Przyjemna jazda 116

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 09:54
Podczas kiedy wszyscy narzekają na organizatora przewozów i podległych mu kierowców, to ja chciałabym podać przykład pozytywny. Chyba warto :D. Wczoraj, 1.12.2012 jechałam 116 z Chomiczówki do Foksalu, jechaliśmy o 12:27. Wóz jak wóz, przegubowy solaris o nr 8179, ale za to chyba jako jedyny na linii miał na wyświetlaczu informację o trasie zmienionej (wóz stojący za nim na pętli takiej informacji nie miał). W środku ciepło, ale nie za gorąco... I bardzo płynna jazda- ruszanie, hamowanie. Młody kierowca jechał bardzo przewidująco, dzięki czemu trafiał na zielone światła i rzadko musiał się zatrzymywać. Przy metrze Słodowiec do autobusu chcieli wejść ludzie z osobą na wózku. Pan kierowca nie ograniczył się tylko do włączenia przyklęku autobusu, ale też otworzył rampę dla wózków i spytał, dokąd ci państwo jadą. Na przystanku przy Kapitulnej bardzo grzecznie przeprosił pasażerów stojących na klapie (bo był już spory tłok) i pomógł wyprowadzić wózek. Chciałabym spotykać więcej takich kierowców, byłaby to świetna wizytówka stolicy. Kultura, pewna jazda i naprawdę profesjonalne podejście do jego zadań. Pozdrawiam pana, może pan to czyta, niech pan zawsze taki będzie!
    • Gość: Paweł Re: Przyjemna jazda 116 IP: *.com 03.12.12, 01:31
      Proszę, czyli nie tylko Bardzo Ważne Osoby korzstają ze 116 i sobie chwalą. Oświecę cię - 116 to linia wręcz boska! ZTM zaszkodził wielu pasażerom pozbawionym metra, ale 116, mimo że dubluje metro na odcinku Bielańskim, zostawił. Takie np. 122 które wiele z metrem wspólnego nie miało zostało wywalone na Gwiaździstą z centrum, bo na jego trasie Bardzo Ważna Osoba nie mieszka i sobie nie zażyczyła zostawienia 116.
      Bardzo Ważna Osoba ma dwie stacje metra (Marymont, Pl.Wilsona), nad nim dubluje tramwaje, w tym muchowóz nr 1 w Warszawie czyli linie nr 6 (bo Bardzo Ważna Osoba zawsze może wpaść na pomysł by w weekend odstawić auto służbowe i jechać do ZOO tramwajem, przecież się nie będzie przesiadać!), dodatkowo ma pod nosem właśnie 116 co 10 minut, nic to, że linia dubluje metro, że poza szczytem tak częsta być nie musi. Bardzo Ważnej Osobie sprawiono nawet 205 co by można autobusem wrócić sobie z Arkadii bez uciążliwej przesiadki (taki był sens pchania tam 205, nawet jak teraz 205 jedzie na Gdański docelowo to przewozi w obie strony muchy pod Arkadię, bo przecież trusie z ZTM nie wiedzą, kiedy Bardzo Ważna Osoba może zechcieć jechać do Arkadii, no raz na rok może przecież się wybrać, to przesiadać się nie będzie!).
      Podsumowując: zazdrościmy gorąco.
      Dla porównania przypominamy, że nie mamy w ogóle żadnego autobusu, bo u nas Bardzo Ważna Osoba się nie pojawia. Jedyna linia do której mamy najbliżej to 122. Linia jeździ nieregularnie, nie ma świetnej częstotliwości jak 116, ma głupią, długą i pokręconą trasę co by na czas się nie zjawić (podczas gdy na Krasińskiego stoimy - w końcu to jedyna linia jaka może się na przystanku Przasnyska pojawić). Brak układów, a nawet pracowników ZTM-u na osiedlu sprawia, że nawet choć mamy tramwaje 500 metrów od ulicy to nie chcą przystanku zrobić - żeby za dobrze nie było trzeba jeszcze 300-400 metrów w bok iść w lewo lub prawo.
      Bardzo Ważna Osoba powinna posłać dziecko do szkoły na Przasnyskiej, może by miasto posłuchało się pretensji rodziców którzy nie mają czym dzieci dowieść z Rydygiera czy Marymontu. No, ale Bardzo Ważna Osoba inne szkoły uznała.
Pełna wersja