Dodaj do ulubionych

Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: K...

    • Gość: arahat fotki niech robi panienkom a nie bananom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 11:15
      takiego tez bym pogonil z mojego skladu zuzytego papieru toaletowego...
    • gregsmile ochroniarz nie ma prawa nas dotknąć 26.06.12, 11:17
      ochroniarze to zwykle prości ludzie, którym na szybkich szkoleniach tłumaczy się podstawy działania. ochroniarz nie ma prawa nas dotknąć do momentu dopóki nie jesteśmy agresywni i nie niszczymy mienia. wtedy ochroniarz ma prawo nas obezwładnić i zawołać policję.
      jeśli dochodzi do wymiany słów z ochroniarzami warto mieć ustawioną szybką obcję dyktafonu w telefonie, albo znajomy lub ktoś z rodziny nagrywa co się dzieje.
      jeśli ochroniarz nas szarpnie lub uderzy bez powodu mamy prawo mu oddać, będzie to ewentualnie przez sąd zakwalifikowane jako działanie w obronie własnej. zwykle po incydencie ochroniarze są przenoszeni i ślad się po nich urywa, warto więc samemu wezwać policję albo mieć nagranie z sytuacji, bardzo się przydaje w sądzie.
    • Gość: benek Re: Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: IP: *.morag.vectranet.pl 26.06.12, 11:23
      Tak jak napisałeś .Oni kiwaja klientów,po te ten zakaz fotografowania.
      Ja miałem kiedyś sytuację w sklepie POLO.W gazetce mieli promocje ,to poszedłem.
      NIc jednak nie znalazłem dla siebie ,ale wziąłem 2pak kawy[2x250g].cena wydała mi sie trochę tańsza niż gdzie indziej.NIe dużo bo raptem o 2 zł.Przy kasie kasjerka mówi że mam właśnie zapłacić o 2 zł więcej;))).Powiedziałem ,ze na półce jest inna ,niższa cena .Wezwano kierowniczkę ,bo nie chciałem zapłacić ceny ,kótra była nabita na kasie.
      Kierowniczka głupio sie tłumaczyła ,ze ktoś nie zdjął starej ceny ,a teraz jest wyższa.
      Powiedziałem jej ,ze zgodnie z prawem mam prawo kupić ten towar po tej cenie jak jest na połce za tą kawę.A ona :To je będę musiała dopłacić za pana .
      Nie kupiłem tej kawy.
      Oszustwo im nie wyszło,to brała na litość.
      Wiecej do tego sklepu już nie chodzę.
      Dla mnie to zwykli oszuści.I niech zdychaja.
      Każdy kto by kupował więcej towarów ,i zakupił tą kawę nie połapałby sie ,ze został oszukany .Chyba że w domu jak by zerknął na paragon.
      W takich sytuacjach trzeba się postawić .i powiedzieć ,ze chcieliście mie oszukac ,i więcej u was nic nie kupiię.-"Do Bydgoszczy będę jeździł ,a tam nie będę kupowal."
    • Gość: Wolf I to za całą linię postępowania starczy: IP: *.home.aster.pl 26.06.12, 11:25
      Natomiast żądanie skasowania zdjęć, grożenie policją, zablokowaniem klientowi wyjścia to już naruszenie dóbr osobistych.

      Innymi słowy: jeśli zrobisz zdjęcie i ochrona ma z tym problem, to nie ochrona, ale TY zadzwoń po policję.
    • paliwoda Policjaaaaaaa !!!!!!!!! 26.06.12, 11:27
      Oczywiście, że Carrefour ma prawo zakazywać fotografowania. Niech sobie zakazuje, ile wlezie! Żyjemy w wolnym kraju i KAŻDEMU wolno sobie zakazywać dowolnych czynności. Każdy ma prawo zakazywać. Ja na przykład zakazuje Carrefourowi zakazywania czegokolwiek !
      Czy coś z tego wynika? ABSOLUTNIE NIC !

      Natomiast ochroniarzowi NIE WOLNO żądać zaprzestania fotografowania, nie wolno mu też żądać kasowania pamięci twojego prywatnego telefonu. Na to jest potrzebna zgoda sądu. Jeszcze nie słyszałem, że by jakikolwiek sąd w demokratycznym kraju nakazał skasowanie zdjęć będących prywatną własnością.

      Pan Wojciech zachował się głupio i niesprytnie. W takiej sytuacji powinien natychmiast wezwać policję, kiedy ochroniarz zastępował mu drogę, bo było to ograniczanie wolności.

      Powtarzam jeszcze raz : kiedy spotkacie się z takim zachowaniem ochroniarzy, NALEŻY NATYCHMIAST WZYWAĆ POLICJĘ, aby was uwolniła i od razu, na miejscu składać policjantowi skargę na ochroniarza.
      • Gość: animal Re: Policjaaaaaaa !!!!!!!!! IP: *.205.77.194.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.06.12, 12:17
        Dokładnie , jedynie sąd moze nakazać usuwanie zdjęć.

        Nawet policja nie ma prawa nas o to prosić czy nam nakazywać. Ba, nie ma nawet prawa prosić nas abyśmy im wykonane zdjęcia pokazali!!
      • masher Re: Policjaaaaaaa !!!!!!!!! 26.06.12, 14:57
        jak sie ma czas to oczywiscie policje, oraz kierownika sklepu. a i w zadnym wypadku nie udawac sie na zadne zaplecze z ochroniarzem lol bo moze sie okazac ze nagle przy sobie mamy jakies towary ktorych wczesniej na oczy nie widzielismy a nasza reka nie dotknela :D
    • Gość: <M> Na złodzieju czapka gore!!! IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 11:29
      jak by robili wszystko zgodnie z literą prawa to pozwalaliby robić fotki, a jak ukrywają -znaczy coś kombinuje banda pazernych żabojadów.
    • Gość: xxx 3ci świat! IP: 193.24.32.* 26.06.12, 11:29
      polska jak zwykle...
    • Gość: stary pijak To akurat w ramach walki z rasizmem IP: *.krawarkon.pl 26.06.12, 11:30
    • Gość: Tesco klient Inne ceny na półkach - inne przy kasie IP: *.man.bydgoszcz.pl 26.06.12, 11:31
      Ostatnio robiłem zakupy w Tesco w Bydgoszczy (w Drukarni). Inne ceny były na półkach, a inne przy kasie. Zrobiłem zdjęcie cenom przy półce, zeskanowałem paragon - "dowody" wyłałem mailem do rzecznika praw konsumentów, państwowej inspekcji handlowej i gazety. Nie lubię, jak się mnie robi w "wała".
    • Gość: night i teraz tak IP: *.pjwstk.edu.pl 26.06.12, 11:32
      jak w IKEA cie napadaja i bija to okazuje sie, ze to przestrzen publiczna i ochrona nic nie moze, bo nie jest od tego... jak fotografujesz to okazuje sie, ze to przestrzen prywatna i nic ci nie wolno... fajny kraj.
      • paliwoda Ucz się !!! 26.06.12, 12:23
        Przestrzeń publiczna to zupełnie coś innego, pojęcie jest abstrakcyjne.
        Natomiast pojęciem konkretnym i również terminem prawnym jest "miejsce publiczne" oraz "teren prywatny". Oba te terminy mają całe prawne zaplecze i swoją literaturę.
        Niestety, w dzikim kraju prawnego kołtuństwa mało kto zna terminy prawne i swoje prawa.
        Miejsce publiczne może być albo nie byc na terenie prywatnym.
        • fonderal Re: Ucz się !!! 26.06.12, 14:47
          paliwoda napisał:

          > Przestrzeń publiczna to zupełnie coś innego, pojęcie jest abstrakcyjne.
          Czy aby?
          "Zgodnie z definicja prawną (ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym) przestrzeń publiczna to obszar o szczególnym znaczeniu dla zaspokajania potrzeb mieszkańców, poprawy jakości ich życia i sprzyjający nawiązywaniu kontaktów społecznych ze względu na jego położenie oraz cechy funkcjonalno - przestrzenne."
          Za pl.wikipedia.org/wiki/Przestrze%C5%84_publiczna
          • paliwoda Re: Ucz się !!! 26.06.12, 16:18
            Termin „przestrzeń publiczna” jest o tyle abstraktem, że nie definiuje jej precyzyjnie, a opis z Wikipedii jest nieco amatorski, jak wiele zresztą wpisów w Wiki. Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym na którą się powołujesz jest tak skonstruowana, aby dać pole dowolnej interpretacji urzędniczej (chwyt od dawna stosowany przez polskie ustawodawstwo ułatwiający korupcję – tzn. dający dowolność interpretacji aktu prawnego najczęściej nieupoważnionemu ustawowo urzędnikowi).
            Pojęcie „przestrzeni publicznej” funkcjonuje przez to również pozaustawowo jako całkowity abstrakt.
            Przykładowe zdania używające określenia „przestrzeń publiczna” odwołujące się do abstraktu „przestrzeń”:
            „w przestrzeni publicznej funkcjonuje zarówno pojęcie sodomity, jak i pojęcie pederasty”,
            albo:
            „takie działania artystyczne nie mogą być akceptowane w przestrzeni publicznej internetu jako przejaw mowy nienawiści”, itd, itp.
            Pojęciami nieabstrakcyjnymi są określenia „teren prywatny” i „teren publiczny”. Słowo „teren” jest najczęściej bardzo dokładnie dookreślone granicami i jako takie może być używane do sporów nt. własności i użyteczności publicznej tego terenu.
            Na przykład: prywatny teren oczywiście prywatnej restauracji jest terenem publicznym w pomieszczeniach określonych i wskazanych jako miejsce dla klientów (sale konsumpcyjne, toalety, szatnie), natomiast pomieszczenie oznaczone tabliczką „private” jest miejscem prywatnym wyłączonym z publicznego charakteru restauracji.
            Jasne?
            • fonderal Re: Ucz się !!! 26.06.12, 18:33
              Nie jest trudno wyobrazić sobie istnienie przestrzeni publicznej na terenie prywatnym, są to choćby sklepy, o których mowa w artykule. Nie ma co kombinować czy zarzucać wikipedii amatorszczyzny, bo temat nie jest wcale skomplikowany. Czy jeśli nie ma ścisłej definicji przestrzeni publicznej to oznacza, że jest abstrakcją? Ano nie jest. Już bardziej abstrakcyjna jest mityczna "szczególna ostrożność" wyzierająca z co drugiego artykułu PoRD. Pojęcie przestrzeni publicznej funkcjonuje w polskim prawie, jest opisane i nie ma najmniejszych problemów z identyfikacją tejże przestrzeni.
              Jasne:)?
              • paliwoda Re: Ucz się !!! 26.06.12, 23:23
                Dobra już, jasne. Nie ma sensu dalej trzepać pianę, racz jednak odróżniać przestrzeń publiczną od terenu publicznego. To jednak dwie różne konstrukcje: pierwsza filozoficzna a druga prawna. Wiele osób ma trudności z rozróżnieniem tych pojęć, włączając "specjalistów" ustawodawców.
                Pozdrawiam i nie wchodzę już na ten wątek – i tak tego nikt już nie przeczyta poza nami :))
    • Gość: Tesco klient Inne ceny na półkach - inne przy kasie IP: *.man.bydgoszcz.pl 26.06.12, 11:37
      Ostatnio robiłem zakupy w Tesco w Bydgoszczy (w Drukarni). Inne ceny były na półkach, a inne przy kasie. Zrobiłem zdjęcie cenom przy półce, zeskanowałem paragon - "dowody" wysłałem mailem do rzecznika praw konsumentów, państwowej inspekcji handlowej i gazety. Nie lubię, jak się mnie robi w "wała".
      • Gość: barbla02 Re: Inne ceny na półkach - inne przy kasie IP: 89.191.147.* 26.06.12, 20:22
        wystarczy zabrać ze sobą kartkę z ceną zapłacić przy kasie ile tam kasa woła-potem z paragonem iść do punktu obsługi klienta pokazać kartkę i paragon i grzecznie wypłacają różnice w cenie-nigdy nie robią problemów.Zazwyczaj chcą zabrać paragon ale wtedy ja "strzelam focha"
        i mówię,że jak mnie grzecznie poproszą to pozwolę im skserować mój paragon.
        taka to moja walka z korporacją :)
    • Gość: waapi Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: K... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.12, 11:47
      Moi drodzy. Róbcie zdjęcia. Jak przyjdzie ochrona jak chcą to kasujcie zdjęcia ... po czym spokojnie idzcie do domu i podłaczcie telefon w trybie USB do komputera. Następie uruchamiacie dowolny darmowy program do odzyskiwania danych. Cala operacja zajmie kilkanascie minut i zdjęcie mamy z powrotem. Tak się robi źółte kamizelki. Powiedzmy sobie szczerze za inteligentni to oni nie są bo inaczej tego zawodu by nie wykonywali. Jedno w szkole się uczyli a inni bawili a efekty widać później. Poźniej widzi się w takich sytuacjach tak zawziętą żółta kamizelką że gotowi są cię zastrzelić za coś takiego. Śmieszne a zarazem smutne.
      • Gość: blady.felix Re: Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 13:02
        O wiele łatwiej i szybciej jest wrzucić je w chmurę.
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Niestety, życie nie jest takie proste IP: *.jmdi.pl 27.06.12, 00:44
        jak ci się wydaje, dzieciaku. Niektórzy się bawili i mają zapewnione intratne posady, a inni się uczyli dłużej i pilniej niż ty i muszą się użerać z chamstwem w gó...anej robocie, bo innej dla nich nie ma. Dorośniesz, to zrozumiesz na czym życie polega i przestaniesz głupio mędrkować.

        P.S. Nie popieram tych ochroniarzy. Wkurza mnie tylko nieżyciowe "trzeba się było uczyć", bo dziś każdy się uczy, a dobrą robotę mają nieliczni i nie od uczenia się to zależy.
    • Gość: bibka Re: Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: IP: *.acn.waw.pl 26.06.12, 11:52
      Carefour oszukuje na cenach non stop. Zawsze są wyższe przy kasie, a glupi lud płaci. Uważajcie na to.
    • Gość: michal Proponuję zrobić u nich flashmoba z aparatem! IP: *.cluster-e.websense.net 26.06.12, 11:54
      Proponuję zrobić u nich flashmoba z aparatem! Wchodzimy i strzelamy fotki. Niech będzie 50-150 osób ciekawe co wtedy zrobią :-D. Z debilizmem trzeba walczyć :-).
    • Gość: klm Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: K... IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 12:02
      Carrefour to syf
      od dawna tam nie kupuję
    • xapr Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: K... 26.06.12, 12:16
      Co za bzdura. Skasować zdjęcia można, a później można swobodnie je odzyskać, nie tracąc przy tym cennego czasu i nie wchodząc w dyskusje oraz pyskówki. Programów do odzyskiwania zdjęć jest pełno. Zdjęcia można robić, osobom też, nawet bez ich zgody, lecz nie można ich publikować. Ochroniarze po podstawówce chcieli po prostu się wykazać. youtu.be/O-4MJTTyVmg
    • Gość: 13f Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: K... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 12:20
      A ja, poniekąd w temacie, chciałbym zadać pani rzeczniczce pokrewne pytanie: dlaczego w Carrefour Market przy Pl. Przymierza w Warszawie jest więcej ochroniarzy niż kasjerek (pewnie żeby zapanować nad sytuacją, gdy wqrw kilometrowej kolejki przekroczy masę krytyczną), dlaczego nad wiecznie zgniłą cebulą krążą stada much, dlaczego wszystko lepi się od brudu i czy magiczna inflacja ceny z półki w drodze do kasy również jest ukłonem w stronę "celebrytów"?...
    • Gość: kwazar Re: Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 12:24
      Kto normalny chodzi do Carefura?
      Tłumaczenie biura prasowego nadaje się do podręczników jak eskalować konflikt i niszczyć wizerunek firmy (choć jak można mówić o psuciu czegoś co już jest zepsute).

      Normalne sklepy nie robią żadnych problemów z robieniem zdjęć produktów.
    • Gość: Tomala Okulary z kamerą IP: 195.8.220.* 26.06.12, 12:24
      Chyba się posrają jak np. Google wprowadzi swoje okulary z kamerką już na dobre. Ciekawe, czy odmówią Google, czy klientom...
    • Gość: andzia kapiszon w tem karfurze IP: *.static.espol.com.pl 26.06.12, 12:30
      całe kierownictwo to chyba krewni wojtusia powiatowego i niejakiego figurskiego
    • Gość: never again Carrefour Expres, Warszawa ul. Kochanowskiego IP: *.home.aster.pl 26.06.12, 12:34
      Mleko Bebilon 3 - cena na wywieszce 32,99 PLN, a przy kasie już kosztowało 47,90 PLN. Ponieważ to nie był pierwszy taki przypadek, to odmówiłam płacenia kwoty wybitej na kasie tylko zażądałam zastosowania ceny z wywieszki. Kierowniczka mało się nie posr..ła ze złości, że klientka jej tak przy kasie fiknęła. Policja odmówiła przyjazdu.
      • Gość: Asertywny Przekręty w sklepach IP: *.acn.waw.pl 26.06.12, 22:29
        Mi w jednym ze sklepów sprzedano ser Królewski (ok. 24zl/kg) jako niebieski Rokpol (ok. 40zl/kg). Ponieważ zamykali, w pośpiechu zapłaciłem za wszystko i dopiero w domu się zorientowałem, widząc naklejoną cenę - 16zł zamiast 8.

        Dlatego jakże zdziwiona była pani na kasie, kiedy kolejnego dnia, oprócz zakupów, wyłożyłem na taśmie ów ser (zapakowany jak go kupiłem) i powiedziałem, że chciałbym go zwrócić...
        Mina kierowniczki, która podeszła - bezcenne :)
        Oczywiście usłyszałem, że serów nie można zwracać. Ale kiedy zapytałem dlaczego mam płacić za coś, czego nie kupiłem, chyba się zorientowały i bez szemrania dostałem pieniądze.
        I tutaj obsługa wyszła z twarzą (choć może dlatego, że jestem stałym klientem), a ja nie musiałem dochodzić swoich praw gdzie indziej.

        Niby to tylko (i aż) kilka złotych, ale chodzi o zasady.
        Lubię sery pleśniowe, ale płacę za nie tylko kiedy je świadomie kupuję.
        Pozdrowienia dla wszystkich oszukanych
    • Gość: MB Ochrona wizerunku, zdjęcia, publikacja IP: 149.156.173.* 26.06.12, 12:37
      Kolejny artykuł z kolejną wypowiedzią prawnika, która zaciemnia, a nie wyjaśnia sprawę. Dlaczego zakaz fotografowania ma wynikać z prawa własności oraz prawa do ochrony wizerunku? Przecież przepisy dot. ochrony wizerunku odnoszą się wyraźnie i ponad wszelką wątpliwość do publikowania wizerunku. Na jakiej podstawie nie można wykonać fotografii?
      Nie twierdzę, że pan prawnik się myli, ale ten fragment jest niejasny. Napiszcie proszę raz a dobrze: jakie prawo zakazuje wykonywania fotografii.
      • Gość: kino Re: Ochrona wizerunku, zdjęcia, publikacja IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 13:07
        Gość portalu: MB napisał(a):

        > Kolejny artykuł z kolejną wypowiedzią prawnika, która zaciemnia, a nie wyjaśnia
        > sprawę.

        Tak, ale ja nie dowierzam redaktorowi, który pisał ten tekst. Za często zdarza się, że wypowiedzi różnych osób są nieprawdopodobnie przeinaczane przez dyletantów skrobiących tekst. Podobnie mam z rzekomym wytłumaczeniem Carrefoura z zakazu fotografowania. Jest ono tak idiotyczne, że nie mogę w nie uwierzyć, no nie mogę. Kierowniku Carrefourra! Powiedz, że to nieprawda. To niemożliwe, żebyś coś takiego wymyslił!
    • Gość: TOM Carrefour - nie kupujcie tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 12:46
      CARREFOUR - NIE KUPUJCIE TAM. OCHRONA WYJĄTKOWO CHAMSKA I GDY SIĘ POMYLI
      NIE UŻYWAJĄCA SŁOWA PRZEPRASZAM. KIEROWNICTWO NA SKARGĘ KLIENTA REAGUJE
      TŁUMIONYM ŚMIECHEM. CIĄGŁE SZTUCZKI Z CENAMI INNYMI W KASIE NIŻ
      NA PÓŁKACH. JEŚLI TO JESZCZE NIE WYSTARCZY, TO WYJĄTKOWY SMRÓD W DZIALE
      RYBNYM. NIE MA SKLEPÓW IDEALNYCH, ALE TEN JEST WYJĄTKOWO WADLIWY...
    • Gość: Fotki Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: K... IP: *.play-internet.pl 26.06.12, 12:49
      Proponuje zorganizować flash photo mob..niech przyjdzie w umówionym czasie 100 entuzjastów fotografii i niech robi tam przez 15 min. tyle zdjęć ile sie!!! Może w końcu przestaną irytowac klientów absurdalnymi zachowaniami ochrony..
      • Gość: fakir Re: Robił zdjęcia bananów w Carrefourze. Ochrona: IP: 217.153.75.* 26.06.12, 14:12
        Bardzo dobry pomysł!
    • Gość: Zenek Jak zwykle z igły widły IP: *.r-link.pl 26.06.12, 12:50
      Panu autorowi i bohaterowi zamieszania - pseudo prawniczkowi wyjaśnię jako zarządca nieruchomości, że w obiektach handlowych panują pewne zasady, ponieważ stanowią, o dziwo, własność prywatnych firm. Aby zrobić zdjęcie takiego obiektu lub zdjęcie wewnątrz, trzeba najpierw uzyskać zgodę właściciela ORAZ najemcy, co czasami jest trudne, ale nie zawsze. Ochrona ma za zadanie egzekwować te zasady i pilnować porządku. Tylko, że takim pieniaczom, podobnie jak dziennikarzom brakuje chęci i rozumu.
      • Gość: Lopez Re: Jak zwykle z igły widły IP: 195.117.118.* 26.06.12, 12:59
        O kolega z Kerfura dostał polecenie, aby na forum zacząć wypisywać głupoty:) No to napisz nam Zenku, na podstawie którego przepisu potrzebne jest zezwolenie na to, aby gdzieś zrobić zdjęcie?:)
      • Gość: Jar33k Re: Jak zwykle z igły widły IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 13:13
        Jeżeli coś jest wystawione na widok publiczny i za oglądanie tego czegoś nie pobiera się opłaty ani nie limituje wstępu ( a tak jest w przypadku wszelkich sklepów), to zrobienie zdjęcia do celów prywatnych nie może być w żadnym wypadku penalizowane ani zabraniane. Inaczej dojdziemy do absurdu, bo każdy obiekt ma jakiegoś właściciela, więc zrobienie zdjęcia jakiegokolwiek obiektu mogłoby być zabronione. Ktoś, kto wprowadza takie zasady, mentalnością nie różni się od PRLowskich władz zakazujących fotografowania dworców czy wiaduktów jako "obiektów strategicznych".
        • Gość: Antoni Re: Jak zwykle z igły widły IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 23:00
          Mylisz się. Podana przez Ciebie zasada dotyczy również na przykład zbiorów w muzeum, patrz rejestr klauzul niedozwolonych, pozycja 1945.
      • Gość: JA Buda Zenek IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.12, 13:17
      • Gość: kwazar Re: Jak zwykle z igły widły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 13:20
        Zakazać sobie możesz, musisz to jeszcze wyegzekwować, a w świetle polskiego prawa, cieć nie ma prawa przeszukać Twojego telefonu ani tym bardziej bezprawnie przetrzymywać.
      • Gość: Kam Re: Jak zwykle z igły widły IP: 193.24.24.* 26.06.12, 13:20
        To bardzo kiepski z pana zarządca, skoro pan nie wie, że nad przepisami ustalanymi przez prywatnych przedsiębiorców stoi coś takiego, jak PRAWO. Niech mnie Pan zatrzyma za zrobienie zdjęcia, a bardzo chętnie zarobię na panu kilka groszy w sądzie. Może się pan czegoś nauczy.
      • fonderal Re: Jak zwykle z igły widły 26.06.12, 13:58
        Prawie masz rację. Prawie, bo nie napisałeś o najważniejszym.
        Na prywatnym terenie właściciel/zarządca może ustanowić własne reguły (które jednak nie mogą być sprzeczne z regulacjami prawnymi). Może zakazać fotografowania na terenie swojej posesji/obiektu, ma takie prawo. Ma również prawo do egzekwowania zakazu, do tego zatrudnia pracowników ochrony. I teraz to, czego nie napisałeś: ochrona może poprosić o zaprzestanie fotografowania tudzież o usunięcie już wykonanych zdjęć. Tylko i wyłącznie poprosić, na tym koniec. Jeżeli prośby ochrony nie spełnisz - właściciel/zarządca może dochodzić swoich racji na drodze cywilnej w lokalnym sądzie. I będzie tak, dopóki ochroniarz nie będzie posiadał kompetencji sądu.

        Aby zrobić zdjęcie takiego obiektu [...] trzeba najpierw uzyskać zgodę właściciela
        Polecam lekturę art. 33 pkt 1 ustawy o prawie autorskim.
        Z ulicy mogę do woli fotografować Twój dom/sklep/cokolwiek a potem rozpowszechniać fotografie gdziekolwiek. Te z wielkim logo też:) Jeśli zdjęcia robię stojąc na terenie prywatnym - patrz wyżej.
      • Gość: Wolf Panie zarządco! Pierdołypan piszesz. IP: *.home.aster.pl 26.06.12, 14:14
        Jako zarządca powinieneś pan wiedzieć, że zakazać fotografowania możesz równie skutecznie jak oddychania.
        Wieszając znak "zakaz fotografowania" czy wyrażając ów zakaz w regulaminie dot. nieruchomości, wyrażasz jedynie wolę właściciela, który nie życzy sobie by zdjęcia były robione na jego posesji.
        W takiej sytuacji jedyne co możesz to wyprosić fotografa ze swojego terenu, nie możesz jednak żądać od fotografującego usunięcia zdjęć, oddania materiału światłoczułego, aparatu, telefonu itp.
        • unhappy Re: Panie zarządco! Pierdołypan piszesz. 26.06.12, 15:14
          Gość portalu: Wolf napisał(a):

          > W takiej sytuacji jedyne co możesz to wyprosić fotografa ze swojego terenu, nie
          > możesz jednak żądać od fotografującego usunięcia zdjęć, oddania materiału świa
          > tłoczułego, aparatu, telefonu itp.

          Tak w kwestii uściślenia. Żądać to sobie może. Usunięcia zdjęć, zrobienia fikołka, zaśpiewania jakiejś piosenki. Nie ma możliwości wyegzekwowania tych żądań ani właściciel terenu ani ochrona.
          • Gość: Wolf Fakt. IP: *.home.aster.pl 26.06.12, 16:53
      • a_weasley Re: Jak zwykle z igły widły 27.06.12, 00:19
        Gość portalu: Zenek napisał(a):

        > Panu autorowi i bohaterowi zamieszania - pseudo prawniczkowi wyjaśnię jako zarz
        > ądca nieruchomości, że w obiektach handlowych panują pewne zasady, ponieważ sta
        > nowią, o dziwo, własność prywatnych firm. Aby zrobić zdjęcie takiego obiektu lu
        > b zdjęcie wewnątrz, trzeba najpierw uzyskać zgodę właściciela ORAZ najemcy,

        Podstawę prawną podaj, szczekaczu. Ustawa/rozporządzenie, artykuł, paragraf, ustęp, punkt, litera. Lub skorzystaj z okazji, żeby siedzieć cicho, i kłaniaj się swojemu panu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka