Gość: VAN
IP: *.proxy.aol.com
26.03.02, 04:28
Jak do tej pory, moje doswiadczenie wykazuje, ze Warszawa jest przodujacym
miastem na swiecie pod wzgledem reklamy "panienek". Jest to rzeczywiscie jedna
z niewielu dziedzin w ktorych przoduje.
Wystarczy zaparkowac samochod na pare minut czy wynajac pokoj w hotelu (nawet
pieciogwiazdkowym), a natychmiast pojawiaja sie wizytowki "panienek" wetkniete
za wycieraczke czy wsuniete bezczelnie pod drzwi pokoju. Niektore sa nawet
drukowane na plastiku z kalendarzykiem na odwrocie. Co do samochodow oczywiscie
preferowane sa te z zagraniczna rejestracja, chociaz reklama nie omija
ilokalnych numerow. W recepcji mozesz tlumaczyc do woli we wszystkich jezykach
swiata (wlaczajac rodzimy), ze takiej reklamy sobie nie zyczysz. Recepcjoniska
hotelowa podnosi blond glowke, trzepocze zaspanymi oczetami i udaje, ze nie wie
o co chodzi.
Kochani, nie kazdy gosc odwiedzajacy Warszawe przyjezdza tu na "panienki (ze
sie tak delikatnie wyraze). Czasami ma sie powaznych gosci, ktorzy nie sa
przyzwyczajeni do takich aroganckich reklam. "To" nie zawsze wspomaga bisiness.
Czy nie ma w Warszawie sposobu na likwidacje tej formy dzialalnosci reklamowej?
Pozdrowienia