plucha
10.08.04, 09:22
Wreszcie się tam wybraliśmy, przejeżdżam codziennie Płochocińską i zawsze
mnie korciło sprawdzić jak tam dają jeść, chociaż wygląd knajpy w sumie
niezbyt zachęcający (stateczek rodem z "Rejsu", dokładnie te klimaty).
No i w sobotę byliśmy. Specjalnością są ryby i faktycznie - jadłam
fantastyczną rybę maślaną z rusztu, polaną bardzo aromatycznym sosem
śmietanowym, do tego bardzo dobre ziemniaczki - opiekane, chrupkie i posypane
przyprawami z wierzchu, puszyste w środku. Mąż jadł schab faszerowany
pieczarkami, też był zadowolony. Na Białołęce jak na lekarstwo miejsc gdzie
można zjeść dobry obiad (jeszcze może u Węgra na Modlińskiej), Barkę polecam.