Dodaj do ulubionych

Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest proces

21.03.13, 08:11
PRECZ Z NADMIERNYM HAŁASEM.
Obserwuj wątek
    • Gość: abc Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.legionowodom.pl 21.03.13, 08:15
      Przeprowadz sie na wieś. Już wyobrażam sobie jak mieszkańcy kamienicy w Nowym Jorku protestują bo na dole jest knajpa która robi imprezy i musi je konczyc o 22.
      • Gość: warsi Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 08:17
        Odezwał się ten który ze wsi pisze.
        • winku Przywrócić ogródki nad Wisłą, które kiedyś były! 21.03.13, 08:34
          Wstyd mi za osoby takie jak p. Kuryłowicz. Po prostu jest mi wstyd. Dzięki nim Warszawa jest zaściankowym miastem, które chodzi spać o 22. Miastem, które nocą bywa martwe. A bulwary nad Wisłą kiedyś żyły, ale z nieznanych przyczyn liczne wtedy ogródki piwne zostały zlikwidowane.
          Może to ożywi miasto, da jakiś impuls. Bo pl. Zbawiciela to nie wszystko. Niech to miasto żyje!
          • pajupaju Re: Przywrócić ogródki nad Wisłą, które kiedyś by 21.03.13, 08:44
            No tak, bo darcie ryja i szczanie po trawnikach jest wyznacznikiem światowości.
            • Gość: gość czemu speluny teraz nazywa sie klubami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 08:50
              Bo z opisu wynika, że to zwykłe speluny
              • Gość: vvarszavviak1978 bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe kluby IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 09:07
                To gdzie może być w Warszawie głośno???? Skoro nad Wisłą gdzie nikt nie mieszka nie mozna to macie odpowiedź na pytanie dlaczego w Warszawie nie ma nocnego życia. Bo tu się śpi. Bo tu tacy nowobogaccy jak pani Ewa pokazują swój charakter. Wydali pieniądze na apartamentowce w centrum, pewnie jeszcze spłacają raty i chcą mieć cicho jak na wsi. Nieważne że zamieszkali w miejscu najbardziej nadającym się na nocne życie i kluby. Oni płacą. Oni chcą mieć cicho. Na Tarchominie albo na Kabatach trzeba było sobie mieszkanie kupić, a nie na Powiślu
                • penible4 Głośno może być w klubie, pod warunkiem, 21.03.13, 09:15
                  że łomot nie bedzie wydostawał sie na zewnątrz. Kwestia wyciszenia!
                  • rikol Re: Głośno może być w klubie, pod warunkiem, 21.03.13, 11:24
                    Swietna inicjatywa. Czas w koncu zaczac walczyc z halasem, naprawde nie da sie przed tym uciec. Halas powoduje choroby serca i choroby psychiczne, a dzieci gorzej sie rozwijaja i osiagaja slabe wyniki w nauce.
                    • nick_do_komentarzy Re: Głośno może być w klubie, pod warunkiem, 21.03.13, 12:27
                      Czyli mają rację ci co piszą: przeprowadź się na wieś.
                      • Gość: sebpl Re: Głośno może być w klubie, pod warunkiem, IP: *.rev.snt.net.pl 21.03.13, 14:10
                        A może tak kluby by się przeprowadziły na wieś. Bardziej tam pasują.
                      • badjuk Re: Głośno może być w klubie, pod warunkiem, 22.03.13, 15:24
                        Tak się składa że Pani Kuryłowicz przeprowadziła się z przedmieścia do miasta.
                • maczor Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 09:15
                  Kiedyś znajomy kupował mieszkanie na pl. Wilsona - spytałem go dlaczego wybrał tak hałaśliwe miejsce (tramwaje, autobusy, samochody przez całą dobę), a on na to że jest ze wsi i jak otworzy okno to chce czuć że jest w mieście, gdzie cały czas tętni życie, mówił serio. W drugą stronę też to działa, co polecam Pani Kuryłowicz.
                  Inna sprawa to hałas po godzinie 22, choć moim zdaniem w centrum miasta w weekendy ta godzina powinna być przesunięta np. do 23 ale bezwzględnie przestrzegana. Jak? Parę lat temu byłem współwłaścicielem baru w centrum czeskiej Pragi. Były skargi mieszkańców na głośną muzykę - zrobiliśmy audio audyt i założyliśmy certyfikowane urządzenie ograniczające moc muzyki do dozwolonych norm. Tak to powinno być załatwione już dawno.
                  Jeżeli chodzi o "darcie ryja" oraz sikanie gdzie popadnie to jest to sprawa policji i straży miejskiej (nie mówię o oczywistościach jak kultura osobista), a nie knajpy. Zdarzały się i takie problemy u nas w barze ale na szczęście sporadycznie.
                  • rikol Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 11:43
                    Ci klubowicze powinni sie wyprowadzic na bezludna wyspe, bo najwyrazniej nie sa przystosowani do zycia miedzy ludzmi.
                  • Gość: pm Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe IP: *.rtr.net.icm.edu.pl 21.03.13, 16:05
                    no właśnie, o to tylko chodzi w tej sprawie: "Niech kluby sobie będą - mówi. - Ale niech generują hałas na takim poziomie, jaki jest dopuszczalny. "
                • Gość: gość Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe IP: *.elartnet.pl 21.03.13, 09:23
                  P. Ewa Kuryłowicz nowobogacka?? Mieszkanie na kredyt?? Ty chyba nie masz pojęcia kto jest!
                  • nick_do_komentarzy Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 10:12
                    " P. Ewa Kuryłowicz nowobogacka?? Mieszkanie na kredyt?? Ty chyba nie masz pojęci
                    > a kto jest!"

                    Kim jest pokazuje to jak się zachowuje, a zachowuje się jak zwykła pieniaczka, która będzie zawracać głowe sądom głupotami.
                    • Gość: mm Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe IP: *.free.aero2.net.pl 21.03.13, 11:50
                      Ciekawe co bys mowil, gdybys kupil mieszkanie za miliony, oceniajac dokladnie okolice, a dwa lata pozniej mialbys pod oknami klub i dudniaca muzyke do bialego rana.

                      Kuryllowicz nie jest sama, tam mieszka ok. tysiac osob.
                      • nick_do_komentarzy Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 12:12
                        Cena kupna nie ma tu nic do rzeczy. To, że ktoś decyduje się na kupno nie znaczy wcale, że w okolicy już NIC nigdy się nie zmieni.

                        A dwa, klub wcale nie jest pod oknami, więc nie wprowadzaj w błąd.
                      • Gość: AAA Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe IP: *.home.aster.pl 21.03.13, 12:25
                        To miliony wyrzucone w błoto. A nie przeszkadzają przypadkiem samochody pod oknem :))) powinni je wysłać na bezludną wyspę a te tysiąc osób z budynku pewnie nie jeździ samochodami bo są EKO ;)
                        • nick_do_komentarzy Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 12:29
                          Autostrada pod oknem - bliżej niż klub - już jest ok, ale pewnie jak pani przestanie jeździć autem to zacznie przeszkadzać. I znowu pomiar hałasu trzeba będzie zrobić.
                      • wswxxx Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 14:03
                        Powiem bez kozery: tam mieszka milion. I wszyscy w jednym bloku z oknami na Cud.

                        > Ciekawe co bys mowil, gdybys kupil mieszkanie za miliony, oceniajac dokladnie o
                        > kolice, a dwa lata pozniej mialbys pod oknami klub i dudniaca muzyke do bialego
                        > rana.

                        Pomyślałbym, że byłem głupi licząc na to, że w centrum miasta nie będzie nikogo oprócz mnie.
                  • hardy01 Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 10:29
                    Jest wdową po znanym i poważanym architekcie, partnerem we wspólnym biurze projektowym. To architekt nie może być nowobogacki?
                    Przecież sławy (więc pewnie i majątku) dorobili się przez ostatnie 25 lat.

                    Czarnym cieniem na tym kryje się maszkaron vitkac/wolf bracka, który pokazuje co naprawdę jako projektanci architektury państwo Kuryłowicz sądzą o sąsiadach i dobrosąsiedzkich stosunkach. Zaprojektowali ludziom przed oknami czarną ścianę zasłaniającą światło.
                    Podejrzewam, że gdyby taki projekt zrealizowano przed jej oknem na Powiślu, to byłaby pierwszą protestującą.
                    • tom_aszek OT: Vitkac :) 21.03.13, 10:56
                      hardy01 napisał:

                      > Czarnym cieniem na tym kryje się maszkaron vitkac/wolf bracka, który pokazuje
                      > co naprawdę jako projektanci architektury państwo Kuryłowicz sądzą o sąsiadach
                      > i dobrosąsiedzkich stosunkach. Zaprojektowali ludziom przed oknami czarną ścianę
                      > zasłaniającą światło.

                      Ale ta ściana nie hałasuje, więc nie można się skarżyć. :)
                    • badjuk Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 22.03.13, 15:34
                      Ta czarna ściana vitkacowska izoluje (chroni) mieszkańców w sąsiedztwie przed hałasem dochodzącym z powiśla.
                • Gość: Arek Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe IP: *.ghnet.pl 21.03.13, 09:35
                  Hehe kolejne pokolenie, któremu propaganda namieszała w głowach, znają tylko pojęcie wolności własnej, a hałas to światowość. Taki "nowoczesny" to sobie nawet nie potrafi wyobrazić, czym jest życie w hałasie, jakim jest koszmarem. Na oczywisty "argument" takich pseudonowoczesnych egoistów, że powinna się ta pani wyprowadzić, jest oczywista odpowiedź, niby dlaczego. Skoro są tam mieszkania i ludzie tam mieszkają i będą mieszkać, to miasto ma obowiązek zadbać o to, by dało się tam żyć. A więc, by np. Po pewnej porze w nocy, było tam względnie cicho. Trzymam kciuki za panią profesor w tym sporze.
                  • rikol Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 11:26
                    W Niemczech po 19.00 sasiad dzwoni na policje i jest spokoj. Cisza obowiazuje tez w czasie przerwy obiadowej. No ale w Niemczech panuje cywilizacja, a w Polsce dziki Wschod.
                • Gość: abc Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe IP: 80.50.133.* 21.03.13, 10:24
                  Polecam sprawdzić kto to jest Pani prof. Kuryłowicz - raczej nie zna pojęcia Kredyt (nie ma go w swoim budżecie). Natomiast Pani prof. proponuje przeprowadzkę do pięknego domu w Kazimierzu, tam jest cicho. Z całym szacunkiem ale chyba Pani się coś pomyliło - zalecam wyjazd na świeże powietrze.
                • Gość: l Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.03.13, 10:39
                  to macie odpowiedź na pytanie dlaczego w Warszawie nie ma nocnego życia."

                  Powiem ci szczerze to chyba mało Warszawę znacz skoro twierdzisz że nie ma nocnego zycia,
                  Mam już swoje leta i rodzinkę na utrzymaniu ale jeszcze parę lat temu trochę bywało i zapewniam cie ze nocne zycie jest bogate
                  • 23ft_under Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 10:43
                    Raptem kilkanaście lokali czy klubów w mieście nie czyni bogatego życia nocnego.
                    No chyba, że masz na myśli dyskotekową Mazowiecką - w takim wypadku brak słów...

                    Gość portalu: l napisał(a):

                    > to macie odpowiedź na pytanie dlaczego w Warszawie nie ma nocnego życia."
                    >
                    > Powiem ci szczerze to chyba mało Warszawę znacz skoro twierdzisz że nie ma nocn
                    > ego zycia,
                    > Mam już swoje leta i rodzinkę na utrzymaniu ale jeszcze parę lat temu trochę by
                    > wało i zapewniam cie ze nocne zycie jest bogate
                • koci.byk Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 10:53
                  chcą mieć cicho, jak zapewnia to ustawa. Dopuszczalny hałas, jeśli został przekroczony... cóż .. papa spelunki, albo witajcie wyciszenia :)
                • ogionek Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe 21.03.13, 11:34
                  Tak na prawdę w okolicach zamieszkanych, nigdzie nie może być głośno. Też lubię muzykę, ale zachowania imprezowiczów po n-tym browarze czy flaszce, wychodzą poza wszelkie normy. Wszędzie może być "nocne życie". Ale jeśli dla Ciebie oznacza ono muzykę przy której nie da się zamienić słowa z osobą stojącą 2 metry dalej, lub bandę nachlanych nastolatków sikających po klatkach i rzucających puszki po browarze, to bardzo współczuję Twojemu wyobrażeniu "życia nocnego".
                  Dziwne, jak wielu ludzi ma problemy z "narzucaniem zdania przez garstkę homosiów" w przypadku rzeczy takich jak związki partnerskie, a nie ma żadnego problemu w przypadku garstki imprezowiczów przeszkadzających spać po dniu pracy całej reszcie okolicy.
                  Po to są ustalone normy hałasu, żeby wszyscy mogli razem żyć. To samo dotyczy światła i reklam robiących dzień z nocy.
                • Gość: pm Re: bo "speluny" są bardziej cool niż plastikowe IP: *.rtr.net.icm.edu.pl 21.03.13, 16:01
                  no jak nikt nie mieszka nad wisłą? przecież z tekstu wynika jasno, że zbudowali nowy budynek koło buw-u, na terenie dawnej elektrowni.

                  przez dwa kolejne piątki sąsiedzi z górnego piętra mieli imprezę. miałem dość. właściwie rozumiem prof. kuryłowicz, bo nie wierzę by chodziło o tzw. szum miasta. sadzę, że chodzi o muzykę, krzyki etc... plus te siki...
              • agatsu Re: czemu speluny teraz nazywa sie klubami? 21.03.13, 09:49
                Od kiedy był Cud nad Wisłą, w tamtej okolicy było dużo czyściej niż poprzednio - zamiast sypiącego się betonu i walających się śmieci powstała całkiem sympatyczna miejscówka. Co do hałasu - koncertu kończyli o 22. A co do kałuż moczu - bzdura, w Cudzie nad Wisłą było sporo toitoiów dostępnych też dla osób spoza klubu. I umywalki do mycia rąk. Samej zdarzyło mi się skorzystać w potrzebie - dzięki takim miejscom jest się gdzie załatwić zamiast szukać krzaków.
                • Gość: w..... Re: czemu speluny teraz nazywa sie klubami? IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.03.13, 09:54
                  przejeżdżałam wiele razy koło cudu na rowerze, bo tam szlak był, więc ok, miejsce jak każde inne, wiadomo, że po piwie różnie bywa... nie podoba mi się że ludzie terroryzuja moje miasto... proszę bardzo, po 22 czy którejś tam, jaką sobie wybierzecie, niech będzie cisza, ale zamiast się wkurzać, sugeruję dołączyć do bawiących się albo wyprowadzić się do cichutkiej dzielnicy, takich nie brakuje na obrzeżach Warszawy (ps - słoikiem nie jestem, na wypadek gdyby ktoś chciał po bluzgać, urodziłam się tu)
                  • Gość: kali55 Re: czemu speluny teraz nazywa sie klubami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 12:18
                    Urodzenie nic nie znaczy:)
                    Jesli Twoi rodziciele zjechali tu jako "budowniczowie stolicy" to TEZ jestes slojem.
                    "Warszawiacy" - ale babcia mieszka na wsi:)))
                • Gość: d Re: czemu speluny teraz nazywa sie klubami? IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 10:22
                  nie rozśmieszaj mnie, bydło drze ryja po pijaku do rana, szczają gdzie popadnie, i nie dzieje się to tylko nad Wisłą. Gdyby był stały hałas to się można przyzwyczaić ale nawaleni kolesie wydzierają się co jakiś czas. Dla ludzi nawalić się i drzeć ryja to wolność i zabawa oraz światowość miejsca
                  • agatsu Re: czemu speluny teraz nazywa sie klubami? 21.03.13, 10:27
                    Rany, tylko sprawa nie dotyczy każdego bydła które kiedykolwiek się wydzierało i szczało gdzie popadnie, ale konkretnego miejsca. Mylisz się.
          • lebonheur Re: Przywrócić ogródki nad Wisłą, które kiedyś by 21.03.13, 09:23
            a mnie jest wstyd z twojego powodu.Halas jest szkodliwy. "Ozywiona atmosfera miejska" po 22giej nie oznacza wcale ze trzeba i mozna halasowac i zaklocac spokoj tym, ktorzy akurat szykuja sie do snu. EMPATIA, tego nam trzeba.
            • artemisia_g Re: Przywrócić ogródki nad Wisłą, które kiedyś by 21.03.13, 09:29
              empatia u Polakow? :D
          • Gość: morda w kubeł Re: Przywrócić ogródki nad Wisłą, które kiedyś by IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 09:50
            żyć ciulu chcą w mieście WSZYSCY. także starsi i małe dzieci. słoiki szczające na trawnikach niech sobie imprezyują u ojców pod grójcem (lub w legionowie, jak debil, który napisał wyżej), a nie w stolicy...
          • nick4comments Normalny człowiek w nocy śpi a nie szlaja się 21.03.13, 11:19
            > Wstyd mi za osoby takie jak p. Kuryłowicz. Po prostu jest mi wstyd. Dzięki nim
            > Warszawa jest zaściankowym miastem, które chodzi spać o 22.

            Jak masz czas na szlajanie się i chlanie, to znaczy że masz też czas na dojazd na Targówek Fabryczny, gdzie jest miejsce na takie speluny. Człowiek pracujący nie ma czasu na szlajanie się, bo musi się wyspać do pracy, a jak ma dzieci to i nimi zająć się musi. I to jego prawo do ciszy nocnej jest ważniejsze niż prawa pijanego bydła do darcia mordy pod oknami.
            • Gość: kali55 Re: Normalny człowiek w nocy śpi a nie szlaja się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 12:24
              kompletnie nie rozumiesz na czym polega nowoczesne miasto.
              Słoje i inne ćwoki mieszkaja na OBRZEŻACH w wielkich osiedlach sypialniach.
              I tak jest w cywilizowanym swiecie, a zycie rozrywkowo - kulturalne jest w centrum.
              Proste?
            • Gość: racja Re: Normalny człowiek w nocy śpi a nie szlaja się IP: *.ip.netia.com.pl 21.03.13, 15:35
              nick
          • Gość: Kaja Re: Przywrócić ogródki nad Wisłą, które kiedyś by IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 19:26
            Aż trudno uwierzyć przecież to architekt - człowiek który powinien rozumieć jak powinno funkcjonować miasto-stolica. Jeśli w centrum męczy ją hałas dlaczego nie mieszka w domu na wsi ( stać ją). Wszystkie Europejskie miasta nocą żyją! Warszawa ledwie dycha a jak pojawi się jakieś ciekawe ( i bezpieczne) miejsce rozrywki to zaraz ma problemy. Jak się chce mieszkać w mieście Pani Kuryłowicz to trzeba wiedzieć że miasto tętni życiem. Spokojne życie można sobie zapewnić w domu w lesie. Chyba że wyją wilki;).
      • wolny.kan.gur Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 08:27
        Wyobraź sobie że na całym cywilizowanym świecie knajpy które narażają okolicznych mieszkańców na hłas są zamykane o 22-giej i nie ma dyskusji. Czy to Nowy Jork, czy Londyn czy Berlin.
        Z niezrozumiałych powodów tylko unas nocna żulernia ma większe prawa niż mieszkańcy.
      • Gość: Alex Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.13, 08:38
        Człowieku, jak Ty mało wiesz o Nowym Yorku. Mieszkałem tam kilka lat i zaręczam, że w całym NYC nie znajdziesz ani jednej dyskoteki, która gra na świeżym powietrzu. Ponadto istniejące kluby nie są lokowane w dzielnicach mieszkaniowych.
        • medikoo Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 08:52
          Alex, sęk tkwi w tym, że w pobliżu Cudu nad wisłą nie znajduje się żadna dzielnica mieszkaniowa
          • Gość: koko Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.ip.netia.com.pl 21.03.13, 09:06
            W Berlinie nie ma?

            Prosze bardzo:
            www.panoramio.com/photo/7676564
            Widaz ze Berlin znasz tylko z pocztowek...
            • Gość: poznanczyk Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.13, 09:54
              Człowieku, byłeś kiedyś w Berlinie? Tak się składa, że przez parę lat byłem organizatorem imprez w Berlinie (Prenzlauer Berg; też sławetny Kreuzberg) - nie ma bata, nie ma ABSOLUTNIE żadnej mozliwości, żeby klub hałasował po określonej godzinie. Do tego stopnia, że festiwale muzyczne (w DE impreza pow. 3 zespołów może być już festem) często zaczynają się w południe, żeby wyrobić się przed 22.
              Głośne kluby lokuje się w miejscach niezamieszkałych, np. na terenach przy kolejce miejskiej albo w dzielnicach przemysłowych - zobacz sobie Revealer Strasse, centrum imprezowe wschodniego Berlina. Oprócz tego limit decybeli jest tam bardzo ściśle przestrzegany, jest to normalnie kontrolowane. Inna sprawa, że niemieccy klubowicze nie zachowują się jak lemingowe tolerancyjne i światowe bydło w stolicy Mazowsza.
              • Gość: beika Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 11:45
                Gość portalu: poznanczyk napisał(a):
                > Inna sprawa, że niemieccy klubowicze nie zachowują się jak lemingowe tolerancyjne i światowe bydło w stolicy Mazowsza.

                I tu jest sedno sprawy, bo gdyby właściciele klubów nie generowali decybeli puszczając nadmiernie głośną muzykę , a klubowicze nie darli m...y i zachowywali się kulturalnie, to nie byłoby protestów, ale cóż, Polska to już cywilizacja, ale jeszcze nie kultura...
              • Gość: laurii Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: 156.17.58.* 21.03.13, 13:15
                Otóż to. Znam fajny klub jazzowy w Monachium, na parterze w centrum miasta. Często są jam sessions i każdy wie, że po 22 nie można wydobyć już żadnego dźwięku na trąbce czy szurnąć perskusją. Publika to szanuje. Widziałam wiele klubów w Niemczech i Beneluksie, gdzie gdy zbyt rozochocona publika wychodziła na zewnątrz, to właściciel knajpy prosił o niewydzieranie się (bo boi się policji) i to skutkuwało (bo publika chce jeszcze do tego klubu wrócić i przestrzega norm społecznych). U nas duże miasta zaczyna się traktować jak jarmarki, ma być głośno, kolorowo i młodo, cała reszta - mieszkańcy, staruchy, mohery, mole książkowe, rzemieślnicy mogą sie wynieść, żeby ustąpić miejsca złotej młodzieży, która przeyjeżdża za sweoich blokowisk czy podmiejskich willi i traktuje centrum jak bezpańskie miejsce, gdzie można się powydzierać, wysikać na każdy murek, naśmiecić i nie ponieść żadnych konsekwencji. Niestety to sprawa włodarzy miast, którzy chcą się nahapać jak najszybciej wydając pozwolenia na alkohol każdej knajpie.
                • Gość: racja Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.ip.netia.com.pl 21.03.13, 15:52
                  Święta racja!
          • Gość: Sławek Nie no, skąd IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 10:23
            medikoo napisał:

            > Alex, sęk tkwi w tym, że w pobliżu Cudu nad wisłą nie znajduje się żadna dzieln
            > ica mieszkaniowa

            Jedynie całe Powiśle.
          • eizoo Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 12:13
            medikoo napisał:

            > Alex, sęk tkwi w tym, że w pobliżu Cudu nad wisłą nie znajduje się żadna dzieln
            > ica mieszkaniowa

            Poważnie?
            A te bloki pomiędzy Lipową a Leszczyńską to pies?
          • Gość: term Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: 212.160.172.* 21.03.13, 13:09
            > Alex, sęk tkwi w tym, że w pobliżu Cudu nad wisłą nie znajduje się żadna dzielnica mieszkaniowa

            1. Przy Koperniku
            2. po drugiej stronie Wisły są bloki i zaręczam Ci że napier... nieźle (gdyby ściągnęli basów było by ok), po wodzie się dobrze niesie.
        • aleatoria Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 09:13
          Tyle tylko, że w Warszawie mieszka się wszędzie. Znajdź mi obszar, gdzie można by stworzyć kluby, które by nikomu nie przeszkadzały. Chyba tylko gdzieś daleko na Pradze w walącej się kamienicy.
      • Gość: Tobik Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 08:52
        W cywilizowanych miastach świata kluby są odizolowane od stref mieszkalnych choćby tym że znajdują się w piwnicach. Nie ma mowy o żadnych ogródkach pod oknami w Berlinie, Londynie, Nowym Jorku.
        Przyjechało buractwo z lubelskiego i myślą że są królami życia w korpo za 3 patole miesięcznie i mogą drzeć mordy jak u siebie na festynie w Puławach
        • medikoo Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 08:54
          Tobik, ale Cud nad Wisłą nie znajduje sie pod żadnymi oknami ani w pobliżu żadnego osiedla. Podobnie w Berlinie jest wiele miejsc czynnych do późnej nocy, gdzie możesz wypić na świeżym powietrzu, które mają podobną lokalizację
          • lebonheur Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 09:30
            W Antwerpii czy Amsterdamie, Den Haag itp. tez mozesz do pozna w nocy delektowac sie swoim drinkiem na swiezym powietrzu - ale jest CICHO, ludzie respektuja potrzeby spokoju innych.
      • Gość: wawa Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 09:18
        To żaden argument - wyprowadź się. I żaden przykład Nowy Jork. Sam się wyprowadź słoju do Nowego Jorku, droga wolna. I wtedy, jak będziesz darł ryja, zapłacisz i jeszcze dostaniesz wpie...
        • Gość: janisko Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.man.tk-internet.pl 21.03.13, 09:43
          "słoju"... Jak ja bym kiedyś chciał Warszawo, by to słoje się od was wyprowadziły. Nagle znajdziecie się jako może 6 liczące się miasto w Polsce.

          "Warszawyaki" już widzę, jak te łyse pały spod kamienic zasilą wszystkie biura w centrum Warszawy. A Prawdziwy warszawyak, taksówkarz, będzie woził najwyżej mamusię.
          • Gość: espelho Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 11:25
            hahaha, dobre:)
          • Gość: Sławek Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 11:49
            Ja też o tym marzę żebyście wrócili na ojcowiznę- będzie spokój i dużo miejsca.
      • a-thomek Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 09:59
        Akurat w NY bardzo przestrzega się norm dotyczących hałasu. Często, żeby zamieszkać w danej okolicy, prosi się przyszłego lokatora o dostarczenie rekomendacji od jego byłych sąsiadów.
      • Gość: ... Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 10:48
        > Przeprowadz sie na wieś. Już wyobrażam sobie jak mieszkańcy kamienicy w Nowym J
        > orku protestują bo na dole jest knajpa która robi imprezy i musi je konczyc o 2
        > 2.

        to sobie musisz spróbować wyobrazić.
        Knajp nie ma w dzielnicach mieszkaniowych. Prawa się tam przestrzega - ma być cisza po 22 - jest cisza. Knajpy (zależnie od stanu) czynne do 2 w nocy, po tej godz. nie kupisz też alkoholu w sklepie...
        Za sikanie w miejscu publicznym idzie się do aresztu.

        A u nas? Życie bulwarów jest jednoznaczne z rozdartą hołotą sikającą po trawnikach! Nie może być kulturalnych kafejek, galerii itp?
        dziwny jest ten kraj...
      • Gość: radca Nie kluby, a hałas generowany przeszkadza IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 11:25
        Coś masz ograniczoną wyobraźnię.
        Na hałas generowany przez kluby jest norma .
        Po to są zony, strefy mieszkaniowa, usługowa, rozrywkowa, sportowa, przemysłowa.
        Ograniczone, oddzielone od pozostałych, bo dla każdej strefy są inne unormowania oddziaływania na otoczenie.
      • saqigar Hmmm... 21.03.13, 14:03
        Z tego co widze akurat w NY przyjeto uchwale o ciszy nocnej od 22 do 7mej. Nie wiecej niz 7dB na 15 stop od zrodla w przestrzeni publicznej. Czy jakos tak...
      • Gość: Gość Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 15:10
        To przeprowadz się do NY ;)
    • Gość: żmijka z powiśla Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wisłą IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 08:17
      Niech się wyprowadzi na wieś, a nie zawraca głowę, jeżeli ktoś kupuje mieszkanie na powislu musi zakladac, ze niekoniecznie bedzie idealna cisza. Wstyd pani profesor, Warszawa i jej mlodzi mieszkańcy, a także goście i turyści, w czasie wakacji maja swoje prawa!!!! Wstyd pani profesor. Wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • asperamanka Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis 21.03.13, 08:31
        Gość portalu: żmijka z powiśla napisał(a):

        > Warszawa i jej mlodzi mieszkańcy, a także goście i turyści, w czasie
        > wakacji maja swoje prawa!!!! Wstyd pani profesor. Wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        > !!!

        Prawa tych młodych mieszkańców, a także gości i turystów, kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa innych ludzi.

        Nadchodzi cieplejsza pora roku, to znów zaczyna się spór o prawo do nieskrępowanego chlania, szczania i rzygania pod chmurką. I w tym całym sporze drugą stroną nie są nawet imprezowicze, tylko właściciele "kultowych klubów", którzy po prostu trzepią na swojej "działalności kulturalnej" niezłą kasę.

        Owszem, kto chce, powinien mieć prawo chlać pod chmurką, robić bydło, i obudzić się rano pod krzakiem, tylko tam, gdzie to innym jak najmniej przeszkadza. I dobre miejsce jest nawet nie na żadnym zadoopiu, tylko po drugiej stronie rzeki - od Mostu Poniatowskiego po pomnik "Pięć Piw Proszę" nikt nie mieszka, a widok nawet lepszy. Tylko tam by trzeba było trochę więcej zainwestować w otwarcie lokalu, i pewnie to jest ten problem.
        • erzwar Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis 21.03.13, 09:02
          Asperamanka, jak zwykle masz rację. czy Ty czasem nie jesteś opłacanym przez Gazetę głosem rozsądku?

          lecz do rzeczy: problemem nr 1 jest hałas generowany przez głośniki - bo szlachetnej nazwy muzyka nie można mu przyznać. bywają letnie noce, kiedy do rana u mnie w domu słychać, jak na...dalają kluby w - nawet nie pobliskim - parku.

          wyobrażam sobie, że problemem może być także darcie ryja przez pijane bydło, typowe dla samców tego gatunku, zwłaszcza miłośników kulki kopanej, jeżeli odbywa sie blisko siedzib ludzkich.
          co innego, gdyby ludzie mogli klubingować we wględnym spokoju - ale do tego potrzebne jest to minimum kultury osobistej, które każe pamiętać o istnieniu innych.

          dlatego lokal plenerowy powinien bezwzględnie kończyć zagłuszanie o godzinie 22, a jeśli nie potrafi zapewnić względnej ciszy pobliskim mieszkańcom - także kończyć działalność.
          są w końcu kluby we wnętrzach, gdzie tłuszcza złakniona zgiełku może zawsze się przenieść.

          cisza nocna należy do postawowych praw człowieka i obywatela, i darcie się przeciw temu na forum też tego faktu nie zmieni.
          dlatego sekunduję pani Kuryłowicz.
          • Gość: Babcia klozetowa Nie do końca tak IP: 194.165.48.* 21.03.13, 09:21
            Na głośną muzyke, szczanie i rzyganie są proste sposoby. Nic nie stoi na przeszkodzie by jakaś certyfikowana firma zrobiła na zlecenie SM kilka niespodziewanych pomiarów hałasu ujawniając się dopiero po fakcie. Bo są normy hałasowe a i głośniki można ukierunkować tak by nie ryczały w stronę domów. Zgodne z wcześniejszym zapisem w umowie pokazowe odebranie koncesji jednemu czy więcej klubom i mamy spokój na kilka kolejnych sezonów.
            W drugim przypadku policja i straż miejska. Mandaty dla obszczymurków w wysokosci 500 zł skutecznie wyleczą wszystkie dolegliwosci pęchęrza.
            • Gość: Sławek Problem w tym, IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 10:40
              że jedyną "certyfikowaną" firmą, która może przeprowadzić takie pomiary w mieszkaniach jest PWIS czyli dawny Sanepid. Jak każdy urząd publiczny w Polsce i Sanepid skażony jest sporą inercją i zanim zacznie działać mija dużo czasu. Często tak dużo, że pomiary stają się bezprzedmiotowe.
              • jedik Re: Problem w tym, 21.03.13, 20:06
                Problem nawet nie w inercji lecz w braku norm dla tego typu hałasów (głośna muzyka, darcie ryja itp.)
                I chociaż zmierzyć można wszystko i wszędzie, to bez norm nie można stwierdzić czy nastąpiło przekroczenie (bo i czego przekroczenie jeśli nie ma norm?), więc "sanepid" na pewno nie zrobi pomiarów, z których nic nie będzie wynikać.
          • tom_aszek Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis 21.03.13, 11:04
            erzwar napisał:

            > Asperamanka, jak zwykle masz rację. czy Ty czasem nie jesteś opłacanym przez
            > Gazetę głosem rozsądku?

            Rozsądek jest w Polsce tak deficytowy (i przez to drogi), że nawet Gazety nie byłoby na niego stać. Ten typ po prosu "tak ma". :)

            > co innego, gdyby ludzie mogli klubingować we wględnym spokoju - ale do tego
            > potrzebne jest to minimum kultury osobistej, które każe pamiętać o istnieniu
            > innych.

            Parę razy trafiłem w okolice tych "centrów klubingu" i odniosłem wrażenie, że tam kulturę osobistą odwiesza się przy wejściu do szatni na haczyk :(
        • nick_do_komentarzy Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis 21.03.13, 10:20
          "Nadchodzi cieplejsza pora roku, to znów zaczyna się spór o prawo do nieskrępowanego chlania, szczania i rzygania pod chmurką. I w tym całym sporze drugą stroną nie są nawet imprezowicze, tylko właściciele "kultowych klubów", którzy po prostu trzepią na swojej "działalności kulturalnej" niezłą kasę. "

          Nie rozumiem z czym jest problem. Jeżeli ktoś spędza w ten sposób wolny czas to jego sprawa, w tej kwestii wcale nie różnimy się od innych, bardziej 'cywilizowanych' nacji. Dodajmy, że mowa jest tutaj o 'hałasach' nad samą rzeką, gdzie tak naprawdę są same chaszcze z kawałkiem betonu, wobec czego pretensje tej pani są nieuzasadnione, bo nikt jej pod samym oknem nie hałasuje.

          Przypuszczam raczej, że sprawa jest związana z budową tego 'apartementowca' nad samą Wisłą, bo przecież oczywistym jest, że takie towarzystwo zaniża walory estetyczne i wartość m2.
          • ogionek Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis 21.03.13, 11:55
            Od razu mówię, że nie wiem jak daleko jest to mieszkanie od klubu. Ale najwyraźniej nie biwakowałeś nigdy nad jeziorem lub rzeką. Dźwięk niesie się BARDZO daleko po wodzie. Po prostu ten typ tak ma.
            W celu weryfikacji, wystarczą pomiary hałasu. Jeśli poziom jest przekroczony, to nie ma dyskusji - klub, który jest źródłem tego hałasu MUSI go obniżyć.
            • nick_do_komentarzy Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis 21.03.13, 12:32
              Myślę, że hałas z Wisłostrady przekracza normy. To kiedy zamykamy?
        • nick4comments Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis 21.03.13, 11:54
          > I dobre miejsce jest nawet nie na żadnym zadoopiu, tylko po drugiej stronie rzeki
          > - od Mostu Poniatowskiego po pomnik "Pięć Piw Proszę" nikt nie mieszka, a widok
          > nawet lepszy.

          A gdzie mnie tu z tymi menelami? Ja potrzebuję tamtędy na rowerze jeździć, czasem z nieletnimi jak akurat mnie odwiedzą. Nie chcemy oglądać jakichś obrzyganych zwłok zalegających pod krzakami.
          • Gość: term Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis IP: 212.160.172.* 21.03.13, 13:19
            > A gdzie mnie tu z tymi menelami? Ja potrzebuję tamtędy na rowerze jeździć, czasem z nieletnimi >jak akurat mnie odwiedzą. Nie chcemy oglądać jakichś obrzyganych zwłok zalegających pod >krzakami.

            Nam jest taka dzicz, że widziałem tam bobra a nie widziałem żula.
        • Gość: tiaaa Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis IP: 212.160.172.* 21.03.13, 12:11
          a to ciekawe, bo w tamtym roku przynajmniej kilka lokali jakimś cudem tam było i raczej nie miały problemu z frekwencją. czy Twoja wiedza o prawym brzegu Wisły wybiega poza to co gdzieś, kiedyś ktoś Ci powiedział/coś przeczytałaś? bo realia znasz słabo. pytanie, czy tylko w tej sprawie...
      • wolny.kan.gur Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis 21.03.13, 08:31
        Raczej niech żule ida pić na wieś - tam można się wywrzeszcześ, obszczać krzaki i nikomu to aż tak nie będzie przeszkadzać.
      • a-thomek Re: Znana profesor pozywa miasto za hałas nad Wis 21.03.13, 10:05
        Nie rozumiesz, że kiedy p. Kuryłowicz kupowała mieszkanie to w tej okolicy było cicho i tego nadal oczekuje?
        Jak można bronić nieprzestrzegania zasad współżycia społecznego?
        Poczekamy aż nad tobą zamieszka grupa perkusistów, szybko zmienisz zdanie.


        Gość portalu: żmijka z powiśla napisał(a):

        > Niech się wyprowadzi na wieś, a nie zawraca głowę, jeżeli ktoś kupuje mieszkani
        > e na powislu musi zakladac, ze niekoniecznie bedzie idealna cisza. Wstyd pani p
        > rofesor, Warszawa i jej mlodzi mieszkańcy, a także goście i turyści, w czasie
        > wakacji maja swoje prawa!!!! Wstyd pani profesor. Wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        > !!!
      • nick4comments Pani profesor ma się wyprowadzić na wieś?? 21.03.13, 10:31
        > Warszawa i jej mlodzi mieszkańcy, a także goście i turyści, w czasie
        > wakacji maja swoje prawa!!!!

        Jakie prawa? Prawa do darcia zapijaczonej mordy o 3 w nocy, czy prawo do szczania i rzygania gdzie popadnie? Kto chce mieć takie prawa, niech się wyprowadzi z Warszawy i kupi 10 hektarów gdzieś z dala od ludzi i tam niech robi co chce, a nie w centrum miasta.
        • nick_do_komentarzy Re: Pani profesor ma się wyprowadzić na wieś?? 21.03.13, 10:49
          Zabetonowane chaszcze przy toksycznej rzece to ma być 'centrum' miasta?!
    • Gość: monq Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powiślu IP: *.warszawa.supermedia.pl 21.03.13, 08:24
      Prawa mają przede wszystkim mieszkańcy z okolicznych budynków. Jeśli lokale chcą organizować imprezy, to niech zainwestują w wyciszenie. A jeśli ich nie stać, to niech znikają.
    • ignatz Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powiślu 21.03.13, 08:28
      Pyskusję "ja tu mieszkam i chcę mieć spokój, dajcie nam choć w nocy spać" vs "to jest miasto i musi być hałas, jak nie lubisz to won na wieś" uważam za otwartą.
      • drzejms-buond Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi 21.03.13, 10:38
        ignatz napisał:

        > Pyskusję "ja tu mieszkam i chcę mieć spokój, dajcie nam choć w nocy spać" vs "t
        > o jest miasto i musi być hałas, jak nie lubisz to won na wieś" uważam za otwart
        > ą.

        Można pogodzić jedno z drugim tylko do tego potrzeba MĄDRYCH URZĘDNIKÓW.
        Miałem podobny problem z sąsiadem-dyskoteką. Pisma nic nie pomogły- "urzędnicy byli bezsilni" Wystarczyło pogadać z właścicielem żeby głośniki ustawił w stronę obwodnicy nie osiedla ! I wszyscy zadowoleni. POLSKI URZĘDNIK NIE DAJE RADY BO ZAMIAST MÓZGU MA PRZEPISY !
      • Gość: gość Odpowiedź ignatzowi. IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 10:42
        Bardzo głupio mówisz. Ludzie nie muszą znosić hałasów, bo niby dlaczego ? Widać ,jaki poziom reprezentujesz. Nie wysyłaj Pani Profesor na wieś, bo tu jej miejsce, a słowo won kieruję w twoją stronę.
        • ignatz Re: Odpowiedź ignatzowi. 21.03.13, 12:16
          Heh, dobre :-)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powiślu 21.03.13, 08:29
      Prosta sprawa - pani profesor oczekuje skutków prawnych, więc musi udowodnić swoje stanowisko. Zamontować czujniki głośności i dowieść że jakieś "normy" są przekroczone.
      • Gość: anna Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 08:33
        jakbyś czytał ze zrozumieniem tekst to byś sie doczytał że biegłym będzie akustyk żadnych czujników nie musi sobie montować
      • asperamanka Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi 21.03.13, 08:39
        Nie doczytałeś artykułu. Wyraźnie stoi napisane, że wniosła pozew w oparciu o pomiary dokonane przez akustyka i wykazujące przekroczenie norm, więc materiał dowodowy raczej ma.

        Tylko moim zdaniem spór jest raczej trudny do wygrania, bo druga strona będzie się bronić, że przekroczenia miały charakter incydentalny, a nie ciągły, występowały tylko w momencie dokonywania przedstawianych w sądzie pomiarów, i żądania pozwu idą wobec tego zbyt daleko. I powódka chyba raczej o tym wie, skoro z góry zaznacza, że chce ugody - czytaj, liczy na to, że druga strona nie będzie chciała sobie głowy zawracać przewlekłym procesem, i coś jej da.
        • Gość: ech Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi IP: *.free.aero2.net.pl 21.03.13, 08:53
          Fakt, że można skutecznie stosować taką linię obrony (zbytnio hałasowaliśmy, ale tylko wtedy, gdy przeprowadzano pomiary akustyczne), pokazuje, jak pilnie potrzebny jest porządny nadzór akustyczny. Problem z hałasem w miastach narasta, a co więcej przekłada się na straty zdrowotne. To samo dotyczy wielkogabarytowych reklam, zwłaszcza tych agresywnie podświetlanych, które potrafią trwale zmienić mieszkającym w ich pobliżu nieszczęśnikom noc w dzień. Ustawodawca i sądy powinni wreszcie poważnie zająć się tym problemem. Chyba, że chodzi tu o świadomą redukcję ludności w wieku emerytalnym poprzez planowe skracanie długości życia Polaków.
        • cyklista Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi 21.03.13, 09:13
          Po tym, jak zgłosi się "incydent" kilkadziesiąt razy na policję, trudno się będzie właścicielowi klubu tłumaczyć.
          • asperamanka Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi 21.03.13, 09:24
            Policja nie przyjeżdża z biegłym akustykiem, i hałas ocenia "na ucho". Może "zaproponować" mandat, którego przyjęcie jest przyznaniem się do winy. Natomiast wartość dowodowa przed sądem, na okoliczność przekroczenia norm hałasu, samej interwencji policji jest dość mizerna. Przy dobrej linii obrony strony pozwanej można sie spierać i 10 lat, domagać się powołania kolejnych biegłych, przesłuchania swiadków, którzy się nie stawią, itp.
        • Gość: chuj Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 11:51
          Niech Pani Profesor pozwie Trasę Łazienkowską, ul. Raszyńską i wiele innych ulic na których przekroczone są limity dopuszczalnego hałasu spowodowane ruchem samochodowym!
    • wolny.kan.gur Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 08:30
      Brawo,
      Ktoś zrobi porządek z nocnymi pijakami szczającymi po murach w centru miasta.
      Zastanawiam się dlaczego gazeta z uporem godnym lepszej sprawy promuje wszelkie używki i żulerski styl życia - czy to alkohol czy narkotyki.
      • Gość: monq Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.warszawa.supermedia.pl 21.03.13, 08:45
        Bo w internetowej gazecie piszą przyjezdni studenci-praktykanci.
      • Gość: eee Gdyby zrobiono tam dom modlitwy nocnej IP: *.pl 21.03.13, 08:47
        tez by komuś przeszkadzało, Poza tym nie wyczułem w artykule promocji żulerki.
      • alik-w-plomieniach Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 09:30
        Koniec świata, towarzysz Wiesław zmartwychwstał.
    • Gość: ech A wszystko dzięki słoiczkom. IP: *.fuw.edu.pl 21.03.13, 08:30
      Tak zwane słoiki mają gdzieś to, czy w Warszawie będzie hałas i bałagan, czy nie. W razie problemów wrócą "do siebie". Traktują to miasto roszczeniowo, chcą mieszkania i pracy, a sami nie dają prawie nic (za to uwielbiają niszczyć i szargać opinię mieszkańców).

      Człowiek, który chce spokojnie mieszkać w większym mieście, dba o nie, a tym bardziej o zachowanie w nim ładu. Nie mam skłonności do dyskryminacji osób ze względu na miejsce urodzenia czy pochodzenie, ale doświadczenie niestety pokazało mi, że najmniej szanującymi wspólne dobra w Wwie są właśnie przyjezdni.
      • prorok_abraham Re: A wszystko dzięki słoiczkom. 21.03.13, 08:43
        Nie uogólniałbym. Podziały typu 'my-oni' do niczego konstruktywnego raczej nie prowadzą, a można niechcący kogoś skrzywdzić...
      • Gość: monq Re: A wszystko dzięki słoiczkom. IP: *.warszawa.supermedia.pl 21.03.13, 08:47
        Za to moje doświadczenie mówi, że najmniej szanują innych dzieciaki i studenci. Nie ważne skąd pochodzący.
    • prorok_abraham Rozrywka = hałas? Niby dlaczego? 21.03.13, 08:31
      Spokój mieszkańców jest ważniejszy niż imprezy. Zresztą pytanie: czemu rozrywka musi się wiązać z hałasem?
      • tutul Re: Rozrywka = hałas? Niby dlaczego? 21.03.13, 08:37
        To jest po prostu BRAK KULTURY.Kultury bycia i zycia. Organizatorzy hałasem tworzą ATMOSFERĘ.Niestety,innych wzorów tworzenia atmosfery zabawy i rozrywki po prostu nie znają,niestety .Niestety dla nas i dla nich również.
        Kiedys krązyło takie stwierdzenie: "ludzie to lubią,ludzie to kupią.Byle na chama,byle głośno,byle głupio"
        Spełniony sen....
      • nick4comments Jak to dlaczego? 21.03.13, 10:27
        Prości ludzie mają proste potrzeby. Jak się za małolata bawił w jakiejś Banderozie stojącej w polu w Micikiszkach, to tak samo chce teraz w centrum stolicy. I nie ogarnia ciasnym chłopskim umysłem, że plaża nad Wisłą to nie pole w Micikiszkach i że tu mieszkają ludzie, którzy muszą iść następnego dnia do pracy i muszą się wyspać.
    • Gość: Alex Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.13, 08:32
      Z całego serca życzę pani Profesor powodzenia. Polska jest chyba jedynym znanym mi na świecie krajem, gdzie nie obowiązują żadne regulacje dotyczące hałasu generowanego przez dyskoteki. A potem urbaniści biją na alarm, że ludzie z miast uciekają na przedmieścia.
      • agatsu Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 10:00
        Słuszna sprawa, niewłaściwy adres - Cud nad Wisłą to nie speluna i dyskoteka hałasująca po nocy. Jak były koncerty to kończyły się o rozsądnej godzinie. Do tego dookoła nie ma domów mieszkalnych! Takie miejsca jak Cud nad Wisłą (można było przyjść w ciągu dnia z dzieckiem lub psem i posiedzieć na zewnątrz pijąc kawę) akurat przyciągają ludzi do miasta, a nie odwrotnie.
        • nick_do_komentarzy Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 10:24
          Dokładnie tak. Jedyne życie na tych chaszczach z kawałkiem betonu po jednej stronie to własnie te kluby i ludzie z piwem, zwłaszcza w oklicach M. Poniatowskiego.
      • rikol Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 11:37
        Oczywiscie, ze istnieja normy dotyczace halasu, ale w Polsce policjantom nic sie nie chce robic - 'nie da sie'. Ciekawe, ze za miedza, u Niemcow jakos sie da. No ale juz w tej chwili 1/3 siedniolatkow ma problemy ze sluchem, wiec dla nich nie istnieje cos takiego jak 'za glosno'.
    • maarcjanna Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powiślu 21.03.13, 08:32
      następna mądralińska , która chce miasto położyć spać o 22...
      • wolny.kan.gur Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi 21.03.13, 08:36
        Tak jak każde bardziej cywilizowane miasto na świecie.
        Hałasu po 22-giej nie ma nigdzie chyba że w ubogiej Azji czy Afryce.
        Knajpy które są otwarte do późna są porządnie wyciszone tak że z ulicy nie słychać nawet cichej muzyki. Napewno nigdzie na świecie nie ma klubów w centrum miasta otwartych po 22-giej które mieszczą się na wolnym powietrzu.
        • Gość: gość Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 12:14
          "Napewno nigdzie na świecie nie ma klubów w centrum miasta otwartych po 22-giej które mieszczą się na wolnym powietrzu"

          zapraszam do Hiszpanii...
    • Gość: anna Jeszcze psie kupy i rowerzyści,gazeto :-) IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 08:36
      wszyscy tęsknimy już za cieplejszą pogodą i waszymi dyżurnymi tematami.
    • mario-z Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powiślu 21.03.13, 08:36
      .
    • Gość: aqq Weźcie się za menelnie na Mazowieckiej IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 08:38
      Wrzaski w okolicy, zaszczane bramy a syf po w-endzie sprzątają dopiero w poniedziałek.
    • Gość: max Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powiślu IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 08:43
      bo dyskoteki i miejsca koncertowe muszą być wewnątrz budynków i mieć odpowiednio wyciszone ściany, a nie open-air tak nie ma nigdzie na swiecie, no może w Albanii, czy odessie
      • Gość: stavros Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi IP: 78.133.224.* 21.03.13, 08:55
        Słusznie. Nawet w Grecji w typowo turystycznych miejscowościach dyskoteki zlokalizowane sa na obrzeżach miast. Tam takie lokale są na ogół bez zadaszenia i cieżko o wyciszenie, więc lokalizuje się je tam, gdzie nie są uciążliwe. A w większych miastach dyskoteki są w wyciszonych wnętrzach, a na zewnątrz jedynie stoliki do posiedzenia i muzyka w granicach rozsądku.
        Piszecie, że wstyd i ze moher wychodzi z tej profesorki, ale przecież nie argumentuje tego "bo tak mi sie podoba". Są normy, których trzeba przestrzegać? To należy ich przestrzegać. Zresztą wkurza mnie, jak ktoś pisze, że do 22 można dudnić do woli. Normy hałasu sa określone dla całej doby. W nocy są bardziej restrykcyjne, ale to nie pozwala komuś walić mi muzyką po uszach w ciągu dnia. Tu też są jakieś granice.
        • agatsu Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi 21.03.13, 09:56
          Rany, mnóstwo osób na tym forum nie wie o jakim miejscu mówi. To całkiem cywilizowane miejsce! Nie dyskoteka, nie pijalnia piwa! To leżaki, boisko do siatkówki na piasku, wystawy zdjęć i sympatyczne koncerty (które rzeczywiście się kończyły o 22) w miejscu gdzie wcześniej wiatr ganiał śmieci. Do tego położone pod skarpą. Najbliższy budynek to muzeum. Kolejny - to biblioteka uniwersytecka. Domy mieszkalne są zasłonięte przez te budynki i skarpę.
          • rikol Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi 21.03.13, 11:40
            Niewazne czy pijalnia, czy lezaki. Wazne czy jest halas. Jakby z glosnikow pustzczali Chopina na cALA pare, to tez by przeszkadzalo.
            • agatsu Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi 21.03.13, 12:36
              No właśnie nie puszczali nic na całą parę, i nie po 22. Co nawet jest napisane w artykule. Prędzej bym podejrzewała jakąś LaPlayę z drugiego brzegu Wisły - i pewnie z drugiego brzegu lepiej by było słuchać niż z Cudu nad Wisłą, bo CnW jest poniżej skarpy, a domy mieszkalne powyżej (mieszkaniówka jest do tego jeszcze odgrodzona Centrum Nauki Kopernik i Biblioteką Uniwersytecką)
      • Gość: kokoloko Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi IP: *.ip.netia.com.pl 21.03.13, 09:08
        Berlin:
        www.panoramio.com/photo/7676564
        Bredzisz chlopku jak widac...
    • pulbek Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 08:43
      "Tu chodzi o naszą przyszłość, o to w jakim sąsiedztwie będziemy mieszkać w naszym apartamentowcu po 18tys. za metr, z salonem Porsche na parterze"
      • Gość: gosc Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 08:54
        Pani zamieszkała w bardzo drogim, niezbyt urodziwym apartamentowcu, w samym środku miasta, które poniekąd jest stolicą prawie 40 mln kraju. I czego się spodziewała? Ciszy i ćwierkotu ptaszków na oknem?
        Z drugiej strony - czy naprawde kazdy fajny klub musi generowac uciazliwy halas? nie da sie wnetrza jakos wytłumic? zorganizowac otoczenie tak, zeby nie bylo syfu?
        • cyklista Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 08:58
          Da się wytłumić. Technicznie sprawa jest prosta, pomiary też. Wystarczyłoby w umowie określić poziom hałasu. Zgadnij dlaczego się tego nie robi? Dla ułatwienia możesz sprawdzić jakimi samochodami jeżdżą władze twojego miasta.
        • gnom_opluwacz Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 09:03
          Nie mam pojęcia, czego się spodziewała kobieta. Ja spodziewałbym się normalnego miejskiego hałasu (samochody, tramwaje, co tam jeszcze macie), nie zaś np. tartaku czy dyskoteki.
        • hardy01 Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 10:30
          TO był zdaje się klub na wolnym powietrzu.
        • Gość: Alek Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro IP: *.warszawa.mm.pl 21.03.13, 12:20
          Nawet jak wnętrze wytłumisz to co zrobisz z pijanym towarzystwem które sika na dworzu i radośnie sobie pokrzykuje o 1 ej w nocy na papierosku na zewnątrz?
    • weranda33 Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powiślu 21.03.13, 08:54
      Niech sie pani profesor wyprowadzi do kampinosu. Centrum Warszawy to nie jest - a przynajmniej nie powinna - byc głucha wsią. Tak swoją droga, to póki co Warszawę od innych miast w cywilizowanej Europie różni brak toalet publicznych, w dodatku czystych. To elementarna sprawa - każdy sika. Mieszkam od jakiegoś czasu w Berlinie, w ścisłym centrum. Jest tu bardzo dużo toalet publicznych, naprawdę czystych i pachnących, nie mdli mnie, kiedy z nich korzystam. Sa bardzo liczne kluby i knajpki. Na sąsiedniej posesji jest klub z dyskoteka - mam przynajmniej blisko do domu. Podpisując umowę najmu mieszkania musiałam podpisać oświadczenie, ze zdaje sobie sprawę ze mieszkanie jest w centrum miasta i ze jest hałas i ze nie będę wnosić żadnych skarg...
    • cyklista Kościelne dzwonnice zagrożone? 21.03.13, 08:55
      Protest nie przejdzie. Natychmiast pojawiły by się tysiące protestów w sprawie kościelnych dzwonów.
      • hardy01 Re: Kościelne dzwonnice zagrożone? 21.03.13, 10:20
        Mylisz się.
        Protesty o dzwony zaczęły się już kilka lat temu (słyszałem o Bemowie, przy Górczewskiej) :)
    • pajupaju Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi 21.03.13, 08:57
      Skandal! Zabraniać hipsterstwu szcz... po krzakach i się wydzierać do woli!
    • Gość: ada Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powiślu IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.03.13, 08:59
      Bardzo ciekawe - pani architekt nie dość że mieszka na zamkniętym na cztery spusty osiedlu, gdzie wspólnie z sąsiadami ma pełną moc decyzyjną jakiego koloru ławkę postawią sobie w ogródku, to jeszcze bardzo chce autorytarnie zmieniać przestrzeń poza swoim ogródkiem, która przecież dostępna jest dla WSZYSTKICH. Życzę powodzenia w kolejnych planach i projektach urbanistycznych! Może się przydać...
      • Gość: emigrant Re: Znana profesor pozywa miasto za kluby na Powi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 10:50
        chciałoby się mieszkać na takim osiedlu, prawda? no cóż, zazdroś to rzecz ludzka, ale ... nie zaleta.

        A im głośniej leci muzyczka w klubiku, tym piwka więcej schodzi, bo nie da się rozmawiać - to udowodnione. No i właściciel ma lepszy utarg, a to przecież najważniejsze! W tej sytuacji - życzę wszystkim, którzy są przeciwko ograniczeniu hałasu, wielu nieprzespanych nocy i innych nieprzyjemności z jakichkolwiek powodów. Szczerze.
      • Gość: pandada Hałas jest dostarczany do jej mieszkania IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 21.03.13, 12:04
        przekracza normy. Sprawa jest oczywista - należy zredukować poziom hałasu, aby mieścił się w normach.
        Co innego jednorazowa sytuacja - sąsiad wierci przez 5 godzin w sobotę. Co innego sąsiad wierci przez 5 godzin każdego wieczora - to nie są warunki do wypoczynku, mieszkanie nie spełnia podstawowej funkcji.
    • the_tree_of_truth Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 09:00
      Po 22 wszystkie światła gaszone, najlepiej by elektrownia odcinała prąc. Prąd dostarczany byłby tylko do specjalnych pomieszczeń z przeznaczeniem na lodówkę. Po 22 odcięcie wody by nikt nie chałasował spłuczką lub nie wpadł na pomysł brania kąpieli. 22 ostatnie kursy tramwajów i autobusów zjeżdżają na pętle. Zakaz jeżdżenia samochodami. Lotnisko nie przyjmuje samolotów. Po 22, zakaz chorowania, umierania, wypadków, pożarów czy kradzieży. Policja, karetka, straż po 22 nie przyjadą na żadne wezwanie. Ba nikt nie wezwie bo 22 telefony będą wyłączane
      • nick4comments Re: Komu przeszkadzają kluby na Powiślu? Jest pro 21.03.13, 11:43
        A jaka to ekwilibrystyka myślowa doprowadziła do zrównania darcia pijackiej mordy do pracy służb ratunkowych i kursowania komunikacji?
    • slmako Najpierw piwsko leje sie hektolitrami a potem 21.03.13, 09:00

      sa kaluze moczu. Pani Kurylowicz , praw fizyki i fizjologii sie nie zmieni ale pobudowanie straczy na trasie do Agrylkoli sprawe by zalatwilo . Nie ma WC sa obsikane i opaskudzone bramy i ulice. Na zachodzie podobne miasta ten problem rozwiazaly.

      Pani Kurukowicz.... action !!..action... do roboty. Utyskiwanie nic nie da,
    • gnom_opluwacz O, fajnie. 21.03.13, 09:01
      A będę sobie mógł postawić na bulwarach tartak czy fabrykę kotłów?
    • ajavar rozwiązanie - wyprowadzka poza miasto 21.03.13, 09:04
      Jeśli ktoś chce mieszkać w ciszy, to niech się wyprowadzi pod Warszawę.

      • Gość: greg0.75 rozwiązanie - wyprowadzka poza miasto IP: *.ceramika.agh.edu.pl 21.03.13, 12:09
        Tytuł dobry, potem już gorzej: jak ktoś koniecznie musi hałasować to niech się z tym wyniesie tam, gdzie nikomu nie będzie przeszkadać (odludzie lub wytłumione pomieszczenia)
        • Gość: nawrotth Re: rozwiązanie - wyprowadzka poza miasto IP: *.echostar.pl 21.03.13, 12:56
          I Warszawa będzie znów, jak za komuny, szarym blokiem z powtykanymi tu i ówdzie ocalałymi lub zrekonstruowanymi zabytkami - jak reprodukcje Rembrandta na szarych klatkach bloku.
          Z drugiej strony nie mogą wszyscy warszawianie mieszkać pod Warszawą - centrum wymrze, pustostany zaczną gnić, już to też przerabialiśmy.
          Mieszkam przy samej Starówce poznańskiej, za oknem mam tzw. Kontenery i latem też się niesie. Jednak wiem, że mamy też wszędzie blisko, że mieszkam w historycznym punkcie. Ja widzę to tak:
          - kluby na świeżym powietrzu muszą trochę ograniczyć hałas. Dla mnie na zewnątrz nie musi nadawać głośna muza. Wolę rozmowy, kaszel Warty/Wisły, spokój. Jak ktoś chce ładować sobie w łeb decybele, niech przeniesie się do zamkniętych, wytłumionych sal.
          - mieszkańcy centralnych punktów miast muszą się trochę przyzwyczaić. Nocne życie jest tak samo potrzebne naszym miastom jak lokatorzy. Nie możemy wymagać, by jednocześnie mieć i centrum, i beczenie kóz za oknem!
    • Gość: xyz Zabawić się na śmierć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 09:07
      Tylko to potraficie.
      • Gość: naw Re: Zabawić się na śmierć. IP: *.echostar.pl 21.03.13, 12:57
        Lepiej zamodlić się na śmierć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka