warzaw_bike_killerz
25.06.04, 07:20
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2148712.html
Aby tak sie poturbowac, na pewno nie mozna bylo jechac "predkoscia
dostosowana do warunkow drogowych".
Potwierdza sie po raz tysieczny moja teoria o niebezpieczenstwach
wynikajacych z jazdy rowerem. Niebezpieczenstwach tnajgrozniejszych w
skutkach dla rowerzystow. Ja bym pozwal jeszcze producenta roweru, za brak
adnotacji na produkcie: "korzystanie z roweru moze szkodzic zdrowiu".
A teraz koniec obludy - wszyscy kierowcy, kotrzy spowodowali wypadki pisza
pozwy do ZDM-u za zle oznakowanie drog, za zbyt duze przykuwanie uwagi do
studzienek kanalizacyjnych, za zbyt wysokie koleiny. Trzeba otwarcie
powiedziec, ze nie wystarczy orzeczenie policji - kto byl winny wg kodeksu
drogowego. Nalezy takze uwzglednic stan techniczny drogi. Jesli wskazuje on
na odchylenia od normy wszystkie koszty oraz wine ponosi ZDM!