zteofilowa
20.02.13, 14:25
Kilkakrotnie oprowadzałem po tym cmentarzu Gości z zagranicy i w głowie mi się nie miescilo jak mijały mnie niczym nie skrepowane Osoby na spacerze z pieskami. Traktowli to jako park czy skwerek i nawet nie rozumieli mojego oburzenia przy zwróceniu uwagi. W październiku, jedna z Pań nawet skomentowała moje oburzenie; "a co to Pana obchodzi, przeciez to cmentarz żydowski". Widocznie do głowy nie przychodziło, że Żyd może gadać po polsku ;)