Dodaj do ulubionych

Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na miejscu

11.07.12, 18:48
Ze zdjęć,jakie pokazano w TVP INFO widać,że samochód dostał potężnego dzwona w bok. Na tyle silnego,że do jego wnętrza "wszedł" słupek i obydwoje drzwi.
Widać wyraźnie,że debil na motorze znacznie przekroczył dozwoloną na tym odcinku prędkość w wyniku czego nie przekaże dalej swoich kretyńskich genów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Motofun Re: a jakieś organy przynajmniej sięprzydały? IP: *.free.aero2.net.pl 11.07.12, 19:07
      Martw się by ktoś twojej mordy nie wyeliminował!
      Motocykl z kierowcą może ważyć 300 kg. Przy odpowiedniej prędkości (nawet tej przepisowej) pojazd taki może zrobić niezłe spustoszenie.
      ps. z twoim sposobem myślenia raczej pasujesz do cywilizacji czeczenów niż krajów zachodnioeuropejskich!
      • Gość: /me Re: a jakieś organy przynajmniej sięprzydały? IP: *.acn.waw.pl 11.07.12, 19:14
        Nie obrazajmy czeczenow - to bardzo mili ludzie...
    • naprawdetrzezwy Jak to, nie wiadomo? 11.07.12, 19:11
      "Funkcjonariusze nie podają też z jaką prędkością jechał motocykl."


      Nawet jeśli to nie był Wałęsa, to pewnie jechał jakieś 45 km/h.
      Jak to motocykliści.
      I przestrzegał przepisów, jak rowerzyści...
      • Gość: wawa32 Re: Jak to, nie wiadomo? IP: *.home.aster.pl 11.07.12, 20:36
        I czuł się tak bardzo bezpieczny, jak w samochodzie, co?
    • Gość: Gosc Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.play-internet.pl 11.07.12, 20:10
      O kolejnego idiote na motorze mniej. Ciekawe, kiedy przyjdzie kolej na wariata, ktory jezdzi motorem waska uliczka Bajana z szybkoscia ponad 100km/h?
      • Gość: miejski rowerzysta Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.home.aster.pl 11.07.12, 20:37
        Nigdy, zawsze będzie cię wkur.... ku twojej zgryzocie. Nie masz farta.
        • Gość: Gosc Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.180.205.39.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.07.12, 10:09
          Wystarczy stalowa linka przeciagnieta w poprzek ulicy...
          Gość portalu: miejski rowerzysta napisał(a): Nigdy, zawsze będzie cię wkur.... ku twojej zgryzocie. Nie masz farta.
      • Gość: keb Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.hsi14.kabel-badenwuerttemberg.de 11.07.12, 20:41
        Idioci są zarówno za kierownicami samochodów jak i na motorach. Ponieważ kierowców samochodów jest więcej, idiotów w tej grupie jest automatycznie więcej. Samochód ma wgnieciony prawy bok. Jeśli, jak napisano w artykule, skręcał w lewo znaczy, że albo włączał się do ruchu albo przecinał pasy ruchu z przeciwnego kierunku - w każdym razie wina kierowcy samochodu, bo to on wykonywał manewr i powinien przepuścić inne pojazdy - koniec.
        • Gość: Tomo Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: 193.239.80.* 11.07.12, 21:03
          W teorii masz rację.
          Ale tylko w teorii.
          Jeżeli motocyklista poruszał się bardzo szybko (co potwierdzają świadkowie) to kierowca mógł nie mieć szansy go dostrzec, w szczególności jeżeli motor wyjechał spomiędzy samochodów.
          W tej sytuacji sprawa wygrana dla kierowcy.
          Był już taki wypadek na Podelśne, też próbowano udowodnić, że kierowca był winny bo wyjeżdżal z podporządkowanej. Biegły udowodnił, że nie miał szansy dostrzec motocyklisty wypadającego zza górki z prędkością ok. 150km/h. W mieście...
          Tak czy owak - lubię motocyklistów (tych normalnych). Ustępuję im z drogi żeby mniej ryzykowali wyprzedzając. Ale tego kretyna mi nie szkoda. Szkoda mi jego rodziny...
        • Gość: Marian Nie da się ukryć że winę ponosi samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 21:04
          to on zajechał drogę. Dzsiaj dwa razy widziałem jak jakiś debil o mało nie startnował skuterków bo wymusił pierwszeństwo.
          • Gość: kufel Re: Nie da się ukryć że winę ponosi samochód IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 21:11
            a skuterki pewnie jechały zgodnie z przepisami nie przeciskając się między samochodami...
          • Gość: Tomo Re: Nie da się ukryć że winę ponosi samochód IP: 193.239.80.* 11.07.12, 21:12
            Nie da się ukryć, że pieprzysz głupoty, choć niestety zgodne z obowiązującym kodeksem drogowym i typowym patrzeniem krawężników na wypadki.
            To kto jest winny może ocenić jedynie sąd mając informacje na temat prędkości motocykla (to zasadnicza kwestia).
            To że nasza dzielna Policja uzna winę kierowcy to oczywista oczywistość, bo tak jest najprościej. Ale to, że kierowca ma bardzo duże szanse na oczyszczenie się z zarzutów na podstawie opinii biegłych to inna sprawa.
            • dermalamor Re: Nie da się ukryć że winę ponosi samochód 11.07.12, 21:32
              Szacunku dla policji to nie masz, ale posłuchaj "krawężnika" - jak jest ofiara śmiertelna, to sprawę prowadzi prokuratura a nie policja...
              • Gość: Tomo Re: Nie da się ukryć że winę ponosi samochód IP: 193.239.80.* 11.07.12, 21:36
                Oczywiście, że prokuratura. Niestety robi to również na podstawie pracy Policji na miejscu wypadku. A Policja, cóż... Mówisz, że nie mam dla nich szacunku? No nie mam. Bo na szacunek to sobie trzeba zasłużyć. Czymś więcej niż staniem z suszarą w krzakach.
                • dermalamor Re: Nie da się ukryć że winę ponosi samochód 11.07.12, 21:48
                  Na miejscu przy takich zdarzeniach jest prokurator i to on kieruje działaniami, policja je tylko wykonuje zbierając materiał, bardziej to tacy pomocnicy wtedy są, ludzie od czarnej roboty (a w zasadzie czerwonej, bo dużo tam na ogół krwi).

                  Hmm... najpierw ferujesz wyrok, że winny jest ten co przekroczył prędkość, a za chwilę krytykujesz policję jak stoi z radarem i łapie tych przekraczających prędkość? Chłopie, trochę konsekwencji!

                  Chyba że to na zasadzie "Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu ukraść krowę - źle" ma być...
        • dermalamor Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 11.07.12, 21:07
          Dokładnie. Prędkość go zabiła, ale winnym wypadku jest kierowca samochodu, a jeśli ktoś pisze tak jak internautka Aleksandra, że "motocykl wymusił pierwszeństwo na skręcającym w lewo samochodzie..." to niech ta internautka nie wsiada ze kierownicę, z taką znajomością przepisów zrobi albo sobie, albo komuś krzywdę. Skręcający pojazd może mieć pierwszeństwo tylko jeśli ma sygnalizator kierunkowy który mu na wykonanie takiego manewru zezwala.
          • Gość: xxxx Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 21:12
            winny jest motocyklista, bo jechał za szybko i kierowca nie miał szans go zauważyć
            • Gość: Tomo Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: 193.239.80.* 11.07.12, 21:16
              Też tak uważam, ale niestety w naszym pojebanym systemie prawnym kierowca będzie musiał to udowodnić przed sądem :(
              Bo Policja idąc po najmniejszej linii oporu uzna, że np. prędkość motocykla rzędu 150km/h owszem miała wpływ na skutki wypadku, ale i tak przyczyna jest po stronie kierowcy.
              Bo policzenie odległości przebytej w przeciągu sekundy pociskiem pędzącym z w/w prędkością przekracza możliwości naszej dzielnej dochodzeniówki.
              • dermalamor Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 11.07.12, 21:55
                Gość portalu: Tomo napisał(a):

                > Bo Policja idąc po najmniejszej linii oporu uzna, że np. prędkość motocykla rzę
                > du 150km/h owszem miała wpływ na skutki wypadku, ale i tak przyczyna jest po st
                > ronie kierowcy.

                Bo moim zdaniem jest (patrząc na zdjęcia). Ten motocykl nie spadł nagle z nieba, a nie uwierzę, że nie był widoczny w momencie wjeżdżania samochodu na skrzyżowanie, z jaką prędkością by nie jechał, to musiał być w polu widzenia!

                Sam kiedyś byłem świadkiem wypadku, gdy samochód stojący przede mną wymusił pierwszeństwo na innym, który jechał na oko przynajmniej ze 150 km/h. Ale skoro ja stojąc z tyłu tego wariata za kółkiem widziałem, to ten przede mną tez powinien. Prędkość miała wpływ na skutki wypadku, ale nie na jego zaistnienie, bo gdyby auto jechało przepisowe w tym miejscu 90 km/h to do zderzenia tez by doszło, tylko skutki pewnie byłyby mniej tragiczne.

                I tak samo tutaj, gdyby motocykl jechał wolniej, to najprawdopodobniej zamiast zderzenia zakończyło by się jego położeniem... Może bez ofiar, ale do zdarzenia raczej by doszło!
            • dermalamor Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 11.07.12, 21:30
              Gość portalu: xxxx napisał(a):

              > winny jest motocyklista, bo jechał za szybko i kierowca nie miał szans go zauwa
              > żyć

              A skąd wiesz jakie miał szansę? Może widział, tylko myślał że zdąży? Tam raczej zakrętów nie ma więc i widoczność powinna być dobra.
          • Gość: observer Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.lanet.waw.pl 11.07.12, 21:15
            Nie rozumiem dlaczego uwazasz ze wina kierowcy auta znaczy wiecej od winy kierowcy motocykla? Kierujacy volvo nie ustapil pierwszenstwa - wina ewidentna. Motocyklista nie jechal 50 (nie oszukujmy sie, z taka predkoscia by sie zatrzymal przed a nie w aucie) - wina ewidentna. Czemu wiec wina kierowcy zawiera wiecej winy od motocyklisty? Gdyby tamten jechal 50 to pewnie auto spokojnie by przejechalo. Jeden mial obowiazek ustapic pierwszenstwa i tego nie zrobil a drugi mial taki sam obowiazek jechac max 50 i tez tego nie zrobil. Efekt jest jaki jest.
            • dermalamor Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 11.07.12, 21:27
              O winie to będzie orzekał sąd. Ja natomiast zwracam uwagę na relację świadka wypadku i zwrot "wymusił pierwszeństwo"...
            • Gość: alan Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.187.244.26.ip.abpl.pl 12.07.12, 10:06
              jakie volvo, przecież to była mazda
          • flyer Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 11.07.12, 21:54
            "Winny jest kierowca" pod warunkiem, że:

            - motocykl miał zielone, a nie pomarańczowe/czerwone;
            - motocykl nie jechał pasem przeznaczonym do skrętu w prawo (tam taki jest) nie zamierzając skręcać i nie umożliwiając zjechania samochodowi ze skrzyżowania;
            - motocyklista nie lawirował pomiędzy samochodami i w ostatnim momencie nie wyskoczył przed nie/z boku z nadmierną prędkością - kierowca widzi tylko kawalkadę samochodów i nie wie, że wśród nich czai się przyszły samobójca;

            • dermalamor Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 11.07.12, 22:00
              flyer napisał:

              > "Winny jest kierowca" pod warunkiem, że:
              >
              > - motocykl miał zielone, a nie pomarańczowe/czerwone;

              To już oceni prokurator który był na miejscu. Jeśli moto miało czerwone no to sprawa jasna...

              > - motocykl nie jechał pasem przeznaczonym do skrętu w prawo (tam taki jest) nie
              > zamierzając skręcać i nie umożliwiając zjechania samochodowi ze skrzyżowania;

              Patrząc na zdjęciach gdzie miało miejsce zdarzenie, to raczej nie wchodzi to w grę...

              > - motocyklista nie lawirował pomiędzy samochodami i w ostatnim momencie nie wys
              > koczył przed nie/z boku z nadmierną prędkością - kierowca widzi tylko kawalkadę
              > samochodów i nie wie, że wśród nich czai się przyszły samobójca;

              Bez przesady - nie lawirował by między samochodami z nadmierną prędkością, bo skończył by na którymś z nich, a jeśli potem by nagle przyśpieszył no to już musiałby chyba z premedytacją przywalić w będący już na skrzyżowaniu pojazd.

              Także chyba tylko czerwone światło dla moto mogłoby wskazać jego winę... Tak przynajmniej wynika ze zdjęć.
              • flyer Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 12.07.12, 00:07
                Zdjęcie przedstawia skrzyżowanie po "uprzątnięciu"- brak straży i karetek. Dodatkowo samochód mógł się obrócić.

                A dodatkowo - samochód stoi na pasie do W-wy, ale obrócony o 180%, bo motocykl musiałby jechać pod prąd, żeby walnąć go w prawy bok. Aż taki cwany nie jestem, żeby to zasugerować. ;>
                • dermalamor Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 12.07.12, 05:52
                  flyer napisał:

                  > A dodatkowo - samochód stoi na pasie do W-wy, ale obrócony o 180%, bo motocykl
                  > musiałby jechać pod prąd, żeby walnąć go w prawy bok. Aż taki cwany nie jestem,
                  > żeby to zasugerować. ;>

                  Że jak??? Chyba czegoś nie zrozumiałem... Jak samochód skręca w lewo i uderza w niego coś jadącego na wprost, to jakim cudem miałby mieć skasowany lewy bok? Wyjdź na najbliższą uliczkę i popatrz na samochody skręcające w lewo - który bok mają po stronie kierunku jazdy na wprost? Lewy???
                  • flyer Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 19.07.12, 21:29
                    dermalamor napisał:

                    > flyer napisał:
                    >
                    > > A dodatkowo - samochód stoi na pasie do W-wy, ale obrócony o 180%, bo mot
                    > ocykl
                    > > musiałby jechać pod prąd, żeby walnąć go w prawy bok. Aż taki cwany nie j
                    > estem,
                    > > żeby to zasugerować. ;>
                    >
                    > Że jak??? Chyba czegoś nie zrozumiałem... Jak samochód skręca w lewo i uderza w
                    > niego coś jadącego na wprost, to jakim cudem miałby mieć skasowany lewy bok? W
                    > yjdź na najbliższą uliczkę i popatrz na samochody skręcające w lewo - który bok
                    > mają po stronie kierunku jazdy na wprost? Lewy???

                    Jeżeli masz prawo jazdy, to oddaj je natychmiast pierwszemu napotkanemu policjantowi, skoro nie odróżniasz stron. ;>

                    Skasowany ma PRAWY BOK, co nie przeszkadza w tym, że na zdjęciach samochód został usunięty ze skrzyżowania [nie ma tam już karetek i straży pożarnej] i wygląda jakby skręcał w prawo, ale nadal ma skasowany prawy bok.
                  • flyer Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 19.07.12, 21:47
                    dermalamor napisał:

                    > flyer napisał:
                    >
                    > > A dodatkowo - samochód stoi na pasie do W-wy, ale obrócony o 180%, bo mot
                    > ocykl
                    > > musiałby jechać pod prąd, żeby walnąć go w prawy bok. Aż taki cwany nie j
                    > estem,
                    > > żeby to zasugerować. ;>
                    >
                    > Że jak??? Chyba czegoś nie zrozumiałem... Jak samochód skręca w lewo i uderza w
                    > niego coś jadącego na wprost, to jakim cudem miałby mieć skasowany lewy bok? W
                    > yjdź na najbliższą uliczkę i popatrz na samochody skręcające w lewo - który bok
                    > mają po stronie kierunku jazdy na wprost? Lewy???

                    Załapałem wreszcie to, czego Ty nie zrozumiałeś - to coś nazywa się tryb przypuszczający i uczą tego w szkole - "A dodatkowo - samochód stoi na pasie do W-wy, ale obrócony o 180%, bo motocykl MUSIAŁBY jechać pod prąd, żeby walnąć go w prawy bok."

                    To był komentarz do sytuacji [statycznej] przedstawionej na zdjęciu. Kluczowym słowem wcale nie jest prawy bok [bo o lewym nic nie piszę] ale "jechać pod prąd".
              • flyer Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 12.07.12, 00:12
                dermalamor napisał:

                > flyer napisał:
                >
                > > "Winny jest kierowca" pod warunkiem, że:
                > >
                > > - motocykl miał zielone, a nie pomarańczowe/czerwone;
                >
                > To już oceni prokurator który był na miejscu. Jeśli moto miało czerwone no to s
                > prawa jasna...

                Tego żaden prokurator nie oceni, bo musiałby mieć film.

                > > - motocykl nie jechał pasem przeznaczonym do skrętu w prawo (tam taki jes
                > t) nie
                > > zamierzając skręcać i nie umożliwiając zjechania samochodowi ze skrzyżow
                > ania;
                >
                > Patrząc na zdjęciach gdzie miało miejsce zdarzenie, to raczej nie wchodzi to w
                > grę...

                Google maps się kłania. Wymijanie na pasach do skrętu to w Markach prawie norma - wiele razy to widziałem.

                > > - motocyklista nie lawirował pomiędzy samochodami i w ostatnim momencie n
                > ie wys
                > > koczył przed nie/z boku z nadmierną prędkością - kierowca widzi tylko kaw
                > alkadę
                > > samochodów i nie wie, że wśród nich czai się przyszły samobójca;
                >
                > Bez przesady - nie lawirował by między samochodami z nadmierną prędkością, bo s
                > kończył by na którymś z nich, a jeśli potem by nagle przyśpieszył no to już mus
                > iałby chyba z premedytacją przywalić w będący już na skrzyżowaniu pojazd.

                W Markach nie ma zielonej fali - wypruł za jakimś samochodem, a przed skrzyżowaniem zjechał nagle na pas do skrętu, żeby przeciąć skrzyżowanie.

                • flyer Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 12.07.12, 00:20
                  flyer napisał:

                  > W Markach nie ma zielonej fali - wypruł za jakimś samochodem, a przed skrzyżowa
                  > niem zjechał nagle na pas do skrętu, żeby przeciąć skrzyżowanie.

                  Tzn. zielona fala w Markach jest, ale nie zawsze da się na nią załapać.
                • Gość: ink Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.12, 09:54
                  Na skrzyżowaniu jest monitoring, więc sprawdzenie jakie kto miał światło powinno być wykonalne
          • Gość: Joter Motocykl na czerwonym IP: *.uw-fw1.rtr.net.uw.edu.pl 12.07.12, 09:27
            Kurcze przecież tam są światła, wątpię żeby kierowca samochodu chciał skręcić tam w lewo na czerwonym, ergo motocykl jechał za szybko i nawet nie myślał o hamowaniu w momencie zapalenia się dla niego czerwonego światła.

            Szkoda gościa chociaż tym razem prawdopodobnie sam jest sobie winien.
    • Gość: Zygmunt zazwyczaj... IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.07.12, 21:02
      wiesz jak jest z idiotami na motorach - nadaje się tylko rogówka do przeszczepów, bo ją chroni kask, reszta jest pieczołowicie zbierana przez parę godzin szczypczykami do plastikowych woreczków
      • Gość: wawiak Re: zazwyczaj... IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.13, 18:57
        ość portalu: Zygmunt napisał(a):

        > wiesz jak jest z idiotami na motorach - nadaje się tylko rogówka do przeszczepó
        > w, bo ją chroni kask, reszta jest pieczołowicie zbierana przez parę godzin szcz
        > ypczykami do plastikowych woreczków.


        spuściłeś się jak to pisałeś
        zygmuś?
    • Gość: śledź no risk, no fun? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 21:40
      Winny puszkasz, bo zamiast (zgodnie z żółtymi instrukcjami) w lusterkach wypatrywać motocyklistów, gapił się na drogę przed sobą. A słysząc piekielny jazgot szlifierki ze "sportowym" tłumikiem nie zajarzył iż oznacza on: "Z DROOOOGI ŚLEDZIE BO KRÓL JEDZIEEEE!!!!!"
    • Gość: angharad Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na miejscu IP: *.182.191.67.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.07.12, 21:55
      Ten chłopak na motorze wyprzedzał mnie dosłownie 2-3 minuty wcześniej. Rzeczywiście, jechał szybko.
      Z drugiej strony, nieomal na każdych światłach ( a ile ich jest w Markach - kto jeździ ten wie) pakują się pod koła z piskiem opon zawracający "mistrzowie kierownicy", najczęściej miejscowi, co "czują się bezpiecznie bo u siebie". Sama miałam tylko dzisiaj 2 takie hamowania.
      Dodatkowo myślę, że jest coś na rzeczy z ustawieniem świateł. 3/4 Marek ma zieloną falę, która mniej więcej w miejscu wypadku znika. To jest strasznie denerwujące, a przede wszystkim niebezpieczne.
      Wyrazy współczucia dla bliskich tego chłopaka. Kiedy przejeżdżałam, było tam już sporo ludzi, sprawdzali puls, próbowali reanimować. Miałam nadzieję, że przeżył...
      • Gość: tutejszy Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.play-internet.pl 11.07.12, 22:01
        jeśli ktoś jeszcze chce coś powiedziec że zawsze jest wina motocyklisty to pragne przypomnieć wypadek na zakopiance www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/wypadek-na-zakopiance-w-lubniu-nowe-fakty-nie-zyje-trzeci-58-letni-motocyklista_259770.html ludzie zacznijcie mysleć!!!!
      • Gość: Issa Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: 80.48.240.* 12.07.12, 00:24
        Jakies 5 minut przed wypadkiem ten motocykilsta probowal mnie wyprzedzic na wiadukcie z Trasy Torunskiej w kierunku Marek. Zauwazyl, ze lewy pas jest za krotki i widzialem jak spokojnie ustawil sie za mna. Pomyslalem sobie, ze pewnie jest jakims rozsadnym kierowca, bo ja (kiedys jezdzilem motorem) z pewnoscia przejechalbym sie po "pasach". 5 minut pozniej widzialem jego rozbity motocykl a pozniej dowiedzialem sie, ze kierowca zginal. Zawsze mi strasznie szkoda kiedy gina ludzie. I nie jest istotne czyja jest wina.
      • Gość: alan Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.187.244.26.ip.abpl.pl 12.07.12, 10:13
        nieomal na każdych światłach ( a ile ich jest w Markach - kto jeździ ten wie)

        17
    • Gość: j. Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na miejscu IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.12, 22:00
      Mnie interesuje najbardziej to, dlaczego auto ma wbity prawy bok, a skrecalo w lewo? Plus co to znaczy ze manewrowalo?

      Jakies mam takie podejrzenie, ze kierowca stal do skretu w lewo ale mogl nagle wysnic, ze za dlugo bedzie stal w korku do skretu, wiec zmieni pas na prawy i objedzie cale towarzystwo przyklejajc sie na skrzyzowaniu do skretu jakby z drugiego pasa - to czesta praktyka w Warszawie...

      I jak wyjezdzaja z pasow do skretu w lewo czy prawo to prawie nigdy nie patrza w lusterka - sam autem wielokrotnie o malo nie mialem dzwona z tego powodu.

      A wina - coz - co za roznica dla motocyklisty, po cholere kupowal sobie szlifierke?

    • Gość: tutejszy Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na miejscu IP: *.play-internet.pl 11.07.12, 22:04
      ma kolego wbity prawy bok bo jadąc od wawy gdy się skręca w lewo to niema innej opcji żeby rozwalić inny bok
      • Gość: wyprzedzony Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: 80.48.107.* 11.07.12, 23:59
        Kolego, ten szaleniec wyprzedził mnie niecałą minutę przed swoim tragicznym końcem. Ja jechałem 100km/h lewym pasem, a on z braku miejsca na środkowym, przymierzał się do wyprzedzania mnie z lewej przy krawężniku. Wyczaił jednak moment i poleciał środkowym. Moim zdaniem miał ze 150km/h, a Mazda faktycznie miała skasowany prawy bok, jakby w nią wjechała ciężarówka, tylko ten rozwalony bok, był zwrócony w stronę Warszawy i ten gość też z tej strony leżał, natomiast poruszał się właśnie w kierunku Warszawy, co może wskazywać na to, że uderzenie obróciło samochód z nim przyklejonym do boku. Leżał na brzuchu z rozłożonymi na boki rękoma i nogami i głową niemal pod progiem auta. Jak auto mogło manewrować, jeśli całe zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu ze światłami na dwupasmowej drodze? Chyba, że skręcało, ale wówczas musiałoby jechać w tym samym kierunku co on i skręcać prawidłowo w prawo, a ten mógł je próbować właśnie z prawej, nieprzepisowo wyprzedzać. Jeden pas (ten do skrętu w prawo) był zajęty przez wypadek, a lewym jeszcze można było przejechać w stronę W-wy. Internautka trochę mija się z prawdą, bo miał pełne uzbrojenie motocyklisty. Według tego co widziałem, to zginął na własne życzenie, a jedynie narobił kłopotu rodzinie i tym ludziom z Mazdy. Gdyby ktoś chciał uznać winę kierowcy Mazdy, to na podstawie oglądu miejsca zdarzenia oraz uszkodzeń samochodu (prawy bok), musiałby chyba udowodnić, że Mazda wjechała pod prąd, co w tym miejscu i przy takim ruchu jak w tym momencie był, jest raczej niemożliwe. Wg mnie, najbardziej prawdopodobny był manewr skrętu Mazdy w prawo i próba przejechania na wprost motocyklisty pasem do prawoskrętu. Inaczej nie umiem sobie tego wyobrazić...
        Jednym słowem - motocykliści, więcej rozsądku, a mniej gazu i będziecie się cieszyć życiem...
    • gogo2012 niestety inni dalej jeżdżą jak idioci... 11.07.12, 23:26
      Motocykl jako pojazd powinien być zabroniony - TYLKO NA TOR WYŚCIGOWY albo dla kastratów.
      Prawdziwi mężczyźni powinni dosiadać swoich Kasztanek a nie piekielnych maszyn zwanych motocyklami...
      Ale świat nic z tym nie zrobi...
    • Gość: wawa Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na miejscu IP: *.jmdi.pl 11.07.12, 23:51
      Czytam te komentarze w stylu " po zdjęciach to winny jest...." albo "jednego mniej".
      Sami eksperci, ale jak się wyjedzie na drogę to ręce opadają. Każdy ma w dupie drugiego. Albo jedzie lewym pasem i w nosie dłubie. Albo wyjeżdża z podporządkowanej z prędkością karawanu pogrzebowego - niech cały ruch się zatrzyma. To samą dotyczy zmiany pasa - niech reszta się odsunie. Myślę że warto by było spojrzeć dokoła zanim się zrobi jakiś manewr. A dla pewnych siebie. Aby o was jutro nie pisali.
      A motocykliści nagle spadają z nieba, telefonik itd, a potem zdziwienie skąd on się tu wzioł. Czasami wartą zobaczyć co się dzieje kilka aut dalej. Ile razy karetka jedzie na sygnale, błyska, hałasuje. Ale oczywiście połowa również jest zdziwiona, albo przestraszona i nie wie co ma robić.
      • flyer Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi 12.07.12, 00:23
        Masz przed sobą sznur samochodów, wśród nich przemykającego i lawirującego motocyklistę. Sądzisz, że tak łatwo go dostrzec? Niech jeździ jak pozostali uczestnicy drogi, a nie na trzeciego, wtedy będzie łatwiej, a tak to niestety - jazdy "na trzeciego" nie ma w KD. I słusznie.
    • Gość: młody Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na miejscu IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.12, 00:33
      nie wiem czyja była wina ale znam to skrzyżowanie doskonale i wiem że mazda skręcając w Bandrskiego czyli w lewo mogła wymusić pierwszeństwo ponieważ oba pojazdy w tym samym czasie mają takie samo światło. Szkoda chłopaka jak również ludzi z auta bo jest to ciężkie przeżycie. Więcej szacunku na drodze
    • Gość: choker Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.12, 09:24
      Kochani,
      Nikogo z nas tam nie było, nie wiemy co się zdarzyło, ale z pewnością ZGINĄŁ człowiek. Dlaczego wykorzystujecie śmierć do tego, by się nawzajem obrażać?
      Nie plujcie na siebie, może następnym razem będziecie sobie życie ratować w podobnej sytuacji....
      • Gość: Gosc Re: Motocyklista uderzył w samochód. IP: *.180.205.39.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.07.12, 10:14
        Nie jestem motocyklista...
    • kolozeroza Co ludzi kręci w tych ścigaczach ???? 12.07.12, 11:31
      Możecie się obrażać ale moja prywatna opinia jest taka, że nawet najbardziej wypasiony ścigacz za kilkadziesiąt (czy więcej) tyś PLN to wiocha i słoma z butów. Te kolorowe umalowania, a to trochę zielonego, a to czarnego, ot, i czerwony, to samo kaski i stroje. Dla mnie tragedia. Jak widzę ludzi na choperach czy typu charley to rozumiem ! Jest w tym jakaś klasa, styl, pewna dostojność, a ścigacz... kojarzy mi się dico polo albo blokowiskami ostatnio malowanymi na jakieś pstrokate wzorki i kolorki. Ten sam styl. Nie mogę pojąć jak można lubić jeździć na czymś takim. I nie myślcie, że tak sobie z za biurka piszę a z bliska nigdy motoru nie widziałem. Mój współlokator i jego dziewczyna jeżdżą na ścigaczach, mój przyjaciel wiele lat też szalał. Kilka razy jechałem z nim jako pasażer. Osobiście mam skuter i uważam, że to jest świetne rozwiązanie na miasto. Ale traktuję maszynkę czysto użytkowo, po prostu między kwietniem a wrześniem nie ma lepszego środka komunikacji w mieście. Max poleci 100 km na godzinę, po co mi więcej ? Wiem wiem, pasja, umiłowanie prędkości, adrenalina i takie tam. Współczuję wam bo macie najbardziej obciachowe hobby na świecie (moja subiektywna opinia).
      • Gość: daniello Re: Co ludzi kręci w tych ścigaczach ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.12, 15:00
        kolozeroza rozumiem ze jesteś pustą blondynką i nie umiesz zrozumieć takiej pasji jaką jest jazda na motorze ale to nie moja wina że jesteś zapewne jakąś studentką i twoją piękną i bezpieczną pasją jest czytanie książek i siedzenie w jakimś blokowisku na 10piętrze i za przeproszeniem w d...e byłaś i g...o w życiu przeżyłaś ( wypadki były i bd dalej!!!)
    • bart8777 Zobaczcie zdjęcie mazdy 12.07.12, 12:18
      Ja mam prośbę do wszystkich załamujących ręce nad losem motocyklisty i życzącym kierowcy wiecznego więzienia, żeby zobaczyli jak wielką dziurę wyrąbał motor w boku tej mazdy. Zanim skażecie kierowcę, odpowiedzcie na pytanie z jaką prędkością musiał jechać ten motor?
      • Gość: motodebil Re: Zobaczcie zdjęcie mazdy IP: *.205.19.150.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.07.12, 23:45
        biedna mazda...
        pewnie jechał tak ze 350!
    • Gość: bielany1980 Z punktu widzenia publicznego bezpieczeństwa IP: *.aster.pl 12.07.12, 14:24
      publicznego dobrze się stało. Jednego szaleńca mniej. Lepiej dla nas i dla naszych bliskich...
      • Gość: Gosc Re: Z punktu widzenia publicznego bezpieczeństwa IP: *.180.23.161.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.07.12, 10:33
        Racja, bielany1980!
        Z punktu widzenia publicznego bezpieczeństwa publicznego bardzo dobrze się stało, iz mamy w Warszawie o jednego szaleńca na motorze mniej.
    • Gość: . Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.home.aster.pl 12.07.12, 22:37
      sam pierdlony palancie jestes debilem, gdyby tobie ktos umarł szujo, inaczej bys rozmawiał!
      • Gość: motodebil Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.205.107.217.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.07.12, 23:47
        ta menda, już od dawna jest na świecie sama.
        i czeka aż zdechnie...
    • Gość: katolik Re: Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na mi IP: *.opera-mini.net 20.07.12, 23:08
      Żyjemy już w wolnym Kraju i jak ktoś ma ochotę walnąć w samochód to jego sprawa, niech wali, byle by nie zrobił krzywdy innym. To właściwie powinno uznać się jako dar Boży, który jest pomocą w usuwaniu kretynów ze zdrowej tkanki społecznej. Bóg zapłać!!.
    • Gość: trampkarz Motocyklista uderzył w samochód. Zginął na miejscu IP: *.opera-mini.net 20.07.12, 23:21
      Nie będę analizował czyja wina, ale stwierdzam, że walnął pięknie. To wzorzec dla innych na śigaczach, jak przywalić mamy. W każdym razie szacun!!!.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka