Dodaj do ulubionych

Choroba Andrzeja S

IP: 62.233.201.* 30.06.04, 14:34
Wszyscy zachodzą w głowę, jak to się stało, że album ze zdjęciami z
pornografią dziecięcą znalazł się na śmietniku. Czyżby S. sam chciał się
ujawnić? Miał już dosyć takiego życia? - W sferze hipotez można oczywiście
zakładać, że chciał zakończyć to drugie życie, że sam wyrzucił zdjęcia, że
sam zadzwonił na policję - mówi prof. Starowicz.

Wybroni go choroba?
Dr Hanna Hamer, psycholog społeczny, uważa chęć ujawnienia się Andrzeja S. za
mało prawdopodobną. Zna go jeszcze z czasów, gdy była studentką. Już wtedy
miał wielu wrogów z racji sposobu bycia, który z trudem można by uznać za
liczenie się z innymi. Wielu także zazdrościło mu błyskotliwej inteligencji.
Niewykluczone zatem, że ktoś "pomógł" mu wyrzucić kompromitujące zdjęcia. -
Andrzej S. miał wszystko. Sławę, pieniądze, poczucie władzy na ludźmi i
narcystyczną naturę, która obok samouwielbienia niebezpiecznie ocierała się o
brak lęku przed karą - mówi dr Hamer. - W takich przypadkach łatwo
przekroczyć granicę samokontroli i uznać, że wolno nam więcej - dodaje.
Tymczasem okazuje się, że Andrzej S. jest ciężko chory (może chodzić o
marskość wątroby). Czy to go wybroni przed odpowiedzialnością?

- Na pewno czekają go badania psychiatryczne - mówią policjanci.

autor: Dorota Majewska, Mariusz Kuczewski
www.superexpress.pl/se/index.jsp?
Obserwuj wątek
    • d.z Re: Choroba Andrzeja S 30.06.04, 14:41
      Gość portalu: adam napisał(a):

      > Tymczasem okazuje się, że Andrzej S. jest ciężko chory (może chodzić o
      > marskość wątroby). Czy to go wybroni przed odpowiedzialnością?
      >
      > - Na pewno czekają go badania psychiatryczne - mówią policjanci.
      >
      OOO
      i tak to jest gdy medycyną zajmują się policjanci.
      Marskość wątroby? No to badania psychiatryczne.

      co sie dziwić nie od dziś znany jest wszystkim kiepski stan służby zdrowia. Tej
      samej, której służył również A.S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka