ganro 14.11.12, 08:34 Tak sie bawią, tak się bawią ... urzedasy, za nasze pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ganro W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. Abs... 14.11.12, 08:34 Tak sie bawią, tak się bawią ... urzędasy, za nasze pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A 14.11.12, 08:48 Tiaa. Normalny człowiek prowadzący jakąś firmę, gdyby chciał mieć prosty "feedback" od klientów, po prostu by założył odpowiednią stronę w necie z ankietami, rozesłał informację, że na tej stronie już zawsze będzie się można wypowiadać na "firmowe" tematy, i czekał na odzew. Chcąc mieć bardziej dokładne i wiarygodne dane na konkretny temat, trzeba by wynająć fachowych ankieterów i robić badania o różnym stopniu reprezentatywności, w zależności od dostępnej kasy i bieżących potrzeb. To wszystko wiadomo od lat. Ale kończy się rok budżetowy, i trzeba wykonać "zadanie premiowe" i przy okazji wydać zabudżetowaną kasę, coby nie przepadła. Więc mamy konsultację w sprawie konsultacji. Teraz pewnie będziemy roztrząsać, czy w konsultacjach trzeba konsultować tylko "rodowitych" od siedmiu pokoleń (dowód - opłacony kwit na Bródnie lub Powązkach za grób rodzinny od 1889 roku), czy również lemingów, a może i słoików, i o jakim stażu "słoikowatości". Te badania się przeciągną na następne trzy lata :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Stronę Internetową? 14.11.12, 09:05 Przecież każdy wie, że komputery zmniejszają ilość zatrudnionych, do tego nie można dopuścić! Każdy urzędas wie, że po wprowadzeniu komputeryzacji praca idzie znacznie ...... wolniej. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Stronę Internetową? 14.11.12, 09:12 No nie przesadzaj. Gdyby zrobić stronę w necie z ankietami, to przecież trzeba by w Urzędzie Miasta zatrudnić ze 20 urzędników, dwóch naczelników wydziałów (wydział odpowiedzi słusznych i wydział spamu), trzech zastępców dyrektora biura ankiet internetowych, dyrektora tegoż biura, do tego stworzyć wydział kontroli internetu z kolejnymi 10 urzędnikami i trzyosobową dyrekcją, i to wszystko w pierwszym roku, bo w następnym, w związku z dużym zainteresowaniem PT mieszkańców :konsultacjami", trzeba by to jeszcze rozbudować o kolejne 50 etatów. Analogiczne struktury trzeba by powołać w Urzędach dzielnicowych, do obsługi lokalnych konsultacji. Przydałoby się na to łącznie ze 200 etatów. To znaczy tak naprawdę niezbędnych było by 500 etatów, ale bardzo oszczędzamy. Nie wiesz jak to działa? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Stronę Internetową? 14.11.12, 10:55 Dobre, uśmiałem się :) no to Polska urzędowa jest właśnie. No i trzeba by zlecić wykonanie strony prywatnej firmie za około pół miliona złotych tak jak to zrobili urzędasy z Sądu Najwyższego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Masakra ! Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 09:00 www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=OFC37EMkeIc 11 listopada 2012 r policja na rozkaz syjonistów urzadziła masakre Polakom ! Jak historia uczy schyłkowe sytemy i rządy ZAWSZE strzelali do ludzi ! to podzwonne dla syjonistów Polsce ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rejsowiec Piwowski i Głowacki muszą mieć teraz niezłą bekę IP: *.134.130.147.static.cdpnetia.pl 14.11.12, 08:36 – Stwierdzam, że głosowanie, które tu się odbywa w poważnych instytucjach, uważane byłoby za nieważne. Są trzy metody głosowania. Pierwsza przez aplauz. Znaczy, że wszyscy głosują. Druga metoda... Kulkami. Są kulki czarne i czerwone, które otrzymuje każdy głosujący... Yyyy... Przepraszam białe i czarne, które otrzymuje każdy głosujący... Czarna za – lub odwrotnie: czarna za... Yyyy... Czarna przeciw – biała za lub odwrotnie. Jest trzecia metoda przez podniesienie rąk. Ta metoda jest najdoskonalsza. – No świetnie, ale jaką metodą wybierzemy metodę głosowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg Re: Piwowski i Głowacki muszą mieć teraz niezłą b IP: *.um.warszawa.pl 14.11.12, 08:41 trzeba przeprowadzić konsultacje w sprawie metod głosowania:) Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Piwowski i Głowacki muszą mieć teraz niezłą b 14.11.12, 08:52 Gość portalu: rejsowiec napisał(a): > – Stwierdzam, że głosowanie, które tu się odbywa w poważnych instytucjach > , uważane byłoby za nieważne. Są trzy metody głosowania. Pierwsza przez aplauz. > Znaczy, że wszyscy głosują. Druga metoda... Kulkami. Są kulki czarne i czerwon > e, które otrzymuje każdy głosujący... Yyyy... Przepraszam białe i czarne, które > otrzymuje każdy głosujący... Czarna za – lub odwrotnie: czarna za... Yyy > y... Czarna przeciw – biała za lub odwrotnie. Jest trzecia metoda przez p > odniesienie rąk. Ta metoda jest najdoskonalsza. > – No świetnie, ale jaką metodą wybierzemy metodę głosowania? Bekę to oni mieli przy okazji prób głosowań na ostatnim zjeździe PZPN. Tam była udoskonalona kłótnia o to, jak głosować i czy wciskać oba przyciski naraz, bo idziemy z postępem, i teraz mamy nie kulki, tylko "elektronikę" :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: njliber W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. Abs... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 08:49 Konsultacje społeczne PO hahahaha. Pojechać wystarczy na Rondo Babka albo na Most Północny i się pośmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A 14.11.12, 11:38 I tak PRALKA wymiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. Abs... IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 09:06 A po co to wszystko? Już obecna ekipa HGW pokazała, gdzie ma takie konsultacje - dla przypomnienia: most Północny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gack Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.12, 12:34 Gość portalu: Jan napisał(a): > A po co to wszystko? Już obecna ekipa HGW pokazała, gdzie ma takie konsultacje > - dla przypomnienia: most Północny! O, tak, tak ! Dorzucę jeszcze Rondo Babka ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pani Płezydent Się elektłat tak nie fłustłuje IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 09:10 bo elektołatowi żyłka pęknie.Elektołat jak głosował,tak ma.Dostanie elektołat Sylwestła na placu Konstytucji i tam elektołat będzie mógł wyłazić swoją wdzięczność władzy. Jak Pani Płezydent kwestowała na cmentarzu,to nikt z elektołatu nie zgłaszał jakichkolwiek płetensji-wniosek:tu tylko fłustłaci piszą.Pławdziwy elektołat popieła Panią Plezydent! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikołaj Pawlak Bardzo niemądry artykuł IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 09:17 Szanowny Panie Redaktorze, Pański artykuł jest niemądry, a jak widać z wpisów czytelników pod nim umieszczonych, jest również szkodliwy. Dziwi mnie, że został opublikowany na portalu gazeta.pl, który jak również dziennik "Gazeta Wyborcza", zazwyczaj wspierał i promował różnorakie formy demokracji uczestniczącej. Rzeczywiście konsultacje w sprawie konsultacji przy pierwszej reakcji mogą wydać się czymś zabawnym, absurdalnym - jak Pan określił w tytule artykułu. Jednak jest to prosta i jak najbardziej logiczna konsekwencja pewnego systemu. Jeśli konsultować powinno się jak najwięcej decyzji dotyczących dóbr wspólnych, to nie potrzeba wielkiego intelektu, aby zrozumieć, że konieczne jest konsultowanie zasad konsultacji. Proszę przeprowadzić prosty eksperyment myślowy i wyobrazić sobie, że zasady konsultacji nie zostały poddane konsultacjom. Taka sytuacja byłaby prawdziwym absurdem i pierworodnym złamaniem podstawowych reguł, które miałyby później obowiązywać! Konsultacje społeczne mogą przybierać wiele form i wcale nie muszą być kosztowne. Przykład konsultacji dotyczących zmiany granicy między Ochotą i Wolą, który jak się domyślam, miał być retorycznym zabiegiem ukazującym absurd prowadzenia konsultacji w naszym mieście, jest również bardzo nietrafiony. Fakt, że nikt w nich nie zabrał głosu i nie wyraził swojej opinii, oznacza, że zmiana ta nie wzbudzała kontrowersji, ale nie oznacza, że konsultacje te były niepotrzebne. Proszę na zasadzie podobnego eksperymentu myślowego wyobrazić sobie, że sprawa granic między dzielnicami dotyczyłaby Pańskiego interesu (np. posiadałby Pan działkę, która po zmianie granicy przecięta zostałaby na części). Gdyby nie przeprowadzono konsultacji, miałby Pan mniejsze szanse wypowiedzieć się w tej sprawie. Nie chodzi tutaj o ten konkretnie przykład. Ważne jest, że dzięki procesowi konsultacji społecznych różne grupy są w stanie poinformować o swoich potrzebach i interesach miejskich decydentów. Decydenci nie zawsze są w stanie te potrzeby i interesy sobie wyobrazić - rzeczywistość zawsze wykracza poza naszą wyobraźnię. W niektórych konsultacjach społecznych odbywających się w naszym kraju mobilizują się obywatele i udaje im się przeforsować korzystne dla wszystkich rozwiązania. Czasem po to by odbyły się takie zakończone sukcesem konsultacje, musi się odbyć trochę takich, w których nic się nie działo, ale była szansa dla obywateli wypowiedzieć się. Prawdę mówiąc czuję się nieco zawstydzony pisząc te rzeczy i pouczając redaktora ogólnopolskiej gazety na temat elementarza zasad demokracji. Warto, jak widać z powyższego artykułu, te sprawy tłumaczyć, bo demokrację obśmiać jest łatwo. Łącze wyrazy szacunku, Mikołaj Pawlak Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga Re: Bardzo niemądry artykuł 14.11.12, 09:54 Popieram pana Mikołaja. Ten artykuł świadczy głównie o tym, że jego autor nie ma pojęcia o tym, czym są konsultacje społeczne i partycypacja. Jego prawo nie wiedzieć - jako rzetelny dziennikarz mógł np. spytać o komentarz instytucje, które na rzeczy się znają (a jest ich w Warszawie i w całej Polsce bardzo dużo). Żeby nie być gołosłowną, podaję linki do stron organizacji warszawskich, z nadzieją, ze pan redaktor pisze bzdury z niewiedzy (co można naprawić) a nie ze złej woli: stocznia.org.pl www.pts.org.pl/omdo/ www.poledialogu.org.pl/ www.krytykapolityczna.pl/wydarzenia/kluby-i-swietlice-krytyki-politycznej publica.pl/ organizacja ogólnopolska: kongresruchowmiejskich.pl/ W wielu miastach regulamin konsultacji społecznych powstawał w dialogu z mieszkańcami - a zatem właśnie drogą konsultacji. Dla osób interesujących się partycypacją społeczną, np. samorządowców, organizacji pozarządowych, zaangażowanych społecznie naukowców nie ma w tym nic dziwnego. Może warto żeby i pan redaktor trochę poszerzył swoje horyzonty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Bartosik no proszę, G chce IV Rzeczpospolitej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 09:59 Szkoda, że nie pisał Pan o konsultacjach udanych np. na Ochocie w sprawie placu Narutowicza. Przecież logiczne jest, że przy negocjacjach należy ustalać zasady na jakich będzie się rozmawiać. Zwłaszcza, że to nie są to typowe "negocjacje" dwóch równych sobie stron. Należy tak ustalić zasady żeby konsultacje nie były tylko pozorem, czyli kolejnym sposobem na to by władza narzucała swoją wizję, ale by stwarzały możliwość wyartykułowania interesów mieszkańców. Następnie wyniki konsultacji samorządowcy zderzają z realiami budżetowymi, planami zagospodarowania. Ale chodzi o to, żeby mieszkańcy mieli realne poczucie, że SĄ U SIEBIE. Że nie dryfuje nad nimi jakaś nierealna, odległa władza, ale że są w domu. Ostatnie dwudziestolecie to pokaz arogancji władzy rodem z PRL w Warszawie, podporządkowanie miasta logice pieniądza, upychanie inwestycji zaburzających porządek architektoniczny i urbanistyczny, prowadzący do zakorkowania dzielnic przez przeludnienie, to Gazety nie interesuje. Oczywiście wpływy do budżetu są ważne ( w naszej obecnej sytuacji najważniejsze ) ale czy naprawdę te 20 lat musiały być aż tak chaotyczne? Od tego są konsultacje i mieszkańcy chcą się wypowiadać, ale często jeszcze są onieśmieleni, gdyż są przyzwyczajeni do arogancji. I co ten artykuł miał osiągnąć? Coś zmienia się na lepsze a Gazeta to wyśmiewa na podstawie wybiórczych faktów? Ktoś w redakcji popełnił mocny błąd. Rozumiem, że od tej pory Gazeta jest zwolennikiem silnie scentralizowanej władzy narzucającej swoją wolę obywatelom. IV Rzeczpospolita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wat Re: no proszę, G chce IV Rzeczpospolitej IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 10:11 > podp > orządkowanie miasta logice pieniądza, upychanie inwestycji zaburzających porząd > ek architektoniczny i urbanistyczny, prowadzący do zakorkowania dzielnic przez > przeludnienie, to Gazety nie interesuje. Jakie przeludnienie? Najludniejsza dzielnica - Ochota nie ma nawet 9 tys. mieszkańców/km2. Jakie zaburzenie porządku architektonicznego? Że budynki nie są stawiane pod linijkę, zaraz świadczy o bałaganie? Że w centrum rosną wieżowce też może się nie podoba? Jakiej logice pieniądza? Jak rozumiem pieniądz jest narzędziem szatana i krojąc kolejne budżety nie powinno się z nim liczyć? Jakie zakorkowanie dzielnic przez przeludnienie? Od kiedy to korki tworzą się z nadmiaru mieszkańców, a nie z braku alternatywy dla samochodów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wat Re: Bardzo niemądry artykuł IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 09:59 No przecież facet napisał o tym, że konsultacje są niezmiernie istotne. Artykuł jest zachęcający do zainteresowania się o co z tą partycypacją chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Bartosik tak trochę się podpaliłem i może odpaliłem ost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 10:41 rą amunicję zbyt wcześnie. Można podjąć się merytorycznej krytyki nawet bardzo ostrej ( nawet byłoby to wskazane tak aby rzeczywiście odcedzić absurdy ), ale artykuł przybrał akurat formę, która nie sprzyja merytorycznej dyskusji o czym świadczyła nawet moja emocjonalna reakcja. Ale może o to chodziło. Pan podaje cyfry natomiast ja patrzę na to co się dzieje w terenie - jestem bardzo ciekawy jak Rondo Babka i Powązkowska poradzą sobie z nowymi osiedlami na Żoliborzu. Co się działo i dzieje na Saskiej Kępie, nie mówiąc o Białołęce, Ursynowie. Ktoś robi kokosy na przerabianiu gruntów rolniczych na budowlane a później miasto zostaje z fundamentalnymi problemami na głowie. Ale przecież ktoś z administracji podejmuje te decyzje? Czy planowanie nie powinno być tak zorganizowane by przy stawianiu osiedla na kilkatysięcy ludzi obywatele nie musieli później 10 lat stać w korkach zanim ktoś dostawi pas w ich osiedlowych drogach? ile traci się czasu i benzyny? Stawianie nowych osiedli wśród istniejących jest niedopuszczalne i nie może odbywać się bez konsultacji. A wyburzenie warszawskich kin jak Moskwa czy Sawa i postawienie w ich miejsce perełek architektonicznych? Kloców. Budżety trzeba dopinać, ale z tym się zostaje już na zawsze. Oczywiście tereny doskonałe, do kina chodzi mnóstwo ludzi. Ale czy jak ktoś chce multikina to nie poszedłby sobie do nowego na peryferiach a nie warto było zachować integralności architektonicznej tych miejsc? A centrum? pewnie, że nie jestem zwolennikiem wieżowców - będzie to miejsce wymarłe. Szklane ściany. A bogaci, którzy tam pracują, którzy teoretycznie mogliby wydawać pieniądze w lokalach, sklepach? Gdzie oni zostawią swoje pieniądze? Myślę, że pójdą na parking i odjadą a po ulicach będzie hulał wiatr. Skoczą najwyżej najprędzej do Złotych Tarasów, ale tak by się za bardzo nie zetknąć z niczym. W Warszawie nie tworzy się miasta, które zachęcałoby do tego by w nim zostawać, lecz betonową pustynię z której wszyscy uciekają do domu. Nie wiem jak można się tak naiwnie zachłysnąć wizualizacjami...ale jestem gotów by ktoś mnie przekonał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Bartosik Może zamiast zastanawiać się nad tym, którą działk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 10:56 ą załatać kolejną dziurę budżetową, ktoś powinien przygotować plan jak sprawić by Warszawa była miastem, w którym ktoś chce płacić podatki. Polityka miasta nie zachęca przyjezdnych do tego by zaangażować się w Warszawę jako społeczność - myślą stolica to betonowa pustynia, w której haruje - wspomagać będę inne miejsce. Nonszalancka polityka przestrzenna dalej czyni z Warszawy miejsce nieprzyjazne, z którym nie warto się związać i zapuścić korzeni. Czy długofalowo nie jest bardziej racjonalne zadbanie o bazę podatkową a nie sprzedawanie czego się da jak w jakimś kraju trzeciego świata? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rejsowiec Re: Bardzo niemądry artykuł IP: *.134.130.147.static.cdpnetia.pl 14.11.12, 10:09 Panie Mikołaju Pawlaku, tak jak urzędnicy nie dbają o wyniki konsultacji, tak nie będą ich interesować wyniki konsultacji na temat sposobów prowadzenie konsultacji. Wszelkie konsultacje w tym mieście to mydlenie oczu wyborców i udawanie, że mają oni na cokolwiek wpływ. To jest ponury żart z demokracji. Bardzo sprytne jest to co robi urząd - taka fasadowa demokracja pozwoli dłużej posiorpać z korytka. Mieszkańcy, społecznicy, ngo-sy dobrze wiedzą, że konsultacje w Warszawie to żałosna kpina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cynik Gratuluję trafności analizy. To jest strzał w 10. IP: *.home.aster.pl 14.11.12, 11:02 Odpowiedz Link Zgłoś
j100dulski Szkodnikom i odwetowcom precz ! 14.11.12, 10:26 Szanowny Panie Mikołaju Pawlak, Szkodliwe są niektóre rodzaje roślin (np. grzyby trujące). Artykuł - myśl w formie pisanej - może być mądra albo głupia. Ocena należy do czytelnika. Wielość ocen świadczy o różnorodności społecznej. Albo - jak Pan woli - o mądrości i głupocie. Jest to jeden z filarów demokracji: wolność wyrażania poglądów i swoboda ich oceny. Komentarze pod artykułem są formą demokracji uczestniczącej. Można je nazwać partycypacją społeczną. Domagając się usunięcia jakiegoś tekstu - bo Panu się nie podoba - ogranicza Pan demokrację. Której się Pan domaga. Przypomina to "walkę o pokój" z czasów nie do końca minionych.... Prawdę mówiąc czuję się nieco zawstydzony pisząc te rzeczy i pouczając Pana Mikołaja Pawlaka na temat elementarza zasad demokracji. Warto, jak widać z powyższego wątku, te sprawy tłumaczyć, bo demokracją łatwo jest manipulować. PS. Idea, którą przekuwa w czyn strona www.konsultacje jest piękna. Jej naturalnym dopełnieniem będzie likwidacja Rady Miasta, Rad Dzielnic i wprowadzenie - podobnie jak w kantonach szwajcarskich - form demokracji bezpośredniej. Radni miasta stołecznego, którzy tak udanie stanowią prawa miejskie, wniosą wiele nowego w innych dziedzinach życia. Z radością im podziękuję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Urbanik W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. Abs... IP: *.205.9.211.dsl.dynamic.t-mobile.pl 14.11.12, 10:18 Bardzo zdziwił mnie ten artykuł. Smutne, że Gazeta wyśmiewa w tak lekceważący sposób pomysł ważnych konsultacji społecznych. Bo chyba zgadzamy się, że warto, żeby przedstawiciele samorządów i administracji pytali ludzi o zdanie? Jeśli się nie zgadzamy, to tym bardziej smuci mnie ta linia Gazety. Bez zapytania "jak konsultować", ryzykujemy pojawianie się fasadowych procesów konsultacyjnych, organizowanych tylko po to, żeby były organizowane. Zasady konsultacji, które CKS chce stworzyć wspólnie z mieszkańcami Warszawy, znajdując w ten sposób najlepsze rozwiązania, tworzą standardy działania, na które można się powoływać. Wreszcie ktoś postanowił tę sprawę uporządkować. Nie rozumiem, jak można tego nie doceniać? Łatwo zdyskredytować ten pomysł - "głosowanie o sposobie głosowania", "masło maślane". Tylko po co? Może z korzyścią dla wszystkich lepiej było głębiej wniknąć w opisywany temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Urbanik Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A IP: *.205.9.211.dsl.dynamic.t-mobile.pl 14.11.12, 10:30 Przy czym oczywiście projekt zasad trzeba poddać dyskusji - nie jest pozbawiony wad. I właśnie dlatego dobrze, że są na jego temat konsultacje. Żeby wyeliminować wady i znaleźć lepsze rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A 14.11.12, 11:45 Gość portalu: Agata Urbanik napisał(a): > Bardzo zdziwił mnie ten artykuł. Smutne, że Gazeta wyśmiewa w tak lekceważący sposób > pomysł ważnych konsultacji społecznych. Pani Agato, bufetowe konsultacje można sobie OKDR. Mamili rzekomo dobrą wolą współpracy ws. zagospodarowania b. Portu Czerniakowskiego, jakiegoś pełnomocnika nawet powołali - a ten tylko piwa nawarzył wyrzucając wodniaków POdatkiem dennym nałożonym na wszystko co tam pływa a nie nurkuje i na drzewo nie ucieka, po to aby zwolnił się grunt pod exkluzywną developerkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zygzak_fro.net.pl W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. Abs... 14.11.12, 10:33 Jak to działa np. w Olsztynie można się przekonać odwiedzając stronę Platformy Konsultacji Społecznych: www.konsultacje.olsztyn.eu/index.php/forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A IP: *.um.warszawa.pl 14.11.12, 11:19 A jak to działa w Warszawie można przekonać się odwiedzając Warszawską Platformę Konsultacji Społecznych: www.konsultacje.um.warszawa.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rejsowiak Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A IP: *.134.130.147.static.cdpnetia.pl 14.11.12, 12:21 urzędasy do roboty, a nie czytania gazetki! już ja wiem, jak wyglądają te wasze konsultacje. tysiące złotych wywalane na pensje i premie urzędnicze, żeby Kowalski mógł sobie powiedzieć, że wolałby huśtawkę zamiast zjeżdżalni. a urząd i tak zrobi piaskownicę. Przykład z Białołęki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barejak Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.12, 18:13 nie ma logiki w tym co Pan mówi do publiki postawią piaskownice bez pytania - nie dobrze pytają Kowalskiego co stawiać - też niedobrze jeśli konsultują - robią to niedobrze a jak chcą to poprawić i pytają Pana o zdanie - to jeszcze gorzej wniosek: co by nie zrobili - będzie niedobrze jeśli się Panu nie podoba jak są robione konsultacje i jest Pan oburzony i chce to zmienić to właśnie jest okazja - niech Pan tam idzie i im wygarnie. i tak będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rejsowiak Re: W ratuszu konsultują w sprawie konsultacji. A IP: *.play-internet.pl 14.11.12, 22:48 nie. ja chce, zeby miasto pytalo mnie, czy ma budowac prywatnej firmie stadion, czy zatrudniac specjaliste ds rowerow, deskorolek, klombow, pastoralow, czy sprzedawac miejskie firmy, czy zatrudniac w miejskich firmach kolegow z partii, czy zaciagac dlugi i placic co roku 500-700 mln odsetek, czy budowac fontanny, rzeki, kosmiczne wiaty, czy burzyc zabytki, czy prowadzic stolowki w szkolach, czy budowac chodniki i gdzie, czy robic sylwestra... tyle, ze o to miasto nie pyta. miasto pyta, gdzie postawic piaskownice. to ja takim konslutacjom i konsultantom mowie: calujcie wy mnie w du.e Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Przenikliwie i zabawnie IP: *.205.54.195.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.11.12, 16:51 Oto Redaktor uzyskał, o co zabiegał - tani poklask kulawych dzieci kapitalizmu. Brawo! Dla nich publiczne znaczy upolitycznione, a powinno być urynkowione (tam, gdzie jeszcze nie jest). Kiedy miastem będą zarządzać developerzy w porozumieniu z urzędnikami, wychowankowie Pana Redaktora będą mogli w spokoju, za kolejny kredyt, śnić w mieszkaniu na zamkniętym osiedlu o kolejnym smartphonie z jeszcze lepszej promocji. Natomiast tacy jak On sam - gentelmani z kryzysem wieku średniego - z lekką głową oddadzą się wreszcie poszukiwaniu tego, co fajne i ożywcze (a nawet sexy). Oby we właściwych objęciach znaleźli odpowiedź na pytanie o sens istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lidia Makowska W Gdańsku nie mamy standardów konultacji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.11.12, 11:02 Autor tekstu rzeczywiście słabo się przyłożył do roboty, raczej nie zajrzał na liczne strony, poświęcone konsultacjom, nie wspomniał nawet o propozycji Kodeksu Konsultacji, opracowanym na zlecenie ministra Boniego przez zespół pozarządowych ekspertów. A to jest właśnie udany przykład "konsultacji w sprawie konsultacji": www.isp.org.pl/decydujmyrazem/aktualnosci,1,455.html Kodeks Konsultacji jednak utknął gdzieś w ministerialnych szufladach, dlatego tym bardziej cieszy, że magistrat w Warszawie zabrał się za opracowanie standardów konsultacji. Mam nadzieję, ze nie będą wyważać otwartych drzwi i skorzystają zarówno z Kodeksu, jak i doświadczeń oraz wiedzy wielu organizacji i ludzi, którzy od kilku lat proponują rozwiązania partycypacyjne w naszych miastach. Polecam w tym zakresie dorobek STOCZNI, Fundacji Batorego czy Kongresu Ruchów Miejskich. Dobre konsultacje, rzeczywiście włączające mieszkańców we współdecydowanie o mieście to nie są proste odpowiedzi na pytanie, jakiego koloru ławkę wstawić do parku. Tu chodzi o to, by mieszkańców zapytać, czy chcą tego parku, z jakimi funkcjami (czy np. z placem zabaw czy raczej z alejką do siedzenia) i dla kogo. Pytanie o ławki jest drugorzędne. Ja i tak z zazdrością patrzę na stolicę. W Gdańsku nie ma żadnych standardów konsultacji, czy komórki, która takie działania koordynuje. Konsultacje z mieszkańcami realizuje referat Komunikacji Społecznej, konsultacje polegają na spotkaniu prezydenta miasta ze sztabem urzędników na spotkaniach w dzielnicach. Przychodzą sfrustrowani mieszkańcy, atakują władze, urzędnicy arogancko się bronią. Spotkania te odbywają się prawie co miesiąc, w całym Gdańsku, ale nie służą rozmowie, proponowaniu nowych rozwiązań, tylko eskalacji modelu "władza kontra mieszkańcy". Nic z nich nie wynika oprócz agresji i poczucia zniechęcenia mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rejsowiak Re: W Gdańsku nie mamy standardów konultacji IP: *.134.130.147.static.cdpnetia.pl 15.11.12, 12:03 ale Pani Lidio, tak samo wyglądają konsultacje w Warszawie, jeśli w ogóle są. Przyjda mieszkańcy (ci którzy mają czas), zaproponują coś, zostaną zrugani, że psuja plan urzęd i że nie da się. Miasto zrobi po swojemu. Ten specjalny dział to PRowksi zabieg, który prawie nic nie robi. A jeśli już produkuje jakieś ankiety to nie uwzględnia vox populi, bo chce lepiej. I tak np. mieszkańcy (jakieś 80%) chciało dla nowego mostu nazwy Most Północny, bo taka od dawna funkcjonowała, a radni wymyślili, że mimo to będzie Mast M.C-S. I jest tak, jak chcieli radni. Więc po kiego wała ten "zakład pierdzenia w fotele", na który idzie kilkaset tysięcy rocznie? PR. to jest tylko PR. WIZERUNEK. FACEBOOK. TWITTER. Tak się rządzi w Warszawie. Ogłupianie ludzi błyskotkami. I to jest podłe. Odpowiedz Link Zgłoś