Gość: blablalba IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.13, 16:15 co za bełkot :F szuflatkowanie i generalizowanie brawo !Cytując słowa "SŁOIK TO ELITA" elita ale w przetworach domowej roboty... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hazzard "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 19.03.13, 17:43 Hahahaha, elita i lepsza jakość, haha!!! Ciekawe, w czym przyjezdni są lepsi jakościowo i bardziej elitarni? Fakt, nie bali się przyjechać do obcego miasta i podjąć wyzwania zmiany życia na lepsze, ciekawsze niż na swojej wiosce, ale czy to jest jakiś heroizm z ich strony? Zaraz się okaże, że Słoiki to bohaterscy, dzielni przybysze, którzy wyruszyli w nieznane i osiedlili się w wielkiej stolicy, hah! Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 19.03.13, 17:59 Facet poprawia sobie samopoczucie. To naturalne. Tylko śmieszne, bo "słoik" to nie pochodzenie, lecz mentalność, i brak znajomości norm współżycia w mieście, choćby te nieszczęsne buty i śmieci na klatce schodowej. Jeśli by chciał coś rzeczywiście zrobić dla przyjezdnych, nie powinien się mianować "naczelnym słoikiem", bo samo słowo "słoik" kojarzy się pejoratywnie, i żadne zaklęcia tego nie zmienią, podobnie jak żadne zaklęcia słowne nie zrobią z "Cygana" szanowanego przedstawiciela szanowanej mniejszości, choćby wszyscy mówili "Rom". Tu trzeba zmienić mentalność, a nie nazewnictwo, i tyle ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
darq Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 20.03.13, 11:24 Zmiana mentalności bywa trudna, w przeciwieństwie do zmiany urzędu skarbowego właściwego dla miejsca zamieszkania. Jeśli koleś chce się czuć elitą, człowiekiem "lepszej jakości", powinien zacząć od zachęcania czytelników swojego blogu do płacenia podatków w Warszawie. Czy można go traktować poważnie, gdy bagatelizuje problem twierdząc, że cała ta dyskusja o podatkach służy temu, żeby głębokiej niechęci do Słoików nadać cywilizowaną postać? Naprawdę nie widzi, że tysiące słoików mieszkają tu "na gapę"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.com 22.03.13, 02:14 Promowanie tego obszczymurka w Stołecznej świadczy o totalnym upadku Agory, robionej przez właśnie takie napływowe słoje ze wsi, nie mające bladego pojęcia o mieście do którego ściągnęli. Wypieprzać do swoich nor, wieśniaki, a nie pseudo postkomuszą gazetę robić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzik Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.13, 09:32 Ale wy jesteście ograniczeni, wybiórczo czytacie wywiad. Idioci pełną będą/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szkoda gadać Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.opera-mini.net 28.04.13, 07:23 Tu nie ma miejsca na wybiórczość czy interpretację. Pan bloger kombinuje jak umie, ale cały ten wywiad potwierdza tylko jedno - prawdziwy słoik z krwi i kości nigdy nie zrozumie dlaczego właściwie "rdzenni" mają jakikolwiek problem z nim i z jego ziomkami. Określenie "słoik" nie ma szczególnie dużo wspólnego z miejscem pochodzenia, adresem zameldowania czy nawet z tymi nieszczęsnymi słoikami. "Słoik" to ktoś, kto nie potrafi zachować się w warunkach awansu społecznego, nie rozumie norm, zasad, zwyczajów, nie potrafi pogodzić się z tym, że rzeczy, o które on musi walczyć z zaciśniętymi zębami, setki tysięcy "rodowitych" ma od zawsze i nie zwraca na nie uwagi. Efektem tego są głębokie kompleksy, postawa "zesraj się a nie daj się" oraz - jakże by inaczej - negowanie zarówno własnych błędów jak i ciągłe narzekanie, że w mieście ciasno, brudno, głośno, jeżdżą samochody, wszyscy się spieszą. Gdzie miastu do wsi spokojnej i wesołej, myśli słoik, ale jednocześnie wie, że do domu wrócić nie może. I trochę po to, żeby oswoić choć trochę obcą rzeczywistość, trochę na przekór, a trochę po prostu dlatego, że czym skorupka za młodu nasiąkła, kultywuje słoik zwyczaje łojców, które mają się do nowego miejsca zamieszkania jak kwiatek do kożucha. Wnuki dzisiejszych słoików będą wychowywane przez ludzi, którzy dorastali w mieście. Wnuki te spojrzą tylko od czasu do czasu na swoich rówieśników świeżo przeszczepionych z małych miasteczek oraz wiosek i westchną - co za wieśniactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Goryl Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.play-internet.pl 26.04.13, 16:59 Asupermanko, zapomniałaś dodać najważniejszego - grill na balkonie ( to dopiero mega wiocha ! ) Odpowiedz Link Zgłoś
spolecznick Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 26.04.13, 22:23 > "słoik" to > nie pochodzenie, lecz mentalność, i brak znajomości norm współżycia w mieście, > choćby te nieszczęsne buty i śmieci na klatce schodowej. i grille na balkonach czy parkowanie na trawnikach. Otóż to, właśnie - potwierdza to napływowiec niewarszawski. Ten pejoratywny "słoik" to gen i stan umysłu, a nie stricte geografia Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 27.04.13, 13:07 > Facet poprawia sobie samopoczucie. To naturalne. Tylko śmieszne, bo "słoik" to > nie pochodzenie, lecz mentalność, i brak znajomości norm współżycia w mieście, Nie prawda. słoik to słoik czyli ktoś kto przyjechał spoza Warszawy. To, że masz negatywne stereotypowe poglądy o "słoikach" to Twój problem. A co do elitarności to jest to prawda. To nie jest kwestia jakiegoś bohaterstwa. Chodzi o to, że spośród 5 tyś mieszkańców jakiegoś "Pcimia" do Warszawy przyjeżdża 100 najambitniejszych i najzdolniejszych z nich. I ta setka góruje zarówno nad przeciętnym mieszkańcem swojego miasteczka jak i nad przeciętnym Warszawiakiem. To trochę tak jak z popularnym "lemingiem". Czytałem kiedyś w Uważam Rze listę cech "leminga". Jak to pracują po 12 godzin dziennie w korpo albo swoich małych firmach, jeżdżą toyotami, jedzą w starbaksie i mają na wszystko wywalone. I jak dla mnie jest to definicja najwartościowszej części naszego społeczeństwa. Nie dającej się wciągnąć różnym politycznym oszołomom z lewa i prawa. Ciężko pracującym. I swoją "małą konsumpcją" ratującą gospodarkę w czasie kryzysu. To dzięki "lemingom", "słoikom" i podobnym ludziom ten kraj nie przypomina Grecji czy Ukrainy. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 27.04.13, 14:50 To dzi > ęki "lemingom", "słoikom" i podobnym ludziom ten kraj nie przypomina Grecji czy > Ukrainy. bzdura na bzdurze po pierwsze polska jak najbardziej przypomina ukrainę, tymczasem od poziomu życia greków nawet w kryzysie (!) dzielą nas lata świetlne. za taki stan rzeczy odpowiadaja m.in. hordy "ambitnych" wieśniaków najeżdżających miasta, godzących się pracować ponad siły i za grosze. chłopstwo oderwane od pługa, któremu wydaje się że gdy ich pensja za pracę ponad siły wynosi równowartość niemieckiego zasiłku dla bezrobotnych to są już KIMŚ - klasą średnią - ludzie, którzy nie dostrzegają swojej nędzy, ani tego jak bardzo są wykorzystywani. tacy tylko psują rynek i jeśli ktoś coś im zawdzięcza to korporacje i obrotni polscy biznesmeni, którzy budują swoje majątki na niewolniczej pracy słoików. warszawski rynek pracy, po masowej inwazji przyjezdnych stoczył się na dno. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 27.04.13, 22:12 >tymczasem od poziomu życia greków nawet w kryzysie (!) dzielą nas lata świetlne. Nie zamienił bym się. > ludzie, którzy nie dostrzegają swojej nędzy, ani tego jak bardzo są wykorzystywa > ni. tacy tylko psują rynek i jeśli ktoś coś im zawdzięcza to korporacje i obrot > ni polscy biznesmeni, Bo bogactwo kraju bierze się z siły związków zawodowych i tego ile jakiś naród "przejada", a nie ciężkiej pracy inwestycji i przyciągania dużego kapitału. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 08:04 Bogactwo kraju, korwinistyczny oszołomie, bierze się z perfekcyjnego zarządzania tym krajem, inwestycji w nowe technologie i przemysł (zob. Niemcy), jak również z dużego popytu wewnętrznego na produkty rodzimego pochodzenia, a nie z bezrozumnej tyrki taniej siły roboczej na rzecz obcych korpo i paru miejscowych cwaniaczków, płacących podatki w rajach podatkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Jekyll Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.30.40.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.04.13, 09:55 I znowu to samo. Popyt na produkty rodzimej produkcji. Skąd się bierze popyt na dany produkt? Z tego, że jest często lepszy od produktów konkurencyjnych. Kiedy zakończył się poprzedni system w 89 roku, wiele polskich przedsiębiorstw stanęło przed wyzwaniem wejścia na konkurencyjny wolny rynek. Ale niestety były w stanie zaoferować w większości przypadków socrealistyczne buble, które nie wytrzymały konkurencji z dostępnymi już produktami zachodnimi. Dla wielu z nich jedynym ratunkiem było wykupienie przez obcy kapitał. Gdyby nie to po prostu by zniknęły razem z miejscami pracy. Sami ludzie zdecydowali o upadku wielu polskich przedsiębiorstw. Dlaczego np. upadła fabryka FSO. Bo nikt nie chciał kupować polonezów. Powiedz polskiej młodzieży żeby kupowała polskie buty sportowe, a nie firmy Nike czy Adidas. Powiedz sąsiadom, żeby bardziej wybierali telewizory Manta a nie Samsung. Powiedz aeroklubom żeby nie kupowały mniej paliwożernych samolotów amerykańskich firmy Cessna. Lepsze są polskie dwa razy więcej spalające Wilgi. Przykładów można by mnożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 10:13 Gość portalu: Dr Jekyll napisał(a): > I znowu to samo. Popyt na produkty rodzimej produkcji. Skąd się bierze popyt na > dany produkt? Z tego, że jest często lepszy od produktów konkurencyjnych no i..... niemieckie produkty są lepsze od produktów konkurencyjnych, więc niemcy je kupują dlaczego polacy nie mają takiego wyboru? jaki %PKB w pl jest przeznaczany na badania i rozwój? jaki % dochodów polskie firmy przeznaczają na badania i rozwój? masz jakiś problem z rozumieniem tekstu pisanego, czy z czymś innym...? nie rozumiesz też elementarnej zasady: o poziomie konsumpcji decyduje siła nabywcza kosumentów - wyobraź sobie, ze ten polski szajs kupują nawet niemcy, a polacy w ilościach znacznie poniżej potrzeb. pomyśl dlaczego tak jest? choc to pewnie zbyt trudne zadanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Jekyll Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.30.40.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.04.13, 10:50 Z konsumpcją w Polsce nie jest akurat tak źle. Od 1996 roku nigdy nie zanotowano jej spadku, za wyjątkiem końcówki roku 2012 (spadek o 1%). Ale nie jest to wina słoików. Jeżeli produkt jest dobry lub ma odpowiedni marketing to nie ma problemu ze sprzedażą. Wiele jest polskich firm, które sobie dobrze radzą sprzedając nawet za granicą np. spółka LPP (marki Reserved, House, Cropp i inne). Ale to tylko ciuchy. W branżach zaawansowanych technologii trudniej jest nadrobić przepaść, która wytworzyła się za czasów socjalizmu. Chociaż i tutaj są wyjątki. Pracuję w branży lotniczej, firmom tym nawet za bardzo nie chciało się rozwijać mimo posiadania działów BR, źle były zarządzane i panowało zacofanie technologiczne. Wolały bezpiecznie produkować w niewielkim stopniu ulepszone produkty często jeszcze wywodzące się z licencji radzieckich. Uwierz mi, jedynym wyjściem dla nich było przejęcie przez zachodnie korporacje, które wprowadziły zaawansowane technologie i nowoczesne zarządzanie. A pieniądze na prace naukowo-badawcze są. Tylko znowu jak to w przypadku Polski często bywa, są marnotrawione na projekty, z których nic nie wynika czyli tzw. półkowniki. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 13:48 > nie rozumiesz też elementarnej zasady: o poziomie konsumpcji decyduje siła naby > wcza kosumentów - wyobraź sobie, ze ten polski szajs kupują nawet niemcy, a pol > acy w ilościach znacznie poniżej potrzeb. pomyśl dlaczego tak jest? choc to pe > wnie zbyt trudne zadanie... Dla ciebie wszystko jest takie jasne i proste. Dodrukuj pieniędzy, podnieś pensje minimalne, a gospodarka będzie kwitła. A wiesz, że Keynes na łożu śmierci wyparł się swoich poglądów? Ale wiesz kto to był Keynes? Niemieckie produkty są wysokiej jakości, bo Niemcy mają po prostu we krwi robienie porządnych rzeczy. Nawet jak jedziesz na zachód Polski i widzisz solidnie zrobione domy to znaczy, że są one poniemieckie. A u nas robienie szmelcu jest przyjętym wzorcem kulturowym. A jak ktoś się stara bardziej to jakiś dziwak albo głupi. Porównania z innymi państwami są o tyle głupie zresztą, że inne państwa nie miały 50 lat komunizmu. Najlepiej widać to zresztą w Niemczech, gdzie zachodnie landy wpakowały miliony marek we wschód. A Ossi dalej są z tyłu za Wessi. A wracając do Lemingów i Słoików. Masę ludzi ich krytykuje i okazuje wyższość. A potem ci sami ludzie korzystają z płaconych przez nich podatków. Mają pracę dzięki korporacjom które są w Polsce i Warszawie ze względu na Lemingi. Któregoś dnia lemingi i słoiki porzucą wiochę zwaną Warszawą i wyjadą wszystkie na zachód (co już się zaczyna). I dopiero będziesz miał socjalistyczną gospodarkę rządzoną przez narodowo-socjalistyczny rząd. A niewydarzeni inteligenci z warszawskiego dziada-pradziada nie będą rozumieć, czemu znów nie stać ich nawet na hipsterskie okulary - zerówki. Odpowiedz Link Zgłoś
pijak.i.zlodziej Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 19:04 > Dla ciebie wszystko jest takie jasne i proste. Dodrukuj pieniędzy, podnieś pens > je minimalne, No widzisz, jednak kolega ma racje że masz problemy z rozumieniem i czytaniem. On ci mówi co buduje siłę gospodarki a ty wyjeżdzasz z bzdurami o drukowaniu i Keynesie. PS : "słoik" ma wydzwięk pejoratywny czy czy ci się to podoba czy nie. To że ze wsi zbierze się kilku najodważniejszych i jedzie pracować do korpo po 12 godzin za marne 3 kawałki nie czyni z was elity, niezależnie jak bardzo będziecie sobie to wmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.219.110.1.devs.futuro.pl 27.04.13, 17:46 mowie piecioma jezykami - teraz ucze sie szostego, bardzo trudnego. Na pytanie skad jestes nie wiem co odpowiedziec bo mieszkalem i zylem w kilku miastach Polski oraz na trzech roznych kontynentach. Urodzilem sie i wychowalem w niewielkim miescie wojewodzkim. Pracowalem dla takich firm (nigdy dla polskiej) ktore nie zatrudnilyby 99,9 % Polakow, zarabialem lepiej od 99,5% Polakow, teraz robie rzeczy o jakich 99% Polakow nie mysli nawet ze mozna je zrobic. Ze sloikami nie mam niczego wspolnego i sie nie poczuwam do jakiejkolwiek wspolnoty z nimi - to oni chcieliby byc tacy jak ja ale nigdy tacy nie beda bo to nie jest kwestia zarobkow, tego ile sie pracuje czy gdzie mieszka - to jest kwestia tego co ma sie w glowie i kim chce sie byc. Jedno jest pewne - w zaden sposob nie pasuje do buraczanego spoleczenstwa stanowiacego 99,9% ludnosci naszego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Canuck Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.cpe.distributel.net 27.04.13, 22:00 Jack of all trade master of none... to bardzo popularne powiedzenie tu gdzie mieszkam. Z tego co tu napisales wynika ze jestes sutenerem i byles wielokrotnie deportowany, ale moge sie mylic. Pozdrawiam z Kanady pachnacej zywica. Canuck. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zachodni "słoik" Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.direct.net.in 29.04.13, 06:46 jak zwykle dla warsiawki istnieje tylko wschód kraju, a co z przyjezdnymi z Koszalina, Jeleniej Góry, Gorzowa i.t.d. - oni najczęściej przyjechali po studiach również za granicą, urodzili się i wychowali w mieście w którym zwyczaje są na pewno "różne" mówiąc oględnie niż te na Pradze Północ, Targówku czy na Woli - kiedyś mówiło się "pochodzenie inteligenckie" - otóż wiedzcie wy którzy wszystkich przyjezdnych oceniacie jako tych, którzy wczoraj wywalali gnój, że dla nas przyjezdnych z zachodniej Polski, nawet jeżeli jesteśmy z Wielkopolskiej wsi, to warszawka często zalatuje ...., a ci rodowici - często patrzymy na nich z politowaniem bo niestety też co prawda może nie słoma, ale dziurawe i nie wyprane skarpetki z butów wyłażą. Przy okazji : wśród nas jest wielu potomków warszawiaków, którzy po wojnie osiedlili się na zachodzie kraju - i co ? - jak takich przyjezdnych zaklasyfikujecie? A jeśli idzie o podatki to i tak warszawka okrada cały kraj bo przenosi wszystkie centrale wielkich firm do "stolycy" i tam płacą one podatki, a reszta kraju wypracowuje te pieniądze (n.p KGHM, PGNiG i.t.d. ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studnia Warszawiak czyli małorlny z epoki gierka. IP: 212.160.172.* 21.03.13, 10:21 Ty że twoja rodzina osiedliła się w Wawie za gierka nie oznacza że nie jesteś słojem nawet wekiem. Twoja wajsiawkę odbudowywali słoje po wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Warszawiak czyli małorlny z epoki gierka. IP: *.free.aero2.net.pl 23.03.13, 20:48 Przed wojna byl podzial na Zydow i Polakow. Teraz RODZI sie nowy? Czy za chwile sloki beda musialy nosic opaski na ramieniu? Nie z gwiazda, tylko z wekiem. Niestety, to wcale nie jest smieszne. Podjudzanie i budowanie murow jest ohydne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm Re: Warszawiak czyli małorlny z epoki gierka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 14:47 "Mnie chodziło o to, żeby odwrócić znaczenie. Tak jak kiedyś zrobił Cejrowski ze słowem "ciemnogród" - odwrócił to w ten sposób, że ludzie sami zaczęli o sobie mówić, że są ciemnogrodem. Z dumą." no nie... tu facet przysolił zdrowo. zestawił słoika z ciemnogrodem. być dumnym ze słoikostwa to jednak co innego niż z bycia ciemnogrodem. nie sądzę, by ktoś poza cejrowskim był z tego dumny. czy można być słoikiem jeśli samodzielnie wytwarza się "słoiki" w warszawie? :D czy po prostu słoiki muszą odbyć wycieczkę? jak je przewiozę z mokotowa do lasu kabackiego to się będzie liczyło? :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też sloik Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.13, 23:41 Nie są bohaterscy ale mieli trudniej niż Ty żyjący zawsze u siebie; nie możesz tego wiedzieć, bo nie doświadczyłeś a i z empatią u Ciebie krucho, więc nie ma sensu Ci tłumaczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
menago1916 Kmiecia potrzeba dowartościowania 19.03.13, 17:47 Coś mi się wydaje, że ów kmiotek chciał w wywiadzie dopiec rodowitym, a wyszła z tego autokompromitacja. Większość słoików razem z przetworami przywozi ze sobą słomę w butach i małomiasteczkowe maniery. Pal sześć te buty wystawione 'w obejściu', te ich zwroty w rodzaju 'wyszłem na pole', czy rozdziawione gęby na widok domu, który ma więcej niż 4 piętra. Jak ktoś jedzi na wycieczki rowerowe do Powsina, polecam skręcić do Miasteczka Wilanów, tzw. Słoikolandu. Można się nadziać na takie okazy jak... hodowanie pomidorów w ogródkach! Niedługo będą maciory trzymać na 'wszelki wypadek', albo kury, bo 'jajeczko zdrowsze'. Generalnie olać małorolnego i jego kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Praga Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.13, 18:04 Ta, i to mówi kibic ultrasłoikowego i megawieśniackiego klubu Legia, którego stadion co dwa tygodnie wypełniają w 80% "małorolni" przybysze z Mińska, Siedlec, Tłuszcza, Wołomina i Małkini. Łochów, Wyszków, Falenica to jest Legii klub kibica... Puknij się koleś solidnie w głowę, bo akurat rodowitej Warszawy na Łazienkowskiej nie znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
intransigent Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania 20.03.13, 15:07 A co, "rodowita Warszawa" kibicuje niby przeszczepowi z Grodziska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sas56 Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.centertel.pl 26.04.13, 11:44 Mylisz się. Jestem rodowitym warszawiakiem od trzech pokoleń, moje korzenie to Górny Mokotów i kibicuję Legii od dziecka, czyli od dość dawna. Nie miałem też nic przeciwko Polonii, bo to też warszawski klub, dopóki nie stała się Grodziskiem Wlkp i nie weszła psim swędem do Estraklasy. Całą tradycję w jednej chwili szlag trafił. Za to Polonii nie szanuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ein Galizier "rdzennego" potrzeba dowartościowania IP: *.181.76.133.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.04.13, 13:29 w 1915 (2 maja będzie rocznica) daliśmy wam taki wp*** pod Gorlicami, że aż się za wami kurzyło. Za to, że gadacie "na dwór" zamiast po ludzku "na pole". Kto to widział by nie mieszkać we dworze tylko na niego wyłazić. A jak trzeba to powtórzymy tę lekcję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmagi Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.13, 15:51 co do tego "wyszedłem na pole" to bym dyskutowała,bo krakowiacy tak mówią a Kraków to nie wiochaczy miasteczko bez perspektyw ,jedni wychodza na dwór inni na pole:)..........taki region Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 17:22 "pole" a "dwór" to odwieczny problem. Tutaj chodzi też o słynne "wyszłem". ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spm Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.205.75.249.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.03.13, 00:46 czy rozumiesz znaczenie słowa "małomiasteczkowość"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buhaha! Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.13, 12:42 ano panocku kmiotki uważają się teraz za "entelygencję" buhaha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ababao Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.183.139.220.dsl.dynamic.t-mobile.pl 26.04.13, 12:38 Zapamiętaj jedno ,"kto z kim przystaje takim się staje","wpadłeś między wrony-kracz jak one" to że ktoś urodził się w Warszawie nie oznacza nic.Zgadzam się z opinią,że to lepszy dostaje pracę a nie ten który się urodził/ przypadkowo/ w stolicy.Zawiść,zazdrość chamstwo,zarozumialstwo a także znikoma samocena ,bezradność to domena warszawiaków.Gdyby nie słoiki mieszkaliby we wsi Warszawa.Zresztą nie jestem warszawianką ale głupota tych "rdzennych" mieszkańców z 1 lub 2 pokolenia-bo to są ich opinie poraża a czasami śmieszy do łez.Głupich ponoć nie sieją same się rodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "warszawianka" Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.13, 17:15 No i tu właśnie wychodzi "szydło z worka" (daleka jestem od stwierdzenia, że "słoma z butów"). Jeśli się nie chce (będąc Słoikiem) wyróżniać negatywnie i narażać na krytykę ze wszystkich możliwych stron, powinno się naprawdę poznać choćby minimum zasad obycia, zachowania w różnych sytuacjach, wysławiania itp. Chcąc się podbudować mądrościami narodów czyli przysłowiami, powiedzeniami, znanymi cytatami itp. trzeba je znać doskonale. Co to znaczy, że ktoś z kimś "przystaje"? Pytam się do czego "przystaje"? Przystaje (pasuje) do np. ściany, przystaje (przyłącza się) do np. jakiejś grupy itp. Kto z kim p r z e s t a j e (czyli przebywa, zna się dobrze, przyjaźni itd.) takim się s t a j e. I kolejny kwiatek: Głupich ponoć nie sieją, s a m e się rodzą. Zgadzam się z zasadnością tego powiedzenia, ale na Boga: głupi to c i, czyli rodzaj męski - ci głupi, a więc "głupich nie sieją, s a m i się rodzą, s a m e mogą być kobiety, dzieci, kwiaty, drzewa, domy etc., a więc t e, czyli rodzaj żeński, bądź nijaki. Głupi nie mogą być t e, tylko c i. Jak tu więc kochać Słoików i cieszyć się z nich (czytaj: nie śmiać) skoro uważają, że głupi same się rodzą. No, chyba, że jest to samoocena, zgadzam się w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INGA Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: 217.172.4.* 26.04.13, 13:52 Nic dodać , nic ująć. Gratuluję trafności w ocenie wszechobecnych słoików. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania 27.04.13, 13:11 > Powsina, polecam skręcić do Miasteczka Wilanów, tzw. Słoikolandu. Można się na > dziać na takie okazy jak... hodowanie pomidorów w ogródkach! Toż to szczyt chamstwa. Hodować pomidory w ogródku. Nie tak jak rodowici Warszawiacy spędzać soboty na piciu jaboli "w bramach" to hodują pomidory. A przecież każdy rodowity Warszawiak powinien jeść "chemię" z supermarketu albo żywić się równie zdrowymi fastfudami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 27.04.13, 18:22 Wyszłem na pole może i wiejskie, ze względu na słowo wyszłem, ale na pole nie jest wiejskie. Tak mówi większość południowej Polski, mówi się tak w Krakowie, Rzeszowie, Tarnowie, Bielsku itd. i to bez względu na wykształcenie. To regionalizm, na dwór to także regionalizm. Gdyby stolica była na południu, np.a w Krakowie, to pewnie ta forma by obowiązywał, gdyż język "oficjalny", telewizyjny zazwyczaj odzwierciedla język głównej metropolii kraju, więc to kwestia umowna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Kmiecia potrzeba dowartościowania IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 27.04.13, 18:25 A co jest złego w hodowaniu pomidorów? W wielu miastach na świecie promuje się własne ogórki, zielone dachy, komunalne ogródki. Jak nie przepadam za modami eko, to akurat to jest dobra moda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.03.13, 18:14 "Słoiki" tak zwane to zmora tego miasta. To tak zwana "warszawka", która przyjeżdża tutaj na tydzień roboczy i wraca do siebie do ojców na morgę. Mają Warszawę za wieś, mimo że to oni robią z tego miasta wieś. Jestem rodowitym warszawiakiem, 5 pokolenie, i jeszcze 15 lat temu zupełnie inaczej się tutaj pracowało, przyjaźnie, bez chamskich przytyków że Warszawa to wieś i chamówy w środowisku pracy rodem ze wsi. Dzisiaj "intelygenci" z metropolii poza-warszawskich chcą nas uświadomiać, że Warszawa to wieś. Tyle, że to oni z Warszawy zrobili ją. Zachowania pro-wymagające, kto one nie jest bo do Warszawy przyjechał, którą łatwiej jest mu opluć niż pracę tutaj znaleźć. A podatki odprowadza nadal do swojej "metropolii", zamiast szanować miasto które mu dało zarobek, którego próżno mu było szukać w jego obsrajdówku. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 19.03.13, 20:40 Jak na mieszkańca stolicy straszny burak z ciebie wychodzi. Gdybym nie mieszkała w tym miescie od urodzenia, być moze po lekturze twojej wypowiedzi uwierzyłabym, ze brak manier to coś, co cechuje jego rodowitych mieszkańców :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tyfus de Zoo Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.13, 20:59 Wzruszyła mnie twoja historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TAKI CZŁOWIEK jestem IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 20:57 nie wszyscy są tacy jak ich opisujesz, ja kocham Warszawę, przyjechałam tu 14 lat temu ale zawsze marzyłam że będę tu mieszkała, głównie ze względu na specyficzny klimat... a mieszkałam w wielu miejscach na świecie...i po tylu latach kocham to miasto za wszystko co sobą reprezentuje, zwłasza za kontrasty...:) przykro że ludzie przypinają sobie czasem metki...ja jestem Warszawiakiem - Ty Słoikiem...choć nazywanie mnie słoikiem traktuję raczej jak "śmiesznostkę" która przypomina mi o rodzinie :) ale apeluję do WAS ...może postarajmy się zgodzić że jesteśmy RÓŻNI...bo wszyscy jesteśmy LUDŹMI i bądźmy ponad to ...nie dzielmy się na takich i tych innych :) ...są ludzie którzy nie będą szanowali innych bez względu na miejsce pochodzenia i zamieszkania...pokażmy że nie wkładamy siebie i innych w szufladki, jeśli CI INNI chcą sami być w takiej szufladce z napisem np. "świnia" ...mówi się trudno niech i tak będzie :)...MY WSZYSCY mieszkamy w wyjątkowym miejscu i możemy się cieszyć.... czerpać inspirację z faktu że na tym skrawku ziemi żyjemy...:) starając się być lepszym człowiekiem :D co Wy na to? jesteśmy razem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: jestem IP: 80.54.42.* 26.04.13, 14:56 Interpunkcji w szkole nie uczyli? Ehh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bob127 Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 14:39 Dlaczego ma płacić podatki od dochodów osobistych w W-wie.Będąc zatrudnionym w firmie jego firma płaci podatki,on kupując obiad,piwo itp.też płaci podatki,ale warszawiakom to i tak mało szczególnie urzędnikom i to państwowym.Mam mieszkania własnościowe spłacone w W-wie,Gdyni i Rzeszowie i dzwoni pani z U.S. dlaczego nie rozliczam się w stolicy.Bo nie.To ja decyduję gdzie mają iść moje pieniądze a nie oddam ich do urzędu,który zgubił razu pewnego moją deklarację vat(na szczęście podpisana kopia była w moim posiadaniu).Zrozumcie chcecie czy nie to ludzie napływowi tworzą to miasto i to oni przyczynili się do wzrostu wartości waszych mieszkań,rozrastania się poszczególnych dzielnic ale też i do korków i innych mniej przyjemnych rzeczy.Jeśli chcecie pieniędzy z PIT dajcie bezpłatną komunikację a wtedy wszystkim wyjdzie to na dobre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filut z Pragi tak mobilni ze buty trzymaja pod para na korytarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.13, 21:28 kolo wora ze smieciami zeby moc sie zwinac w razie czego w 2 minuty i zniknac z tego miasta co ich przyjelo w laskawa goscine i daje zyc Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 19.03.13, 23:31 I tego pana można by właśnie podciągnąć pod słoika. Niby ok ale w gruncie rzeczy wszystko co z poza Warszawy jest lepsze. Ja jestem pan z 15ha a wy co? Przecież posiadanie kilku hektarów pola kartofli to jest coś. Tak to jest słoik własnie. Ale szkoda, że pan nie wie kim jest przysłowiowy bo absolutnie nie jest nim każdy przyjezdny. Tak samo jak mówiąc "wieśniak" nie ma się zazwyczaj pochodzenia a zachowania. Tak "słoik" to nie od pochodzenia. Im więcej przyjezdnych tym może nie lepiej ale jest ok. Jak z drużyną piłkarską wychowankowie super ale czasami potrzeba innej krwi aby dać drużynie świeżości, nowego bodźca itd. To samo tutaj wiele osób która przyjeżdża to zwyczajnie wartościowi ludzie którzy są plusem dla tego miasta. A pan jest przykładem właśnie tej słabej części przyjezdnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gary Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.13, 23:41 Ten pan ma chyba straszne kompleksy. Spoko, niech dalej wmawia sobie że on i jemu podobni są elitą tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Słój napalony Panno Madziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.13, 00:02 ja specjalnie sie przeprowadzilem do Warszawy, bo chcialbym wziac udzial w Dniu Cipki, ktory Pani obiecala znow zorganizowac. Albo chociaz popatrzec. Moze Pani podac konkretna datę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Owarszawce Re: Panno Madziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.13, 09:30 A co sądzicie o sytuacji jaka ma miejsce na FACEBOOKU? Ludzie przyjezdzają do Warszawy na studia czy do pracy i na facebooku w miejscu zamieszkania piszą WARSZAWA, mimo że nie mają warszawskiego medlunku w dowodzie czy napisane zamieszkały i zameldowany w Warszawie ! Nie piszą nigdy skąd są z jakiego miasta? Bardzo źle świadczy to o tych ludziach ! Zachowują się jak by grali w grę komputerową i traktowali Warszawę jak szansę na nowe życie czyli nowy start. A potem się dziwić, że cała Polska nie lubi Warszawy bo Ci przyjezdni bardzo szkodzą miastu. Ja sam pracuje w Warszawie, ale na każdy weekend jestem w swoim mieście, często też na tygodniu tam jeżdzę wynajmuję w Warszawie stancje legalnie, pokój dla 2 osób, ale podatki płace w swoim mieście. W moim rodzinnym mieście dla mnie pracy nie ma bo rządzi tam od 7 lat najgorsza polska partia po 1989 r. Takich osób jak ja w stolycy z mojego miasta jest ponad 30 tys. już. Wielkim problemem Warszawy są relacje między ludzkie tu. Zgadzam się z tym, że Ursynów i Ursus to dwie takie najbardziej prowincjonalne dzielnice Warszawy. Ja sam wynajmuje na pradze i dobrze się tam czuje, choć dzielnica jest bardzo niebezpieczna ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stick Warsiawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.13, 09:56 hehe polaki jak zwykle jeden drugiemu największym wrogiem ten z miasta ten ze wsi ten za po ten za pis to wszystko sie juz za zaborow zaczelo sklocic polactwo jak najbardziej - niech sie nienawidza niech sie zra a pozniej jeszcze nam wybili inteligencje no i mamy teraz sloiki elita rodowity warszawiak heh - ciekawe ktory narod jeszcze tak sie nienawidzi wewnetrznie ... w polszy to nawet widac na ulicach - te zaciekle mordy wszedzie na ulicy w lyzce wody by sie potopili a sasiedzi sie ciesza - polacy to nie konkurencja - predzej sie nawzajem pozabijaja niz cos wspolnie wymysla warszawa i naplyw hehe w londynie w berlinie w amsterdamie ludzie z calego swiata a w warsiawie z bialej podlaski i najwiekszy problem czy wiekszy wiesniak to ten z wolomina czy ten z lukowa legia na kazdym murze tak ze centrum wyglada jak murzynski slums ale niee to na pewno sloiki spod lomzy popisaly :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Owarszawce Re: Warsiawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.13, 10:10 Naprawdę w Warszawie jest bardzo dużo ludzi ze wsi czy z małych miast i to bardzo widać w relacjach między ludzkich. Dużo jest też osób z małych miasteczek do 20 tys. mieszkańców. Mało za to osób jest z Wrocławia,Krakowa czy Gdańska o Poznaniu czy Katowicach nie mówiąc. Pocieszające jest, że wiele osób po 5 , 10 czy 15 latach wraca do siebie do swoich miast. Najlepiej jest mieszkać w swoim mieście i tam pracować, a nie wegetować w Warszawie za 2 tys. netto tak jak robi to tysiące osób w stolycy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marconi Re: Warsiawa IP: *.play-internet.pl 20.03.13, 10:11 Cholera @stick, masz rację. To nawet na emigracji w Londynie czy Sztokholmie widać... tą "wielką sympatię" Polaka do Polaka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Warsiawa IP: *.free.aero2.net.pl 23.03.13, 21:30 Stick ma racje jeszcze w jednym bardzo waznym punkcie: >>>sklocic polactwo jak najbardziej - niech sie nienawidza niech sie zra Nie ma to jak dzielic, dobrze podzielic, wtedy mozna rzadzic! Popatrzcie sami: na warszawskich forach ludzie nie poswiecaja tyle energii na: oplaty za smieci jak za zloto czy stan komunikacji i drastyczne ciecia w autobusach, itd. Obrzucaja sie blotem pt. "sloik" , zamiast dyskusji i wspolnego dzialania w sprawach waznych! Odpowiedz Link Zgłoś
tia666 Re: Warsiawa 26.04.13, 11:04 hehe, przypomniala mi sie sytuacja, grala reprezentacja z Anglia, anglicy juz nastawieni do bojki z polakami a tu zonk polacy zaczeli bic sie miedzy soba hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łomatko! Re: Panno Madziu IP: 213.77.35.* 20.03.13, 10:13 Płacisz podatki w swoim pipidówku a masz pretensję, że ludzie na fajsbuku nie podają miejsca meldunku??? Wiesz, że jesteś zwykłym pasożytem? Słoiku. Odpowiedz Link Zgłoś
eizoo Re: Panno Madziu 20.03.13, 11:14 Gość portalu: Owarszawce napisał(a): > Ja > sam wynajmuje na pradze i dobrze się tam czuje, choć dzielnica jest bardzo nie > bezpieczna ! Praga bardzo niebezpieczna? No to przenieś się do Śródmieścia, nie będziesz musiał (a) trząść się jak osika w swoim wynajętym pokoiku bo wokół ta straszna Praga. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Panno Madziu 08.04.13, 13:50 Gość portalu: Owarszawce napisał(a): > A co sądzicie o sytuacji jaka ma miejsce na FACEBOOKU? sądzimy, że powinieneś popracować nad swą znajomością polskiego. w tym zdaniu są co najmniej 4 błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zivilist Re: Panno Madziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 15:52 @Owarszawce A co ma meldunek do miejsca zamieszkania? Miejscem zamieszkania nie jest miejsce zameldowania, ale miejsce gdzie osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu, więc Twój argument jest bezsensowny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zyzia Re: Panno Madziu IP: 199.67.203.* 26.04.13, 16:01 Odpowiedz, proszę, co to jest "stolyca". W słowniku j. polskiego nie ma takiego wyrazu i jestem ciekawa, w jakiej to gwarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anika Re: Panno Madziu IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.04.13, 22:37 tego kmiota i chama to olać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 10:16 Twist off, słoju. Twist off. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gomułka Naczelny Słój - To zwykły pasożyt IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 10:18 Koleś leczy tym swoje kompleksy, obecnie siedzi przed swoim Laptopem w swoim biurze i onaniuje się na myśl jaki to on elitarny, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: butelek Re: Naczelny Słój - To zwykły pasożyt IP: *.teleperformance.pl 26.04.13, 13:43 ze szklanym naczyniem na podorędziu, pierwotnie przeznaczonym na wiktuały lecz z wieczkiem zdjętym.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Twój stary "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.bielanski.med.pl 20.03.13, 11:01 Nie pochodzę z Warszawy, mieszkam tu prawie rok. Studiowałem też w innym mieście. Przyjechałem za pracą, bo chcę pracować w zawodzie i najszybciej tu znalazłem pracę. Nie uważam się za elitę, nie myślę o sobie, że jestem lepszy, bo bardziej mobilny. Każdy ma prawo mieszkać gdzie mu się podoba, ale to przyjezdny musi się przystosować, a nie narzucać swoje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian I znowu o Pradze! IP: 193.243.189.* 20.03.13, 11:04 cytat: Gdybym miał zamieszkać gdzieś z rodziną, małym dzieckiem, to wolałbym w Białołęce niż na Stalowej wśród starych warszawiaków. Co z tego, że to najbardziej przedwojenna dzielnica nietknięta powstaniem, skoro jest tam niebezpiecznie. Ponoć to się zmieniło, ale ja jakoś Pragi-Północ unikam. Teraz mieszkam w Powsinie. koniec cytatu Takie teksty lubie najbardziej: unikam Pragi, ale twierdze ze jest tam niebezpiecznie joga jest nudna, ale nigdy nie cwiczylem nie wiem co to jest, ale na pewno jest beznadziejne Odpowiedz Link Zgłoś
czesiu.wisniak Re: I znowu o Pradze! 21.03.13, 09:37 Tradycyjna zasada nie znam się to się wypowiem. Dla słojów z wilanowskiego czy kabackiego Lemingradu Praga to już dziki wschód - cerkiew i niedźwiedzie na ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: I znowu o Pradze! 08.04.13, 13:53 a to niby w lewobrzeżnej warszawie nie ma cerkwi? o miejscowościach na tzw. ścianie wschodniej, skąd głównie słoiki przyjeżdżają, już nie wspominając? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.K. Re: I znowu o Pradze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.13, 10:01 To tak jak z piciem wrzątku. Nikt nigdy nie pił wody o temperaturze ~ 100C, ale jakoś każdy boi się tego zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tommytom "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.ip.netia.com.pl 20.03.13, 11:09 Pan Sadowski miał okazję powalczyć trochę ze stereotypami, tymczasem poleciał strasznym burakiem. Szczerze mówiąc nie chciałbym mieć takiego sąsiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rad "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: 192.132.228.* 20.03.13, 11:09 Czyli ze moja babcia i dziadek osiedleni w Wwie w latach 50tych sa sloikami. Moi rodzice i ja urodzeni i wychowani w Wwie juz nie. Ten caly podzial na sloikow i nie sloikow brany pod wzgledem pochodzenia to chala. Prawdziwy podzial jest taki : albo jestes burakiem albo nie jestes burakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
the_tree_of_truth Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 20.03.13, 11:10 DOSYĆ!!! Dosyć już złodziejskiej przemiany po 89 r. Wszystkie solidaruchy i styropianowce (czerwoni też) rządzący tym krajem do tej pory tylko nas zepchnęli na dno przepaści. Media wciąż serwują tematy zastępcze (czy poseł to posłanka i na odwrót, czy związek partnerski, czy ten z tamtym będą w koalicji...) a dookoła moi znajomi mają coraz więcej problemów z opłacaniem na czas rachunków- przez wysokie koszty m.in. paliw transport czegokolwiek mocno podrożał, podrożała w związku z tym i żywność. Wszystko idzie w górę a pensje nie! DOSYĆ!!!!!!!!!!! Ludzie niech każdy na swój sposób protestuje, pisze na każdym forum jak jest na prawdę, nie wiem zbierzmy się np. 23 marca i razem wyjdźmy na ulice, tak jak Bułgarzy, kiedyś Islandczycy, Hiszpanie, Portugalczycy. Przecież tak dalej łupieni nie możemy być w nieskończoność, niech prawo w końcu będzie w równym stopniu dotyczyło wszystkich. Koniec z przywilejami władzy!!!!! DOSYĆ!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
borgar "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 20.03.13, 11:30 Wszystko niby gładko, ale coś mi rzetelności brakuje. Nie każdy przyjezdny jest słoikiem. W latach 90 i później była równie silna migracja zarobkowa do Wawy - słynny żarcik, że IQ stolicy spada gwałtownie w każdy piątek po 18 gdy odjeżdżają pociągi do Krakowa, Katowic, Poznania itd. Nie było wtedy określenia Słoik, ani żadnego innego równie pejoratywnego. Czy na pewno niechęć do napływowych jest spowodowana kryzysem, czy też w czasach kryzysu mamy w Wawie inny typ napływowych? Buty zostawiane na gumnie, śmieci wyrzucane za drzwi mieszkania, wieczne narzekanie jakie to miasto okropne i jak to w XXXX jest super i jacy tam ludzie fajni, a to tylko.... "Rodowita Warszawa" to nie tylko Stalowa. Dzielnice proletariackie, to pierwsza i najbardziej znienawidzona w Warszawie fala napływowych z lat 40 i 50 - chłoporobotnicy, stachanowcy, "inteligenci" z nadania i inni zasłużeni dla systemu. Dokwaterowywani na siłę, wpuszczani jako "nowa krew" w "niebezpieczne struktury" miasta, które już raz się na powstanie porwało. W latach 90 najbardziej lumpenproletariackie dzielnice to było Stare Miasto i Mariensztat. I nie jest również prawdą, jakoby po wojnie Warszawiaków w mieście była garstka. Prawdą jest, że zaraz po Powstaniu miasto było puste, ale ludzie wracali. Nie mając już swoich domów, osiedlali się w nowych, ale wracali do miasta. To byli nie tylko robotnicy, ale i rzemieślnicy, inteligencja pracująca - gdzie mieli się podziać? Pójść pracować do nowopowstających pgrów? Wystarczy pójść na ktoryś ze starszych Warszawskich cmentarzy i popatrzeć ile starych grobów jest nie tylko zadbanych, ale i "dokwaterowywanych". Podsumowując - słoikowatość to nie pochodzenie, to osobowość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmagi Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.13, 15:56 Stalowa to jest Praga:) Odpowiedz Link Zgłoś
borgar Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 20.03.13, 23:50 :D Tak, a jako, że granica między Europą a Azją jest w zasadzie umowna większość Warszawiaków uważa, że przebiega przez Mazowsze - konkretnie na linii Wisły :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.K. Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.13, 01:15 A gucio prawda, bo na wschód od Konina, Azja się zaczyna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starszy warszawiak "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 11:33 akurat za komuny były i tak, po dobre książki jeździłem do Mińska Mazowieckiego, Siedlec czy Sokołowa Podlaskiego, łatwiej je tam było dostać niż w mojej Warszawie, żona jeździła do sklepu Cory do Sokołowa, po sukienki czy płaszcze, ja często szukałem na prowincji garniturów z Bytomia czy koszul Vistuli i udawało mi się je upolować lepiej niż w stolicy, po cukier też za Warszawę nie mówiąc o chabaninie, wielu tak robiło, więc słoju wredny przestań pitolić, owszem na bazarach Różyckiego zy w Rembertowie masa była ludzi z złotymi zębami, ale towar też był w większości pod ich gusta i modę. Elita Warszawy, pusty śmiech, słoju wredny, idź na Powązki czy choćby Bródno, tam jest elita i daj Panie Boże aby ich potomkowie mieszkający nadal w Warszawie stanowili ją nadal. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
jbest Piękny spektakl. Jedni lepsi od drugich i jadą 20.03.13, 11:59 po sobie jak tylko się da, ale w towarzystwie aż kipią tolerancją .Warsiawiaki ze słomą w butach, a to czy oni sami czy ich rodzice byli słoikami nie ma najmniejszego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Non serviam Bezparafialni = wolni od klęczenia! IP: 192.193.116.* 20.03.13, 13:18 "Bo ze Słoikami jest tak, widzę to też po sobie, że nagle zostają wyrwani ze swojej parafii, do której należeli całe życie. Rzuceni do dużego, obcego miasta, stają się bezparafialni. To prowadzi do oddalenia od Kościoła. Jest to problem." To nie jest oddalenie, tylko wyzwolenie. Z dala od rodziny i starych sąsiadów z małego miasteczka nie trzeba udawać, że jest się katolikiem. Mozna być wreszcie sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.play-internet.pl 20.03.13, 15:26 tnij.net/OASJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak maly "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.13, 21:02 cos ten elytarny sloik jakis niedouczony. HEIMAT to nie jest miejsce urodzenia, ale zamieszkania. Dla Ciebie, sloiku heimat to teraz Warszawa. Odpowiedz Link Zgłoś
eric_theodore_cartman Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 21.03.13, 07:38 To Naczelny Słoj ma rację, za to ty nie znasz znaczenia słów których używasz de.wikipedia.org/wiki/Heimat Heimat to miejsce, w którym człowiek przechodził pierwsze etapy socjalizacji, gdzie się kształtował Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak maly Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.13, 19:10 jezeli powolujesz sie na wikipedie, to dobrze byloby, gdybys przeczytal troche wiecej niz pierwsze zdanie. A tak, to probujesz byc madrzejszy niz Niemcy, ktorzy twierdza, ze Heimat to jednak miejce zamieszkania (oczywiscie na toche dluzej niz pare lat studiow), a nie miejsce urodzenia. Moze byc takze miejscem urodzenia, pod warunkiem, ze masz wstret do przenosin. Wyglada na to, ze to Ty wyzej srasz niz dupe masz. Odpowiedz Link Zgłoś
eric_theodore_cartman Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 23.03.13, 01:02 Gość portalu: polak maly napisał(a): > jezeli powolujesz sie na wikipedie, to dobrze byloby, gdybys przeczytal troche > wiecej niz pierwsze zdanie. A tak, to probujesz byc madrzejszy niz Niemcy, ktor > zy twierdza, ze Heimat to jednak miejce zamieszkania (oczywiscie na toche dluze > j niz pare lat studiow), a nie miejsce urodzenia. Moze byc takze miejscem urodz > enia, pod warunkiem, ze masz wstret do przenosin. > Wyglada na to, ze to Ty wyzej srasz niz dupe masz. I z kim tu dyskutować? Jedyny język przecież, który znasz, to knajacki. Dla ciebie to z resztą Heimatsprache :) de.wikipedia.org/wiki/Heimatsprache Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak maly Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.13, 15:20 jezyk knajacki jako Heimatsprache? A gdzie jest ten Heimat? Moze bys sie chlopcze wzial do nauki zamiast cytowac Wikipedie bez zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
eric_theodore_cartman Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 23.03.13, 17:43 Gość portalu: polak maly napisał(a): > jezyk knajacki jako Heimatsprache? A gdzie jest ten Heimat? Moze bys sie chlopc > ze wzial do nauki zamiast cytowac Wikipedie bez zrozumienia. Szkoda mi na ciebie pereł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 21:03 eric_theodore_cartman napisał: > Szkoda mi na ciebie pereł. Piękne :) Odpowiedz Link Zgłoś
dragulow Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 20.03.13, 21:34 Dlaczego Polacy sie tak nienawidza ? Koniecznie musi byc ktos lepszy ? Elity nie widze, bo tzw. "Warszawiacy" bez przerwy ponizaja przyjezdnych. Juz ktos napisal, ze sloiki nami rzadza. Nadal ekipa sloikow z Gdanska ? Czy teraz to zbieranina z calej Polski ? Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "Dlaczego Polacy się tak nienawidzą ?" 26.04.13, 12:57 Bo dużo dłużej niż od II WS nie było i nie ma w naszym kraju, nie funkcjonują żadne racjonalne mechanizmy kształtowania nowoczesnej struktury społecznej nie opartej jak obecnie na dobrze jeśli tylko karierowiczowskiej (a nie zdradzieckiej) sprzedajności, na "patriotycznym" wyszczekaniu, na watykańskim opętaniu, na zgromadzonym najczęściej w złodziejski sposób majątku ale na pozostawionych po sobie realnych takich dokonaniach dzięki którym w naszym kraju nie tylko żyje się lepiej ale również większość widzi przed sobą perspektywy I w tym aspekcie mijające blisko już 25 lecie demokratycznych i suwerennych rządów okrągłostołowych pomiotów jest bardziej wytrwałym kultywowaniem tego co w naszym kraju od wieków już nie funkcjonuje niż jakąkolwiek próbą stworzenia akceptowanych przez większość, bo wynikających z odnoszonych przez ta większość realnych korzyści, mechanizmów awansu społecznego. Sytuacja w której każdy, najbardziej podły i nikczemny (jak na przykład PRL-owskie do dzisiaj chronione tajemnicą donosicielstwo i szmatława sprzedajność narzuconej krwawym stalinowskim terrorem "dyktaturze proletariatu") niejednokrotnie zdradziecki (jak tej licznej PRL-owskiej nomenklaturowej hołoty) sposób jest nie tylko dobry ale wręcz kultywowany przez żądnych władzy a wiec za wszelką cenę poparcia "skrzywionej" naszą przegraną z kretesem przeszłością większości, jest głównym powodem tej obecnej powszechnej wzajemnej nienawiści. Nie tylko mamy w naszym kraju żadnych akceptowanych przez większość budujących wzorców awansu społecznego ale nie robimy niczego by takie powstawały Nie mamy w naszym kraju nieomal żadnych budujących przykładów akceptowanych przez większość zasług dla kraju i tez nie robimy by to z korzyścią dla kraju zmienić . Nadzieja na te jakie mogły wyrosnąć na solidarnościowym gruncie została definitywnie i skutecznie przez okrągłostołową hołotę zaprzepaszczona skuteczną obroną "grubej kreski" Mazowieckiego i później "Nocna zmiana". Te "obowiązujące" dzisiaj patriotyczne "zasługi" za które obecny okrągłostołowy establishment wytrwale rozdaje sobie wzajemnie medale (jeśli w ogóle były jakieś zasługi bo przecież zawsze jest ten często używany przez nomenklaturowa hołotę argument w odniesieniu do ich zaangażowania w "dyktaturę proletariatu" że "takie tylko były czasy"), sami, swoimi 25 letnim pretensjonalnym, patetycznym, nieskończenie głupim bo karierowiczowskim pajacowaniem nazywanym rządzeniem rozmienili na drobne. Liczą się efekty a te po ćwierćwieczu suwerennej i demokratycznej okrągłostołowej korytokracji są dla naszego kraju katastrofalne Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: "Dlaczego Polacy się tak nienawidzą ?" IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 08:32 @jewropejsik, a teraz jeszcze raz, porządnie po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cbn "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.13, 21:51 Ludzie, czy wam się wydaje, że żyjecie w Nowym Jorku albo Tokio ? Warszawa to taka sama metropolia jak Nairobi czy Caracas zaścianek cywilozowanej części świata i tak już zostanie raczej na zawsze czy wam się to podoba czy nie. Rozumiem, że można być dumnym ze swojego pochodzenia, ale po co od razu te podziały jak w Indiach ?? kast wam sie zachciewa ?? jestem warszawiak to lepszy a reszta to bydlo i ciemniaki. Z takim podejściem "awangardy" Polski to daleko ten upodlony naród nie zajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 20.03.13, 23:37 Przecież tu chodzi głównie o kasę. Słoiki zaniżają wynagrodzenia, a do tego subsydiują pracodawców (owymi dowożonymi 'słoikami' właśnie - nie da się samodzielnie przeżyć za te stawki, które oni akceptują mając w zanadrzu subsydiowanie z tatowych hektarów). Zjawisko słoików powoduje ekonomiczny syfilis. Problemy kulturowe są dopiero na drugim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
darq Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 21.03.13, 10:33 To jeszcze mieści się w ramach wolnej konkurencji na rynku pracy, za to niepłacenie podatków w miejscu faktycznego zamieszkania jest już dobrym powodem, by "słoików" nie lubić. Takich ludzi są dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy, pasożytują na warszawskiej infrastrukturze i powiększają korki. Czy to nie paradoks, że rowerzysta płacący podatki w Warszawie więcej łoży na stołeczne drogi, niż kierowca płacący "u siebie"? Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 27.04.13, 14:33 darq napisał: > To jeszcze mieści się w ramach wolnej konkurencji na rynku pracy, TO jest najzwyklejszy DUMPING Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.static.sitel.net.pl 27.04.13, 23:26 To jest najzwyklejsza odpowiedź niewidzialnej ręki rynku na centralizację rodem z ZSRR. Czemu Niemcy nie ciągną do Berlina ? Bo mieszkają w kraju federalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 27.04.13, 10:38 riki_i napisał: > Przecież tu chodzi głównie o kasę. Słoiki zaniżają wynagrodzenia, a do tego sub > sydiują pracodawców (owymi dowożonymi 'słoikami' właśnie - nie da się samodziel > nie przeżyć za te stawki, które oni akceptują mając w zanadrzu subsydiowanie z > tatowych hektarów). Zjawisko słoików powoduje ekonomiczny syfilis. Problemy kul > turowe są dopiero na drugim miejscu. samo sedno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.neting.pl 27.04.13, 20:48 Nie masz pojecia o ekonomi, myslisz ze gdyby nie przyjezdni to bys zarabial 20 tys na reke? LOL. Wiele zagranicznych firm otwiera tu swoje osrodki wlasnie dlatego, ze maja pod dostatkiem inteligentnych ludzi, zyskuja na tym wszyscy. Srednio w stolicy zarabia sie 6 brutto, to chyba nie glodowe stawki. Gdyby nie przyjezdni i silna centralizacja wszystkiego w Wawie to bys zarabial tyle co w Lublinie czy Radomiu albo byl na bezrobociu. Kmiotkom z Warszawy wydaje sie ze biznes bedzie im placil kokosy za miejsce urodzenia wpisane w dowodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Jekyll Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.180.189.111.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.04.13, 21:43 Dokładnie. Ci co tutaj "wyżywają" się na słoikach to głownie dzieciaki nie rozumiejące praw ekonomii, nie znające historii i zachowujący się dokładnie tak jak kiedyś ludzie na wsi, którzy nie akceptowali przyjezdnych. Nie rozumieją, że "ich" miasto ma status stolicy bo w przeciągu wielu lat napływała tu ludność z całego kraju. Gdyby nie ci napływowi nie można by warszawy porównywać z żadną stolicą europejską jeżeli chodzi o wielkość. Tak się chełpią tą swoją Pragą, a pewnie nie wszyscy wiedzą że prawa miejskie otrzymała w 1648 a do warszawy została przyłączona w 1791. W roku 1832 nawet nie było jeszcze stałego mostu miedzy Pragą a warszawą. A nazwa oznacza miejsce wypalone pod zasiewy. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 08:31 Gość portalu: zenek napisał(a): > Nie masz pojecia o ekonomi, myslisz ze gdyby nie przyjezdni to bys zarabial 20 > tys na reke? LOL. Wiele zagranicznych firm otwiera tu swoje osrodki wlasnie dla > tego, ze maja pod dostatkiem inteligentnych ludzi, zyskuja na tym wszyscy. Sred > nio w stolicy zarabia sie 6 brutto, to chyba nie glodowe stawki. Gdyby nie prz > yjezdni i silna centralizacja wszystkiego w Wawie to bys zarabial tyle co w Lub > linie czy Radomiu albo byl na bezrobociu. Kmiotkom z Warszawy wydaje sie ze biz > nes bedzie im placil kokosy za miejsce urodzenia wpisane w dowodzie. niestety, ale mylisz się we wszystkim 1. średnia płaca w stolicy jest relatywnie wysoka (jak na polską biedę), ponieważ zawyżają ją wynagrodzenia prezesów i wyższej kadry menedżerskiej, która stanowi nikły odsetek wszystkich zatrudnionych 2. korpo otwierają swoje oddziały także w krajach, w ktorych siła robocza jest wielokrotnie droższa i wierz, albo nie wierz ale praca w skandynawskim oddziale firm Big4 wygląda całkiem inaczej, niż w polskim 3. zaraz po '89 roku korpo dawały dobre zachodnie warunki i wysokie płace, co stopniowo zaczęło się zmieniać wskutek 2 czynników: (a) niska ochrona praw ludzi pracujących i trudna egzekucja tychże (b) dzika konkurencja o miejsca pracy 4. owszem miasto zawdzięcza swój rozwój napływowej ludności, ale tylko do pewnego stopnia (!) po przekroczeniu wartości krytycznej napływowi prowadzą do degeneracji lokalnego rynku pracy, a tym samym degeneracji miasta. proces ten widoczny jest obecnie także w Londynie, gdzie w branży IT konkuruje o jedno stanowisko pracy więcej kandydatów, niż kiedykolwiek wcześniej (około 20), o prostych pracach biurowych nawet szkoda wspominać... reasumując przyjezdni są pożyteczną siłą wtedy i tylko wtedy gdy ich napływ odpowiada dynamice rozwoju gospodarczego ośrodka. jeśli nowych przybywa szybciej, niż miejsc pracy stają się oni szkodnikami niszczącymi rynek pracy. i nie ma absolutnie nic dziwnego w tym, że autochtoni reagują na to agresywnie. moim zdaniem, jeśli nie zostaną podjęte jakieś kroki w kierunku zniwelowania tej nierównowagi to warszawa w ciągu najbliższych lat przeobrazi się w metropolię w stylu 3 świata z wielkimi obszarami nędzy i wysoką przestępczością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Jekyll Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.30.40.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.04.13, 09:26 Trochę niedojrzałe te poglądy. Wiele zjawisk w ekonomii podlega samoregulacji w sprzężeniu zwrotnym, o większości decyduje sam rynek. Słyszałeś o czymś takim jak model pajęczyny? Po wypowiedzi sądzę, że nie. Jeżeli zaczyna brakować miejsc pracy w jakiejś branży, to słoiki nie będą przyjeżdżać po to żeby być bezrobotnymi. W większości przypadków jest tak, że najpierw otrzymują pracę po zdalnej wymianie korespondencji i przyjazdach na proces rekrutacyjny, a później tu przyjeżdżają na dłużej. Kto powinien i czy da się określić jaka jest dopuszczalna liczba słoików w danym mieście, a jaka już za duża? Kiedy powinno zakazać się wpuszczania słoików za rogatki miasta, bo wielkość miasta już jest wystarczająca? Na jakiej podstawie to ocenić? Sam rynek o tym decyduje. Pracuję w firmie (branża inżynierska), która organizuje kampanie informacyjne w całej Polsce, aby pozyskać nowych pracowników, bo sama Warszawa nie jest w stanie tylu zapewnić. Chcesz powiedzieć tym firmom, że wystarczy im 50 pracowników, bo to mają być tylko Warszawiacy. Spróbuj do nich napisać dzieciaku. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 09:59 Pracuję w firmie (br > anża inżynierska) i twój schemat działa także w finansach, FMCG, usługach i ogólnie wszędzie :D pogratulować egocentryzmu i naiwności rozbrajają mnie swoją głupotę ludzie, którzy siedząc w specyficznej niszy, w której relacja popytu i podaży na rynku pracy wygląda z goła inaczej, niż pokazuje dominujący trend, mierzą wszystko miarą swojego subiektywnego doświadczenia. tak, słoiki przyjeżdżają w ciemno do stolicy, z tysiakiem w kieszeni, wynajmują pokój, biorą jakąkolwiek pracę - na kasie, w call centre - za grosze i żyją marzeniami o karierze. po roku tej wegetacji wstyd wrócić do wsi, więc kurczowo trzymają się tego co mają, nie sprzeciwiają się wyzyskowi, ani mobbingowi, za wszelką cenę chcą awansować na pracownika biurowego, więc na rozmowach rekrutacyjnych są najtańsi. szukający pracy na odległość też zaniżają stawki chcąc za wszelką cenę gdzieś się zahaczyć. to także jest ludność napływowa degradująca lokalny rynek pracy. ludzie zmuszeni do dorabiania po godzinach konkurują niskimi stawkami o chałtury jeszcze bardzie psując rynek. tak wygląda m.in. niegdyś lukratywna branża reklamowa. nie, słoiki nie będą przybywać do stolicy po to by byś bezrobotnymi, ale będą przybywać aby zdobyć jakąkolwiek pracę, za jakąkolwiek stawkę i wegetować w warunkach o jakich ci się nie śniło (np. dziś na głownej masz tekst o tym jak kilka par 30-latków mieszka w jednym wynajętym mieszkaniu, po parze na pokój i ani myślą wracać do siebie na wieś) opowiadanie bajek o samoregulacji po upadku Lechman Brothers świadczy o oderwaniu od rzeczywistości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Jekyll Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.30.40.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.04.13, 10:20 Te same prawa obowiązują we wszystkich branżach. Żadna korporacja nie byłaby w stanie się rozwijać w oparciu tylko o kapitał ludzki wywodzący się z rdzennej ludności Warszawy. Podajesz jakieś przykłady z najmniej opłacanych zawodów. No tak i to oni kupują masowo mieszkania na obśmiewanej tutaj Białołęce, Ursusie, Wilanowie. Uważasz że panienka z call center powinna zarabiać np. 6 tys.? Branża reklamowa była kiedyś lukratywna, bo było mało specjalistów. Na początku lat 90 łatwiej było zrobić karierę, bo było mało ludzi z odpowiednim wykształceniem. Wystarczyło mieć mgr filozofii żeby zostać kierownikiem czy nawet prezesem. Zobacz ile teraz jest prywatnych szkół "wyższych", najwięcej właśnie o profilu marketingowym. Proponuje napisać do nich listy, żeby się zlikwidowały bo psują rynek i branża marketingowa jest mało lukratywna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.neting.pl 28.04.13, 12:48 To co opisujesz to przeciewienstwo wolnego rynku. Kazdy by tak chcial i kto moze tak robi, np. prawnicy i lekarze zarabiaja po kilkadziesiat tysiecy bo jest ich malo, a jest ich malo bo ograniczaja dostep do zawodu poprzez mala ilosc miejsc na aplikacji czy specjalizacji. I potem placisz za akt notarialny 5 tys, albo 300zl za godzinna wizyte u dobrego lekarza. To sie nazywa skrajny egoizm i nie wmawiaj ze to przynosi jakikolwiek pozytek komukolwiek poza uprzywilejowana grupa. BTW Warszawiacy z tesknata wspominaja czasy PRL kiedy byly reglamentacje pracy ze wzgledu na miejsce zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
eltinu Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 14:13 > tak wygląda m.in. niegdyś lukratywna branża reklamowa. Och jak smutno. Przyjechali do Warszawy ludzie którzy potrafią zrobić to samo za mniej i lepiej. Bo najważniejsze jest to, żeby kilku młodych tuż po studiach mogło kupić sobie merca, a nie to, że dla setek firm w Polsce profesjonalna reklama stała się bardziej dostępna. > to także jest ludność napływowa degradująca lokalny rynek pracy. Nie istnieje coś takiego jak degradacja rynku pracy. Skoro ktoś dobrze pracuje i potrafi tak żyć i być z tym szczęśliwy to znaczy, że jest to odpowiednia płaca dla nich. A to, że inny zazdrośnik chciałby zmonopolizować rynek na dany produkt i "brać drożej" to jego problem. > opowiadanie bajek o samoregulacji po upadku Lechman Brothers świadczy o oderwan > iu od rzeczywistości Mylenie spraw nadzoru finansowego nad instytucjami "które są za duże by upaść" z wolnym rynkiem usług, produkcji itp jest takim kretynizmem, że w zasadzie nie wiem czy jest po co dalej z Tobą rozmawiać. To może odrób pracę domową i poczytaj dla czego miejsca pracy są zabierane w naszym kraju przez pracowników z Azji i tamtejszy "dumping", a nie przez naszych "słoików". Dzięki słoikom część korporacji nie odpłynęła jeszcze do Indonezji, Indii czy choć do Rumunii. Odpowiedz Link Zgłoś
czesiu.wisniak "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 21.03.13, 09:34 Pan elitarny słoik jest przeciwko stereotypom, ale sam pojechał, że bałby się z małym dzieckiem zamieszkać na Stalowej. Wiesz co panie elitarny słoiku, jakby pan przestał się bać i wybrał w tamte okolice, to by pan ze zdziwieniem zauważył, że chodzą tam ludzie w różnym wieku, są mamy z wózkami i dzieciakami co już same chodzą, emeryci i emerytki z psami, ale dobrze jest, niech się słoje boją Pragi, w tajemnicy wam powiem, że na Stalowej mieszka bazyliszek, który pożera słoiki a ich kości bieleją w słońcu i walają się na Brzeskiej, Ząbkowskiej i Ratuszowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mosso "Słoiku" umyj się IP: 193.46.186.* 21.03.13, 10:22 zanim wsiadziesz do komunikacji, bo wali od ciebie na odległość, nie badz śmierdzielem, jak juz jesteś "słoikiem" to bądź czysty i pachnacy - to poprawi wizerunek "słoika" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Urszula Słoiki to elita - a kim są ich dzieci? IP: *.pl 21.03.13, 13:03 Jedno tylko pytanie: A kim są dzieci słoików, bo urodzeni w Warszawie, kończą szkoły w stolicy, dokąd mają jechać? Czyli elita słoików, wychowuje jednak przeciętnych Polaków? A najlepsze jest to, że jest jeszcze grupa słoików, która płaci podatki w podkarpackim, lubelskim, białostockim, a potem wysyłają dzieciaki do szkoły i ups: w szkole nie było remontu bo brakuje pieniędzy, o matko jak, to tak, a no tak i wyrosną z nich przeciętni niemobilni Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś