezniczki
        • dorsai68 Nie obrażaj księżniczki. 30.04.12, 16:29
          Księżniczka narzekała na jedno ziarnko grochu, "rowerryści" na wszystko co spotkają na drodze i jeszcze na pogodę.
        • Gość: tomek Re: a znasz bajke o ksieznicce i ziarnku grochu? IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 17:05
          Widać, że nie jeździsz rowerem. Tu chodzi o taką różnicę, że zamiast 30 km/h po gładkiej ścieżce, jedziesz 25 po kostce z dziurkami.
          • Gość: taki jeden to zwolnij debilu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 17:37
            nie wiesz że prędkość należy dostosować do warunków jazdy?
            • Gość: tomek Sam jesteś debil. IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 17:47

              Przy tej samej włożonej sile w pedałowanie, po nierównej nawierzchni jedziesz 25 km/h, a po gładkiej 30.

              Pod górę samochodem też walisz 150, czy jednak skoda fabia 1.2 HPT nie daje rady? Wiesz co to jest opór ruchu? Równie dobrze możemy budować drogi z kocich łbów, idealny sposób na wyegzekowanie 50 km/h w mieście, ale czy tu chodzi o utrudnianie sobie życia?
              • prawdziwy_ptr Re: Sam jesteś debil. 30.04.12, 21:00
                > Równie dobrze możemy budować drogi z kocich łbó
                > w, idealny sposób na wyegzekowanie 50 km/h w mieście, ale czy tu chodzi o utrud
                > nianie sobie życia?

                hehehe :-D Tak robią w zachodnich Niemczech i Holandii. Bruk jest nie tylko na starówkach, bo to ładne i historyczne, ale i na przyległych ulicach. Właśnie żeby ograniczyć prędkość pojazdów (bo uliczna z XIX wieku nie przystosowana - ma wąskie chodniki, czasem trzeba zejść na jezdnię, żeby puścić rodzica z wózkiem, mały odstęp między elewacjami potęguje hałas).
              • wwojtek9 Re: Sam jesteś debil. 30.04.12, 22:30
                Jak chcesz bić rekordy predkości to na stadionie, a tu są ulice (fakt asfalt jest wygodniejszy) i normalnym rowerem można po nich spoko jechać. Kierowcy też nie mają super ulic, a piesi super chdników!
                • Gość: tomek Kurna z kim ja gadam IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 22:42
                  30 km/h to rekord prędkości na rowerze? Czy tę dyskusję opanowali niedzielni rowerzyści i niedzielni kierowcy? Jedni boją się jak ognia jezdni, a drugim przeszkadza każdy rower...
          • wwojtek9 Re: a znasz bajke o ksieznicce i ziarnku grochu? 30.04.12, 22:26
            Typowy eko-rowero-oszołom - gość pisze iż do pracy jeździ rowerem i kostka mu nie przeszkadza, a ten nawet nie czyta (lub czyta bez zrozumienia) i wali standartową odpowiedź "widać nie jeździsz rowerem"
            • Gość: tomek Re: a znasz bajke o ksieznicce i ziarnku grochu? IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 22:44
              Wiesz, jak jeżdzę po kocich łbach, to w sumie też mi nie przeszkadzają, więc.. ?
      • Gość: Sanos Re: O co chodzi z tą kostką na ścieżkach rowerowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 23:06
        > Często jeżdżę do pracy rowerem, i jakoś mi nie przeszkadza kostka :-/

        Przy nowej równo ułożonej ścieżce - głównie wygoda, da się jechać szybciej i lżej, przy dużych prędkościach mniej trzęsie. Oczywiście mając wybór żadna ścieżka lub zniszczony chodnik ścieżka w dobrym kierunku jest dużo wygodniejsza - niezależnie z czego (może być i z kocich łbów).

        Drugi atut ścieżki asfaltowej to trwałość, po pierwszej większej zimie na ścieżkach z kostki pojawiają się luźne kostki i kałuże pod kostkami, asfalt staje się jedynie nierówny - ale normalnie przejezdny (chyba że uskoki są duże). Oczywiście wynika to w dużej mierze z błędów technologicznych przy budowie, ale to ciągle raczej norma niż wyjątek :(
        • gom1 Re: O co chodzi z tą kostką na ścieżkach rowerowy 30.04.12, 23:15
          Gość portalu: Sanos napisał(a):
          > Drugi atut ścieżki asfaltowej to trwałość

          No i asfalt zwyczajnie jest tańszy od kostki.
      • Gość: Talib79 Re: O co chodzi z tą kostką na ścieżkach rowerowy IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.12, 02:13
        Chodzi głównie o mniejsze kółka.
        Rolkarzy, deskorolkarzy, wrotkarzy, hulajnogi, i inne wynalazki.

        Czasem można spotkać ścieżki z takich "odwróconych" kostek tzn. pozbawionych fazowania na rantach i układanych w minimalnych odstępach. To jest dobre rozwiązanie. jak jest dobrze ułożone, jedzie się po tym znacznie lepiej niż po asfalcie. Da się? ;)

        Talib - Auto, Rower, Rolki
        Pozdrawiam
      • bumcykcykhopsiup Re: O co chodzi z tą kostką na ścieżkach rowerowy 01.05.12, 22:26
        pojezdz sobie w zimie albo w duzym deszczu to zrozumiesz roznice :)
        • wwojtek9 Jeżdziłem 01.05.12, 22:38
          Dwadzieścia lat jeździłem rowerem okrągły rok i na dobrym (o grubych oponach) rowerze kostka mi specjalnej różnicy nie robi... A jak któryś jaśnie pan musi się na szosówkach ścigać to na tor zapraszam...
          • bumcykcykhopsiup Re: Jeżdziłem 01.05.12, 22:42
            z definicji- szosowka sluzy do jazdy po szosie, nie po torze. do tego masz innego typu rowery :)
            • wwojtek9 Re: Jeżdziłem 02.05.12, 15:41
              MOże i po szosie, ale skoro nie nadaje się na polskie warunki to nie należy jej używać, oczywiście jeśli nie jest się jaśnie panem, który oczekuje iż cały swiat się do niego dostosuje...
              • bumcykcykhopsiup Re: Jeżdziłem 02.05.12, 18:44
                oczekuje, ze ty dostosujesz sie do prawa i przestaniesz pieprzyc farmazony.
                • wwojtek9 Re: Jeżdziłem 02.05.12, 20:59
                  Ja kochsiu, zawsze jeśli istnieje droga dla rowerów jade droga dla rowerów Ty twierdziłeś wielokrotnie na tym forum, iż jeżdzisz jezdnia bo ścieżka Ci nie odpowiada i teraz "oczekujesz iż ja będę przstrzegał prawa" To Ty pieprzysz bez sensu!
                  • bumcykcykhopsiup Re: Jeżdziłem 02.05.12, 22:10
                    rety. zrozum. co do trzymania sie prawa- pilem do twoich pomyslow z zamocowaniem sztangi (sokolwiek by to nie bylo) do samochodu i rozjezdzania rowerzystow
                    sciezki sa do pupy bo:
                    1. to pseduosciezyny z kostki brukowej
                    2. prowadza do nikad
                    3. zaczynaja sie niewiadomo gdzie, maja po kilometr po czym sie koncza w najbardziej bezsensownym momencie
                    4. sa przeciete co 100 metrow a to wyjazdem z chalupy, slupem, znakiem drogowym (a czemu nie) i tym podobnymi usprawnieniami.
                    5. jak przypadkiem sciezka rowerowa jest namalowana linia na jezdni to mozesz byc pewien ze co pareset metrow jakis geniusz zaparkuje na niej swoje blaszane cacko.
                    punkty mozna mnozyc.
                    jak nasi geniusze stworza cos na ksztalt sensownej sieci (np. jak w szkocji, gdzie sciezka rowerowa z asfaltu o szerokosci 2 metrow moze sie karnac i 200 km jak masz ochote) to z dzika rozkosza sie na nia przerzuce.
                    • wwojtek9 Re: Jeżdziłem 02.05.12, 22:29
                      Mój pomysł ze sztangą był odpowiedzią na Twoje bezprawne poruszanie się szosą gdy istnieje droga dla rowerów. Twoja filozofia (nie odpowiada mi droga dal rowerów to będę jechał jezdnią) jest łamaniem prawa. Na drogach mamy wiele konfliktów interesów i właśnie prawo jest po to by je rozstrzygać. W momeńcie gdy sam łamiesz prawo nie oczekuj, iż inni będą go przstrzegali. To Ty "zaczynasz" wjeżdżajac na jezdnię tam gdzie obowiązuje Cię zakaz i musisz się liczyć z odwetem ze strony osób których interesy bezprawnie naruszasz. Sądząc z treści Twoich wypowiedzi zmądrzejesz dopiero jak kilku wnerwionych kierowców sprawi Ci porządny łomot, chyba, ze wcześniej ktoś "weżmie Cię na zderzak"
                      • bumcykcykhopsiup Re: Jeżdziłem 02.05.12, 22:41
                        nie boj zaby.
                        w polskim skansenie pomyslow dot. ruchu drogowego cale szczescie jezdze przez 2-3 tygodnie w roku, wiec konflikt mi nie grozi.
                        najsmieszniejsze jest to ze nasi geniusze wzieli zywcem przepisy z niemiec, nie zauwazajac ze infrastrukture mamy na poziomie turmenistanu.
      • Gość: enduro Re: O co chodzi z tą kostką na ścieżkach rowerowy IP: *.aster.pl 02.05.12, 12:18
        kostka ma jedną zasadniczą zaletę -szybko schnie po deszczu
        • lipto_on Re: O co chodzi z tą kostką na ścieżkach rowerowy 02.05.12, 12:50
          I to koniec jej zalet.

          Zapada się, jest nierówna (zwłaszcza fazowana), niewygodna w jeździe. Powoduje wibracje. Wolę nawet nie myśleć jak się po niej jedzie rowerem szosowym z 8 barami w oponkach.
          • Gość: tomek Re: O co chodzi z tą kostką na ścieżkach rowerowy IP: 91.198.145.* 02.05.12, 14:47
            > Zapada się, jest nierówna (zwłaszcza fazowana), niewygodna w jeździe. Powoduje
            > wibracje. Wolę nawet nie myśleć jak się po niej jedzie rowerem szosowym z 8 bar
            > ami w oponkach.

            Widzisz, wg. urzędników typowy rowerzysta nie korzysta z kolarki czy nawet roweru miejskiego, a z wigry-3 z flakiem w obu kołach. Stąd taka a nie inna geometria ścieżki, prowadzenie z jednej strony ulicy na drugą, oraz nawierzchnia.
            • lipto_on Re: O co chodzi z tą kostką na ścieżkach rowerowy 02.05.12, 15:13
              Do tego właśnie zmierzam. W tym problem :(
    • Gość: zenik Propagandy ciąg dalszy.. IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.04.12, 15:04
      ..chcecie naprawdę wszystkim obrzydzić te rowery? ;).
    • czerwony.poll74 Pierdu pierdu 30.04.12, 15:32
      Rowerzyści będą mogli domagać się czegokolwiek, gdy zaczną tak jak reszta kierowców płacić za korzystanie z jezdni. Chodniki są dla pieszych podobnie jak parkowe alejki, cieszy mnie, że zaczęli rowerzystów z parków powoli gonić, bo dziecka nie można spokojnie puścić. A co do ulic to rowerzyści są na nich gośćmi a nie świętymi krowami.
      • Gość: Pieszy mieszkaniec Re: Pierdu pierdu IP: *.static.chello.pl 30.04.12, 16:58
        To wymień proszę jezdnie, za które płacisz jako kierowca, a za które ja jako pieszy nie płacę. Bo obawiam się, że o sposobie finansowania dróg w naszym kraju, masz niewielkie pojęcie i zapewne zdaje ci się, że wszystkie są finansowane z opłat zawartych w paliwie.

        Pieszy mieszkaniec śródmieścia.
        • Gość: taki jeden nie płacisz podatku drogoweo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 17:39
          To spie...j na drzewo!
          • Gość: tomek Re: nie płacisz podatku drogoweo? IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 17:48
            Płaci debilu, od każdego litra paliwa które zatankuje, nawet do roweru jeśli ma taką ochotę, a że tankuje rzadko (tzn nigdy), to płaci mniej niż ty :]
            • misiu-1 Re: nie płacisz podatku drogoweo? 30.04.12, 17:53
              Skoro jadąc rowerem nie tankuje, to znaczy, że podatku drogowego nie płaci.
              • Gość: tomek Re: nie płacisz podatku drogoweo? IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 17:56
                Nie płaci, czyli płaci dokładnie tyle, ile zatankuje, istotnie 0.

                Pewnie że sprowadzam to do absurdu, ale skąd tyle złości w tym wątku? Jedni wyzywają drugich, a każda grupa uczestników ruchu ma swoje grzeszki. Próba udowodnienia, czyja racja jest najczyjsza.
                • prawdziwy_ptr Re: nie płacisz podatku drogoweo? 30.04.12, 21:07
                  Ja nie rozumiem czemu forumowi kierowcy wyganiają rowerzystów z ulic miasta? Przeca jak nie rowerami, to wrócą samochodami. Hę? Chcecie jeszcze więcej aut w Śródmieściu? Więcej konkurentów do miejsc parkingowych, większe korki, większe zanieczyszczenie powietrza... przecież to się nie opyla. Już nie mówię, że niektóre dzielnice nie były projektowane pod ruch samochodowy, ale pod ruch pieszych, dorożek i jazdy wierzchem.
                  • Gość: Fenix Re: nie płacisz podatku drogoweo? IP: *.home.aster.pl 03.05.12, 20:09
                    Spoko, ja akurat chętnie skorzystam z konia jako środka transportu, najbardziej ekologiczny jest :P
              • Gość: Pieszy mieszkaniec Re: nie płacisz podatku drogoweo? IP: *.31.8.230.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.04.12, 21:11
                Widzę, że nadal niektórzy potrafią ograniczyć się jedynie do inwektyw (widocznie inaczej nie potrafią dać sobie rady z własną frustracją), zamiast sprawdzić w jaki sposób i jakie drogi są finansowane. Podatek drogowy istnieje jedynie w formie winiet, które opłacają właściciele ciężarówek (w uproszczeniu). Podatek zawarty w paliwie, to podatek akcyzowy, który notabene idzie do wspólnego wora, z tym podatkiem za wódę, a całość do budżetu państwa. Drogi gminne, miejskie, nie są utrzymywane z budżetu państwa, lecz z budżetów samorządów, a te z podatku akcyzowego (czyli tego z paliwa) nie dostają złamanego grosza. Samorządy otrzymują część kasy z podatku PIT i CIT czyli od swoich mieszkańców i zarejestrowanych firm.
                I tak, nie będąc użytkownikiem samochodu, płacę za drogi z których nie korzystam. Oczywiście nie korzystam w sposób bezpośredni, bo przecież ktoś tą drogą jednak wozi bułki, które lądują na moim stole. Najgorsze jest to, że pod każdym artykułem dotyczącym, rowerów, pieszych, lub motocyklistów, w komentarzach tworzy się wizerunek wrogów, podzielonych na obozy. Proponuje ochłonąć. Uczestnicy ruch to nie armia, a droga to nie poligon.

                Pieszy mieszkaniec śródmieścia
                • Gość: y.y Re: nie płacisz podatku drogoweo? IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.04.12, 22:51
                  Brawo. W końcu ktoś kto wie o czym pisze i ma do powiedzenia coś ponad "a u was biją murzynów".
                • Gość: Roastron Re: nie płacisz podatku drogoweo? IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.12, 00:05
                  I widać że nie masz pojęcia o czym piszesz, a wytykasz to innym, podatek akcyzowy to 1, 2 to tz. opłata paliwowa która teraz wynosi ok 15gr/l, i zastąpiła niegdyś opłacany oddzielnie "podatek drogowy" który to "szedł" na drogi. Opłaty drogowe które płacili przewoźnicy "profesjonalni" zastapił system VIATOLL i to zupełnie insza inszość ....
                  • Gość: Pieszy mieszkaniec Re: nie płacisz podatku drogoweo? IP: *.147.210.3.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.05.12, 06:48
                    Faktycznie ustawa była nowelizowane.
                    Masz racje, punkt dla ciebie :-)
                    Nie zmienia to jednak faktu, że tej kasy również samorządy niedostają.

                    Pieszy mieszkaniec śródmieścia.
                    • Gość: Roastron Re: nie płacisz podatku drogoweo? IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.12, 10:30
                      No to punktujemy dalej .......
                      po primo1:miasta, gminy i powiaty otrzymują od państwa tz. dotacje celowe na remonty i budowę dróg.
                      po 2:wojewodowie dostają pieniądze na ten sam cel właśnie z BUDŻETU PAŃSTWA, gdzie wpływa opłata paliwowe, a więc ten podatek jest redystrybuowany......
                      po 3: tz. schetynówki jak i wszystkie drogi "związane" z EURO , remonty i budowa finansowane sa z budżetu państwa oraz finansów Unijnych
                      po 4: z opłaty paliwowej jest dofinansowywane również np FUNDUSZ KOLEJOWY z czego kierowcy znacznie mniej korzystają.......
                      po 5: wpływy bezposrednio do budżetu Warszawy (nie liczę budżetu województwa) zwiazane bezposrednio z kierowcami i samochodami (podatek od śr. transportu,opłata komunikacyjna, mandaty) to ok 100 mln (45 str. budżetu Warszawy 2012) oraz dotacje z budżetu państwa 338mln
                      po 6: wydatki na drogi wszelkie to ok 1mld 51mln, a np dotacja do zbiorkomu 4 mld !!!!!~
                      po 7:podatki wskali kraju zapłacone przez kierowców do budżetu państwa ok 50mld !!!!!
                      po 8: w cenie detalicznej paliwa zawarte jest ok 54% podatku !!!

                      Przekonaj że rowerzyści płacą "tyle samo" na drogi???, ROZWIJANIE KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ JEST 4xDROŻSZE OD BUDOWY ULIC !!!! CO POWINNO BYĆ ROZWIJANE Z PUNKTU WIDZENIA EKONOMI ??? A CO BEDZIE JAK CENY ZBIORKOMU PRZESTANA BYĆ DOTOWANE?
      • Gość: tomek Re: Pierdu pierdu IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 17:17
        Na początku zaznaczę, że roweru się pozbyłem, wolę pojazdy silnikowe. Np. do miasta najlepszy jest taki, co zostawia 1 ślad.. Ale w pełni popieram twój post, zgadzam się!

        > Rowerzyści będą mogli domagać się czegokolwiek, gdy zaczną tak jak reszta kiero
        > wców płacić za korzystanie z jezdni.

        Podobnie jak kierowcy, płacą podatek paliwowy od każdego litra spalonego paliwa! co więcej! Rowerzysta ma większe zapotrzebowanie na energię, spożywa więcej żywności, która jest rozwożona jednak saomchodami! W dodatku rowerzyści
        zazwyczaj gdzieś pracują, więc płacą również podatki, które idą na utrzymanie jezdni!

        > Chodniki są dla pieszych

        Dokładnie! Chodniki są od chodzenia, a jezdnie - od jeżdzenia, to się rozumie przez samą nazwę! Pieszy chodzi, rower, skuter, motocykl, samochód, ciężarówka - jeżdzą!

        > owe alejki, cieszy mnie, że zaczęli rowerzystów z parków powoli gonić, bo dziec
        > ka nie można spokojnie puścić.

        Rowerzystów i piratów w samochodach nie rozumiejących, że po paringach przemieszczamy się 5-10 km/h, a nie 50 km/h.

        > A co do ulic to rowerzyści są na nich gośćmi a n
        > ie świętymi krowami.

        Dokładnie! Rowerzyści są gości na ulicach. Podobnie zresztą jak inni uzytkownicy. Gospodarzami są gminy, ZDM'y oraz oddziały GDDKiA.


        Dawno nie czytałem tak wyważonego posta.



        • najlepszygeorge Re: Pierdu pierdu 30.04.12, 17:32
          "Chodniki są od chodzenia, a jezdnie - od jeżdzenia,(...)"

          Tylko, że to jest teoria. Obecnie samochody jeżdżą zbyt szybko, aby rowerzyści mogli poruszać się bezpiecznie po jezdni. Jak ktoś się pakuje pod maskę samochodu to niech ma pretensje tylko do siebie.
        • misiu-1 Re: Pierdu pierdu 30.04.12, 17:59
          Gość portalu: tomek napisał(a):

          > Podobnie jak kierowcy, płacą podatek paliwowy od każdego litra spalonego paliwa

          Rower to środek lokomocji napędzany siłą mięśni, a nie silnikiem spalinowym, zatem poruszanie się rowerem nie ma nic wspólnego z podatkiem od paliw.

          > ! co więcej! Rowerzysta ma większe zapotrzebowanie na energię, spożywa więcej ż
          > ywności, która jest rozwożona jednak saomchodami! W dodatku rowerzyści
          > zazwyczaj gdzieś pracują, więc płacą również podatki, które idą na utrzymanie jezdni!

          Podatki w paliwach płacone przez dostawców żywności pokrywają koszty korzystania z jezdni przez nich, a nie przez ciebie, a podatki, które ty płacisz od swoich dochodów, idą na utrzymanie szkół, przedszkoli, służby zdrowia, ubezpieczeń społecznych, administracji oraz krewnych i znajomych królika. Nie na drogi.
          • Gość: tomek Re: Pierdu pierdu IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 18:13
            > Podatki w paliwach płacone przez dostawców żywności pokrywają koszty korzystani
            > a z jezdni przez nich, a nie przez ciebie, a podatki, które ty płacisz od swoic
            > h dochodów, idą na utrzymanie szkół, przedszkoli, służby zdrowia, ubezpieczeń s
            > połecznych, administracji oraz krewnych i znajomych królika. Nie na drogi.

            Nie wiem, skąd masz takie informacje, ale zapewniam cię - nie tak są spożytkowywane podatki.
        • Gość: Bubu Re: Pierdu pierdu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 22:48
          Czyli jak jestem kierowcą i rowerzystą, to już moge się domagać ? Dodatkowo używam paliwo w kosiarce, to chyba kosiarką moge na ulice wyjechać ;)
          • sinzapatos Re: Pierdu pierdu 01.05.12, 23:10
            10/10
          • borsuk112 Re: Pierdu pierdu 02.05.12, 15:44
            Gość portalu: Bubu napisał(a):

            > Czyli jak jestem kierowcą i rowerzystą, to już moge się domagać ? Dodatkowo uży
            > wam paliwo w kosiarce, to chyba kosiarką moge na ulice wyjechać ;)

            brawo:))))
      • borsuk112 Re: Pierdu pierdu 02.05.12, 15:34
        czerwony.poll74 napisał:

        > Rowerzyści będą mogli domagać się czegokolwiek, gdy zaczną tak jak reszta kiero
        > wców płacić za korzystanie z jezdni. Chodniki są dla pieszych podobnie jak park
        > owe alejki, cieszy mnie, że zaczęli rowerzystów z parków powoli gonić, bo dziec
        > ka nie można spokojnie puścić. A co do ulic to rowerzyści są na nich gośćmi a n
        > ie świętymi krowami.

        rowerzyści są PEŁNOPRAWNYMI użytkownikami drug!! proponuję zapoznać się z PoRD. kto ci dał prawo jazdy??
        • borsuk112 Re: Pierdu pierdu 02.05.12, 15:45
          borsuk112 napisał:


          >
          > rowerzyści są PEŁNOPRAWNYMI użytkownikami drug!! proponuję zapoznać się z PoRD.
          > kto ci dał prawo jazdy??
          dróg oczywiście:)
    • Gość: gość1810 Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.aster.pl 30.04.12, 15:40
      Szef cykloterrorystów WIE, że nie należy jeździć chodnikiem, bierzcie z niego przykład!
      A co do reszty - żal.pl...
    • dziedzicznacytadelafinansjery Poszerzyć ścieżkę wzdłuż Sobieskiego? 30.04.12, 15:42
      Ale chyba nie tą między Sikorskiego i Belwederską? Tam dwa razy była ostatnio wymieniana nawierzchnia. Trzeci raz pieniądze z podatków wyrzucać?
    • Gość: drobiarz jajarz Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: 178.73.49.* 30.04.12, 15:42
      "Na przykład w wielu miejscach w centrum wyznaczono buspasy, ale nie wpuszczono na nie rowerów"

      No i dobrze. Rowerzyści jeżdżą jednak wolniej od autobusów i by je blokowali.
      • najlepszygeorge Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 30.04.12, 17:06
        Wpuszczanie rowerów na buspasy to czysta głupota, bo ani to dla rowerzystów bezpieczne kiedy wyprzedza autobus ani dobre dla ciągłości ruchu, bo blokują autobusy.
        • prawdziwy_ptr Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 30.04.12, 21:13
          Z tym zakazem to się zgodzę. Autobusy miejskie i tramwaje powinny być świętymi krowami na drogach w miastach i basta. Autobus zabiera w godzinach szczytu >150 osób na pokład. To tyle co jakieś 80-100 samochodów (tak, jakoś 1,6 osoby podróżujących autem przypada na samochód w ruchu miejskim) i 150 rowerów.
          • Gość: Roastron Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.12, 00:17
            Tylko nie bierzesz pod uwagę ża na jeden autobus przypada może 200, a może 500 aut osobowych na drodze .... tym bardziej że autobusy praktycznie nigdy nie są wypełnione na 100% z wyjątkiem godzin szczytu .... Z badań prowadzonych przez Politechnike wynikalo że mostem Łazienkowskim przejeżdza wiecej osób komunikacją indywidualną niż zbiorkomem, to kto powinien mieć preferencje ?
            • Gość: Antydebil Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.12, 09:31
              Samochodem też nie przejeżdża maksimum czyli 5 osób tylko jedna więc niby czemu samochód ma mieć pierwszeństwo? No tak bo ty w nim tyłek wieziesz. :)
              • Gość: Roastron Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.12, 10:33
                dlaczego roweroterorysta ma mieć przywileje ? bo ty nim jesteś ???
                • Gość: sinzapatos roweroterrorysta? IP: *.pool62-37-14.static.orange.es 02.05.12, 10:58
                  co to za nowomowa? roweroterrorysta?
                  dla tej bandy frustratów z hipotekami, z samochodami w korkach, długimi dojazdami do i z pracy i nudnymi zonami wszyscy są terrorystami.
                  • Gość: gość1810 Re: roweroterrorysta? IP: *.aster.pl 02.05.12, 11:48
                    A ja bym frustratami nazwał tych, co leczą kompleksy wmawiając wszystkim, że są lepsi tylko dlatego, że akurat lubią jeździć na rowerze. Nie każdy musi to lubić, co nie oznacza, że ma nudną żonę czy hipotekę. Terrorystami są zaś wszyscy, którzy próbują przemocą narzucić swój punkt widzenia jako jedynie słuszny.
                    • borsuk112 Re: roweroterrorysta? 02.05.12, 15:59
                      Gość portalu: gość1810 napisał(a):

                      > A ja bym frustratami nazwał tych, co leczą kompleksy wmawiając wszystkim, że są
                      > lepsi tylko dlatego, że akurat lubią jeździć na rowerze. Nie każdy musi to lub
                      > ić, co nie oznacza, że ma nudną żonę czy hipotekę. Terrorystami są zaś wszyscy,
                      > którzy próbują przemocą narzucić swój punkt widzenia jako jedynie słuszny.

                      jak do tej pory z powyższych postów wynika, to użytkownicy samochodów starają się narzucić swój punkt widzenia.
                      nie rozumiem niektórych. poruszam się i pieszo i samochodem i rowerem. wystarczy trochę wzajemnego szacunku na drodze i dobrych manier, a wszystko jest ok. niestety wiele osób przywożących w niedzielę słoiki, potem tymi samymi brykami muszą się pokazać koniecznie w mieście i poczuć się światowo. wszystkie ulice powinny być tylko dla niech. nawet inne samochody nie powinny po nich jeździć, bo teraz panisko się przemieszcza swoim wehikułem z 98 roku i które to zakompleksione panisko jest najważniejsze na świecie.
                      aha. słoik moim zdaniem to stan umysłu, a nie osoba pochodząca z poza Warszawy, bo znam wielu wspaniałych ludzi pochodzących z mniejszych miejscowości i wiosek.
                      • Gość: gość1810 Re: roweroterrorysta? IP: *.aster.pl 02.05.12, 16:43
                        No właśnie, kompleksy wychodzą. Ja NIE jeżdżę na rowerze i nie mam zamiaru jeździć. Wolę się przespacerować. A do spokojnego spaceru, którego nie zakłócają mi szaleńcy na rowerach, chyba mam prawo.
                        Oczywiście, jeśli przyjmiemy punkt widzenia zakompleksionych terrorystów, nie mam prawa.
              • Gość: Roastron Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.12, 10:36
                A poza tym nie chodzi o pierszeństwo, tylko równe traktowanie bo to jest MIT ze w warszawie zdecydowanawiekszość porusza sie komunikacja miejską !!!!
    • q-ku dzis taki "walczył o życie" jadac linią ciągłą 30.04.12, 16:12
      po skrzyżowaniu między samochodami

      darwinizm drogowy i odsiew słabszych umysłowo jednostek
      • rlnd Re: dzis taki "walczył o życie" jadac linią ciągł 30.04.12, 17:08
        Spora grupa "walczy o zycie" wjezdzajac na skrzyzowania na czerwonym.
      • najlepszygeorge Re: dzis taki "walczył o życie" jadac linią ciągł 30.04.12, 17:22
        Ja też widzę sporo takich samobójców na skrzyżowaniach. Ostatnio taka lala miała pretensje, że ktoś zatrąbił jak przejeżdżała przez aleje na skrzyżowaniu z kruczą.
        • borsuk112 Re: dzis taki "walczył o życie" jadac linią ciągł 02.05.12, 16:02
          najlepszygeorge napisał:

          > Ja też widzę sporo takich samobójców na skrzyżowaniach. Ostatnio taka lala miał
          > a pretensje, że ktoś zatrąbił jak przejeżdżała przez aleje na skrzyżowaniu z kr
          > uczą.

          też często widzę samobójców. za kierownicami. czy to oznacza, że wszyscy kierowcy to debile?? mniej kompleksów, więcej zrozumienia dla innych i uśmiechu na drodze życzę.
    • Gość: andropauza przerobiony dowcip Mleczki IP: *.play-internet.pl 30.04.12, 16:13
      dwóch kierowców autobusów paląc papierosy patrzy na pokiereszowane ciała rowerzystów na asfalcie, i jeden mówi do drugiego: - Wszyscy którzy walczyli fair wyginęli...
    • w.s3 Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? 30.04.12, 16:14
      Ja bym poszedł na całość. Zostawić tylko transport zbiorowy, w okresie przejściowym dozwolone wrotki a następnie ich likwidacja i wszyscy szorują per pedes. Zdrowo, ekologicznie i z duchem XXI wieku.Ostatecznie w imię poprawności politycznej i równości wobec prawa. Tabliczki z nr rejestracyjnymi dla rowerów i podatek za korzystanie z dróg publicznych. A teraz masa krytyczna przejedzie się po mnie bez trzymanki, ale ja oszołomów mam w głębokim poważaniu.Następnym razem jak element masy krytycznej nie założy zimowych opon i wykopyrtnie się przed maską samochodu przyprawiając mnie o stan przedzawałowy, to mu skopie cztery litery a rower wywalę z wiaduktu na glebę.
      • Gość: skiba Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.12, 17:08
        I co, żadnego odzewu? Jakie smutne.
        • borsuk112 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 16:06
          Gość portalu: skiba napisał(a):

          > I co, żadnego odzewu? Jakie smutne.
          a po co rozmawiać z debilem
      • mamarkowski Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 01.05.12, 08:17
        Zgadzam się i popieram całym sercem. Jako kierowca i rowerzysta. A jeżdżę niemal codziennie, również zimą, ok. 40 km. w dwie strony. I obserwację mam taką, że o mordercach w samochodach krzyczą: a.) goście z sakwami, którzy potrzebują dwóch pasów na każdy manewr, b.) emerytki na składakach i modne dziewczęta na holendrach (żeby opanować pojazd o manewrowości autobusu miejskiego, trzeba umieć jeździć, a nie wyglądać), c.) hipsterzy, którzy świeżo nabyli stare, modne szosówki i w słuchawkach od iPada panicznie usiłują opanować narowisty pojazd. Żeby nie było, nie śmigam góralem, tylko szosą. Również między samochodami - ale hamuję między lusterkami, mrugam światełkiem i zawsze - ZAWSZE - dziękuję za przepuszczenie. I o dziwo kierowcy przepuszczają. Od 8 lat nikt nie wymusił na mnie pierwszeństwa, nie zajechał drogi, nie zmusił do ucieczki z jezdni. Ja w rewanżu przepuszczam szybszych (czytaj - auta) na starcie ze świateł, zjeżdżam z prawoskrętu, żeby nie blokować korka itp.
        I zauważam - w przeciwieństwie do wesołych uczestników Masy Kretynicznej - że kierowcy, którzy usiłują w piątek po tygodniu zap... w robocie dojechać do domu albo wiozą wyjące dziecko z przedszkola do lekarza, nie są winni brakowi ścieżek. Masa jest przeciwskuteczna, tylko zachęca do obtrąbienia zawalidrogi. Pewnie, można mieszkać na Mokotowie, zamiast na Tarchominie, ale nie każdy jest medialnym kulturoznawcą z mieszkaniem w centrum po babci. Rowerowi, transportowozbiorowi i ekologiczni fanatycy zapominają, że Warszawa dzięki bohaterskiemu zrywowi garstki napalonych dzieciaków (dziś by walczyli o ścieżki) ma taką, a nie inną strukturę, nie jest Brukselą ani Amsterdamem i budowa naprawdę efektywnej, alternatywnej dla samochodu komunikacji publicznej to kwestia dekad.
        A co do zabójczych arterii, istnych pól śmierci - to one są najbezpieczniejsze. Na małej, ślicznej uliczce rowerzysta nie ma gdzie uciec, kierowca takoż. Na trzech pasach - jak przy rondzie Dmowskiego - mieści się każdy, mając margines błędu i bezpieczeństwa.
        • Gość: tze Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.itsa.net.pl 04.05.12, 10:28
          Super napisane, pelna zgoda!
    • Gość: GUEST123 Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.kwidzyn.mm.pl 30.04.12, 16:28
      Najpierw niech rowerzyści zapoznają się z przepisami, a nie wpadają jak dzicy na przejścia dla pieszych nie patrząc czy coś nadjeżdża!!!
      Kultury wymaga się z obu stron ( w sumie ze trzech stron - kierowcy, piesi i rowerzyści), ale kultura to także kompromisy - i nikt mi nie powie, że para rowerzystów jadących obok siebie ruchliwą ulicą (nie ścieżką rowerową) a za nimi wężyk kierowców- to kompromis.
      • Gość: tomek Właśnie! Kultura IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 17:04
        > para rower
        > zystów jadących obok siebie ruchliwą ulicą (nie ścieżką rowerową) a za nimi węż
        > yk kierowców- to kompromis.

        To co piszesz jest równie niegrzeczne, jak niepozostawienie rowerzystom miejsca pomiędzy pasami w korku. Jedni są warci drugich, choć tak na prawdę:

        * rower w rower jadą niedzielni rowerzyści wspomniani w innym poście, którzy na jezdni znaleźli się przypadkowo;
        * miesca jednośladom nie zostawiają małe fiuty, którym żony nie pozwalają kupić motocykla/roweru żeby przemieszczać się nim do/z pracy

        a obie podgrupy chamiszczów rzutują na ogól swoich grup bazowych. Bo przecież większość kierowców zostawia jednak miesjsce, a jazda rower w rower to rzadkość. Mimo to działa tu zasada najsłabszego ogniwa: choćby 99 kierowców zostawiło miesjce między pasami, to ten jeden baran zablokuje jednoślady, i choćby 99 rowerzystów jechalo możliwie blisko prawej, to znajdzie się para baranów jadących na długiej prostej obok siebie mimo, że rowerzystom ekonomiczniej jest jechać jeden za drugim.
      • najlepszygeorge Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 30.04.12, 17:19
        Masz rację, że kultury trzeba wymagać z obu stron, a przejeżdżanie po pasach i to z dużą prędkością przez rowerzystów to po prostu chamstwo. Zgodnie z przepisami rowerzysta nie może przejeżdżać po pasach dla pieszych, a powinen zsiąść z roweru i go poprowadzić.
    • Gość: Rowerzysta Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: 94.75.114.* 30.04.12, 16:42
      Rozumiem, że w gazecie pracuje ktoś z działaczy Masy Krytycznej. Przecież promocja jest ważna.
      Jak chcecie napisać dobry artykuł, to poświęcić wystarczy tematowi 2 dni.
      Rozwiązania są proste. Nie trzeba budować wielu nowych dróg rowerowych za kolejne miliony.
      Wystarczy trochę farby i wyznaczenie pasów ruchu. Nawet na chodnikach.

      I na litość przestańcie promować niedzielnych rowerzystów. Mają prawo jeździć, jak każdy, ale nikogo nie zwalnia to z myślenia. Rower też pojazd. I bierzcie pod uwagę głos rowerzystów z przebiegiem powyżej 6000km rocznie(bo oni czasem już jeżdżą do pracy).

      Kultura jazdy rowerzystów = kultura społeczeństwa, a ta bardzo kuleje.

      Powinno się zacząć od tego, żeby karać mandatami ludzi idących środkiem ścieżki rowerowej,
      Karać kierowców za wymuszenia pierwszeństwa a wtedy i zacząć karać rowerzystów.
      Osobiście częściej wybieram ulicę, póki co jazda nią jest bezpieczniejsza niż 35km/h po ścieżce gdzie co chwila jest skrzyżowanie i pies na smyczy albo matka z wózkiem.

      • bromba_bez_glusia Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 30.04.12, 20:17
        > Powinno się zacząć od tego, żeby karać mandatami ludzi idących środkiem ścieżki
        > rowerowej
        ================
        Niby dlaczego to jest najważniejsze?
        Ja jednakowoż zaczęłabym od karania rowerzystów jadących chodnikami.
    • ubrana_prawda Wszystkim brak kultury 30.04.12, 17:21
      Nie mieszkam co prawda w Warszawie lecz na terenie GOP. Jako, że czasem jeżdżę rowerem, a innym razem jestem pieszym, mogę przeto na zjawiska związane z cyklizmem spojrzeć z różnych stron.
      Jako rowerzysta stwierdzam, że: kierowcy często nie sygnalizują kierunkowskazami swoich manewrów i zbyt blisko przejeżdżają obok roweru. Piesi natomiast ostentacyjnie i wyzywająco łażą po oznakowanych ścieżkach rowerowych.
      Jako pieszy stwierdzam, że rowerzyści jadąc w grupie, najczęściej jadą tyralierą miast gęsiego i trzeba im zejść z drogi (chodzi oczywiście o polne i leśne drogi i rzadko uczęszczane jezdnie). Ponadto niektórzy rowerzyści jeżdżą po chodnikach, pomimo znaków zakazu i do tego szybko. Zatem brak kultury cechuje zarówno rowerzystów, jak i pieszych oraz kierowców w mniej więcej równym stopniu.
    • Gość: maragos Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.12, 17:22
      Dla mnie winą jest przede wszystkim archaiczne, nie-elastyczne prawo, przeniesione żywcem z przedwojnia, gdzie aut na jezdni były 3 na godzinę, a reszta to furmanki. Wtedy jazda po ulicy miała sens.

      Dzisiaj, rower jest po prostu zbyt wolny i tamuje ruch samochodowy (który ma priorytet). Każdy, kto jeździ autem wie, jak niebezpiecznym manewrem jest mijanie rowerzysty.
      Prawo układają profesjonalni idioci, dlatego wg. władz kompromisowym rozwiązaniem jest obniżanie prędkości ruchu pojazdów przez zakazy (co w ogóle przeczy idei transportu, który za swoje podstawowe zadanie ma szybkość).

      Denerwuje mnie roszczeniowa forma wypowiedzi lobby rowerowego (bo nie można ich utożsamiać z ogółem cyklistów); żądają kolejnych milionów na ścieżki rowerowe, dodatkowe pasy, a nawet przebudowę dróg! (Kompletnym kuriozum jest dla mnie żądanie jazdy rowerem po buspasie - serdecznie współczuję kierowcy ów autobusu, który będzie miał za zadanie wyprzedzić takiego gagatka).

      Chcą, by traktować ich za pełnoprawnych uczestników ruchu - chociaż nimi nie są. Nie wymaga się od rowerzystów znajomości przepisów ruchu, ubezpieczenia OC. Do tego są powolni i utrudniają ruch. Już nawet motorowery są szybsze, a i tak jednym z głównych niebezpieczeństw poruszania się na mopedzie jest również manewr wyprzedzania - nikt nie zajmuje sobie głowy tym, by zachować ustawowe 1 m (moim zdaniem, można by to rozwiązać poprzez podniesienie prędkości dopuszczalnej dla motorowerów do 60 km/h - tak jak w Niemczech; ale w Polsce uznaje się idiotyczny pogląd, że "wolno=bezpiecznie")

      Uważam, że najlepszym rozwiązaniem ws. kultury ruchu, byłoby jednoznaczne uznanie roweru za pojazd wolnobieżny i umożliwić jazdę po chodniku. Należałoby najsampierw nauczyć jednak pieszych, że iść prawą stroną trotuaru (denerwująca jest maniera chodzenia środkiem lub tyralierą) a na dźwięk dzwonka należy przepuścić rowerzystę (w Japonii ten odruch jest tak silny, że ludzie ustępują miejsca dzwoniącym nawet na schodach!).
      Jednakże z drugiej strony rowerzyści muszą nauczyć się przestać być egoistami i nie pchać się w wąskie i zatłoczone miejsca (np. chodnik na Starowiślnej w Krakowie) i wykorzystać objazdy.

      Sam jeżdżę rowerem i samochodem już od kilku lat w ww. sposób i sądzę, że nawet 50zł mandat jest bardziej opłacalny niż utrata życia i zdrowia w wyniku kolizji.
      • Gość: tomek Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 17:44
        > Dzisiaj, rower jest po prostu zbyt wolny i tamuje ruch samochodowy (który ma pr
        > iorytet).

        Kontrprzykład:

        Proponuję zatem wyścig - ja na starym holendrze, ty samochodem. Z jednego końca dzielnicy śródmieście na drugi. Godziny szczytu. Przedmiot zakładu - pink slips. Pasuje, czy nie zaryzykujesz?

        > Denerwuje mnie roszczeniowa forma wypowiedzi lobby rowerowego
        Mnie też, ale podobnie rozszczeniowe jest lobby samochodowe, postulujące wyasfaltowanie każdej wolnej śródmiejskiej przestrzeni albo pod jezdnie, albo pod parkingi.

        > Chcą, by traktować ich za pełnoprawnych uczestników ruchu - chociaż nimi nie są
        Są.

        > . Nie wymaga się od rowerzystów znajomości przepisów ruchu,

        Od kierowców również, do tej pory wystarczało do zdobycia prawa jazdy wykucie 300 pytań testowych oraz umiejętność przejechania trasy egzaminacyjnej. Przepisy się zmieniają, a wiedza kierowców nie jest ponownie sprawdzana. Zresztą, koniec końców nieznajomość przepisów nie zwalnia z obowiązku przestrzegania ich.

        > ubezpieczenia OC
        W związku z tym, jeśli rowerzysta spowoduje jakiś wypadek, to płaci z własnej forsy. Ale słyszałeś kiedyś, żeby rowerzysta zabił kilka osób stojących na przystanku, jak to parę ładnych lat temu zdarzyło się na TT w Warszwie?

        > D
        > o tego są powolni i utrudniają ruch.

        Na to mam kontrprzykład :P

        > dla motorowerów do 60 km/h - tak jak w Niemczech; ale w Polsce uznaje się idiot
        > yczny pogląd, że "wolno=bezpiecznie")

        Zgadzam się!

        > Uważam, że najlepszym rozwiązaniem ws. kultury ruchu, byłoby jednoznaczne uznan
        > ie roweru za pojazd wolnobieżny i umożliwić jazdę po chodniku.
        Tak, to świetne rozwiązanie... dla rowerzystów rekreacyjno niedzielnych, przemieszczajacych się z dziećmi itp., których wali to, czy dojadą do parku w 30, czy 60 minut, wszak mają na to całą niedzielę. Jednak przyjmij do wiadomości, że tu chodzi o rowerzystów którzy codziennie jeżdzą do pracy - tak! niektórzy rowerami jeżdzą do pracy! Uprzedzam - u mnie do biurowca podjeżdza rowerem do pracy ok 6 osób, mają możliwość i korzystają z przysznica, jeśli to konieczne (przechowują w pracy ręcznik, rzeczy na zmianę itp). Nie narzekam na ich higienę.

        > ie roweru za pojazd wolnobieżny i umożliwić jazdę po chodniku. Należałoby najsa
        > mpierw nauczyć jednak pieszych, że iść prawą stroną trotuaru (denerwująca jest
        > maniera chodzenia środkiem lub tyralierą) a na dźwięk dzwonka należy przepuścić
        > rowerzystę (w Japonii ten odruch jest tak silny, że ludzie ustępują miejsca dz
        > woniącym nawet na schodach!).

        Dlaczego piesi mają ustępować rowerzystom? Spychasz z jezdni rowery, pieszych z chodnika?

        • Gość: Fenix Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.home.aster.pl 03.05.12, 20:26
          Ja się mogę z Tobą ścigać, ale pod jednym warunkiem, pełna dowolność wyboru trasy ;-) Przejazd z pl. Unii Lubelskiej na Bankowy w godzinach szczytu (7 - 9 rano). Offcourse ja samochodem ;-)
      • r1234_76 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 16:42
        w Holandii, gdzie można, są ścieżki rowerowe - ale gdzie się nie da poprowadzić ścieżki, a nie jest to "droga tylko dla pojazdów samochodowych" - rower jest jak święta krowa.

        ale za jazdę po chodnikach w centrum miasta, jak i za łażenie na piechotę po ścieżkach wnosi się opłatę za przyspieszony kurs przepisów, udzielany na miejscu przez mundurowego.
    • Gość: gość Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.04.12, 17:25
      zyje, wiec walcze, samochodem czy rowerem nie gra roli, biada temu kto wejdzie w moja przestrzen!

    • leszekes Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 30.04.12, 17:56
      Trzeba wprowadzić dla nich obowiązek zdawania państwowego egzaminu ze znajomości Kodeksu ruchu drogowego zakończony normalnym egzaminem w formie testu oraz wydaniem karty rowerowej ze zdjęciem.
      Ponadto należy wprowadzić dla nich obowiązek wykupienia OC oraz używania kasków i kamizelek odblaskowych wraz z opaskami odblaskowymi na nogawki.
      Nie byłoby źle, aby przez cały rok musieli jeździć jak kierowcy i motocykliści na światłach a rowery obowiązkowo były badane pod kątem posiadania sprawnego hamulca, świateł, odblasków w szprychach, dzwonka i lusterka wstecznego.
      Należałoby wprowadzić również zakaz jeżdżenia rowerami po deptakach pieszych (można by je tam prowadzić) i przejeżdżania przez przejścia razem z pieszymi (trzeba by tam rower prowadzić).
      To poprawiłoby bezpieczeństwo na drodze i bezpieczeństwo samych rowerzystów.
      • Gość: tomek Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych IP: *.unused.atman.pl 30.04.12, 18:18
        > Trzeba wprowadzić dla nich obowiązek zdawania państwowego egzaminu ze znajomośc
        > i Kodeksu ruchu drogowego zakończony normalnym egzaminem w formie testu oraz wy
        > daniem karty rowerowej ze zdjęciem.

        Bardzo dobry pomysł, bo o ile ignorowanie czerwnego światła przez rowerzystów jest świadome i zachowują oni wtedy szczególną uwagę (inna sprawa, ze i tak wprowadzają w ten sposób chaos na drodze), o tyle inne przepisy ignorują zupełnie nieświadomie, narażając siebie i innych na niebezpieczeństwo.

        > Ponadto należy wprowadzić dla nich obowiązek wykupienia OC oraz używania kasków
        > i kamizelek odblaskowych wraz z opaskami odblaskowymi na nogawki.

        Z tym OC to bym uważał, bo efekt będzie taki, że zarobią na tym ubezpieczalnie, poza tym
        należy ustalić, jakie są rozmiary szkód wywoływanych przez rowerzystów a dopiero wtedy
        postulować OC. Z odblaskami - to bardzo istotne.

        > Nie byłoby źle, aby przez cały rok musieli jeździć jak kierowcy i motocykliści
        > na światłach a rowery obowiązkowo były badane pod kątem posiadania sprawnego ha
        > mulca, świateł, odblasków w szprychach, dzwonka i lusterka wstecznego.

        Lusterko wsteczne przydałoby się, bo część rowerzystów nie potrafi spojrzeć do tyłu bez jednoczesnej
        zmiany kierunku jazdy.

        > Należałoby wprowadzić również zakaz jeżdżenia rowerami po deptakach pieszych (m
        > ożna by je tam prowadzić) i przejeżdżania przez przejścia razem z pieszymi (trz
        > eba by tam rower prowadzić).

        Takie zakazy już są, trzeba je tylko egzekwować.
      • Gość: mistrz.prostej Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 21:31
        Pozwolę sobie cytować Twój post przy okazji różnych dyskusji o kolarzach, oczywiście z podawaniem autora tekstu: Leszekes.

        Czy zgodnie z prawem mogę zepchnąć z Wisłostrady kolarza (np. na wysokości Starego Miasta), który w swoim mniemaniu pędzi prawym pasem 40 km/godz, mając do dyspozycji ddr nad samą rzeką? Ograniczenie 80 km/godz - dla ustalenia uwagi.
        • leszekes Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 30.04.12, 23:44
          Nie musisz się na mnie powoływać. Rowerzyści uważają, że jestem ich wrogiem nr 1
      • tom6500 Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 01.05.12, 00:38
        To co??By płacili tyle samo co za prawo jazdy??Ciebie pogięło to po pierwsze.
        Po drugie rowerzysta ma obowiązek jeżdżenia w kasku do 18 roku życia oraz używania odblasków oraz kamizelek odblaskowych szczególnie w nocy bo w dzień go widać chyba że ślepy jesteś.
        Po trzecie rowerzysta sam sobie sprawdza czy ma wszystko sprawne.
        Po czwarte rowerzysta ma obowiązek prowadzić rower po pasach dla pieszych gdy są osobne pasy tylko dla rowerzystów obok to może tam przejechać oczywiście na zielonym świetle.
        I po piąte to że jesteś kierowcą samochodu to jeszcze nie znaczy że wszystko ci wolno.
        Już nie jeden palant za kierownicą by mnie potrącił podczas gdy miał czerwone światło ,a gdy pieszy jest na pasach to kierowca samochodu ma obowiązek się zatrzymać bez popędzania pieszego oraz często widzę jak kierowcy samochodów przejeżdżają na żółtym świetle skoro on ma się już na nim zatrzymać.
        • Gość: domik Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych IP: *.centertel.pl 01.05.12, 09:32
          Dlaczego rowerzyści nie mieliby płacić za jakiś skrócony kurs z przepisów drogowych? Święte krowy? Poruszają się po ulicach to przepisy powinni znać.

          Kierowca też mógłby powiedzieć: po co kontrola mojego pojazdu? Sam go sprawdzam.
          Otóż nie. Gdyby nie było kontroli to nikt by nie dbał o stan techniczny samochodów.
          • sinzapatos Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 01.05.12, 23:04
            "Kierowca też mógłby powiedzieć: po co kontrola mojego pojazdu? Sam go sprawdzam"

            Wziąłeś pod uwagę różnice w stopniu skomplikowania tych dwu pojazdów?

            Czy tak se pieprzysz, bo jak duża część (nie bez powodu) sfrustrowanych rodaków nienawidzisz wszystkich i po prostu dziś padło na rowerzystów?
            • gom1 Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 01.05.12, 23:10
              sinzapatos napisał:
              > Wziąłeś pod uwagę różnice w stopniu skomplikowania tych dwu pojazdów?

              Dokładnie tak. Wystarczy popatrzeć co jest wymagane w przepisach: światła, dzwonek, jeden sprawny hamulec, tylny odblask. Nawet niedzielny rowerzysta jest w stanie sprawdzić "stan techniczny" w kilka chwil.

              Ostatnio jeden z posłów interpelował w sprawie obowiązkowych przeglądów technicznych dla rowerzystów. W odpowiedzi od Ministerstwa dostał: "stan techniczny rowerów mało istotny". Czepianie się rowerzystów o przeglądy, kaski, kamizelki, to pudrowanie syfa i szukanie problemu tam, gdzie go nie ma. Problemem są kierowcy i ich luźne podejście do bezpieczeństwa ruchu. Na nich powinny skupić się działania prewencyjne.
        • gom1 Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 01.05.12, 23:22
          tom6500 napisał:
          > rowerzysta ma obowiązek jeżdżenia w kasku do 18 roku życia

          Nie masz racji, pomyliło Ci się z narciarzami. Kamizelek też nie ma obowiązku nosić, nawet poza miastem. Co do odblasków, zgoda. Należy mieć tylny.
      • Gość: Andrzej Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 16:45
        Obowiązek przeprowadzania roweru po przejściu dla pieszych jest zapisany w prawie o ruchu drogoway. Co do OC dla rowerzystów poieram w całej rozciagłości. Rowerzysta nad drodze publicznej jest takim samym uczestnikiem ruchu drogowego jak kazdy inny. I w zwiazku z tym powinien mieć OC. Ja uważam również, że skoro kierowca ma obowiązek przejeżdżać obok rowerzysty w odległości nie mniejszej niż 1 metr to tak samo rowerzysta nie powinien miec prawa przeciskania się pomiędzy samochodami skoro nie ma przynajmniej 1 metra luzu do wykonania manewru. Karty rowerowe kiedyś były i to tylko wychodziło rowerzystom na dobre. Teraz jeżdżą jak chcą. A jazda pod prąd staje sie codziennością. Nieustepowanie pierwszeństwa przejazdu i jego wymuszanie to codzienne zachowanie amatorów dwóch kółek.
        • gom1 Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 01.05.12, 21:22
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          > Rowerzysta nad drodze publicznej jest takim samym uczestnikiem ruchu drogowego jak
          > kazdy inny. I w zwiazku z tym powinien mieć OC.

          Pieszy też powinien mieć? Też jest uczestnikiem ruchu.
          • sinzapatos Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 01.05.12, 23:07
            10/10
          • rlnd Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 02.05.12, 10:52
            A kieruje pojazdem ?
            Porusza sie przewaznie po jezdni czy tez po chodniku ?
            • r1234_76 Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 02.05.12, 16:48
              matka z dzieckiem na wózku jak najbardziej pojazdem kieruje.
              • rlnd Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 02.05.12, 18:14
                Nie w mysl prawa o ruchu drogowym.
                • Gość: kixx Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych IP: *.acn.waw.pl 03.05.12, 11:19
                  daj mu spokoj
                  on z tych,ktorzy mysla,ze jak prowadza wozek z zakupami,to sa kierowcami bolidow wyscigowych
      • klemenko Re: Rowerzyści nie znają przepisów drogowych 02.05.12, 14:48
        Trzeba wprowadzić dla nich obowiązek zdawania państwowego egzaminu ze znajomośc
        > i Kodeksu ruchu drogowego

        Ze znajomości czego?

        > na światłach a rowery obowiązkowo były badane pod kątem posiadania sprawnego ha
        > mulca, świateł, odblasków w szprychach, dzwonka i lusterka wstecznego.

        Apteczki, trójkąta, gaśnicy...

        > Należałoby wprowadzić również zakaz jeżdżenia rowerami po deptakach pieszych (m
        > ożna by je tam prowadzić) i przejeżdżania przez przejścia razem z pieszymi (trz
        > eba by tam rower prowadzić).

        Taki zakaz już jest, więc może sam potrzebujesz zdania egzaminu?
    • Gość: gienek Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 18:41
      Nie wiem czy walka rowerzystów o życie ma polegać na tym ze wielu zamiast jeździć ścieżkami rowerowymi woli jezdzic po ulicach położonych wzdłuż ścieżek rowerowych (np ze słuchawkami w uszach)- np po ulicy Abrahama na Gocławiu, po Trasie Łazienkowskiej (choć jest zakaz poruszania się rowerów!), Bitwy Warszawskiej, po Wale Miedzeszynskim (piękna nowa ścieżka schowana za ekranem akustycznym!!), Alei Rzeczypospolitej, Trasie Siekierkowskiej i Toruńskiej i Trasie Krakowskiej. Takie przykłady bezmyslności, głupoty i pogardy dla przepisów ruchu drogowego można mnożyć. Wiec nie mówmy o walce o życie!- te przykłady to nic innego jak świadectwo monstrualnej głupoty oraz narażanie siebie i innych na niebezpieczeństwo. Ciekawe czy rowerzyści też będą jeździć po Południowej Obwodnicy Warszawy??. Sam jestem zapalonym rowerzystą i patrząc na głupotę niektórych rowerzystów to nie wiem czy śmiać się czy płakać.
    • tuli5 Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? 30.04.12, 18:42
      staram sie nie chodzic po sciezkach rowerowych, ale w okolicach Pomnika Syrenki nie ma chodnika, jast tylko sciezka rowerowa, ktora prowadzi na most. Weszlam na nia, ale cykloterrorysta postanowil mnie ukarac, natarl na mnie z wielka predkoscia i ominal w ostatnim momencie. Myslalam, ze umre na zawal serca. I nie byl to jedyny przypadek takiego zachowania. Niech jezdza jednia, wiele osob czeka na przeszczepy.
      • Gość: Dziadek z Bydzi Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.183.160.28.dsl.dynamic.t-mobile.pl 01.05.12, 16:26
        Jeżeli wchodzisz na ścieżkę rowerowa to nie spodziewaj miłych słów bo Wy na chodnikach rzucacie wiąchy rowerzystom
        • Gość: Fenix Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.home.aster.pl 03.05.12, 20:31
          Jeśli nie ma chodnika pieszy może się poruszać po drodze dla rowerów.

          btw. co to jest ścieżka rowerowa?
    • Gość: tomek Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.12, 18:45
      Chodniki są dla pieszych, sama nazwa wskazuje. Rowerzyści narzekają na kierowców, a sami wobec pieszych zachowuję się niebezpiecznie. Pieszy w starciu z rozpędzonym rowerzystą nie ma szans, zwłaszcza starsze osoby i dzieci. Wielu rowerzystów jest skrajnie nieodpowiedzialnych, ale czują się bezkarni - w odróżnieniu od kierowców oni nie mają tablic rejestracyjnych, więc z miejsca wypadku mogą uciec nierozpoznani.
      • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 30.04.12, 19:13
        Może się mylę, ale podstawą transportu w granicach miasta powinien być transport zbiorowy, a priorytetem szynowy naziemny i podziemny. Rower jako priorytetowy środek transportu po prostu się nie sprawdzi (sorry cykliści, naprawdę WASZ punkt widzenia nie jest pępkiem świata). Naturalnie więc kolejnym priorytetem powinny być ułatwienia dla ruchu pieszego (po opuszczeniu pojazdu zbiorkomu stajemy się pieszymi). Dopiero w następnej kolejności przewidywałbym ułatwienia dla rowerów. Samochody, fakt, powinny mieć utrudniony dostęp do ścisłego centrum, ale - litości - nie da się ich wyeliminować! No nie da się i już, nawet jeśli cykloterroryści przy wsparciu swojej tuby propagandowej zablokują wszystkie ulice... btw ciekawe co wtedy kupią gdy pójdą do sklepu - czy dostawy będą realizować rowery dostawcze???
        • r1234_76 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 16:51
          transport szynowy sprawdza się wtedy, gdy do stacji/przystanków można podjechać rowerem - i spokojnie go tam zostawić na przeznaczonym do tego miejscu...
          • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 02.05.12, 16:53
            A kiedy można dojść na piechotę to już się nie sprawdza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka