Dodaj do ulubionych

Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz...

IP: *.home.aster.pl 09.12.12, 11:19
Mam taki zestaw na DVD, "propaganda prlu". Na podstawie tej opowiastki można by rozpocząć kolejną płytę.
Obserwuj wątek
    • swinton To przeciętnie 46km/h. Całkiem dobrze. 09.12.12, 11:23
      W Londynie 20km (do pracy) zajmuje mi w sobotę rano 30 minut, powrót ponad godzinę.
      • Gość: World Re: To przeciętnie 46km/h. Całkiem dobrze. IP: *.lpp.com.pl 10.12.12, 08:32
        "(Frasyniuk wyciąga z szuflady plik wezwań do zapłaty za przekroczenie prędkości). Codziennie jadę dwupasmową ulicą Kochanowskiego, gdzie wprowadzono ograniczenie prędkości do 40 km na godzinę. No nie ma szans, fotoradar straży miejskiej trafi każdego! A to jest zwykłe łupienie obywateli! Więc apeluję do pana prezydenta: Jak w budżecie Wrocławia brakuje pieniędzy, to niech pan nawet wprowadzi nowy podatek drogowy, ja chętnie zapłacę. Ale niech mnie straż miejska nie upokarza! Bo w ich siedzibie na ul. Gwarnej kierowcy czują się jak przestępcy."

        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,13017221,Frasyniuk_o_swoim_miescie__Gospodarze_Euro_2012_to.html#BoxSlotII3img
    • mela_1 Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... 09.12.12, 11:29
      Trudno. Niech wyprzedza. To kierowca szambiarki popełnia przestępstwo, nie my.
      Mało jeżdżę po mieście ale dlatego, że bimbających na przepisy drogowe, w tym - ograniczenia prędkości - jest tak wielu, że stanowią śmiertelne zagrożenie. Siebie jestem pewna, ale innych kierowców to już nie...
      • Gość: ja Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.ntlworld.ie 09.12.12, 12:02
        po pierwsze popełnia wykroczenie nie przestępstwo, a po drugie to jak mało jeździsz po mieście to się nie wypowiadaj może, bo niedzielnych kierowców nie brakuje
        • Gość: jood Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: 78.10.131.* 09.12.12, 16:43
          Odezwał się miszcz kierownicy, co to pędzi przez Warszawę swoją BMW 315 z kierą po prawej stronie, kupioną po 10 latach zapie...nia na zmywaku w Dublinie.
      • Gość: Dylemat Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.play-internet.pl 09.12.12, 14:36
        Nie przestępstwo, lecz wykroczenie...
    • synflood A ja zawsze jeżdżę zgodnie z przepisami :) 09.12.12, 11:34
      Jeżdżę zawsze równo z ograniczeniem prędkości - luz i zero strachu przed Policja. Parkuje również przepisowo. Niestety podobnie jak autor artykułu zauważam że jestem w zdecydowanej mniejszości. Z moich obserwacji wynika ze mniej niż 10% kierowców stosuje się do ograniczę prędkości. Za taki stan rzeczy jest winna moim zdaniem Policja której jest za mało na drogach wiec kierowcy czuja się bezkarni. Porównuje tu sytuacje z Holandią której to obywatele mają podobna niechęć do przestrzegania prawa jak Polacy ale w ryzach trzyma ich gęsta sieć kamer i zero tolerancji za przekraczanie prędkości (kiedyś dostałem tam mandat za jazdę 52km/h w terenie zabudowanym).
      Przy tak malej ilości Policjantów na drogach Polskich przynajmniej kary powinny być bardziej dotkliwe finansowo.
      • wolfgang87 Re: A ja zawsze jeżdżę zgodnie z przepisami :) 09.12.12, 16:29
        Problemem jest też, że za jazdę przepisową jesteśmy KARANI czerwonym światłem, a za jazdę 70-80kmh jesteśmy nagradzani wielokilometrową zieloną falą.

        Ale wyborcza jest godna Urbana: nie wspomni o tym nawet słowem. Nie wspomni, dlaczego ludzie jeżdżą jak jeżdżą... Niech napiszą, że niektóre ograniczenia są KRETYŃSKIE, zamiast pisać, że są "nieadekwatne". Niech napiszą, że na 50kmh nie ma zielonej fali. Może ktoś powinien za to do więzienia pójść? Zaniechanie wykonywania obowiązków (dostosowanie świateł) powodujące zatruwanie miasta. Hę?

        • Gość: nick Re: A ja zawsze jeżdżę zgodnie z przepisami :) IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 19:58
          Prawda jest taka, że większość Polaków ma w wyjątkowo wielkim poważaniu przepisy prawa. Dotyczy to wszystkich dziedzin i wszystkich szczebli. A jak się chce łamać przepisy to pretekst i wytłumaczenie zawsze się znajdą. Złe/głupie prawo, zła/głupia policja, zła pogoda, bez sensu ustawienia świateł, trudna sytuacja życiowa, drogowa, osobista, wkurw albo depresja, biegunka, zatwardzenie, złośliwa teściowa albo ambitniej - walka z bezsensem i absurdalnymi nakazami/zakazami. Ogólnie całe prawo tak bardzo do d...py, że jak tu panie dzieju je przestrzegać ??
        • Gość: M. G. Re: A ja zawsze jeżdżę zgodnie z przepisami :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.12, 13:31
          Ostatnio jechałem przepisowo a czasami wolniej bo spowalniali mnie inni użytkownicy Czerniakowską w Warszawie. Kiedy dojeżdżałem do kolejnych sygnalizacji światło zmieniało się z czerwonego na zielone więc trudno nie mówić tam o "zielonej fali". Tak samo czasami jest na alei Komisji Edukacji Narodowej. Więc nie jest tak, że zawsze i wszędzie sygnalizacja premiuje szybko jadących. Wszystko zależy od fazy, natężenia ruchu no i oczywiście prędkości.
        • Gość: y.y Re: A ja zawsze jeżdżę zgodnie z przepisami :) IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.12.12, 00:09
          Nie wspomni, bo brednie opowiadasz, zwłaszcza o tej zielonej fali ponoć na 75 kmh.
      • Gość: jaca Re: A ja zawsze jeżdżę zgodnie z przepisami :) IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.12, 19:26
        > Z moich obserwacji wynika ze mniej niż 10%
        > kierowców stosuje się do ograniczę prędkości. Za taki stan rzeczy jest winna mo
        > im zdaniem Policja której jest za mało na drogach wiec kierowcy czuja się bezka
        > rni.

        Idąc konsekwentnie dalej, należałoby postulować wsadzenie 90 % społeczeństwa za kratki jako niepoprawnych piratów drogowych.

        Coś tu jest nie tak. Jeżeli 90 % ludzi leje cienkim sikiem na przepisy, to problem zdecydowanie bardziej leży w przepisach niż w ludziach. Ludzie w skali masowej zachowują się racjonalnie. Gdy stoi znak ograniczenia do 50, a w 90 % sytuacji da się bezpiecznie jechać 70, to 90 % kierowców w tych 90 % sytuacji tak jedzie. Jakimś sposobem na ten problem byłoby być może zdjęcie ograniczenia wziętego z sufitu, postawienie w tym miejscu znaku ograniczenia do 70 i łapania przekraczających ten realny limit. Moim zdaniem jeszcze lepiej byłoby wysłać warszawskich speców od organizacji ruchu na praktykę np. do Berlina, żeby się nauczyli, jak to się robi.

        Przykład. Od Reichstagu ul. 17 Czerwca (szeroka na 3 samochody w każdą stronę, mało świateł) około 2 km po prostej przez Tiergarten do Kolumny Zwycięstwa jedzie się 50 km/h i tak należy, bo tam łapią. Łapią słusznie, gdyż dużo pieszych bez ładu i składu jak popadnie przechodzi w obie strony i trzeba uważać. Kolejnych prawie 10 km, nadal po prostej jak strzelił (Bismarckstrasse-Heerstrasse, tak samo szeroko, a wręcz jeszcze szerzej, można sobie poguglować) raczej nie łapią, ale również jedzie się konsekwentnie 50, gdyż tak jest ustawiona zielona fala, że się opłaca jechać 50. Po Kurfürstendamm również się opłaca jechać zgodnie z ograniczeniem, bo tak są świała ustawione. Tak samo od Alexanderplatz na wschód wzdłuż Karl-Marx-Allee/Frankfurter Allee. Można mnożyć takie przykłady.

        Jeśli w jednych miejscach urealnia się limity, w innych organizuje się płynny przejazd z pożądaną prędkością, a przede wszystkim gdy istnieją alternatywne dla samochodu możliwości szybkiego przejazdu między odległymi dzielnicami, to ludzie sami z siebie przestrzegają przepisów i nie tworzą zbędnego zagrożenia.
    • Gość: zawsze jezdze zgodnie IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.12, 11:34
      ja sie wychowalem i nauczylem jezdzic autem w usa, i nie mam problemu z jezdzeniem zgodnie ze znakami, wręcz, uwazam siebie za zwalniacza ruchu, i chetnie to robie w malych miejscowosciach, i ku mojemu zdumieniu, to jest chyba jedyny kraj na zachod od rosji, gdzie ludzie ci grożą za prawidłowa jazdę, jest 50, jadę 50. a nawet 48..
      w dupie mam palantów i idiotów, jak i ruskich tirowców, w dupie tez mam policje i autobusy, którzy jeżdżą 70 km na godzine po nowym świecie, tam ja jade 30km na godzine rowerkiem środkiem pasa.
      A jeśli jade rowerem i uważam ze jest nie bezpiecznie mnie wyprzedzić, to blokuje samochód z tyłu, i puszczam kiedy ja się czuje bezpiecznie.

      po powrocie usa zajelo mi to troche czasu, bo na pocatku się bałem, ale jak mowilem wczesniej, mam piratów w dupie. 50 = 50.
      • Gość: motorniczy Re: jezdze zgodnie IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 11:44
        jesteś burakiem
        • the_last_guardian_angel Re: jezdze zgodnie 09.12.12, 11:49
          Gość portalu: motorniczy napisał(a):

          > jesteś burakiem

          tacy są najgorsi, porządkowi, dawni ORMOWcy.... sam nie pojedzie i innym upie... życie...

          W.
          • Gość: XTC Re: jezdze zgodnie IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 12:01
            Najgorsze sa takie barany jak ty ... ledwo co dostal sluzbowego matiza a juz wyprzedza na podwojnej ciaglej, po miescie jezdzi dwa razy tyle ile mozna i nie zwraca uwagi na przejscia dla pieszych. A potem wypadki ...
            • the_last_guardian_angel Re: jezdze zgodnie 09.12.12, 12:14
              Gość portalu: XTC napisał(a):

              > Najgorsze sa takie barany jak ty ... ledwo co dostal sluzbowego matiza a juz wy
              > przedza na podwojnej ciaglej, po miescie jezdzi dwa razy tyle ile mozna i nie z
              > wraca uwagi na przejscia dla pieszych. A potem wypadki ...

              Muszę Cię zmartwić, nie mam służbowego matiza. Muszę Cię zmartwić po raz drugi, jak jeżdżę po Polsce to tylko autem na zagranicznych blachach, więc ta Wasza mafia może te foteczki sobie włożyć.... do archiwum, a potem umorzyć.

              Żal mi jedynie tego standardowego polaka szaraka, który nie dość, że musi walczyć o przetrwanie za 500 czy 750 euro to jeszcze mafia rządowa mu zabiera resztę tych groszy pod byle pretekstem...

              Ale skoro uważacie, że tak jest fajnie i tak jest dobrze... to żyjcie sobie tak dalej...

              W.
              • Gość: Ubawiony Oj, fantasta. IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 12:22
                Lekcje odrobione? W poniedziałek znów do szkoły.
                • the_last_guardian_angel Re: Oj, fantasta. 09.12.12, 13:25
                  Gość portalu: Ubawiony napisał(a):

                  > Lekcje odrobione?

                  Moje tak, ale Twoje chyba nie bardzo?!?

                  Sprawdziłeś sobie, mistrzu, moje IP?

                  W.
              • Gość: Kazachstan? Re: jezdze zgodnie IP: *.dynamic.mm.pl 09.12.12, 12:45
                Pewno taki Europejczyk jak Ty, rodem spod Pipidówki Dolnej pod Pcimiem jak wróci do swojej ojczyzny jeździ jak Bozia przykazała bo tego samochodowego maczo nie stać na miejscowe mandaty. Znam kilku podobnych tobie ćwoków - wielkie bonzo przyjechał na szwajcarckich blachach i policja może mu skoczyć. A u siebie jeździ jak ciota bo już taki kozak nie jest.
                • the_last_guardian_angel Re: jezdze zgodnie 09.12.12, 13:08
                  Gość portalu: Kazachstan? napisał(a):

                  > Pewno taki Europejczyk jak Ty, rodem spod Pipidówki Dolnej pod Pcimiem jak wróc
                  > i do swojej ojczyzny jeździ jak Bozia przykazała bo tego samochodowego maczo ni
                  > e stać na miejscowe mandaty.

                  (1) Miejscowe mandaty są niższe niż w Polsce, ponieważ tutaj państwo nie traktuje obywatela jak barana do strzyżenia.

                  (2) Jest taki gentelmen's agreement, że policja na autostradach nie kontroluje.

                  (3) Policjant zarabia uczciwe pieniądze, a nie dostaje równowartość zasiłku dla bezrobotnych, dzięki temu służą ludzie na poziomie, a nie wyrzuceni z chemii z Tesco czy też ze składania kanapek z McD.

                  > Znam kilku podobnych tobie ćwoków - wielkie bonzo
                  > przyjechał na szwajcarckich blachach i policja może mu skoczyć. A u siebie jeźd
                  > zi jak ciota bo już taki kozak nie jest.

                  (4) Skąd wiesz, praworządny obywatelu, że nie mam drugiego auta na Polskich blachach do jeżdżenia zagranica?

                  W.
                  • Gość: Wawiak68 Re: jezdze zgodnie IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 14:45
                    Wskaż mi taki kraj w UE, gdze mandaty są niższe niż w Polsce. Konkrety proszę, kwoty za dane przekroczenie, np. za prędkość.
                    Wiesz co, Ty naprawdę lepiej odrób lekcje i po dobranocce idź spać.
                    • Gość: Kazachstan? Re: jezdze zgodnie IP: *.dynamic.mm.pl 09.12.12, 15:03
                      Nawet w Rumunii czy Bułgarii mandaty są droższe niż u nas, a pożegnać się z prawkiem można za podwójną ciągłą. Ale nasz spec z pipidówka na zachodnich blachach wie lepiej. Przykład - Norwegia, przekroczenie o 10 km/h - 1600 Koron. Przekroczenie o 50 km/h to już kosztuje więzienie. Niemcy - dzentelmens egriment na autostradach buahahaha - poszalej sobie i odłóż parę tysi euro na mandacik. Jedyne autostrady gdzie jedynie czasem są fotoradary a policja sporadycznie kontroluje miałem we Włoszech gdzie po ich drogach zrobiłem tak ze 13.000 km i wiem co mówię. Przyciśnij w Austrii, Szwecji, Francji ... przekrocz o 20 km/h i zobaczymy czy zapłacisz 100 zł :D
                      • Gość: xyz Re: jezdze zgodnie IP: *.subscribers.sferia.net 09.12.12, 16:12
                        Proponuję ci przejaechać naście tysięcy km po Skandynawii zanim zaczniesz pieprzyć głupoty.
                      • the_last_guardian_angel Re: jezdze zgodnie 09.12.12, 16:52
                        Gość portalu: Kazachstan? napisał(a):

                        > Nawet w Rumunii czy Bułgarii mandaty są droższe niż u nas, a pożegnać się z pra
                        > wkiem można za podwójną ciągłą. Ale nasz spec z pipidówka na zachodnich blachac
                        > h wie lepiej. Przykład - Norwegia, przekroczenie o 10 km/h - 1600 Koron. Przekr
                        > oczenie o 50 km/h to już kosztuje więzienie. Niemcy - dzentelmens egriment na a
                        > utostradach buahahaha

                        OK, nie będę się spierał, widocznie jeździmy po innej Europie :)

                        A ja mam 200 konne auto, żeby jeździć nim 130 km/h buhahhaahah

                        W.
                        • Gość: y.y Re: jezdze zgodnie IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.12.12, 00:13
                          gentlemen's? Tia...:)
                  • sherman-doberman Re: jezdze zgodnie 09.12.12, 16:39
                    nie wiem, jakie masz blachy, ale bredzisz. Na autostradach stoją radary i często policja (żadnarmeria) czai się za krzakami. Przekroczenie prędkości choćby o 1 km nawet na autostradzie skutkuje wcale słonym mandatem /tak około 500 zł w przeliczeniu/ i utratą 1 punkta.
                    Akurat miałam rok bogaty w takie właśnie mandaty - pierwszy raz w życiu - ale też jeździłam więcej niż zazwyczaj i radarów nastawiali tak gęsto, że już są prawie jak płoty.
                    W niektórych miejsca radar jest wyłączany w okresie zawodowego wzmożenia ruchu, tj. rano i wieczorem przez 2 godziny, jak tysiące (dokładnie 90 tys, ludzi) walą do pracy na kilku pasmach na raz i każdy kierowca zmuszany jest przz stały ciąg pojazdów do jazdy z taką samą szybkością jak facet przed nim, bo inaczej ten z tyły wjedzie mu w zadek. Ten radar stoi na granicy państwa. hba jedyny tego rodzaju na świecie ż jak dotychczas.
                    • Gość: jaca Re: jezdze zgodnie IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.12, 18:51
                      > nie wiem, jakie masz blachy, ale bredzisz. Na autostradach stoją radary i częst
                      > o policja (żadnarmeria) czai się za krzakami. Przekroczenie prędkości choćby o
                      > 1 km nawet na autostradzie skutkuje wcale słonym mandatem /tak około 500 zł w p
                      > rzeliczeniu/ i utratą 1 punkta.

                      I co, wyskakują zza krzaka na autostradzie, żeby zatrzymać niesfornego naruszyciela? To byłoby ciekawe.

                      Gdzie jest tak ostro? W Niemczech do 20 ponad normę nie ma punktów, a prawo jazdy zabierają od 31 za dużo w mieście lub od 41 za dużo poza miastem. Na autostradzie zdarzało mi się być błyśniętym, gdy miałem więcej niż 20 ponad dozwolony limit. Z czasem się nauczyłem, że tego trzeba się trzymać i przekraczając normę o nie więcej niż 20 nigdy nie trafiłem na błysk, chociaż dobrze z pół miliona kilometrów po Niemczech ujeździłem. Kontrole na autostradach (radary na poboczu, kamery nad drogą) zdarzają się, ale są śladowe w porównaniu z ogromnym ruchem. No i przeważnie są tam, gdzie powinny być, np. na budowach, na obwodnicach dużych miast, przy zjazdach itp., gdzie jest bardziej niebezpiecznie niż na prostej na zadupiu i gdzie ludzie sami z siebie zwalniają. Łapią np. za nietrzymanie bezpiecznego odstępu albo za niebezpieczne wyprzedzanie, ale jak jest ograniczenie do 130, a jest sucho, pusto, jadę 140 i wyprzedzam radiowóz policyjny, to standardem jest zero reakcji z jego strony. Gdybym w tym samym miejscu jechał 200, to nie ma siły, na pewno by zareagowali.

                      Bardziej rygorystycznie jest w zabudowanym, ale tu z kolei organizacja ruchu na ogół wymusza jazdę tempem zgodnym z przepisami. Jak zielona fala jest odpowiednio ustawiona, to po prostu najbardziej się opłaca jechać zgodnie z ograniczeniem.

                      W ogóle dziwny kraj te Niemcy. Nawet po małym piwku da się pojechać bez konsekwencji, a w dzień nie ma durnego obowiązku jazdy przez cały rok na światłach. Samochodów sporo więcej niż u nas, przepisy łagodniejsze, a ludzie w sumie dość konsekwentnie ich przestrzegają i mniej groźnych wypadków powodują.

                      Gdzie indziej (np. we Francji, Hiszpanii, Szwajcarii, Beneluksie) też nie przypominam sobie, żebym w ciągu minionych 20 lat miał jakiekolwiek kłopoty z powodu jazdy po autostradzie w dobrych warunkach 10-20 więcej niż norma przewiduje. Albo masz wyjątkowego pecha i przykład mało reprezentatywny, albo w rzeczywistości jest inaczej niż piszesz.
                      • sherman-doberman Re: jezdze zgodnie 06.03.13, 16:30
                        po pierwsze - nigdy policja nie wyskakuje zza krzaków i nie zatrzymuje samochodów, jeżeli chodzi o przekroczenie szybkości, Od tego jest radar ż po 2 tygdniach dostajesz piękny list z godłem państwa i mandacik plus info o liczbie punktów, jakie ci obcięli.
                        po drugie - radary na autostradach we Francji i Szwajcarii to względna nowość: W CH zaczęli stawiać 25 lat temu, właśnie w miastach. na autostradach mniej - tam raczej nieoznakowane patrole dopiero od niedawna dopuszczone, poprzednio słd uznał je za niekonstytucyjne. We Francji zaczęli jakieś 4 lata temu i teraz poszli w zaparte. Radary stpją wszędzie. A od marca dopouszczono nieoznakowane samochody policyjne z radarami i kamerami, tak że mandacik za przelroczenie szybkości otrzymasz nie po 2 tygdniach tylko po 48 godzinach od przydepnięcia gazu.
                        Może jeździłeś przez dwadzieścia lat w tych stronach, ale pewnie dawno nie byłeś. Mieszkam od 25 lat na granicy francusko-szwajcarskiej i muszę być au courant tych rzeczy.
                        Policja zatrzymuje tylko na pomniejszych drogach, ale nie za szybkość tylko dla kontroli: posiadania łańcóchów w zimie (w górach obowiązkowe. w przeciwieństwie do opon zimowych, które obowiązkowe nie są, bo Francja ma różne stefy klimatyczne)spożycia alkoholu (wzmożone kontrole w week-endy), używania pasów, posiadania dokumentów i ubezpieczenia itp, duperele. Niestety zupełnie przestali się troszczyć o wszelkie inne grzechy kierowców, jak gadanie przez komórkę na niebezpiecznym zakręcie, przekraczanie linii ciąglej czy wyprzedzanie, gdzie nie wolno. Też chodzi o nabicie kasy, bo Francja jest praktycznie zbankrutowana.
          • Gość: nieburak moze jestem najgorszy, ale ty glupi IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.12, 12:23
            glupi bo ja na rowerze przejade miasto szybciej niz ty, a ludzie tacy jak ty pokazuja bardzo wyraznie ze polska cierpi na post komunistyczna obsesje samochodową, i myslicie ze skoro macie smrodzącą trumne na kolach, to mozecie innych narazać na smierć bo wam się spieszy do makdonalda na promocje. chyba ze zona rodzi na tylniej kanapy, to nie macie powodu do lamania przepisow. i tak to wam nic nie daje, średnia prędkość w miescie to ok 24km/godz.
            marnujecie bęzyne, kase, samochód i narazacie innych, jedz zgodnie z przepisami nie dla siebie, ale z szacunku do innych ludzi.
            a policja niech sie zajmuje prawdziwymi piratami, a nie ustawiania glupich pulapek. pare pomyslow.
            -ul kruczkowskiego w okolicach szkoly i mostu poniatowskiego
            -ul ksiazeca
            -al jerozolimskie od waszingtona do rotundy
            -al ujazdowskie
            -nowy swiat/krakowskie przedmiescie
            -jana pawla ii

            • dziubek Re: moze jestem najgorszy, ale ty glupi 09.12.12, 13:54
              Gość portalu: nieburak napisał(a):

              "bęzyna" i "waszington" mnie rozczuliły :)

              Pozdrowienia dla waszych prostat, drodzy chłopcy pedałowcy!
              • m.moskwa Re: moze jestem najgorszy, ale ty glupi 09.12.12, 14:26
                Myślisz kolego, ze siedzenie godzinami dupskiem na fotelu samochodowym jest zdrowe dla twojej prostaty? To się mylisz. Kilka godzin w pracy na fotelu przed komputerem, później hops i pol godziny może godzinę w samochodzie w drodze do domu. I zero ruchu. Ludzie jeżdżący rowerami są na ogol w dużo lepszej kondycji fizycznej i żyją dłużej niż ludzie przyklejeni do siedzenia samochodu. Smogu tez więcej wdychasz siedząc w swojej skrzyneczce na kolkach, ponieważ tkwiąc w korku wdychasz spaliny z rury wydechowej samochodu przed tobą. Zakończę już mniej konstruktywnie, ile w samochodzie masz pedałów? Pewnie ze trzy? Czy to tez czyni cie pedałowcem?
                • is200 ..ale w aucie masz filtrowane powietrze... 14.12.12, 16:29
                  ..to spalin nie wdychasz; ten kto to wdycha to przede wszystkim rowerzyści..
            • Gość: xyz Re: moze jestem najgorszy, ale ty glupi IP: *.subscribers.sferia.net 09.12.12, 16:20
              Chyba śnię : "glupi bo ja na rowerze przejade miasto szybciej niz ty, a ludzie tacy jak ty pokazuja bardzo wyraznie ze polska cierpi na post komunistyczna obsesje samochodową,
              Komunizm zwalczał motoryzację aż do czasu Gierka. Jaki ...urwa post komunizm? Syrenki, Trabanta i 126p, czy może na bogato 125p, Poloneza, Wartburga, Lady czy Skody.
      • Gość: rad Re: jezdze zgodnie IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 13:18
        Ja tez tak jeżdżę! :) Co prawda głównie po mieście wiec nie mam wielu sytuacji w których nie da się mnie wyprzedzić. Jak jednak jakiś idiota jedzie metr za mną wyraźnie naciskając żebym przyśpieszył ja zwalniam, głównie dla mojego bezpieczeństwa. Przy 20km/h liczba odpuszczeń 100% :D Kiedyś byłem szaleńcem, 200km/h przy ograniczeniu 50km/h też się zdarzało. Na szczęście opamiętałem się.

        Pół biedy jeśli inni kierowcy jadą 20-30km więcej, największy dramat jest kiedy zatrzymuję się na pasach aby przepuścić pieszych. Już kilkukrotnie widziałem auto wyprzedzające na pasach i pieszego który cudem uniknął potrącenia. Żal mi tych idiotów którzy nie przestrzegają zakazu wyprzedzania przed przejściem dla pieszych. Ze swoich cieplutkich pięknych samochodów w każdej chwili mogą się przenieść do zimnej celi...
        • ilanek Re: jezdze zgodnie 10.12.12, 10:02
          Gość portalu: rad napisał(a):
          > Żal mi tych idiotów którzy nie przestrzegają zakazu wyprzedzania przed przejściem dla p
          > ieszych. Ze swoich cieplutkich pięknych samochodów w każdej chwili mogą się prz
          > enieść do zimnej celi...

          A pieszych Ci nie żal ?
      • Gość: Zygmunt III Waza Re: jezdze zgodnie IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 14:49
        Musisz wiedzieć, że nie jeździsz zgodnie z przepisami i łamiesz je po prostu.
        Jako użytkownik pojazdu jednośladowego nie silnikowego twoim psim obowiązkiem jest jechać jak najbliżej prawej krawędzi jezdni i ułatwiać wymijanie cię przez samochody, prawo którego tak rzekomo przestrzegasz mówi, że masz ułatwić wyprzedzanie nawet do twojego zatrzymania się.
        ale to tylko przykład na to jakim jesteś ignorantem.
        • Gość: zgodnie jeśli.. IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.12, 15:47
          jesli maks. predkosc jest 30 na godzine, a ja jade 30 na rowerze, to twoim psim obowiazkiem jest sie grzecznie jechac za mna. koniec kropka. to dotyczy autobusy, BOR, policje, itp.. (chyba ze jadą na sygnale)
          • Gość: Zygmunt III Waza Re: jeśli.. IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 15:58
            ale przy prawej krawedzi jezdni, a nie srodkiem, srodkiem to u siebie na przedpokoju...
          • Gość: xyz Re: jeśli.. IP: *.subscribers.sferia.net 09.12.12, 16:26
            Tu się mylisz bo jest nadrzędność ruchu prawostronnego nad przepisem o prędkości. Masz ustapić w ramach ruchu prawostronnego temu co nawet łamiąc przepisy jedzie lewą stroną jezdni. Jak się nie podoba to zażalenia kieruj do władzy.
        • glas.rothar Re: jezdze zgodnie 09.12.12, 16:32
          to ty jesteś ignorantem. ten przepis (o umożliwieniu wyprzedzenia) został - na szczęście - uchylony. a "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni" = tak blisko, na ile pozwala poczucie bezpieczeństwa rowerzysty czy innego użytkownika. subiektywna ocena bezpieczeństwa jest tu wyrocznią, a nie twoje przestarzałe wyobrażenia. zapadły już nawet takie wyroki sądowe, gdzie uznano, że rowerzysta poruszający się ponad metr od krawędzi jechał przepisowo. jak się obawiam, że jadą za mną półgłówki, gotowe zepchnąć mnie na krawężnik lub pobocze, to im to uniemożliwiam jadąc tak, aby czuć się bezpiecznie. zacznij się przyzwyczajać, bo powoli zbliżamy się do europejskich standardów, gdzie to najsłabsi uczestnicy ruchu dyktują warunki. jak to prześpisz, niedługo będziesz musiał oddać prawo jazdy dla własnego i cudzego bezpieczeństwa, twardogłowy mistrzu prostej.
          • Gość: xyz Re: jezdze zgodnie IP: *.subscribers.sferia.net 09.12.12, 17:37
            Takie orzeczenie dadzą ci pośmiertnie :). Jesteś pierwszej wody mędą, która robi wszystkim uczciwym rowerzystom nie tylko złe public relations, ale i narażasz ich na złe traktowanie przez włąśnie takich jak ty pseudo rowerzystów. Pozostaje mi mieć nadzieję, że prawo naturalnej selekcji wyeliminuje cię z tego świata tak jak głupich kierowców, motocyklistów i pieszych. Jedno bum i kretyna mniej :)
          • Gość: Zygmunt III Waza Re: jezdze zgodnie IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 20:31
            Twardogłowy mistrzu prostej? Znamy się? Ale ok, odpiszę w twoim żałosnym stylu...
            Gościu z morskiej piany uchylone to ty masz klepki w bani, żaden przepis nie został uchylony i dla dobra innych nie wypisuj takich herezji, rozumiem to, że oblałeś egzamin na kartę rowerową, ale te mądrości zachowaj dla siebie...

            tu masz cytat z ustawy o której nie słyszałeś, a która nakłada obowiązki nawet na gamoni bez pojęcia o ruchu drogowym:
            6. 58) Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania. Przepisu nie stosuje się w przypadku, o którym mowa w ust. 12.

            Wklej sobie w google ten tekst jak chcesz się jeszcze chłonąć wiedzę o zasadach ruchu drogowego które tak łamiesz i ucz się, bo powoli zbliżamy się do europejskich standardów i jednostki takie jak ty będą mam nadzieje karane mandatami.

            • Gość: turysta Re: jezdze zgodnie IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 20:49
              > Wklej sobie w google ten tekst jak chcesz się jeszcze chłonąć wiedzę o zasadach
              > ruchu drogowego które tak łamiesz i ucz się, bo powoli zbliżamy się do europej
              > skich standardów i jednostki takie jak ty będą mam nadzieje karane mandatami.

              sam belkoczesz.. najpierw piszesz, ze rower ma sie zatrzymac, a teraz podajesz przepis, gdzie nic o tym nie ma.. dobrze, ze chociaz najnowszy podales.. srodkiem pasa mozna jechac chociazby na skrzyzowaniach jesli moge z tego pasa jechac w roznych kierunkach..
              • Gość: Zygmunt III Waza Re: jezdze zgodnie IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 21:03
                No właśnie w najnowszym już nie ma owszem, zgadza się, dałem z pamięci to co wiem na ten temat, może zostało to usunięte w najnowszym wydaniu tego przepisu, ale nie został uchylony obowiązek o którym piszę, więc gdzie tu bełkot?
                Obowiązek taki istnieje i dobrze.
                A to, że rowerzyści mogą jechać środkiem pasa choćby na rondzie jest wiadome, ale dyskusja dotyczy czego innego.
        • Gość: turysta Re: jezdze zgodnie IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 20:44
          Gość portalu: Zygmunt III Waza napisał(a):

          > Musisz wiedzieć, że nie jeździsz zgodnie z przepisami i łamiesz je po prostu.
          > Jako użytkownik pojazdu jednośladowego nie silnikowego twoim psim obowiązkiem j
          > est jechać jak najbliżej prawej krawędzi jezdni i ułatwiać wymijanie cię przez
          > samochody, prawo którego tak rzekomo przestrzegasz mówi, że masz ułatwić wyprze
          > dzanie nawet do twojego zatrzymania się.
          > ale to tylko przykład na to jakim jesteś ignorantem.

          zeby dyskutowac o przepisach trzeba najpierw zaczac rozrozniac wyprzedzanie od wymijania i poznac najswiezsze przepisy, a nie powolywac sie na cos, co bylo 10 lat temu.. tej wiedzy nie masz, wiec robisz z siebie posmiewisko.. gorzej ze pewnie jezdzisz samochodem, bo z tak wiedza nie jestes zagrozeniem tylko dla siebie..
          • Gość: Zygmunt III Waza Re: jezdze zgodnie IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 21:39
            No fakt, jeżdżę samochodem źle, bo nie używam poprawnie nomenklatury książkowej, a i tak ten kto ma wiedzieć to wie o co chodzi, a przepis o obowiązku umożliwienia wyprzedzania istnieje więc nie pisz, że nie, bo ty się ośmieszasz bardziej.
      • Gość: xyz Re: jezdze zgodnie IP: *.subscribers.sferia.net 09.12.12, 16:06
        W dupir to będziesz miał maskę mojego samochodu jak nie będziesz się stosował do zasad ruchu prawostronnegon:)
        • Gość: zgodnie Re: jezdze zgodnie IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.12, 17:00
          a ty dupir w pierdelku, a samochod na aukcji.
          • Gość: xyz Re: jezdze zgodnie IP: *.subscribers.sferia.net 09.12.12, 17:39
            Znasz język polski? To pisz w tym języku lub chociaż w jakiejś gwarze.
      • Gość: Wuwunio Re: jezdze zgodnie IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 16:20
        ciota
    • the_last_guardian_angel Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 11:47
      Państwo policyjne... państwo wyznaniowe... jak dobrze, że ja tam nie muszę mieszkać!

      Wszyscy już mierzą prędkość: policja, strażacy wiejscy, ITD, ITP.... niedługo Zenek z Mafii Pruszkowskiej też sobie kupi od rządu koncesję na pomiar prędkości i ustawi własna budkę....

      P A R A N O J A!!!!

      W.
      • Gość: Pieszy Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 12:03
        Jak widzę, mafię pruszkowską z dużej litery napisałeś - rozumiem, że to koledzy, których szanujesz?
        • the_last_guardian_angel Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 12:07
          Gość portalu: Pieszy napisał(a):

          > Jak widzę, mafię pruszkowską z dużej litery napisałeś - rozumiem, że to koledzy
          > , których szanujesz?

          Koledzy może nie, ale chłopaki zasługują na większy respekt niż mafia z rządu...

          W.
          • mariatg8 Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 14:43
            100%
          • Gość: wawiak Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.play-internet.pl 09.12.12, 23:19
            @guardian,
            daremny trud.
            tego stada baranów strzyżonych regularnie
            przez dwie mafie (rządową i vatykańską)
            nic nie przekona, że białe jest białe
            a czarne jest czarne. ;-)
        • Gość: xyz Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.subscribers.sferia.net 09.12.12, 17:41
          Przedwojenny doliniarz miał więcej etyki od współczesnej władzy :(.
    • Gość: jan ale jak musisz przejechać 10 razy IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.12.12, 11:48
      to daje 30 minut razy 5 dni tygodnia to jest 150 minut razy 4 tygodnie to jest 600 minut więc 10 godzin miesięcznie w aucie więcej .Więc wracaj do domu wsiadaj do autobusu auto zostaw dla normalnych
      • Gość: Azek Re: ale jak musisz przejechać 10 razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.12, 12:02
        Na pewno to dobrze policzyłeś?
      • Gość: SaD Re: ale jak musisz przejechać 10 razy IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 12:07
        > Więc wracaj do domu wsiadaj do autobusu auto zostaw dla normalnych

        Wróć lepiej Janek do szkoły bo z liczeniem i poprawnym czytaniem masz problem. Nie 10 godzin tylko 1 godzina.
        • Gość: Pablito Re: ale jak musisz przejechać 10 razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.12, 12:18
          ciekawe kiedy autor jechał w sobotę?
          niech przejedzie tą trasę w poniedziałek o 7.00 i w piątek o 17.00 - ciekawe jakie będą różnice?!

          artykuł bez sensu... brak informacji m.in. ilości świateł, średniej prędkości, maksymalnej prędkości, czasu rozpędzania się do danej prędkości...

          P.S. czasami lepiej być 30min. wcześniej niż 3 min za późno :-)
        • Gość: Zygmunt III Waza Re: ale jak musisz przejechać 10 razy IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 15:05
          To Ty lepiej do niej wróć, co Ci nie pasuje w obliczeniach Janka?
          To jest prosta matematyka, powinieneś ją zrozumieć, więc może przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz, aż wreszcie dotrze do Ciebie, że się mylisz.
          • Gość: Wawiak68 Re: ale jak musisz przejechać 10 razy IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 15:17
            Już Ci kolego Zygmunt pomagam. Dziennikarz stracił w jedną stronę 3 min., co daje 6 min. na 1 dzień (jazda w tą i z powrotem). W ciągu tygodnia roboczego daje to 30 min. W ciągu 1 miesiąca (4,5 tygodnia) daje to 135 min., czyli 2 godz. i 15 min. Przez cały miesiąc nie jest to dużo. Pewnie w ciągu 1 dnia więcej czasu marnuje na oglądanie TV, niż przez miesiąc straci tego czasu na przepisową jazdę. Zygmunt, kapujesz?
            • Gość: Zygmunt III Waza Re: ale jak musisz przejechać 10 razy IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 16:07
              Nie kapuje, takie mam zasady.
              Ale może jednak to ja Ci pomogę, ktoś napisał 3 minuty dziennie, a Janek napisał jakby taki odcinek miał przejechać dziesieć razy dziennie, codziennie przez miesiąc.
              Więc:
              3 minuty z jednej trasy razy 10 razy przejechana trasa dziennie to jest 30 minut dziennie, 5 dni w tygodniu czyli te dziennie 30 minut razy te 5 dni w tygodniu co daje nam 150 minut tygodniowo i dalej jest równie prosto, cztery tygodnie w miesiącu czyli 150 tygodniowych minut razy 4 tygodnie i 600 minut w miesiącu gotowe, teraz to już z górki, uważaj, godzina ma 60 minut czyli 600 minut podzielić na 60 to 10 godzin, ta daaammm.
              Jan odniósł swoje obliczenia do założenia: 3 minuty dziennie straty na jednej trasie, a trasę przejeżdżamy 10 razy w ciągu dnia.
              Matematyka prosta jak pisałem wcześniej, czasem ludzie maja i z tym problem, a czasem z czytanie ze zrozumieniem, co jak się okazuje też jest nie lada wyzwaniem...
              • Gość: Wawiak68 Re: ale jak musisz przejechać 10 razy IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 17:31
                OK. Nie przeczytałem tytułu i dałem się złapać. Tylko, że jest to takie gdybanie typu, a gdyby tu było przedszkole. Po drugie, jak ktoś ma taki zawód czy tryb życia, że musi codziennie 5 razy w tygodniu jeździć w tą i z powrotem po kika razy i przeszkadza mu to, to niech zmieni zawód, albo tryb życia. Nie jest to usprawiedliwieniem do łamania przepisów.
            • Gość: xyz Re: ale jak musisz przejechać 10 razy IP: *.subscribers.sferia.net 09.12.12, 17:50
              "Pewnie w ciągu 1 dnia więcej czasu marnuje na oglądanie TV, niż przez miesiąc straci tego czasu na przepisową jazdę. Zygmunt, kapujesz? . Skąd wiesz, że nie ogląda National Geographic i nie marzy by tam pojechać, Moz jak zacznie zarabiać jak w Europie. Może by te parę godzin tygodniowo dorobił, ale musi znosić ch...a na rowerze na środku trzypasmówki.
    • Gość: Autortodebil Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: 80.72.34.* 09.12.12, 12:02
      Zapomnieli dopisac "artykuł na zlecenie ITD i SM"
      • unhappy Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 13:32
        Gość portalu: Autortodebil napisał(a):

        > Zapomnieli dopisac "artykuł na zlecenie ITD i SM"

        Wręcz przeciwnie. Przecież wszyscy kiepscy kierowcy (tj. ci którzy mają w d* przepisy) narzekają, że chodzi wyłącznie o strzyżenie. W taki układzie powinni być zachęcani do przekraczania prędkości :D
        • misiu-1 Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 14:19
          Bredzisz. Do strzyżenia obywateli potrzeba dwóch rzeczy:
          1. uciążliwych ograniczeń
          2. medialnej, histerycznej nagonki na rzekomych "piratów"
          Artykuł realizuje zapotrzebowanie na to drugie. Pierwsze nie jest rolą pismaków, tylko drogowców.
    • Gość: Buncol Artykuł zdecydowanie wymyślony IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 12:21
      Dlaczego? Ano dlatego że z matematycznego punktu widzenia jest nierealny.
      27 km w 30 minut daje srednią 52 km/h. Ten odcinek mozna w tyle pojechac pod warunkiem że będziemy mieli cały czas zielone światła.
      Sam czasem pokonuje ten odcinek i zeby go przejechac w czasie jakim autor to na niektórych odcinkach muszę leciec 120 i szybciej
      • Gość: asd w ciagu dnia na spokojnie do zrobienia. IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 17:55
        Jadac plus minus przepisowo mozna w ciagu dnia (poza szczytem) dojechac w 40 min z wilanowa (spod palacu) do legionowa.
        Troche dociskajac mozna to zrobic w granicach 30 min.

        Z tych 27 km z powsina na wolke gdzies z 10km jest na 70-tke kawalek jest na 80 (z 4-5 km) z 3-4 km na 60 (przyczolkowa) reszta na 50 z jednym zwolnieniem do 30 (kolo metra).
        Od wenedów do dzierzoniowskiej (ponad 8 km) nie ma swiatel i mozna cisnac 70-80 (czyli przejezdza sie ten odcinek gdzies w 6 minut). Zostaje 29 minut na przejechanie 19 km czyli srednia predkosc ok 40 km/h (spora czesc dozwolona do 70).

        • Gość: Buncol Re: w ciagu dnia na spokojnie do zrobienia. IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 21:47
          Zapomniałeś że jadąc Czerniakowską a potem wisłostradą masz 8 skrzyżowań ze swiatłami na których zawsze będziesz miał czerwone , jeśłi będziesz jechał przepisowe 50 km/h. Samostanie na światłach na tym 8 kilometrowym odcinku to dodakowe 10 minut straty, wiec nie ma mozliwości przejechać ten odcinek w 30 minut nawet w niedziele o 6 rano
    • Gość: Toja Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 12:35
      Autostrada A-2 pomiędzy Łodzią i Warszawą godz 23.00 zwężenie do jednego pasa na długości ok 30 km ograniczenie do 70 km/godz. Jadę 78 ( odczyt z GPS-u), za mną rosnąca kawalkada samochodów. Przede mną w odległości 0,5 km światła poprzedniej kawalkady. Po 10 minutach zaczyna się popędzanie światłami. Po 20 minutach pierwsze samochody wyprzedzają mnie pasem awaryjnym, a później zamkniętym dla ruchu pasem obok. Kiedy kończy się zwężenie większość wyprzedających mnie kierowców trąbi. Jestem kierowcą czynnym od 1977 roku, przebieg 30 000 do 50 000 rocznie.Staram się jeździć zgodnie z przepisami, ale jest to bardzo trudne.
      • Gość: Buncol Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 12:41
        Abstrahując od przepisów i ich przestrzegania, co by było większym zagrożeniem na drodze, jazda 90 na 70 tce czy wyprzedzanie pasem awaryjnym?
        Wydaje mi się ze to drugie. Inaczej mówiąc jadąc zgodnie z przepisami powodowałeś wieksze zagrożenie na drodze niż je łamiąc.
        To tak zwany paradoks drogowy :)
        Najpowazniejsze wypadki są przy zderzeniach czołowych podczas wyprzedzania. Pytanie czy bezpieczeństwo nie wzrosłoby gdyby nie trzeba było wyprzedzać wolno jadący aut bo wszystkie poruszałyby się w miarę szybko.
        • unhappy Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 13:35
          Gość portalu: Buncol napisał(a):

          > Abstrahując od przepisów i ich przestrzegania, co by było większym zagrożeniem
          > na drodze, jazda 90 na 70 tce czy wyprzedzanie pasem awaryjnym?

          Błędna alternatywa bo są inne opcje.

          > Wydaje mi się ze to drugie. Inaczej mówiąc jadąc zgodnie z przepisami powodował
          > eś wieksze zagrożenie na drodze niż je łamiąc.
          > To tak zwany paradoks drogowy :)

          Zdarzają się, ale ten opisany nie jest żadnym paradoksem.

          > Najpowazniejsze wypadki są przy zderzeniach czołowych podczas wyprzedzania. Pyt
          > anie czy bezpieczeństwo nie wzrosłoby gdyby nie trzeba było wyprzedzać wolno ja
          > dący aut bo wszystkie poruszałyby się w miarę szybko.

          Otóż, i to może cię zaskoczyć, nie ma obowiązku wyprzedzania. No nie ma. Niepomiernie śmieszą mnie utyskiwania, że wolno jadący zmuszają do wyprzedzania. Nie. Nie zmuszają - decyzję o wyprzedzaniu i odpowiedzialność zań ponosi wyłącznie wyprzedzający. I tak przy okazji - podczas wyprzedzania też nie wolno przekraczać dopuszczalnej na danym odcinku prędkości. Skoro więc różnica prędkości jest niewielka podejmowanie tego manewru jest głupotą.
        • Gość: kooler Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 13:39
          Lol logika idioty. To nie on powodowal zagrozenie a ten ktory mial robaki w ...
        • Gość: Wawiak68 Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 14:57
          Taa, logika chorego umysłowo. Ktoś przestrzega przepisów, to innych zmusza do ich łamania. Może pójdziesz do psychologa na kozetkę, poczujesz się lepiej.
          To tak samo, jakby obciążyć winą zgwałconą dziewczynę, bo szła w krótkiej spódnicce i sprowokowała chłopaków do gwałtu. Przecież gdyby ubrała się jak "moherowy beret", to by ją ominęli z daleka. Czy Polska to naprawdę kraj ludzi niedorozwiniętych, czy tylko tak udają w internecie?
          • Gość: ... Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 15:08
            ty z pewoniscia nie udajesz
            • Gość: Wawiak68 Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 15:20
              "pewoniscia" to Ty idź do szkoły.
              • Gość: ... Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.acn.waw.pl 09.12.12, 16:10
                nigdy nie pisales szybko i nie zrobiles literowki?
                co za idealny gosc, mama musi byc dumna z takiego syna.
    • Gość: Chopin Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.12, 12:35
      Od jakiegoś czasu tez jeżdżę zgodnie z przepisami po mieście, Poza zyskiem że nie trzeba się bać że jakiś radar mnie złapie jest jeszcze jeden, mianowicie spalanie spadło o około 1l/100km :) A czas przejazdów rzeczywiście nie wydłużył się znacząco.
      • wutang4eva Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 13:38
        Najmniejsze spalanie jest zazwyczaj przy plynnej jezdzie ok. 90 km/h, wiec przepisowa jazda nie za bardzo temu sprzyja.
        • Gość: ege ??? IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.12, 14:26
          Płynna jazda 90km/h po mieście?

          To znaczy ruszasz. Rozpędzasz do 90. Jedziesz stale 90 przez całą drogę a zatrzymujesz się na miejscu? Po Warszawie?

          W mieście gdzie ciągle następuje rozpędzanie i zwalnianie oraz zatrzymywanie się i ruszanie największe oszczędności daje jeżdżenie z niską prędkością. Kiedy zatrzymujesz się to tracisz całą energię kinetyczną. Przy prędkości 90 ta energia jest 4 razy większa niż przy prędkości 45.
          • Gość: Wawiak68 Re: ??? IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 15:01
            Cu Ty wymagasz od takich małolatów, którzy mądrzą się tu w internecie, uważają się za "miszczów" kierownicy, ale podstawowych praw fizyki nie znają. Potem zdziwienie, że wypadł z trasy albo nie zdążył się zatrzymać.
            • Gość: mato2 Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.12, 15:16
              ale pewnie magnetyzer sobie założył :))))
          • wutang4eva Re: ??? 09.12.12, 20:04
            No wlasnie, jako ze w miescie plynna jazda przy 90 km/h jest niemozliwa, to najwazniejszym czynnikiem mniejszego spalania jest plynnosc niezaleznie od szybkosci, bo czeste zatrzymywanie sie i ruszanie sie spalanie zwieksza. Zatem sie zgadzamy w 100 %. Tyle ze, zeby zatrzymywac sie jak jak najmniej trzeba najczesciej jechac ok 80 km/h bo tak ustawione sa nastepujace po sobie swiatla (oprocz godzin szczytu oczywiscie). Jadac 45 km/h stajesz na kazdych swiatlach, wiec spalasz wiecej.
        • Gość: k Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.12.12, 19:26
          Fajnie, że ja jeszcze takiego auta nie spotkałem.
          Nie ukrywam, że lubię małe samochody i akurat moim granica 55 km/h jest optymalna, mój drugi duży samochód z mocnym silnikiem jakieś 60 - 75 km/h.
          Diesel może być rzeczywiście oszczędny przy większej prędkości i zakładam, że będzie to około 80 km/h, ale klekot nie jest zbudowany do jazdy w mieście.
          • wutang4eva Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 20:14
            Wiekszosc samochodow ktore mialem przyjemnosc prowadzic osiagaly najmniejsze spalanie w okolicach 90 na 5 biegu. Rzeczywiscie glownie to klekoty. A ze stala predkosc 90 km/h w miescie osiagnac trudno to juz inna sprawa.
            • Gość: ege Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.12, 21:57
              Czym częściej osiągałbyś 90km/h w mieście, tym więcej byś spalał, nawet jeżeli założymy że jeździsz samochodem, który najmniej paliwa zużywa około 90km/h na 5. biegu.

              To jest jazda po mieście a nie po autostradzie...

              A tak z ciekawości;) Po autostradzie jedziesz 90km/h bo wtedy masz najniższe spalanie czy wtedy zaczynają mieć znaczenie zupełnie inne argumenty?
    • Gość: gość portalu Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 12:42
      Jest droga po której powinno się jechać 70, stawia się znak 50 zakładając że kierowcy i tak to przekroczą i będą jechać z bezpieczną prędkością 70 km/h. Tak jest napisane w artykule, czyli kierowcy są karani za to, że jadą z bezpieczną prędkością 70 km/h. Poza tym widząc tak absurdalne znaki przestają one cokolwiek znaczyć. One powinny pomagać, a nie przeszkadzać na drodze.
      • unhappy Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 13:38
        Gość portalu: gość portalu napisał(a):

        > Jest droga po której powinno się jechać 70, stawia się znak 50 zakładając że ki
        > erowcy i tak to przekroczą i będą jechać z bezpieczną prędkością 70 km/h. Tak j
        > est napisane w artykule, czyli kierowcy są karani za to, że jadą z bezpieczną p
        > rędkością 70 km/h. Poza tym widząc tak absurdalne znaki przestają one cokolwiek
        > znaczyć. One powinny pomagać, a nie przeszkadzać na drodze.

        Małą tego - taką politykę wypowiedział jeden z urzędników instytucji odpowiedzialnej za stawianie znaków. Powód jest prosty - w Polsce przekraczanie dopuszczalnej prędkości jest praktycznie bezkarne. Skoro więc ustawodawca i służby nie są w stanie w żaden sposób wyegzekwować przestrzegania prawa to mamy logikę stawiania znaków z ograniczeniami "na zapas". To błędne koło. Cieszę się, że wzrastająca ilość radarów ma szansę to błędne koło przerwać i ograniczenia prędkości zaczną być urealniane.
        • Gość: gość portalu Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 14:01
          Ale radary też są ustawiane na tę zaniżoną wartość. Jest masa miejsc, gdzie jest ograniczenie do 50 km/h bo stoją dwa domy a wkoło łąki. Teren zabudowany jeden drugiemu nie jest równy. O ile w mieście powiatowym ograniczenie do 50 km/h ma sens o tyle w każdej wiosce już nie. Warto też wspomnieć o 40 km/h przy szkołach. Bardzo dobrze że jest tam takie ograniczenie, ale już głupotą jest to, że obowiązuje ono w sobotę o godz 21 w wakacje.
          • Gość: mato2 Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.12, 15:18
            szkoły zarabiają na wynajmie m.in sal sportowych wiec możliwe ze w sobotę o 21 ruch tez jest
        • Gość: Wawiak68 Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 15:08
          Co Ty powiesz? Ale jak władze próbują egzekwować prawo, np. stawiając fotoradar, to tacy jak Ty podnoszą krzyk , że represyjne państwo ściąga od kierowców haracz. Nic Ci nie będzie, jak będziesz jechał 50 zamiast 70. Jeśli uważasz, że się spóźnisz, to wyjdź 5 min. wcześniej.
    • wolfgang87 Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 12:47
      Artykuł to naciągana bzdura.

      Wczoraj jechałem 70kmh Czerniakowską. Każde światła stałem. Przyspieszyłem do 80 i już było dobrze.

      Na Puławskiej jest podobnie.

      Na Niepodległości - tak samo.

      Nikt nie będzie dobrowolnie jechał przepisowo, jeśli będzie KARANY za przepisową jazdę czerwonym światłem.

      Wystarczy, że delikwent raz spróbuje jazdy 80kmh i zobaczy, że można przejechać kilka km Mokotowa na zielonej fali. Zrozumie, że to nie jest nie-da-się. Da się!!! I jest ustawiona zielona fala. Na 80kmh. . Ustawcie na 50 i ludzie będą jechać 50. A wieczorem po 23-ej na 60, bo tyle wolno. A nie k... na 80.

      To jest do zmiany od zaraz. Wszyscy kierowcy o tym wiedzą. Tylko urzędasy wolą pić kawkę zamiast pracować. A do roboty leni nie ma jak pogonić, bo po co robić, skoro nie trzeba robić. I jeszcze raz podkreślę - nie jest to casus nie-da-się, bo zielona fala jest!

    • Gość: motorniczy A ja przestrzegam przepisów tylko po złości ;) IP: *.subscribers.sferia.net 09.12.12, 12:56
      Przepisów przestrzegam głównie wtedy, gdy jestem wkurzony. Wtedy jadę przepisowe 10 km/h od Ronda Starzyńskiego aż do Batalionu Platerówek (2km), co zajmuje mi około 10 minut, zamiast rozkładowych dwóch. Tak samo przez całą długośc Górczewskiej. Na Poniatowskim zawsze zwalniam do 20 km/h, żeby wkurzyć ludzi, to może zaczną pisać listy w sprawie tego prywatnego ograniczenia prędkości dla jednej pani. Jak jestem naprawdę wściekły, to stoję 10 minut pod zepsutą od lat sygnalizacją na Marymonckiej i czekam aż "zielone" światło wzbudzi tramwaj z przeciwka. Wtedy ludzie wychodzą z tramwaju i idą na piechotę, bo oni też wiedzą, że te światła są wadliwe od dnia ich uruchomienia.

      Na szczęśnie nie jestem bardzo nerwowy ani złośliwy z natury, więc bvardzo rzadko stosuję się ściśle do WSZYSTKICH przepisów ;)
    • Gość: rrrrraaaaaaa Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 12:56
      Trzeba bylo sie przejechac jak cala wislostrada miala 50km/h, panie madrala.
    • nemo80 ale jak tu jeździć zgodnie z przepisami 09.12.12, 13:01
      skoro "geniusze" od oznakowania dróg wymyślają takie oto kwiatki?

      tvnwarszawa.tvn24.pl/absurdy,news,indianski-totem-na-trasie-wz,57724.html
      i to ma być "przyjazne państwo"? to jest państwo, które zakłada wnyki na swoich obywateli!
      • myk-ola Re: ale jak tu jeździć zgodnie z przepisami 10.02.14, 15:56
        Przepisy są po to, aby je respektować. Czasem można coś nagiąć, ale w granicach rozsądku. Prędkość w mieście podyktowana jest bezpieczeństwem głównie pieszych a nie pojazdów.
        ________________________________
        Pomoc Drogowa
    • Gość: jaca Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.12, 13:24
      Przepraszam, czy ja coś przeoczyłem? Czyżby ostatnio zmieniono kodeks drogowy i obecnie składa się on tylko z jednego paragrafu o maksymalnej dozwolonej prędkości? Innych przepisów już nie ma?

      Zgadzam się, że należy ścigać "miszczów" lecących 140 po mieście, ale kompletną paranoją jest sprowadzanie dyskusji o ruchu drogowym do tego, czy ktoś jedzie przepisowe 50 km/h, czy czasami w dobrych warunkach zdarzy mu się 10 km/h ponad normę. A gdzie jest notoryczne zajeżdżanie drogi, przejeżdżanie na ciemnopomarańczowym, różowym i czerwonym, przejeżdżanie przed nosem pieszemu na przejściu, blokowanie skrzyżowań w korku, skręcanie z lewego pasa w prawo i z prawego w lewo, olewanie obowiązku używania kierunkowskazów i całe mnóstwo innych mniejszych lub większych grzechów naszych kierowców? Czy tego przepisy już nie obejmują?

      Autor chrzani bez sensu. Jak muszę pojechać z Bielan do Rembertowa i mam w niedzielę o 7 rano pusto, to przejeżdżam około 30 km w pół godziny bez drastycznego naruszania przepisów (jadąc na pustej Wisłostradzie i tajk samo pustej Ostrobramskiej spokojne 70-80; wtedy bywa, że łapię od Mostu Gdańskiego aż do Marsa zielone światło). W piątek o tej samej porze na tej samej trasie potrafi mi zejść dobrze ponad godzina. Przepisy najmniej tu mają do rzeczy.
      • Gość: Wawiak68 Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 15:29
        Tak, jest pusto, a najgroźniejsze wypadki i statystycznie dosyć często zdarzają się w nocy, kiedy wielu kierowcom wydaje się, że jest pusto i bezpiecznie. Kilka lat temu taki jeden przejechał mi przed nosem, choć miałem pierszeństwo. Dobrze, że jechałem wolno, bo nie miałbym szans wyhamować. Też myślał, że w nocy mało kierowców i jest pusto. Do tej pory przechdzą mnie ciarki, co by było gdybym jechał trochę szybciej.
        • Gość: jaca Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.12, 16:51
          Właśnie o tym pisałem. Wymuszanie pierwszeństwa, przejeżdżanie na czerwonym, wyprzedzanie na przejściu przez jezdnię, zmienianie pasa bez sygnalizowania zamiaru kierunkowskazem itp. to są co najmniej tak samo niebezpieczne zachowania, jak przekraczanie dozwolonej prędkości. Co najmniej takim samym albo nawet większym zagrożeniem bezpieczeństwa jest paniusia jadąca przepisowe 50 z telefonem przy uchu, zupełnie nie zainteresowana sytuacją na drodze, albo wariat wyprzedzający na pasach, niż zwykły kierowca uważnie jadący w dobrych warunkach tą samą trzypasmową ulicą 60. W Warszawie są to zjawiska dość powszechne.

          O tych sprawach autor dziwnym trafem milczy. Sprowadza kodeks drogowy do jednego przepisu o prędkości w obszarze zabudowanym. W natrętnie dydaktyczny sposób usiłuje nam wmówić, że jazda zgodnie z przepisami (tzn. z jego wyobrażeniem, że przepisy sprowadzają się do 50 km/h w zabudowanym) prowadzi do straty co nawyżej 3 minut na przejeździe przez całą Warszawę. Jest to trzeci rodzaj prawdy wg ks. Tischnera. Przepisy mają trzeciorzędny wpływ na czas przejazdu przez miasto. Ten sam odcinek raz jedziesz pół godziny, a kiedy indziej półtorej nie wystarcza. W tym drugim przypadku jedziesz w sposób nawet trzy razy bardziej zgodny z przepisami, bo ze średnią prękością 15 km/h, więcej stojąc w korku niż się poruszając.
          • Gość: Makabra Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.acn.waw.pl 10.12.12, 06:15
            Może auto milczy, bo skupił się tylko na przestrzeganiem przez kierowców ograniczeń prędkości z racji tego, że tak się o tym zaczęło dyskutować po wprowadzaniu nowych fotoradarów i wszyscy wiedzą o założeniach budżetowych dotyczących wpływów z mandatów, a najszybciej goli się tych którzy przekraczają szybkość, więc na tym się skupił autor.
            Co w tym dziwnego? Nic. Ale czepiać się zawsze można, niektórzy tak mają.
      • kilovolt Przy tych samych warunkach korzyść tylko 3 min. 14.12.12, 17:22
        Ale tu chodzi właśnie o krzyść z niestosowanie się do przepisów w tych samych warunkach. Mamy pustą drogę, grzejemy ile się da, ale w rzeczywistości zyskujemy niewiele na tym odcinku niż gdybyśmy jechali zgodnie z przepisami. Ale nie wszyscy są tego świadomi, że ta korzyść jest znikoma.
    • Gość: gogenzola Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 13:30
      Guzik prawda, eksperyment przeprowadzał Pan chyba na kanapie w dużym pokoju. Ja codziennie jeżdżę ulicą Sobieskiego, zwykle się spieszę i przekraczam dozwoloną prędkość. Wówczas cały odcinek pokonuję w 3-5 minut. Aż raz pomyślałam, że spróbuję jechać zgodnie z przepisami i co? Stałam na KAŻDYCH światłach. Jechałam 50km/h i kiedy dojeżdżałam do kolejnych świateł zmieniały się akurat na czerwone. Ruszałam na zielonym, 50km/h kolejne światła i znów akurat zmiana na czerwone. Przejazd przez Sobieskiego zajął mi 10 minut, a to tylko niewielka częśc mojej drogi przez Warszawę. Sztuka zawiadywania ruchem drogowym to coś więcej, niż ograniczenia stawiane kierowcom. Tyko komu by się u nas chciało pomyśleć, policzyć, przystosować.
      • Gość: słoik Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.12, 20:36
        Jeżdżę Krasickiego - uliczka pomiędzy Niepodległości a Puławską. 2 lata temu jeszcze można było przejechać zieloną falą prawie cały odcinek od Kazimierzowskiej do Ksawerów z prędkością ok 50 km/h. Teraz też można - ale chyba 130 :) Jak jadę 40-60 zawsze stoję na każdych światłach. No niestety inżynierowie ruchu nie zajmują się tym co trzeba.
    • dziubek Biedny Pasieczny.... i inni... 09.12.12, 13:51
      ...myśli, że jak jedzie 50 km/h po mieście to ma gwarancję nietykalności...
      Jaki dumny z tego, że jest zawalidrogą...
      • kilovolt Re: Biedny Pasieczny.... i inni... 14.12.12, 17:33
        Może dla ciebie jest zawalidrogą, bo ciebie duma rozpiera że możesz go wyprzedzić. Ale on tego nie robi akurat dla dumy, ale ty nie zrozumiesz. Ja też często nie stosuję się do przepisów i potrafię przekroczyć sporo prędkość, ale nikt dla mnie nigdy nie jest zawalidrogą jeżeli jedzie z dopuszczalną prędkością. Chcę jechać szybciej to mój problem, ale taki ktoś absolutnie mnie nie wkurza. Wkurzają mnie jedynie prawdziwe zawalidrogi, tzn. wówczas jeżeli przepisy i warunki pozwalają jechać szybciej a oni się wloką. A jeszcze bardziej ślamazary, które nie potrafią ruszać ze świateł, a często taki grzeje ile wlezie na drodze a ruszać nie potrafi. To są najgorssze zawalidrogi, ale nigdy ci co jadą zgodnie z przepisami bo ja przekraczam prędkość na własną odpowiedzialność i nie mam prawa żądać tego od innego użytkownika drogi.
    • derduch.antykatolik Z całą premedytacją przelecę przed kaskadą radarów 09.12.12, 14:09
      Tylko i wyłącznie po to, żeby sprawa trafiła do Sądu, w razie mojej porażki skończy się w Strasburgu.
      Nie można być karanym za jedno wykroczenie kilka razy i o tym się <autocenzura> ze SM przekonają skoro udają że nie wiedzą. Przeoczyłem jedno ograniczenie prędkości i za to trzy mandaty? ROTFL.

      Na fotoradary polecam jazdę w kasku motocyklowym, zwiększy to bezpieczeństwo kierowcy, albo przynajmniej w kominiarce z niepalnego materiału, ochroni nas w przypadku pożaru przed obrażeniami twarzy. Na zapytanie kto prowadził pojazd odpisujemy: W dniu .... pojazd był użyty bez mojej winy i zgody(skradziony) nie wnoszę o ściganie sprawców gdyż mogłoby to narazić na odpowiedzialnośc karną osobę mi bliską. I teraz niech mnie całują w ziobro.
      • Gość: badrel Re: Z całą premedytacją przelecę przed kaskadą ra IP: 31.179.100.* 09.12.12, 14:53
        A ja polecam ci jezdzic z glowa miedzy nogami. Zrobisz sobie lodzika i jednoczesnie fotoradar cie nie zlapie. Bo to k.... prostsze niz zdjac noga z gazu.
        Jak przyp... w pieszego to rozumiem, ze tego swojego kasku nie zdjemiesz i bedziesz rzna glupa (niepotrzebnie, nie musisz rznac, jestes nim), ze to nie ty prowadziles?
        • Gość: ola idź synku autobusem pomykaj IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.12.12, 23:24
          a samochody zostaw innym. ograniczenia prędkości są dla lamusów
      • shappey Re: Z całą premedytacją przelecę przed kaskadą ra 09.12.12, 16:47
        Oj słońce, a wiesz, że poświadczenie nieprawdy to przestępstwo? :')
    • misiu-1 Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... 09.12.12, 14:13
      Propagandowa ściema. Warszawę przejechać w 35 minut nie przekraczając dozwolonej prędkości można sobie o 3 w nocy, a takie bajeczki jak ta, że pan Pasieczny nigdy nie łamie przepisów, opowiadajcie sobie w żłobkach. Bo przedszkolaki mogą już nie uwierzyć.
      • Gość: Pseudokibic Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 14:50
        Ale niestety pan Pasieczny jeździ zgodnie z przepisami, naprawdę.
        • Gość: Gość Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 21:02
          To niech p. Pasieczny przejedzie S8 od Modlinskiej do Marek. Nie da rady nie złamać przepisów. Oznakowanie jest sprzeczne i albo złamie ograniczenie prędkości w obszarze zabudowanym albo naruszy przepis o blokowaniu ruchu (tam w zależności od tego, którędy wjedzie się na S8 ma się na tym samym odcinku rożne ograniczenia prędkości i statusy drogi).
          Koshy
          • Gość: glina Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 11:30
            Gdybyś na kursie na prawo jazdy uczył się przepisów, a nie ćwiczył na testach, jak zdać egzamin, nie miałbyś dzisiaj problemów z rozpoznawanie i interpretacją oznakowania.
            Możesz to jeszcze nadrobić.
      • Gość: k Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.12.12, 19:49
        misiu-1 napisał:

        Może jakieś kursy doszkalające?
    • Gość: Koshy Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 14:20
      Autor to typowy uczeń Urbana.
      Problemem w Warszawie nie jest wyłącznie przekraczanie prędkości ale niedostosowanie oznakowania do warunków drogowych. Tam gdzie można zupełnie swobodnie 70 (tylko prosze bez argumentacji "a gdyby tu było przedszkole w przyszłości") jest 50 labo 40 , a tam gdzie trzeba 40 jest np. 60. Dowodem tego, ze nikt nie pilnuje oznakowania jest np. Trasa Toruńska. Tam znaki zmieniają się codziennie. Ostatnio stał "70" i (dosłownie 0,5 metra za nim) "60". Jadąc od Żoliborza mamy znak 'trasa ekspresowa" za 1000 m po czym na wysokości Głębockiej "koniec trasy ekspresowej" za 1000 m. A gdzie znak "początek trasy ekspresowej"? To ile tam można jechać? Dalsze kwiatki z tego odcinka: wjazd na Trase od Żoliborza: nieaktywny (przekreślony taśmą odblaskową) znak "koniec obszaru zabudowanego" więc formalnie jesteśmy cały czas w obszarze zabudowanym. ALE: wjeżdzając od Wysockiego mamy "koniec obszaru zabudowanego". Ile wynosi tam ograniczenie?
      Koshy
    • mariatg8 Czy nie widzicie co wam zrobiły glutuski ? 09.12.12, 14:40
      - miliony podsłuchów ,
      - podglądanie kamerami mieszkańców miast ,
      - radary , fotoradary i inne tuski w każdej gminie ,
      - niekontrolowany rozrost wszystkich urzędów , które zaduszą ludzi ,
      - fiskalizm , który zabija wszelkie próby przedsiębiorczości ,
      - bizancjum wśród najwyższych władz państwowych - nieoglądany nidgy wcześniej .
      A wy, polactwo dajecie się wpuścić w maliny i plujecie na kierowcę obok .
      A von donki zgarniają kasę i se latają do Zoppott .
    • Gość: marecki Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 14:47
      Ja bym dodał jeszcze jeden aspekt szybkiego jeżdżenia po mieście: hałas. Jeżdżąc przysłowiową stówą po mieście, zanieczyszczamy miasto niewidzialnym syfem hałasu. Od kilku tygodni czerpię niewymowną przyjemność z niespiesznego poruszania się po mieście: sześćdziesiątka mniej więcej, delikatne hamowanie silnikiem przed czerwonymi światłami zauważonymi w oddali. To naprawdę jest fajne, chyba fajniejsze od tego bezsensownego ruszania z prawie piskiem i hamowania przed kolejnymi światłami. Ciekawą obserwacją jest też zachowanie innych wobec mnie: wyprzedzają, dynamicznie zmieniają pas, żeby przeskoczyć przede mnie (ciekawe ile epitetów już padło pod moim adresem :D), czasem trąbną z irytacją... A potem się okazuje po kilkuset metrach, że i tak stoimy obok siebie na pasach, a bywa, że ja jestem w krótszej kolejce do zielonego na odpowiednio wybranym pasie :)
      Małe rzeczy, a cieszą.
      Zachęcam do zwolnienia, nie tylko za kierownicą. Slow food, slow drive, slow life.
      • Gość: sylwiowata Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 14:59
        też zachęcam, bardzo
        to żadna chwała pędzić i wszystkich wyprzedzać, ale to jest pewna maniera i styl nowobogackich ciuli, kompleksy i głupota

        w takiej Szwajcarii - jak pamiętam - wszyscy poza popisującymi się Italiańcami w sportowych wozach jeżdżą przepisowo i można ją przejechać wzdłuż i w poprzek bez problemów

        w mieście zatrzymując się na kolejnych światłach niewiele się zyskuje, chcecie panowie nieco się spocić? idźcie pobiegać, chcecie emocji? rowerek i na ścieżkę, albo jazda do lasu, ostatecznie na basen, tam - jeśli będziecie się wlec, macie prawo się wstydzić

        • Gość: jaca Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.12, 15:43
          Szwajcaria to akurat taki sobie argument w tej dyskusji. Jadąc zgodnie z przepisami można przejechać np. z Bazylei do Genewy w czasie raptem jakieś dwa razy dłuższym niż w Warszawie dziesięciokrotnie mniejszą odległość z Ursynowa na Bielany. Nie dziwota, że normalny jest tam widok gościa w Mercedesie S-Klasse, majestatycznie jadącego 80 km/h. Dociskając gaz do dechy zyska się na takiej trasie może kilkanaście minut, więc kto i dokąd ma tam się śpieszyć? W mieście światła, korki i zła organizacja ruchu (względnie brak świateł, odpowiednia pora i lepsza organizacja) powodują, że ten sam dystans raz się jedzie kwadrans, a kiedy indziej półtorej godziny jest za mało. Przepisy mają tu niewiele do rzeczy.
        • Gość: pat Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 17:07
          "w takiej Szwajcarii - jak pamiętam - wszyscy poza popisującymi się Italiańcami w sportowych wozach jeżdżą przepisowo i można ją przejechać wzdłuż i w poprzek bez problemów"

          Hm, to jednak tam ktoś przekracza prędkość? Fani zamordyzmu i KRLD sugerują, że za przekroczenie 1 km/h odstrzelają tam jaja..
          • Gość: jaca Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.12, 17:26
            W cywilizowanych krajach na cywilizowanych drogach żadna policja nie robi problemu z jazdy 10-20 km/h ponad dozwoloną normę, a ściga (czasami bardzo ostro) wyłącznie przypadki ekstremalne. Nijak ma się to do jazdy miejskiej po Warszawie, a zwłaszcza do udowadniania przez autora artykułu, że jadąc zawsze 50 przejedziesz w czasie x, a gdy czasami pojedziesz trochę szybciej, to nadrobisz tylko 3 minuty, za to stracisz 300 PLN na mandat. Te 300 PLN to ile on musiał pruć na Sadybie, że go skasowali?
            • Gość: Misza Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 18:34
              @ jaca
              BREDZISZ. 70% mandatów we Francji wystawia się za przekroczenia prędkości do 10km/h. W Anglii "speed cameras" są ustawione nawet na 1-3 mph powyżej limitu.
              • Gość: pat Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 19:01
                Pics or didn't happen.
                • m.moskwa Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 19:52
                  Zaznaczam, ze mowie tutaj o przekraczaniu prędkości w terenie zabudowanym. Nie chce mi się teraz szukać, ale mieszkając w Anglii kilka lat i jeździłem sporo po tamtych drogach. Na temat tego jak ustawione są radary słyszałem niejednokrotnie, miedzy innymi w radiu w wywiadzie z przedstawicielem policji. Tam tez nie wszystkim podoba się pomysł z "speed cameras" jednakże jest ich tam bez liku, nie wiem na ile to się przekłada, ale pamiętajmy, ze Anglia oraz Holandia to kraje o najbezpieczniejszych drogach.

                  "Według przeprowadzonych we Francji badań zmniejszenie o 25% statystyki ofiar śmiertelnych wypadków drogowych to głównie zasługa masowej instalacji fotoradarów we Francji."
                  www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=15682
                  • Gość: pat Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 21:09
                    > wszystkim podoba się pomysł z "speed cameras" jednakże jest ich tam bez liku, n
                    > ie wiem na ile to się przekłada, ale pamiętajmy, ze Anglia oraz Holandia to kra
                    > je o najbezpieczniejszych drogach.

                    www.dailymail.co.uk/news/article-1350881/Speed-cameras-Half-dont-work-1-10-catch-offenders.html
                    • m.moskwa Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 21:53
                      pat kolego (koleżanko) właśnie pokazałeś jak łatwo można zmanipulować czyjąś wypowiedz w mediach ;)
                      wyciąłeś moje zdanie w taki sposób, ze pominąłeś NIE przed stwierdzeniem hehe, dobre. napisałem:
                      "NIE wszystkim podoba się pomysł z "speed cameras" jednakże jest ich tam bez liku, nie wiem na ile to się przekłada, ale pamiętajmy, ze Anglia oraz Holandia to kraje o najbezpieczniejszych drogach" ;)
                      Rozśmieszyłeś mnie tym :)
                      Wierz mi, ze tam w obszarze zabudowanym ludzie naprawdę nie przekraczają (znaczaco) prędkości, może do 10km/h, a w rejonie gdzie sa kamery jada z przepisowa prędkością. W Anglii liczba punktow po których traci sie prawo jazdy to 9 (!) a jedno przewinienie to co najmniej trzy punkty. Wierz mi, ze tam baaardzo łatwo stracić prawo jazdy. Dlatego ludzie jeżdżą spokojnie. Poza Londynem jazda w całej UK to przeważnie przyjemność i brak stresu, u nas w porównaniu z tamtymi drogami trwa jakaś jatka.
                      • Gość: jaca Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.12, 22:47
                        W Anglii nigdy nie jeździłem, więc nie wiem, jak tam jest. W Niemczech po mieście również zdecydowana większość kierowców jedzie plus minus w granicach przepisów, odkąd kilka lat temu mocno zaostrzono rygory. Gdzie są kamery zabudowane na stałe, to wszyscy miejscowi doskonale wiedzą i zwalniają. O doraźnych kontrolach można na bieżąco dowiedzieć się z radia, bo w komunikatach dla kierowców podają, gdzie w danej chwili błyska. Prawdopodobieństwo nacięcia się na radar ukryty za krzakiem jest niezbyt duże. To nie jest wyłącznie sprawa ostrych przepisów i ich egzekwowania, lecz także - jak napisałem w innym miejscu - chodzi o to, że przeciętny kierowca ma na ogół wrażenie, że większość ograniczeń jest tam, gdzie powinny one być i w tych miejscach ludzie tak czy siak sami z siebie zwalniają. Są automatyczne regulacje, które informują o bieżących utrudnieniach, są dobrze ustawione zielone fale, są ograniczenia obowiązujące w określonych godzinach/porach dnia itd. W sumie na subiektywne wrażenie zwykłego kierowcy jakoś to wszystko bardziej się trzyma kupy niż w Warszawie, której dotyczy dyskutowany artykuł.

                        Poza tym po jaką cholerę mam np. w Monachium przekraczać przepisy, żeby dotrzeć na drugi koniec miasta? Są inne opcje. Miasto mniejsze od Warszawy ma 7 linii metra i tyle samo linii S-Bahnu, czyli odpowiednika naszej SKM. Jeżeli mi zależy na czasie w godzinach szczytu, to w ogóle nie wsiadam do samochodu. Metrem jest szybciej. Poza godzinami szczytu mogę sobie samochodem jechać z przepisową prędkością i również sprawnie dojadę. A przy dobrej pogodzie wsiadam na rower i jadę po doskonale rozwiniętej sieci ścieżek rowerowych bez strachu, że mnie ktoś stuknie. Te inne opcje są w Warszawie niestety wciąż w powijakach, rzadko stanowiąc poważną alternatywę dla samochodu. To jest moim zdaniem nasz największy problem. Nie można rozpatrywać samej prędkości jazdy w oderwaniu od infrastruktury.
              • synflood Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas 09.12.12, 19:25
                POTWIERDZAM. @jaca bredzi. W Holandii dostałem tam mandat (kamera) za jazdę 52km/h w terenie zabudowanym (Amsterdam).
                • Gość: jaca Re: Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.12, 20:11
                  W relatywnie biorąc małej pipidówce Bonn również dostałem kiedyś mandat za jazdę 59 (56 po odjęciu tolerancji) w miejscu, gdzie było dozwolone 50. Ale ja nie pisałem o miastach. W tym miejscu napisałem o "cywilizowanych drogach", które słabo się mają do jazdy po Warszawie. A napisałem to w reakcji na argument, że Szwajcarię można przejechać wzdłuż i w poprzek zgodnie z przepisami i tylko Włosi w sportowych wozach nie przestrzegają tam ograniczeń. O zabudowanym napisałem gdzie indziej, że jest bardziej rygorystycznie.

                  Proszę czytać z większym zrozumieniem, nie tylko jedną suchą wypowiedź, ale także jej kontekst.
    • ksks3 Jedziemy zgodnie z przepisami. Wyprzedza nas sz... 09.12.12, 16:02
      Co dnia wcześnie rano mniej więcej o tej samej godzinie jadę do pracy. prędkośc przekraczam jak wszyscy. Na pięćdziesiątce jadę sześćdziesiąt, siedemdziesiąt. Po chwili wyprzedza mie pan policjant / kiedyś jeździł skodą , dziś kią/ zaraz za nim pędzi bus z piekarni. Ten do daje ostro, potrafi wyprzedzać nawet na przejezdzie kolejowym. Ale najlepsza jest śmieciarka. Siedemdziesiąt na liczniku a na stopniu przy wsypie stoi facet !
      Dobre co ?
      Co do ograniczeń, to normalne ze są niezbędne ale nie mogą być panaceum na wszystko co złe igłupie na drodze !!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka